Znaleziono depesz: 10763
2000-01-22 16:19 Warszawa: tradycyjna "choinka" dla podopiecznych Ruchu Obrony Życia

Kilkadziesiąt dzieci z rodzin ubogich otrzymało słodycze, owoce i zabawki podczas tradycyjnej "choinki", zorganizowanej 22 stycznia przez Ruch Obrony Życia przy parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie.
Pieniądze na ten cel ofiarowali parafianie podczas kwesty zorganizowanej 16 stycznia przez członków Ruchu. W czasie "choinki" uczniowie pobliskich szkół wystawili Jasełka, rodzice - w większości samotne matki - dzielili się opłatkiem i wspólnie śpiewali kolędy.
Ruch Obrony Życia im. Ks. Jerzego Popiełuszki przy parafii św.

Stanisława Kostki w Warszawie istnieje od 15 lat. Został założony po śmierci ks. Popiełuszki, 13 grudnia 1984 roku przez nieżyjącego już ks. Teofila Boguckiego. Obecnie w Ruchu zaangażowane jest 5 osób. Jak powiedziała KAI Maria Fabianowicz jedna z osób działających w Ruchu - jego celem jest niesienie pomocy matkom wahającym się czy przyjąć poczęte życie, rodzinom wielodzietnym oraz matkom samotnie wychowującym dzieci. Pomoc ta polega zarówno na wsparciu duchowym jak i materialnym. Pieniądze, a także rzeczy materialne Ruch otrzymuje od parafian "ponieważ działamy już od 15 lat więc ludzie wiedzą o nas i przynoszą nam to co mogą: odzież, pieniądze. Utrzymujemy także kontakt z innymi stowarzyszeniami tego typu, w związku z tym jeśli my nie możemy bezpośrednio pomóc wskazujemy miejsce gdzie osoba potrzebująca może ją uzyskać" - podkreśla M. Fabianowicz. Członkowie Ruchu mają stałe dyżury w parafii, osoby potrzebujące mogą się w tym czasie zgłaszać po pomoc. Od siedmiu lat wydawana jest także gazetka informacyjno-formacyjna pt. "Z kaplicy" - w styczniu wyszedł jej 70 numer.
mc / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 22 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-21 18:26 Warszawa: 25 tys. zł dla Centrum Zdrowia Dziecka

Aż 25 tys. złotych zebrano 21 stycznia podczas aukcji kopert ozdobionych przez chore dzieci. Aukcja, prowadzona przez znanych aktorów, była zwieńczeniem akcji "List o zdrowie", z której dochód zostanie przekazany na zakup sprzętu dla oddziału onkologii dziecięcej Centrum Zdrowia Dziecka.
Do organizatorów akcji list napisał premier RP Jerzy Buzek. "Cieszę się, że tylu ludzi zaangażowało się w inicjatywę ť;Listu o zdrowieŤ;, mającej pomóc małym pacjentom przezwyciężyć cierpienie i ból spowodowane chorobą.

Życzę wytrwałości i ofiarności. Dziękuję za akcję, która przynosi dobro i uśmiech" - napisał Prezes Rady Ministrów.
Inicjatorką akcji "List o zdrowie" jest Marzanna Graff-Oszczepalińska. "Kiedy moja córka była w szpitalu, to - jak to określiła - ť;sufitowałaŤ;, czyli patrzyła w sufit, nie uśmiechała się, w ogóle nie wiedziała co ze sobą zrobić. Gdy wyzdrowiała, powiedziała, że chce pomagać chorym dzieciom z Centrum Zdrowia Dziecka, dla których ciągle brakuje pieniążków. Stąd pomysł akcji" - wyjaśniła MiłośGraff-Oszczepalińska.
Na aukcji zostało wystawionych ponad 20 kopert wykonanych przez chore dzieci. Wyboru najlepszych prac dokonał znany grafik Andrzej Pągowski. Przez cały rok będą drukowane koperty-cegiełki, wzorowane na najładniejszych 20 projektach. Będzie je można kupić we wszystkich sklepach prowadzących sprzedaż kopert, a poznać je będzie można po napisie "List o zdrowie". Dochód ze sprzedaży kopert zostanie w przyszłym roku przekazany dla Centrum Zdrowia Dziecka.
Licytację projektów prowadziła prezenterka TVP Agata Młynarska, a pomagali jej aktorzy znani z telewizyjnych seriali: Jan Wieczorkowski i Kaja Paschalska z "Klanu", Andrzej Nejman ze "Złotopolskich", a także Anna Korcz, Paweł Deląg i Ewa Florczak. Najwięcej, bo aż 10 tys., zapłacono w sumie za koperty nr 1 z tęczą oraz nr 2 z wizerunkiem ryby - po 5 tys. za każdą.
Od samego początku akcję wspierał rzecznik Episkopatu Polski o. Adam Schulz. "Nie dowierzaliśmy, że ta akcja spotka się z tak dużym zrozumieniem i dużą ilością odpowiedzi. To są kartony listów i pocztówek" - powiedział KAI o. Schulz. Jego zdaniem wyjątkowość tej akcji polega na tym, że dzieci chore pomagają innym dzieciom chorym poprzez rysowanie kopert.
Patronat nad imprezą objął Minister Edukacji Narodowej Mirosław Handke.
ck
per / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-21 18:26 Warszawa: 25 tys. zł dla Centrum Zdrowia Dziecka

Aż 25 tys. złotych zebrano 21 stycznia podczas aukcji kopert ozdobionych przez chore dzieci. Aukcja, prowadzona przez znanych aktorów, była zwieńczeniem akcji "List o zdrowie", z której dochód zostanie przekazany na zakup sprzętu dla oddziału onkologii dziecięcej Centrum Zdrowia Dziecka.
Do organizatorów akcji list napisał premier RP Jerzy Buzek. "Cieszę się, że tylu ludzi zaangażowało się w inicjatywę ť;Listu o zdrowieŤ;, mającej pomóc małym pacjentom przezwyciężyć cierpienie i ból spowodowane chorobą.

Życzę wytrwałości i ofiarności. Dziękuję za akcję, która przynosi dobro i uśmiech" - napisał Prezes Rady Ministrów.
Inicjatorką akcji "List o zdrowie" jest Marzanna Graff-Oszczepalińska. "Kiedy moja córka była w szpitalu, to - jak to określiła - ť;sufitowałaŤ;, czyli patrzyła w sufit, nie uśmiechała się, w ogóle nie wiedziała co ze sobą zrobić. Gdy wyzdrowiała, powiedziała, że chce pomagać chorym dzieciom z Centrum Zdrowia Dziecka, dla których ciągle brakuje pieniążków. Stąd pomysł akcji" - wyjaśniła MiłośGraff-Oszczepalińska.
Na aukcji zostało wystawionych ponad 20 kopert wykonanych przez chore dzieci. Wyboru najlepszych prac dokonał znany grafik Andrzej Pągowski. Przez cały rok będą drukowane koperty-cegiełki, wzorowane na najładniejszych 20 projektach. Będzie je można kupić we wszystkich sklepach prowadzących sprzedaż kopert, a poznać je będzie można po napisie "List o zdrowie". Dochód ze sprzedaży kopert zostanie w przyszłym roku przekazany dla Centrum Zdrowia Dziecka.
Licytację projektów prowadziła prezenterka TVP Agata Młynarska, a pomagali jej aktorzy znani z telewizyjnych seriali: Jan Wieczorkowski i Kaja Paschalska z "Klanu", Andrzej Nejman ze "Złotopolskich", a także Anna Korcz, Paweł Deląg i Ewa Florczak. Najwięcej, bo aż 10 tys., zapłacono w sumie za koperty nr 1 z tęczą oraz nr 2 z wizerunkiem ryby - po 5 tys. za każdą.
Od samego początku akcję wspierał rzecznik Episkopatu Polski o. Adam Schulz. "Nie dowierzaliśmy, że ta akcja spotka się z tak dużym zrozumieniem i dużą ilością odpowiedzi. To są kartony listów i pocztówek" - powiedział KAI o. Schulz. Jego zdaniem wyjątkowość tej akcji polega na tym, że dzieci chore pomagają innym dzieciom chorym poprzez rysowanie kopert.
Patronat nad imprezą objął Minister Edukacji Narodowej Mirosław Handke.
ck
per / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-21 16:40 Hospicjum prosi o pomoc w zorganizowaniu zimowiska dla osieroconych dzieci

Zimowisko dla dzieci osieroconych w wyniku choroby nowotworowej któregoś z rodziców organizuje w Rabce Ośrodek Hospicjum Domowe Zgromadzenia Księży Marianów w Warszawie. Hospicjum zwraca się do ofiarodawców o wsparcie materialne dla tej inicjatywy.
Zimowisko jest ważną formą pomocy dla dzieci, które towarzyszą swoim umierającym rodzicom. Dyrektor hospicjum ks. Andrzej Dziedziul uważa, że taka sytuacja, choć niewątpliwie jest dramatem, nie musi mieć złego wpływu na psychikę dziecka. Jeśli otrzyma ono właściwą pomoc może po takim doświadczeniu stać się bardziej wrażliwe, dojrzałe emocjonalnie, .

Wiele jednak zależy od udzielonego mu wsparcia.
Pieniądze na pomoc w zorganizowaniu zimowiska można wpłacać na konto: Ośrodek Hospicjum Domowe, ul. Wileńska 69, 03-416 Warszawa, Bank PKO BP IV O/Warszawa, Konto Nr.: 10201042-226703-270-1
mc / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-21 16:40 Hospicjum prosi o pomoc w zorganizowaniu zimowiska dla osieroconych dzieci

Zimowisko dla dzieci osieroconych w wyniku choroby nowotworowej któregoś z rodziców organizuje w Rabce Ośrodek Hospicjum Domowe Zgromadzenia Księży Marianów w Warszawie. Hospicjum zwraca się do ofiarodawców o wsparcie materialne dla tej inicjatywy.
Zimowisko jest ważną formą pomocy dla dzieci, które towarzyszą swoim umierającym rodzicom. Dyrektor hospicjum ks. Andrzej Dziedziul uważa, że taka sytuacja, choć niewątpliwie jest dramatem, nie musi mieć złego wpływu na psychikę dziecka. Jeśli otrzyma ono właściwą pomoc może po takim doświadczeniu stać się bardziej wrażliwe, dojrzałe emocjonalnie, .

Wiele jednak zależy od udzielonego mu wsparcia.
Pieniądze na pomoc w zorganizowaniu zimowiska można wpłacać na konto: Ośrodek Hospicjum Domowe, ul. Wileńska 69, 03-416 Warszawa, Bank PKO BP IV O/Warszawa, Konto Nr.: 10201042-226703-270-1
mc / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-21 15:55 Polscy pallotyni w 150 lat od śmierci swojego założyciela (cz. 3)

W 150 lat po śmierci swojego założyciela - św. Wincentego Pallottiego, który zmarł 22 stycznia 1850 r. - polscy pallotyni obecni są w wielu dziedzinach życia Kościoła i społeczeństwa. - "Trudno nie dostrzec pracy polskich pallotynów w takich dziedzinach jak: apostolstwo książki, prowadzenie sanktuariów, krzewienie kultu Jezusa Miłosiernego i orędzia Matki Bożej z Fatimy, pracy misyjnej za wschodnią granicą i kontynentach poza Europą" - mówi bp. Edward Samsel, przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds.

Instytutów Życia Konsekrowanego. Według niego fakt, że właśnie pallotyn - ks. Czesław Parzyszek, przełożony Warszawskiej Prowincji Chrystusa Króla, jest przewodniczącym Konferencji i Konsulty Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce, dobitnie świadczy o roli i miejscu polskich pallotynów w geografii polskiego Kościoła.


Nowe inicjatywy
Przynajmniej w niektórych dziedzinach pallotyni byli prekursorami pracy Kościoła. "Ks. Jan Pałyga podejmował zwykle trudne tematy oraz inicjatywy. Starał się docierać do ludzi z pogranicza czy nawet wprost niewierzących - mówi o. Mirosław Paciuszkiewicz SJ. - Od lat prowadzi duszpasterstwo osób żyjących w związkach niesakramentalnych. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, ze apelował o zainteresowanie się losem tych ludzi i o większe otwarcie się na nich jeszcze przed Synodem Biskupów obradującym jesienią 1980 r. i przed ukazaniem się adhortacji apostolskiej Jana Pawła II "Familiaris consortio", która stanowiła przełom w duszpasterstwie rodzin". Obecnie ks. Jan Pałyga prowadzi dwa razy do roku: w Adwencie i w Wielkim Poście, rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych, prowadzi małe wspólnoty takich par, każdego miesiąca ma ok. 40 spotkań indywidualnych. Celem duszpasterstwa jest uświadomienie zarówno małżonkom, jak i kapłanom, iż mimo kanonicznej przeszkody w pełnym uczestniczeniu we Mszy św. osoby żyjące bez ślubu kościelnego dalej należą do Kościoła i mogą wypełniać swoje zobowiązania wynikające z sakramentu chrztu i bierzmowania.
Inna dziedzina, w której pallotyni nie dali się wyprzedzić to ruch obrony życia. "Ks. Ryszard Halwa jest prekursorem i weteranem walki o życie dzieci nie narodzonych - stwierdza Paweł Wosicki, przewodniczący Rady Ruchów Obrony Życia. - O jego działalności słyszałem już na przełomie lat 70. i 80. Działa w sposób wszechstronny: od organizowania kursów, obozów szkoleniowych po tworzenie domów bezpośredniej pomocy samotnym matkom i wydawanie Pisma "Moja Rodzina". Jego Ruch SOS rozwija się mocno. W naszej Federacji mamy 10 oddziałów tego Ruchu. Przy tym cechuje go wielkie zaangażowanie i skromność".
Kolejna dziedzina życia, gdzie pallotyni bardzo szybko odnaleźli swoje miejsce to praca z uzależnionymi. "Ks. Paweł Rosik jako jeden z pierwszych kapłanów podjął się pracy z narkomanami w czasie, gdy to nie było jeszcze tak popularne - mówi Kazimierz Jarzębski, lider ť;BetaniiŤ;, ośrodka terapeutycznego w Częstochowie. - Założony przez ks. Pawła Ruch ť;KaranŤ; dysponuje kompleksowa pomocą dla uzależnionych: ośrodki terapeutyczne, świetlice, punkty konsultacyjne, szkolenia. W ośrodkach terapeutycznych umiejętnie wprowadził do pracy elementy duchowości chrześcijańskiej". "Karan" prowadzi Ośrodek Rehabilitacyjny w Radomiu, Centrum Rozwoju
Osobowości w Warszawie, Radomiu, świetlice Socjoterapeutyczne w Warszawie, Elblągu, Kaliszu oraz punkty Konsultacyjne w Warszawie, Rzeszowie, Łańcucie. Poza tym ks. Paweł Rosik organizuje szkolenie kadr kleryckich, młodzieżowe grupy psychoedukacyjne, liczne prelekcje w szkołach, a każdego lata dzieci z rodzin patologicznych i uzależnionych mogą odpocząć na organizowanych przez niego "Wakacjach z Bogiem". Od paru lat ukazuje się kwartalnik "Karan" poświęcony problematyce uzależnień.
Również od innych trudnych środowisk nie uciekają pallotyni. Od kilku lat duchowi synowie św. Wincentego Pallottiego włączyli się w duszpasterstwo chorych poprzez służbę kapelanów czy prowadząc hospicjum w Gdańsku czy w Szczecinie. Są obecni także w duszpasterstwie więźniów. "Najpierw pallotyńscy klerycy przygotowywali się sami przez spotkania, dyskusję i modlitwę - mówi ks. Jan Sikorski, naczelny kapelan więziennictwa w Polsce - dopiero potem podęli służbę w więzieniach. Ich pomoc w więzieniu w Olszynce Grochowskiej była o tyle cenna, że wobec często zmieniających się kapelanów tego więzienia oni stanowili element stabilizujący".

Ks. Jerzy Limanówka SAC / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-21 15:55 Polscy pallotyni w 150 lat od śmierci swojego założyciela (cz. 3)

W 150 lat po śmierci swojego założyciela - św. Wincentego Pallottiego, który zmarł 22 stycznia 1850 r. - polscy pallotyni obecni są w wielu dziedzinach życia Kościoła i społeczeństwa. - "Trudno nie dostrzec pracy polskich pallotynów w takich dziedzinach jak: apostolstwo książki, prowadzenie sanktuariów, krzewienie kultu Jezusa Miłosiernego i orędzia Matki Bożej z Fatimy, pracy misyjnej za wschodnią granicą i kontynentach poza Europą" - mówi bp. Edward Samsel, przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds.

Instytutów Życia Konsekrowanego. Według niego fakt, że właśnie pallotyn - ks. Czesław Parzyszek, przełożony Warszawskiej Prowincji Chrystusa Króla, jest przewodniczącym Konferencji i Konsulty Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce, dobitnie świadczy o roli i miejscu polskich pallotynów w geografii polskiego Kościoła.


Nowe inicjatywy
Przynajmniej w niektórych dziedzinach pallotyni byli prekursorami pracy Kościoła. "Ks. Jan Pałyga podejmował zwykle trudne tematy oraz inicjatywy. Starał się docierać do ludzi z pogranicza czy nawet wprost niewierzących - mówi o. Mirosław Paciuszkiewicz SJ. - Od lat prowadzi duszpasterstwo osób żyjących w związkach niesakramentalnych. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, ze apelował o zainteresowanie się losem tych ludzi i o większe otwarcie się na nich jeszcze przed Synodem Biskupów obradującym jesienią 1980 r. i przed ukazaniem się adhortacji apostolskiej Jana Pawła II "Familiaris consortio", która stanowiła przełom w duszpasterstwie rodzin". Obecnie ks. Jan Pałyga prowadzi dwa razy do roku: w Adwencie i w Wielkim Poście, rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych, prowadzi małe wspólnoty takich par, każdego miesiąca ma ok. 40 spotkań indywidualnych. Celem duszpasterstwa jest uświadomienie zarówno małżonkom, jak i kapłanom, iż mimo kanonicznej przeszkody w pełnym uczestniczeniu we Mszy św. osoby żyjące bez ślubu kościelnego dalej należą do Kościoła i mogą wypełniać swoje zobowiązania wynikające z sakramentu chrztu i bierzmowania.
Inna dziedzina, w której pallotyni nie dali się wyprzedzić to ruch obrony życia. "Ks. Ryszard Halwa jest prekursorem i weteranem walki o życie dzieci nie narodzonych - stwierdza Paweł Wosicki, przewodniczący Rady Ruchów Obrony Życia. - O jego działalności słyszałem już na przełomie lat 70. i 80. Działa w sposób wszechstronny: od organizowania kursów, obozów szkoleniowych po tworzenie domów bezpośredniej pomocy samotnym matkom i wydawanie Pisma "Moja Rodzina". Jego Ruch SOS rozwija się mocno. W naszej Federacji mamy 10 oddziałów tego Ruchu. Przy tym cechuje go wielkie zaangażowanie i skromność".
Kolejna dziedzina życia, gdzie pallotyni bardzo szybko odnaleźli swoje miejsce to praca z uzależnionymi. "Ks. Paweł Rosik jako jeden z pierwszych kapłanów podjął się pracy z narkomanami w czasie, gdy to nie było jeszcze tak popularne - mówi Kazimierz Jarzębski, lider ť;BetaniiŤ;, ośrodka terapeutycznego w Częstochowie. - Założony przez ks. Pawła Ruch ť;KaranŤ; dysponuje kompleksowa pomocą dla uzależnionych: ośrodki terapeutyczne, świetlice, punkty konsultacyjne, szkolenia. W ośrodkach terapeutycznych umiejętnie wprowadził do pracy elementy duchowości chrześcijańskiej". "Karan" prowadzi Ośrodek Rehabilitacyjny w Radomiu, Centrum Rozwoju
Osobowości w Warszawie, Radomiu, świetlice Socjoterapeutyczne w Warszawie, Elblągu, Kaliszu oraz punkty Konsultacyjne w Warszawie, Rzeszowie, Łańcucie. Poza tym ks. Paweł Rosik organizuje szkolenie kadr kleryckich, młodzieżowe grupy psychoedukacyjne, liczne prelekcje w szkołach, a każdego lata dzieci z rodzin patologicznych i uzależnionych mogą odpocząć na organizowanych przez niego "Wakacjach z Bogiem". Od paru lat ukazuje się kwartalnik "Karan" poświęcony problematyce uzależnień.
Również od innych trudnych środowisk nie uciekają pallotyni. Od kilku lat duchowi synowie św. Wincentego Pallottiego włączyli się w duszpasterstwo chorych poprzez służbę kapelanów czy prowadząc hospicjum w Gdańsku czy w Szczecinie. Są obecni także w duszpasterstwie więźniów. "Najpierw pallotyńscy klerycy przygotowywali się sami przez spotkania, dyskusję i modlitwę - mówi ks. Jan Sikorski, naczelny kapelan więziennictwa w Polsce - dopiero potem podęli służbę w więzieniach. Ich pomoc w więzieniu w Olszynce Grochowskiej była o tyle cenna, że wobec często zmieniających się kapelanów tego więzienia oni stanowili element stabilizujący".

Ks. Jerzy Limanówka SAC / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-21 15:54 Polscy pallotyni w 150 lat od śmierci swojego założyciela (cz. 2)

W 150 lat po śmierci swojego założyciela - św. Wincentego Pallottiego, który zmarł 22 stycznia 1850 r. - polscy pallotyni obecni są w wielu dziedzinach życia Kościoła i społeczeństwa. - "Trudno nie dostrzec pracy polskich pallotynów w takich dziedzinach jak: apostolstwo książki, prowadzenie sanktuariów, krzewienie kultu Jezusa Miłosiernego i orędzia Matki Bożej z Fatimy, pracy misyjnej za wschodnią granicą i kontynentach poza Europą" - mówi bp. Edward Samsel, przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds.

Instytutów Życia Konsekrowanego. Według niego fakt, że właśnie pallotyn - ks. Czesław Parzyszek, przełożony Warszawskiej Prowincji Chrystusa Króla jest przewodniczącym Konferencji i Konsulty Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce, dobitnie świadczy o roli i miejscu polskich pallotynów w geografii polskiego Kościoła.

Działalność naukowo-dydaktyczna
W przekształconym z ATK Uniwersytecie Stefana Kardynała Wyszyńskiego pallotyni od lat mają swój znaczący udział. Od wielu lat z tą uczelnią na warszawskich Bielanach są związani pallotyńscy profesorowie: ks. Lucjan Balter, dogmatyk, ks. Witold Zdaniewicz, socjolog, ks. Paweł Góralczyk i ks. Zbigniew Sareło, moraliści; ks. Stanisław Kobielus, historyk sztuki; ks. Julian Warzecha - biblista czy wielu młodszych pracowników nauki. W ramach tego Uniwersytetu od lat w Ołtarzewie pallotyni prowadzą Instytut Teologii Apostolstwa, a w obecnym roku zacznie funkcjonować druga jego sekcja Instytut Życia Konsekrowanego. Znany jest też w Polsce ks. profesor Eugeniusz Weron, teolog laikatu, autor wielu książek i artykułów z tej dziedziny. Ks. Piotr Taras - socjolog, ks. Roman Dzwonkowski - znawca spraw Wschodu zaangażowani są w KUL.
Badaniem religijności Polaków zajmuje się pallotyński Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, który regularnie publikuje wciąż uaktualniane spisy duchowieństwa polskiego i parafii w Polsce. Ośrodek Sondaży Społecznych "Opinia" do tej pory przeprowadził socjologiczne badania postaw społeczno-religijnych Polaków w diecezjach włocławskiej, katowickiej, sandomierskiej i tarnowskiej. Nowym obszarem pracy Instytutu jest udział w międzynarodowym programie badawczym AFBRUCH: "Nowa sytuacja Kościoła w Europie Środkowej i Wschodniej w post-totalitarnych demokratycznych społeczeństwach". W programie bierze udział kilkadziesiąt ośrodków naukowych z 10 krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Od 1994 r. ISKK współpracuje z Głównym Urzędem Statystycznym. "Instytut Statystyki Kościoła jest profesjonalnym Zakładem badawczym - mówi dr Leszek Adamczuk, szef Zespołu Wyznań Religijnych i Narodowościowych w GUS. - Dzięki niemu GUS ma pełniejsze dane o Polsce. Znajduje to wyraz w jego publikacjach. Jest też dla GUS-u swoistym oknem na świat poprzez kontakt z Watykanem i łatwiejszym dostępem do danych ogólnokościelnych. Na pewno bez Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego dane GUS byłyby uboższe - zapewnia dr Adamczuk.
Sanktuaria
W geografii polskich sanktuariów pallotyńskie miejsca święte jak Częstochowa z Doliną Miłosierdzia, zakopiańskie Krzeptówki czy Hodyszewo na trwałe wpisały się już w dziedzictwo duchowe Ojczyzny. Koronacja Matki Bożej Czarnieckiej w diecezji radomskiej 5 września 1999 zgromadziła blisko 80 tys. wiernych. Ustanowione przez Prymasa Polski kard. Józefa Glempa Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Ożarowie Mazowieckim szybko zdobyło popularność w archidiecezji warszawskiej poprzez peregrynację obrazu Jezusa Miłosiernego, która zakończyła się 23 listopada ub. roku w święto Chrystusa Króla. Znane są sesje, sympozja, kongresy dla pogłębienia kultu fatimskiego czy kultu Miłosierdzia Bożego organizowane od wielu lat przez pallotyńskie Sekretariaty ds. Miłosierdzia Bożego, czy przez Sekretariat Fatimski. Ich owocem jest wiele pozycji książkowych czy też czasopismo "Apostoł Miłosierdzia Bożego", wydawany w wielu językach.

Zaangażowanie w ruchy odnowy i działalność charytatywną
Znana jest praca wielu pallotynów w Ruchu Rodzina Rodzin w Warszawie przy ul. Łazienkowskiej "Niezwykła jest posługa duszpasterska ks. Feliksa Folejewskiego w Rodzinie Rodzin - mówi Pani Barbara Dziobak, członkini Instytutu Pomocnic Kościoła i Zarządu RR - jego indywidualne podejście do każdego człowieka i rodziny wszystkich ujmuje". Przy wielu pallotyńskich ośrodkach prowadzona jest systematyczna praca charytatywna. Ks. Marek Kujawski w Szczecinie prowadzi dwa hospicja: domowe i stacjonarne "Gościniec Królowej Apostołów". Stanowczo za małe, bo chociaż obliczone jest na 15 osób, przebywa tam 17 chorych. W Poznaniu ks. Adam Borysik prowadzi Dom Chartytatywny "Przystań". Parafia Chrystusa Króla przy Skaryszewskiej w Warszawie w wigilię organizuje Mszę na Dworcu Wschodnim. W ubiegłym roku z tej okazji rozdano 1000 paczek i w domu parafialnym ks. Edmund Robek, proboszcz przyjął 98 osób na Wigilii.
W sklepie muzycznym niejednokrotnie można się natknąć na płytę kompaktową czy kasetę z utworami pallotyna. Ks. Andrzej Daniewicz do tej pory wydał dwie płyty: "Z tamtej strony drzwi" i "Trasa wokół słońca". Podziwiam ks. Andrzeja za to - zwierza się Marcin Pospieszalski - że umie godzić obowiązki kapłańskie z twórczym działaniem i jednoczesnym doskonaleniem siebie. Na swojej pierwszej płycie umiejętnościami gry na klawiszach dorównuje znanym polskim pianistom jazzowym".
Spośród polskich zgromadzeń pallotyni najwięcej młodzieży skupiają w ruchu oazowym. W czasie ostatnich wakacji z tej formy rekolekcji prowadzonych przez pallotynów na 16 turnusach skorzystało 1218 młodych ludzi. Stworzona przez ks. Tomasza Zaczkiewicza grupa ewangelizacyjna w ciągu ostatnich 4 lat przeprowadziła 25 serii rekolekcji ewangelizacyjnych. Grupa cieszy się coraz większym wzięciem: na najbliższy czas Wielkiego Postu mają już 11 zaproszeń do parafii z różnych stron Polski. "Pallotyni umieli doskonale włączyć się w ruch oazowy - mówi ks. Henryk Bolczyk, krajowy Moderator Ruchu Światło-Życie. - Moderator, ks. Tomasz Zaczkiewicz jest zawsze obecny na wszystkich Krajowych Zjazdach Moderatorów, co buduje jedność. Przez stworzenie dobrej grupy ewangelizacyjnej młodzieży, która przyjmuje zaproszenia z różnych parafii, jest otwarty na cały Kościół i jego potrzeby. Sądzę, że właśnie w oazie pallotyni realizują swój najważniejszy charyzmat zgromadzenia - zaangażowanie świeckich do pracy apostolskiej".
Ks. Jerzy Limanówka SAC / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-21 15:54 Polscy pallotyni w 150 lat od śmierci swojego założyciela (cz. 2)

W 150 lat po śmierci swojego założyciela - św. Wincentego Pallottiego, który zmarł 22 stycznia 1850 r. - polscy pallotyni obecni są w wielu dziedzinach życia Kościoła i społeczeństwa. - "Trudno nie dostrzec pracy polskich pallotynów w takich dziedzinach jak: apostolstwo książki, prowadzenie sanktuariów, krzewienie kultu Jezusa Miłosiernego i orędzia Matki Bożej z Fatimy, pracy misyjnej za wschodnią granicą i kontynentach poza Europą" - mówi bp. Edward Samsel, przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds.

Instytutów Życia Konsekrowanego. Według niego fakt, że właśnie pallotyn - ks. Czesław Parzyszek, przełożony Warszawskiej Prowincji Chrystusa Króla jest przewodniczącym Konferencji i Konsulty Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce, dobitnie świadczy o roli i miejscu polskich pallotynów w geografii polskiego Kościoła.

Działalność naukowo-dydaktyczna
W przekształconym z ATK Uniwersytecie Stefana Kardynała Wyszyńskiego pallotyni od lat mają swój znaczący udział. Od wielu lat z tą uczelnią na warszawskich Bielanach są związani pallotyńscy profesorowie: ks. Lucjan Balter, dogmatyk, ks. Witold Zdaniewicz, socjolog, ks. Paweł Góralczyk i ks. Zbigniew Sareło, moraliści; ks. Stanisław Kobielus, historyk sztuki; ks. Julian Warzecha - biblista czy wielu młodszych pracowników nauki. W ramach tego Uniwersytetu od lat w Ołtarzewie pallotyni prowadzą Instytut Teologii Apostolstwa, a w obecnym roku zacznie funkcjonować druga jego sekcja Instytut Życia Konsekrowanego. Znany jest też w Polsce ks. profesor Eugeniusz Weron, teolog laikatu, autor wielu książek i artykułów z tej dziedziny. Ks. Piotr Taras - socjolog, ks. Roman Dzwonkowski - znawca spraw Wschodu zaangażowani są w KUL.
Badaniem religijności Polaków zajmuje się pallotyński Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, który regularnie publikuje wciąż uaktualniane spisy duchowieństwa polskiego i parafii w Polsce. Ośrodek Sondaży Społecznych "Opinia" do tej pory przeprowadził socjologiczne badania postaw społeczno-religijnych Polaków w diecezjach włocławskiej, katowickiej, sandomierskiej i tarnowskiej. Nowym obszarem pracy Instytutu jest udział w międzynarodowym programie badawczym AFBRUCH: "Nowa sytuacja Kościoła w Europie Środkowej i Wschodniej w post-totalitarnych demokratycznych społeczeństwach". W programie bierze udział kilkadziesiąt ośrodków naukowych z 10 krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Od 1994 r. ISKK współpracuje z Głównym Urzędem Statystycznym. "Instytut Statystyki Kościoła jest profesjonalnym Zakładem badawczym - mówi dr Leszek Adamczuk, szef Zespołu Wyznań Religijnych i Narodowościowych w GUS. - Dzięki niemu GUS ma pełniejsze dane o Polsce. Znajduje to wyraz w jego publikacjach. Jest też dla GUS-u swoistym oknem na świat poprzez kontakt z Watykanem i łatwiejszym dostępem do danych ogólnokościelnych. Na pewno bez Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego dane GUS byłyby uboższe - zapewnia dr Adamczuk.
Sanktuaria
W geografii polskich sanktuariów pallotyńskie miejsca święte jak Częstochowa z Doliną Miłosierdzia, zakopiańskie Krzeptówki czy Hodyszewo na trwałe wpisały się już w dziedzictwo duchowe Ojczyzny. Koronacja Matki Bożej Czarnieckiej w diecezji radomskiej 5 września 1999 zgromadziła blisko 80 tys. wiernych. Ustanowione przez Prymasa Polski kard. Józefa Glempa Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Ożarowie Mazowieckim szybko zdobyło popularność w archidiecezji warszawskiej poprzez peregrynację obrazu Jezusa Miłosiernego, która zakończyła się 23 listopada ub. roku w święto Chrystusa Króla. Znane są sesje, sympozja, kongresy dla pogłębienia kultu fatimskiego czy kultu Miłosierdzia Bożego organizowane od wielu lat przez pallotyńskie Sekretariaty ds. Miłosierdzia Bożego, czy przez Sekretariat Fatimski. Ich owocem jest wiele pozycji książkowych czy też czasopismo "Apostoł Miłosierdzia Bożego", wydawany w wielu językach.

Zaangażowanie w ruchy odnowy i działalność charytatywną
Znana jest praca wielu pallotynów w Ruchu Rodzina Rodzin w Warszawie przy ul. Łazienkowskiej "Niezwykła jest posługa duszpasterska ks. Feliksa Folejewskiego w Rodzinie Rodzin - mówi Pani Barbara Dziobak, członkini Instytutu Pomocnic Kościoła i Zarządu RR - jego indywidualne podejście do każdego człowieka i rodziny wszystkich ujmuje". Przy wielu pallotyńskich ośrodkach prowadzona jest systematyczna praca charytatywna. Ks. Marek Kujawski w Szczecinie prowadzi dwa hospicja: domowe i stacjonarne "Gościniec Królowej Apostołów". Stanowczo za małe, bo chociaż obliczone jest na 15 osób, przebywa tam 17 chorych. W Poznaniu ks. Adam Borysik prowadzi Dom Chartytatywny "Przystań". Parafia Chrystusa Króla przy Skaryszewskiej w Warszawie w wigilię organizuje Mszę na Dworcu Wschodnim. W ubiegłym roku z tej okazji rozdano 1000 paczek i w domu parafialnym ks. Edmund Robek, proboszcz przyjął 98 osób na Wigilii.
W sklepie muzycznym niejednokrotnie można się natknąć na płytę kompaktową czy kasetę z utworami pallotyna. Ks. Andrzej Daniewicz do tej pory wydał dwie płyty: "Z tamtej strony drzwi" i "Trasa wokół słońca". Podziwiam ks. Andrzeja za to - zwierza się Marcin Pospieszalski - że umie godzić obowiązki kapłańskie z twórczym działaniem i jednoczesnym doskonaleniem siebie. Na swojej pierwszej płycie umiejętnościami gry na klawiszach dorównuje znanym polskim pianistom jazzowym".
Spośród polskich zgromadzeń pallotyni najwięcej młodzieży skupiają w ruchu oazowym. W czasie ostatnich wakacji z tej formy rekolekcji prowadzonych przez pallotynów na 16 turnusach skorzystało 1218 młodych ludzi. Stworzona przez ks. Tomasza Zaczkiewicza grupa ewangelizacyjna w ciągu ostatnich 4 lat przeprowadziła 25 serii rekolekcji ewangelizacyjnych. Grupa cieszy się coraz większym wzięciem: na najbliższy czas Wielkiego Postu mają już 11 zaproszeń do parafii z różnych stron Polski. "Pallotyni umieli doskonale włączyć się w ruch oazowy - mówi ks. Henryk Bolczyk, krajowy Moderator Ruchu Światło-Życie. - Moderator, ks. Tomasz Zaczkiewicz jest zawsze obecny na wszystkich Krajowych Zjazdach Moderatorów, co buduje jedność. Przez stworzenie dobrej grupy ewangelizacyjnej młodzieży, która przyjmuje zaproszenia z różnych parafii, jest otwarty na cały Kościół i jego potrzeby. Sądzę, że właśnie w oazie pallotyni realizują swój najważniejszy charyzmat zgromadzenia - zaangażowanie świeckich do pracy apostolskiej".
Ks. Jerzy Limanówka SAC / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-21 15:53 Polscy pallotyni w 150 lat od śmierci swojego założyciela (cz. 1)

W 150 lat po śmierci swojego założyciela - św. Wincentego Pallottiego, który zmarł 22 stycznia 1850 r. - polscy pallotyni obecni są w wielu dziedzinach życia Kościoła i społeczeństwa. - "Trudno nie dostrzec pracy polskich pallotynów w takich dziedzinach jak: apostolstwo książki, prowadzenie sanktuariów, krzewienie kultu Jezusa Miłosiernego i orędzia Matki Bożej z Fatimy, pracy misyjnej za wschodnią granicą i kontynentach poza Europą" - mówi bp. Edward Samsel, przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds.

Instytutów Życia Konsekrowanego. Według niego fakt, że właśnie pallotyn - ks. Czesław Parzyszek, przełożony Warszawskiej Prowincji Chrystusa Króla jest przewodniczącym Konferencji i Konsulty Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce, dobitnie świadczy o roli i miejscu polskich pallotynów w geografii polskiego Kościoła.
Stan aktualny
Od 1993 roku pallotyni w Polsce posiadają dwie prowincje. Zachodnią Polskę obejmuje Prowincja Zwiastowania Pańskiego z siedzibą w Poznaniu, a wschodnią - Prowincja Chrystusa Króla, której przełożony mieszka w Warszawie. W sumie liczą one 724 członków. W tym: 478 księży, 60 braci, 149 kleryków, 36 nowicjuszy. W Polsce pallotyni, pod względem liczebności, zajmują czwarte miejsce wśród zgromadzeń męskich po franciszkanach, salezjanach i franciszkanach konwentualnych. Pallotyn, biskup Alojzy Orszulik kieruje diecezją łowicką. Prowincjał ks. Czesław Parzyszek pełni także funkcję wiceprzewodniczącego Komisji Mieszanej: biskupi - wyżsi przełożeni i przewodniczącego Komisji Zakonnej ds. Współpracy z Laikatem. Od września ubiegłego roku ks. Jan Domian pełni funkcję kapelana Urzędu Prezydenckiego. Nie jest to jedyna wojskowa funkcja pallotyna, ks. Marek Strzelecki służy jako kapelan polskim żołnierzom w Kosowie.
W gronie 108 męczenników czasu wojny Ojciec Święty w czerwcu ubiegłego roku w czasie Mszy św. na placu Piłsudskiego beatyfikował dwóch pallotynów: ks. Józefa Stanka, bohaterskiego kapelana powstańców warszawskich zamordowanego przez hitlerowców we wrześniu 1944 oraz ks. Józefa Jankowskiego, zamęczonego w obozie oświęcimskim.

Praca misyjna
Wśród polskich męskich zgromadzeń wysyłających misjonarzy pallotyni znajdują się na czołowym miejscu. "Pallotyni chociaż nie są wprost instytutem misyjnym, to na tle panoramy polskich zgromadzeń mają bardzo dobrze zorganizowanie zaplecze pomocy dla misjonarzy" - twierdzi ks. Antoni Kmiecik, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce. Sekretariaty ds. Misji w Ząbkach k.Warszawy i w Częstochowie troszczą się o 78 polskich pallotynów pracujących w Afryce, Azji, Ameryce Południowej i Oceanii. Najbardziej znana pallotyńska misja to Rwanda, gdzie - szczególnie po krwawej wojnie domowej w 1994 - pallotyńscy misjonarze ofiarnie służą miejscowej ludności.
Również w samej Europie obecność polscy pallotyni prowadzą znaczącą działalność. "Trudno nie wspomnieć paryskiego ośrodka "Centre du Dialogue" i książek tam wydawanych, które w latach 80. były bardzo cenne - mówi bp Samsel - ale i teraz, w czasie mojego niedawnego spotkania w Baranowiczach na Białorusi z polskimi kapłanami najwięcej było pallotynów". Na Ukrainie polscy pallotyni prowadzą 8 parafii i z początkiem roku akademickiego 4 kleryków rozpoczęło studia w lwowskim seminarium. Pozostałych ośmiu studiuje w Ołtarzewie. Bp. Marcjan Trofimiak, ordynariusz diecezji łuckiej jest bardzo zadowolony z pracy polskich pallotynów na Ukrainie: "Bardzo dobrze wpisali się w nasz krajobraz duszpasterski - mówi miejscowy pasterz. - Stosują nowoczesne metody pracy i dzięki temu mają bardzo dobry kontakt tak z najmłodszymi, jak i z najstarszymi parafianami. Nie różnicują narodowości. Równie gorliwie służą Polakom, jak i Ukraińcom. Swoją postawą podbili sobie też serca kleru prawosławnego. Są więc ważnym elementem w działalności ekumenicznej na Ukrainie". Znana jest też ofiarna praca Sekretariatu Pallotyńskiego ds. Wschodu z siedzibą w Otwocku. Pallotyni wspierają też pracę duchowieństwa i świeckich na Słowacji budując Centrum Miłosierdzia Bożego w Smiżanach, czy formując apostołów świeckich poprzez pismo "Apostoł Miłosierdzia Bożego" jak również przez dom rekolekcyjny w Hrońskim Benadiku.

Działalność wydawnicza i pielgrzymkowa
Pallotyni w Polsce znani są też ze swojej działalności wydawniczej i pielgrzymkowej. Siedmiotomowe rozważania "Rozmowy z Bogiem" Franciso F. Carvajala wydane przez pallotyńskie Apostolicum w Zabkach znalazły się na liście bestsellerów w 1999 r. Ogółem sprzedano 15 tys. egzemplarzy tej książki. Poznańskie Pallottinum znane jest przede wszystkim z wydawania Biblii Tysiąclecia, ksiąg liturgicznych i podręczników. "Nie ma rankingu wydawców katolickich i dobrze, ale Apostolicum i Pallottinum są czołowymi wydawnictwami katolickimi w Polsce" - mówi ks. Marek Otolski MIC, prezes Stowarzyszenia Wydawców Katolickich. - "Na pewno z ich nazwami wiążą się księgi liturgiczne i nauczanie papieskie". Dużym plusem pracy wydawniczej pallotynów są dwie drukarnie, które współdziałają z wydawnictwami. Jestem im bardzo wdzięczny za zaangażowanie w prace Stowarzyszenia Wydawców Katolickich". Pallotyni wydają też znane czasopismo "Królowa Apostołów - Miejsca Święte".
W 1999 r. w pielgrzymkach pallotyńskiego duszpasterstwa pielgrzymkowego wzięło udział 5433 pątników w 134 grupach. Główne trasy to, oczywiście, Ziemia Święta i Rzym; sanktuaria maryjne: Lourdes i Fatima w Europie; Guadalupe, Aparecidy w Ameryce Południowej; pielgrzymki śladami dziedzictwa chrześcijańskiego na Patmos, Rodos - miejsca uświęcone działalnością św. Pawła czy do Sankt Petersburga. Pallotyni organizują też pielgrzymki do krajów skandynawskich, śladami dziedzictwa innych wyznań chrześcijańskich. Dużą popularnością cieszą egzotyczne "rekolekcje z Karolem de Foucauld" w Maroku. Ks. Waldemar Chrostowski, znany biblista z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, bardzo sobie ceni pallotyńskie pielgrzymki, w których często uczestniczy jako przewodnik.

- / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-21 15:53 Polscy pallotyni w 150 lat od śmierci swojego założyciela (cz. 1)

W 150 lat po śmierci swojego założyciela - św. Wincentego Pallottiego, który zmarł 22 stycznia 1850 r. - polscy pallotyni obecni są w wielu dziedzinach życia Kościoła i społeczeństwa. - "Trudno nie dostrzec pracy polskich pallotynów w takich dziedzinach jak: apostolstwo książki, prowadzenie sanktuariów, krzewienie kultu Jezusa Miłosiernego i orędzia Matki Bożej z Fatimy, pracy misyjnej za wschodnią granicą i kontynentach poza Europą" - mówi bp. Edward Samsel, przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds.

Instytutów Życia Konsekrowanego. Według niego fakt, że właśnie pallotyn - ks. Czesław Parzyszek, przełożony Warszawskiej Prowincji Chrystusa Króla jest przewodniczącym Konferencji i Konsulty Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce, dobitnie świadczy o roli i miejscu polskich pallotynów w geografii polskiego Kościoła.
Stan aktualny
Od 1993 roku pallotyni w Polsce posiadają dwie prowincje. Zachodnią Polskę obejmuje Prowincja Zwiastowania Pańskiego z siedzibą w Poznaniu, a wschodnią - Prowincja Chrystusa Króla, której przełożony mieszka w Warszawie. W sumie liczą one 724 członków. W tym: 478 księży, 60 braci, 149 kleryków, 36 nowicjuszy. W Polsce pallotyni, pod względem liczebności, zajmują czwarte miejsce wśród zgromadzeń męskich po franciszkanach, salezjanach i franciszkanach konwentualnych. Pallotyn, biskup Alojzy Orszulik kieruje diecezją łowicką. Prowincjał ks. Czesław Parzyszek pełni także funkcję wiceprzewodniczącego Komisji Mieszanej: biskupi - wyżsi przełożeni i przewodniczącego Komisji Zakonnej ds. Współpracy z Laikatem. Od września ubiegłego roku ks. Jan Domian pełni funkcję kapelana Urzędu Prezydenckiego. Nie jest to jedyna wojskowa funkcja pallotyna, ks. Marek Strzelecki służy jako kapelan polskim żołnierzom w Kosowie.
W gronie 108 męczenników czasu wojny Ojciec Święty w czerwcu ubiegłego roku w czasie Mszy św. na placu Piłsudskiego beatyfikował dwóch pallotynów: ks. Józefa Stanka, bohaterskiego kapelana powstańców warszawskich zamordowanego przez hitlerowców we wrześniu 1944 oraz ks. Józefa Jankowskiego, zamęczonego w obozie oświęcimskim.

Praca misyjna
Wśród polskich męskich zgromadzeń wysyłających misjonarzy pallotyni znajdują się na czołowym miejscu. "Pallotyni chociaż nie są wprost instytutem misyjnym, to na tle panoramy polskich zgromadzeń mają bardzo dobrze zorganizowanie zaplecze pomocy dla misjonarzy" - twierdzi ks. Antoni Kmiecik, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce. Sekretariaty ds. Misji w Ząbkach k.Warszawy i w Częstochowie troszczą się o 78 polskich pallotynów pracujących w Afryce, Azji, Ameryce Południowej i Oceanii. Najbardziej znana pallotyńska misja to Rwanda, gdzie - szczególnie po krwawej wojnie domowej w 1994 - pallotyńscy misjonarze ofiarnie służą miejscowej ludności.
Również w samej Europie obecność polscy pallotyni prowadzą znaczącą działalność. "Trudno nie wspomnieć paryskiego ośrodka "Centre du Dialogue" i książek tam wydawanych, które w latach 80. były bardzo cenne - mówi bp Samsel - ale i teraz, w czasie mojego niedawnego spotkania w Baranowiczach na Białorusi z polskimi kapłanami najwięcej było pallotynów". Na Ukrainie polscy pallotyni prowadzą 8 parafii i z początkiem roku akademickiego 4 kleryków rozpoczęło studia w lwowskim seminarium. Pozostałych ośmiu studiuje w Ołtarzewie. Bp. Marcjan Trofimiak, ordynariusz diecezji łuckiej jest bardzo zadowolony z pracy polskich pallotynów na Ukrainie: "Bardzo dobrze wpisali się w nasz krajobraz duszpasterski - mówi miejscowy pasterz. - Stosują nowoczesne metody pracy i dzięki temu mają bardzo dobry kontakt tak z najmłodszymi, jak i z najstarszymi parafianami. Nie różnicują narodowości. Równie gorliwie służą Polakom, jak i Ukraińcom. Swoją postawą podbili sobie też serca kleru prawosławnego. Są więc ważnym elementem w działalności ekumenicznej na Ukrainie". Znana jest też ofiarna praca Sekretariatu Pallotyńskiego ds. Wschodu z siedzibą w Otwocku. Pallotyni wspierają też pracę duchowieństwa i świeckich na Słowacji budując Centrum Miłosierdzia Bożego w Smiżanach, czy formując apostołów świeckich poprzez pismo "Apostoł Miłosierdzia Bożego" jak również przez dom rekolekcyjny w Hrońskim Benadiku.

Działalność wydawnicza i pielgrzymkowa
Pallotyni w Polsce znani są też ze swojej działalności wydawniczej i pielgrzymkowej. Siedmiotomowe rozważania "Rozmowy z Bogiem" Franciso F. Carvajala wydane przez pallotyńskie Apostolicum w Zabkach znalazły się na liście bestsellerów w 1999 r. Ogółem sprzedano 15 tys. egzemplarzy tej książki. Poznańskie Pallottinum znane jest przede wszystkim z wydawania Biblii Tysiąclecia, ksiąg liturgicznych i podręczników. "Nie ma rankingu wydawców katolickich i dobrze, ale Apostolicum i Pallottinum są czołowymi wydawnictwami katolickimi w Polsce" - mówi ks. Marek Otolski MIC, prezes Stowarzyszenia Wydawców Katolickich. - "Na pewno z ich nazwami wiążą się księgi liturgiczne i nauczanie papieskie". Dużym plusem pracy wydawniczej pallotynów są dwie drukarnie, które współdziałają z wydawnictwami. Jestem im bardzo wdzięczny za zaangażowanie w prace Stowarzyszenia Wydawców Katolickich". Pallotyni wydają też znane czasopismo "Królowa Apostołów - Miejsca Święte".
W 1999 r. w pielgrzymkach pallotyńskiego duszpasterstwa pielgrzymkowego wzięło udział 5433 pątników w 134 grupach. Główne trasy to, oczywiście, Ziemia Święta i Rzym; sanktuaria maryjne: Lourdes i Fatima w Europie; Guadalupe, Aparecidy w Ameryce Południowej; pielgrzymki śladami dziedzictwa chrześcijańskiego na Patmos, Rodos - miejsca uświęcone działalnością św. Pawła czy do Sankt Petersburga. Pallotyni organizują też pielgrzymki do krajów skandynawskich, śladami dziedzictwa innych wyznań chrześcijańskich. Dużą popularnością cieszą egzotyczne "rekolekcje z Karolem de Foucauld" w Maroku. Ks. Waldemar Chrostowski, znany biblista z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, bardzo sobie ceni pallotyńskie pielgrzymki, w których często uczestniczy jako przewodnik.

- / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-21 14:04 Ewangelizacja domaga się kontynuacji - sympozjum u pallotynów

Ewangelizacja domaga się kontynuacji - podkreślali 21 stycznia duchowni i świeccy zaangażowani w prowadzenie rekolekcji i różnych inicjatyw ewangelizacyjnych dla szkół, parafii, seminariów duchownych, a takze dla środowisk tzw. trudnej młodzieży. W drugim dniu odbywającego się w seminarium księży pallotynów w Ożarowie sympozjum nt. "Nowa ewangelizacja u progu trzeciego tysiąclecia" o swoich doświadczeniach ewangelizacyjnych opowiedzieli m.in. ks. Przemysław Kopf z Poznania, pallotyńska diakonia ewangelizacji Ruchu Światło-Życie oraz związany z Odnową w Duchu Świętym ks.

Mirosław Nowosielski.
Ks. Przemysław Kopf przez osiem lat przyjeżdżał do Jarocina by ewangelizować uczestników odbywającego się tam festiwalu. "Nie wiem czy komuś tam pomogłem, ale wiem, że pomogłem samemu sobie autentycznie przeżywać kapłaństwo" - wyznał. Dzięki spotkaniom ze zbuntowaną młodzieżą, która opowiadała mu o swoich problemach i bólu poznał powody ich kontestacji. Wtedy zrozumiał, że Kościół powinien odważyć się pomagać takim ludziom a nie odwracać się od nich. Zrodziła się wówczas myśl o założeniu chrześcijańskiego domu, w którym młodzi ludzie, którzy się pogubili będą mogli zacząć na nowo żyć: porzucić patologiczne środowiska dotychczasowych kolegów, zerwać z narkotykami oraz podjąć przerwaną naukę czy pracę itp. Wszystko zaczęło się od tego, gdy ks. Kopf, wówczas wikariusz jednej z poznańskich parafii, przenocował na jedną noc chłopaka, który nie miał, gdzie się podziać. Potem pojawiali się następni uciekinierzy przed kolegami-egzekutorami długów za narkotyki. Takie były początki domu dla młodzieży - opowiadał ks. Kopf o swoich doświadczaniach ewanglizacyjnych trudnej młodzieży. "Każdy młody człowiek, który szuka pomocy i nie będzie umiał jej znaleźć - w moim domu znajdzie przystań" - zapewnił. W jego przekonaniu wielu ludziom można pomóc ale trzeba im towarzyszyć przez dłuższy czas. Nie wystarczy jednorazowe spotkanie czy kilkudniowe rekolekcje gdyż to dopiero początek drogi do nawrócenia i zarazem powrotu do życia w społeczeństwie - uważa. "Bankructwo polityki resocjalizacyjnej w domach poprawczych" jaką zaobserwował gdy pracował jako kapelan tego rodzaju placówki, utrzymuje go w przekonaniu o potrzebie istnienia chrześcijańskich miejsc powrotu do normalności.
O doświadczeniach prowadzenia rekolekcji ewangelizacyjnych dla młodzieży, szkół czy nawet całych parafii opowiadali członkowie diakonii ewangelizacyjnej Ruchu Światło-Życie, którą koordynuje pallotyn ks. Tomasz Zaczkiewicz. Ta sześćdziesięcioosobowa grupa specjalizuje się w kilkudniowych rekolekcjach ewangelizacyjnych, w czasie których głoszone jest orędzie o Bożej miłości, grzeszności człowieka, Jezusie Chrystusie - Zbawicielu człowieka i potrzebie przemiany własnego życia. Muzyka i prezentowane pantomimy pomagają uczestnikom rekolekcji przyjąć słyszane sercem podczas rekolekcji prawdy ewangeliczne. Dużą rolę odgrywają również tzw. świadectwa - wypowiedzi o przemianie życia będącej konsekwencją nawrócenia. Podczas rekolekcji zawsze jest też okazja do spotkań w grupach, rozmów, modlitwy wstawienniczej - opowiadali o swoich doświadczeniach członkowie diakonii ewangelizacji. Na zakończenie zazwyczaj zachęcają uczestników rekolekcji do osobistych wypowiedzi nt. spotkania. W jednym z miast, po takim zaproszeniu do mikrofonu podszedł młody mężczyzna związany z subkulturą młodzieżową i powiedział: "Ja niewiele z tego rozumiem, ale wiem jedno: dawno nie byłem u spowiedzi, a teraz poszedłem". Po rekolekcjach, osoby zainteresowane dalszą formacją chrześcijańską, kierowane są m.in. do działających w parafiach grup formacyjnych Ruchu Światło-Życie.
Natomiast o specyfice prowadzenia rekolekcji ewangelizacyjnych w seminariach duchownych mówił podczas sympozjum ks. Mirosław Nowosielski, wykładowca UKSW, związany z Odnową w Duchu Świętym. Ks. Nowosielski wraz z ks. Mirosławem Cholewą i kilkunastoosobową grupą świeckich przeprowadzili już takie rekolekcje w trzynastu polskich seminariach duchownych. Według ks. Nowosielskiego istnieje również potrzeba ewangelizacji kandydatów do kapłaństwa. Nierzadko zdarza się, że czasie formacji i studiów seminaryjnych klerycy koncentrują się na tym by być pobożnymi i nie wykraczać poza seminaryjny regulamin, a zaniedbują osobistą formację do dojrzałości chrześcijańskiej. Wielu przy okazji rekolekcji ewangelizacyjnych w seminarium duchownym, spotyka się z tym, że prowadzącymi rekolekcje mogą być również świeccy towarzyszący kapłanowi.
awo / Ożarów Maz.
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-21 14:04 Ewangelizacja domaga się kontynuacji - sympozjum u pallotynów

Ewangelizacja domaga się kontynuacji - podkreślali 21 stycznia duchowni i świeccy zaangażowani w prowadzenie rekolekcji i różnych inicjatyw ewangelizacyjnych dla szkół, parafii, seminariów duchownych, a takze dla środowisk tzw. trudnej młodzieży. W drugim dniu odbywającego się w seminarium księży pallotynów w Ożarowie sympozjum nt. "Nowa ewangelizacja u progu trzeciego tysiąclecia" o swoich doświadczeniach ewangelizacyjnych opowiedzieli m.in. ks. Przemysław Kopf z Poznania, pallotyńska diakonia ewangelizacji Ruchu Światło-Życie oraz związany z Odnową w Duchu Świętym ks.

Mirosław Nowosielski.
Ks. Przemysław Kopf przez osiem lat przyjeżdżał do Jarocina by ewangelizować uczestników odbywającego się tam festiwalu. "Nie wiem czy komuś tam pomogłem, ale wiem, że pomogłem samemu sobie autentycznie przeżywać kapłaństwo" - wyznał. Dzięki spotkaniom ze zbuntowaną młodzieżą, która opowiadała mu o swoich problemach i bólu poznał powody ich kontestacji. Wtedy zrozumiał, że Kościół powinien odważyć się pomagać takim ludziom a nie odwracać się od nich. Zrodziła się wówczas myśl o założeniu chrześcijańskiego domu, w którym młodzi ludzie, którzy się pogubili będą mogli zacząć na nowo żyć: porzucić patologiczne środowiska dotychczasowych kolegów, zerwać z narkotykami oraz podjąć przerwaną naukę czy pracę itp. Wszystko zaczęło się od tego, gdy ks. Kopf, wówczas wikariusz jednej z poznańskich parafii, przenocował na jedną noc chłopaka, który nie miał, gdzie się podziać. Potem pojawiali się następni uciekinierzy przed kolegami-egzekutorami długów za narkotyki. Takie były początki domu dla młodzieży - opowiadał ks. Kopf o swoich doświadczaniach ewanglizacyjnych trudnej młodzieży. "Każdy młody człowiek, który szuka pomocy i nie będzie umiał jej znaleźć - w moim domu znajdzie przystań" - zapewnił. W jego przekonaniu wielu ludziom można pomóc ale trzeba im towarzyszyć przez dłuższy czas. Nie wystarczy jednorazowe spotkanie czy kilkudniowe rekolekcje gdyż to dopiero początek drogi do nawrócenia i zarazem powrotu do życia w społeczeństwie - uważa. "Bankructwo polityki resocjalizacyjnej w domach poprawczych" jaką zaobserwował gdy pracował jako kapelan tego rodzaju placówki, utrzymuje go w przekonaniu o potrzebie istnienia chrześcijańskich miejsc powrotu do normalności.
O doświadczeniach prowadzenia rekolekcji ewangelizacyjnych dla młodzieży, szkół czy nawet całych parafii opowiadali członkowie diakonii ewangelizacyjnej Ruchu Światło-Życie, którą koordynuje pallotyn ks. Tomasz Zaczkiewicz. Ta sześćdziesięcioosobowa grupa specjalizuje się w kilkudniowych rekolekcjach ewangelizacyjnych, w czasie których głoszone jest orędzie o Bożej miłości, grzeszności człowieka, Jezusie Chrystusie - Zbawicielu człowieka i potrzebie przemiany własnego życia. Muzyka i prezentowane pantomimy pomagają uczestnikom rekolekcji przyjąć słyszane sercem podczas rekolekcji prawdy ewangeliczne. Dużą rolę odgrywają również tzw. świadectwa - wypowiedzi o przemianie życia będącej konsekwencją nawrócenia. Podczas rekolekcji zawsze jest też okazja do spotkań w grupach, rozmów, modlitwy wstawienniczej - opowiadali o swoich doświadczeniach członkowie diakonii ewangelizacji. Na zakończenie zazwyczaj zachęcają uczestników rekolekcji do osobistych wypowiedzi nt. spotkania. W jednym z miast, po takim zaproszeniu do mikrofonu podszedł młody mężczyzna związany z subkulturą młodzieżową i powiedział: "Ja niewiele z tego rozumiem, ale wiem jedno: dawno nie byłem u spowiedzi, a teraz poszedłem". Po rekolekcjach, osoby zainteresowane dalszą formacją chrześcijańską, kierowane są m.in. do działających w parafiach grup formacyjnych Ruchu Światło-Życie.
Natomiast o specyfice prowadzenia rekolekcji ewangelizacyjnych w seminariach duchownych mówił podczas sympozjum ks. Mirosław Nowosielski, wykładowca UKSW, związany z Odnową w Duchu Świętym. Ks. Nowosielski wraz z ks. Mirosławem Cholewą i kilkunastoosobową grupą świeckich przeprowadzili już takie rekolekcje w trzynastu polskich seminariach duchownych. Według ks. Nowosielskiego istnieje również potrzeba ewangelizacji kandydatów do kapłaństwa. Nierzadko zdarza się, że czasie formacji i studiów seminaryjnych klerycy koncentrują się na tym by być pobożnymi i nie wykraczać poza seminaryjny regulamin, a zaniedbują osobistą formację do dojrzałości chrześcijańskiej. Wielu przy okazji rekolekcji ewangelizacyjnych w seminarium duchownym, spotyka się z tym, że prowadzącymi rekolekcje mogą być również świeccy towarzyszący kapłanowi.
awo / Ożarów Maz.
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-20 20:05 O Trójcy Świętej i św. Wincentym Pallottim podczas sympozjum nt. ewangelizacji

O przykładzie św. Wincentego Pallottiego w ewangelizacji oraz o Trójcy Świętej, z której wypływa wszelka ewangelizacja mówili 20 stycznia ks. dr Franciszek Mickiewicz i o. Tomasz Alexiewicz. Wystąpili oni podczas dwudniowego sympozjum "Nowa ewangelizacja u progu trzeciego tysiąclecia", które z inicjatywy kleryków odbywa się w seminarium księży pallotynów w Ożarowie Mazowieckim.
Ks. Franciszek Mickiewicz wyjaśniał zebranym, w jaki sposób rozumiał głoszenie Ewangelii św. Wincenty Pallotti. Święty żył w czasach poważnego kryzysu powołań kapłańskich i zakonnych, gorliwości wiernych, a także insty.

Wincenty dostrzegał potrzebę zaangażowania w ewangelizację także tych osób, które choć nie były kapłanami - według słów świętego - "przygotowują serca ludzkie do przyjęcia Słowa Bożego". Jego idee spotkały się ze sprzeciwem urzędników Państwa Kościelnego, którzy stanowili wtedy normalny aparat państwowy.
Św. Wincenty widział potrzebę rozkrzewiania wiary i jej obrony, a także nawracania heretyków i pogan. Uważał jednak, że najpierw trzeba rozpalić wiarę w mało gorliwych katolikach, dopiero później wśród innych. Święty pisał o potrzebie nauczania religii katolickiej, przystępnego wyjaśniania Ewangelii, prowadzenia ćwiczeń duchownych oraz pisania i rozpowszechniania książek. Wincenty troszczył się o nowe powołania i uważał, że szeroką wiedzę trzeba umieć połączyć z pełnią ducha. Święty opowiadał się za wspieraniem w pierwszym rzędzie istniejących instytucji kościelnych, a dopiero potem za tworzeniem nowych - tłumaczył ks. Mickiewicz.
Z kolei o. Tomasz Alexiewicz, w opartym na biblijnych cytatach wykładzie, starał się wyjaśnić, w jaki sposób ewangelizacja bierze początek w Trójcy Świętej. "Nie, nie potrzebuję specjalnych podniet - żartował na temat ewangelizacji o. Aleksiewicz - bo mam moc od Ducha Świętego". Dominikanin wymienił biblijne warunki, jakie powinien spełniać ewangelizator: musi być świadkiem Jezusa, Jego uczniem, dzielącym z Nim los, powinien chrzcić, głosić Dobrą Nowinę i Jezusowe przebaczenie. Przepowiadaniu temu mogą towarzyszyć dodatkowe znaki, jak np. uzdrawianie czy wypędzanie złych duchów - dodał o. Aleksiewicz.
ck
mr / Ożarów Mazowieck
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-20 20:05 O Trójcy Świętej i św. Wincentym Pallottim podczas sympozjum nt. ewangelizacji

O przykładzie św. Wincentego Pallottiego w ewangelizacji oraz o Trójcy Świętej, z której wypływa wszelka ewangelizacja mówili 20 stycznia ks. dr Franciszek Mickiewicz i o. Tomasz Alexiewicz. Wystąpili oni podczas dwudniowego sympozjum "Nowa ewangelizacja u progu trzeciego tysiąclecia", które z inicjatywy kleryków odbywa się w seminarium księży pallotynów w Ożarowie Mazowieckim.
Ks. Franciszek Mickiewicz wyjaśniał zebranym, w jaki sposób rozumiał głoszenie Ewangelii św. Wincenty Pallotti. Święty żył w czasach poważnego kryzysu powołań kapłańskich i zakonnych, gorliwości wiernych, a także insty.

Wincenty dostrzegał potrzebę zaangażowania w ewangelizację także tych osób, które choć nie były kapłanami - według słów świętego - "przygotowują serca ludzkie do przyjęcia Słowa Bożego". Jego idee spotkały się ze sprzeciwem urzędników Państwa Kościelnego, którzy stanowili wtedy normalny aparat państwowy.
Św. Wincenty widział potrzebę rozkrzewiania wiary i jej obrony, a także nawracania heretyków i pogan. Uważał jednak, że najpierw trzeba rozpalić wiarę w mało gorliwych katolikach, dopiero później wśród innych. Święty pisał o potrzebie nauczania religii katolickiej, przystępnego wyjaśniania Ewangelii, prowadzenia ćwiczeń duchownych oraz pisania i rozpowszechniania książek. Wincenty troszczył się o nowe powołania i uważał, że szeroką wiedzę trzeba umieć połączyć z pełnią ducha. Święty opowiadał się za wspieraniem w pierwszym rzędzie istniejących instytucji kościelnych, a dopiero potem za tworzeniem nowych - tłumaczył ks. Mickiewicz.
Z kolei o. Tomasz Alexiewicz, w opartym na biblijnych cytatach wykładzie, starał się wyjaśnić, w jaki sposób ewangelizacja bierze początek w Trójcy Świętej. "Nie, nie potrzebuję specjalnych podniet - żartował na temat ewangelizacji o. Aleksiewicz - bo mam moc od Ducha Świętego". Dominikanin wymienił biblijne warunki, jakie powinien spełniać ewangelizator: musi być świadkiem Jezusa, Jego uczniem, dzielącym z Nim los, powinien chrzcić, głosić Dobrą Nowinę i Jezusowe przebaczenie. Przepowiadaniu temu mogą towarzyszyć dodatkowe znaki, jak np. uzdrawianie czy wypędzanie złych duchów - dodał o. Aleksiewicz.
ck
mr / Ożarów Mazowieck
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-20 15:17 Bp Dajczak o ewangelizacji: ludzie potrzebują świadka (opis)

"Nic nie pomoże czapeczka na głowie, krzyż ani habit, ludzie potrzebują świadka" - mówił 20 stycznia w Ożarowie Mazowieckim bp Edward Dajczak - inicjator organizowanego w Żarach "Przystanku Jezus". W Wyższym Seminarium Duchownym pallotynów rozpoczął on dwudniowe sympozjum pt. "Nowa ewangelizacja u progu trzeciego tysiąclecia".
Zdaniem biskupa bardzo istotna w głoszeniu Ewangelii jest osoba samego głoszącego. "Nie da się głosić ludziom Ewangelii, nie uczestnicząc w ich życiu" - podkreślił. Bp Dajczak zaznaczył, że nikt nie chce słucha takich duszpasterzy, którzy "przychodzą z mieszczańskiej pl.

Plebania powinna być centrum życia, a nie zamkniętą twierdzą - stwierdził z naciskiem.
Jaki więc powinien być ewangelizator? Musi być na tyle radykalny - odpowiadał biskup - by miał Ewangelię wypisaną na twarzy i taki, by patrząc na jego życie nie dało się powiedzieć, że Boga nie ma. Bp Dajczak opowiedział o jednym ze spotkań z młodzieżą, podczas którego ktoś zapytał go, skąd ma siłę wierzyć. "Jestem biskupem i wiem, że powinno być lepiej - brzmiała odpowiedź - ale jeśli chcesz, mogę ci pokazać odciski od klęczenia na modlitwie".
Biskup zauważył, że trzeba zmienić język ewangelizacji, bo ludzie często nie rozumieją żargonu teologicznego. Trzeba też zmienić swoje podejście do ewangelizowanych. Podczas "Przystanku Jezus" - wspominał duchowny - ewangelizatorzy uczyli się przyjmowania ludzi w taki sposób, jak czynił to Jezus.
Nawet zwykła decyzja świeckiego urzędnika może zupełnie zmienić sytuację duszpasterską - powiedział bp Dajczak. Wspomniał on rok 1989, kiedy to w Gubinie nagle "wymiotło" ludzi z kościołów, gdyż po otwarciu granicy wszyscy poszli handlować na bazar a w miasteczku powstały 44 agencje towarzyskie.
Biskup zwrócił uwagę na trudności, które napotykają współcześni ewangelizatorzy. Jawnie deklarowany ateizm jest obecnie w Polsce niewielkim problemem - uważa duchowny. O wiele poważniejsze jest na przykład kwestionowanie społecznego wymiaru Kościoła. Współczesnych Polaków cechuje aintelektualizm, dlatego więcej dla nich znaczy sfera przeżyć niż sfera rozumu. Duży problem stanowi - zdaniem biskupa - egocentryzm, przejawiający się w częstym mówieniu o samorealizacji i w ograniczeniu się wyłącznie do własnych spraw.
Kolejny poważny problem to słabnące poczucie odpowiedzialności i honoru. Wiele osób nie potrafi podjąć do końca odpowiedzialnej decyzji - wybierając małżeństwo czy kapłaństwo nie wykluczają oni rezygnacji, gdy pojawią się trudności. Z powodu braku odpowiedzialności niektórzy uciekają od życia w alkohol, narkotyki lub do sekt. W nich bowiem odpowiedzalność za grupę bierze guru, a nie członkowie grupy.
Chociaż wielu Polaków deklaruje się jako katolicy - kontynuował bp Dajczak - znaczna część nie zdaje sobie sprawy, że ich życie nie jest zgodne z nauczaniem Kościoła. Ten problem staje się coraz poważniejszy, szczególnie w odniesieniu do wymagań etyki seksualnej - podkreślił duchowny.
Dzisiaj nie liczą się funkcje, ale to, kim się jest naprawdę - mówił biskup. - Kiedy dziesięć lat temu zostałem biskupem, ludzie pytali "jaki to jest biskup?". Dziś pytają `jaki to jest człowiek?`. Gdy ocena będzie negatywna, moja funkcja nie będzie dla nich nic znaczyła - podkreślił.
Przez dwa dni sympozjum księża, klerycy, siostry zakonne i świeccy będą zastanawiać się nad sposobami nowej ewangelizacji u progu trzeciego tysiąclecia. Pierwszy dzień, poświęcony teoretycznej refleksji nad ewangelizacją, zakończy się wieczornym koncertem ewangelizacyjnym. Drugiego dnia przedstawiciele ewangelizujących wspólnot podzielą się praktycznymi doświadczeniami ewangelizacji.
mr / Ożarów Mazowiecki
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-20 15:17 Bp Dajczak o ewangelizacji: ludzie potrzebują świadka (opis)

"Nic nie pomoże czapeczka na głowie, krzyż ani habit, ludzie potrzebują świadka" - mówił 20 stycznia w Ożarowie Mazowieckim bp Edward Dajczak - inicjator organizowanego w Żarach "Przystanku Jezus". W Wyższym Seminarium Duchownym pallotynów rozpoczął on dwudniowe sympozjum pt. "Nowa ewangelizacja u progu trzeciego tysiąclecia".
Zdaniem biskupa bardzo istotna w głoszeniu Ewangelii jest osoba samego głoszącego. "Nie da się głosić ludziom Ewangelii, nie uczestnicząc w ich życiu" - podkreślił. Bp Dajczak zaznaczył, że nikt nie chce słucha takich duszpasterzy, którzy "przychodzą z mieszczańskiej pl.

Plebania powinna być centrum życia, a nie zamkniętą twierdzą - stwierdził z naciskiem.
Jaki więc powinien być ewangelizator? Musi być na tyle radykalny - odpowiadał biskup - by miał Ewangelię wypisaną na twarzy i taki, by patrząc na jego życie nie dało się powiedzieć, że Boga nie ma. Bp Dajczak opowiedział o jednym ze spotkań z młodzieżą, podczas którego ktoś zapytał go, skąd ma siłę wierzyć. "Jestem biskupem i wiem, że powinno być lepiej - brzmiała odpowiedź - ale jeśli chcesz, mogę ci pokazać odciski od klęczenia na modlitwie".
Biskup zauważył, że trzeba zmienić język ewangelizacji, bo ludzie często nie rozumieją żargonu teologicznego. Trzeba też zmienić swoje podejście do ewangelizowanych. Podczas "Przystanku Jezus" - wspominał duchowny - ewangelizatorzy uczyli się przyjmowania ludzi w taki sposób, jak czynił to Jezus.
Nawet zwykła decyzja świeckiego urzędnika może zupełnie zmienić sytuację duszpasterską - powiedział bp Dajczak. Wspomniał on rok 1989, kiedy to w Gubinie nagle "wymiotło" ludzi z kościołów, gdyż po otwarciu granicy wszyscy poszli handlować na bazar a w miasteczku powstały 44 agencje towarzyskie.
Biskup zwrócił uwagę na trudności, które napotykają współcześni ewangelizatorzy. Jawnie deklarowany ateizm jest obecnie w Polsce niewielkim problemem - uważa duchowny. O wiele poważniejsze jest na przykład kwestionowanie społecznego wymiaru Kościoła. Współczesnych Polaków cechuje aintelektualizm, dlatego więcej dla nich znaczy sfera przeżyć niż sfera rozumu. Duży problem stanowi - zdaniem biskupa - egocentryzm, przejawiający się w częstym mówieniu o samorealizacji i w ograniczeniu się wyłącznie do własnych spraw.
Kolejny poważny problem to słabnące poczucie odpowiedzialności i honoru. Wiele osób nie potrafi podjąć do końca odpowiedzialnej decyzji - wybierając małżeństwo czy kapłaństwo nie wykluczają oni rezygnacji, gdy pojawią się trudności. Z powodu braku odpowiedzialności niektórzy uciekają od życia w alkohol, narkotyki lub do sekt. W nich bowiem odpowiedzalność za grupę bierze guru, a nie członkowie grupy.
Chociaż wielu Polaków deklaruje się jako katolicy - kontynuował bp Dajczak - znaczna część nie zdaje sobie sprawy, że ich życie nie jest zgodne z nauczaniem Kościoła. Ten problem staje się coraz poważniejszy, szczególnie w odniesieniu do wymagań etyki seksualnej - podkreślił duchowny.
Dzisiaj nie liczą się funkcje, ale to, kim się jest naprawdę - mówił biskup. - Kiedy dziesięć lat temu zostałem biskupem, ludzie pytali "jaki to jest biskup?". Dziś pytają `jaki to jest człowiek?`. Gdy ocena będzie negatywna, moja funkcja nie będzie dla nich nic znaczyła - podkreślił.
Przez dwa dni sympozjum księża, klerycy, siostry zakonne i świeccy będą zastanawiać się nad sposobami nowej ewangelizacji u progu trzeciego tysiąclecia. Pierwszy dzień, poświęcony teoretycznej refleksji nad ewangelizacją, zakończy się wieczornym koncertem ewangelizacyjnym. Drugiego dnia przedstawiciele ewangelizujących wspólnot podzielą się praktycznymi doświadczeniami ewangelizacji.
mr / Ożarów Mazowiecki
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-20 13:47 Bp Dajczak: będziemy na "Przystanku Woodstock"

Bp Edward Dajczak zapewnił 20 stycznia, że ewangelizatorów "Przystanku Jezus" nie zabraknie na tegorocznym "Przystanku Woodstock", organizowanym przez Jerzego Owsiaka. Biskup, który współtworzył "Przystanek Jezus", uczestniczył w dwudniowym sympozjum pt. "Nowa ewangelizacja u progu trzeciego tysiąclecia" odbywającym się w pallotyńskim Seminarum Duchownym w Ożarowie Mazowieckim.
Istnieje możliwość, że "Przystanek Jezus" nie otrzyma zgody na organizowanie koncertów muzyki chrześcijańskiej, ale nikt nas nie wyrzuci z placu - oświadczył bp Dajczak.


Osoby uczestniczące w "Woodstocku" - tłumaczył biskup - nie mają co z sobą zrobić do wieczora, w którym rozpoczynają się koncerty. "Przystanek Jezus" wypełnia tę lukę.
Bp Dajczak wyraził nadzieję, że w tym roku w akcję ewangelizacyjną włączy się jeszcze więcej osób. W sierpniu 1999 w "Przystanku Jezus" uczestniczyło ponad 800 osób - świeckich, kleryków i sióstr zakonnych. Po kilkudniowych rekolekcjach pod przewodnictwem biskupa głosili oni Ewangelię uczestnikom "Przystanku Woodstock".
mr / Ożarów Mazowiecki
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-20 13:47 Bp Dajczak: będziemy na "Przystanku Woodstock"

Bp Edward Dajczak zapewnił 20 stycznia, że ewangelizatorów "Przystanku Jezus" nie zabraknie na tegorocznym "Przystanku Woodstock", organizowanym przez Jerzego Owsiaka. Biskup, który współtworzył "Przystanek Jezus", uczestniczył w dwudniowym sympozjum pt. "Nowa ewangelizacja u progu trzeciego tysiąclecia" odbywającym się w pallotyńskim Seminarum Duchownym w Ożarowie Mazowieckim.
Istnieje możliwość, że "Przystanek Jezus" nie otrzyma zgody na organizowanie koncertów muzyki chrześcijańskiej, ale nikt nas nie wyrzuci z placu - oświadczył bp Dajczak.


Osoby uczestniczące w "Woodstocku" - tłumaczył biskup - nie mają co z sobą zrobić do wieczora, w którym rozpoczynają się koncerty. "Przystanek Jezus" wypełnia tę lukę.
Bp Dajczak wyraził nadzieję, że w tym roku w akcję ewangelizacyjną włączy się jeszcze więcej osób. W sierpniu 1999 w "Przystanku Jezus" uczestniczyło ponad 800 osób - świeckich, kleryków i sióstr zakonnych. Po kilkudniowych rekolekcjach pod przewodnictwem biskupa głosili oni Ewangelię uczestnikom "Przystanku Woodstock".
mr / Ożarów Mazowiecki
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-01-20 13:37 Bp Dajczak o ewangelizacji: ludzie potrzebują świadka (krótka)

"Nic nie pomoże czapeczka na głowie, krzyż ani habit, ludzie potrzebują świadka" - mówił 20 stycznia w Ożarowie Mazowieckim bp Edward Dajczak - inicjator zorganizowanego w Żarach "Przystanku Jezus". W Wyższym Seminarium Duchownym Pallotynów rozpoczął on dwudniowe sympozjum pt. "Nowa ewangelizacja u progu trzeciego tysiąclecia".
Przez dwa dni księża, klerycy, siostry zakonne i świeccy będą zastanawiać się nad sposobami nowej ewangelizacji w następnym tysiącleciu. Pierwszy dzień poświęcony jest teoretycznej refleksji czym jest ewangelizacja.

Drugiego dnia przedstawiciele ewangelizujących wspólnot podzielą się praktycznymi doświadczeniami.
Rozszerzymy.
mr / Ożarów Mazowiecki
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 stycznia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: początek 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT