Znaleziono depesz: 10595
1999-12-30 20:49 Brat Roger: pokój i wolność zadaniem na 3 tysiąclecie (pełny tekst medytacji)

- W nadchodzącym tysiącleciu jedną z najpilniejszych spraw stanie się poszukiwanie pokoju i wolności - mówił 30 grudnia brat Roger podczas wieczornej modlitwy Europejskiego Spotkania Młodych Taizé w Warszawie.
Oto pełny tekst medytacji brata Rogera:
"Jesteśmy wzruszeni, że Warszawa przyjęła nas tak wspaniale. Ponieważ razem z moimi braćmi ze wspólnoty w Taizé od lat przyjmujemy tylu młodych Polaków, dobrze poznaliśmy dobro polskiego serca.
W Warszawie, jak w Taizé, razem z braćmi staramy się być świadomi, że Chrystus wzywa nas do prostoty, do tego, byśmy byli ubodzy według Ewangelii.
Kied.

Ale dzisiaj i zawsze będzie wspaniała nadzieja, Bóg przemienia ludzkie serca. I Bóg może zesłać nam, ponad trudnymi doświadczeniami, zadziwienie. Jakie? Zadziwienie radością, nawet jeśli będzie to radość całkiem niewielka.
W rozpoczynającym się nowym tysiącleciu jedną z najpilniejszych spraw będzie poszukiwanie pokoju, a także poszukiwanie wolności, tak wolności dla każdego człowieka na ziemi.
Jak to osiągnąć? Ewangelia pomaga nam zrozumieć, że to nie wielkie dary i zdolności decydują o najgłębszych zmianach w naszym życiu, ale przede wszystkim najpokorniejszy dar z siebie samego, aby rozumieć innych ludzi, przebaczać, kochać. I w taki sposób, wszędzie na ziemi człowiek najprostszy spośród najprostszych przyczynia się do tworzenia przyszłości pełnej zaufania, pokoju i wolności.
Ogromne możliwości nauki i technologii dają dziś niezrównane możliwości usunięcia cierpienia, głodu, przyjścia z pomocą najbardziej pokrzywdzonym.
A przecież, jakkolwiek niezbędne są te wielkie możliwości nauki, one same nie wystarczą. Pozostaje żywotne pytanie: jak byłaby przyszłość ludzkiej rodziny, gdybyśmy pewnego dnia obudzili się pewnego ranka w społeczeństwie całkowicie stechnicyzowanym, zniknęłyby jednak pokorne zaufanie do Boga, prostota serca, współczująca miłość okazywana cierpiącym?
Tak, jeśli nawet słabo znamy Ewangelię, jaka byłaby przyszłość rodziny ludzkiej bez tej pokornej rzeczywistości, która płynie prosto z Ewangelii?
Jeden z braci:
Co wieczór pozdrawiamy narody obecne na spotkaniu europejskim. Dzisiaj pozdrawiamy młodych z Bośni-Hercegowiny, Estonii, Łotwy, Litwy, Chorwacji, Republiki Czeskiej, Albanii, Słowacji i Turcji.
Pozdrawiamy także młodych Koreańczyków, Filipińczyków, Japończyków, przybyłych specjalnie na spotkanie, Hindusów, Indonezyjczyków, młodych z Malezji, Singapuru, Mianmar, Chin, Australii i Nowej Zelandii".
- / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 20:41 Trzeci dzień Europejskiego Spotkania Młodych w Warszawie (synteza)

- W rozpoczynającym się tysiącleciu najpilniejsze jest poszukiwanie pokoju i wolności - powiedział 30 grudnia brat Roger, założyciel wspólnoty z Taizé do niemal 70 tys. młodzieży z całej Europy i świata zgromadzonej wieczorem na warszawskim Torwarze. W południe trzeciego dnia Europejskiego Spotkania Młodych, Prymas Polski kard. Józef Glemp odprawił w największej z hal namiotowych Mszę św. W homilii podkreślił, że nowe tysiąclecie należy do młodzieży.
"W nowym tysiącleciu, które rozpoczynamy, jedną z najpilniejszych spraw będzie poszukiwanie pokoju, a także wolności - wolności dla każdego c.

Zastanawiając się jak to osiągnąć, powiedział, że nie tyle wielkie dary i zdolności decydują o zmianach i przyszłości świata, co przede wszystkim najpokorniejszy dar z siebie samego. Założyciel wspólnoty z Taizé przyznał następnie, że możliwości jakie stwarza obecna nauka i technologia, dają nieporównywalne możliwości usuwania cierpienia i głodu - przyjścia z pomocą najbardziej pokrzywdzonym. Przyznał jednak, że te środki nauki nie wystarczą jeśli nie będzie im towarzyszyć pokorna miłość. "Pozostaje żywotne pytanie jaka będzie przyszłość rodziny ludzkiej, jeśli pewnego ranka obudzimy się w społeczeństwie stechnicyzowanym, gdzie zniknęłaby pokorna miłość okazywana cierpiącym?" - zastanawiał się brat Roger. "Dziś i zawsze będzie nadzieja, że Bóg przemienia serca i - mimo od cierpienia - może dać zadziwienie radością, nawet jeśli będzie to radość niewielka - zapewnił brat Roger.
Natomiast Prymas Polski, który odprawił Mszę św. dla Polaków uczestniczących w Europejskim Spotkaniu Młodych zaapelował, by młodzież była dla innych przykładem nadziei i wiary: "Przynieście nadzieję, która otwiera się ku przyszłości. Nadzieja jest oczekiwaniem dobra w przyszłości. Wy macie otwierać przyszłość, bo nadchodzące stulecie należy do was". Kard. Glemp podkreślił, że Jezus przyniósł wolność wewnętrzną, a nie zewnętrzną, której wszyscy oczekiwali. "Wolność wewnętrzna, wolność ducha powinna kształtować ludzką cywilizację i ludzką kulturę" - dodał. "Źródłem prawdziwej miłości jest sam Bóg, a kto nie ma prawdziwej miłości, ten nie poznał Boga. Bądźcie silni waszą młodością, która smutnemu światu może przywrócić radość" - prosił młodzież z całej Europy zgromadzoną na warszawskiej Agrykoli.
Przed południem warszawskie parafie zorganizowały spotkania, dzięki którym ich młodzi goście mogli zapoznać się ze specyfiką prowadzonej działalności duszpasterskiej. Łzy wzruszenia i śpiew międzynarodowych kolęd - tak ponad 200 uczestników warszawskiego Spotkania Młodych zakwaterowanych na osiedlu Tarchomin, zapamiętało swoją przedpołudniową wizytę złożoną dziś w Domu Opieki Społecznej. Młodzi podzielili się na kilka wielonarodowościowych grup, z których każda udała się do innego pawilonu, by odwiedzając pensjonariuszy połamać się z nimi opłatkiem i śpiewać narodowe kolędy.
W ciągu całego dnia wielu młodych zwiedzało Warszawę i nawiązywało nowe, międzynarodowe znajomości. Na ulicach miasta panowała atmosfera śpiewów i tańców, wzajemnej życzliwości i prawdziwej integracji europejskiej.
- / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 20:41 Trzeci dzień Europejskiego Spotkania Młodych w Warszawie (synteza)

- W rozpoczynającym się tysiącleciu najpilniejsze jest poszukiwanie pokoju i wolności - powiedział 30 grudnia brat Roger, założyciel wspólnoty z Taizé do niemal 70 tys. młodzieży z całej Europy i świata zgromadzonej wieczorem na warszawskim Torwarze. W południe trzeciego dnia Europejskiego Spotkania Młodych, Prymas Polski kard. Józef Glemp odprawił w największej z hal namiotowych Mszę św. W homilii podkreślił, że nowe tysiąclecie należy do młodzieży.
"W nowym tysiącleciu, które rozpoczynamy, jedną z najpilniejszych spraw będzie poszukiwanie pokoju, a także wolności - wolności dla każdego c.

Zastanawiając się jak to osiągnąć, powiedział, że nie tyle wielkie dary i zdolności decydują o zmianach i przyszłości świata, co przede wszystkim najpokorniejszy dar z siebie samego. Założyciel wspólnoty z Taizé przyznał następnie, że możliwości jakie stwarza obecna nauka i technologia, dają nieporównywalne możliwości usuwania cierpienia i głodu - przyjścia z pomocą najbardziej pokrzywdzonym. Przyznał jednak, że te środki nauki nie wystarczą jeśli nie będzie im towarzyszyć pokorna miłość. "Pozostaje żywotne pytanie jaka będzie przyszłość rodziny ludzkiej, jeśli pewnego ranka obudzimy się w społeczeństwie stechnicyzowanym, gdzie zniknęłaby pokorna miłość okazywana cierpiącym?" - zastanawiał się brat Roger. "Dziś i zawsze będzie nadzieja, że Bóg przemienia serca i - mimo od cierpienia - może dać zadziwienie radością, nawet jeśli będzie to radość niewielka - zapewnił brat Roger.
Natomiast Prymas Polski, który odprawił Mszę św. dla Polaków uczestniczących w Europejskim Spotkaniu Młodych zaapelował, by młodzież była dla innych przykładem nadziei i wiary: "Przynieście nadzieję, która otwiera się ku przyszłości. Nadzieja jest oczekiwaniem dobra w przyszłości. Wy macie otwierać przyszłość, bo nadchodzące stulecie należy do was". Kard. Glemp podkreślił, że Jezus przyniósł wolność wewnętrzną, a nie zewnętrzną, której wszyscy oczekiwali. "Wolność wewnętrzna, wolność ducha powinna kształtować ludzką cywilizację i ludzką kulturę" - dodał. "Źródłem prawdziwej miłości jest sam Bóg, a kto nie ma prawdziwej miłości, ten nie poznał Boga. Bądźcie silni waszą młodością, która smutnemu światu może przywrócić radość" - prosił młodzież z całej Europy zgromadzoną na warszawskiej Agrykoli.
Przed południem warszawskie parafie zorganizowały spotkania, dzięki którym ich młodzi goście mogli zapoznać się ze specyfiką prowadzonej działalności duszpasterskiej. Łzy wzruszenia i śpiew międzynarodowych kolęd - tak ponad 200 uczestników warszawskiego Spotkania Młodych zakwaterowanych na osiedlu Tarchomin, zapamiętało swoją przedpołudniową wizytę złożoną dziś w Domu Opieki Społecznej. Młodzi podzielili się na kilka wielonarodowościowych grup, z których każda udała się do innego pawilonu, by odwiedzając pensjonariuszy połamać się z nimi opłatkiem i śpiewać narodowe kolędy.
W ciągu całego dnia wielu młodych zwiedzało Warszawę i nawiązywało nowe, międzynarodowe znajomości. Na ulicach miasta panowała atmosfera śpiewów i tańców, wzajemnej życzliwości i prawdziwej integracji europejskiej.
- / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 20:20 Warszawa: Wieczorna modlitwa młodych Europejczyków (opis)

W nadchodzącym tysiącleciu jedną z najpilniejszych spraw stanie się poszukiwanie pokoju i wolności - mówił 30 grudnia brat Roger podczas wieczornej modlitwy Europejskiego Spotkania Młodych. Modlitwę transmitowała Telewizja Polska i Eurowizja.
Obecność ekipy telewizyjnej zmieniła nieco charakter spotkania. Kilkanaście reflektorów rozświetliło jasnym światłem salę Torwaru, w której wieczorna modlitwa odbywała się zazwyczaj przy przygaszonym świetle.
Gdy na sali pojawił się brat Roger, młodzi ludzie powitali go gromkimi oklaskami.

Założyciel wspólnoty z Taizé usiadł - jak zwykle - w towarzystwie małych dzieci. Później, w trakcie modlitwy, zapaliły one kolejne świeczki na ołtarzu, a pod koniec rozniosły one światło po całej sali.
Wstępem do modlitwy był odczytany w czterech językach fragment Ewangelii św. Mateusza: Jesteście światłem świata i solą ziemi. (...) Nie zapala się też światła, i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim`.
Po długiej kilkunastominutowej medytacji w całkowitym milczeniu tysięcy młodych, przemówił brat Roger: `W nowym tysiącleciu, które rozpoczynamy, jedną z najpilniejszych spraw będzie poszukiwanie pokoju, a także wolności - wolności dla każdego człowieka na ziemi` - oświadczył.
Zastanawiając się jak to osiągnąć, powiedział, że nie tyle wielkie dary i zdolności decydują o zmianach i przyszłości świata, co przede wszystkim najpokorniejszy dar z siebie samego.
Powiedział , że możliwości jakie stwarza obecna nauka i technologia, dają co prawda wielkie możliwości usuwania cierpienia i głodu, ale dodał, że środki te nie wystarczą jeśli nie będzie im towarzyszyć pokorna miłość. `Pozostaje żywotne pytanie jaka będzie przyszłość rodziny ludzkiej, jeśli pewnego ranka obudzimy się w społeczeństwie stechnicyzowanym, gdzie zniknęłaby pokorna miłość okazywana cierpiącym?` - powiedział dosłownie.
`Dziś i zawsze będzie nadzieja, że Bóg przemienia serca i - mimo od cierpienia - może dać zadziwienie radością, nawet jeśli będzie to radość niewielka` - zapewnił brat Roger.
Następnie wszyscy uczestnicy spotkania modlili się za tych, którzy cierpią najbardziej wskutek wojen, jakie dziś toczą się na świecie. Także za ofiary powodzi w Wenezueli.
mr, mp / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 20:20 Warszawa: Wieczorna modlitwa młodych Europejczyków (opis)

W nadchodzącym tysiącleciu jedną z najpilniejszych spraw stanie się poszukiwanie pokoju i wolności - mówił 30 grudnia brat Roger podczas wieczornej modlitwy Europejskiego Spotkania Młodych. Modlitwę transmitowała Telewizja Polska i Eurowizja.
Obecność ekipy telewizyjnej zmieniła nieco charakter spotkania. Kilkanaście reflektorów rozświetliło jasnym światłem salę Torwaru, w której wieczorna modlitwa odbywała się zazwyczaj przy przygaszonym świetle.
Gdy na sali pojawił się brat Roger, młodzi ludzie powitali go gromkimi oklaskami.

Założyciel wspólnoty z Taizé usiadł - jak zwykle - w towarzystwie małych dzieci. Później, w trakcie modlitwy, zapaliły one kolejne świeczki na ołtarzu, a pod koniec rozniosły one światło po całej sali.
Wstępem do modlitwy był odczytany w czterech językach fragment Ewangelii św. Mateusza: Jesteście światłem świata i solą ziemi. (...) Nie zapala się też światła, i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim`.
Po długiej kilkunastominutowej medytacji w całkowitym milczeniu tysięcy młodych, przemówił brat Roger: `W nowym tysiącleciu, które rozpoczynamy, jedną z najpilniejszych spraw będzie poszukiwanie pokoju, a także wolności - wolności dla każdego człowieka na ziemi` - oświadczył.
Zastanawiając się jak to osiągnąć, powiedział, że nie tyle wielkie dary i zdolności decydują o zmianach i przyszłości świata, co przede wszystkim najpokorniejszy dar z siebie samego.
Powiedział , że możliwości jakie stwarza obecna nauka i technologia, dają co prawda wielkie możliwości usuwania cierpienia i głodu, ale dodał, że środki te nie wystarczą jeśli nie będzie im towarzyszyć pokorna miłość. `Pozostaje żywotne pytanie jaka będzie przyszłość rodziny ludzkiej, jeśli pewnego ranka obudzimy się w społeczeństwie stechnicyzowanym, gdzie zniknęłaby pokorna miłość okazywana cierpiącym?` - powiedział dosłownie.
`Dziś i zawsze będzie nadzieja, że Bóg przemienia serca i - mimo od cierpienia - może dać zadziwienie radością, nawet jeśli będzie to radość niewielka` - zapewnił brat Roger.
Następnie wszyscy uczestnicy spotkania modlili się za tych, którzy cierpią najbardziej wskutek wojen, jakie dziś toczą się na świecie. Także za ofiary powodzi w Wenezueli.
mr, mp / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 19:11 Wieczorna modlitwa młodzieży na Torwarze (krótka)

Jednocześnie w hali Torwaru oraz halach namiotowych na Agrykoli rozpoczęła się dziesiejsza wieczorna modlitwa w ramach XXII Europejskiego Spotkania Młodych w Warszawie.
Uczestniczy w niej 70 tys. młodzieży z różnych krajów Europy. Wszyscy śpiewają `pan jest mocą swojego ludu`. W cetrum hali, na niewielkim podium klęczy brat Roger w towarzystwie kilkunastu braci z Taizé.
Za chwilę założyciel wspólnoty wygłosi medytację biblijną. Modlitwę młodzieży zgromadzonej na Torwarze transmituje PR 2 Telewizji Polskiej.

.

Jednocześnie w hali Torwaru oraz halach namiotowych na Agrykoli rozpoczęła się dziesiejsza wieczorna modlitwa w ramach XXII Europejskiego Spotkania Młodych w Warszawie.
Uczestniczy w niej 70 tys. młodzieży z różnych krajów Europy. Wszyscy śpiewają `pan jest mocą swojego ludu`. W cetrum hali, na niewielkim podium klęczy brat Roger w towarzystwie kilkunastu braci z Taizé.
Za chwilę założyciel wspólnoty wygłosi medytację biblijną. Modlitwę młodzieży zgromadzonej na Torwarze transmituje PR 2 Telewizji Polskiej.

awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 19:11 Wieczorna modlitwa młodzieży na Torwarze (krótka)

Jednocześnie w hali Torwaru oraz halach namiotowych na Agrykoli rozpoczęła się dziesiejsza wieczorna modlitwa w ramach XXII Europejskiego Spotkania Młodych w Warszawie.
Uczestniczy w niej 70 tys. młodzieży z różnych krajów Europy. Wszyscy śpiewają `pan jest mocą swojego ludu`. W cetrum hali, na niewielkim podium klęczy brat Roger w towarzystwie kilkunastu braci z Taizé.
Za chwilę założyciel wspólnoty wygłosi medytację biblijną. Modlitwę młodzieży zgromadzonej na Torwarze transmituje PR 2 Telewizji Polskiej.

.

Jednocześnie w hali Torwaru oraz halach namiotowych na Agrykoli rozpoczęła się dziesiejsza wieczorna modlitwa w ramach XXII Europejskiego Spotkania Młodych w Warszawie.
Uczestniczy w niej 70 tys. młodzieży z różnych krajów Europy. Wszyscy śpiewają `pan jest mocą swojego ludu`. W cetrum hali, na niewielkim podium klęczy brat Roger w towarzystwie kilkunastu braci z Taizé.
Za chwilę założyciel wspólnoty wygłosi medytację biblijną. Modlitwę młodzieży zgromadzonej na Torwarze transmituje PR 2 Telewizji Polskiej.

awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 18:56 Młodzi Rosjanie interesują się życiem polskiej młodzieży

Jak zainteresować swoich rówieśników sprawami wiary - to zagadnienie, którego rozwiązania chce się uczyć prawosławna młodzież z Rosji od młodych polskich katolików zrzeszonych w różnych ruchach i stowarzyszeniach - powiedziała w rozmowie z KAI Natasza, prawosławna Rosjanka. Już po raz czwarty uczestniczy ona w Europejskich Spotkaniach Młodych organizowanych przez wspólnotę z Taizé, a w tym roku zgłosiła się do grupy pracy podczas XXII Europejskiego Spotkania Młodych w Warszawie.
Natasza przyjechała do Warszawy 24 grudnia i wigilię spędziła u sióstr zakonnych, u których została zakwaterowana.

Na co dzień pracuje w wytwórni filmowej w Moskwie i przygotowuje scenografie dla filmu i teatru. "Przyjechałam tutaj, bo chciałam pomóc wspólnocie z Taizé w przygotowaniu Europejskiego Spotkania Młodych w Warszawie" - powiedziała w rozmowie z KAI, dodając, że jednocześnie chciała spotkać swoich przyjaciół z różnych krajów. "Pochodzę z Rosji, a dla nas Rosjan przyjazd do Polski był szczególnie ważny, gdyż dobrze wiemy, że różnie się układały dzieje naszych krajów, zwłaszcza przed 70 laty. Myślę że mamy o czym rozmawiać" - wyznała.
Dla Nataszy, która należy do Cerkwi Prawosławnej uczestnictwo w Europejskich Spotkaniach Młodych jest "szkołą" otwartości na innych. "Wiem, że prawosławny Kościół nie jest tak otwarty, jakby tego chcieli ludzie młodzi i tego nie da się szybko zmienić. Jednak dzięki spotkaniom Taizé mamy okazję poznać wielu katolików i protestantów i dowiedzieć się jak oni przeżywają swoją wiarę" - stwierdziła. Dodała też, że dla Rosjan ważne jest doświadczenie polskich katolików. "Interesuje nas jaka jest wiara polskiej młodzieży, jak angażuje się ona w różnych ruchach i stowarzyszeniach kościelnych. U nas Kościoły dopiero się odradzają, dlatego chcemy się uczyć od was jak zachęcić naszych rówieśników do tego, by zechcieli przychodzić na nabożeństwa do Cerkwi" - wyjaśniła.
Korzystając z polskich doświadczeń młodzi Rosjanie chcą się zastanowić, co mogą jako wspólnota wierzących zrobić dla potrzebujących w swoim najbliższym otoczeniu. "W Rosji istnieją duże kontrasty społeczne: jedni są bardzo bogaci, inni zaś skrajnie biedni, a poza tym na ulicach rosyjskich miast coraz częściej można spotkać żebraków" - opowiadała Natasza o sytuacji społecznej w swoim kraju. "Na razie żeby pomóc tym ludziom w Moskwie przy cerkwi prawosławnej otworzyliśmy kuchnię dla ubogich i bezdomnych. Trzy razy w tygodniu korzystają z niej ludzie starzy i młodzi, alkoholicy i bezdomni" - dodała. "Przy tej okazji razem z nimi zastanawiamy się nad sensem ludzkiego życia. Często okazuje się, że mieszkanie, jedzenie, ubranie nie wystarczy by człowiek był szczęśliwy, gdyż ten potrzebuje, by dać mu nadzieję. Tego nauczyliśmy się w Taizé" - wyznała młoda Rosjanka.
wt
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 18:56 Młodzi Rosjanie interesują się życiem polskiej młodzieży

Jak zainteresować swoich rówieśników sprawami wiary - to zagadnienie, którego rozwiązania chce się uczyć prawosławna młodzież z Rosji od młodych polskich katolików zrzeszonych w różnych ruchach i stowarzyszeniach - powiedziała w rozmowie z KAI Natasza, prawosławna Rosjanka. Już po raz czwarty uczestniczy ona w Europejskich Spotkaniach Młodych organizowanych przez wspólnotę z Taizé, a w tym roku zgłosiła się do grupy pracy podczas XXII Europejskiego Spotkania Młodych w Warszawie.
Natasza przyjechała do Warszawy 24 grudnia i wigilię spędziła u sióstr zakonnych, u których została zakwaterowana.

Na co dzień pracuje w wytwórni filmowej w Moskwie i przygotowuje scenografie dla filmu i teatru. "Przyjechałam tutaj, bo chciałam pomóc wspólnocie z Taizé w przygotowaniu Europejskiego Spotkania Młodych w Warszawie" - powiedziała w rozmowie z KAI, dodając, że jednocześnie chciała spotkać swoich przyjaciół z różnych krajów. "Pochodzę z Rosji, a dla nas Rosjan przyjazd do Polski był szczególnie ważny, gdyż dobrze wiemy, że różnie się układały dzieje naszych krajów, zwłaszcza przed 70 laty. Myślę że mamy o czym rozmawiać" - wyznała.
Dla Nataszy, która należy do Cerkwi Prawosławnej uczestnictwo w Europejskich Spotkaniach Młodych jest "szkołą" otwartości na innych. "Wiem, że prawosławny Kościół nie jest tak otwarty, jakby tego chcieli ludzie młodzi i tego nie da się szybko zmienić. Jednak dzięki spotkaniom Taizé mamy okazję poznać wielu katolików i protestantów i dowiedzieć się jak oni przeżywają swoją wiarę" - stwierdziła. Dodała też, że dla Rosjan ważne jest doświadczenie polskich katolików. "Interesuje nas jaka jest wiara polskiej młodzieży, jak angażuje się ona w różnych ruchach i stowarzyszeniach kościelnych. U nas Kościoły dopiero się odradzają, dlatego chcemy się uczyć od was jak zachęcić naszych rówieśników do tego, by zechcieli przychodzić na nabożeństwa do Cerkwi" - wyjaśniła.
Korzystając z polskich doświadczeń młodzi Rosjanie chcą się zastanowić, co mogą jako wspólnota wierzących zrobić dla potrzebujących w swoim najbliższym otoczeniu. "W Rosji istnieją duże kontrasty społeczne: jedni są bardzo bogaci, inni zaś skrajnie biedni, a poza tym na ulicach rosyjskich miast coraz częściej można spotkać żebraków" - opowiadała Natasza o sytuacji społecznej w swoim kraju. "Na razie żeby pomóc tym ludziom w Moskwie przy cerkwi prawosławnej otworzyliśmy kuchnię dla ubogich i bezdomnych. Trzy razy w tygodniu korzystają z niej ludzie starzy i młodzi, alkoholicy i bezdomni" - dodała. "Przy tej okazji razem z nimi zastanawiamy się nad sensem ludzkiego życia. Często okazuje się, że mieszkanie, jedzenie, ubranie nie wystarczy by człowiek był szczęśliwy, gdyż ten potrzebuje, by dać mu nadzieję. Tego nauczyliśmy się w Taizé" - wyznała młoda Rosjanka.
wt
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 18:12 Europejskie Spotkanie Młodych: rozbawiona Starówka warszawska

Atmosfera zabawy, tańców, śpiewów, wzajemnej życzliwości i prawdziwej integracji europejskiej panuje 30 grudnia na ulicach Warszawy, gdzie trwa już trzeci dzień Europejskiego Spotkania Młodych. Wielu młodych zwiedza miasto i zawiązuje nowe, międzynarodowe znajomości.
Prawdziwe oblężenie przeżywa warszawska Starówka, gdzie już ustawiono scenę i rusztowania dla kamer przed jutrzejszą zabawą sylwestrową na placu Zamkowym. Właśnie trwają próby nagłośnienia, co skrzętnie wykorzystuje młodzież przybyła na Europejskie Spotkanie.

Pod Kolumną Zygmunta nieustannie trwają tańce w rytm muzyki z głośników. Wszystkiemu przypatrują się z uśmiechem ochroniarze i funkcjonariusze Straży Miejskiej, także czasem podrygujący w rytm muzyki. Niektórzy młodzi tańczą nawet w kolejkach po hamburgery. Wielu innych nie chcąc marznąć udało sie do pobliskich pubów, restauracji i kościołów. Przez warszawską archikatedrę św. Jana wciąż przewijają się grupy młodzieży podziwiającej jej architekturę; nie brakuje zwiedzających również w kościele św. Marcina przy ul. Piwnej, gdzie od września odbywały się czuwania modlitewne braci z Taizé. Na Starówce jest ciasno mimo niesprzyjającej aury: padającego śniegu i przenikliwego zimna. "Nie jesteśmy na modlitwie, bo chcieliśmy kiedyś zobaczyć miasto" - tłumaczył KAI Jakub z Nasielska, który razem ze znajomymi urządzał tańce pod Kolumną Zygmunta. "W Warszawie panuje teraz niezwykłe ciepło, życzliwość, klimat świetnej zabawy" - dodaje Małgorzata, jego koleżanka. Chwalą gościnność mieszkańców stolicy, przejawiającą się zwłaszcza w chętnie udzielanej pomocy w razie zgubienia się. "W autobusach mówią, jak mamy jechać, gdzie wysiąść; na ulicy ludzie uśmiechają się do nas z sympatią i z życzliwym zainteresowaniem nas obserwują" - opowiada Jakub. "Właśnie między innymi po to przyjechałam na Spotkanie" - dorzuca Gosia.
Jutro młodzi będą się bawić w parafiach na zorganizowanych zabawach sylwestrowych, poprzedzonych Mszą św. i modlitwą o pokój na świecie.
wt
ad / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 18:12 Europejskie Spotkanie Młodych: rozbawiona Starówka warszawska

Atmosfera zabawy, tańców, śpiewów, wzajemnej życzliwości i prawdziwej integracji europejskiej panuje 30 grudnia na ulicach Warszawy, gdzie trwa już trzeci dzień Europejskiego Spotkania Młodych. Wielu młodych zwiedza miasto i zawiązuje nowe, międzynarodowe znajomości.
Prawdziwe oblężenie przeżywa warszawska Starówka, gdzie już ustawiono scenę i rusztowania dla kamer przed jutrzejszą zabawą sylwestrową na placu Zamkowym. Właśnie trwają próby nagłośnienia, co skrzętnie wykorzystuje młodzież przybyła na Europejskie Spotkanie.

Pod Kolumną Zygmunta nieustannie trwają tańce w rytm muzyki z głośników. Wszystkiemu przypatrują się z uśmiechem ochroniarze i funkcjonariusze Straży Miejskiej, także czasem podrygujący w rytm muzyki. Niektórzy młodzi tańczą nawet w kolejkach po hamburgery. Wielu innych nie chcąc marznąć udało sie do pobliskich pubów, restauracji i kościołów. Przez warszawską archikatedrę św. Jana wciąż przewijają się grupy młodzieży podziwiającej jej architekturę; nie brakuje zwiedzających również w kościele św. Marcina przy ul. Piwnej, gdzie od września odbywały się czuwania modlitewne braci z Taizé. Na Starówce jest ciasno mimo niesprzyjającej aury: padającego śniegu i przenikliwego zimna. "Nie jesteśmy na modlitwie, bo chcieliśmy kiedyś zobaczyć miasto" - tłumaczył KAI Jakub z Nasielska, który razem ze znajomymi urządzał tańce pod Kolumną Zygmunta. "W Warszawie panuje teraz niezwykłe ciepło, życzliwość, klimat świetnej zabawy" - dodaje Małgorzata, jego koleżanka. Chwalą gościnność mieszkańców stolicy, przejawiającą się zwłaszcza w chętnie udzielanej pomocy w razie zgubienia się. "W autobusach mówią, jak mamy jechać, gdzie wysiąść; na ulicy ludzie uśmiechają się do nas z sympatią i z życzliwym zainteresowaniem nas obserwują" - opowiada Jakub. "Właśnie między innymi po to przyjechałam na Spotkanie" - dorzuca Gosia.
Jutro młodzi będą się bawić w parafiach na zorganizowanych zabawach sylwestrowych, poprzedzonych Mszą św. i modlitwą o pokój na świecie.
wt
ad / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 18:08 Warszawa: świadectwa młodych na spotkaniu Taizé

Po zakończeniu Mszy św. koncelebrowanej pod przewodnictwem Prymasa Polski 30 grudnia uczestnicy Europejskiego Spotkania Młodych wysłuchali krótkich świadectw swoich rówieśników. Można było usłyszeć wypowiedzi grupy chrześcijan z Białorusi, chłopaka na wózku inwalidzkim, ekipy odwiedzającej więźniów, grupy grekokatolików i dziewczyny, która zdecydowała się na roczny staż w Taizé.
"Chcę wam powiedzieć, że na Białorusi żyje wiara, a my jesteśmy tego przykładem" - zapewnił chłopak reprezentujący grupę naszych wschodnich sąsiadów.

Powiedział on, że na Białorusi zaczął się proces odradzania chrześcijaństwa. Młodzież zaśpiewała też zebranym dwie piosenki w ich ojczystym języku.
Przedstawiciel grekokatolików ze Lwowa przekonywał, że nie zawsze zwracamy się ku temu, co właściwe. "Przez własną głupotę czasem nie potrafimy wykorzystać naszej miłości, wolności i rozumu" - stwierdził.
Kolejna grupa to młodzi ludzie odwiedzający wrocławskie więzienia. Opowiedzieli oni o sytuacji osób skazanych - niektórzy z nich nie zostali nawet ochrzczeni - oraz o tym, na jakie trudności natrafiają odwiedzając zakład karny.
Następnie brat Marek z Taizé przedstawił Artura ze Śląska. Jest to młody chłopak na wózku inwalidzkim, który postanowił nie tracić nadziei z powodu własnego kalectwa. Jeżdżąc wózkiem elektrycznym po własnej miejscowości odwiedzał niepełnosprawnych, ponadto prowadzi chór parafialny, gra na organach, a niedawno w wyborach samorządowych został wybrany na radnego.
Na koniec młodzież usłyszała świadectwo Kasi, która zdecydowała się na roczny pobyt w Taizé. Kasia zachęcała też zebranych do odwiedzenia tej niezwykłej wspólnoty ekumenicznej we Francji; brat Marek dołączył się do zaproszenia i zauważył, że na spotkaniach w Taizé można doświadczyć większego wyciszenia niż podczas masowych spotkań sylwestrowych.
wt
mr / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 18:08 Warszawa: świadectwa młodych na spotkaniu Taizé

Po zakończeniu Mszy św. koncelebrowanej pod przewodnictwem Prymasa Polski 30 grudnia uczestnicy Europejskiego Spotkania Młodych wysłuchali krótkich świadectw swoich rówieśników. Można było usłyszeć wypowiedzi grupy chrześcijan z Białorusi, chłopaka na wózku inwalidzkim, ekipy odwiedzającej więźniów, grupy grekokatolików i dziewczyny, która zdecydowała się na roczny staż w Taizé.
"Chcę wam powiedzieć, że na Białorusi żyje wiara, a my jesteśmy tego przykładem" - zapewnił chłopak reprezentujący grupę naszych wschodnich sąsiadów.

Powiedział on, że na Białorusi zaczął się proces odradzania chrześcijaństwa. Młodzież zaśpiewała też zebranym dwie piosenki w ich ojczystym języku.
Przedstawiciel grekokatolików ze Lwowa przekonywał, że nie zawsze zwracamy się ku temu, co właściwe. "Przez własną głupotę czasem nie potrafimy wykorzystać naszej miłości, wolności i rozumu" - stwierdził.
Kolejna grupa to młodzi ludzie odwiedzający wrocławskie więzienia. Opowiedzieli oni o sytuacji osób skazanych - niektórzy z nich nie zostali nawet ochrzczeni - oraz o tym, na jakie trudności natrafiają odwiedzając zakład karny.
Następnie brat Marek z Taizé przedstawił Artura ze Śląska. Jest to młody chłopak na wózku inwalidzkim, który postanowił nie tracić nadziei z powodu własnego kalectwa. Jeżdżąc wózkiem elektrycznym po własnej miejscowości odwiedzał niepełnosprawnych, ponadto prowadzi chór parafialny, gra na organach, a niedawno w wyborach samorządowych został wybrany na radnego.
Na koniec młodzież usłyszała świadectwo Kasi, która zdecydowała się na roczny pobyt w Taizé. Kasia zachęcała też zebranych do odwiedzenia tej niezwykłej wspólnoty ekumenicznej we Francji; brat Marek dołączył się do zaproszenia i zauważył, że na spotkaniach w Taizé można doświadczyć większego wyciszenia niż podczas masowych spotkań sylwestrowych.
wt
mr / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 17:53 Fenomen śpiewów z Taizé to prostota protestantyzmu i prawosławia

Fenomen śpiewów z Taizé polega na ich prostocie, w czym pomaga oparcie ich na muzyce prawosławnej i chorale protestanckim - wyjaśnił w rozmowie z KAI muzykolog, opiekun chóru przy katedrze warszawsko-praskiej, ks. Piotr Śliwka.
Analiza tych śpiewów wykazuje, że zastosowano w kanonach prostą formę zwaną "ostinato", która jest przystępna dla wszystkich, łatwa do wykonania nawet dla osób bez umiejętności muzycznych oraz pomaga w modlitewnym skupieniu.
"Ostinato" polega na nieustannym powtarzaniu krótkich motywów muzycznych i tekstowych, których łatwo się nauczyć i zapamiętać - wyjaśnia ks.

Śliwka. W śpiewach z Taizé zastosowano właśnie tę formę oraz połączono ją z motywami zaczerpniętymi z chorału protestanckiego, na którym m.in. opierał się Bach i motywami z chorału prawosławnego. Dodatkowo muzykę tę uprzystępnia często używana tu łacina; proste i krótkie teksty łatwo zapamiętać i zrozumieć przez każdą grupę językową. "To wszystko idealnie odpowiada potrzebom takiej wspólnoty jak Taizé i łatwo wyciszyć tym tysiące młodych zgromadzonych na modlitwach" - mówi ks. Śliwka.
Każdy kanon oparty jest na podobnym schemacie harmonicznym, nie ma w nim skomplikowanych figur i kroków muzycznych; instrumentaliści nie potrzebują wcześniejszego przygotowania by akompaniować a w chórze może śpiewać każdy, kto ma słuch i był na dwóch próbach. "To prawdziwy fenomen w historii chrześcijaństwa, że do wielogłosowego śpiewu udaje się zaangażować tysiące zwykłych ludzi" - twierdzi muzykolog. W tej prostocie tkwi jednak, jego zdaniem, pewne niebezpieczeństwo. "Gdyby teraz tak się zachłysnąć tą muzyką i zrezygnować w kościołach z tradycyjnych śpiewów to kultura kościelna straciła by na tym bardzo wiele" - tłumaczy.
Kompozytorem większości śpiewów z Taizé, w tym większości tamtejszych "przebojów" jest zaprzyjaźniony ze wspólnotą braci J. Berthier. Kanony pisze też prawosławny kompozytor Aleksander Arkhangielski oraz sama wspólnota braci. Niektóre pieśni, jak np. "Bogoroditse Dievo" są wprost zaczerpnięte z prawosławnej liturgii. W Taizé powstało kilkanaście melodii części stałych Mszy św., w tym najwięcej do "Alleluja" i "Kyrie eleison", ponieważ to one używane są na każdej modlitwie: "Alleluja" przeplata zawsze jakiś psalm, zaś "Kyrie" śpiewa się podczas modlitwy prośby. Jak dotąd w studiach nagrano kilkanaście płyt i kaset z muzyką z Taizé w różnych językach. W tym francuskim miasteczku na każdorazowych rekolekcjach powstaje specjalna grupa muzyczna prowadząca modlitwy lub nagrywająca kasety.
Na warszawskim Europejskim Spotkaniu Młodych niewielki chór i grupa instrumentalna znajduje się w każdym namiocie modlitwy. Przeważnie akompaniuje flet prosty, klarnet i skrzypce.
wt
ad / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 17:53 Fenomen śpiewów z Taizé to prostota protestantyzmu i prawosławia

Fenomen śpiewów z Taizé polega na ich prostocie, w czym pomaga oparcie ich na muzyce prawosławnej i chorale protestanckim - wyjaśnił w rozmowie z KAI muzykolog, opiekun chóru przy katedrze warszawsko-praskiej, ks. Piotr Śliwka.
Analiza tych śpiewów wykazuje, że zastosowano w kanonach prostą formę zwaną "ostinato", która jest przystępna dla wszystkich, łatwa do wykonania nawet dla osób bez umiejętności muzycznych oraz pomaga w modlitewnym skupieniu.
"Ostinato" polega na nieustannym powtarzaniu krótkich motywów muzycznych i tekstowych, których łatwo się nauczyć i zapamiętać - wyjaśnia ks.

Śliwka. W śpiewach z Taizé zastosowano właśnie tę formę oraz połączono ją z motywami zaczerpniętymi z chorału protestanckiego, na którym m.in. opierał się Bach i motywami z chorału prawosławnego. Dodatkowo muzykę tę uprzystępnia często używana tu łacina; proste i krótkie teksty łatwo zapamiętać i zrozumieć przez każdą grupę językową. "To wszystko idealnie odpowiada potrzebom takiej wspólnoty jak Taizé i łatwo wyciszyć tym tysiące młodych zgromadzonych na modlitwach" - mówi ks. Śliwka.
Każdy kanon oparty jest na podobnym schemacie harmonicznym, nie ma w nim skomplikowanych figur i kroków muzycznych; instrumentaliści nie potrzebują wcześniejszego przygotowania by akompaniować a w chórze może śpiewać każdy, kto ma słuch i był na dwóch próbach. "To prawdziwy fenomen w historii chrześcijaństwa, że do wielogłosowego śpiewu udaje się zaangażować tysiące zwykłych ludzi" - twierdzi muzykolog. W tej prostocie tkwi jednak, jego zdaniem, pewne niebezpieczeństwo. "Gdyby teraz tak się zachłysnąć tą muzyką i zrezygnować w kościołach z tradycyjnych śpiewów to kultura kościelna straciła by na tym bardzo wiele" - tłumaczy.
Kompozytorem większości śpiewów z Taizé, w tym większości tamtejszych "przebojów" jest zaprzyjaźniony ze wspólnotą braci J. Berthier. Kanony pisze też prawosławny kompozytor Aleksander Arkhangielski oraz sama wspólnota braci. Niektóre pieśni, jak np. "Bogoroditse Dievo" są wprost zaczerpnięte z prawosławnej liturgii. W Taizé powstało kilkanaście melodii części stałych Mszy św., w tym najwięcej do "Alleluja" i "Kyrie eleison", ponieważ to one używane są na każdej modlitwie: "Alleluja" przeplata zawsze jakiś psalm, zaś "Kyrie" śpiewa się podczas modlitwy prośby. Jak dotąd w studiach nagrano kilkanaście płyt i kaset z muzyką z Taizé w różnych językach. W tym francuskim miasteczku na każdorazowych rekolekcjach powstaje specjalna grupa muzyczna prowadząca modlitwy lub nagrywająca kasety.
Na warszawskim Europejskim Spotkaniu Młodych niewielki chór i grupa instrumentalna znajduje się w każdym namiocie modlitwy. Przeważnie akompaniuje flet prosty, klarnet i skrzypce.
wt
ad / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 17:23 Prymas Polski odprawił Mszę św. dla uczestników Europejskiego Spotkania Młodych (opis)

"Nadchodzące tysiąclecie należy do was" - powiedział 30 grudnia Prymas Polski kard. Józef Glemp do 20 tysięcy uczestników Europejskiego Spotkania Młodych. W Mszy św. koncelebrowanej wraz z ks. Prymasem uczestniczyło ok. 200 kapłanów.
Na widok Prymasa, który bocznym przejściem wchodził do namiotu spotkań, młodzież zerwała się i powitała go oklaskami i okrzykami. Procesję na wejście otwierali harcerze, niosący Betlejemskie Światło Pokoju - ogień przekazany im przez skautów słowackich, przyniesiony z Betlejem.

Prymas Polski celebrował Eucharystię w ornacie i mitrze, które przywiózł z paryskiego spotkania młodzieży z Janem Pawłem II.
"Chcemy się zatrzymać u źródła zaufania, u Chrystusa; Prymasie, poprowadź nas do tego jedynego źródła" - prosił brat Marek z Taizé, witając kard. Glempa. W homilii ks. Prymas zaapelował do młodych ludzi, by byli dla innych przykładem nadziei i wiary: "Przynieście nadzieję, która otwiera się ku przyszłości. Nadzieja jest oczekiwaniem dobra w przyszłości. Wy macie otwierać przyszłość, bo nadchodzące stulecie należy do was".
Kard. Glemp podkreślił, że Jezus przyniósł wolność wewnętrzną, a nie zewnętrzną, której wszyscy oczekiwali. "Wolność wewnętrzna, wolność ducha powinna kształtować ludzką cywilizację i ludzką kulturę" - dodał.
"Źródłem prawdziwej miłości jest sam Bóg, a kto nie ma prawdziwej miłości, ten nie poznał Boga. Bądźcie silni waszą młodością, która smutnemu światu może przywrócić radość" - prosił młodzież z całej Europy zgromadzoną na warszawskiej Agrykoli. Zachęcał zebranych, by "zaczerpnęli sił duchowych z tego miasta". Przypomniał, że to Warszawa wydała takie wybitne postacie, jak: gen. Józef Sowiński, Romuald Traugutt, Krzysztof Kamil Baczyński, kard. Stefan Wyszyński czy ks. Jerzy Popiełuszko. Prymas prosił też, by młodzież rozlała ewangeliczną miłość na wszystkich ludzi.
Podczas liturgii Eucharystycznej chór wykonywał kanony z Taizé na przemian z polskimi kolędami, na które zebrani reagowali jeszcze silniej niż na kanony - śpiewali głośno, klaskając w rytm "Gdy się Chrystus rodzi" i "Bóg się rodzi".
Tuż przed błogosławieństwem kard. Prymas pożegnał się z młodzieżą i dodał ze współczuciem: "Przepraszam, że w Warszawie jest błoto". Po zakończeniu Eucharystii kilkanaścioro młodych ludzi złożyło krótkie świadectwa swojej wiary.
wt
mr / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 16:39 Kombatanci podzielą się opłatkiem z Prymasem Polski

Spotkanie opłatkowe polskich środowisk kombatantów z Prymasem Polski kard. Józefem Gelmpem odbędzie się 3 stycznia o godz. 17.00 w rezydencji Ks. Prymasa przy ul. Miodowej 17/19 w Warszawie - poinformował KAI bp Zbigniew Kraszewski, duszpasterz kombatantów.
.

Spotkanie opłatkowe polskich środowisk kombatantów z Prymasem Polski kard. Józefem Gelmpem odbędzie się 3 stycznia o godz. 17.00 w rezydencji Ks. Prymasa przy ul. Miodowej 17/19 w Warszawie - poinformował KAI bp Zbigniew Kraszewski, duszpasterz kombatantów.
- / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 16:39 Kombatanci podzielą się opłatkiem z Prymasem Polski

Spotkanie opłatkowe polskich środowisk kombatantów z Prymasem Polski kard. Józefem Gelmpem odbędzie się 3 stycznia o godz. 17.00 w rezydencji Ks. Prymasa przy ul. Miodowej 17/19 w Warszawie - poinformował KAI bp Zbigniew Kraszewski, duszpasterz kombatantów.
.

Spotkanie opłatkowe polskich środowisk kombatantów z Prymasem Polski kard. Józefem Gelmpem odbędzie się 3 stycznia o godz. 17.00 w rezydencji Ks. Prymasa przy ul. Miodowej 17/19 w Warszawie - poinformował KAI bp Zbigniew Kraszewski, duszpasterz kombatantów.
- / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 16:21 Taizé: młodzi Europejczycy modlili się w południe z bratem Rogerem

"Zapal w nas ogień Twej miłości, Chryste" - tak modlił się 30 grudnia brat Roger razem z 4 tys. młodzieży zgromadzonej w hali namiotowej "A" przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie. W modlitwie południowej w tym miejscu uczestniczyli głównie młodzi Węgrzy, Portugalczycy, Słoweńcy, Polacy, Włoch oraz młodzież z Rosji, Ukrainy, Litwy i Białorusi.
"Błogosław nas Duchu Święty!" - rozpoczął południową modlitwę brat Roger, po dłuższej chwili śpiewu łacińskich kanonów intonowanych przez kilkudziesięcioosobowy chór młodzieży z różnych krajów.

Modlitewne wezwanie "Zapal w nas ogień Twej miłości, Chryste" było głównym wątkiem krótkiej medytacji wygłoszonej przez brata Rogera m.in. w języku francuskim, polskim i portugalskim. "Pokrzep nas Jezu Chryste" - prosił w modlitwie brat Roger, otoczony grupką kilkuletnich dzieci, które z niecierpliwością czekały na chwilę, kiedy będą mogły zapalić świece. Co chwilę rozbrzmiewały śpiewy w różnych językach m.in. "Venite exultemus Domine", czy "Nada te turbe", ale punktem kulminacyjnym modlitwy był radosny kanon "Wysławiajcie Pana", śpiewany w języku polskim także przez Węgrów i Portugalczyków. Po odczytaniu przez młodych różnych narodowości fragmentu z Pisma Świętego zapadła cisza i słychać było tylko nawiew ciepłego powietrza do hali. Wszyscy przez kilka minut modlili się w milczeniu. Młodzież siedząca na karimatach rozłożonych na drewnianej podłodze pochyliła swe głowy, niektórzy utkwili swój wzrok w ikonach lub migocących ogniach lampek, inni wpatrywali się w modlitewną postawę brata Rogera. Nawet ochrona hali namiotowej starała się w tym czasie pozostać bez ruchu.
Po kilku minutach na nowo zabrzmiał modlitewny śpiew. Gdy brat Roger podniósł się i zmierzał do wyjścia śpiew chóru zagłuszyła burza oklasków, którymi młodzież pożegnała swego przewodnika modlitwy. Większość Polaków również zdecydowała się wówczas opuścić halę "A", by udać się do hali "C" na Mszę św. pod przewodnictwem Prymasa Polski kard. Józefa Glempa.
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-12-30 16:21 Taizé: młodzi Europejczycy modlili się w południe z bratem Rogerem

"Zapal w nas ogień Twej miłości, Chryste" - tak modlił się 30 grudnia brat Roger razem z 4 tys. młodzieży zgromadzonej w hali namiotowej "A" przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie. W modlitwie południowej w tym miejscu uczestniczyli głównie młodzi Węgrzy, Portugalczycy, Słoweńcy, Polacy, Włoch oraz młodzież z Rosji, Ukrainy, Litwy i Białorusi.
"Błogosław nas Duchu Święty!" - rozpoczął południową modlitwę brat Roger, po dłuższej chwili śpiewu łacińskich kanonów intonowanych przez kilkudziesięcioosobowy chór młodzieży z różnych krajów.

Modlitewne wezwanie "Zapal w nas ogień Twej miłości, Chryste" było głównym wątkiem krótkiej medytacji wygłoszonej przez brata Rogera m.in. w języku francuskim, polskim i portugalskim. "Pokrzep nas Jezu Chryste" - prosił w modlitwie brat Roger, otoczony grupką kilkuletnich dzieci, które z niecierpliwością czekały na chwilę, kiedy będą mogły zapalić świece. Co chwilę rozbrzmiewały śpiewy w różnych językach m.in. "Venite exultemus Domine", czy "Nada te turbe", ale punktem kulminacyjnym modlitwy był radosny kanon "Wysławiajcie Pana", śpiewany w języku polskim także przez Węgrów i Portugalczyków. Po odczytaniu przez młodych różnych narodowości fragmentu z Pisma Świętego zapadła cisza i słychać było tylko nawiew ciepłego powietrza do hali. Wszyscy przez kilka minut modlili się w milczeniu. Młodzież siedząca na karimatach rozłożonych na drewnianej podłodze pochyliła swe głowy, niektórzy utkwili swój wzrok w ikonach lub migocących ogniach lampek, inni wpatrywali się w modlitewną postawę brata Rogera. Nawet ochrona hali namiotowej starała się w tym czasie pozostać bez ruchu.
Po kilku minutach na nowo zabrzmiał modlitewny śpiew. Gdy brat Roger podniósł się i zmierzał do wyjścia śpiew chóru zagłuszyła burza oklasków, którymi młodzież pożegnała swego przewodnika modlitwy. Większość Polaków również zdecydowała się wówczas opuścić halę "A", by udać się do hali "C" na Mszę św. pod przewodnictwem Prymasa Polski kard. Józefa Glempa.
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 grudnia 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: początek 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT