Znaleziono depesz: 2493
2011-11-20 16:38 Abp Hoser: Chrystus identyfikuje się z najsłabszymi

Chrystus identyfikuje się zwłaszcza z tymi, którzy są w najtrudniejszej sytuacji życiowej i w nich egzystuje - podkreślił abp Henryk Hoser. Biskup warszawsko-praski odprawił 20 listopada Mszę św. z okazji 80–lecia utworzenia parafii Chrystusa Króla na warszawskim Targówku.

W homilii abp Hoser powiedział, że życie na ziemi to czas próby i wyboru, czas decyzji, które będą miały konsekwencje w wieczności. - Konstytucją, czyli obowiązującym prawem w Królestwie Niebieskim, do którego zmierzamy, jest Ewangelia - dodał. Zachęcał do czytania i modlitwy słowami Pisma Świętego. – Jest to źródło światła i drogowskaz w codziennym życiu, dzięki którym nie pobłądzimy – mówił kaznodzieja.

Nawiązując do pomysłów intronizacji Chrystusa Królem Polski, abp Hoser zaznaczył, że Królestwo Jezusa nie jest z tego świata. „On jest Królem wszystkich i wszystkiego, w tym też obejmuje nasz kraj, ale nigdy nie będzie królem struktur politycznych. Nigdy nie będzie królem w doczesnym, ludzkim tego słowa rozumieniu i nim nie pragnie być, dlatego że Jego Królestwo jest wewnętrzne” – tłumaczył biskup warszawsko-praski, przestrzegając jednocześnie, że „gdy On w naszym sercu nie króluje, żadne zewnętrzne akty nic nie dadzą”.

- Jako Król Wszechświata Jezus Chrystus identyfikuje się ze swoimi poddanymi, zwłaszcza z tymi, którzy są w najtrudniejszej sytuacji życiowej. I co więcej, w nich egzystuje, o czym przypomina nam Ewangelia. ‘Wszystko co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych to mnie Królowi uczyniliście’ - zwrócił uwagę abp Hoser. Jak zaznaczył, Bóg się upomni o każde ludzkie istnienie - bez względu na jego długość i na jego rozwój.

Nawiązując do 80-letniej historii parafii Chrystusa Króla na warszawskim Targówku kaznodzieja przypomniał pożar świątyni, który miał miejsce 5 sierpnia br. – Ta tragedia wyzwoliła w ludziach świadomość przynależności do parafii, która jest przecież naszym wspólnym domem, o czy zresztą przypomina program duszpasterski Kościoła w Polsce - powiedział.

Zwracając uwagę, że dom to nie tylko mury, ale przede wszystkim więź, która łączy ludzi i która sprawia, że czują się jak u siebie, hierarcha zachęcał wiernych do budowania podobnych więzi między sobą - "na podstawie tego, co łączy każdego z nas z Jezusem Chrystusem - naszym Królem".

Kościół Chrystusa Króla na warszawskim Targówku jest jedną z trzech świątyń na terenie diecezji warszawsko-praskiej, która stanowi wotum wdzięczności za cud Bitwy Warszawskiej 1920 r.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-19 15:22 Ks. M. Solarczyk konsekrowany na biskupa pomocniczego warszawsko-praskiego (opis)

Przed diecezją warszawsko-praską stoi misja nowej ewangelizacji - mówił abp Henryk Hoser 19 listopada w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika w Warszawie, przewodnicząc konsekracji nowego biskupa pomocniczego diecezji warszawsko-praskiej, ks. Marka Solarczyka. Współkonsekratorami nowego biskupa byli metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź oraz bp senior Kazimierz Romaniuk, którzy kierowali wcześniej diecezją warszawsko-praską.

W koncelebrze uczestniczyli m.in. metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, biskup polowy Józef Guzdek, bp płocki Piotr Libera i sekretarz generalny Episkopatu Polski bp Wojciech Polak. Gościem uroczystości był nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore oraz emerytowany Prymas Irlandii i arcybiskup Dublina kard. Desmond Connell.

Na uroczystość tłumnie przybyli mieszkańcy prawobrzeżnej części stolicy. Obecne były
zgromadzenia zakonne, przedstawiciele innych wyznań oraz władz wojewódzkich i samorządowych, delegacje służb mundurowych.

Dzisiejsze święcenia były pierwszą konsekracją w katedrze warszawsko-praskiej. Wszyscy dotychczasowi biskupi tej diecezji, zarówno ordynariusze, jak i biskupi pomocniczy, otrzymali bowiem sakrę biskupią w innych świątyniach.

Ten wyjątkowy charakter dzisiejszej uroczystości podkreślił w homilii abp Henryk Hoser. - Po raz pierwszy kandydatem elektem jest syn tej diecezjalnej ziemi. Po raz pierwszy biskup pomocnicy warszawsko-praski zostanie wyświęcony w katedrze, w której przez lata posługiwał jako wikary i proboszcz. Po raz pierwszy też konsekratorami są kolejni ordynariusze tej młodej diecezji – mówił. Jak zaznaczył, to „Chrystus wyznacza tożsamość i misję biskupa”.

Biskup ma być także widzialnym źródłem i fundamentem jedności w swoim Kościele - kontynuował ordynariusz warszawsko-praski. - Jest powołany po to, by nieustannie i niestrudzenie budował Kościół lokalny w komunii pomiędzy wszystkimi jego członkami i w komunii ich wszystkich z Kościołem powszechnym. A będąc następcą Apostołów jest pasterzem Kościoła - mówił. W związku z tym, przywołując słowa samego Zbawiciela, abp Hoser zaznaczył: „Kto ich słucha, słucha Chrystusa, kto zaś nimi gardzi, gardzi Chrystusem i Tym, który posłał Chrystusa”.

Zdaniem abp. Hosera, współczesne wskazania Kościoła stawiają przed biskupem radykalne wymogi moralne. Wśród nich można znaleźć praktykowanie cnót teologalnych, miłość pasterską, wiarę i ducha wiary, nadzieję w Bogu, który jest wierny danym obietnicom; pasterską roztropność, męstwo i pokorę, posłuszeństwo woli Bożej, ubóstwo afektywne i efektywne, dawanie przykładu świętości, liczne ludzkie walory jak dobre i uczciwe serce. Liczy się także stały i szczery charakter, otwarte i przewidujące myślenie, wrażliwość na radości i cierpienia innych, zdrową skłonność do dialogu i słuchania, naturalną dyspozycyjność do służenia - mówił abp Hoser, przypominając jednocześnie słowa św. Pawła – „moc w słabości się doskonali”.

- Przed diecezją warszawsko-praską stoi misja nowej ewangelizacji - stwierdził kaznodzieja. - Świat nam dany jest zawsze ten sam, ale nigdy nie taki sam. Kościół Chrystusowy, niezwyciężony mocą Zmartwychwstałego, jest zarówno rozległymi polami bielejącym do żniwa, jak i Arką Noego w czasach potopu. Łodzią Piotrową płynącą po wzburzonych falach ku kresowi czasu i czasów - zaznaczył abp Hoser, zwracając uwagę, że od tej chwili bp Solarczyk będzie jego głównym współpracownikiem w zarządzaniu diecezją. - Po bratersku będziemy dzielić się tym, co dotyczy planów duszpasterskich, zarządzeń oraz wszystkich inicjatyw o charakterze diecezjalnym. Wzajemna wymiana opinii pozwoli nam działać w jedności zamiarów oraz harmonii zaangażowania - wyraził nadzieję abp Hoser.

Po obrzędzie święceń, na zakończenie Eucharystii, nowy biskup pomocniczy powiedział, że wszyscy biskupi warszawsko-prascy uczynili wiele dla kształtowania jego kapłańskiej posługi. – Dziś dziękuję im za wszelkie dobro i obiecuję szczere oddanie w podejmowanym posłannictwie we wspólnocie Kościoła warszawsko-praskiego – dodał bp Solarczyk. Wspomniał też o kolegach z roku seminaryjnego, pierwszych kapłanach wyświęconych w diecezji warszawsko-praskiej, którzy przybyli na dzisiejszą sakrę.

Biskup Marek Solarczyk urodził się 13 kwietnia 1967 r. w Wołominie. Pochodzi z parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Duczkach w diecezji warszawsko-praskiej. Święcenia kapłańskie przyjął 28 maja 1992 z rąk bp. Kazimierza Romaniuka w Warszawie, jako pierwszy rocznik święcony dla diecezji warszawsko praskiej po jej utworzeniu 25 marca 1992 r.

Był wikariuszem w parafii św. Feliksa z Kantalicjo w Warszawie na Marysinie Wawerskim, a w latach 1993-2005 wikariuszem parafii katedralnej. Następnie w latach 2005-2009 był wicerektorem Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej.

Od 26 sierpnia 2009 roku był proboszczem parafii katedralnej na warszawskiej Pradze.

W diecezji pełnił także funkcje: ceremoniarza katedralnego, był członkiem komisji: do spraw sztuki i budownictwa sakralnego, historycznej do zbadania zasobów IPN oraz rady duszpasterskiej.

Papież Benedykt XVI mianował go biskupem pomocniczym diecezji warszawsko-praskiej 8
października br., przydzielając mu stolicę tytularną Hólar (Islandia), zwolnioną niedawno przez abp. Stanisława Budzika, po mianowaniu go 26 września metropolitą lubelskim.
lk, awo, mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-19 12:25 Homilina abp Henryka Hosera, wygłoszona podczas konsekracji ks. Marka Solarczyka (dokumentacja)

- Wraz z całą diecezją, jej prezbiterium, osobami życia konsekrowanego i wiernymi świeckimi podejmujemy apostolską misję Nowej Ewangelizacji - powiedział abp Henryk Hoser 19 listopada w katedrze warszawsko-praskiej. Biskup warszawsko-praski wygłosił homilię podczas święceń nowego biskupa pomocniczego ks. Marka Solarczyka. Podajemy pełny tekst homilii abp Hosera.

"Duch Pański nade mną, bo Pan mnie namaścił" (Łk 4,18).
Eminencje Księża Kardynałowie,
Ekscelencje Księża Arcybiskupi i Biskupi,
Ekscelencjo Księże Arcybiskupie Nuncjuszu Apostolski,
Czcigodni Kapłani wszystkich stopni i godności,
Bracia i Siostry życia konsekrowanego,
Drodzy Diecezjanie i Goście,

W krótkiej, bo dziewiętnaście lat liczącej historii Diecezji Warszawsko-Praskiej uczestniczymy w wydarzeniu precedensowym. Po raz pierwszy mają miejsce święcenia biskupie w katedrze pw. Świętych Michała i Floriana na Pradze. Po raz pierwszy kandydatem elektem jest syn tej diecezjalnej ziemi. Po raz pierwszy Biskup Pomocnicy Warszawsko-Praski zostanie wyświęcony w katedrze, w której przez lata posługiwał jako wikary i proboszcz. Po raz pierwszy konsekratorami są kolejni ordynariusze tej młodej diecezji: ich Ekscelencje Ks. Bp Kazimierz Romaniuk, Ks. Abp Leszek Sławoj Głódź i mówiący te słowa.

Pochodzący z rodzimej parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, pod Jej matczynym wzrokiem i oddany trosce Rodziców, Biskup Marek wzrastał w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi (Łk 2, 52) a Opatrzność Boża przygotowywała go do przyszłych zadań, dzięki wszechstronnemu wykształceniu i licznym zdolnościom oraz darom natury i Łaski. Nauka zawodu technicznego i studia teologiczne i humanistyczne, uzyskanie doktoratu w zakresie historii kształtowały jego umysł, umiejętności organizacyjne, intelektualną pasję i dociekliwość, dyscyplinę czasu i przestrzeni, zmysł artystyczny, prawie naturalną elegancję i kurtuazję.
Jednocześnie stawał się wytrawnym duszpasterzem i wychowawcą. Wrażliwy na innych, bliski każdemu, kochający ludzi każdego wieku i kondycji, rozwijał i to co najważniejsze w posłudze kapłańskiej: świadectwo życia w służbie miłości pasterskiej. Był wychowawcą młodzieży kapłańskiej, zna współbraci i ich problemy. W diecezji naszej wyrósł i do tej diecezji dorósł. I takiego to kandydata do biskupstwa Ojciec Święty Benedykt XVI dostrzegł, wybrał, wyznaczył i posyła.
Wraz z przyjęciem święceń kapłańskich w stopniu episkopatu dokona się w osobie kapłana Marka zasadnicza zmiana ontologiczna i moralna. Polega ona na potrójnym zakotwiczeniu jego nowej egzystencji, zakotwiczeniu w tajemnicy Chrystusa, zakotwiczeniu w tajemnicy Kościoła i w przynależności do Kolegium Dwunastu i Kolegium Biskupów.

Tajemnica Chrystusa wyznacza tożsamość i misję biskupa. Na wzór Chrystusa, jest wezwany, by swoim życiem i posługiwaniem ukazywać ojcostwo Boga, dobroć, troskę, miłosierdzie, łagodność i autorytet Chrystusa i jak On chcieć oddać życie dla ludzi tworzących jedną rodzinę Bożą [por. EA]. Podobnie jak Chrystus, działa i żyje w obecności Ducha Świętego, Który go namaścił [Łk 4,18], biskup idzie Jego drogą.
Również pochodzące z Pisma św. i utrwalone w Tradycji obrazy biskupa jak: pasterz, rybak, ojciec, brat, przyjaciel, ten który przynosi pocieszenie, sługa, nauczyciel, człowiek mężny, sacramentum bonitatis – wszystkie one odsyłają do Jezusa Chrystusa i kształtują biskupią głęboką osobowość. Postać pasterza jest tu szczególnie wymowna i przywołuje całość posługi biskupa, ukazując jej ewangelizacyjny dynamizm, misyjne zaangażowanie, styl, znaczenia i cel. Jezus Dobry Pasterz uczy jak pełnić funkcje nauczania, uświęcania i kierowania Ludem Bożym na wzór Boskiego Pasterza. Innymi słowy biskup w swym życiu osobistym i w swej działalności utożsamia się z Chrystusem, przeniknięty „zamysłem Chrystusowym”, by za św. Pawłem powiedzieć: My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.[1Kor 2,16].

Druga konieczność w życia biskupa, to zakotwiczenia w tajemnicy Kościoła. Kościół jest Mistycznym Ciałem, którego głową jest Chrystus. Nie sposób zatem oderwać ciała od głowy bez spowodowania śmierci, czy wyobrażać sobie życie Kościoła poza Chrystusem. Tylko w tej organicznej jedności Kościół jest i może być sakramentem zbawienia. Ciało Kościoła, jak wyraża się Sobór Wat. II, odróżnia się od wszystkich wspólnot ludzkich, ponieważ trwa nie dzięki osobistym zdolnościom swoich członków, lecz dzięki głębokiej jedności z Chrystusem, od którego czerpie życie i siłę oraz przekazuję ją ludziom.[LG, 1].
Otóż biskup ma być widzialnym źródłem i fundamentem jedności w swoim Kościele. Jest powołany po to, by nieustannie i niestrudzenie budował Kościół lokalny w komunii pomiędzy wszystkimi jego członkami i w komunii ich wszystkich z Kościołem powszechnym. Miał to na myśli Papież Jan Paweł II, gdy uświadamiał nam iż Kościół jest „domem i szkołą komunii” [NMI, 43], co stało się podstawą trzyletniego programu duszpasterskiego w Polsce.

Trzecie zakotwiczenie dotyczy włączenia w Kolegium Biskupów jako kontynuacji pasterskiej misji Kolegium Apostolskiego. Pan Jezus na początku swojej misji powołał Dwunastu Apostołów, aby z Nim byli i aby posłani przez Niego głosili Królestwo Boże i wypędzali złe duchy. Sobór przypomniał, że Biskupi z ustanowienia Bożego stali się następcami Apostołów, jako pasterze Kościoła. Kto ich słucha, słucha Chrystusa, kto zaś nimi gardzi, gardzi Chrystusem i Tym, który posłał Chrystusa. [por. Łk 10,16]. Dlatego Episkopat, jeden i niepodzielny ukazuje się jako zjednoczony w jednym braterstwie wokół Piotra dla wypełnienia misji głoszenia Ewangelii i pasterskiego zarządzania Kościołem. Biskup Marek nigdy nie będzie sam: zawsze pozostaje w jedności ze swoimi braćmi w biskupstwie, tak w Kościele partykularnym Diecezji Warszawsko – Praskiej, jak i z wszystkimi biskupami w Polsce i na świecie, wokół Następcy św. Piotra.

Rozległe są horyzonty moralnych wymogów stawianych biskupowi. Już św. Paweł formułował je w listach do przez siebie ustanowionych biskupów Tymoteusza i Tytusa. Biskup powinien być nienaganny – pisze – Powinien też mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, żeby się nie naraził na wzgardę i sidła szatańskie [1Tm 3, 2.7]. Pierwszemu z nich przypomina: podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością. Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany [1Tm 6, 11-12]. Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa. [2Tm 2,3]. Tytusowi zaś przypomina: Biskup powinien być, jako włodarz Boży człowiekiem nienagannym, niezarozumiałym, nieskłonnym do gniewu (…) lecz gościnnym, miłującym dobro, rozsądnym, sprawiedliwym, pobożnym, powściągliwym, przestrzegającym niezawodnej wykładni nauki, aby przekazując zdrową naukę, mógł udzielać upomnień i przekonywać opornych [Tt 1,7-9].

Współczesne wskazania Kościoła stawiają biskupowi nie mniej radykalne wymogi moralne i wymieniają: praktykowanie cnót teologalnych, miłość pasterską, wiarę i ducha wiary, nadzieję w Bogu, który jest wierny danym obietnicom, pasterską roztropność, męstwo i pokorę, posłuszeństwo woli Bożej, ubóstwo afektywne i efektywne, dawanie przykładu świętości, liczne ludzkie walory jak dobre i uczciwe serce, stały i szczery charakter, otwarte i przewidujące myślenie, wrażliwość na radości i cierpienia innych, zdrową skłonność do dialogu i słuchania, naturalną dyspozycyjność do służenia. Kościół stawia przed oczy przykład świętych biskupów. Byli wśród nich święci biskupi polscy; nie tylko św. Stanisław Męczennik, ale i Zygmunt Szczęsny Feliński Arcybiskup Warszawski, Antoni Julian Nowowiejski, biskup płocki i bliski nam Sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński. Niedoścignionym wzorem jest bł. Jan Paweł II, polski Papież.

Właśnie wielcy papieże mieli świadomość noszenia skarbu w glinianych naczyniach. Znali swoją słabość i niedostatek. Św. Grzegorz Wielki, Papież gwałtownych czasów narastającego barbarzyństwa, po przedstawieniu podobnych wymagań, wyznał: Jakże surowo brzmią dla mnie słowa, które wypowiadam. Takim mówieniem siebie samego ranię, albowiem nie głoszę, jak należy, ani też choć głoszę, jak umiem, życie nie idzie za słowami. Widzę moją ospałość i niedbalstwo. Może przyznanie się do winy wyjedna mi u miłosiernego Sędziego przebaczenie. Z ufnością jednak kontynuuje: Mocen jest jednak Stwórca i Odkupiciel rodzaju ludzkiego udzielić mnie niegodnemu zarówno prawości życia, jak i skuteczności słowa [księga 1, 11, 4-6]. Tak jest kondycja ludzka każdego biskupa: moc w słabości się doskonali [2Kor, 12,9].

Drogi Księże Biskupie Marku!
Odpowiedź na postawione dylematy znajdujesz w swej osobistej i wyraźnej duchowości, programie biskupiego posługiwania. Twoim biskupim zawołaniem jest cytat z Ewangelii św. Marka: Omnia posibilia credenti tj. Wszystko jest możliwe dla tego, który wierzy [Por. Mk 9, 23]. Twój Herb biskupi łączy symbolikę cnót ludzkich, wzmocnionych mocą Krzyża Chrystusowego, Boga – Człowieka, na niebieskim tle maryjnego koloru. Wybrana heraldyka nawiązuje do twojej diecezji tytularnej Hólar, leżącej na podbiegunowej Islandii, w połowie drogi między Starym i Nowym Światem co prawda już nie istniejącej, ale przypominającej sukcesję apostolską. Była to diecezja tytularna dwóch współczesnych nam arcybiskupów: kardynała Stanisława Nagy’ego i metropolity lubelskiego Stanisława Budzika. Do sukcesji apostolskiej nawiązuje też wybór konsekratorów: trzech kolejnych ordynariuszy Diecezji Warszawsko-Praskiej. Nieprzerwany łańcuch sukcesji łączy cię z Apostołami i nie sposób go odtworzyć. Jest w nim jednak bł. Papież Jan Paweł II. Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka [2Tm 1, 14].

Matka i Mistrzyni wszystkich narodów, Kościół katolicki [J XXIII M et M] decyzją Ojca Świętego Benedykta XVI powierza ci misję biskupa pomocniczego w Diecezji Warszawsko Praskiej. Będziesz moim głównym współpracownikiem w zarządzaniu diecezją. Po bratersku będziemy dzielić się tym, co dotyczy planów duszpasterskich, zarządzeń oraz wszystkich inicjatyw o charakterze diecezjalnym. Wzajemna wymiana opinii pozwoli nam działać w jedności zamiarów oraz harmonii zaangażowania [por AS, 70]. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości i trzeźwego myślenia [2Tm 1,7].
Wraz z całą diecezją, jej prezbiterium, osobami życia konsekrowanego i wiernymi świeckimi podejmujemy apostolską misję Nowej Ewangelizacji. Świat nam dany jest zawsze ten sam, ale nigdy nie taki sam. Ten sam, bo gaudium et spec luctus et angor – radość i nadzieja, smutek i lęk ludzi naszych czasów są zawsze obecne, ale zmieniają się ich proporcje, życiowe sytuacje, stan religijny świata, zachodzą głębokie przemiany: dobre i złe.

Z jednej strony obserwujemy wielki przypływ kultury neopogańskiej, areligijnej, ateistycznej, przesądnej i zabobonnej jak nigdy dotąd w krajach milenijnych. Z drugiej pojawiają się liczne oznaki duchowego renesansu, wzrostu, zapowiedzi wiosny Kościoła, o której mówił błogosławiony Jan Paweł II. Bo Kościół Chrystusowy, niezwyciężony mocą Zmartwychwstałego jest zarówno rozległymi polami bielejącym do żniwa, jak i Arką Noego w czasach potopu. Łodzią piotrową płynącą po wzburzonych falach ku kresu czasu i czasów.
Za ten dzień dziękujmy Bogu - Miłości Miłosiernej. Amen.
mag, aw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-19 12:08 Abp Hoser na konsekracji ks. Solarczyka: przed diecezją warszawsko-praską stoi misja Nowej Ewangelizacji

- Przed diecezją warszawsko-praską stoi misja Nowej Ewangelizacji - mówił abp Henryk Hoser 19 listopada w Warszawie. W wigilię uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika odbywa się konsekracja nowego biskupa pomocniczego diecezji warszawsko-praskiej ks. Marka Solarczyka. Dokonuje jej ordynariusz diecezji abp Henryk Hoser. Współkonsekratorami są metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź oraz biskup senior Kazimierz Romaniuk, którzy kierowali wcześniej diecezją warszawsko-praską.

Chrystusa wyznacza tożsamość i misję biskupa - podkreślił w kazaniu abp Henryk Hoser. Podkreślając doniosłość tego wydarzenia dla wspólnoty Kościoła abp Hoser zaznaczył w homilii, że po raz pierwszy mają miejsce święcenia biskupie w katedrze pw. Świętych Michała i Floriana na Pradze. Po raz pierwszy kandydatem elektem jest syn tej diecezjalnej ziemi. Po raz pierwszy biskup pomocnicy warszawsko-praski zostanie wyświęcony w katedrze, w której przez lata posługiwał jako wikary i proboszcz. Po raz pierwszy też konsekratorami są kolejni ordynariusze tej młodej diecezji.

Przywołując wzór Chrystusa jako dobrego pasterza, rybaka, ojca, brata, sługę, nauczyciela czy w końcu przyjaciela, abp Hoser przypomniał o obowiązkach i zadaniach stojących przed biskupem. Jak podkreślił - "jest On wezwany, by swoim życiem i posługiwaniem ukazywać ojcostwo Boga, dobroć, troskę, miłosierdzie, łagodność i autorytet Chrystusa i jak On chcieć oddać życie dla ludzi tworzących jedną rodzinę Bożą". Innymi słowy - mówił arcybiskup - ma on w swym życiu osobistym i w swej działalności utożsamiać się z Chrystusem, przeniknięty „zamysłem Chrystusowym”, by za św. Pawłem powiedzieć: My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.

Biskup ma być także widzialnym źródłem i fundamentem jedności w swoim Kościele - kontynuował ordynariusz warszawsko-praski. - Jest powołany po to, by nieustannie i niestrudzenie budował Kościół lokalny w komunii pomiędzy wszystkimi jego członkami i w komunii ich wszystkich z Kościołem powszechnym. A będąc następcą Apostołów jest pasterzem Kościoła - mówił. W związku z tym przywołując słowa samego Zbawiciela abp Hoser zaznaczył: "Kto ich słucha, słucha Chrystusa, kto zaś nimi gardzi, gardzi Chrystusem i Tym, który posłał Chrystusa".

Bp warszawsko-praski zwrócił także uwagę, że współczesne wskazania Kościoła stawiają przed biskupem radykalne wymogi moralne. Wśród nich można znaleźć praktykowanie cnót teologalnych, miłość pasterską, wiarę i ducha wiary, nadzieję w Bogu, który jest wierny danym obietnicom, pasterską roztropność, męstwo i pokorę, posłuszeństwo woli Bożej, ubóstwo afektywne i efektywne, dawanie przykładu świętości, liczne ludzkie walory jak dobre i uczciwe serce, stały i szczery charakter, otwarte i przewidujące myślenie, wrażliwość na radości i cierpienia innych, zdrową skłonność do dialogu i słuchania, naturalną dyspozycyjność do służenia - mówił abp Hoser przypominając jednocześnie słowa św. Pawła Apostoła - "moc w słabości się doskonali".

- Przed diecezją warszawsko-praską stoi misja Nowej Ewangelizacji - stwierdził kaznodzieja. - Świat nam dany jest zawsze ten sam, ale nigdy nie taki sam. Kościół Chrystusowy, niezwyciężony mocą Zmartwychwstałego jest zarówno rozległymi polami bielejącym do żniwa, jak i Arką Noego w czasach potopu. Łodzią Piotrową płynącą po wzburzonych falach ku kresowi czasu i czasów - zaznaczył abp Hoser zwracając uwagę, że od tej chwili bp Marek Solarczyk będzie Jego głównym współpracownikiem w zarządzaniu diecezją. - Po bratersku będziemy dzielić się tym, co dotyczy planów duszpasterskich, zarządzeń oraz wszystkich inicjatyw o charakterze diecezjalnym. Wzajemna wymiana opinii pozwoli nam działać w jedności zamiarów oraz harmonii zaangażowania - wyraził nadzieję abp Hoser.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-19 11:17 Warszawa: w katedrze warszawsko-praskiej rozpoczęła się konsekracja ks. Marka Solarczyka (krótka)

W katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika w Warszawie rozpoczęła się
uroczystość konsekracji ks. dr Marka Solarczyka, nowego biskupa pomocniczego diecezji
warszawsko-praskiej. Z tej okazji Mszy św. przewodniczy i homilię wygłosi ordynariusz
warszawsko-praski abp Henryk Hoser.

Współkonsekratorami nowego biskupa są metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź oraz
biskup senior Kazimierz Romaniuk, którzy kierowali wcześniej diecezją warszawsko-praską.

Na uroczystość tłumnie przybyli mieszkańcy prawobrzeżnej części stolicy. Obecne są
zgromadzenia zakonne, przedstawiciele innych wyznań oraz władz samorządowych.

Dzisiejsza konsekracja to pierwsze święcenia w katedrze warszawsko-praskiej. Nowy biskup był od
2009 r. proboszczem parafii katedralnej pod wezwaniem św. Michała Archanioła i Św. Floriana
Męczennika. Papież Benedykt XVI mianował go biskupem pomocniczym diecezji warszawsko-praskiej 8
października br.
lk / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-18 13:37 Zróbmy coś razem – rozmowa z nowym biskupem pomocniczym diecezji warszawsko-praskiej (wywiad)

W sobotę 19 listopada sakrę biskupią przyjmie ks. Marek Solarczyk, nowy biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej. Uroczystość rozpocznie się o godz. 11. Święceń biskupich udzieli mu abp Henryk Hoser a współkonsekratorami będą poprzedni biskupi warszawsko-prascy: Kazimierz Romaniuk i Sławoj Leszek Głódź. 44-letni kapłan będzie pierwszym biskupem od utworzenia tej diecezji, który przyjmie sakrę w katedrze św. Floriana.

Publikujemy rozmowę z biskupem-nominatem Markiem Solarczykiem, w której opowiada on o swoich doświadczeniach pracy w duszpasterstwie, szkole i seminarium duchownym. Podkreśla znaczenie współpracy księży ze świeckimi zauważając, że duszpasterstwo jest towarzyszeniem ludziom w ich codzienności.



KAI: Z jakich doświadczeń kapłańskich zamierza Ksiądz Biskup skorzystać podejmując posługę biskupa pomocniczego?

- Najprościej odpowiadając – ze wszystkich. Zarówno tych związanych z pracą parafialną, jak i doświadczeń wicerektora seminarium duchownego czy wychowawcy młodzieży. Praca w duszpasterstwie uczy szacunku dla każdego człowieka i jego starań o tajemnicę Pana Boga, ale też szacunku dla tego, który nawet się nie stara, ale to o niego trzeba się postarać.

Bez wątpienia mam też doświadczenie, że samemu nic się nie zrobi. Potrzebna jest współpraca z parafianami i innymi kapłanami. To dla mnie oczywiste, bo zawsze byłem w zespołach kapłańskich większych niż proboszcz i jeden wikary. Zawsze też miałem to szczęście, że w parafiach, w których pracowałem było wielu ludzi świeckich, którzy w różnych grupach i konfiguracjach byli zaangażowani w życie religijne. Bez tej współpracy w duszpasterstwie niewiele się uda.

Moim doświadczeniem jako wicerektora seminarium duchownego jest wrażliwość na młodego człowieka. Zarówno tego, który przygotowuje się do kapłaństwa jak i tych, których poznałem i poznaję jako nauczyciel w szkole. Od początku kapłaństwa, ponad 18 lat uczę religii w jednej szkole: Liceum im. Władysława IV w Warszawie.


KAI: Praca w szkole to dość wyjątkowe doświadczenie jak na biskupa, zwłaszcza że religia jest nauczana w szkołach od 21 lat.

- Szkoła jako taka, a przede wszystkim to konkretne liceum i gimnazjum Władysława IV dało mi doświadczenie spotkania młodego człowieka, z tym wszystkim, co jej piękne w młodości, ale również tym, co jest niebezpieczne.

Plusem bycia przez wiele lat w jednej szkole są kontakty z uczniami utrzymywane także po jej ukończeniu. Rodzi to przeświadczenie, że warto robić swoje nawet jeśli od razu nie widzi się efektów wysiłków wychowawczych. One jednak są. Młody człowiek prędzej czy później zechce z nich skorzystać.

W ciągu 18 lat stałem się swoistym kapelanem szkoły. Zmieniały się nie tylko pokolenia uczniów, ale też towarzyszyłem nauczycielom w wielu momentach ich życia. Uczyłem ich dzieci, potem błogosławiłem małżeństwa tych dzieci, chrzciłem wnuki, uczestniczyłem w smutnych chwilach ich rodzin jak pogrzeby bliskich. Bycie kapelanem szkoły polega na byciu z ludźmi, towarzyszeniu im w życiu, by przede wszystkim chronić tajemnicę Boga. Specjalnie nie powiedziałem, że chodzi o to, aby „być świadkiem”, gdyż nie zawsze świadectwo udaje się tak, jak by się chciało. To nie jest przecież tylko kwestia przekazania informacji.


KAI: Czyli z doświadczenia Księdza Biskupa wynika, że dawna funkcja prefekta szkoły ma jak najbardziej sens?

- Zdecydowanie tak. Może, patrząc realnie, nie we wszystkich szkołach, ale na pewno w takich specyficznych: tzw. wybitnych czy „z tradycjami” na pewno tak.


KAI: Jak Ksiądz Biskup nawiązuje kontakt z młodzieżą? Co Ksiądz Biskup ma na myśli mówiąc, że młodość jest piękna ale bywa niebezpieczna?

- Kontakt z młodymi polega przede wszystkim na tym, że trzeba się od nich uczyć albo ich uczyć. Przebywanie z nimi sprawia, że i u mnie procesy starzenia nie zachodzą tak szybko (śmiech). Doświadczenie nauczyło mnie, że młodzież funkcjonuje podobnie i to nie zmienia się od wielu lat. Jeśli ktoś mnie pyta: jaka jest dziś młodzież to odpowiadam, że jeśli chodzi o „Władysława IV” to dokładnie taka sama jak była 18 lat temu, choć zmieniły się warunki wokół, życie ich rodzin, zmieniają się wpływy medialne, społeczne i kulturowe. Młody człowiek to wciąż jest ktoś, kto ma marzenia, kto chce iść do przodu, bywa dosadny w ocenach, świat widzi w barwach czarne-białe. W swoich poszukiwaniach jeszcze brakuje mu dojrzałości, mądrości, wsłuchiwania się, oczekiwania, weryfikowania różnych ofert i to bywa niebezpieczne, bo może zostać przez kogoś świadomie lub nieświadomie wykorzystane. Młodzi potrafią utrudnić sobie życie, a niektóre konsekwencje trzeba nieść do końca życia.


KAI: Będzie Ksiądz Biskupem na warszawskiej Pradze. Co jest jej specyfiką? Jakie są wyzwania?

– Mówimy Praga, ale ja mogę mówić o specyfice parafii katedralnej. Ze względu na różne uwarunkowania: historyczne, społeczne czy mieszkaniowe część mieszkańców naszej dzielnicy cechuje dość duża nieporadność życiowa, ale ogromna większość to normalni, zwyczajni ludzie, pracujący, troszczący się o swoje sprawy, a to że mieszkają w takiej kamienicy a nie na innym osiedlu... Jest też duża grupa ludzi, którzy wprowadzają się na nowe osiedla.

Jeśli człowiek nie identyfikuje się w swoich osobistych wyborach z doświadczeniem wiary i Kościoła, to i parafia nie będzie dla niego furtką, przez którą wejdzie w lokalną społeczność, żeby się zakorzenić i znaleźć w niej swoje miejsce. Taki człowiek tylko tu mieszka czy nocuje. To oczywiście jest naturalnym wyzwaniem duszpasterskim, aby ludziom, w różnych momentach ich życia towarzyszyć, a tym nieporadnym pomóc. Wymaga to mądrości, żeby nie dawać ryb, tylko próbować podać im przysłowiową wędkę, co z różnych powodów bywa dramatycznie trudne. Wymaga też umiejętności przezwyciężania dystansu czy anonimowości wielkiego miasta. W starych kamienicach na Pradze anonimowości zasadniczo nie ma, ale nie można tego samego powiedzieć o nowych blokach.

Jakie wyzwania? Niezależnie od różnych warunków życia podstawowym wyzwaniem jest towarzyszyć ludziom, chronić tajemnice Boga w nich, albo pomagać im ją odkryć, lepiej zrozumieć, głębiej w nią wejść. Jeżeli będzie się z ludźmi, nie tylko w kościele, ale również w ich działaniach kulturalnych, społecznych, okaże się możliwym pielęgnowanie dziedzictwa miejsca, w którym żyjemy, rodziny, Kościoła, ojczyzny.


KAI: Dotychczas równolegle do pracy duszpasterskiej rozwijał Ksiądz Biskup działalność naukową w dziedzinie historii. A jak będzie teraz?

– Tak, historia jest moją pasją. Nie chcę składać tutaj żadnych zobowiązań ani obietnic. Inne możliwości czasowe ma człowiek oddelegowany do spraw stricte naukowych, ale nie wyobrażam sobie, żeby ten etap mojego życia został zamknięty, chociażby z czystej troski o to, żeby zwyczajnie rozwijać się intelektualnie i czytać. A jeżeli się lubi czytać książki historyczne to tym bardziej.
Przypuszczam, że będzie też okazja kontynuowania podjętych działań ze współpracownikami z Uniwersytetu Warszawskiego, tym bardziej że dotyczą one historii Kościoła i organizacji kościelnej. Bynajmniej mam na myśli nie tylko dokumenty związane z aparatem bezpieczeństwa PRL.


KAI: Przez wiele lat był Ksiądz Biskup także ceremoniarzem katedralnym. Co to doświadczenie wniosło do obecnej posługi?

- Dla niektórych to obecnie powód dość dużego zaniepokojenia, że będę teraz z drugiej strony ołtarza oceniał i komentował zachowania innych. Nie, spokojnie, to nie o to chodzi, ale o szczerą troskę, aby szanować liturgię. Zawsze powtarzałem alumnom czy tym wszystkim, którzy angażowali się ze mną w różne dzieła, żebyśmy wierzyli w to, co robimy. Po prostu. Żeby to, co po ludzku nieogarnione nie spowszedniało.

Ci, którzy mieli ze mną kontakt w ciągu tych 16 lat posługi ceremoniarza, wielokrotnie ode mnie słyszeli, że dobra asysta to taka, która nie jest widoczna, chociaż porusza się to nie zatrzymuje na sobie, ale wprowadza w tajemnicę wiary, którą próbuje wyrazić i przeżyć. Siłą dobrej asysty jest umiejętność współpracy, wzajemnego liczenia na siebie.

Jestem wielkim fanem takiego określenia liturgii, o jakim opowiadał jeden z moich kolegów. Na pytanie: „co to jest liturgia ?” jakieś dziecko odpowiedziało, że „to jest coś takiego, jakby ktoś powiedział: zróbmy coś razem”. Liturgii nie da się samemu sprawować. Dziwnie przeżywa się Mszę świętą, gdy pojawia się dialog liturgiczny: „Pan z wami” a z drugiej strony nie byłoby odpowiedzi. Ale jest!
rozmawiała Anna Wojtas / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 18 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-18 10:53 Otwock-Świder: relikwie bł. Jana Pawła II w sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej

Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej w Otwocku-Świdrze ma od 17 listopada relikwie bł. Jana Pawła II. Ich uroczystego wniesienia dokonał biskup warszawsko-praski Henryk Hoser.

W trakcie Mszy św. celebrowanej w kaplicy Szensztackiego Instytut Sióstr Maryi arcybiskup zwrócił uwagę na stosunek bł. Jan Pawła II do krzyża. Jego zdaniem, pontyfikat Jana Pawła II był drogą krzyżową a on oddał Bogu swoje życie na wzór o Boskiego Mistrza.

Tłumacząc znaczenie kultu relikwii abp Hoser powiedział, że są one odpowiedzią na ludzką potrzebę materialnego kontaktu z tym, co jest niewidzialne czy wręcz nieosiągalne. Zwrócił przy tym uwagę, że odpowiedzią na to jest także sama natura sakramentów, w tym w sposób szczególny w Eucharystii. - Tam potrzeba kontaktu z Bogiem wyrażona jest poprzez widzialną postać chleba i wina, która jest żywą relikwią, żywym Ciałem i Krwią Pana Naszego Jezusa Chrystusa - mówił biskup warszawsko-praski. Abp Hoser zachęcał też członków ruchu szensztackiego do odczytania swojego posłania w świetle nauczania bł. Jan Pawła II.

Relikwie Jana Pawła II zostały umieszczone w posrebrzanym krzyżu papieskim i postawione w sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej w Otwocku-Świdrze. Dla samego Ruchu Szensztackiego w tym w sposób szczególny dla Szensztackiego Instytut Sióstr Maryi relikwie błogosławionego to nie tylko znak obecności i wstawiennictwa papieża Polaka, ale przede wszystkim inspiracja do naśladowania go w codziennym życiu. Zwłaszcza w jego wierności chrześcijańskim korzeniom, narodowej historii oraz powołaniu - podkreśliła s. Karola.
mag / Otwock-Świder
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 18 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-17 12:25 Bp Pikus: krzyż znakiem miłości a nie eksponatem

Krzyż nie jest eksponatem, ale znakiem miłości, która zwycięża grzech i nienawiść - podkreślił bp Tadeusz Pikus podczas uroczystości w sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej. Wieczorem 16 listopada biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej przewodniczył koncelebrze podczas Mszy odpustowej w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny na warszawskim Witolinie.

W homilii bp Pikus podkreślił, że krzyż jest znakiem walki miłości z nienawiścią. - Na tym froncie Chrystus stawia życie przeciw śmierci i zwycięża – mówił kaznodzieja zachęcając wiernych, by przyjmowali miłość Chrystusa, aby nie dawać się zwyciężyć złu.”

Odwołując się do toczącej się dyskusji nad miejscem krzyża w przestrzeni publicznej bp Pikus powiedział, że krzyż nie jest eksponatem, ale zobowiązaniem do naśladowania Chrystusa. Dlatego jak podkreślił - To nie miejsce decyduje o godności, tylko nasza postawa, która może być godna wobec Krzyża, bądź nie. Czy postępujemy odpowiedzialnie i z szacunkiem, czy odwrotnie. Czy rzeczywiście chcemy na tym znaku budować nasze życie – pytał hierarcha.

Przypomniał on także, że - nie ma krzyża polskiego, rosyjskiego, szwedzkiego, niemieckiego czy jakiegoś innego. Jest tylko jeden krzyż – ten Chrystusowy, krzyż zbawienia, na nim umarł Chrystus i zmartwychwstał.

Uroczystości w sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej na warszawskim Witolinie zwieńczył koncert religijno-patriotyczny w wykonaniu orkiestry reprezentacyjnej Wojsk Lądowych.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 17 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-17 10:17 Ksiądz z domu emerytów w Otwocku: w tym miejscu człowiek może łatwiej się zbawić

W tym miejscu człowiek może łatwiej się zbawić - powiedział rozmowie z KAI ksiądz emeryt Kazimierz Kuracki. 16 listopada zakończyły się trzydniowe rekolekcje w Domu Księży Emerytów w Otwocku. Mszy św. na ich zakończenie przewodniczył biskup nominat Marek Solarczyk.

Rekolekcje poprowadził ks. Andrzej Gajewski, który na co dzień pracuje na Ukrainie.

Jak zaznacza ks. Bogusław Płatwa - czas ćwiczeń duchowych to przede wszystkim święto, ale także możliwość spojenia na nowo na swoje powołanie. - Zobaczyłem, że moje cierpienie wynikające z choroby jaką jest stwardnienia rozsianego, na które cierpię od 49 lat ma głęboki sens. Na tej drodze mogę wspierać kapłanów, być swego rodzaju zapleczem dla tych, którzy pracują w parafii, na katechezie czy głoszących Słowo Boże jako misjonarze – mówił ks. Płatwa.

Zdaniem ks. Kazimierza Kurackiego - już sam pobyt w tym Domu Księży Emerytów to jedne wielkie rekolekcje. – „Człowiek na nowo uczy się tu życia. W parafii jest się w nieustannym biegu, zapracowanym pośród niekończących się spraw, które nieraz mogą przesłonić to co najistotniejsze. Natomiast tutaj jest więcej czas na modlitwę, refleksję czy podzielenie się swoim doświadczeniem wiary z drugim kapłanem”. "Dlatego, jak podkreśla ks. Kuracki – w tym miejscu człowiek może łatwiej się zbawić”.

Rekolekcje w Domu Księży Emerytów zwieńczyła uroczysta Msza św. której przewodniczył bp nominat Marek Solarczyk. Tą Eucharystią zakończył on także swojej rekolekcje przed święceniami biskupimi, które odbędą się w najbliższą sobotę 19 listopada.

W homilii dziękował księżom za ich kapłańskie świadectwo. – Jesteście tutaj bo niesiecie w sobie wiele lat oddanej służby, swojego poświęcenia, swojego oddania. Tego wszystkiego co może nie zawsze było rozumiane, nie zawsze przynosiło efekty, jakich człowiek by oczekiwał, czy dla których się starał. To co widać, jak podkreślił dzieląc się swoim osobistym doświadczeniem – „nie jest wcale miernikiem kapłańskiego oddania. Ważne jest to, co człowiek niesie w swoim kapłańskim sercu, co zawierza Bogu w Eucharystii, co próbuje dać tym, których spotyka”.

Na co dzień rytm życia w Domu Księży Emerytów wyznacza Msza św. i nabożeństwa. Ci spośród kapłanów, którym zdrowie na to pozwala, pomagają także w pobliskich parafiach. Od roku dyrektorem ośrodka jest ks. Robert Wyszomirski. Jak powiedział - praca w tym miejscu to dla niego duże wyzwanie.- Uczę się przede wszystkim wyrozumiałości dla ludzkich słabości, cierpień, czy różnych doświadczeń życiowych oraz cierpliwości.

W Domu Księży Emerytów w Otwocku pod Warszawą jest 39 kapłanów. W tym po 19 z diecezji warszawsko-praskiej i warszawskiej oraz jeden zakonnik ze Zgromadzenia Księży Dolorystów.
mag / Otwock
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 17 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-14 19:45 Abp Hoser: brak szacunku dla kapłana jest wyrazem upodlenia społeczeństwa

Brak szacunku wobec kapłana jest wyrazem upodlenia społeczeństwa – podkreślił 14 listopada abp Henryk Hoser w trakcie Mszy św. pogrzebowej śp. ks. kan. Jana Kuleszy, która została odprawiona w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w podwarszawskich Ząbkach.

Ks. Kulesza zmarł 9 listopada w Domu Księży Emerytów w Otwocku w wieku 71 lat po wielomiesięcznej ciężkiej chorobie.

W homilii abp Hoser zachęcał, aby wspólna modlitwa liturgiczna była dziękczynieniem za kapłańskie życie Zmarłego. - Za to dobro, które się dokonało i którego prawdziwy wymiar poznamy, gdy znajdziemy się wraz z ks. Janem w Domu Ojca Niebieskiego - dodawał.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że w kapłanie "przeważnie widzimy człowieka takiego, jak każdy inny, z jego słabościami i ułomnościami". - To, co stanowi o jego wielkości i wyjątkowości, to Boża tajemnica, którą w sobie nosi, a która jest zapisana w jego wnętrzu. Tajemnica ukryta przed ludzkimi oczyma, ale wyciśnięta na wieki na jego duszy jak pieczęć. Tajemnica, która go upodabnia coraz bardziej do Najwyższego Kapłana, do Jezusa Chrystusa - tłumaczył abp Hoser.

Hierarcha przypomniał, że jedynie kapłan mocą wewnętrznej siły, która wynika z jego święceń może przemieniać chleb i wino w ciało i krew Pańską. – On nie tylko sam żyje tym pokarmem i napojem, ale także karmi nim innych. Jak podkreślił, "spożywanie ich jest warunkiem naszego życia wiecznego, o czym czytamy na kartach Pisma Świętego".

Abp Hoser apelował jednocześnie o szacunek wobec księży. - Ponad wszystkimi krytykami jakie kierujemy pod adresem kapłanów, którzy niejednokrotnie są przedstawieni w karykaturalny sposób, trzeba uklęknąć. Trzeba uklęknąć przed ich kapłaństwem Chrystusowym, które ich samych przerasta. Brak szacunku do kapłana jako takiego jest wyrazem spodlenia społeczeństwa – zaznaczył biskup warszawsko-praski.

Ordynariusz diecezji zachęcał także zgromadzonych na Mszy pogrzebowej do rachunku sumienia. - Ile razy go źle sądziliśmy, ile razy go przesadnie krytykowaliśmy, ile razy go być może zraniliśmy lub skrzywdziliśmy – pytał abp Hoser. – On to wszystko w swoim kapłańskim sercu nosił. Cała duchowość kapłańska jest upodobnieniem się do kapłaństwa Chrystusowego, użyczeniem Mu swoich ust, swoich rąk, swoich spojrzeń. Użyczeniem Mu możliwości uświęcania innych – tłumaczył biskup warszawsko-praski.

Najtrudniejsze jest to odwzorowanie Jezusa w tajemnicy krzyża. To właśnie ona stała się udziałem śp. ks. Kuleszy - zwrócił uwagę na zakończenie Mszy św. proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Ząbkach, ks. Andrzej Kopczyński.

Po liturgii przewieziono ciało śp. ks. kan. Jana Kulesza do Kuleszy Kościelnych w diecezji łomżyńskiej, jego rodzinnej miejscowości. Tam Mszy św. przewodniczył ks. infułat Lucjan Święszkowski. Następnie szczątki zmarłego złożono do grobu na miejscowym cmentarzu.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-13 16:48 Abp Hoser : jakość życia społeczno-politycznego zależy od jakości rodzin

Konflikt w rodzinach przekłada się na konflikt społeczny, a ten na konflikt polityczny – zwrócił uwagę abp Henryk Hoser. Z okazji wizytacji w parafii pw. Św. Wincentego a Paulo biskup warszawsko-praski odprawił Mszę św. w kościele Matki Bożej Częstochowskiej na terenie Cmentarza Bródnowskiego.

Odwołując się do najnowszych statystyk dotyczących życia religijnego abp Hoser zwrócił uwagę na bierność i pasywność wiernych w Polsce. Jak podkreślił – to nieangażowanie się wyraża się najczęściej w postawie „niech to robią inni, ja będę miał tylko wymagania, inni nich mi służą, ale ja nikomu służyć nie będę, niech inni się starają, ja będę jedynie krytykiem tego co się dzieje”.

W związku z tym bp warszawsko-praski zaapelował o rachunek sumienia. „Jak wykorzystujemy nasze zdolności, które mogą stać się umiejętnościami spożytkowanymi dla innych” – pytał abp Hoser.

Nawiązując do niedzielnych czytań abp Hoser zachęcał w homilii wiernych do wykorzystywania bożych darów i zdolności. Podkreślił, że intensywność życia parafialnego wyraża się w dużej mierze w ilości i jakości ruchów i grup, które starają się rozwijać Boże dary.

Zdaniem biskupa warszawsko-praskiego jakość naszego życia społeczno- politycznego zależy od jakości naszych rodzin. – Jak podkreślił - konflikt w rodzinach to jednocześnie konflikt społeczny, a konflikt społeczny to jest jednocześnie konflikt polityczny. Jeżeli już dochodzi do rękoczynów, to co będzie dalej – pytał bp warszawsko-praski.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 13 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-11 17:29 Abp Hoser: nie byłoby niepodległej Polski bez Kościoła katolickiego

Święta narodowe w tym w sposób szczególny rocznica odzyskania przez Polskę Niepodległości jest swego rodzaju rachunkiem sumienia, co my z naszym państwem robimy – podkreślił abp Henryk Hoser w rozmowie z KAI. Nie byłoby niepodległej Polski, gdyby Kościół katolicki nie stanowił tak ważnego elementu naszej narodowej tożsamości – podkreślił też biskup warszawsko-praski.

Nawiązując do polskiej historii bp warszawsko-praski powiedział, że odzyskanie niepodległości w 1918 roku było spełnieniem snu kilku pokoleń rodaków, a owocem tego był szacunek dla państwa w II RP. Wyraził przy tym ubolewanie, że dziś ani rządzący ani obywatele nie mają szacunku dla państwa.

W rozmowie z KAI abp Hoser zwrócił także uwagę na znaczenie symboli. Jego zdaniem dla każdej kultury godnej tego miana szacunek dla nich powinien być wyrazem kulturalnej i cywilizacyjnej dojrzałości. Jak podkreślił - symbole państwowe takie jak godło, sztandar, czy ceremoniał niepodległościowy stanowią ważny element uświadamiający obywatelom ich obowiązki wobec kraju.

Nie byłoby niepodległej Polski, gdyby Kościół katolicki nie stanowił tak ważnego elementu naszej narodowej tożsamości – podkreślił abp Hoser. Przypomniał jednocześnie, że Kościół przez wszystkie lata zaborów był jedyną instytucjonalną formą egzystencji polskiej świadomości narodowej.

Biskup warszawsko-praski zaznaczył jednocześnie, że „Kościół nigdy władzy świeckiej nie chciał i nie zamierza jej obejmować”. – Cała historia pokazuje wręcz walkę jaką prowadził o swoją niezależność od wpływów państwa. Natomiast, jak podkreślił abp Hoser, „Kościół jest sumieniem narodu i społeczeństwa. Dlatego powinien przypominać to co przypominali w Starym Testamencie władcom prorocy, a więc obowiązek przyzwoitości i sprawiedliwości”.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 11 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-11 15:39 Bp nominat Marek Solarczyk: nie wolno kpić z wartości - Bóg, Honor, Ojczyzna

Nie wolno nam kpić z takich wartości jak Bóg, Honor i Ojczyzna – przestrzegł bp nominat ks. Marek Solarczyk. Z okazji 93. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości przewodniczył on uroczystościom w Kolegiacie pw. Przemienienia Pańskiego w Radzyminie.

Jak zauważył bp Solarczyk, 11 listopada 1918 roku przed naszymi przodkami stanęło zadanie nie tylko budowania nowej państwowości, ale przede wszystkim tworzenie prawdziwej wspólnoty. „Musieli nauczyć się szacunku dla siebie i odkryć to wszystko, co ich jednoczyło, aby później mogli stanąć ramię w ramię broniąc wartości, zasad, granic, ziem, domów, kościołów, aby to wszystko, co gdzieś się pojawiało zarówno z wewnątrz jak i z zewnątrz nigdy tego nie zniszczyło” – powiedział biskup nominat.

Budowanie jedności nie było jednak proste i nie dokonało się natychmiast. Jak przypomniał bp Solarczyk przez dziesięciolecia Polacy byli zmuszani przez zaborców aby nie tylko nie chodzić wspólnymi drogami, aby wręcz stawać naprzeciw siebie do walki. Mimo to, jak zaznaczył - potrafili oni pokonać te przeciwności odnajdując to, co stanowiło nadzieję na jedność. Wymagało to jednak wyciągnięcia nauki z tragicznych wydarzeń takich jak zabójstwo prezydenta Narutowicza w grudniu 1922 roku, czy z tego, co miało miejsce w maju 1926 roku.

Kiedy jednak wspominamy wydarzenia roku 1920 czy 1939, oraz to, co się działo w latach późniejszych na terenie naszej ziemi, możemy powiedzieć z dumą, że mimo różnicy poglądów politycznych, wyznawanej religii, wieku czy wykształcenia, nasi rodacy potrafili obronić i z szacunkiem spojrzeć na to, co jest w Polskim sercu.

Bp nominat zachęcał jednocześnie aby biorąc przykład z poprzednich pokoleń budować dziś jedność naszego kraju na trwałym fundamencie, jakim jest wiara w Jezusa Chrystusa. Jak podkreślił – jesteśmy dziś w tej radzymińskiej świątyni aby zaświadczyć, że nie chcemy być prześmiewcami ze znaku Chrystusa który jest Bożą Prawdą, ale pragniemy bronić takich wartością jak Bóg, Honor, Ojczyzna.
Po uroczystej Mszy św. złożono wieńce przed pomnikiem Tadeusza Kościuszki.
mag / Radzymin
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 11 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-10 18:31 Ks. Bogusław Kowalski nowym proboszczem parafii katedralnej na warszawskiej Pradze

Nowym proboszczem parafii katedralnej pw. św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika na warszawskiej Pradze został mianowany przez abp. Henryka Hosera ks. prałat Bogusław Kowalski. Ma on 52 lata, święcenia kapłańskie przyjął w 1987 roku. Przez ostatnich osiem lat był proboszczem parafii św. Wincentego a Paulo w Otwocku.

Ks. Kowalski podkreślił, że decyzja ta jest dla niego wyróżnieniem. "Katedra jest jedna, podobnie jak jedno jest seminarium, jedno Caritas i wiele jeszcze innych instytucji i dlatego czuję się bardzo zobowiązany. Mam jednocześnie świadomość, że w parafii katedralnej, gdzie odbywa się tak wiele uroczystości diecezjalnych, jest się nieustannie na świeczniku. W tym miejscu trzeba wiele od siebie wymagać" - powiedział nowy proboszcz.

Ks. Bogusław Kowalski zna parafię św. Michała Archanioła od 1966 roku, gdy jako dziecko zamieszkał wraz z rodzicami na jej terenie. "Po pierwszej komunii św. byłem tu ministrantem, później lektorem. Tutaj także zrodziło się moje powołanie kapłańskie" – wspomina nowy proboszcz katedry. Mimo to, jak zaznacza, poza rodzimą parafią spędził ostatnich 30 lat, czyli dokładnie tyle, ile minęło od jego wstąpienia do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie. "Znam Pragę, choć ona przez ten czas bardzo się zmieniła. To już jest inny świat, inni ludzie, inna mentalność" - dodał.

Przez ostatnich 8 lat ks. prałat Bogusław Kowalski był proboszczem parafii św. Wincentego a Paulo w Otwocku. "Nauczyłem się tam, że otwartość i tworzenie właściwego środowiska przynosi błogosławione owoce. Wielokrotnie mogłem się przekonać, że uczestnictwo ludzi w życiu parafii przekłada się później na ich życie duchowe i religijne" - dzielił się swymi spostrzeżeniami nowy proboszcz parafii katedralnej.

Uroczyste wprowadzenie ks. Kowalskiego do parafii pw. św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika na Pradze odbędzie się w niedzielę 27 listopada podczas Mszy św. o godzinie 12.30.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 10 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-10 10:40 Bp Solarczyk: Krzyż jest fundamentem, na którym warto budować życie

Krzyż jest fundamentem, na którym warto budować swoje życie - powiedział bp nominat Marek Solarczyk, który przewodniczył 9 listopada Mszy św. gromadzącej strażaków państwowych i ochotniczych jednostek straży pożarnej w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika na warszawskiej Pradze. Wspólna modlitwa odbyła się z okazji zbliżającej się 83. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Przypominając w homilii postać cesarza Konstantyna Wielkiego, który wzniósł i doprowadził do poświęcenia Bazyliki Laterańskiej nazywanej ‘Matką Kościołów’ bp Solarczyk zwrócił uwagę na znaczenie wiary w życiu człowieka. Podkreślił, że Konstantyn uwierzył, że Krzyż jest fundamentem, na którym warto budować swoje życie. Dlatego "ten sam cesarz ogłosił niedzielę jako dzień wolny od pracy, tak aby obywatele imperium mieli szansę przeżywać prawdę o zmartwychwstaniu, która daje człowiekowi prawdziwą nadzieję".

Dziękując strażakom za ich ofiarną pracę na rzecz Ojczyzny i troskę o bezpieczeństwo obywateli, biskup nominat podkreślił, że bez czujności nie da się obronić takich wartość jak Bóg, umiłowanie Ojczyzny czy osoba ludzka. - Wy nie zamykacie swoich jednostek ratowniczo-gaśniczych mówiąc, że nie macie czasu, bo jesteście zmęczeni, albo są inne przeszkody, które dla wielu byłyby już wystarczające – zauważył kaznodzieja.

Aby sprostać wymaganiom, jakie niesie życie, potrzeba nieustannego doskonalenia się zarówno w wymiarze zawodowym, jak i duchowym - zwrócił uwagę kaznodzieja. Jak podkreślił – „trzeba nieustannie podnosić swoje kwalifikacje, zdobywać wiedzę i uczyć się od najlepszych. Uczyć się od tych, którym się udało, którzy przez coś innych przeprowadzili, uczyć się od tych, którzy są mistrzami”.

Na zakończenie uroczystości złożono wieńce pod tablicą upamiętniającą zmarłych i poległych strażaków.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 10 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-06 18:08 Abp Hoser: wszystkie ideologie zwalczające Kościół prędzej czy później upadły

Historia pokazuje, że wszystkie ideologie zwalczające Kościół wcześniej czy później upadły. Zostało po nich jedynie niechlubne wspomnienie, a Kościół nadal istnieje głosząc Ewangelię - powiedział abp Henryk Hoser 6 listopada, podczas uroczystości konsekracji kościoła pw. św. Karola Boromeusza na warszawskim Wawrze.

W homilii biskup warszawsko-praski odwołując się do sytuacji politycznej, zwrócił uwagę, że usuwanie Kościoła z przestrzeni publicznej nie jest rzeczą nową. Jednak "historia pokazuje nam, że wszystkie zwalczające go ideologie wcześniej czy później już upadły". - Zostało po nich jedynie niechlubne wspomnienie, a Kościół nadal istnieje głosząc Ewangelię, która jest Słowem Życia. Bramy piekielne go nie przemogą. Żadne wiatry, żadne huragany, powodzie nie zniszczą go, bo jest zbudowany na skale, jest mocny mocą Boga – tłumaczył abp Hoser.

Ordynariusz warszawsko-praski podkreślił też, że Kościół jest nie tylko ostoją całej ludzkości, Duchem, którzy buduje i łączy, ale jest jednocześnie tym miejscem i czasem, w których odnajdujemy klucze Królestwa Niebieskiego. - A związku z tym, że może przebaczać ludziom grzechy, nazywany jest sakramentem zbawienia – tłumaczył abp Hoser i dodał, że „nie ma innej drogi, nie ma innej bramy do nieba jak Kościół”.

Za bł. papieżem Janem XXIII abp Hoser powiedział, że Kościół jest nauczycielką i matką. – Nauczycieli się szanuje, a matkę się kocha i tego Kościół Chrystusowy wymaga od swoich wiernych, od swoich synów i córek – podkreślił hierarcha. Cytując prymasa Stefana Wyszyńskiego, powiedział: „Prawo do krytykowania Kościoła ma ten, kto sobie dla Niego ręce po łokcie urobił”.

- Niestety, jak wynika z badań socjologiczno-religijnych większość wiernych w Kościele w Polsce jest bierna – zauważył abp Hoser. Jego zdaniem, właśnie ten brak znajomości Kościoła i jego niezrozumienie sprawia, że katolicy tak łatwo się przyłączają się do tych, którzy nie tylko Kościół krytykują, ale nawet go zwalczają. - Za tymi postawami kryje się często niepokój sumienia i wewnętrzne zagubienie – powiedział biskup warszawsko-praski.

Dlatego "mamy się modlić za tych, którzy nas zwalczają, prześladują, oczerniają, a nawet za tych, którzy nas obmawiają, bo choć oni nie są w stanie zniszczyć Kościoła, którego fundamentem jest Bóg, to szkodzą sami sobie, będąc zagrożeni grzechem przeciwko Duchowi Świętemu". - Człowiek sam sobie zamyka drogę do zbawienia, odrzucając to, co jest sakramentem zbawienia czyli Kościół – tłumaczył abp Hoser.

Parafia św. Karola Boromeusza na warszawskim Wawrze ma 5 lat i liczy około 7 tys. wiernych. Budowa świątyni trwała około 3 lat.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 06 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-04 14:23 Bp-nominat ks. Solarczyk o 217. rocznicy Rzezi Pragi: zginęli bo byli Polakami

Zginęli bo byli Polakami – te słowa widnieją na krzyżu upamiętniającym ofiary Rzezi Pragi – przypomina biskup nominat ks. Marek Solarczyk. Dokładnie 217 lat temu wojska rosyjskie dokonały masakry ludności cywilnej na prawym brzegu Wisły. 4 listopada 1794 roku w ciągu kilku godzin oddziały pod dowództwem Aleksandra Wasiljewicza Suworowa wymordowały ok. 20 tysięcy bezbronnych mieszkańców warszawskiej Pragi. W konsekwencji upadła Insurekcja Kościuszkowska i doszło do trzeciego rozbioru Polski, a następnie 123 lat niewoli.

Jak podkreśla bp nominat ks. Marek Solarczyk, nie wolno dziś przejść obojętnie wobec tamtych ofiar. Przypominając napis widniejący na Krzyżu upamiętniający zamordowanych wówczas mieszkańców Pragi „Zginęli bo byli Polakami” historyk zachęca do refleksji nad wartościami.

- Czy zginęli wówczas tylko dlatego, że byt polityczny, który dla wielu był już właściwie przekreślony, był dla nich ważny i walczyli o coś co miało dla nich realną wartość, czy też dlatego że pasują do romantycznego obrazu Polaka, który w okresie kampanii wrześniowej jest porównywany do kawalerzysty, który z szabelką uderza na niemiecki czołg – pyta biskup nominat.

Jego zdaniem wydarzenia sprzed 217 lat zmuszają także do refleksji na temat dzisiejszego zaangażowania i odpowiedzialności za kraj. - Warto zastanowić się: co to znaczy być dzisiaj Polakiem, o co tak naprawdę walczymy, staramy się, jakie ofiary możemy ponieść i to nie tylko jeśli chodzi sam wymiar ekonomiczny czy oddanie własnego życia. Ale, jak - zaznacza biskup nominat ks. Marek Solarczyk - ofiary, które będą sprawiały, że godność Polaka będzie rzeczywiście miała swoje znaczenie i swoją cenę.

Jak co roku w intencji ofiar Rzezi Pragi w katedrze św. Michała Archanioła i Floriana Męczennika będzie celebrowana Msza św. Po niej nastąpi złożenie kwiatów pod Krzyżem Ofiar Rzezi Pragi, mieszczącym się u zbiegu ulic al. Solidarności i Jagiellońskiej w Warszawie.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 04 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-11-01 17:57 Błogosławieństwa programem świętości

- Błogosławieństwa są programem świętości - podkreślił abp Henryk Hoser. W uroczystość Wszystkich Świętych bp warszawsko-praski przewodniczył Mszy św. na cmentarzu w podwarszawskim Józefowie kołom Otwocka.

W homilii hierarcha powiedział, że cmentarz jest szkołą życia, która ukazuje nam ostateczny cel naszej egzystencji czyli przebywanie z Bogiem w towarzystwie świętych. Zaznaczył, że śmierć jest nieunikniona i wszyscy wcześniej czy później przez nią przejdziemy. Niestety, młodzi żyją dziś tak, jakby byli nieśmiertelni. A gdy na horyzoncie pojawia się śmierć, wówczas starają się przed nią wszelkimi sposobami uciekać lub też o niej zapominać – zauważył bp warszawsko-praski. Jego zdaniem chrześcijanin nie powinien bać się śmierci fizycznej, tylko wiecznej, z której nie ma już zmartwychwstania.

Wskazując przykład życia Jezusa, bp warszawsko-praski zauważył, że cierpienie, przed który uciekamy podobnie jak przed śmiercią, może stać się naszą trampoliną do świętości. - Trudne doświadczenia sprawiają, że stajemy się bardziej dojrzali oraz świadomi, że to, co nas spotyka na tej ziemi, jest tylko przejściowe. Cierpienie uczy nas także odwagi i wierności – powiedział abp Hoser.

Odpowiedź ludzi wierzących na narastającą w całej Europie falę wrogości w stosunku do chrześcijan i Kościoła katolickiego zdaniem abp Hoser powinna być oparta na wskazaniach Jezusa, zawartych w Kazaniu na Górze. – My to przyjmiemy z całym spokojem, ponieważ Bogu to ujmy nie przynosi. Nikt z Panem Bogiem nie wygrał. Piekło jest wobec Niego bezsilne – zaznaczył bp warszawsko-praski. I dodał: naszą odpowiedzią będzie modlitwa oraz jeszcze większa wierność Bogu, Chrystusowi i drugiemu człowiekowi. Wówczas spełnimy ewangeliczne błogosławieństwa, które są programem tych, którzy idą do nieba – podkreślił abp Hoser.
Po Mszy świętej alejkami cmentarza przeszła uroczysta procesja, w trakcie której wierni modlili się za zmarłych za wstawiennictwem wszystkich świętych - znanych i anonimowych.
mag / Józefów
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 01 listopada 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-10-28 16:23 Warszawa: procesja z relikwiami świętych alternatywą dla Halloween

Procesja z relikwiami świętych przejdzie (30 października) ulicami warszawskiego Bródna. Jak podkreśla dekanalny duszpasterz studentów ks. Marcin Ożóg,jest to alternatywa dla pogańskiego święta Halloween.
"Niosąc relikwie chcemy przejść tymi samymi chodnikami naszej dzielnicy który na co dzień podążają jej mieszkańcy, aby przypomnieć że świętość jest dostępna dla każdego" – podkreśla ks Ożóg.

„Wiara nie ogranicza się tylko do praktyk religijnych, a święci to nie postacie z obrazków” – zwraca uwagę Katarzyna z duszpasterstwa akademickiego działającego przy parafii Matki Bożej Różańcowej na Bródnie. Jej zdaniem trzeba na nowo uświadomić sobie, że święci towarzyszą nam w naszej wędrówce do nieba, dla tego tak ważna jest modlitwa za ich wstawiennictwem.

"Chcemy pokazać, że nie jesteśmy zamknięci. Nie siedzimy tylko w świątyni i się modlimy, ale także potrafimy się cieszyć się z tego kim jesteśmy i co robimy" – powiedziała KAI Katarzyna.

Pomysł wyjścia na warszawskie ulice z Dobrą Nowiną zrodził się w czasie tegorocznych Światowych Dni Młodzieży.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 28 października 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2011-10-26 21:06 Abp Hoser: różaniec skutecznym narzędziem nowej ewangelizacji

Różaniec jest skutecznym narzędziem nowej ewangelizacji - podkreślił abp Henryk Hoser podczas trzeciego Ogólnopolskiego Spotkania Moderatorów Żywego Różańca, które odbyło się 26 października w domu Zgromadzenia Sióstr Loretanek w Warszawie-Rembertowie.

W trakcie zjazdu zastanawiano się nad projektem statutu Żywego Różańca. - To nie jest nic nowego. Pragniemy jedynie uporządkować to co od wieków już jest realizowane. Liczymy, że dzięki temu uda nam się nie tylko rozszerzyć modlitwę różańcową, ale także ożywić wiarę w naszych środowiskach - powiedział ks. Szymon Mucha, redaktor naczelny miesięcznika "Różaniec".

Inspiracją dla takiego myślenia jest życie i działalność samej założycieli Żywego Różańca sł. b. Pauliny Jaricot. Jak zaznaczył ks. Bogdan Michalski - sekretarz Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary - "jesteśmy przekonani, że sięgnięcie do jej ducha i uporządkowanie struktur samego Żywego Różańca przyczyni się do ożywienia życia religijnego w Polsce".

Na różaniec jako skuteczne narzędzie nowej ewangelizacji zwrócił uwagę także abp Henryk Hoser. Jego zdaniem patronat na Żywym Różańcem powinny objąć Papieskie Dzieła Misyjne. Przypominając, że Paulina Jaricot nadała swojemu dziełu wymiar misyjny i apostolski abp Hoser podkreślił, że dziś ewangelizacja potrzebna jest także w naszym kraju, w tych środowiskach gdzie żyjemy.

Zwrócił jednocześnie uwagę na coraz bardziej widoczne zjawisko zachodzenia na siebie misji i nowej ewangelizacji. I jak dodał - ta ostatnie jest o tyle trudniejsza, że ci którzy wierzyli w Chrystusa, a z różnych powodów odeszli od wiary i nie biorą dziś udziału w życiu Kościoła, uważają że Ewangelia jest dla nich tylko reliktem przeszłości.

Biskup warszawsko-praski mówił też o potrzebie zdynamizowania "Żywego Różańca" i włączenia do niego młodzieży oraz ludzi w średnim wieku, aby, jak zaznaczył - następowała wymiana pokoleń.

Nawiązując do toczącego się od lat procesu beatyfikacyjnego Pauliny Jaricot, abp Hoser podkreślił, że poprzez modlitwę różańcową Polacy muszą wyprosić u Boga za jej wstawiennictwem brakujący cud.

O skuteczności modlitwy różańcowej, poprzez którą wielu ludzi otwiera źródła Bożego błogosławieństwa dla całego świata przypomniał w trakcie Mszy św. biskup nominat ks. Marek Solarczyk. W homilii powiedział, że wiele dzieł także w naszym życiu się dokonało ponieważ szła za nami moc Bożej Miłości wysłużona przez często anonimowych ludzi, którzy dzięki kontemplacji tajemnic różańcowych potrafili stawać z zaufaniem przed Bogiem ofiarowując Mu swoją modlitwę i cierpienie.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 26 października 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: początek 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT