Znaleziono depesz: 2184
2010-06-23 09:27 Warszawa: polska prezydencja w Radzie UE wyzwaniem dla Kościoła? (poprawiona)

Czy polska prezydencja w Unii Europejskiej stanowi również wyzwanie dla Kościoła – zastanawiali się podczas dwudniowej konferencji naukowej w Warszawie-Falenicy wykładowcy katolickiej nauki społecznej z różnych ośrodków akademickich. Zdaniem uczestników dyskusji może to być okazja do ożywienia świadomości europejskiej wyrażającej się w odpowiedzialności za Europę oraz lepszego poznania i wykorzystania mechanizmów obywatelskiej inicjatywy legislacyjnej m.in. dla wyrażenia stanowiska chrześcijan.

- W sensie deklaratywnym nie ma wątpliwości, że Unia Europejska chce być wspólnotą wartości. Jednak poszukując głębszych przyczyn obecnego kryzysu należałoby się zastanowić jakie miejsce w hierarchii celów zajmują wartości materialne – mówił ks. prof. Piotr Mazurkiewicz.

Sekretarz generalny Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej COMECE zwrócił też uwagę na zachodzący proces „sekularyzacji sfery intymnej”. - Polityka stara się wkraczać w życie seksualne człowieka, w dyskusję nt. życia rodzinnego, wychowania dzieci by wprowadzać założenia logiki kontraktowej, która miałaby być wyzwoleniem od autorytetów, aby wszystko było dozwolone, a człowiek mógł podejmować różne decyzje i by nie były one wartościowane. Stąd toczą się dyskusje w Radzie Europy na temat zakazu wartościowania zachowań społecznych. Patrząc na niektóre orzeczenia Trybunału Praw Człowieka widać, że toczy się spór o publiczną rolę religii i próbę sprywatyzowania zjawiska religii – zauważył.

Zdaniem ks. Mazurkiewicza, widoczny jest ambiwalentny stosunek UE do chrześcijaństwa a myślenie o wolności religijnej poza kontekstem kulturowym, z pominięciem chrześcijańskich korzeni Europy, owocuje podejmowaniem kontrowersyjnych decyzji. Podkreślił, że Unia Europejska jest miejscem ścierania się dwóch nurtów: modernizacji europejskiej cywilizacji oraz jej konserwowania. Ten drugi nurt próbuje zachować i przekazywać następnym pokoleniom tradycyjne wartości – dodał.

Według sekretarza generalnego COMECE, europejskim chrześcijanom grożą dwie pokusy: być z muzułmanami przeciw laickiemu państwu albo razem z laickim państwem przeciw wolności religijnej Alternatywa ta jest fałszywa, a wynika z myślenia o wolności religijnej w kategoriach abstrakcyjnych, w oderwaniu od kontekstu kulturowego. Odpowiedź zakorzeniona w kulturze wiąże się z uznaniem, ze istnieje szczególna relacja miedzy chrześcijaństwem a Europą, między chrześcijaństwem a demokracją, która zrodziła się na jego gruncie. Dlatego traktowanie chrześcijaństwa tak, jakby było zagrożeniem dla demokracji, praw człowieka czy porządku publicznego jest nieporozumieniem – zaznaczył.

Zdaniem prof. Dariusza Milczarka z Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego, tym, co obecnie gnębi Unię Europejską jest niedostatek wartości. – Unia nie wie, w jaką stronę zmierzać. Zapomniano o podstawowych źródłach, dzięki którym doszło do jej powstania. Wartością podstawową była szeroko rozumiana idea solidarności, aby sobie wzajemnie pomagać. Tymczasem widzimy renesans egoizmów narodowych – mówił.

Jego zdaniem, w kontekście polskiej prezydencji należałoby zastanowić się nad sferą wartości politycznych, czy nie powinny zostać poszerzone o wartości moralne i etyczne. Prof. Milczarek podkreślił też ogromny wkład chrześcijaństwa w ideę jedności europejskiej.

Według dr. Sebastiana Dudy z „Przeglądu Powszechnego”, głównym zadaniem Kościoła w Unii Europejskiej jest bycie „głosem profetycznym”, co znaczy, że Kościół miałby być ekspertem w sprawach etycznych, a ponadto angażować się w działalność charytatywną i wyrażać swą obecność w kulturze. - W sytuacji, gdy Europa boi się Boga, a raczej boi się fundamentalizmów zadaniem chrześcijan jest dialog między religią a laickim humanizmem – zaznaczył.

Joanna Skoczek, dyrektor Departamentu Koordynacji Przewodnictwa Polski w UE w MSZ zwróciła uwagę, iż prezydencja – jest mechanizmem administracyjnym i dlatego wymaga się od obejmującego ją w danym półroczu kraju bezstronności i umiejętności znajdowania punktów wspólnych dla 27 państw.

Redaktor naczelny „Więzi” Zbigniew Nosowski nawiązując do punktu 17 Traktatu Lizbońskiego proponował, aby Polska przyczyniła się do prowadzenia regularnego dialogu organów UE z Kościołami i organizacjami pozarządowymi. Red. Nosowski zwrócił też uwagę, iż w czasie polskiej prezydencji Polska będzie gospodarzem okrągłego stołu na temat walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym. - Przy tej okazji można zwrócić uwagę na podmiotowość tych, którym się pomaga – zaznaczył.

Zdaniem dyrektor Instytutu Politologii UKSW prof. Anieli Dylus, polska prezydencja – jako taka – nie jest zadaniem Kościoła, zwłaszcza hierarchicznego. Może być jednak – jak zaznaczyła - okazją do ożywienia świadomości europejskiej i odpowiedzialności za Europę. - Nie jest to wyzwanie domagające się listu pasterskiego Episkopatu, być może listu społecznego, ale czas, aby chrześcijanie większym stopniu artykułowali swoje stanowisko wykorzystując możliwość obywatelskiej inicjatywy legislacyjnej. Katolicy świeccy winni uczyć kompromisu, zdrowych negocjacji, dialogu, by wypracować wspólne stanowisko – podkreśliła.

Co sześć miesięcy kolejne państwo członkowskie Unii Europejskiej sprawuje prezydencję, czyli przewodniczy pracom Rady Unii Europejskiej. W tym czasie państwo sprawujące prezydencję staje się gospodarzem większości unijnych wydarzeń i gra kluczową rolę na wszystkich polach aktywności Unii Europejskiej. Jest odpowiedzialne za organizację spotkań UE, nadaje kierunek polityczny Unii, dba o jej rozwój, integrację oraz bezpieczeństwo.

Polska obejmie uje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej 1 lipca 2011 roku.

Dwudniową konferencję pt. „Polska Prezydencja w Unii Europejskiej. Perspektywa kulturowa i aksjologiczna” zorganizowała Sekcja Wykładowców Katolickiej Nauki Społecznej. Spotkanie odbyło się w prowadzonym przez jezuitów Europejskim Centrum Komunikacji i Kultury w Warszawie-Falenicy.
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 23 czerwca 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-06-22 16:17 Warszawa: polska prezydencja w Radzie UE wyzwaniem dla Kościoła?

Czy polska prezydencja w Unii Europejskiej stanowi również wyzwanie dla Kościoła – zastanawiali się podczas dwudniowej konferencji naukowej w Warszawie-Falenicy wykładowcy katolickiej nauki społecznej z różnych ośrodków akademickich. Zdaniem uczestników dyskusji może to być okazja do ożywienia świadomości europejskiej wyrażającej się w odpowiedzialności za Europę oraz lepszego poznania i wykorzystania mechanizmów obywatelskiej inicjatywy legislacyjnej m.in. dla wyrażenia stanowiska chrześcijan.

- W sensie deklaratywnym nie ma wątpliwości, że Unia Europejska chce być wspólnotą wartości. Jednak poszukując głębszych przyczyn obecnego kryzysu należałoby się zastanowić jakie miejsce w hierarchii celów zajmują wartości materialne – mówił ks. prof. Piotr Mazurkiewicz.

Sekretarz generalny Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej COMECE zwrócił też uwagę na zachodzący proces „sekularyzacji sfery intymnej”. - Polityka stara się wkraczać w życie seksualne człowieka, w dyskusję nt. życia rodzinnego, wychowania dzieci by wprowadzać założenia logiki kontraktowej, która miałaby być wyzwoleniem od autorytetów, aby wszystko było dozwolone, a człowiek mógł podejmować różne decyzje i by nie były one wartościowane. Stąd toczą się dyskusje w Radzie Europy na temat zakazu wartościowania zachowań społecznych. Patrząc na niektóre orzeczenia Trybunału Praw Człowieka widać, że toczy się spór o publiczną rolę religii i próbę sprywatyzowania zjawiska religii – zauważył.

Zdaniem ks. Mazurkiewicza, widoczny jest ambiwalentny stosunek UE do chrześcijaństwa a myślenie o wolności religijnej poza kontekstem kulturowym, z pominięciem chrześcijańskich korzeni Europy, owocuje podejmowaniem kontrowersyjnych decyzji. Podkreślił, że Unia Europejska jest miejscem ścierania się dwóch nurtów: modernizacji europejskiej cywilizacji oraz jej konserwowania. Ten drugi nurt próbuje zachować i przekazywać następnym pokoleniom tradycyjne wartości – dodał.

Według sekretarza generalnego COMECE, europejskim chrześcijanom grożą dwie pokusy: być z muzułmanami przeciw laickiemu państwu albo razem z laickim państwem stanąć w obronie wolności religijnej .

Zdaniem prof. Dariusza Milczarka z Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego, tym, co obecnie gnębi Unię Europejską jest niedostatek wartości. – Unia nie wie, w jaką stronę zmierzać. Zapomniano o podstawowych źródłach, dzięki którym doszło do jej powstania. Wartością podstawową była szeroko rozumiana idea solidarności, aby sobie wzajemnie pomagać. Tymczasem widzimy renesans egoizmów narodowych – mówił.

Jego zdaniem, w kontekście polskiej prezydencji należałoby zastanowić się nad sferą wartości politycznych, czy nie powinny zostać poszerzone o wartości moralne i etyczne. Prof. Milczarek podkreślił też ogromny wkład chrześcijaństwa w ideę jedności europejskiej.

Według dr. Sebastiana Dudy z „Przeglądu Powszechnego”, głównym zadaniem Kościoła w Unii Europejskiej jest bycie „głosem profetycznym”, co znaczy, że Kościół miałby być ekspertem w sprawach etycznych, a ponadto angażować się w działalność charytatywną i wyrażać swą obecność w kulturze. - W sytuacji, gdy Europa boi się Boga, a raczej boi się fundamentalizmów zadaniem chrześcijan jest dialog między religią a laickim humanizmem – zaznaczył.

Joanna Skoczek, dyrektor Departamentu Koordynacji Przewodnictwa Polski w UE w MSZ zwróciła uwagę, iż prezydencja – jest mechanizmem administracyjnym i dlatego wymaga się od obejmującego ją w danym półroczu kraju bezstronności i umiejętności znajdowania punktów wspólnych dla 27 państw.

Redaktor naczelny „Więzi” Zbigniew Nosowski nawiązując do punktu 17 Traktatu Lizbońskiego proponował, aby Polska przyczyniła się do prowadzenia regularnego dialogu organów UE z Kościołami i organizacjami pozarządowymi. Red. Nosowski zwrócił też uwagę, iż w czasie polskiej prezydencji Polska będzie gospodarzem okrągłego stołu na temat walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym. - Przy tej okazji można zwrócić uwagę na podmiotowość tych, którym się pomaga – zaznaczył.

Zdaniem dyrektor Instytutu Politologii UKSW prof. Anieli Dylus, polska prezydencja – jako taka – nie jest zadaniem Kościoła, zwłaszcza hierarchicznego. Może być jednak – jak zaznaczyła - okazją do ożywienia świadomości europejskiej i odpowiedzialności za Europę. - Nie jest to wyzwanie domagające się listu pasterskiego Episkopatu, być może listu społecznego, ale czas, aby chrześcijanie większym stopniu artykułowali swoje stanowisko wykorzystując możliwość obywatelskiej inicjatywy legislacyjnej. Katolicy świeccy winni uczyć kompromisu, zdrowych negocjacji, dialogu, by wypracować wspólne stanowisko – podkreśliła.

Co sześć miesięcy kolejne państwo członkowskie Unii Europejskiej sprawuje prezydencję, czyli przewodniczy pracom Rady Unii Europejskiej. W tym czasie państwo sprawujące prezydencję staje się gospodarzem większości unijnych wydarzeń i gra kluczową rolę na wszystkich polach aktywności Unii Europejskiej. Jest odpowiedzialne za organizację spotkań UE, nadaje kierunek polityczny Unii, dba o jej rozwój, integrację oraz bezpieczeństwo.

Polska obejmie uje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej 1 lipca 2011 roku.

Dwudniową konferencję pt. „Polska Prezydencja w Unii Europejskiej. Perspektywa kulturowa i aksjologiczna” zorganizowała Sekcja Wykładowców Katolickiej Nauki Społecznej. Spotkanie odbyło się w prowadzonym przez jezuitów Europejskim Centrum Komunikacji i Kultury w Warszawie-Falenicy.
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 22 czerwca 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-06-21 17:50 Abp Hoser wręczył neoprezbiterom nominacje na pierwsze parafie

Niech wasze kapłaństwo będzie radosne, ufne, odważne i odznaczające się tym, co nazywamy zmysłem Kościoła - powiedział do neoprezbiterów abp Henryk Hoser przed wręczeniem nominacji na pierwsze parafie. Ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej zachęcał młodych kapłanów, aby czerpali siły z Eucharystii. Uroczystość odbyła się w poniedziałek 21 czerwca w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika na warszawskiej Pradze.

Po krótkiej modlitwie przed Najświętszym Sakramentem siedmiu nowo wyświęconych w tym roku kapłanów otrzymało z rąk abp. Hosera dekrety na parafie, gdzie rozpoczną swoją posługę duszpasterską. Obok wzruszenia neoprezbiterzy byli pełni nadzieli, że uda im się realizować to, do czego posyła ich Chrystus.

Przypominając, aby wzrastali w promieniach Eucharystii abp Hoser zwracał się do neoprezbiterów: „Nie zapominajcie, że przed Najświętszym Sakramentem możecie rozwiązać wszystkie swoje problemy, przedstawić wszystkie swoje pytania, bóle i radości”.

„Kapłan, który żyje Eucharystią i Słowem Wcielonym nie jest zagrożony w swoim powołaniu, nie jest nigdy samotny, depresyjny, dlatego że Bóg go prowadzi udzielając mu swoich darów" - podkreślał abp Hoser.

Hierarcha zachęcał neoprezbiterów, aby pogłębiali wspólnotę z całym prezbiterium diecezji warszawsko-praskiej. - Przyjrzyjcie się starszym kapłanom, którzy obchodzą jubileusz 25-lecia lub 50-lecia święceń kapłańskich. Wy też kiedyś będziecie do nich podobni. Będziecie mieli bardzo podobne problemy i zachowania, jak oni – mówił abp Hoser. Zaapelował też, by „w swoim radykalizmie" byli "ostrożni w sądzeniu innych, bo tylko Bóg zna wnętrze ludzkiego serca". - Nawet sami nie bardzo wiemy co w nas tkwi - stwierdził abp Hoser.

Dekrety proboszczom i wikariuszom pracującym w diecezji warszawsko-praskiej zostaną wręczone w najbliższy czwartek 24 czerwca.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 czerwca 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-06-21 12:13 Warszawa-Praga: ponad 400 osób wyjedzie na rekolekcje oazowe

Ponad 400 młodych osób wyjedzie w tym roku z diecezji warszawsko-praskiej na rekolekcje oazowe. Przez 15 dni będą oni wspólnie modlić się, poznawać Pismo święte i uczyć się praktykować miłość w kilkudziesięcioosobowej wspólnocie. W gronie tym znajdą sie zarówno uczestnicy, jak i diakonia czyli prowadzący taki wyjazd.

Jak zaznacza ks. Zbigniew Rajski, moderator Ruchu Światło-Życie w Diecezji warszawsko-praskiej, wakacyjne rekolekcje są nie tylko ukoronowaniem rocznej pracy formacyjnej, ale także wyjściem w przyszłość.

"To, co jest treścią wiary, naszego spotkania z Bogiem, tam jest w skondensowanej formie podawane włącznie z możliwością przeżycia tego sposób osobisty - tłumaczy kapłan. - Towarzyszą temu konkretne znaki, specyficzne dla poszczególnych stopni. Na pierwszym stopniu oazowicze mają szanse spotkać i zachwycić się osobą Jezusa Chrystusa. Drugi stopień oparty jest na Księdze Wyjścia, gdzie mowa jest o wychodzenia narodu wybranego z Egiptu. Ma to pomóc uzmysłowić sobie młodym ludziom ich zniewolenia i pokazać im drogę wyjścia z nich. Natomiast podczas trzeciego stopnia, który już od kilku lat przeżywany jest w Przemyślu oazowicze mogą poznać i doświadczyć bogactwa Kościoła" - zaznacza ks. Rajski.

Myślą przewodnią tegorocznych 15- sto dniowych rekolekcji oazowych będą słowa" Słuchać Pana". Jak zaznacza ks. Rajski jest to kontynuacja tematyki poprzednich lat, kiedy formacja skupiała się na ewangelizacji.

"Tematy pokazywały potrzebę, radość czy konieczność wyjścia na zewnątrz z działalnością misyjną. Mówiło się o czynieniu uczniów z ludzi" - przypomina moderator Ruchu Światło-Życie w Diecezji warszawsko-praskiej. - Tegoroczny temat roku formacyjnego jest ważnym zwrotem, który pomoże nam wsłuchać się w to czego chce od nas Chrystus, tak, żebyśmy działając wobec innych, działając na zewnątrz nie zapomnieli, że pierwszymi którzy mają się nawracać jesteśmy my sami" - dodaje.

Dla wielu kapłanów wyjeżdżających z młodzieżą na takie rekolekcje to nie tylko wytężona praca duszpasterska, ale także czas ugruntowywania się w kapłańskim powołaniu - zaznacza ks. Marcin Bielicki, który nie wyobraża sobie wakacji bez uczestnictwa w oazowych rekolekcjach.

"Oglądanie radości ludzi, których Pan Bóg dotknie, dla mnie jako księdza jest impulsem i potwierdzenie, że cała praca podejmowana w ciągu roku, różne sytuacje które po ludzku mogą być trudne, mają sens ponieważ zmierzają do tego punktu, który jest przejściem na kolejny etap" - wyznaje ks. Rajski. - Bycie świadkiem tego i uczestniczenie w tym bożym dziele dodaje mi skrzydeł na podjęcie kolejnego roku pracy duszpasterskiej" - zapewnia.

Wczoraj odbyło się uroczyste zakończenie tegorocznego roku pracy formacyjnej w Ruchu Światło-Życie. Wszyscy oazowicze z diecezji warszawsko-praskiej spotkali się na przedrekolekcyjnym dniu wspólnoty w parafii Matki Bożej Różańcowej na Bródnie.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 czerwca 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-06-14 10:38 Radzymin: powstaje kościół-wotum za pontyfikat Jana Pawła II

Uroczystego aktu wmurowania kamienia węgielnego pod budowę nowego kościoła-wotum wdzięczności za pontyfikat papieża Jana Pawła II, dokonał 13 czerwca abp Henryk Hoser na osiedlu Victoria w Radzyminie.

Radzymin to jedno z najstarszych miast Mazowsza, zapomniane ze względów politycznych w czasach komunistycznych - przypomina ks. Krzysztof Ziółkowski, odpowiedzialny za wznoszącą się świątynię.

Podczas Mszy św. sprawowanej na placu budowy abp Hoser zwrócił uwagę na symboliczny charakter tego wydarzenia, które dokonuje się 13 czerwca - dokładnie w 11. rocznicę wizyty Ojca Świętego w Radzyminie. Papież odwiedził wówczas nowo powstałą diecezję warszawsko-praską, nakładając na nią obowiązek otaczania pamięcią tych, którzy zginęli w Bitwie 1920 roku na polach Ossowa i Radzymina.

Odwołując się do wydarzeń z przed 90 lat abp Hoser podkreślił w homilii, że zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej nazywanej 'Cudem nad Wisłą' było następstwem zwycięstwa Jezusa Chrystusa nad śmiercią i szatanem. - "Nasze zwycięstwa, te dobre zwycięstwa są uczestnictwem w Jego niepowtarzalnym, ponadczasowym i wiecznym zwycięstwie, które daje nam siły i wolę walki" - powiedział biskup diecezji warszawsko-praskiej.

Budowa trwa od niespełna roku, do tej pory wzniesiono dwa metry murów kościoła. Budowie patronuje dziekan dekanatu Radzymińskiego ks. prał. Stanisław Kuć.
mag / Radzymin
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 czerwca 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-06-12 10:18 Abp Hoser: anonimowych świątobliwych księży jest więcej niż tych, na których narzekamy

"Anonimowych świątobliwych kapłanów jest więcej niż tych, na których narzekamy" - podkreślił abp Henryk Hoser podczas Mszy św. 11 czerwca. Eucharystią w Bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie zakończył się Rok Kapłański w diecezji warszawsko-praskiej.

Jak zaznaczył biskup warszawsko-praski Rok Kapłański był to czas pogłębienia tożsamości kapłańskiej. Odwołując się do słów kard. Bertone przypomniał, że "kapłan jest Ikoną Chrystusa i to nie tylko, kiedy się modli czy sprawuje sakramenty, ale w całym swoim życiu. Jest wizerunkiem Boga, który jest Miłością. Deus Caritas Est. Jego Miłosierdzia i Jego Ukrzyżowanej Miłości".

Abp Hoser podkreślił również, że tego jak trudne jest życie kapłana, nikt sobie nawet nie uświadamia, ale jest również piękne, wzniosłe i szczęściodajne dla tych, którzy są wierni swojemu powołaniu. Serce Chrystusa powinno być odwzorowane w serca kapłanów. - "Powinni mieć serce czułe, które cierpi i które szuka odpowiedzi miłości z naszej strony" - powiedział arcybiskup.

- Na wzór Chrystusa, Dobrego Pasterza, kapłani są powołani, aby obdarzać ludzi uprzedzającą miłością Serca Jezusa - mówił abp Hoser. - Ich pierwszym celem, zadaniem i posłaniem jest szukanie owiec zabłąkanych,
zagubionych, zranionych czy osłabionych, które idą błędną drogą, często o tym nawet nie wiedząc.

Nawiązując do niewierności niektórych księży, abp Hoser przypomniał świeckim o ich odpowiedzialności za duchownych. - Łatwo ulec generalizacji, łatwo przez upadek jednego rzucać kamieniami we wszystkich, a przecież może się znaleźć jeden, który się zagubił, który odszedł, zdradził, który nie okazał się godnym, który na pewno jest również przedmiotem miłości Serca Jezusowego. Ale jakoś tej miłości nie umiał dostrzec - mówił abp Hoser. Przyznając przy tym, że niewierni księżą krzywdzą innych, arcybiskup pytał wiernych czy nie mają w tych kapłańskich upadkach swojego udziału poprzez propozycje, styl bycia czy w końcu brak modlitwy za kapłanów. - Tak, my za mało modlimy się za tych, którzy wszystko powinni zostawić, by służyć w Kościele, tym owcom, których Pasterzem jest Bóg - podkreślił.

Na zakończenie wczorajszych uroczystości abp Henryk Hoser zaapelował do wiernych, aby mimo kończącego się Roku Kapłańskiego nadal wspierali swoich duszpasterzy w ich posłudze Kościołowi.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 czerwca 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-06-11 16:58 III Międzynarodowy Festiwal "Perła Baroku - Koncerty Mistrzów (zapowiedź)

III Międzynarodowy Festiwal "Perła Baroku - Koncerty Mistrzów" zainauguruje w najbliższą niedzielę 13 czerwca - Kati Debretzeni. Przez cały tydzień melomani będą mogli słuchać utworów barokowych w wykonaniu światowej sławy muzyków w kościele św. Trójcy w Kobyłce w diecezji warszawsko-praskiej.

Festiwal zainaugurują "Cztery Pory Roku" Antonio Vivaldiego. We wtorek będzie można przeżyć muzyczną podróż z Włoch do Boliwii przez Polskę, Niemcy, Francję i Amerykę Północną, a w piątek koncert „Pieśni wielu krajów Europy”. Natomiast podczas finału w niedzielę 20 czerwca będzie można posłuchać Rhonda Larsona, który zagra na takich instrumentach jak flet kryształowy, flety celtyckie, fletnia Pana, flety Indii, Europy i Ameryki Południowej.

W trakcie III edycji Festiwalu rozpocznie swoje działania także „Uniwersytet Kultury Europejskiej” – podkreśla ks. prałat Jan Andrzejewski, proboszcz parafii i dziekan dekanatu kobyłkowskiego. Wykład inauguracyjny poświęcony będzie znaczeniu muzyki w starożytnej Grecji - „Platon i jego naśladowcy, grecka filozofia muzyki.

W ramach festiwalu, koncerty będą odbywały się w kościele św. Trójcy. Świątynia uważana jest za jeden z najpiękniejszych barokowych budynków sakralnych w Europie.

Muzyka z tego okresu co świątynia - urzeka nas swoją ornamentyką przypominając o prawdach nieprzemijających - zaznacza ks. Grzegorz Walkiewicz. Nie dziwi zatem, dlaczego rokrocznie na Festiwal przybywa ponad 4 tysiące melomanów.

Honorowy patronat nad tegorocznym - III Międzynarodowym Festiwalem "Perła Baroku - Koncerty Mistrzów" objęli: abp Henryk Hoser - biskup warszawsko-praski, prof. Katarzyna Chałasińska – Macukow - rektor Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Norman Davies – światowej sławy historyk i pisarz.
mag / Kobyłka
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 11 czerwca 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-06-11 09:58 Warszawa: wyruszył transport z darami dla powodzian z Tarnowa

Nowy transport z darami od Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej wyruszył dziś rano do Tarnowa. W załadowanych kontenerach jest prawie pięć ton najpotrzebniejszych produktów.

Ks. Dariusz Marczak, Dyrektor Caritas apeluje, aby ofiarowując konkretne produkty dla powodzian, brać po uwagę ich realne potrzeby. - Asortyment najpotrzebniejszych towarów na terenach objętych powodzią, powoli się zmienia - zauważa Ks. Marczak. Na obecną chwilę najpotrzebniejsze są środki czystości, środki higieniczne i do uzdatniania wody. Wręcz niezbędne są osuszacze. Niestety ich koszt jest stosunkowo wysoki, bo ponad 2 tysiące złotych. W związku z plagą gryzoni i owadów, w tym zwłaszcza komarów i muszek jest zapotrzebowanie na środki owadobójcze. Caritas Warszawsko-Praska zwraca się z prośbą do darczyńców o narzędzia i materiały budowlane dla powodzian.

Kolejna pomoc z darami od Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej wyruszy najpóźniej w najbliższy poniedziałek. Gdzie pojedzie transport, to jak zaznacza ks. Marczak - będzie zależało od zmieniającej się sytuacji powodziowej i aktualnych potrzeb. Do tej pory, dary zostały wysłane do Caritas Łódzkiej, Sandomierskiej, Częstochowskiej.

Caritas diecezji warszawsko-praskiej organizuje także wyjazdy wakacyjne dla dzieci z terenów dotkniętych klęską powodzi. - Przez Biuro Edukacji zgłosiliśmy gotowość przyjęcia dwóch grup liczących od 45 do 50 dzieci, które przez dwa tygodnie będą mogły odpocząć w Darłówku i Borach Tucholskich - mówi ks. Marczak.

Ze zbiórki przeprowadzanej do puszek w niedzielę pod kościołami na terenie diecezji warszawsko-praskiej zebrano ponad pól miliona złotych. Fundusze te zostały przekazane do Caritas Polska.

Jak zapewnia ks. Marczak - Polakom dotkniętym powodzią ruszyła już także z pomoc Caritas Europa i Caritas Internationale
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 11 czerwca 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-06-03 15:20 Abp Hoser: katastrofy były testem prawdy o nas samych

Ulicami warszawskiej Pragi przeszli w procesji eucharystycznej z okazji uroczystości Bożego Ciała wierni diecezji warszawsko-praskiej. Abp Henryk Hoser, który wygłosił kazanie przy czwartym ołtarzu powiedział, że niedawne katastrofy: smoleńska i powódź – były testem prawdy o nas samych.

"Odkrywamy bez dumy i ze smutnym poczuciem realizmu, że koszta obydwu katastrof nie byłyby tak wielkie przy większej odpowiedzialności za wspólne sprawy, lepszej organizacji państwa i społeczeństwa" – zwrócił uwagę abp Hoser. Jego zdaniem katastrofy były testem prawdy o nas samych: w tym co złe i w tym, co dobre. "Z jednej strony prywata, buta, przemądrzałość i bałagan, z drugiej – ofiarna solidarność ze słabymi i poszkodowanymi, współczucie i wspólnota rąk, serc i modlitwy" - mówił arcybiskup warszawsko-praski

Nawiązując do wymowy tradycyjnych pieśni eucharystycznych stwierdził, że „nie udało się nikomu w naszym kraju sprowadzić religii do sfery czysto prywatnej, ograniczonej do budynku kościelnego, zakrystii i kruchty, do wstydliwie wyznawanej wiary”. Dzisiejsza liturgia i procesja Bożego Ciała potwierdza obecność Boga w historii ludów i narodów, przypomina o społecznej naturze człowieka - zaznaczył kaznodzieja.

Zwracając się do księży i kleryków abp Hoser powiedział, że konieczne jest, aby mieli świadomość, że „cała ich posługa nigdy nie powinna wysuwać na pierwszy plan ich samych lub ich opinii, ale Chrystusa. "Taka jest tożsamość kapłańska" – mamy uwidaczniać Chrystusa - zaznaczył.

Natomiast małżonkom zwrócił uwagę, że Eucharystia wzmacnia jedność i miłość każdego chrześcijańskiego małżeństwa. Sporo miejsca poświęcił abp Hoser też pladze rozwodów. "Cierpią rozpadające się małżeństwa ale najbardziej cierpią dzieci, które przestają wierzyć w możliwość małżeńskiej i rodzicielskiej miłości, trwałej i nieodwracalnej"– ubolewał.

W kazaniu zwrócił uwagę na zjawisko sekularyzacji współczesnych społeczeństw czego przejawem jest nasilenie się postaw zdecydowanie indywidualistycznych. "Kultura singli, kultura stawiająca na egoizm a nie na altruizm prowadzi do społeczeństwa, które będzie coraz groźniejsze dla siebie samego" – przestrzegał abp Hoser. „Im bardziej kościoły będą puste a markety pełne w dniu pańskim, tym bardziej piłujemy gałąź na której siedzimy – jako społeczeństwo, jako ludzie, jako ci, którzy są spragnieni prawdy, wolności i szczęścia” - dodał.

"Znajdujemy się w takiej sytuacji naszej kultury i cywilizacji europejskiej, iż powstają prawa niezgodne z ludzką naturą i niezgodne z Bożym prawem. Takie prawa uchwalane większością parlamentarną, które są grą polityczną a nie głębokim zatroskaniem o prawdziwe dobro i prawdziwą wolność człowieka są amoralne i niemoralne – wołał arcybiskup. – Chrześcijanie nie powinni z nich korzystać i nie powinni ich wspierać – dodał.

"Bądźmy trzeźwi, czujni i dokonujmy właściwych wyborów. Każda sytuacja życiowa ma swoją alternatywę. Wybierzmy tę, która jest zgodna z Ewangelią. To jest nasz bardzo podstawowy, święty obowiązek" – apelował ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej.

Powołując się na papieża Benedykta XVI abp Hoser zaapelował o eucharystyczną spójność, żeby nie było hipokryzji i obłudy. - Kult oddawany Bogu w istocie nie jest nigdy aktem czysto prywatnym, bez wpływu na nasze społeczne więzi, wymaga od nas publicznego świadectwa wiary – przypominał. Dodał, że dotyczy to wszystkich ochrzczonych, ale szczególnie tych, którzy z racji pozycji społecznej lub politycznej, jaką zajmują, muszą podejmować decyzje dotyczące wartości fundamentalnych takich jak szacunek i obrona ludzkiego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, jak – rodzina oparta na małżeństwie mężczyzny i kobiety, wychowywanie dzieci oraz promocja dobra wspólnego we wszystkich jego formach. "Te wartości nie podlegają negocjacjom" – wołał.

"Dlatego katolicy – politycy oraz ustawodawcy – jak powiedział abp Hoser – świadomi swej poważnej odpowiedzialności, winni się czuć szczególnie przynagleni przez swe sumienie uformowane w prawy sposób, by przedstawiać oraz wspierać prawa inspirowane przez wartości zakorzenione w ludzkiej naturze". Zaznaczył przy tym, że "biskupi są zobowiązani ciągle przypominać o tych wartościach, gdyż stanowi to część odpowiedzialności za wiarę ludzi im powierzonych.

Abp Hoser odniósł się także do niedawnego Komunikatu Rady KEP ds. Rodziny nt. in vitro. "Ten komunikat jest tylko zasygnalizowaniem problemu, konieczne są dalsze wyjaśnienia. On sygnalizuje tylko, że kto jest w stanie grzechu ciężkiego, a więc świadom, że popełnia zło, jest również wolny w swoich działaniach i wie że zło jest wielkie, wówczas nie może przystępować do Stołu Pańskiego, ale określenie, kto jest w stanie grzechu ciężkiego jest wyzwaniem do ukazania warunków, w których to się dokonuje. Te warunki możemy poznać i duszpasterze je przypomną" – zaznaczył.

Eucharystyczną procesję poprzedziła koncelebrowana Msza św. pod przewodnictwem pierwszego biskupa warszawsko-praskiego Kazimierza Romaniuka w katedrze pw. sw. Floriana. Cztery polowe ołtarze na ulicach warszawskiej Pragi zbudowali mieszkańcy parafii katedralnej, młodzież, strażacy oraz siostry zakonne. Kompania honorowa Szkoły Głównej Służby Pożarniczej wraz z orkiestrą uświetniła przejście procesji.
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 03 czerwca 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-05-30 18:33 Abp Hoser: odcięcie się od chrześcijańskich korzeni grozi współczesnej Europie śmiercią

„Odcięcie się od chrześcijańskich korzeni grozi współczesnej Europie śmiercią - podkreślił abp Henryk Hoser podczas uroczystości konsekracji kościoła pod wezwaniem św. Włodzimierza na warszawskim Bródnie.

Budowa kościoła pod wezwaniem św. Włodzimierza trwała dwadzieścia lat. I choć od początku wierni trafiali na liczne przeciwności ze strony władz, to jednak ich wysiłek został w końcu uwieńczony konsekracją świątyni. Decyzję o wyborze patrona dla tworzącej się wspólnoty parafialnej podjął kardynał Józef Glemp, który 20 lat temu uczestniczył w obchodach 1000. rocznicy chrztu Rusi Kijowskiej – przypomniał abp Hoser.

Arcybiskup zaznaczył, że św. Włodzimierz, święty czczony w Kościele prawosławnym „łącząc Wschód z Zachodem był prekursorem dzisiejszej chrześcijańskiej Europy". Trudno sobie wyobrazić Europę bez chrześcijaństwa. To ono ją budowało, będąc jej duszą - podkreślał abp Hoser. - Odcięcie się od chrześcijańskich korzeni grozi współczesnej Europie śmiercią - dodał, ubolewając, że Unia Europejska opiera się jedynie na ekonomii, a to raczej dzieli niż łączy.

Przypominając o apostolskim charakterze Kościoła, hierarcha zachęcał wiernych, by czerpiąc przykład z patrona parafii, św. Włodzimierza, przekształcali współczesny świat, uświęcali go i ofiarowywali Bogu.

Podczas liturgii abp Hoser poświęcił także dzwony i nowe organy do konsekrowanej świątyni.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 maja 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-05-30 12:49 Warszawa: zakończył się Pierwszy Międzynarodowy Festiwal Chóralny

Koncertem Galowym w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika zakończył się wczoraj wieczorem Pierwszy Międzynarodowy Festiwal Chóralny.

Przez cztery dni w warszawskich kościołach można było posłuchać utworów muzyki sakralnej w sześciu językach w wykonaniu chórów z pięciu państw: Węgier, Norwegii, Szwecji, Niemiec i Polski.

Jak zaznacza organizator festiwalu Wiesław Jeleń, prezes Zarządu Federacji Caecilianum - „Takie koncerty są przede wszystkim szansą spotkania i wymiany wzajemnych doświadczeń”. Przypomina on, że "każdy kto bierze się za muzykowanie w Kościele, bierze także na siebie odpowiedzialność za modlitwę innych ludzi. I musi to robić dobrze" - dodaje.

Jego zdaniem nieodzowną pomocą, aby robić to dobrze jest przynależność do większej grupy, która zajmuje się tą samą aktywnością. Umożliwia to wymianę zdań, poglądów, czy doświadczeń. Na to mogą liczyć na przykład ci, którzy należą do Federacji Caecilianum. - "Uczymy ludzi, jak robić to dobrze, zarówno od strony muzycznej, jak i duszpasterskiej" - podkreśla Wiesław Jeleń.

Ważnym doświadczeniem są takie wspólne spotkania jak zakończony wczoraj Pierwszy Międzynarodowy Festiwal Chóralny. - "Uczestnicy pokazują nam, co umieją i jak to robią, a my dzielimy się z nimi swoimi doświadczeniami. Taka wymiana jest czymś, na czym będziemy budowali przyszłość Europy. Za jej kształt musimy wziąć odpowiedzialność - zaznacza prezes Zarządu Federacji Caecilianum.

Polska Federacja zrzesza ponad 130 chórów. W gronie tym znajdują się chóry parafialne, rektorskie, katedralne, uczelniane i międzyuczelniane, a nawet śpiewające w domach kultury. Wiesław Jeleń liczy, że "przy okazji takich międzynarodowych festiwali, uda się stworzyć porozumienie chórów ponad granicami - czyli federację chórów kościelnych, albo śpiewających muzykę sakralną, która byłaby Federacją Europejską. Te, które dotychczas działają, nie obejmują osób dorosłych - podkreśla. Ponadto jak dodaje "mają one często charakter lokalny".

Jednym z podstawowych kryteriów przynależności do Polskiej Federacji jest wykonywanie utworów sakralnych, w tym niekoniecznie katolickich. Wiesław Jeleń ma nadzieję, że uda się stworzyć platformę międzynarodową.

Do udziału w Pierwszy Międzynarodowy Festiwal Chóralny zaproszono Budapest-Csepel Mixed Choir pod dyrekcją Gyula Holló – z Budapesztu, Chór Raelingen Sanglag, kierowany przez Ingrid Dominique z Norwegii, Chór Cappella Snostropktórym kieruje Göran Persson ze Szwecji, Chór Senti Voces pod dyrekcją Philippa Maasa z – Monachiu), Warszawski Chór Polonia pod dyrekcją. Wiesława Jelenia i Warszawski Chór Międzyparafialny pod dyrekcją Artura Backiela.

Kolejny Międzynarodowy Festiwal Chóralny odbędzie się za rok.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 30 maja 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-05-26 11:33 Warszawa: „Bądźmy razem” – charytatywny festyn rodzinny Caritas (zapowiedź)

Pod hasłem „Bądźmy razem” Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej, podobnie jak 12 innych diecezjalnych Caritas w Polsce, organizuje 29 maja charytatywny festyn rodzinny. Pierwotnym celem festynu była nie tylko dobra zabawa z okazji Dnia Dziecka, a przede wszystkim zbiórka środków finansowych przeznaczonych na leczenie, zakup leków i protez dla chorych dzieci. Jednak w związku z powodzią, w trakcie festynu odbędzie się kwesta do puszek Caritas na powodzian - informują organizatorzy.

- Hasło przyświecające akcji „Bądźmy razem” wskazuje na potrzebę bycia z tymi, którzy najbardziej potrzebują pomocy. Dziś są to rodziny z zalanych terenów Polski, dlatego naszą akcję poszerzamy o pomoc powodzianom – podkreśla dyrektor warszawsko-praskiej Caritas ks. Dariusz Marczak.

Charytatywny Festyn Rodzinny Caritas odbędzie się na terenie Parku Skaryszewskiego w Warszawie. - Przygotowaliśmy dla dzieci wiele atrakcji. Poza programem w muszli koncertowej będzie również plac zabaw, malowanie buzi, mini wioska rycerska, loterie, konkursy i zabawy terenowe – zapowiadają organizatorzy.

Festyn otworzy w sobotę o godz. 13 biskup warszawsko-praski abp Henryk Hoser. W muszli koncertowej Parku Skaryszewskiego wystąpią m.in. z koncertami: Klezmersi, chór Centrum Myśli Jana Pawła II, zespół „Radosfera”. Dla dzieci przygotowano występy teatrzyków oraz konkursy: wiedzy sportowej, plastyczny, wiedzy o bajkach. Chętni będą mogli wziąć udział w lekcjach tańca „latino”. Festyn zakończy się koncertem zespołu „BONEY M Sheyla Bonnick”, zaplanowanego na godzinę 19.
pr, awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 26 maja 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-05-26 10:55 Warszawsko-praska Caritas pomaga powodzianom

W związku z sytuacją powodziową, która dotyka coraz więcej regionów Polski, Caritas Diecezji warszawsko-praskiej włączyła się w akcję pomocową dla poszkodowanych. Decyzją abp. Henryka Hosera już w ubiegłą niedzielę pod kościołami wolontariusze zbierali datki do puszek.

W sytuacji zagrożenia powodzią stolicy, pomoc Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej była bardzo konkretna - podkreśla ks. Dariusz Marczak, dyrektor placówki. - Staraliśmy się w tych dniach pomóc służbom miejskim, które prosiły o wsparcie. Organizowaliśmy miejsca noclegowe w szkołach, gdyby zaszła potrzeba ewakuacji. Na terenie Pragi zostało wyznaczonych kilka szkół, które zaopatrywaliśmy w materace, koce, pościel, żeby ewentualnie, gdyby przyszło to najgorsze, rzeczywiście móc ewakuować ludzi z zagrożonych powodzią terenów – opowiada ks. Marczak

Od niedzieli 23 maja trwa również zbiórka rzeczowa prowadzona przez Caritas. W tym celu uruchomiono specjalny magazyn na warszawskiej Pradze przy ulicy Kawęczyńskiej, gdzie przyjmowane są najpotrzebniejsze dla powodzian produkty. – Przede wszystkim potrzebne są środki chemiczne, wiadra z mopami, koce, kalosze, woda mineralna, produkty spożywcze o długiej przydatności, najlepiej w puszkach, którymi moglibyśmy dysponować i zaopatrywać tereny Polski, gdzie są najbardziej potrzebne. Współpracujemy z trzynastoma diecezjalnymi oddziałami Caritas w Polsce z terenów zagrożonych czy już dotkniętych powodzią, gdzie próbujemy oszacować potrzeby – mówił ks. Marczak.

Pomóc można także wysyłając drogą interaktywną wysyłając sms-a pod nr 72052 o treści "POMAGAM"

Ks. Marczak skierował również apel do producentów, hurtowników i wszystkich ludzi dobrej woli o przyłączenie się do zbiórki rzeczowej i pieniężnej.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 26 maja 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-05-25 17:40 Ossów pod Warszawą: obchody 90. rocznicy Bitwy Warszawskiej (opis)

Obchody upamiętniające 90. rocznicę Bitwy Warszawskiej i śmierć ks. mjr Ignacego Skorupki rozpoczęły się dzisiaj w podwarszawskim Ossowie. Uroczystej Mszy św. przed kaplicą Matki Bożej Zwycięskiej przewodniczył ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej abp Henryk Hoser. Eucharystię koncelebrowali księża kapelani WP. Licznie zgromadziła się młodzież szkolna z Mazowsza.

Homilię wygłosił administrator diecezji polowej WP, ks. płk Sławomir Żarski. Przypomniał on życiorys ks. Skorupki i postawił go za wzór młodzieży. Kapłan, który poległ w walce, był człowiekiem wiedzącym czym jest miłość ojczyzny i czego oczekuje od niego Kościół i Bóg. Był także dobrym żołnierzem, dlatego ks. Żarski zachęcał młodzież, by starała się być dobrym żołnierzem, niezależnie od tego w jakim zawodzie będzie pracować.

Ks. Żarski mówiąc o wojnie z 1920 roku stwierdził również, że można ją porównać do wojny z grzechem bezbożności, ponieważ bolszewizm był systemem ateistycznym. - Wojna z bolszewikami w 1920 roku to nie tylko krwawa walka o polską ziemie, to także walka o ducha polskiego narodu - powiedział. - To było spotkanie Goliata z Dawidem, tyle że na podwarszawskich błoniach. Naprzeciw regularnej doskonale wyszkolonej i doświadczonej w walkach Armii Czerwonej stanęli polscy żołnierze pospolitego ruszenia, w znacznej części mniejsi od swoich karabinów, gimnazjaliści, studenci, polskie dzieciaki, nie mające najmniejszego doświadczenia z okrucieństwem wojny. Towarzyszył im ks. mjr Ignacy Skorupka.


Ks. Skorupka sprawował Mszę św. w przeddzień bitwy na polach Ossowa i wypowiedział znamienne zdanie „Czekają nas jeszcze ciężkie ofiary, ale za niedługo, w dzień naszej Królowej losy odwrócą się w naszą stronę”. Ks. Żarski powiedział, że punktem zwrotnym w bitwie stała się śmierć ks. Skorupki, a metropolita Warszawski abp Aleksander Kakowski stwierdził wówczas - „świadoma i dobrowolna ofiara kapłańskiego życia złożona na ołtarzu ojczyzny wydała plon stokrotny”.

- Podobnie jak 90 lat temu tak samo i dziś potrzeba nam żołnierzy na miarę ks. Skorupki i jego towarzyszy - podkreślał ks. Żarski. - Żołnierzy nie tylko na procesjach i defiladach, ale żołnierzy Chrystusa, którzy będą jednocześnie żołnierzami Rzeczypospolitej.

Podczas Mszy św. na ołtarzy znajdował się relikwiarz z relikwiami św. Andrzeja Boboli. Po Eucharystii odbył się Apel Poległych, a następnie w procesji i przy akompaniamencie Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego uczestnicy uroczystości udali się pod Krzyż upamiętniający tragiczną śmierć ks. Ignacego Skorupki.
kos, mag / Ossów
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 25 maja 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-05-25 14:53 Ossów pod Warszawą: obchody 90. rocznicy Bitwy Warszawskiej

Obchody upamiętniające 90. rocznicę Bitwy Warszawskiej i śmierć ks. mjr Ignacego Skorupki rozpoczęły się dzisiaj w podwarszawskim Ossowie. Uroczystej Mszy św. przewodniczył ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej abp Henryk Hoser. Eucharystię koncelebrowali księża kapelani WP. Licznie zgromadziła się młodzież szkolna z Mazowsza.

Homilię wygłosił administrator diecezji polowej WP, ks. płk Sławomir Żarski. Przypomniał on życiorys ks. Skorupki i postawił go za wzór młodzieży. Kapłan, który poległ w walce, był człowiekiem wiedzącym czym jest miłość ojczyzny i czego oczekuje od niego Kościół i Bóg. Był także dobrym żołnierzem, dlatego ks. Żarski zachęcał młodzież, by starała się być dobrym żołnierzem, niezależnie od tego w jakim zawodzie będzie pracować.

Ks. Żarski mówiąc o wojnie z 1920 roku stwierdził również, że można ją porównać do wojny z grzechem bezbożności, ponieważ bolszewizm był systemem ateistycznym.

Podczas Mszy św. na ołtarzy znajdował się relikwiarz z relikwiami św. Andrzeja Boboli.

(rozszerzymy)
kos / Ossów
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 25 maja 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-05-24 11:35 Abp Hoser: nie bójmy się Ducha św.

Nie bójmy się Ducha św., nie uciekajmy od Niego - apelował 23 maja abp Henryk Hoser do uczestników Ogólnopolskich Warsztatów Liturgiczno-Muzycznych w Radzyminie. Podkreślał, że "Duch Święty jest Duchem Jedności i Pokoju objawiającym nam, co jest naszym wspólnym dobrem".

Zwracając się do uczestników warsztatów, biskup diecezji warszawsko-praskiej porównał Ducha Świętego do Boskiego Dyrygenta, który - "przekraczając ramy jednej sztuki, w sposób harmoniczny ogarnia w całości życie człowieka, jego wymiar indywidualny, osobowy i społeczny". - Nie bójmy się Ducha Świętego - apelował wczoraj abp Hoser. - Nie uciekajmy od Niego bo On nas przegoni. Jest po ludzku rzecz biorąc nieobliczalny i nieprzewidywalny. Nie poddaje się naszym kalkulacjom. Jest ciągłą nowością, bo jest ciągłą miłością i ciągłym życiem - podkreślił hierarcha.

Abp Hoser powiedział również, że Trzecia Osoba Boska ukazuje prawdziwą godność ludzkiego życia, dlatego - "chrześcijanom nie potrzeba Kodeksu Praw Człowieka, zwłaszcza modyfikowanych, wymyślanych i przykrawanych na potrzeby chwili i racji politycznych."

- Duch Święty pokazuje nam także, co jest naszym wspólnym dobrem, czyli tym co nas jednoczy - mówił abp Hoser. - Niezdolność Jego zdefiniowania i wytyczenia jest jednocześnie najbardziej fundamentalną słabością dzisiejszej polityki - podkreślił.

Msza św. pod przewodnictwem biskupa warszawsko-praskiego była zwieńczeniem siódmych Ogólnopolskich Warsztatów Liturgiczno-Muzycznych organizowanych przez ojców michalitów. Próby i koncerty były skoncentrowane wokół pieśni o Duchu Świętym. Młodzież w ciągu czterech dni śpiewała utwory, do których aranżacje skomponował Piotr Pałka, Paweł Bębenek i Hubert Kowalski.

Jak zaznacza jeden z muzyków, Daniel Synowiec, warsztaty są przede wszystkim trzydniowymi rekolekcjami. Ich głównym zadaniem jest poprzez ukazanie piękna muzyki liturgicznej przybliżyć człowieka do Boga. - "Warsztaty zaczynają się od jutrzni, mamy konkretny temat i pracujemy w sekcjach sopran, tenor, alt i bas plus orkiestra, nawet po dziesięć godzin dziennie" - powiedział Daniel Synowiec.

Po Mszy św. odbył się koncert, który poprowadził Jan Pospieszalski. Wzięli w nim udział uczestnicy warsztatów wraz z Toruńską Orkiestrą Symfoniczną Zespołu Szkół Muzycznych im. Karola Szymanowskiego w Toruniu.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 24 maja 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-05-23 13:04 Klauzula sumienia tematem spotkania Zespołu ds. Bioetycznych KEP

Klauzula sumienia była głównym tematem spotkania Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych. Odbyło się ono w piątek 21 maja w budynku kurii diecezji warszawsko-praskiej na warszawskiej Pradze.

Jak powiedział uczestniczący w spotkaniu dr Maciej Barczentewicz, specjalista ginekolog położnik i prezes Fundacji Instytutu Leczenia Niepłodności Małżeńskiej im. Jana Pawła II w Lublinie, brak „klauzuli sumienia” w polskim prawodawstwie jest problemem dla całego środowiska medycznego, w tym dla lekarzy i pielęgniarek, a zwłaszcza dla farmaceutów. - Wielokrotnie to farmaceuci są przymuszani przez pracodawcę do tego, by wydawać środki antykoncepcyjne czy o działaniu wczesnoporonnym wbrew swojemu sumieniu, wbrew wyznawanym wartościom - tłumaczył.

Przedmiotem następnego, czerwcowego spotkania Zespołu Ekspertów, będzie kwestii antykoncepcji - zapowiedział dr Barczentewicz. Podkreślił, że trzeba dziś jasno pokazywać, jak wielkim zagrożeniem dla małżeństwa i funkcjonowania ludzkiej seksualności jest antykoncepcja. Stwierdził z ubolewaniem, że "niektórzy celebrują w tym roku 50. rocznicę wprowadzenia hormonalnej tabletki antykoncepcyjnej oraz komercyjnie wykorzystywanych preparatów antykoncepcyjnych". Dlatego, jak dodał, Zespół ds. Bioetycznych pracuje nad przypomnieniem stanowiska i nauki Kościoła wobec antykoncepcji.

Zespół Ekspertów do Spraw Bioetycznych został powołany 18 czerwca 2008 roku podczas odbywającego się w Katowicach 344. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski. Jego zadaniem jest monitorowanie tego, co na płaszczyźnie społeczno-polityczno-ustawodawczej dotyczy zagadnień bioetycznych.
mag / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 23 maja 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-05-23 12:36 Abp Hoser do neoprezbiterów: jesteście powołani, by być ikoną Chrystusa w życiu Kościoła

Jesteście powołani, by być ikoną Chrystusa w życiu Kościoła – mówił 22 maja do neoprezbiterów abp Henryk Hoser. W katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana na warszawskiej Pradze święcenia kapłańskie przyjęło siedmiu diakonów Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej.

W homilii abp Hoser podkreślił wagę więzi łączącej kapłana z Jezusem Chrystusem, która uwidacznia się w sposób szczególny podczas sprawowania Eucharystii i modlitwy Liturgią Godzin.

"Nie ma powołania kapłańskiego bez cierpienia, które jest cierpieniem Jezusa Chrystusa" - mówił biskup warszawsko-praski. - Jest cierpieniem głodujących tłumów, ludzi opuszczonych, pobitych i zranionych - do tych jesteście posłani. Nie do kapliczki, gdzie pachną lilie i gdzie wszyscy klęczą ze złożonymi rękami, bo wraz z nimi macie iść do tych, których tam nie ma - tłumaczył neoprezbiterom abp Hoser.

"To jest apostolski, misyjny wymiar kapłaństwa. Takich kapłanów Jezus Chrystus oczekuje, takich kapłanów oczekuje Kościół" - podkreślał hierarcha.

Nawiązując do coraz częstszych głosów przeciwko kapłańskiemu celibatowi w Kościele katolickim, abp Hoser przypomniał, że jest on szczególnym wyrazem oddania dla Królestwa Bożego i upodobnienia się do Chrystusa.

"Nie można traktować celibatu w sposób wyłącznie funkcjonalny, ale dostrzec, że wyraża on szczególne upodobnienie stylu życia kapłana do samego Chrystusa" - mówił abp Hoser. Dodał, że ta więź z Chrystusem jest absolutnie niezbędna do tego, by "żyć w celibacie w sposób szczęśliwy, w sposób rozwijający, dynamiczny".

"Wszelkie odejścia od swojej służby zaczynają się od osłabienia osobistej więzi z Jezusem Chrystusem" - dodał.

Głęboka więź z Chrystusem, będąca gwarancją trwania w powołaniu sprawia, że kapłan nigdy nie jest samotny - mówił ordynariusz warszawsko-praski. - A jeśli jest sam to dlatego, że zostawił samego Jezusa Chrystusa, obecnego w cierpiącym człowieku - wyjaśniał abp Hoser.

"I dlatego - mówił do neoprezbiterów abp Hoser - niech wasza posługa nie będzie nigdy, i nie powinna być, wysuwaniem na pierwszy plan samych siebie, swoich opinii, a nie Jezusa Chrystusa".

"Nie celebrujcie siebie, celebrujcie Tego, który was wybrał, uświęcił i posyła" - zaapelował abp Hoser.

W poniedziałek 24 maja siedmiu neoprezbiterów będzie celebrowało swoją prymicję w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Warszawsko-Praskiej, które przez sześć ostatnich lat było ich domem.
mag, lk / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 23 maja 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-05-21 18:10 Warszawa-Praga: apel abp. Hosera o pomoc powodzianom

Z apelem do producentów, hurtowników i wszystkich ludzi dobrej woli o przyłączenie się do zbiórki rzeczowej i pieniężnej dla poszkodowanych w powodzi zaapelował abp Henryk Hoser. W specjalnym komunikacie ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej zaznacza, że potrzebne są środki chemiczne, wiadra z mopami, koce, kalosze i woda mineralna.

Dary można dostarczać do magazynu diecezjalnej Caritas przy ul. Kawęczyńskiej 49 na Pradze.

Pomóc można także wysyłając sms-a pod nr 72052 o treści „POMAGAM”.

Abp Hoser poinformował o uruchomienia konta bankowego, na które można wpłacać ofiary na rzecz poszkodowanych: PEKAO S.A. 91 1240 6074 1111 0000 4993 1587 z dopiskiem „DLA POWODZIAN”.

Przypomnijmy, że z apelem do wszystkich biskupów diecezjalnych o ogłoszenie w kościołach zbiórki na rzecz poszkodowanych w powodzi wystąpił 20 maja przewodniczący Episkopatu abp Józef Michalik.

„Na pomoc oczekują tysiące rodzin, które straciły dach nad głową oraz dorobek całego życia. Wśród nich są osoby starsze, wymagające szczególnej pomocy i troski” – napisał abp Józef Michalik w liście do biskupów. Zachęcił też ludzi dobrej woli do modlitwy w intencji powodzian i ludzi niosących im pomoc.

Przewodniczący KEP poinformował też w apelu, że zebrane w diecezjach ofiary zostaną przekazane na konto Caritas Polska. Organizacja ta przekazała dotąd 400 tys. zł do Caritas diecezjalnych, które pomagają mieszkańcom miejscowości dotkniętych klęską – przypomniał hierarcha.

Poszczególni biskupi wystosowali już apele do wiernych swoich diecezji o włączenie się w akcję solidarności i zarządzili zbiórki do puszek w dniu 30 maja lub - jak abp Hoser - już 23 maja.
tk / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 maja 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2010-05-19 11:59 Idziemy: Chrystus w policyjnych rękach i „języki” Ducha Świętego

„Języki Ducha Świętego” podejmuje Irena Świerdzewska w specjalnym raporcie 21 numeru „Idziemy”. Czy dar języków może nam zastąpić kursy lingwistyczne, a dar uzdrawiania może sprawić, że niepotrzebne będą szpitale?

Zdefiniowanie jak dzisiaj należy rozumieć charyzmaty i dary Ducha Świętego oraz jak mają się one do zjawisk opisywanych w Nowym Testamencie okazuje się trudnym wyzwaniem nawet dla specjalistów z zakresu teologii i biblistyki.

Czy w dniu Pięćdziesiątnicy apostołowie przemawiali do zgromadzonych w Jerozolimie wieloma językami? Czy może, jak sugeruje ks. prof. Krzysztof Bardski, przemawiali jednym językiem, który w cudowny sposób okazał się zrozumiały dla wszystkich?

Zaangażowany w Odnowę w Duchu Świętym ks. dr Wojciech Nowacki podkreśla ciągłość darów charyzmatycznych od początku Kościoła. Innego zdania jest biblista ks. dr Bartosz Adamczewski, który podkreśla, że dzisiaj te same dary i charyzmaty mogą mieć inny charakter i przeznaczenie. Dar języków może polegać na umiejętności przekraczania barier kulturowych i mentalnych, np. na docieraniu z ważnymi treściami teologicznymi do małych dzieci.

Autorka raportu ostrzega przez niezdrową fascynacją nadzwyczajnymi darami i charyzmatami, co zdarza się w Kościele od czasów apostolskich. – Dlatego spośród wszystkich darów i charyzmatów Ducha Świętego najlepiej zacząć się modlić zgodnie ze wskazaniem św. Pawła o miłość, z której wszystko wyrasta i do której wszystko zmierza. – podsumowuje Irena Świerdzewska.


Bohaterem reportażu Gabrieli Klimowicz „Chrystus w policyjnych rękach” jest nadzwyczajny szafarz Eucharystii. Określenie „nadzwyczajny” ma w stosunku do niego podwójna znaczenie. Rzadko bowiem się zdarza, aby udzielaniem komunii podczas liturgii i roznoszeniem jej do chorych zajmował się policjant. Bohater reportażu nadkomisarz Paweł Gładkowski na co dzień pracuje w komendzie policji w Suwałkach. A po pracy pomaga w suwalskiej parafii MB Miłosierdzia. Sam w łączeniu tych dwóch zajęć nie widzi nic nadzwyczajnego. – Trzeba być apostołem codzienności – mówi bohater reportażu.

Żona Dariusza Karłowicza pomysłodawcy akcji „Mama w pracy”, w rozmowie z Moniką Odrobińską mówi o swoich doświadczeniach w łączeniu wychowania trojki dzieci z pracą zawodową. Ewa Stanisławska-Karłowicz, z zawodu architekt uważa, że praca zawodowa powinna być dla kobiet wolnym wyborem a nie koniecznością. Nie jest zwolenniczką bezwzględnego podziału zajęć w domu. – Zdrowo i bezpiecznie jest, kiedy jedna osoba jedną nogą silniej stoi w pracy, a druga jedną nogą silniej stoi w domu – mówi Ewa Karłowicz. Taki układ sprawia według niej, że rodzina ma zarówno zapewnione choćby na minimalnym poziomie źródło utrzymania, jak i nie zaniedbuje obowiązków wychowawczych, bo małżonkowie się uzupełniają.

Gorący temat zaplanowanej na połowę lipca w Warszawie EuroPride 2010 podejmuje w artykule „Parada bez tęczy” Irena Świerdzewska. – Miała to być największa tego typu impreza w naszej części Europy. Na razie szykuje się totalna klapa. Brakuje nie tylko sponsorów parady, ale i zainteresowanych udziałem w niej – pisze autorka. Przypomina, że zaplanowana na 9 maja w Wilnie parada gejowska w Wilnie nie odbyła się z powodu „niemożności zagwarantowania jej uczestnikom odpowiedniej ochrony”. W Warszawie z tych samych powodów w 2005 roku nie zgodził się na paradę ówczesny prezydent miasta Lech Kaczyński. Autorka podaje także wysokość dotacji przeznaczanych z budżetu miasta dla klubów gejowsko-lesbijskich w ostatnich latach. Samo tylko stowarzyszenie Lambda w 2010 roku ma zapewnione z miejskiej kasy 232 600 zł. W 2008 roku otrzymało 114 000 zł, z czego 74 przeznaczyło na zakup prezerwatyw i lubrykantów. – podaje Irena Świerdzewska

Drugie dno tzw. afer pedofilskich w Kościele pokazuje w cotygodniowym felietonie ks. Dariusz Kowalczyk SJ. Opisuje głośny przypadek Michaela McDonnela, któremu diecezja w Filadelfii wypłaciła około 100 000 USD tytułem refundacji leczenia i innych kosztów związanych z wychodzeniem z traumy po rzekomym molestowaniu go w dzieciństwie przez dwóch księży, których nazwisk McDonnel nawet nie pamiętał. Wkrótce okazało się, ze wszystkie faktury za leczenie były sfałszowane, a bohater afery był zwykłym naciągaczem. Pieniądze z odszkodowania przeznaczył na abonament w klubie golfowym i na powiększenie biustu swojej narzeczonej. – Mam wrażenie, ze niektóre środowiska kościelne na zachodzie z jednej skrajności wchodzą w drugą. Od niezauważania lub lekceważenia problemu pedofilii doszły teraz do postawy bicia się w piersi na wszelki wypadek – pisze ks. Dariusz Kowalczyk w felietonie „Druga gęba molestowania”.
ks. hz / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 maja 2010
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: początek 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT