Znaleziono depesz: 10356
1999-11-19 15:11 Prof. Tazbir o "polskim ekumenizmie" w kulturze XVI i XVII w.

O niezwykłym zacieraniu się w Polsce okresu Reformacji różnic między wyznaniami chrześcijańskimi mówił znany historyk i popularyzator prof. Janusz Tazbir w referacie `Procesy tworzenia się kultury ogólnochrześcijańskiej w Rzeczpospolitej w XVI i XVII wieku. Jego referat był jednym z punktów pierwszego dnia sympozjum "Człowiek - Nauka - Wiara", które odbywa się w Warszawie w dniach 19-21 listopada.
Prof. Tazbir przedstawił w swoim wystąpieniu tezę, że Polska dzięki sąsiadztwu z krajami prawosławnymi była przyzwyczajona do pluralizmu religijnego, co sprzyjało powstawaniu wspólnej dla wszystki.

Zdaniem profesora, uwidoczniło się to zwłaszcza w okresie reformacji, w XVI i XVII w. Przytaczał on przykłady, np. w Prusach Królewskich katolicy i luteranie zgodnie korzystali z kościołów. Podkreślał, że w codzienne życie katolików, luteran i kalwinów niewiele się w istocie różniło, oprócz tego, że chodzili do innej świątyni. Zwrócił także uwagę, że w Polsce Matka Boża cieszyła się takim samym kultem u protestantów, jak i u katolików. Fakt ten był bardziej związany z kulturą szlachecką niż z przekonaniami religijnymi.
Także na kresach wschodnich następowało silne wzajemne przenikanie prawosławia i katolicyzmu, a zwykli wierni często nie dostrzegali różnicy między wyznaniami. Prof. Tazbir poinformował, że na przestrzeni XVII i w początkach XVIII w. w Polsce ukazało się więcej druków cyrylicą, niżeli na terenie Państwa Moskiewskiego.
Przenikanie się kultur dotyczyło także poezji. Na przykład słynny poeta jezuicki Sarbiewski cieszył się taką samą sławą w katolickiej Polsce jak w protestanckich Niderlandach. Natomiast największy poeta XVI wieku Jan Kochanowski pisał swoją poezję religijną ponad granicami wyznaniowymi.
Prof. Tazbir podał także inne przykłady tworzenia się ogólnochrześcijańskiej kultury w XVI i XVII w. Podkreślił, że zjawisko ogólnochrześcijańskiej kultury w Europie stanowiło zapowiedź przemian, jakie dokonają się w XX wieku, chociaż nikt wówczas tego nie przewidywał, a ostatnie próby pojednania między Kościołem katolickim a protestantyzmem zakończyły się ostatecznie niepowodzeniem w XVII w.
ps / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-19 13:34 Poseł Szymański przewodniczącym sejmowej Komisji Rodziny (opis)

Rodzina jest podstawą każdego społeczeństwa, więc trzeba pracować jak najintensywniej - powiedział KAI poseł AWS Antoni Szymański tuż po wybraniu go 19 listopada na szefa sejmowej Komisji Rodziny. Zastąpił na tym stanowisku Marię Smereczyńską, która objęła funkcję pełnomocnika rządu ds. rodziny.
Szymański zapowiedział kontynuowanie dotychczasowych prac komisji, ale w sposób bardziej intensywny. "Chcielibyśmy mieć pewne efekty tej naszej pracy, żeby były one widoczne" - stwierdził pos. Szymański.

Wśród zapowiedzi zmian nowy szef wymienia m.in. opracowywanie projektów rozmaitych zmian legislacyjnych. "Na początku będzie to projekt zmian w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, mający na celu przyśpieszenie procedury adopcyjnej i kierowania do rodzin zastępczych. Przygotowywany jest także projekt dotyczący grup psychomanipulacyjnych, które w sposób bardzo destrukcyjny wpływają na społeczeństwo" - wyjaśnił.
Na najbliższym posiedzeniu Sejmu członkowie Komisji będą omawiali pracę Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie. "Chcieliśmy, by centra te nie tylko pomagały materialnie, ale również udzielały rozmaitego wsparcia pedagogicznego, psychologicznego, prawnego oraz by promowały wartości życia rodzinnego" - tłumaczy pos. Szymański.
W przyszłym tygodniu Komisja zajmie się problematyką pozamaterialnych form pomocy rodzinie: dożywianiem dzieci, kółkami zainteresowań, lepszym wykorzystaniem boisk i sal szkolnych, a także współpracą samorządów ze szkołami i gminami. "Oczekiwalibyśmy od mediów publicznych, żeby promowały wartości życia rodzinnego, by - obok rozrywki - więcej było programów publicystycznych i filmów pozytywnie ukazujących rodzinę" - powiedział pos. Szymański. Komisja będzie również badać sytuację w pomocy społecznej, edukacji oraz w mediach masowych. "Zobaczymy co urząd pełnomocnika rządu ds. rodziny ma w tej sprawie do zaproponowania i co jest w dokumencie o instrumentach polityki rodzinnej. Komisja zajmie się tym dokumentem i będziemy go opiniować" - tłumaczy pos. Szymański.
Antoni Szymański jest wiceprezesem Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, przewodniczącym Rady ds. Rodziny przy Wojewodzie Gdańskim i Marszałku Sejmiku Samorządowego, wiceprezesem Fundacji "Głos dla Życia" oraz wiceprezesem Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Archidiecezji Gdańskiej. Urodził się 13 czerwca 1952 r. w Zielonej Górze, jest magistrem socjologii, ukończył w 1977 r. Wydział Nauk Społecznych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Ma żonę i troje dzieci.
A. Szymański pracował jako pedagog szkolny w Szkole nr 9 w Gdańsku, w latach 1978-1998 był kuratorem w Sądzie Rejonowym w Gdańsku. W latach 1980-1981 był członkiem Prezydium Krajowej Komisji Koordynacyjnej Resortu Wymiaru Sprawiedliwości NSZZ "Solidarność", a także członkiem Komisji Zakładowej Komisji NSZZ "Solidarność" przy Sądach Okręgu Gdańskiego. Od 1982 do 1985 r. był członkiem Ruchu Obrony Życia "Gaudium Vitae" w Gdańsku. Był również sekretarzem Sekcji Psychologii Prenatalnej Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, współorganizatorem i przewodniczącym Gdańskiego Porozumienia w Obronie Życia. Jest współzałożycielem i wiceprezesem Fundacji "Głos dla Życia", a od 1993 członkiem Zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. W latach 1994-1996 był członkiem Komisji ds. Rodziny Episkopatu Polski, od 1994 jest współorganizatorem i przewodniczącym Rady ds. Rodziny przy Wojewodzie Gdańskim i Marszałku Sejmiku Samorządowego.
Do jego ulubionych lektur należy: Tygodnik AWS oraz "Niedziela", dziennika "Życie" i książki dotyczące tematyki społecznej. Ulubioną sentencją posła Szymańskiego jest "Każdego dnia trzeba posłuchać choćby krótkiej piosenki, przeczytać dobry wiersz, obejrzeć piękny obraz, a także jeżeli to możliwe powiedzieć parę rozsądnych słów" (J. Goethe). Lubi grać w tenisa ziemnego, spacery i majsterkowanie.
per, bł / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-19 13:34 Poseł Szymański przewodniczącym sejmowej Komisji Rodziny (opis)

Rodzina jest podstawą każdego społeczeństwa, więc trzeba pracować jak najintensywniej - powiedział KAI poseł AWS Antoni Szymański tuż po wybraniu go 19 listopada na szefa sejmowej Komisji Rodziny. Zastąpił na tym stanowisku Marię Smereczyńską, która objęła funkcję pełnomocnika rządu ds. rodziny.
Szymański zapowiedział kontynuowanie dotychczasowych prac komisji, ale w sposób bardziej intensywny. "Chcielibyśmy mieć pewne efekty tej naszej pracy, żeby były one widoczne" - stwierdził pos. Szymański.

Wśród zapowiedzi zmian nowy szef wymienia m.in. opracowywanie projektów rozmaitych zmian legislacyjnych. "Na początku będzie to projekt zmian w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, mający na celu przyśpieszenie procedury adopcyjnej i kierowania do rodzin zastępczych. Przygotowywany jest także projekt dotyczący grup psychomanipulacyjnych, które w sposób bardzo destrukcyjny wpływają na społeczeństwo" - wyjaśnił.
Na najbliższym posiedzeniu Sejmu członkowie Komisji będą omawiali pracę Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie. "Chcieliśmy, by centra te nie tylko pomagały materialnie, ale również udzielały rozmaitego wsparcia pedagogicznego, psychologicznego, prawnego oraz by promowały wartości życia rodzinnego" - tłumaczy pos. Szymański.
W przyszłym tygodniu Komisja zajmie się problematyką pozamaterialnych form pomocy rodzinie: dożywianiem dzieci, kółkami zainteresowań, lepszym wykorzystaniem boisk i sal szkolnych, a także współpracą samorządów ze szkołami i gminami. "Oczekiwalibyśmy od mediów publicznych, żeby promowały wartości życia rodzinnego, by - obok rozrywki - więcej było programów publicystycznych i filmów pozytywnie ukazujących rodzinę" - powiedział pos. Szymański. Komisja będzie również badać sytuację w pomocy społecznej, edukacji oraz w mediach masowych. "Zobaczymy co urząd pełnomocnika rządu ds. rodziny ma w tej sprawie do zaproponowania i co jest w dokumencie o instrumentach polityki rodzinnej. Komisja zajmie się tym dokumentem i będziemy go opiniować" - tłumaczy pos. Szymański.
Antoni Szymański jest wiceprezesem Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, przewodniczącym Rady ds. Rodziny przy Wojewodzie Gdańskim i Marszałku Sejmiku Samorządowego, wiceprezesem Fundacji "Głos dla Życia" oraz wiceprezesem Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Archidiecezji Gdańskiej. Urodził się 13 czerwca 1952 r. w Zielonej Górze, jest magistrem socjologii, ukończył w 1977 r. Wydział Nauk Społecznych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Ma żonę i troje dzieci.
A. Szymański pracował jako pedagog szkolny w Szkole nr 9 w Gdańsku, w latach 1978-1998 był kuratorem w Sądzie Rejonowym w Gdańsku. W latach 1980-1981 był członkiem Prezydium Krajowej Komisji Koordynacyjnej Resortu Wymiaru Sprawiedliwości NSZZ "Solidarność", a także członkiem Komisji Zakładowej Komisji NSZZ "Solidarność" przy Sądach Okręgu Gdańskiego. Od 1982 do 1985 r. był członkiem Ruchu Obrony Życia "Gaudium Vitae" w Gdańsku. Był również sekretarzem Sekcji Psychologii Prenatalnej Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, współorganizatorem i przewodniczącym Gdańskiego Porozumienia w Obronie Życia. Jest współzałożycielem i wiceprezesem Fundacji "Głos dla Życia", a od 1993 członkiem Zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. W latach 1994-1996 był członkiem Komisji ds. Rodziny Episkopatu Polski, od 1994 jest współorganizatorem i przewodniczącym Rady ds. Rodziny przy Wojewodzie Gdańskim i Marszałku Sejmiku Samorządowego.
Do jego ulubionych lektur należy: Tygodnik AWS oraz "Niedziela", dziennika "Życie" i książki dotyczące tematyki społecznej. Ulubioną sentencją posła Szymańskiego jest "Każdego dnia trzeba posłuchać choćby krótkiej piosenki, przeczytać dobry wiersz, obejrzeć piękny obraz, a także jeżeli to możliwe powiedzieć parę rozsądnych słów" (J. Goethe). Lubi grać w tenisa ziemnego, spacery i majsterkowanie.
per, bł / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-17 19:09 Zjazd rektorów i proboszczów pallotyńskich w Ołtarzewie

O tym jak pallotyni będą obchodzić jubileusz roku 2000 rozmawiają rektorzy i proboszczowie pallotyńscy z Prowincji Chrystusa Króla zgromadzeni w Ołtarzewie k.Ożarowa. Na zjazd, który potrwa do 19 listopada przybyło 45 przedstawicieli wspólnot pallotyńskich w Polsce, na Ukrainie i Słowacji.
Spotkanie poświęcone jest ponadto bieżącym problemom zgromadzenia oraz obchodom 150. rocznicy śmierci założyciela pallotynów św. Wincentego Pallotiego. Radca generalny pallotynów ks. Kazimierz Czulak będzie natomiast mówił o roli Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego w Kościele.
Podobne zjazdy pallotyńskie.

O tym jak pallotyni będą obchodzić jubileusz roku 2000 rozmawiają rektorzy i proboszczowie pallotyńscy z Prowincji Chrystusa Króla zgromadzeni w Ołtarzewie k.Ożarowa. Na zjazd, który potrwa do 19 listopada przybyło 45 przedstawicieli wspólnot pallotyńskich w Polsce, na Ukrainie i Słowacji.
Spotkanie poświęcone jest ponadto bieżącym problemom zgromadzenia oraz obchodom 150. rocznicy śmierci założyciela pallotynów św. Wincentego Pallotiego. Radca generalny pallotynów ks. Kazimierz Czulak będzie natomiast mówił o roli Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego w Kościele.
Podobne zjazdy pallotyńskie odbywają się dwa razy w roku.
zh / Ołtarzew
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 17 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-17 19:09 Zjazd rektorów i proboszczów pallotyńskich w Ołtarzewie

O tym jak pallotyni będą obchodzić jubileusz roku 2000 rozmawiają rektorzy i proboszczowie pallotyńscy z Prowincji Chrystusa Króla zgromadzeni w Ołtarzewie k.Ożarowa. Na zjazd, który potrwa do 19 listopada przybyło 45 przedstawicieli wspólnot pallotyńskich w Polsce, na Ukrainie i Słowacji.
Spotkanie poświęcone jest ponadto bieżącym problemom zgromadzenia oraz obchodom 150. rocznicy śmierci założyciela pallotynów św. Wincentego Pallotiego. Radca generalny pallotynów ks. Kazimierz Czulak będzie natomiast mówił o roli Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego w Kościele.
Podobne zjazdy pallotyńskie.

O tym jak pallotyni będą obchodzić jubileusz roku 2000 rozmawiają rektorzy i proboszczowie pallotyńscy z Prowincji Chrystusa Króla zgromadzeni w Ołtarzewie k.Ożarowa. Na zjazd, który potrwa do 19 listopada przybyło 45 przedstawicieli wspólnot pallotyńskich w Polsce, na Ukrainie i Słowacji.
Spotkanie poświęcone jest ponadto bieżącym problemom zgromadzenia oraz obchodom 150. rocznicy śmierci założyciela pallotynów św. Wincentego Pallotiego. Radca generalny pallotynów ks. Kazimierz Czulak będzie natomiast mówił o roli Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego w Kościele.
Podobne zjazdy pallotyńskie odbywają się dwa razy w roku.
zh / Ołtarzew
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 17 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-17 13:00 Warszawa: katolicka młodzież akademicka zaprasza na koncert charytatywny

Koncert charytatywny, z którego dochód zostanie przeznaczony na rzecz Domu Małego Dziecka, organizuje Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Akademickiej.
Koncert, na którym można będzie posłuchać utworów m in. Chopina i Bethovena, odbędzie się 19 listopada o godz. 19.00 w Muzeum im. F. Chopina przy ul. Okólnik 1. Po koncercie organizatorzy zapraszają na lampkę wina. Bilety w cenie 5 zł można nabyć przed koncertem.
.

Koncert charytatywny, z którego dochód zostanie przeznaczony na rzecz Domu Małego Dziecka, organizuje Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Akademickiej.
Koncert, na którym można będzie posłuchać utworów m in. Chopina i Bethovena, odbędzie się 19 listopada o godz. 19.00 w Muzeum im. F. Chopina przy ul. Okólnik 1. Po koncercie organizatorzy zapraszają na lampkę wina. Bilety w cenie 5 zł można nabyć przed koncertem.
js / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 17 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-17 12:12 Warszawa: posłowie i senatorowi modlili się za ś.p. prof. Chełkowskiego

Posłowie i senatorowie modlili się za ś.p. prof. Augusta Chełkowskiego, marszałka Senatu II kadencji w latach 1991-1993, zmarłego 31 października br. Mszę św. w warszawskim kościele pw. św. Aleksandra odprawił ks. prał. Henryk Chudek.
Wśród przybyłych parlamentarzystów byli m.in. marszałek Senatu Alicja Grześkowiak oraz sen. Wiesław Chrzanowski, marszałek Sejmu w latach 91-93. Obecna była także małżonka marszałka Chełkowskiego.
W homilii ks. Chudek mówił o sensie śmierci. - Człowiek mając świadomość, że jego życie nie jest wieczne, przygotowuje się do śmierci, do godnego cierpienia.

Śmierć nie jest bezsensem, jest próbą całkowitego zawierzenia Chrystusowi - mówił. Nawiązując do postaci sen. Chełkowskiego ks. Chudek podkreślił, że senator był bardzo skromnym i cichym człowiekiem, a jednocześnie jednym z najwybitniejszych polskich marszałków.
August Chełkowski urodził się w 1927 r. Wiele lat spędził w Poznaniu, gdzie na tutejszym uniwersytecie ukończył fizykę, a potem został wykładowcą. Następnie pracował na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, którego w latach 1980-81 był rektorem. Po wprowadzeniu stanu wojennego za działalność w "Solidarności" został internowany - jako jedyny rektor wyższej uczelni w Polsce. Od 1989 r. był senatorem z woj. katowickiego, a w latach 1991-93 marszałkiem Senatu. Spoczął na Cmentarzu Junikowskim w Poznaniu.
js / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 17 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-17 12:12 Warszawa: posłowie i senatorowi modlili się za ś.p. prof. Chełkowskiego

Posłowie i senatorowie modlili się za ś.p. prof. Augusta Chełkowskiego, marszałka Senatu II kadencji w latach 1991-1993, zmarłego 31 października br. Mszę św. w warszawskim kościele pw. św. Aleksandra odprawił ks. prał. Henryk Chudek.
Wśród przybyłych parlamentarzystów byli m.in. marszałek Senatu Alicja Grześkowiak oraz sen. Wiesław Chrzanowski, marszałek Sejmu w latach 91-93. Obecna była także małżonka marszałka Chełkowskiego.
W homilii ks. Chudek mówił o sensie śmierci. - Człowiek mając świadomość, że jego życie nie jest wieczne, przygotowuje się do śmierci, do godnego cierpienia.

Śmierć nie jest bezsensem, jest próbą całkowitego zawierzenia Chrystusowi - mówił. Nawiązując do postaci sen. Chełkowskiego ks. Chudek podkreślił, że senator był bardzo skromnym i cichym człowiekiem, a jednocześnie jednym z najwybitniejszych polskich marszałków.
August Chełkowski urodził się w 1927 r. Wiele lat spędził w Poznaniu, gdzie na tutejszym uniwersytecie ukończył fizykę, a potem został wykładowcą. Następnie pracował na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, którego w latach 1980-81 był rektorem. Po wprowadzeniu stanu wojennego za działalność w "Solidarności" został internowany - jako jedyny rektor wyższej uczelni w Polsce. Od 1989 r. był senatorem z woj. katowickiego, a w latach 1991-93 marszałkiem Senatu. Spoczął na Cmentarzu Junikowskim w Poznaniu.
js / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 17 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-16 20:54 Sołtysi poparli Pakt dla rolnictwa

Sołtysi wyrazili poparcie dla rządowego "Paktu dla rolnictwa i obszarów wiejskich" i oczekują, że będzie on konsekwentnie realizowany niezależnie od koalicji rządzącej Polską. W Warszawie 16 listopada zebrała się Krajowa Konferencja Sołtysów i Środowisk Wiejskich.
"Propozycje witamy z nadzieją i nikt tych negocjacji nie powinien bojkotować" - wyrazili swoje stanowisko sołtysi. Zadeklarowali oni jednocześnie chęć uczestnictwa i propagowania Paktu wśród mieszkańców wsi. "Stwierdzamy, że narodowy program rozwoju rolnictwa i obszarów wiejskich jest możliwy do przyjęcia ponad podziałami polityczny.


wt
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-16 20:54 Sołtysi poparli Pakt dla rolnictwa

Sołtysi wyrazili poparcie dla rządowego "Paktu dla rolnictwa i obszarów wiejskich" i oczekują, że będzie on konsekwentnie realizowany niezależnie od koalicji rządzącej Polską. W Warszawie 16 listopada zebrała się Krajowa Konferencja Sołtysów i Środowisk Wiejskich.
"Propozycje witamy z nadzieją i nikt tych negocjacji nie powinien bojkotować" - wyrazili swoje stanowisko sołtysi. Zadeklarowali oni jednocześnie chęć uczestnictwa i propagowania Paktu wśród mieszkańców wsi. "Stwierdzamy, że narodowy program rozwoju rolnictwa i obszarów wiejskich jest możliwy do przyjęcia ponad podziałami polityczny.


wt
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-16 20:52 Prezes Kaczała: cudzoziemcy wykupili 0,03 proc wszystkich gruntów ze Skarbu Państwa

"Czy Polsce grozi wykup ziemi przez obcokrajowców?" - skalę tego problemu przedstawił 16 listopada Stanisław Kaczała, wiceprezes Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Uczestniczył on w trwającym w Warszawie dwudniowym sympozjum nt. "Rozwój polskiej wsi - nasza wspólna sprawa".
Według danych, jakimi dysponuje Agencja Własności Rolnej grunty zakupione przez cudzoziemców w Polsce stanowią 0,03 proc. wszystkich sprzedanych przez Skarb Państwa. Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa prowadzi rejestr transakcji sprzedaży i dzierżawy dokonywanych przez cudzoziemców i spółki z mniejszościowym .

Dla zobrazowania skali problemu prezes Kaczała poinformował, że do końca września br. agencja przejęła do zasobu Skarbu Państwa nieruchomości o powierzchni 4,6 mln ha. W tym samym czasie sprzedano ogółem 810 tys. ha tj. 17, 4 proc. przejętych gruntów. Od początku funkcjonowania agencji do końca czerwca 1999 r. cudzoziemcom sprzedano nieruchomości o powierzchni 226 ha, co stanowi 0,03 proc. wszystkich sprzedanych nieruchomości.
Wiceprezes Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa dodał też, że transakcje zawierano przede wszystkim w województwach północnych oraz na Śląsku. Większość nieruchomości sprzedanych cudzoziemcom zakupili inwestorzy niemieccy - 121 ha (np. firma Opel-Polska pod budowę fabryki samochodów w Gliwicach), znaczący udział w transakcjach kupna mają również inwestorzy z Japonii, którzy zakupili 35 ha gruntów.
"Ewidencja transakcji prowadzonych przez Agencję Własności Rolnej nie obejmuje zakupów lub dzierżaw z innych źródeł np. zawieranych bezpośrednio z rolnikami, dlatego nie oddaje ona skali całego problemu"- przyznał prezes Kaczała.
wt
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-16 20:52 Prezes Kaczała: cudzoziemcy wykupili 0,03 proc wszystkich gruntów ze Skarbu Państwa

"Czy Polsce grozi wykup ziemi przez obcokrajowców?" - skalę tego problemu przedstawił 16 listopada Stanisław Kaczała, wiceprezes Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Uczestniczył on w trwającym w Warszawie dwudniowym sympozjum nt. "Rozwój polskiej wsi - nasza wspólna sprawa".
Według danych, jakimi dysponuje Agencja Własności Rolnej grunty zakupione przez cudzoziemców w Polsce stanowią 0,03 proc. wszystkich sprzedanych przez Skarb Państwa. Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa prowadzi rejestr transakcji sprzedaży i dzierżawy dokonywanych przez cudzoziemców i spółki z mniejszościowym .

Dla zobrazowania skali problemu prezes Kaczała poinformował, że do końca września br. agencja przejęła do zasobu Skarbu Państwa nieruchomości o powierzchni 4,6 mln ha. W tym samym czasie sprzedano ogółem 810 tys. ha tj. 17, 4 proc. przejętych gruntów. Od początku funkcjonowania agencji do końca czerwca 1999 r. cudzoziemcom sprzedano nieruchomości o powierzchni 226 ha, co stanowi 0,03 proc. wszystkich sprzedanych nieruchomości.
Wiceprezes Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa dodał też, że transakcje zawierano przede wszystkim w województwach północnych oraz na Śląsku. Większość nieruchomości sprzedanych cudzoziemcom zakupili inwestorzy niemieccy - 121 ha (np. firma Opel-Polska pod budowę fabryki samochodów w Gliwicach), znaczący udział w transakcjach kupna mają również inwestorzy z Japonii, którzy zakupili 35 ha gruntów.
"Ewidencja transakcji prowadzonych przez Agencję Własności Rolnej nie obejmuje zakupów lub dzierżaw z innych źródeł np. zawieranych bezpośrednio z rolnikami, dlatego nie oddaje ona skali całego problemu"- przyznał prezes Kaczała.
wt
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-16 20:40 Min. Plewa: jeśli rolnicy mają wypełnić obowiązki - muszą mieć pełnię praw

- Polscy rolnicy, jeśli mają wypełnić obowiązki wynikające z dostosowania się do regulacji unijnych muszą mieć pełnię praw - powiedział 16 listopada min. Jerzy Plewa, który przedstawił stan rozmów między resortem rolnictwa a przedstawicielami Unii Europejskiej w perspektywie integracji europejskiej. Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi uczestniczył w seminarium nt. "Rozwój polskiej wsi - nasza wspólna sprawa" zorganizowanym w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.
"W najbliższym czasie zostaną zakończone prace nad stanowiskiem negocjacyjnym, a po konsultacjach społecznych i .

Plewa. Dokument opisujący polskie stanowisko w dziedzinie rolnictwa liczy już 128 stron i zawiera m.in. omówienie 60 problemów negocjacyjnych w tej dziedzinie. Do najważniejszych zaliczył: wysokość limitów na poszczególne produkty rolne wyznaczanych w ramach wspólnej polityki dla państw członkowskich Unii, wdrożenie prawa unijnego w Polsce, utworzenie w Polsce rejestru gospodarstw rolnych, pól uprawnych, hodowanych zwierząt itp. "Chociaż słyszy się głosy, że polskie rolnictwo będzie miało wiele problemów z przyjęciem norm weterynaryjnych i sanitarnych, czy też związanych z ochroną roślin obowiązujących w Unii, to nie zauważa się faktu, że obecnie fitosanitarne wymogi są w Polsce bardziej restrykcyjne niż w krajach Unii. Będziemy negocjować, by móc zachować nasze przepisy" - dodał minister.
Min. Plewa przyznał też, że koszty dostosowania polskiego rolnictwa do wymogów Unii Europejskiej budzą największe emocje. Zmiana prawodawstwa, zbudowanie systemu instytucji - agencji płatniczych, które będą przekazywały polskim rolnikom (w postaci czeków) fundusze z budżetu Unii, utworzenie rejestru gospodarstw rolnych, dostosowanie produkcji i przetwórstwa - to najbardziej potrzebujące dofinansowania dziedziny rolnictwa. Spodziewane korzyści z procesu integracji to ok. 9,7 mld złotych rocznie dla polskich rolników z budżetu unijnego, dostęp do funduszy strukturalnych oraz pomoc dla grup producenckich - ocenia min. Plewa.
Polscy negocjatorzy muszą się zapoznać z 3,5 tys. aktów prawnych obowiązujących w Unii Europejskiej a dotyczących rolnictwa i ocenić czy Polska będzie w stanie je przyjąć; w dalszej konsekwencji muszą też wskazać możliwości ich zintegrowania z polskim ustawodawstwem. Uznajemy podstawową zasadę: naszym rolnikom, którzy w celu integracji z Unią Europejską będą zobowiązani zrealizować wiele wymagań, należą się wszystkie prawa - podkreślił min. Plewa. Poinformował przy okazji, że polskie stanowisko negocjacyjne zawiera propozycje limitów produkcyjnych dla polskich rolników, ale nie ujawnił ich wysokości, gdyż jego zdaniem byłoby to złe posunięcie taktyczne. Zapewnił jednak, że chociaż Unia Europejska zazwyczaj wylicza wielkość tych limitów na podstawie tzw. lat bazowych sprzed okresu członkostwa to polscy negocjatorzy proponują, by w przypadku naszego rolnictwa uwzględniono m.in. jego potencjał produkcyjny oraz fakt załamania się produkcji w wyniku transformacji ustrojowej.
wt
awo / Warszawa,
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-16 11:49 Członek Akcji Katolickiej prezydentem? (cz.2)

Na czym konkretnie polega specyfika formacji duchowej w Akcji Katolickiej, jak jest ona prowadzona? Czym w istocie różni się od dziesiątek stowarzyszeń katolickich, z których działalnością stykamy się niemal w każdej parafii?
Na to pytanie odpowiada sam statut naszego stowarzyszenia, który mówi, że: "Celem Akcji Katolickiej jest pogłębianie formacji chrześcijańskiej oraz organizowanie bezpośredniej współpracy katolików świeckich z hierarchią kościelną w prowadzeniu misji apostolskiej Kościoła".

Można więc powiedzieć, że głównym, a może nawet jedynym naszym charyzmatem jest dobra współpraca z duchownymi, a jedyną misją - misja apostolska Kościoła, tyle, że realizowana przez świeckich członków Kościoła. Dlatego nasza formacja, również duchowa opiera się na programie duszpasterskim Kościoła. Tematy jakie proponujemy w naszym programie formacyjnym mówią o bieżących potrzebach Kościoła w ujęciu, jakie Kościół hierarchiczny na dany rok proponuje. Jest to bardzo ważne, ponieważ naszym polem działania jest przede wszystkim środowisko życia każdego z nas: rodzina, praca, działalność społeczna. To tam właśnie mamy świadczyć o Chrystusie, a żeby to robić, musimy Go znać. Musimy także wiedzieć, co Kościół, założony przez samego Chrystusa, poprzez bogactwo swojej tradycji oraz mądrość swoich pasterzy, na czele z Ojcem Świętym, głosi i przepowiada. Musimy wreszcie umieć wprowadzać to w życie. Domyślam się jednak, że pytanie, które podkreśla formację duchową, odnosić się może do sposobu przeżywania swojej duchowości, swojego, być może szczególnego w formie, kontaktu z Panem Bogiem. Otóż Akcja Katolicka nie zamierza budować sobie tylko właściwego sposobu duchowego życia swoich członków. Człowiek to indywidualność i choć są tacy, którzy mówią, że nie ma ludzi niezastąpionych, my wiemy, iż żadnego z nas nikim innym zastąpić do końca nie można, szczególnie w sferze ducha. Dlatego wśród członków Akcji Katolickiej są członkowie różnych ruchów. Oni tam się odnaleźli, tam przeżywają swoją duchowość, ale to zupełnie nie przeszkadza, a czasami wręcz pomaga, funkcjonować w naszym stowarzyszeniu. Twierdzę, że w ten sposób możemy wzbogacać się nawzajem.
Jednym z założeń Akcji Katolickiej było przygotowywanie przyszłych liderów politycznych i społecznych, osób które wprowadzałyby w życie publiczne społeczną naukę Kościoła. Jak cel ten jest realizowany?
Osobiście znam dwoje członków Akcji, którzy są obecnie posłami na Sejm: to pani Urszula Wachowska z archidiecezji poznańskiej i Piotr Krutul z archidiecezji białostockiej. Wiem jednak, że jest ich więcej, nie tylko w Sejmie, ale również na wysokich stanowiskach w urzędach administracji państwowej, np. w ministerstwie współpracy z zagranicą. Najczęściej jednak członków Akcji Katolickiej można spotkać w samorządach, wymienię tu choćby warszawskie gminy Ursynów czy Bemowo, ale dotyczy to także całej Polski. Tych nazwisk jest sporo, dlatego postanowiliśmy ostatnio zebrać je w jedną listę, by w razie potrzeby ludzie wiedzieli, do kogo z różnymi sprawami można się zwracać i czyje działania szczególnie obserwować.
Zbliżają się wybory prezydenckie, może jakiś członek Akcji będzie w nich kandydował?
Nie znam nikogo takiego, ale oczywiście jest to możliwe. Powiem więcej: Daj Boże, aby członek Akcji Katolickiej został prezydentem Rzeczypospolitej! Wierzę głęboko, że mielibyśmy wtedy szansę na troszeczkę lepsze życie, zarówno w wymiarze etyczno-moralnym, jak i materialnym.

Koniec
Rozmawiała: Anna Dobrzyniecka / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-16 11:49 Członek Akcji Katolickiej prezydentem? (cz.2)

Na czym konkretnie polega specyfika formacji duchowej w Akcji Katolickiej, jak jest ona prowadzona? Czym w istocie różni się od dziesiątek stowarzyszeń katolickich, z których działalnością stykamy się niemal w każdej parafii?
Na to pytanie odpowiada sam statut naszego stowarzyszenia, który mówi, że: "Celem Akcji Katolickiej jest pogłębianie formacji chrześcijańskiej oraz organizowanie bezpośredniej współpracy katolików świeckich z hierarchią kościelną w prowadzeniu misji apostolskiej Kościoła".

Można więc powiedzieć, że głównym, a może nawet jedynym naszym charyzmatem jest dobra współpraca z duchownymi, a jedyną misją - misja apostolska Kościoła, tyle, że realizowana przez świeckich członków Kościoła. Dlatego nasza formacja, również duchowa opiera się na programie duszpasterskim Kościoła. Tematy jakie proponujemy w naszym programie formacyjnym mówią o bieżących potrzebach Kościoła w ujęciu, jakie Kościół hierarchiczny na dany rok proponuje. Jest to bardzo ważne, ponieważ naszym polem działania jest przede wszystkim środowisko życia każdego z nas: rodzina, praca, działalność społeczna. To tam właśnie mamy świadczyć o Chrystusie, a żeby to robić, musimy Go znać. Musimy także wiedzieć, co Kościół, założony przez samego Chrystusa, poprzez bogactwo swojej tradycji oraz mądrość swoich pasterzy, na czele z Ojcem Świętym, głosi i przepowiada. Musimy wreszcie umieć wprowadzać to w życie. Domyślam się jednak, że pytanie, które podkreśla formację duchową, odnosić się może do sposobu przeżywania swojej duchowości, swojego, być może szczególnego w formie, kontaktu z Panem Bogiem. Otóż Akcja Katolicka nie zamierza budować sobie tylko właściwego sposobu duchowego życia swoich członków. Człowiek to indywidualność i choć są tacy, którzy mówią, że nie ma ludzi niezastąpionych, my wiemy, iż żadnego z nas nikim innym zastąpić do końca nie można, szczególnie w sferze ducha. Dlatego wśród członków Akcji Katolickiej są członkowie różnych ruchów. Oni tam się odnaleźli, tam przeżywają swoją duchowość, ale to zupełnie nie przeszkadza, a czasami wręcz pomaga, funkcjonować w naszym stowarzyszeniu. Twierdzę, że w ten sposób możemy wzbogacać się nawzajem.
Jednym z założeń Akcji Katolickiej było przygotowywanie przyszłych liderów politycznych i społecznych, osób które wprowadzałyby w życie publiczne społeczną naukę Kościoła. Jak cel ten jest realizowany?
Osobiście znam dwoje członków Akcji, którzy są obecnie posłami na Sejm: to pani Urszula Wachowska z archidiecezji poznańskiej i Piotr Krutul z archidiecezji białostockiej. Wiem jednak, że jest ich więcej, nie tylko w Sejmie, ale również na wysokich stanowiskach w urzędach administracji państwowej, np. w ministerstwie współpracy z zagranicą. Najczęściej jednak członków Akcji Katolickiej można spotkać w samorządach, wymienię tu choćby warszawskie gminy Ursynów czy Bemowo, ale dotyczy to także całej Polski. Tych nazwisk jest sporo, dlatego postanowiliśmy ostatnio zebrać je w jedną listę, by w razie potrzeby ludzie wiedzieli, do kogo z różnymi sprawami można się zwracać i czyje działania szczególnie obserwować.
Zbliżają się wybory prezydenckie, może jakiś członek Akcji będzie w nich kandydował?
Nie znam nikogo takiego, ale oczywiście jest to możliwe. Powiem więcej: Daj Boże, aby członek Akcji Katolickiej został prezydentem Rzeczypospolitej! Wierzę głęboko, że mielibyśmy wtedy szansę na troszeczkę lepsze życie, zarówno w wymiarze etyczno-moralnym, jak i materialnym.

Koniec
Rozmawiała: Anna Dobrzyniecka / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-16 11:48 Członek Akcji Katolickiej prezydentem? (cz.1)

- Daj Boże, aby członek Akcji Katolickiej został prezydentem Rzeczypospolitej. Wierzę głęboko, że mielibyśmy wtedy szansę na troszeczkę lepsze życie, zarówno w wymiarze etyczno-moralnym, jak i materialnym - mówi w rozmowie z KAI Krzysztof Kalinowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Warszawskiej. Prezes Kalinowski opowiada m.in. o działalności Akcji na terenie archidiecezji warszawskiej i w innych diecezjach, specyfice formacji duchowej tego stowarzyszenia oraz zaangażowaniu społecznym i politycznym jego członków.

Akcja Katolicka w Polsce, erygowana oficjalnie w 1996 roku dynamicznie.

Ilu ma obecnie członków i jakie zadania są podejmowane?
- W archidiecezji warszawskiej erygowanie Akcji Katolickiej nastąpiło rok wcześniej, dokładnie 12 kwietnia 1995 r., jednak między erygowaniem a podjęciem formalnych, strukturalnych działań mija trochę czasu, również ze względu na przewidziany naszym statutem roczny staż kandydacki członków Akcji. W naszej archidiecezji pierwsi członkowie zwyczajni i pierwsze oddziały parafialne zostały powołane podczas uroczystej Mszy św. w archikatedrze św. Jana 1 marca 1997 roku. W całym kraju jest ok. 40 tys. członków, którzy są obecni w 37 spośród 40 istniejących diecezji. W archidiecezji warszawskiej, w 87 Parafialnych Oddziałach Akcji Katolickiej funkcjonuje ok. 1450 członków. Nie o ilość jednak chodzi, lecz o jakość, czyli formację.
Jak by Pan scharakteryzował przeciętnego członka Akcji Katolickiej?
Dane, jakie na ten temat posiadamy, nie są zbyt ścisłe, mogę mówić o sytuacji w archidiecezji warszawskiej. Niestety trzeba przyznać, że jest to człowiek w wieku ok. 50 lat, a to zdecydowanie za wysoka średnia. Żadna z płci nie przeważa ilościowo. To także najczęściej absolwent jakiejś szkoły technicznej, w ok. 30 proc. wyższej. Wśród naszych członków są także członkowie różnych ruchów, ale dla przynajmniej połowy Akcja Katolicka jest jedynym, a czasem pierwszym stowarzyszeniem, w którym realizują swoją wizję bycia katolikiem.
Na czym polega działalność Akcji Katolickiej na poziomie parafii?
Parafia to podstawowe miejsce naszej działalności, mówimy nawet, że jest ona ojczyzną Akcji Katolickiej. Działalność Parafialnych Oddziałów Akcji Katolickiej jest uzależniona od konkretnych potrzeb mieszkańców parafii. Na przykład członkowie Akcji rozprowadzają tam prasę katolicką, a uzyskane środki przeznaczają na potrzeby danej parafii. Powszechnie angażują się także w działalność charytatywną, zwłaszcza poprzez wspieranie akcji Caritas, np. inicjując powstanie lub pracując w Parafialnej Stacji Opieki Caritas. Zdarzają się też dzieła spontaniczne. Na przykład w parafii pw. Św. Jana Apostoła i Ewangelisty w podwarszawskich Gołąbkach, gdy pewnej kobiecie spaliło się mieszkanie, członkowie Akcji od razu zajęli się poszkodowaną. Przyjmowali ją do siebie w tymczasową gościnę, pomogli zdobyć nowy lokal. W innej parafii, pw. bł. Władysława na warszawskim Natolinie, Akcja wydaje pismo parafialne, prowadzi bibliotekę, gdzie zgromadzono kilka tysięcy woluminów. Tam także powstało tzw. Koło Przyjaznych Serc im. Matki Teresy z Kalkuty, które stara się zaopiekować osobami starszymi i samotnymi. Koło organizuje dla nich spotkania zapoznawcze, towarzyskie, modlitewne, a także wycieczki, np. do Niepokalanowa. Odzew na tego rodzaju propozycje jest bardzo duży, ci starsi ludzie naprawdę tego potrzebują.
Członkowie Akcji w parafiach rozeznają również potrzeby ludzi i całych środowisk na danym terenie i zwracają się o pomoc do konkretnych instytucji. W ten sposób nawiązali współpracę z lokalnymi samorządami. W kilku parafiach uzyskaliśmy od gmin środki na wyjazdy dzieci na wakacje i na pomoc ludziom ubogim. Tak było na przykład w parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu oraz w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny na Lesznie, gdzie zorganizowano z pomoca gminy wakacje dla dzieci z Białorusi. Dobra współpraca z samorządem ma miejsce także we wspomnianej parafii św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Ursusie-Gołąbkach. Tam nawet na spotkania formacyjne przychodzi burmistrz.
Jak przedstawia się działalność Akcji Katolickiej na terenie całego kraju? Gdzie są najmocniejsze punkty, a gdzie najsłabsze?
Działalność Akcji Katolickiej w Polsce to w chwili obecnej przede wszystkim praca organizacyjna. Chcemy być organizacją, a nie ruchem, a to zobowiązuje. Istniejąca od roku Rada Krajowego Instytutu oraz jego Zarząd Krajowy to struktury, które muszą dokonać przede wszystkim rozeznania specyfiki poszczególnych regionów. Trzeba także dokonać swego rodzaju bilansu stanu posiadania. Nie jest to łatwe, ponieważ po latach ubezwłasnowolnienia nie mamy zaufania do żadnych organizacji. Dlatego ważną rzeczą jest przekonać wszystkich naszych członków, że w jedności siła, a jedność uzyskuje się przez dobre zorganizowanie. Potrzeba jednak czasu, ażeby mając już rozeznanie i utrwalone struktury, podejmować również spektakularne dzieła, o które często pytają dziennikarze, a o których także marzy wielu z nas. Trzeba jednak podkreślić, że to przede wszystkim indywidualni członkowie naszego stowarzyszenia (oby jak największa ich liczba) powinni takie, również spektakularne dzieła, dla dobra nas wszystkich podejmować. Takich członków, wrażliwych społecznie działaczy, chcemy w naszym stowarzyszeniu w całej Polsce kształcić i formować. O najmocniejszych i najsłabszych punktach nie czas jeszcze mówić, a poza tym nie moja to rola. Tak jak wszyscy, którzy otwierają się na innych, ocenę pozostawiamy właśnie im.
Czym jak dotąd zaowocowały Tygodnie Społeczne, z których organizacji znana jest Akcja Katolicka w archidiecezji warszawskiej?
Tygodnie Społeczne to przedsięwzięcie Akcji Katolickiej w całej Polsce, choć z powodów praktycznych, realizowane w stolicy naszymi warszawskimi siłami. Tygodnie zaowocowały przede wszystkim formacją naszych członków, poprzez wykładaną tu na wysokim poziomie naukę społeczną Kościoła. Zawsze staramy się poruszać tematy aktualne społecznie, w tym roku była to np. kwestia pracy w niedzielę, w ubiegłym - prawa człowieka. Na nasze sesje zapraszamy parlamentarzystów, przedstawicieli samorządów, związkowców, media. W tym roku owocem Tygodnia był apel członków Akcji, uczestników obrad, skierowany do Parlamentu, pracodawców i innych instytucji, ale także do nas samych, o umożliwienie odpoczynku w niedzielę, o podjęcie nad tym głębokiej refleksji. Nie wiem, czy właśnie dzięki temu - bo przecież wiele środowisk wypowiadało się na ten temat - ale jest już przecież w Sejmie projekt ustawy dotyczący tej kwestii.
Czy prowadzicie jakąś własną działalność gospodarczą?
Planujemy zorganizować SKOK Akcji Katolickiej, czyli Spółdzielczą Kasę Oszczędnościowo-Kredytową przeznaczoną głównie do naszych członków, choć bardzo byśmy chcieli potraktowac ją jako propozycję dla innych stowarzyszeń i ruchów działających w archidiecezji warszawskiej. W SKOK-u będzie można uzyskać lepszy procent niż w bankach za swoje wkłady i na korzystniejszych warunkach otrzymać kredyty czy pożyczki.
Oprócz tego planujemy powołanie Fundacji Akcji Katolickiej Archidiecezji Warszawskiej, by w jej ramach prowadzić różnorodną działalność gospodarczą. Na razie myślimy głównie o wydawaniu książek. Dotąd wydawane tomy Biblioteki Akcji Katolickiej skierowane były tylko do naszych członków. Teraz chcemy wyjść na zewnątrz i wydawać pozycje, które trafią do księgarń. Fundacja zajmie się być może także organizacją Tygodni Społecznych, które chcemy organizować na c
Rozmawiała: Anna Dobrzyniecka / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-16 11:48 Członek Akcji Katolickiej prezydentem? (cz.1)

- Daj Boże, aby członek Akcji Katolickiej został prezydentem Rzeczypospolitej. Wierzę głęboko, że mielibyśmy wtedy szansę na troszeczkę lepsze życie, zarówno w wymiarze etyczno-moralnym, jak i materialnym - mówi w rozmowie z KAI Krzysztof Kalinowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Warszawskiej. Prezes Kalinowski opowiada m.in. o działalności Akcji na terenie archidiecezji warszawskiej i w innych diecezjach, specyfice formacji duchowej tego stowarzyszenia oraz zaangażowaniu społecznym i politycznym jego członków.

Akcja Katolicka w Polsce, erygowana oficjalnie w 1996 roku dynamicznie.

Ilu ma obecnie członków i jakie zadania są podejmowane?
- W archidiecezji warszawskiej erygowanie Akcji Katolickiej nastąpiło rok wcześniej, dokładnie 12 kwietnia 1995 r., jednak między erygowaniem a podjęciem formalnych, strukturalnych działań mija trochę czasu, również ze względu na przewidziany naszym statutem roczny staż kandydacki członków Akcji. W naszej archidiecezji pierwsi członkowie zwyczajni i pierwsze oddziały parafialne zostały powołane podczas uroczystej Mszy św. w archikatedrze św. Jana 1 marca 1997 roku. W całym kraju jest ok. 40 tys. członków, którzy są obecni w 37 spośród 40 istniejących diecezji. W archidiecezji warszawskiej, w 87 Parafialnych Oddziałach Akcji Katolickiej funkcjonuje ok. 1450 członków. Nie o ilość jednak chodzi, lecz o jakość, czyli formację.
Jak by Pan scharakteryzował przeciętnego członka Akcji Katolickiej?
Dane, jakie na ten temat posiadamy, nie są zbyt ścisłe, mogę mówić o sytuacji w archidiecezji warszawskiej. Niestety trzeba przyznać, że jest to człowiek w wieku ok. 50 lat, a to zdecydowanie za wysoka średnia. Żadna z płci nie przeważa ilościowo. To także najczęściej absolwent jakiejś szkoły technicznej, w ok. 30 proc. wyższej. Wśród naszych członków są także członkowie różnych ruchów, ale dla przynajmniej połowy Akcja Katolicka jest jedynym, a czasem pierwszym stowarzyszeniem, w którym realizują swoją wizję bycia katolikiem.
Na czym polega działalność Akcji Katolickiej na poziomie parafii?
Parafia to podstawowe miejsce naszej działalności, mówimy nawet, że jest ona ojczyzną Akcji Katolickiej. Działalność Parafialnych Oddziałów Akcji Katolickiej jest uzależniona od konkretnych potrzeb mieszkańców parafii. Na przykład członkowie Akcji rozprowadzają tam prasę katolicką, a uzyskane środki przeznaczają na potrzeby danej parafii. Powszechnie angażują się także w działalność charytatywną, zwłaszcza poprzez wspieranie akcji Caritas, np. inicjując powstanie lub pracując w Parafialnej Stacji Opieki Caritas. Zdarzają się też dzieła spontaniczne. Na przykład w parafii pw. Św. Jana Apostoła i Ewangelisty w podwarszawskich Gołąbkach, gdy pewnej kobiecie spaliło się mieszkanie, członkowie Akcji od razu zajęli się poszkodowaną. Przyjmowali ją do siebie w tymczasową gościnę, pomogli zdobyć nowy lokal. W innej parafii, pw. bł. Władysława na warszawskim Natolinie, Akcja wydaje pismo parafialne, prowadzi bibliotekę, gdzie zgromadzono kilka tysięcy woluminów. Tam także powstało tzw. Koło Przyjaznych Serc im. Matki Teresy z Kalkuty, które stara się zaopiekować osobami starszymi i samotnymi. Koło organizuje dla nich spotkania zapoznawcze, towarzyskie, modlitewne, a także wycieczki, np. do Niepokalanowa. Odzew na tego rodzaju propozycje jest bardzo duży, ci starsi ludzie naprawdę tego potrzebują.
Członkowie Akcji w parafiach rozeznają również potrzeby ludzi i całych środowisk na danym terenie i zwracają się o pomoc do konkretnych instytucji. W ten sposób nawiązali współpracę z lokalnymi samorządami. W kilku parafiach uzyskaliśmy od gmin środki na wyjazdy dzieci na wakacje i na pomoc ludziom ubogim. Tak było na przykład w parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu oraz w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny na Lesznie, gdzie zorganizowano z pomoca gminy wakacje dla dzieci z Białorusi. Dobra współpraca z samorządem ma miejsce także we wspomnianej parafii św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Ursusie-Gołąbkach. Tam nawet na spotkania formacyjne przychodzi burmistrz.
Jak przedstawia się działalność Akcji Katolickiej na terenie całego kraju? Gdzie są najmocniejsze punkty, a gdzie najsłabsze?
Działalność Akcji Katolickiej w Polsce to w chwili obecnej przede wszystkim praca organizacyjna. Chcemy być organizacją, a nie ruchem, a to zobowiązuje. Istniejąca od roku Rada Krajowego Instytutu oraz jego Zarząd Krajowy to struktury, które muszą dokonać przede wszystkim rozeznania specyfiki poszczególnych regionów. Trzeba także dokonać swego rodzaju bilansu stanu posiadania. Nie jest to łatwe, ponieważ po latach ubezwłasnowolnienia nie mamy zaufania do żadnych organizacji. Dlatego ważną rzeczą jest przekonać wszystkich naszych członków, że w jedności siła, a jedność uzyskuje się przez dobre zorganizowanie. Potrzeba jednak czasu, ażeby mając już rozeznanie i utrwalone struktury, podejmować również spektakularne dzieła, o które często pytają dziennikarze, a o których także marzy wielu z nas. Trzeba jednak podkreślić, że to przede wszystkim indywidualni członkowie naszego stowarzyszenia (oby jak największa ich liczba) powinni takie, również spektakularne dzieła, dla dobra nas wszystkich podejmować. Takich członków, wrażliwych społecznie działaczy, chcemy w naszym stowarzyszeniu w całej Polsce kształcić i formować. O najmocniejszych i najsłabszych punktach nie czas jeszcze mówić, a poza tym nie moja to rola. Tak jak wszyscy, którzy otwierają się na innych, ocenę pozostawiamy właśnie im.
Czym jak dotąd zaowocowały Tygodnie Społeczne, z których organizacji znana jest Akcja Katolicka w archidiecezji warszawskiej?
Tygodnie Społeczne to przedsięwzięcie Akcji Katolickiej w całej Polsce, choć z powodów praktycznych, realizowane w stolicy naszymi warszawskimi siłami. Tygodnie zaowocowały przede wszystkim formacją naszych członków, poprzez wykładaną tu na wysokim poziomie naukę społeczną Kościoła. Zawsze staramy się poruszać tematy aktualne społecznie, w tym roku była to np. kwestia pracy w niedzielę, w ubiegłym - prawa człowieka. Na nasze sesje zapraszamy parlamentarzystów, przedstawicieli samorządów, związkowców, media. W tym roku owocem Tygodnia był apel członków Akcji, uczestników obrad, skierowany do Parlamentu, pracodawców i innych instytucji, ale także do nas samych, o umożliwienie odpoczynku w niedzielę, o podjęcie nad tym głębokiej refleksji. Nie wiem, czy właśnie dzięki temu - bo przecież wiele środowisk wypowiadało się na ten temat - ale jest już przecież w Sejmie projekt ustawy dotyczący tej kwestii.
Czy prowadzicie jakąś własną działalność gospodarczą?
Planujemy zorganizować SKOK Akcji Katolickiej, czyli Spółdzielczą Kasę Oszczędnościowo-Kredytową przeznaczoną głównie do naszych członków, choć bardzo byśmy chcieli potraktowac ją jako propozycję dla innych stowarzyszeń i ruchów działających w archidiecezji warszawskiej. W SKOK-u będzie można uzyskać lepszy procent niż w bankach za swoje wkłady i na korzystniejszych warunkach otrzymać kredyty czy pożyczki.
Oprócz tego planujemy powołanie Fundacji Akcji Katolickiej Archidiecezji Warszawskiej, by w jej ramach prowadzić różnorodną działalność gospodarczą. Na razie myślimy głównie o wydawaniu książek. Dotąd wydawane tomy Biblioteki Akcji Katolickiej skierowane były tylko do naszych członków. Teraz chcemy wyjść na zewnątrz i wydawać pozycje, które trafią do księgarń. Fundacja zajmie się być może także organizacją Tygodni Społecznych, które chcemy organizować na c
Rozmawiała: Anna Dobrzyniecka / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-15 20:54 Warszawa: miłośnicy historii o zasługach kard. Sapiehy

Postaci kardynała Adama Sapiehy, metropolity krakowskiego poświęcone było spotkanie Towarzystwa Miłośników Historii w Warszawie, które odbyło się 15 listopada. Wykład zatytułowany "Kardynał Adam Sapieha Wielki Książę Kościoła" wygłosił red. Zdzisław Szpakowski publikujący w "Gazecie Polskiej".
W swoim referacie red. Szpakowski podkreślił zasługi kard. Sapiehy jako organizatora życia społecznego na terenie diecezji krakowskiej w okresie międzywojennym. Zwrócił uwagę, że właśnie on jako pierwszy dostrzegł znaczenie opieki duszpasterskiej nad młodzieżą akademicką i był twórcą duszpasterstwa aka.

Kard. Sapieha był także niesłychanie zaangażowany politycznie, o czym świadczy fakt, że w 1925 roku został wybrany senatorem.
Prelegent zwrócił uwagę na rolę kard. Sapiehy w okresie wojny, kiedy duchowny był ostoją moralną Polaków i wielkim autorytetem także dla niemieckich władz okupacyjnych. Natomiast zdaniem red. Szpakowskiego, błędem wielkiego Kardynała było to, że w okresie plebiscytów przyczynił się do odwołania Achillesa Ratti, późniejszego papieża Piusa XI z nuncjatury w Polsce.
Po prelekcji doszło do ożywionej dyskusji. Prof. Drozdowski z Uniwersytetu Opolskiego podkreślał zasługi kard. Sapiehy dla zachowania polskości na Śląsku. Między innymi kard. Sapieha interweniował wraz z polskim episkopatem w Stolicy Apostolskiej, prosząc o prawa polskich duszpasterzy na Śląsku do organizowania plebiscytu wbrew zakazowi kard. Bertrama z Wrocławia.
Kard. Adam Stefan Sapieha urodził się 14 maja 1867 r. w Krasiczynie. Uczył się we Lwowie, studiował w Innsbrucku i Lwowie. Święcenia kapłańskie przyjął 1 X 1893 r. we Lwowie. Po krótkim okresie pracy duszpasterskiej wyjechał do Rzymu na studia prawnicze. Po uzyskaniu doktoratu uczył w seminarium lwowskim, a od 1896 r. był jego rektorem. W 1906 r. otrzymał stanowisko prywatnego szambelana papieża Piusa X w Watykanie. W 1911 r. został biskupem krakowskim, a w 1925 r. został mianowany arcybiskupem metropolitą krakowskim. W okresie I wojny światowej położył wielkie zasługi dla niesienia pomocy ofiarom wojny, powołując w styczniu 1915 r. w Krakowie Książęco-Biskupi Komitet dla Dotkniętych Klęską Wojny. Po wojnie dbał o wzrost poziomu religijności w diecezji. Zorganizował i przeprowadził dwa synody diecezjalne, w 1923 i 1938 r. W okresie międzywojennym odgrywał czołową rolę w Episkopacie Polski. W 1946 r. został kardynałem, a zmarł 23 lipca 1951 roku.
ps / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-15 20:54 Warszawa: miłośnicy historii o zasługach kard. Sapiehy

Postaci kardynała Adama Sapiehy, metropolity krakowskiego poświęcone było spotkanie Towarzystwa Miłośników Historii w Warszawie, które odbyło się 15 listopada. Wykład zatytułowany "Kardynał Adam Sapieha Wielki Książę Kościoła" wygłosił red. Zdzisław Szpakowski publikujący w "Gazecie Polskiej".
W swoim referacie red. Szpakowski podkreślił zasługi kard. Sapiehy jako organizatora życia społecznego na terenie diecezji krakowskiej w okresie międzywojennym. Zwrócił uwagę, że właśnie on jako pierwszy dostrzegł znaczenie opieki duszpasterskiej nad młodzieżą akademicką i był twórcą duszpasterstwa aka.

Kard. Sapieha był także niesłychanie zaangażowany politycznie, o czym świadczy fakt, że w 1925 roku został wybrany senatorem.
Prelegent zwrócił uwagę na rolę kard. Sapiehy w okresie wojny, kiedy duchowny był ostoją moralną Polaków i wielkim autorytetem także dla niemieckich władz okupacyjnych. Natomiast zdaniem red. Szpakowskiego, błędem wielkiego Kardynała było to, że w okresie plebiscytów przyczynił się do odwołania Achillesa Ratti, późniejszego papieża Piusa XI z nuncjatury w Polsce.
Po prelekcji doszło do ożywionej dyskusji. Prof. Drozdowski z Uniwersytetu Opolskiego podkreślał zasługi kard. Sapiehy dla zachowania polskości na Śląsku. Między innymi kard. Sapieha interweniował wraz z polskim episkopatem w Stolicy Apostolskiej, prosząc o prawa polskich duszpasterzy na Śląsku do organizowania plebiscytu wbrew zakazowi kard. Bertrama z Wrocławia.
Kard. Adam Stefan Sapieha urodził się 14 maja 1867 r. w Krasiczynie. Uczył się we Lwowie, studiował w Innsbrucku i Lwowie. Święcenia kapłańskie przyjął 1 X 1893 r. we Lwowie. Po krótkim okresie pracy duszpasterskiej wyjechał do Rzymu na studia prawnicze. Po uzyskaniu doktoratu uczył w seminarium lwowskim, a od 1896 r. był jego rektorem. W 1906 r. otrzymał stanowisko prywatnego szambelana papieża Piusa X w Watykanie. W 1911 r. został biskupem krakowskim, a w 1925 r. został mianowany arcybiskupem metropolitą krakowskim. W okresie I wojny światowej położył wielkie zasługi dla niesienia pomocy ofiarom wojny, powołując w styczniu 1915 r. w Krakowie Książęco-Biskupi Komitet dla Dotkniętych Klęską Wojny. Po wojnie dbał o wzrost poziomu religijności w diecezji. Zorganizował i przeprowadził dwa synody diecezjalne, w 1923 i 1938 r. W okresie międzywojennym odgrywał czołową rolę w Episkopacie Polski. W 1946 r. został kardynałem, a zmarł 23 lipca 1951 roku.
ps / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
1999-11-15 14:26 Seminarium na temat sytuacji polskiej wsi w siedzibie Episkopatu Polski

"Rozwój polskiej wsi - nasza wspólna sprawa" to temat dwudniowego seminarium jakie rozpocznie się 16 listopada w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie. Wezmą w nim udział m.in. Adam Balazs - minister rolnictwa i rozwoju wsi oraz krajowy duszpasterz rolników bp Roman Andrzejewski. Celem seminarium jest przedstawienie w przystepny sposób problematyki związanej z nieuchronną transformacją polskiej wsi w perpektywie integracji z UE oraz działaności duszpasterstwa rolników.
Tak więc w programie seminarium organizatorzy przewidzieli liczne wypowiedzi rolników na temat ich oceny aktu.

Następnie minister Balazs przedstawi "pakt dla wsi" i etapy jego realizacji. Stan rozmów pomiędzy resortem rolnictwa a przedstawicielami Unii Europejskiej w perspektywie integracji europejskiej zaprezentuje wiceminister rolnictwa Jerzy Plewa. Na pytanie "Czy Polsce grozi wykup ziemi przez obcokrajowców?" - odpowie Adam Tański, prezes Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa.
Drugi dzień obrad, 17 listopada poświęcony będzie refleksji nt. działalności Kościoła w zakresie duszpasterstwa rolników. Zaprzentowany będzie m.in. program Kościelnych Uniwersytetów Ludowych, publikacje wydawnictwa Duszpasterstwa Rolników oraz działalności Stowarzyszenia Mieszkańców Wsi i Małych Miast.
W trakcie trwania seminarium odbędą się dwie konferencje prasowe: 16 listopada o godz. 16.00 i podsumowująca obrady - 17 listopada o godz. 12.00. Organizatorem sesji jest Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Krajowe Duszpasterstwo Rolników i biuro prasowe KEP.
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 listopada 1999
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: początek 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT