Znaleziono depesz: 5984
2016-05-28 18:28 Bp Zadarko do członków „Civitas Christiana”: Odnawiajcie fundament narodu

W duchu wdzięczności za 1050. lat chrztu Polski o odnowę moralno–religijną narodu i utrwalanie chrześcijańskiej...

2016-05-26 15:07 Abp Depo: potrzeba nam odwagi do wiary i miłości Kościoła

O wierność Chrystusowi i Ewangelii, miłość do Kościoła oraz o odpowiedzialność i solidarność zaapelował abp Wacław Depo, który przewodniczył w czwartek uroczystości Bożego Ciała. Procesja eucharystyczna przeszła ulicami Częstochowy z Jasnej Góry do archikatedry Świętej Rodziny, a poprzedziła ją Msza św. pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego odprawiona przed Szczytem Jasnej Góry.

W homilii abp Wacław Depo przypomniał, że uroczystość Bożego Ciała nie jest powtórzeniem Wielkiego Czwartku. - Ona mówi o Eucharystii jako sakramencie obecności żywego Boga – powiedział hierarcha. Wskazał, że u stóp Maryi uczymy się tajemnicy Kościoła, który sam jest niejako sakramentem.

Nawiązując do ewangelicznego cudu rozmnożenia chleba metropolita częstochowski podkreślił, że „Chrystus nie wymyślił tego cudu dla uzyskania władzy nad ludźmi, ale by dawać Boże miłosierdzie”.

Przypomniał słowa bł. Pawła VI: „Miłujcie Kościół! Nadeszła godzina, aby miłować Kościół sercem gorącym i nowym. Wady i słabości ludzi Kościoła powinny przyczyniać się do wzrostu miłości w sercu tego, kto chce być żywym, zdrowym i cierpliwym członkiem Kościoła. Miłować Kościół - to znaczy cenić go sobie, być szczęśliwym, że się do niego należy, być mu odważnie wiernym, słuchać go, ofiarnie mu służyć i z radością wspomagać go w trudnej misji, jaką wypełnia”.

- W imię wolności ciągle zastanawiamy się co to znaczy europejskość, postnowoczesność czyli postchrześcijańskość. Zamiast podjąć walkę o wierność Prawu Bożemu toleruje się formy niemoralności i traktuje się je jako normy społeczne. W teatrach tzw. starych, w Krakowie i Wrocławiu dokonuje się profanacji obrazu Matki Bożej i pokazuje się sztuki pornograficzne w imię dobra narodu. To jest absurd – powiedział abp Depo.

Metropolita częstochowski ocenił również krytycznie prowokację artystyczną dokonaną w katedrze gnieźnieńskiej 15 maja w Zesłanie Ducha Świętego przez uczestniczki warsztatów teatralnych. Zaapelował również o akt odwagi wiary i miłości do Kościoła.

Podczas procesji eucharystycznej, przy kolejnych ołtarzach metropolita częstochowski przypomniał o wierności Chrystusowi, solidarności wobec potrzebujących, odpowiedzialności. - Umiejmy odczytywać znaki czasu, miejsca i wspólnoty ludzi. Zadanie zawsze jest to samo. To głoszenie Ewangelii, głęboka wiara w sakramentalną obecność Chrystusa i tworzenie wspólnoty ludzi – mówił abp Depo przy ołtarzu rzemiosła częstochowskiego.

Przy kościele św. Jakuba częstochowski ordynariusz zauważył, że „w historii ludzkości i naszej Ojczyzny ciągle trwa spór o to, czy można prawo budować bez prawdy, moralność bez łaski, bez odniesienia do Boga”. - Niektórzy mówią, że prawo stanowione nie musi liczyć się z Ewangelią, bo ona nie jest konstytucją. To tak jakby Ewangelia był wrogiem konstytucji – mówił arcybiskup.

Przy kościele św. Zygmunta abp Depo zaapelował o solidarność wobec wszystkich potrzebujących. - Solidarności uczą nas święci naszej Ojczyzny. Oni dzielili się chlebem i sposobem życia – mówił abp Depo. Przypomniał postać św. Alberta Chmielowskiego „jako człowieka wiary i człowieka solidarności z najbiedniejszymi” i wskazał, że „Eucharystia daje siłę do okazywania solidarności”.

Przy czwartym ołtarzu ustawionym przed archikatedrą Świętej Rodziny abp Depo wskazał na jedność i za św. Janem Pawłem II przypomniał, że „Częstochowa jest dobrym miastem”. - To jest wielkie zobowiązanie. Jesteśmy dobrzy, bo jesteśmy maryjni. Maryjność jest sercem naszej wiary. Częstochowa jest dobrym miastem bo zawierzyła Świętej Rodzinie. To jest charyzmat i siła, którą musimy przekazywać przyszłym pokoleniom – mówił abp Depo.

W procesji Bożego Ciała uczestniczyli duchowni, osoby życia konsekrowanego, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego archidiecezji częstochowskiej oraz kilka tysięcy wiernych, w tym również grupa katolików z Korei Południowej.
ks.mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 26 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-24 16:19 Jasna Góra: przygotowania do papieskiej pielgrzymki (analiza)

Na Jasnej Górze przygotowania do lipcowej pielgrzymki papieża Franciszka nabierają tempa. Rozpoczęły się intensywne prace przy budowie specjalnego podium, propozycja tekstów liturgicznych została wysłana do Watykanu, próby rozpoczęły jasnogórskie chóry, ale nade wszystko trwa wielka modlitwa o błogosławione owoce spotkania z Piotrem naszych czasów na polskiej ziemi.

Papież Franciszek przybyć ma do częstochowskiego sanktuarium 28 lipca i tutaj celebrować Mszę św. w 1050.rocznicę Chrztu Polski. Prymas Polski abp Wojciech Polak przyznaje w rozmowie z KAI, że uroczystość dziękczynna pod przewodnictwem Ojca Świętego będzie symbolicznym zwieńczeniem obchodów 1050-lecia Chrztu. Będzie również nawiązaniem, swoistą klamrą, spinającą tegoroczne obchody z uroczystościami milenijnymi sprzed półwiecza, kiedy to władze PRL nie zezwoliły papieżowi Pawłowi VI na przyjazd do Polski.

Papież Franciszek swą pielgrzymką w 1050.rocznicę Chrztu Polski wypełni niejako pragnienie obecności papieża Pawła VI na obchodach milenijnych. Wtedy, w 1966 r. władze komunistyczne nie pozwoliły papieżowi przybyć na Jasną Górę. Papież ustanowił wówczas kard. Stefana Wyszyńskiego swoim legatem, a o pragnieniu przyjazdu na Jasną Górę wiele razy mówił i pisał: „Bardzo żałujemy, że nie możemy spełnić życzeń świętej hierarchii i wiernych, którzy prosili, byśmy się udali w pielgrzymce do przesławnej świątyni Matki Bożej Jasnogórskiej”.


Msza narodowa

Msza św. celebrowana na szczycie Jasnej Góry przez papieża podczas pielgrzymki w Polsce, będzie jedyną poza tą sprawowaną w ramach Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, a wypowiedziane słowa będą skierowane do całego narodu. Prymas Polski spodziewa się, że papież Franciszek skieruje do Polaków słowa zachęty do powrotu do korzeni, do czerpania z łaski chrztu świętego i znajdowania w sobie jeszcze większej odwagi do dawania świadectwa Chrystusowi.

- Wiemy, że Ojciec Święty bardzo pragnie, aby to świadectwo rozlewało się poprzez ludzi wierzących na cały świat, by docierało na różne peryferie życia ludzkiego. Będzie to więc, jak się spodziewam, swoiste posłanie, abyśmy szli z nadzieją i miłością w nasze codzienne życie, do tych, którzy żyją obok nas, a którzy być może wiarę i nadzieję utracili, osłabli, zwątpili. Także w naszych rodzinach, wspólnotach, parafiach są te duchowe i egzystencjalne peryferie, o których tyle mówi papież – przyznaje abp Wojciech Polak.

Zdaniem metropolity częstochowskiego abp. Wacława Depo Msza na Jasnej Górze może mieć nie tylko znaczenie nie tylko dla Kościoła w Polsce, ale dla Kościoła powszechnego. Hierarcha przypomina, że wizyta w sanktuarium jasnogórskim znajduje się w programie papieskiej pielgrzymki na wyraźne życzenie samego Ojca Świętego, który już na początku swego pontyfikatu wybrał to sanktuarium jako jedno z 10 miejsc modlitwy o pokój. To dlatego, zdaniem abp. Depo, modlitwa papieża nie będzie tylko jego osobistym zawierzeniem. - Myślę, że będąc tutaj papież będzie zawierzał Matce jako Królowej Pokoju przyszłość świata i Kościoła – powiedział metropolita częstochowski podczas odbywającego się na początku maja na Jasnej Górze zgromadzenia biskupów diecezjalnych KEP.

Jak podkreśla o. Mariusz Tabulski, definitor generalny Zakonu Paulinów i przedstawiciel komitetu organizacyjnego pielgrzymki Ojca Świętego Franciszka na Jasną Górę Franciszek będzie trzecim papieżem, który przybędzie na Jasną Górę. – Liczymy na to, że będzie nas w Częstochowie wielu, bo to wyjątkowa sytuacja, historyczne wydarzenie, no i nade wszystko narodowe dziękczynienie za łaskę chrztu – mówi. Msza wpisze się ogólnopolskie świętowanie początków polskiej państwowości i będzie narodowym dziękczynieniem za wprowadzenie naszej Ojczyzny do rodziny narodów chrześcijańskich.


Pielgrzymi z każdej diecezji

Paulini przekonują, że już są przygotowani do przyjęcia nawet kilkuset tysięcy wiernych. – Mamy w tym już spore doświadczenie, przecież co roku na odpusty przybywa tu nawet dwieście tysięcy osób, mamy też za sobą spotkanie młodych świata, które z udziałem 1,5 mln osób, odbyło się tu w 1991 roku – mówi KAI o. Tabulski.

Wiernych może do Częstochowy przybyć wielu, bo w organizację grup wyjazdowych z parafii angażują się diecezjalni duszpasterze, a do uczestnictwa w Mszy z papieżem zachęcają swoich diecezjan biskupi. Dominika Dragun z Przewozów Regionalnych w kwestii uruchomienia pociągów specjalnych na Mszę jubileuszową mówi KAI, że aktualnie trwają rozmowy na ten temat z diecezjami i co do zakresu współpracy nie zostały jeszcze podjęte ostateczne decyzje. Transportem dla wiernych jest zainteresowana m.in. diecezja kielecka, czy sosnowiecka.

W liturgii, która będzie kulminacją obchodzonego od listopada Jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski, wezmą udział przedstawiciele władz państwowych: Prezydent RP Andrzej Duda, premier Beata Szydło wraz z Radą Ministrów, Sejm i Senat oraz przedstawiciele różnych środowisk, w tym również Polonii.

Jak wskazuje o. Tabulski, podczas pielgrzymki papieża Franciszka na Jasną Górę, do udziału we Mszy św. nie są przewidywane żadne bilety wstępu ani wejściówki. Wyznaczone miejsca przygotowane będę jedynie dla osób niepełnosprawnych oraz kapłanów celebrujących Eucharystię.

Na placu przed jasnogórskim szczytem powstanie specjalny sektor dla ok. 10 tys. osób. Wejdą do niego wybrani przedstawiciele z każdej diecezji, którzy w będą reprezentować przed papieżem cały Kościół w Polsce. O. Tabulski przypomina jednak, że na jasnogórskie błonia mieści się ponad 100 tys. wiernych, więc sektor dla diecezji będzie stanowić tylko maleńką cząstkę.

Dla wszystkich, którzy nie będą w stanie dostać się na plac przed szczytem, na czas spotkania Ojca Świętego na Alejach Najświętszej Maryi Panny ustawione zostaną telebimy. Rozbudowane będzie też nagłośnienie.

Dla gości specjalnych, obok ołtarza polowego, gdzie nabożeństwa sprawowali też św. Jan Paweł II i Benedykt XVI., przygotowane zostanie dodatkowe podium. Jak informuje o. Mariusz Tabulski zmieści się na nim ok. 2 tysięcy osób, nie będzie ono jednak połączone ze schodami, tak jak to bywało podczas pielgrzymek Jana Pawła II. Dodatkowa platforma zostanie wybudowana także dla dziennikarzy, którzy już w dużej liczbie, zadeklarowali chęć relacjonowania tego spotkania.


Liturgia ku czci Królowej Polski

Przygotowania do celebracji Mszy św. przez papieża Franciszka na Jasnej Górze dotyczą także liturgii. Zaproponowane zostały teksty z uroczystości 26 sierpnia ku czci Matki Bożej Częstochowskiej Królowej Polski. Zostały już wysłane do konsultacji do Rzymu. Msza celebrowana będzie w języku łacińskim z czytaniami po polsku. Specjalny zespół liturgistów z Watykanu przybyć ma do Polski na początku czerwca - wtedy znany będzie ostateczny kształt liturgii.

Do pracy zabrały się już również jasnogórskie chóry, które przygotowują oprawę liturgiczną, nie tylko Mszy św. pod przewodnictwem Ojca Świętego, ale także czuwania modlitewnego, które odbędzie się popołudniu na dzień przed przybyciem papieża, a więc 27 lipca oraz przed Eucharystią 28 lipca.

Sama Jasna Góra 27 i 28 lipca, ze względów bezpieczeństwa, będzie zamknięta dla pielgrzymów, ale modlitwa trwać będzie na placu przed szczytem. 27 lipca po południu Paulini planują czuwanie, które potrwa do wieczornego Apelu a w dzień papieskiej pielgrzymki modlitwa rozpocznie się od wczesnych godzin rannych.

Rzecznik Jasnej Góry o. Robert Jasiulewicz zauważa, że celem trwających przygotowań w sanktuarium jest to, by pielgrzymi mogli nie tylko zobaczyć papieża, ale by to spotkanie przeżyli, by doświadczyli obecności Bożej Matki, by był to swoisty zasiew, który będzie owocował także w wymiarze narodowym rozwijaniem łaski chrztu, który przyjął Mieszko I.


Ufność w opiekę Pani Jasnogórskiej

W miejscu planowanego na 28 lipca spotkania papieża Franciszka z Polakami od dłuższego czasu trwają wizje lokalne i ćwiczenia. Miejsce sprawdzone było już przez polskie i watykańskie służby bezpieczeństwa. Ćwiczenia przeprowadziły już policja, straż pożarna i jasnogórskie służby porządkowe. Przeprowadzono też rekonesans lotniczy, w trakcie którego przeprowadzono analizę najbardziej optymalnej możliwości lądowania śmigłowca z papieżem na pokładzie. Właśnie w ten sposób papież pojawi się w Częstochowie. Przyleci ok. godz. 9.45. Wyląduje na parkingu, od strony Domu Pielgrzyma, skąd samochodem przejedzie do sanktuarium, a następnie wjedzie przez bramę papieską „Totus Tuus”. Przed rozpoczęciem Mszy jubileuszowej Ojciec Święty modlić się będzie przed obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej.

Stanisław Słyż, Naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego Ochrony Ludności i Spraw Obronnych w Częstochowie zapewnia, że trwają intensywne, wielopłaszczyznowe przygotowania, by podczas lipcowej pielgrzymki Ojca Świętego na Jasną Górę w pełni zapewnić bezpieczeństwo papieżowi, wiernym zgromadzonym na uroczystości i mieszkańcom Częstochowy. - To jest zabezpieczenie komunalne, medyczne, oczywiście przede wszystkim bezpieczeństwo ludzi, którzy będą przybywali do naszego miasta – wylicza płk Słyż, który uczestniczył w zabezpieczaniu wszystkich papieskich pielgrzymek od 1979 roku.

Zgodnie ze specustawą na Światowe Dni Młodzieży i Wizytę Ojca Świętego w Polsce opracowany został plan bezpieczeństwa oraz plan zabezpieczenia medycznego. Za jego przygotowanie i wdrożenie odpowiedzialny jest Wojewoda Śląski we współpracy ze stroną kościelną, która jest organizatorem wydarzenia.

Andrzej Szczeponek, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach informuje KAI, że obecnie rozpoczęła się realizacja przygotowanego przez wojewodę planu, zgodnie z modułami zadaniowymi opracowanymi przez jednostki odpowiedzialne za ich przygotowanie. Przedstawiciel Wojewody wymienia, jak będzie wyglądać zabezpieczenie miejsca liturgii. - Błonia podlegać będą kontroli pirotechnicznej, natomiast pozostały obszar będzie objęty bardzo ścisłym nadzorem policji i Państwowej Straży Pożarnej - mówi Szczeponek.

Ojcowie paulini bardzo liczą na obecność pielgrzymów. O. Tabulski zachęca, aby „przełamywali w sobie i w innych obawy i lęki i z ufnością w opiekę Pani Jasnogórskiej, która obroniła nas przed Potopem Szwedzkim, planowali przyjazd do sanktuarium”.

Szczególne prośby o błogosławione owoce spotkania z Piotrem naszych czasów, gościnne przyjęcie pielgrzymów, bezpieczeństwo i „doświadczenie piękna Kościoła powszechnego” jasnogórscy zakonnicy zanoszą codziennie podczas codziennej Mszy św. w intencji papieża celebrowanej w Kaplicy Matki Bożej o godz. 18.30. Paulini proszą nade wszystko o wielką modlitwę w intencji papieskiej pielgrzymki do Polski, nie tylko na Jasną Górę, ale również do Krakowa.

Do udziału w jasnogórskim dziękczynieniu zaprasza też Prymas Polski. „Będzie to radosne wydarzenie i okazja, by wspólnie z Ojcem Świętym jeszcze raz podziękować za dar chrztu świętego i zaczerpnąć nową siłę do życia po chrześcijańsku. Zapraszam więc wszystkich. Spotkajmy się pod jasnogórskim szczytem, u Królowej Polski, jeśli nie fizycznie, to choć duchowo” – dodaje abp Wojciech Polak.
Iza Tyras, Michał Plewka, Bernadeta Gozdowska / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 24 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-24 09:04 Częstochowa: promocja książki „Prymas Wyszyński nieznany”

Z udziałem ks. prał. Bronisława Piaseckiego, kapelana kard. Stefana Wyszyńskiego w latach 1974-81 i red. Marka Zająca wieczorem 23 maja w redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie odbyła się promocja książki „Prymas Wyszyński nieznany. Ojciec duchowy widziany z bliska”. Spotkanie zaplanowano w kontekście zbliżającej się 35. rocznicy śmierci Prymasa Tysiąclecia.

W promocji książki obok jej autorów wzięli udział m.in. Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, Stanisława Grochowska – odpowiedzialna generalna Instytutu Prymasa Wyszyńskiego i ks. inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny tygodnika katolickiego „Niedziela”.

„Kard. Stefana Wyszyńskiego uważamy za patrona „Niedzieli”. To Prymas Tysiąclecia upominał się o „Niedzielę”, gdy została zamknięta przez władze komunistyczne w marcu 1953 r.” – mówiła otwierając spotkanie Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

„List, który otrzymaliśmy od kard. Wyszyńskiego do pierwszego numeru reaktywowanej „Niedzieli” w 1981 r. jest dla nas „Testamentem”. Myślę, że mamy szczególne prawo, aby prezentacja książki o kard. Wyszyńskim odbyła się w naszej redakcji” – kontynuowała Lidia Dudkiewicz i dodała, że „głównym bohaterem tej książki jest kard. Wyszyński” - Myślę, że dzięki tej książce mamy zabezpieczoną przyszłość, w duchu słów Prymasa Tysiąclecia :”Idzie nowych ludzi plemię” – zaznaczyła Lidia Dudkiewicz.

Następnie ks. prał. Bronisław Piasecki odnosząc się do relacji kard. Wyszyńskiego z „Niedzielą” podkreślił, że Prymas Tysiąclecia osobiście znał i bardzo sobie cenił ks. Antoniego Marchewkę redaktora naczelnego „Niedzieli” w latach 1945-53.

Red. Marek Zając, przybliżając pracę nad książką podkreślił, że „początek trzyletnich rozmów z ks. prał. Bronisławem Piaseckim rozpoczął się tak naprawdę od czwartego rozdziału książki”. - Kard. Wyszyński to był człowiek, który niósł w sobie doświadczenie XX wieku – zauważył Marek Zając.

Ks. prał. Bronisław Piasecki odnosząc się do okresu uwięzienia kard. Wyszyńskiego podkreślił, że „był to moment duchowej przemiany kard. Wyszyńskiego”. – Miał świadomość odpowiedzialności za Kościół. Miał świadomość krzywdy osobistej i krzywdy wobec Kościoła. 8 grudnia 1953 r. napisał w Akcie Oddania Matce Bożej „Maryjo, jestem twoim niewolnikiem” – wspominał ks. Piasecki.

Były kapelan Prymasa Tysiąclecia nakreślił również kontekst polityczny uwięzienia kard. Wyszyńskiego - Władze komunistyczne 9 lutego 1953 r. wydały dekret o obsadzaniu stanowisk kościelnych. Ksiądz Prymas podczas procesji Bożego Ciała 4 czerwca 1953 r. powiedział „non possumus” i został aresztowany 25 września 1953 r. Co takiego wydarzyło się w sferze wewnętrznej Prymasa Tysiąclecia w okresie od aresztowania do 8 grudnia 1953 r. ? – pytał ks. Piasecki. „ Myślę, ze to był głęboki, duchowy proces. Prymas Tysiąclecia uświadomił sobie, że może służyć Kościołowi przez cierpienie. Tutaj właśnie był najbliżej swojego Mistrza, Jezusa” – podkreślił ks. Piasecki.

„Okres uwięzienia był dla kard. Wyszyńskiego szczególnym przeżyciem. W więzieniu zrodziły się „Śluby Jasnogórskie”. Od wyjścia Prymasa z więzienia zaczęła się Nowa Ewangelizacja, a Polacy przestali się bać” – kontynuował ks. Piasecki.

Red. Marek Zając zwrócił uwagę na aktualność myśli społecznej kard. Wyszyńskiego – Niestety jest ta myśl jest wciąż słabo znana, a jest przecież także lekiem na wiele bolączek dnia dzisiejszego – zauważył red. Zając i wskazał szczególnie na dwa elementy społecznego nauczania Prymasa Tysiąclecia: poszukiwanie jedności w duchu miłości wobec drugiego człowieka i wrażliwość społeczną.

„Wydaje się, że właśnie o wrażliwości społecznej zapomniało nasze państwo po 1989 r., a tymczasem ta myśl jest wciąż ewangelicznie radykalna i ewangelicznie rewolucyjna” – dodał Marek Zając.

Mówiąc o duchowości Prymasa Tysiąclecia ks. Piasecki zaznaczył, że u kard. Wyszyńskiego „była niezwykła głębia wnętrza”.

Natomiast Marek Zając zwierzył się, że dopiero rozmowa z ks. prał. Piaseckim pozwoliła mu odkryć osobistą świętość kard. Wyszyńskiego – Zawsze wiedziałem, że to była wielka postać w dziejach Kościoła i narodu, ale pod wpływem tych rozmów zobaczyłem inną twarz tego człowieka serdecznego i kochającego. Dzisiaj jestem przekonany o świętości kard. Wyszyńskiego – mówił Marek Zając.

Ks. prał. Piasecki zapytany o to, co dla siebie osobiście odkrył u kard. Wyszyńskiego podkreślił, że „okres bycia z Prymasem Tysiąclecia to było coś więcej niż seminarium” – Tego człowieka przeżywało się. Nie można go było tylko zewnętrznie rejestrować. On był świadkiem, sobą komunikował pewne wartości i treści – wspominał ks. Piasecki.

Były kapelan kard. Wyszyńskiego zapytany również o relacje Prymasa Tysiąclecia z bp. Stefanem Barełą, trzecim ordynariuszem diecezji częstochowskiej w latach 1964-84 podkreślił, że „kard. Wyszyński ufał biskupowi Barele, a biskup częstochowski był bardzo lojalny wobec kard. Wyszyńskiego i nie przypadkowe było to, że bp Bareła był przewodniczącym Komisji Maryjnej przy Konferencji Episkopatu Polski”.

Swoim wspomnieniem o kard. Wyszyńskim z uczestnikami spotkania podzielili się również Anna Rastawicka i ks. inf. Ireneusz Skubiś honorowy redaktor naczelny „Niedzieli” – Kard. Wyszyński mianował mnie moderatorem Ruchu „Odrodzenie”. To był dla mnie bardzo ważny czas – wspominał ks. Skubiś i dodał, że w swoim życiu kieruje się słowami, które wypowiedział do niego w lutym 1981 r. kard. Wyszyński: „Życzę Ci wierności”.

Ks. Skubiś podziękował również ks. Piaseckiemu za wieloletnią przyjaźń, a także za wsparcie dla „Niedzieli”.

Podczas spotkania redaktor naczelna „Niedzieli” Lidia Dudkiewicz wręczyła Medal „Mater Verbi” – nagrodę „Niedzieli” dla ks. prał. Bronisława Piaseckiego, red. Marka Zająca, Anny Rastawickiej, Piotra Słabka i Maryli Kani.

Spotkanie zakończyło się modlitwą o beatyfikację sługi Bożego kard. Wyszyńskiego, którą odmówił ks. Piasecki – Ufamy, że beatyfikacja kard. Wyszyńskiego odbędzie się w 2017 r. – zakończył ks. Piasecki.

Książka „Prymas Wyszyński nieznany. Ojciec duchowy widziany z bliska”, wydana przez Wydawnictwo M, to zapis rozmowy, w której ks. prał. Bronisław Piasecki opowiada znanemu polskiemu dziennikarzowi Markowi Zającowi m.in. o codziennym życiu kard. Wyszyńskiego, o głównych linach duszpasterstwa Prymasa Tysiąclecia. W książce nie brakuje również anegdot i wypowiedzi Prymasa adresowanych do prywatnego kręgu słuchaczy oraz wspomnień dotyczących jego duchowości. Ks. Piasecki przybliża w swoich wspomnieniach również szeroki kontekst społeczny wielu ważnych wydarzeń w Polsce i w Kościele.
ks. mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 24 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-23 11:14 Ulicami Częstochowy przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny

"Ja jestem", pod takim hasłem w niedzielę 22 maja przeszedł ulicami Częstochowy z bazyliki archikatedralnej Świętej Rodziny na Jasną Górę Marsz dla Życia i Rodziny.

Marsz rozpoczął się finałem akcji „Pielucha dla Malucha”, na placu przed archikatedrą Świętej Rodziny. Następnie w archikatedrze Mszy św. przewodniczył bp senior Antoni Długosz.

„Paradoksem jest to, że w XXI wieku, który szczyci się osiągnięciami techniki, także tymi w dziedzinie medycyny, zezwala się na zabijanie bezbronnego człowieka przed narodzeniem, a także bezradnego człowieka przez eutanazję” – podkreślił na początku Mszy św. bp Długosz.

Następnie w homilii bp Długosz wskazał na kontekst Roku Miłosierdzia i przypomniał za papieżem Franciszkiem, że „imię Boga to Miłosierdzie”.

„Miłosierdzie to czyn miłości skierowany do innych ludzi, którzy potrzebują naszej pomocy”- przypomniał bp Długosz i dodał, że „.Bóg zawsze nas kocha i nigdy nas nie zdradza”.

Biskup odniósł się również do jubileuszu 1050. rocznicy Chrztu Polski - Staliśmy się wówczas wielką rodziną Dzieci Bożych, której na imię Polska – podkreślił biskup.

Bp Długosz przypomniał, że „wyrazem naszej miłości do Boga jest wierność przykazaniom Bożym i dlatego trzeba stać w obronie poczętego życia” - Dawcą życia jest Bóg. On jest Panem życia i śmierci każdego człowieka. Zgoda na aborcję jest zgodą na śmierć życia nienarodzonego – mówił bp Długosz i przypomniał słowa św. Jana Pawła II, który powiedział, że „Naród, który zabija dzieci nie ma przyszłości”.

„Paradoksem jest to, że są politycy, którzy opowiadają się za aborcją, a gdy kobieta zabije dziecko nazywa się ja morderczynią i osądza. Gdzie tu logika?” – kontynuował biskup i zaapelował: „Opowiadajmy się za cywilizacją życia a nie cywilizacją śmierci”.

Na zakończenie zawierzył obronę życia ludzkiego, rodziny i małżeństwa Maryi Matce Życia.

Po Mszy św. uczestnicy Marszu, m. in. członkowie ruchów i stowarzyszeń prorodzinnych, osoby konsekrowane, parlamentarzyści, rodziny, mieszkańcy Częstochowy podczas przemarszu Aleją Najświętszej Maryi Panny, złożyli kwiaty pod pomnikiem św. Jana Pawła II - papieża pielgrzyma.

Następnie na Błoniach Jasnej Góry uczestnicy Marszu złożyli hołd z białych kwiatów pod figurą Maryi Niepokalanej, Marsz zakończyło spotkanie rodzinne.

„W marszu biorę udział dlatego, ze naszym obowiązkiem jest obrona bezbronnych i propagowanie życia. Chce pokazać wszystkim, ze nie powinni bać się opinii innych i uświadomić innym, że żaden człowiek nie ma prawa decydować o ludzkim życiu” – podkreśliła Marta Kluczniak i dodała, że „poprzez każdego wolontariusza ruchu pro-life bezbronne dzieci mówią: „Ja jestem” i wołają o pomoc”.

Natomiast Rafał Gawenda zaznaczył, że „żyjemy w dziwnych czasach, gdzie z rodziną się walczy uchwalając i egzekwując barbarzyńskie prawo, a mianem rodziny próbuje się nazywać różne wynaturzenia” - Tym bardziej warto pielęgnować i walczyć o tradycyjny model rodziny, bo od niej zależy jakie będą przyszłe pokolenia – podkreślił w rozmowie z KAI Rafał Gawenda.

W swoim przesłaniu do uczestników i organizatorów Marszu dla Życia i Rodziny abp Wacław Depo metropolita częstochowski napisał: „Jestem...” mówi o darze życia, następnie o świadomości tego, że jestem. Kolejne zadanie to: chcę żyć, bo jestem wolny. Ale najważniejsze przesłanie: jestem - bo kocham. Ten dar - jestem ...miłość...dowodzą, że jesteśmy z ręki Boga i do Niego idziemy...”

Ważnym elementem tegorocznej edycji Marszu była możliwość poparcia projektu ustawy o pełnej ochronie prawnej życia nienarodzonych dzieci.

Głównym organizatorem Marszu dla Życia i Rodziny była Fundacji dla Życia i Rodziny im. Św. Jana Pawła II.

Marsze dla Życia i Rodziny w Archidiecezji Częstochowskiej przejdą również ulicami: Radomska (29 maja), Wielunia (5 czerwca) i Zawiercia (26 czerwca).
ks.mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 23 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-22 17:41 Częstochowa: zakończenie nauki w Niższym Seminarium Duchownym

Do grupy ponad 1000 absolwentów, którzy na przestrzeni 60 lat opuścili mury Niższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej dołączyli kolejni. W niedzielę, 22 maja świadectwa ukończenia szkoły odebrało kolejnych 10 abiturientów. Uroczystej Eucharystii kończącej 3-letnią edukację przewodniczył ks. Jerzy Bielecki, rektor Niższego Seminarium Duchownego.

„Tajemnica Trójcy Św. jest dla nas niepojęta. Ale jaki byłby to Bóg, gdybyśmy mogli Go ogarnąć naszym rozumem?” – pytał w homilii ks. Bielecki. Kaznodzieja zauważył, że chociaż nie zgłębimy do końca istoty dzisiejszej uroczystości, to jednak możemy przeżywać ją jeszcze pełniej dzięki rozważaniu przymiotów Boga, przez które daje się nam poznać.

„Bóg objawia nam nieustannie, że Trójca Święta to wspólnota. I na wzór tej wspólnoty mamy tworzyć nasze wspólnoty, w których jesteśmy – rodzinę, Ojczyznę, szkołę – także tą niezwykłą, jaką jest Niższe Seminarium Duchowne”. Zdaniem Księdza Rektora podstawą budowania tej wspólnoty ma być miłość, której uczy nas św. Paweł w swoim Hymnie o Miłości. „Apostoł Narodów pisze, że miłość to nie wielkie manifestacje, ale cichość, pokora i wierność swoim obowiązkom.”

Przełożony NSD nie zapomniał także wspomnieć o tym, że miłość wyraża się również we wdzięczności. „Niektóre pomieszczenia czekały kilka lat, aż zostaną uporządkowane. Stało się to w ostatnim czasie. Dziękuję tym wszystkim, którzy widzą potrzebę, ażeby dać z siebie coś więcej na rzecz naszej wspólnej sprawy” – kontynuował ks. Bielecki. Zauważył także, że w każdej dziedzinie naszego życia, tam, gdzie dobro, próbuje wedrzeć się również zło. „Jeśli miłość buduje wspólnotę, to grzech ją niszczy. Nie można mieć nadziei, że przez grzeszne czyny zrobi się coś dobrego”. Ksiądz Rektor zakończył homilię słowami: „Jaka jest ta szkoła? Taka, ile ty włożyłeś wysiłku, aby ją budować”.

W trakcie Mszy św. na uroczyste zakończenie klas trzecich odśpiewano radosne Te deum. Po Eucharystii nastąpiło wręczenie świadectw i okolicznościowych upominków. Nie zabrakło także czasu na oficjalne podziękowania. „Pragniemy wyrazić wdzięczność, podziw i szacunek za to, że w tej szkole nasi synowie zostali wprowadzenia na drogę wzrostu, by być dobrymi i uczciwymi ludźmi” – mówiła w imieniu wszystkich rodziców, Małgorzata Porzezińska. W imieniu absolwentów przemówił dziekan alumnów, Wojciech Majgier. „Już dzisiaj uświadamiamy sobie, że ta szkoła, to był najlepszy wybór w naszym życiu” – zakończył Majgier.

W roku 2013 klasę pierwszą w Niższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej rozpoczynało 7 alumnów. Na przestrzeni trwania nauki doszło 3 kolejnych. Patronem klasy został papież Jan XXIII.

Niższe Seminarium Duchowne w Częstochowie rozpoczęło swoją działalność l września 1951 r. pod nazwą: Częstochowskie Seminarium Duchowne - Wydział Przygotowawczy. Założycielem szkoły był bp Zdzisław Goliński.

Historię szkoły można podzielić na 3 okresy. Pierwszy to działalność w okresie Polski Ludowej do roku 1991; drugi okres to wejście w życie ustawy o systemie oświaty z dnia 7 września 1991 r., na mocy której osoby prawne i fizyczne mogą zakładać i prowadzić szkoły niepubliczne. Oznacza to przyznanie Niższemu Seminarium Duchownego uprawnień szkoły publicznej aż do odwołania: wreszcie trzeci okres zaczyna się 1 września 2002 r. wraz z przekształceniem Niższego Seminarium Duchownego - Liceum Ogólnokształcącego z 4-letniej szkoły ponadpodstawowej na 3-letnią szkołę ponadgimnazjalną.

Placówka realizuje rozszerzonym program nauczania języka polskiego, historii i wiedzy o kulturze. Ponadto uczniowie uczą się aż 3 języków obcych: angielskiego, niemieckiego i łacińskiego. Oprócz nauczania przedmiotów przewidzianych przez prawo oświatowe, alumni mają możliwość rozwijania swoich zdolności i zainteresowań. Obecnie działają w szkole koła: historyczne, sportowe i dziennikarskie.

Niższe Seminarium Duchowne prowadzi internat. Szkoła dysponuje m. in. nowoczesną salą informatyczną, własną biblioteką oraz dużą salą gimnastyczną, boiskiem piłkarskim, kortem tenisowym i stołówką.

W ponad 60-letniej historii swojego istnienia mury szkoły opuściło ponad 1000 absolwentów z różnych części Polski, np. z Warszawy, Zakopanego czy Kołobrzegu. Ponad 360 z nich przyjęło święcenia kapłańskie.
jk / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 22 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-22 12:21 Częstochowa: sympozjum nt. myśli abp. Józefa Życińskiego

„W poszukiwaniu racjonalności. Wokół myśli ks. abp. Józefa Życińskiego” - to temat sympozjum, które odbyło się 21 maja w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie. Organizatorami sympozjum byli: Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Częstochowskiej oraz Polskie Towarzystwo Teologiczne – Oddział w Częstochowie.

Sympozjum rozpoczęło się Mszą św. w kościele seminaryjnym pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana pod przewodnictwem abp. Wacława Depo metropolity częstochowskiego.

W homilii abp Depo wskazał m. in. na Eucharystię jako na „źródło wiary i rozumu”. - Zaczynamy naszą refleksję od Eucharystii, źródła wiary i rozumu. Od Boga, który jest Źródłem mądrości i łaski – mówił abp Depo i dodał, że „kluczem łączenia w sobie wiary i rozumu jest miłosierdzie”.

Po Mszy św. uczestnicy sympozjum w Auli Jana Pawła II wysłuchali referatów nt. relacji wiara i rozum oraz dorobku filozoficznego abp. Józefa Życińskiego.

W pierwszej części sympozjum, której przewodniczył ks. dr Jerzy Bielecki, kierownik Oddziału Częstochowskiego Polskiego Towarzystwa Teologicznego.

Wygłoszone zostały dwa referaty. ks. dr Marek Słomka z Wydziału Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego mówiąc o „miejscu człowieka w przyrodzie” wskazał na człowieka jako na „koronę stworzenia”. Natomiast ks. prof. dr hab. Stanisław Wszołek z Uniwersytetu papieskiego Jana Pawła II w Krakowie przedstawił referat pt. „Modne przesądy”, w którym m. in. podjął polemikę z przesądem głoszącym, że każdy człowiek rodzi się ateistą.

Drugą część sympozjum poprowadził ks. dr Grzegorz Szumera, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie.

Ks. dr Włodzimierz Skoczny, wieloletni współpracownik abp. Życińskiego przedstawił temat „Śp. ks. abp Józef Życiński, człowiek – kapłan – uczony”. Prelegent przybliżył historię życia abp. Józefa Życińskiego od jego młodości, aż do otrzymania sakry biskupiej.

Ks. Skoczny przypomniał, że dla rozwijania twórczego dialogu wiary i nauki abp Życiński utworzył seminarium interdyscyplinarne. – Abp Życiński uczył, że warto położyć most między dziedziną wiary a dziedziną rozumu. One się nie wykluczają, ale są komplementarne, uzupełniają się – mówił ks. Skoczny.

„Abp Życiński wniósł ogromny wkład w kulturę i w chrześcijaństwo” – dodał prelegent.

Natomiast ks. dr Jacek Marciniec, który na co dzień wykłada w częstochowskim Wyższym Seminarium Duchownym, ale był także doktorantem abp. Życińskiego przedstawił referat nt. „Piękno wszechświata, harmonia nauki i wiary w twórczości ks. abpa Józefa Życińskiego”

„Swoją postawą abp Życiński głosił przesłanie nadziei. Był zawsze dostępny mimo licznych zajęć. Był też bezpośredni. Potrafił obronić doktoranta na obronie” – wspominał ks. Marciniec i dodał: „Nauczył mnie dostrzegania tego, co pozytywne. Uważał, że dialog, spotkanie zawsze przyniesie coś dobrego”.

Ks. Marciniec przybliżając myśl filozoficzną byłego metropolity lubelskiego. skoncentrował się na harmonijnym ujęciu przez abpa Życińskiego dwóch rzeczywistości: nauki i wiary.

Sympozjum podsumował i zakończył abp senior Stanisław Nowak, który podkreślił, że abp Józef Życiński „był nie tylko naukowcem, ale również głęboko wierzącym kapłanem” – Abp Życiński łączył w sobie ratio (rozum) i fides (wiarę) – mówił abp Nowak. .

Abp Józef Życiński pochodził z archidiecezji częstochowskiej. Urodził się 1 września 1948 r. w Nowej Wsi koło Piotrkowa Trybunalskiego, w parafii Rozprza. W czasach formacji seminaryjnej był m. in. redaktorem czasopisma kleryckiego „Nasze Życie”. W 1972 r., po ukończeniu studiów w Wyższym Częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie, przyjął święcenia kapłańskie z rąk trzeciego biskupa ordynariusza diecezji częstochowskiej Stefana Bareły. Przez wiele lat wykładał m.in. filozofię przyrody i filozofię nauki w Wyższym Częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie. Był również wychowawcą w Wyższym Częstochowskim Seminarium Duchownym. Należał również do zespołu redakcyjnego tygodnika katolickiego „Niedziela” w pierwszym okresie po wznowieniu pisma w 1981 r.

W latach 1990-1997 był biskupem tarnowskim, a następnie do śmierci w 2011 r. - arcybiskupem metropolitą lubelskim i Wielkim Kanclerzem KUL.

Od 1999 roku wykładał na Wydziale Filozofii KUL, gdzie kierował Katedrą Relacji między Nauką a Wiarą. Jego zainteresowania naukowe obejmowały m.in. naturalizm metodologiczny, teizm ewolucjonistyczny, filozofię procesu, pole racjonalności, matematyczność przyrody, emergencję, ewolucjonizm.

Napisał ponad 50 książek i około 350 artykułów poświęconych problematyce filozofii oraz dialogu chrześcijaństwa z myślą współczesną. Był autorem również wielu książek eseistycznych o kulturze i społeczeństwie, m.in. „Medytacje sokratejskie”, „Bóg postmodernistów. Wielkie pytania filozofii we współczesnej krytyce moderny”, "Sacrum i kultura", "Elementy filozofii nauki", "Ziarno samotności", "Uczestnicy Bożych tajemnic", "Na zachód od domu niewoli". Był inicjatorem, organizatorem i gospodarzem trzech Kongresów Kultury Chrześcijańskiej w Lublinie, przewodniczącym Rady Programowej KAI.

Zmarł nagle na zawał serca, 10 lutego 2011 podczas pobytu w Rzymie.
ks.mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 22 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-21 16:56 Jasna Góra: 50 tys. uczestników na czuwaniu Odnowy w Duchu Świętym

Jedna z najliczniejszych grup pielgrzymkowych modli się dziś na Jasnej Górze. Ok. 50 tys. osób uczestniczy w Ogólnopolskim Czuwaniu Odnowy w Duchu Świętym. Tegoroczne spotkanie, w tematach konferencji, wpisuje się w trwający w Kościele Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia.

Jak powiedział Norbert Dawidczyk, wiceprzewodniczący krajowego Zespołu Koordynatorów Odnowy, czuwanie jest także okazją do wspólnotowej modlitwy za Kościół i lipcowe spotkanie z papieżem na polskiej ziemi. - Mamy świadomość odpowiedzialności jaka ciąży na nas Polakach, związaną ze słowami jakie usłyszała s. Faustyna, że stąd wyjdzie iskra Bożego Miłosierdzia na cały świat. W związku z tym chcemy też modlić się w intencji Światowych Dni Młodzieży. To jest nasza odpowiedzialność za Kościół – powiedział Norbert Dawidczyk.

Całodziennej modlitwie towarzyszą słowa „Miłosierdzie” i „Ewangelizacja”. Przypominany jest jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski, jak również tegoroczne Światowe Dni Młodzieży. Uczestnicy czuwania modlą się w tej intencji i wspierają materialnie organizację ŚDM.

- Jest to doświadczenie wspólnoty. Mamy „jednego ducha, jedno serce”, co sprawia, że potem chce się pracować, podjąć kolejne rekolekcje ewangelizacyjne czy inne inicjatywy tak, żeby rzeczywiście nie zatrzymać się tylko na posługiwaniu w ramach parafii, ale przełamywać się i docierać do ludzi, którzy do kościoła nie przyjdą – powiedział ks. Sławomir Płusa, przewodniczący Rady Krajowego Zespołu Koordynatorów Odnowy w Duchu Świętym.

Norbert Dawidczyk, wiceprzewodniczący krajowego Zespołu Koordynatorów Odnowy przypomniał, że ruch jest miejscem, gdzie formowani są liderzy, czyli osoby szczególnie odpowiedzialne za Kościół. W kraju do Odnowy w Duchu Świętym należy ok. 22 tys. osób. Kolejne tysiące uczestniczą w spotkaniach i dziełach podejmowanych przez różne wspólnoty.

Podczas jasnogórskiego czuwania mowa jest m.in. o miłosierdziu jako o nowym „tak” Jezusowi, o tym, co to znaczy być miłosiernym jak ojciec czy o ewangelizacji w Duchu Świętym. Nie brakuje modlitwy uwielbieniowej i tej o uzdrowienie.

Czuwanie Odnowy poprzedziło spotkanie animatorów i liderów wspólnot, których w Polsce jest ok. 800.

Ks. Sławomir Płusa podkreślił, że „takie rozeznanie z ostatnich lat było, że troszkę się Odnowa zestarzała wiekowo, natomiast widać teraz już przebudzenie”. - Powstała inicjatywa ‘Młodzi młodym’, która funkcjonuje już od dwóch lat i dociera do młodych, formuje młodych. Myślę, że jesteśmy na przełomie. Tego rodzaju spotkania jak dzisiaj służą temu, żeby prosić Pana Boga o więcej łaski dla nas i naszej otwartości, i potem, żeby to wprowadzać w życie – zauważył kapłan.

Powitanie i zawiązanie wspólnoty na błoniach jasnogórskich poprowadzili: ks. Sławomir Płusa, przewodniczący Krajowego Zespołu Koordynatorów Odnowy w Duchu Świętym i Norbert Dawidczyk, zastępca przewodniczącego.

Kilka słów do zgromadzonych wygłosił bp Bronisław Dembowski, wieloletni delegat Episkopatu ds. Odnowy w Duchu Świętym. „Bardzo się cieszę, że jestem tutaj i że widzę taką ogromną masę was - Odnowę w Duchu św. - mówił bp Dembowski i dodawał, „40 lat temu, w październiku, powstała grupa modlitewna przy kościele św. Marcina, tam gdzie ja byłem rektorem, 40 lat temu”.

Początki Odnowy w Duchu Świętym w Polsce sięgają 1975 r. Rok ten w Ruchu Światło - Życie został obwołany rokiem Ducha Świętego i dużo modlono się wtedy o Nową Pięćdziesiątnicę. Zdarzały się pojedyncze przypadki doświadczenia wylania Ducha Świętego na poszczególne osoby.

W 1977r. ks. Bronisław Dembowski wrócił ze Stanów Zjednoczonych i został rektorem kościoła pod wezwaniem św. Marcina w Warszawie przy Piwnej. Podczas spotkania w warszawskim KIK, gdy dawał świadectwo swojego przeżycia Odnowy w Stanach, ktoś zapytał, czy myśli o utworzeniu grupy modlitewnej? Odpowiedział, że nie, ale gdyby ktoś chciał się spotykać i wspólnie modlić, to jest gotów. Z sali padło kolejne pytanie: gdzie i kiedy mogłoby się odbyć pierwsze spotkanie? Ks. Dembowski podał termin i ku jego przerażeniu tego dnia pojawiło się ok. 20 osób. W taki m. in. sposób powstawały pierwsze grupy modlitewne.

W 1977r. w Izabelinie zorganizowane zostało pierwsze spotkanie osób, które doświadczyły łaski Odnowy. Byli to ludzie z różnych rejonów Polski: z Poznania, Warszawy, Katowic, Białegostoku. Dwa lata później nastąpiło spotkanie w Magdalence, podczas którego podjęto próbę koordynacji działań powstających grup Odnowy, a od 1981r. z powstałego wcześniej Zespołu Koordynatorów wyodrębniono Zespół Pastoralny, Sekretariat i odpowiedzialnych rejonowych.
it / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-19 13:23 Abp Depo: w centrum kapłańskiego życia - wierność Ewangelii i codzienna Eucharystia

Centrum kapłańskiego życia powinna być wierność Ewangelii i codzienna Eucharystia, a w niej współuczestnictwo w ofierze Chrystusa - powiedział metropolita częstochowski abp Wacław Depo, który 19 maja przewodniczył Mszy św. odpustowej w kościele seminaryjnym pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

W homilii abp Depo przypomniał kapłanom, że wszyscy są z Wieczernika. - Jesteśmy kolejnym pokoleniem kapłanów, którzy dziękują za Jezusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Prośmy o łaskę wierności – mówił abp Depo i dodał, że „kapłani są zanurzeni w Sercu Jezusa”.

Abp Depo wskazał na „mądrość Kościoła, który prowadzi nas w głębię tajemnicy wiary poprzez święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana i uroczystość Trójcy Przenajświętszej” i podkreślił, ze święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana „przypomina wołanie o wierność przymierzu serca wobec Boga i ludzi”.

Nawiązując do tekstu Ewangelii arcybiskup podkreślił, że „Jezus modli się za nas o uświęcenie w Prawdzie. Modli się i za nas ofiaruje samego siebie”.

„Wchodzimy w głębię Tego, przez którego wszystko się stało. Znajdujemy się w modlitwie Wieczernikowej Chrystusa. Jezus szczególnie przemawia do naszych serc” – kontynuował arcybiskup.

Metropolita częstochowski przypomniał słowa autora starożytnego dzieła chrześcijańskiego Didache. „Strzeżcie się ludzi, którzy chcą robić interes na Chrystusie”. - Budowanie życia na Jezusie jest zawsze związane z tajemnicą Jego krzyża i zmartwychwstania, z tajemnicą Kościoła, w którym występują także grzech i słabość ludzka – podkreślił metropolita częstochowski.

„Trzeba poprzez kapłańskie serce łączyć niebo z ziemią” – dodał abp Depo.

Metropolita częstochowski wskazał, że „nie zrozumie tajemnicy Kościoła ten, który widzi jedynie jego zewnętrzny aspekt, a nie czerpie z energii Ducha Świętego”. - Czyż nie widzą tak Kościoła dziennikarze, także ci w sutannach? – pytał arcybiskup i zaznaczył, że „oddzielenie Chrystusa od Kościoła to jest jakiś wirus”. - W imię walki z Bogiem wolność przeciwstawia się prawdzie – zauważył abp Depo.

„Centrum kapłańskiego życia powinna być wierność Ewangelii i codzienna Eucharystia, a w niej współuczestnictwo w ofierze Chrystusa. Eucharystia to nie tylko uczta braterska” – przypomniał metropolita częstochowski. Zaapelował do kapłanów: „Oddajmy się w ręce Chrystusa, bo On potrzebuje naszych rąk i serc”.

Podczas Mszy św. modlono się o nowe powołania kapłańskie oraz z papieża seniora Benedykta XVI za jego dar dla Kościoła, jakim było ustanowienie święta Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana.

Po Mszy św. w Auli Jana Pawła II neoprezbiterzy otrzymali absolutoria i dyplomy magisterskie.

Kościół seminaryjny pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana przy Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie uroczyście poświęcił 7 czerwca 1996 r. metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak.
ks. mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-15 17:42 Częstochowa: jubileusz 90-lecia ks. Ludwika Nikodema, kapłana i rzeźbiarza

„Duch Święty uwrażliwia nas na prawdę Ewangelii, na słowa i wydarzenia z życia Jezusa, które budzą w nas wiarę, nadzieję i miłość” – mówił w homilii abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 15 maja, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, przewodniczył Mszy św. dziękczynnej w kaplicy pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Domu Księży Emerytów im. Jana Pawła II w Częstochowie, z okazji jubileuszu 90. urodzin ks. kan. Ludwika Nikodema, gorliwego kapłana i rzeźbiarza.

We Mszy św. uczestniczyli mieszkańcy Domu, rodzina i przyjaciele Jubilata oraz red. Lidia Dudkiewicz – reaktor naczelna „Niedzieli”. W intencję Mszy św. było wpisane również święto wspólnoty Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego i dziękczynienie za ich ofiarną pracę w tym domu, jako pielęgniarek i opiekunek kapłanów seniorów.

W homilii abp Depo podkreślił, że „tajemnica Zesłania Ducha Świętego jest z jednej strony jakby klamrą spinającą wydarzenia paschalne: męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa Pana, ale z drugiej nowym początkiem Kościoła, społeczności ludzi, którzy idą za Jezusem i wiążą się z nim na życie i na wieczność”.

„Duch Święty uwrażliwia nas na prawdę Ewangelii, na słowa i wydarzenia z życia Jezusa, które budzą w nas wiarę, nadzieję i miłość. Bez pomocy Ducha Świętego nie tylko nie uwierzylibyśmy w Chrystusa i Jego Kościół, ale nie umielibyśmy odpowiedzieć na podstawowe pytania: czy istnieje Bóg i skąd ja jestem? Kim jestem? Czy istnieje wieczna perspektywa życia człowieka?” – kontynuował metropolita częstochowski.
Arcybiskup przypomniał, że „bez darów Ducha Świętego człowiek nie może zrozumieć, ani siebie, ani innych i wyznaczyć sobie pewnych dróg do życia wiecznego”.

Nawiązując do tajemnicy kapłaństwa i jubileuszu ks. Ludwika Nikodema abp Depo podkreślił, że „sakrament kapłaństwa i życie konsekrowane są to dary i owoce Ducha Świętego, których nie zatrzymujemy dla siebie, bo są to dary dla zbawienia innych ludzi” – Dziękujemy dzisiaj Bogu za dar życia i kapłańskiej posługi ks. Ludwika Nikodema, dziękujmy również za nasze powołanie i nasze posłanie, a także za przewodników wiary na naszych drogach i prośmy, aby Duch Święty prowadził nas do coraz większej formy zjednoczenia z Bogiem na teraz i na wieczność – podsumował abp Depo.

Na zakończenie Mszy św. ks. Nikodem podziękował Panu Bogu za swoje życie oraz wielka łaskę, jaką jest kapłaństwo oraz za to, że przyszedł na świat w dniu szczególnie umiłowanym przez Matkę Najświętsza tj. 13 maja.
Z okazji swoich 90. urodzin ks. Ludwik Nikodem otrzymał list od Ojca Świętego Franciszka za pośrednictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce.

Ks. Ludwik Nikodem urodził się 13 maja 1926 r. Jego dzieciństwo związało się z Sokolnikami k. Wielunia. W czasie II wojny światowej Ksiądz Ludwik spędził 2 lata w obozie pracy pod Poznaniem. Ks. Ludwik Nikodem przyjął święcenia kapłańskie 29 czerwca 1952 r. Jako duszpasterz pracował na parafiach: w Miedźnie, Sosnowcu, Częstochowie i Bąkowej Górze, a także przez 27 lat był kapelanem u sióstr antoninek w Wieluniu. Jest kanonikiem honorowym Kolegiackiej Kapituły Wieluńskiej przy Kolegiacie Bożego Ciała Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Pocieszenia w Wieluniu.

W ciągu 64 lat kapłaństwa z rąk ks. Ludwika Nikodema wyszły ażurowe arcydzieła zdobiące wizerunki Najświętszego Serca Pana Jezusa, św. Józefa i wielu innych świętych. W swoim dorobku artystycznym ma m. in. 40 ramek i płaskorzeźb dotyczących Jana Pawła II. Z tych prac powstała wystawa prezentowana w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Na „misje ewangelizacyjne” w różnych domach i parafiach ks. Ludwik Nikodem wykonał blisko 140 krzyży, 30 ramek z obrazem Jezusa Miłosiernego, 200 kapliczek. Wykonał również szopkę krakowską dla Jana Pawła II, wręczona papieżowi na Jasnej Górze w 1979 r.
Najważniejsze prace ks. Ludwika Nikodema to Droga Krzyżowa, ozdoby krzyża i tabernakulum wykonane na prośbę abp. Stanisława Nowaka, metropolity częstochowskiego, do kaplicy w Domu Rekolekcyjnym „Święta Puszcza” w Olsztynie k. Częstochowy, a także wystrój wokół tabernakulum w kaplicy Sióstr Antoninek w Mirkowie.
ks.mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-14 20:09 Jasna Góra: 361 pielgrzymów uczestniczyło w 361. pieszej Pielgrzymce Łowickiej

„Śliczna, pięknaś i przyjemna Pani Częstochowska, bądź że od nas pozdrowiona z Łowickiego Księstwa” śpiewali już po raz 361. uczestnicy Pielgrzymki Łowickiej na Jasną Górę. W ciągu sześciu dni pątnicy jednej z najstarszych i najbarwniejszych pieszych pielgrzymek przemierzyli prawie 200 km.

Pod pomnikiem Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego pielgrzymi, choć utrudzeni, tradycyjnie zatańczyli oberki i polki. Pątnicy łowiccy zawsze wchodzą na Jasną Górę w kolorowych, księżackich strojach tzw. pasiakach. Wejściu towarzyszy także kapela, wspomagająca śpiew pątników, którzy witają Jasnogórską Panią starymi, niektórymi jeszcze z XVI w., łowickimi pieśniami.

Jak co roku, nie mogło zabraknąć pielgrzymkowego dobosza wybijającego rytm marszu. „Śliczna, piękniś i przyjemna Pani Częstochowska, bądź że od nas pozdrowiona z Łowickiego Księstwa” i „ Bądź pozdrowiona Bogarodzico, Prymasów Matko, Księżna Łowicka. Tęczą Pasiaków, wieńcami kwiatów” zabrzmiało dziś na jasnogórskich błoniach.

Pielgrzymi rytm wybija na kotle Paweł Gala, który w tym roku przyszedł po raz dwudziesty trzeci. – To jest taki sygnał pielgrzymki łowickiej. Jak księżą opowiadają – słyszą kocioł, już trzeba się do Mszy przygotować, bo Łowicz idzie – opowiada bębniarz i wyjaśnia, że sam kocioł występuje często w tradycji łowickiej, towarzyszy procesjom czy obrzędom i zwyczajom wielkanocnym, np. budzi gospodarzy o czwartej rano przy wiosennym poświęceniu pół. - To jest nasz znak rozpoznawczy – to jest Łowicz. Łowicz, który tylko jednemu Panu się kłaniał, jak mówi nasz biskup Józef Zawitkowski. Myśmy Księżacy! – z dumą podkreśla Paweł Gala.

Po dotarciu na jasnogórskie błonia pątnicy, kultywując tradycję, trzy razy upadli krzyżem i w ten sposób przy specjalnych pokutnych śpiewach powitali Matkę Bożą.

W tym roku pielgrzymom towarzyszyło hasło: Bądźcie miłosierni jak Ojciec". - W drodze rozważaliśmy czym jest Boże Miłosierdzie i jak je uobecnić w życiu. Trzeba pokazać życiem, co znaczy, że doświadczamy miłosierdzi i chcemy być miłosiernymi – wyjaśniał ks. Wiesław Frelek, przewodnik.

- W dzisiejszych czasach, kiedy nas otacza tyle zła, my jesteśmy głodni miłości, głodni dobroci – zauważyła Anna z Żychlina, która z pielgrzymka wyruszyła po raz piąty.

Silną grupę już po raz 13. stanowili uczniowie z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Zduńskiej Dąbrowie. Ich pielgrzymowanie odbywa się w ramach zielonej szkoły.

Pierwszy raz pątnicy z prymasowskiego Łowicza i okolic wybrali się pieszo na Jasną Górę w 1656 roku. Impulsem do wyruszenia była wieść o cudownej obronie Jasnej Góry, która miała miejsce rok wcześniej. Łowiczanie postanowili podziękować Królowej Korony Polskiej za uratowanie kraju od potopu szwedzkiego. Potem przychodzili oni nieprzerwanie, także w trudnych czasach zaborów, okupacji i komunizmu.

Przez wiele lat pielgrzymkę z Łowicza organizowali świeccy. Jej przewodnikami byli: Jan Sierpowski (od 1861), Piotr Koza (od 1932), Franciszek Podrażka i Franciszek Perzyna (od 1946), Jerzy Kosiorek (od 1967), Wiesław Szkop (od 1984) i od 2001 r. ks. Wiesław Frelek. Ten ostatni nadał łowickiej kompanii charakter pielgrzymki diecezjalnej.

Księżacy docierają na Jasną Górę w wigilię Zesłania Ducha Świętego. W tym roku rekolekcje w drodze odprawiło 361 pątników, tylu, ile pielgrzymek wyszło do tej pory z Łowicza.
mir / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-14 17:47 Jasna Góra: wsparcie dla Światowych Dni Młodzieży i misjonarzy

O duchowym i materialnym wsparciu dla misji i Światowych Dni Młodzieży pamiętali uczestnicy ogólnopolskich pielgrzymek. Na Jasną Górę przybyli dziś m.in. kierowcy, bankowcy, rodziny osób powołanych, a nawet krótkofalowcy.

- Popatrzmy na Światowe Dni Młodzieży nie na zasadzie rekrutacji, ale z nadzieją, że doświadczenie radości ze spotkania z Bogiem i z innymi w klimacie wiary, może stać się fundamentem pogłębionej drogi życia z Bogiem, także w tych szczególnych powołaniach, jak kapłaństwo czy życie konsekrowane - podkreślił w rozmowie z KAI bp Marek Solarczyk, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Powołań.

W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. sprawowanej z udziałem uczestników Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodzin Osób Powołanych i Wspierających Powołania, bp Solarczyk zachęcał do modlitwy za młodych, którzy przybędą do Krakowa na spotkanie z papieżem Franciszkiem.

Z kolei najliczniejsza dziś grupa pielgrzymów – pracowników banków - także w tym roku wspiera materialnie Światowe Dni Młodzieży.

Aleksandra Bieniewska z Częstochowy, jedna z inicjatorek pielgrzymek, wyraziła radość, ze środowisko bankowców również włączyło się w pomoc dla młodych. „Dar ołtarza zostanie przeznaczony na cele organizacyjne dla krakowskich paulinów na Skałce , którzy podczas Światowych Dni Młodzieży przyjmować będą pielgrzymów m.in. z Polski, Ukrainy, Węgier, Wielkiej Brytanii czy Włoch. Oprócz opieki duszpasterskiej paulini zaplanowali także duży koncert ewangelizacyjny” – wylicza potrzeby Bieniewska. – To także nasz wyraz służby dla innych – mówią uczestnicy pielgrzymki, a do tej szczególnie zachęcał w homilii bp Piotr Jarecki z Warszawy. Kaznodzieja, nawiązując m.in. do światowego kryzysu rynku finansowego w 2008r ., apelował o odnowienie ducha służby, zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i społecznym.

Natomiast 15. Ogólnopolska Pielgrzymka Kierowców, w której uczestniczyli również misjonarze i przedstawiciele środowisk misyjnych stanowiła okazję do wyrażenia wdzięczności kierowcom za ich udział w Akcji „św. Krzysztof 1 grosz za 1 km szczęśliwej jazdy” na rzecz misyjnych środków transportu. W Jubileuszowym Roku Miłosierdzia MIVA Polska wspiera także prośby misjonarzy o zakup wózków dla niepełnosprawnych na misjach m.in. Rwandzie, Ghanie, Togo, Czadzie, Peru i Kazachstanie.
mir (KAI / radio Jasna Góra) / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-14 15:57 Jasna Góra: Ogólnopolska Pielgrzymka Rodzin Osób Powołanych i Wspierających Powołania

Zadaniem osób powołanych jest wnosić Bożą Miłość w ten świat - podkreślił delegat KEP ds. Powołań, bp Marek Solarczyk w czasie Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodzin Osób Powołanych i Wspierających Powołania na Jasnej Górze. Wzięło w niej udział ponad pół tys. osób.

Podczas Mszy dla uczestników pielgrzymki bp Solarczyk przypomniał, że u źródła każdego powołania zawsze leży Miłość Boga. - To On jest Miłością, która udziela się człowiekowi, który jest gotowy otworzyć się na Nią i Ją przyjąć by stawać się swego rodzaju kanałem poprzez który Chrystus będzie działał w tym świecie, a więc i w życiu drugiego człowieka - powiedział kaznodzieja.

Podkreślił również rolę rodziny będącej pierwszym środowiskiem w którym człowiek wzrasta i dojrzewa do odkrycia swojego powołania. - Kiedy w rodzinach pielęgnowany jest dar miłości Boga, kiedy są one nim przepełniane to wówczas młodzi na niej opierają swoje życie co owocuje, że stają się gotowi by zanieść ją swoje żonie, mężowi czy szerokiej wspólnocie Kościoła poprzez posługę kapłańską bądź na drodze życia konsekrowanego - zwrócił uwagę kaznodzieja.

Nawiązując do trwających przygotowań do ŚDM w Krakowie poprosił również o modlitwę za wszystkich, którzy przybędą do Polski na spotkanie z Ojcem Świętym. - Pamiętajmy już dziś o nich prosząc Boga by poprzez wejście w nasze wspólnoty rodzinne, parafialne, diecezjalne, zakonne czy kapłańskie rzeczywiście doświadczyli miłości Boga i zapalili się nią by mogli później zanieść ją do własnych rodzin - zaapelował Delegat KEP ds. Powołań.

Zachęcał również by zwierzać Maryi wszystkich młodych którzy nigdy nie poznali Chrystusa, którzy nie spotkali w swoim rodzinnym środowisku świadków Boga będących dla nich wsparciem na drodze wiary, którzy nie mają rodziców, którzy modlili by się za nich - zaapelował bp Solarczyk.

W czasie zajazdu postać bł. Stanisława Papczyńskiego przybliżył w czasie konferencji marianin, ks. Adam Stankiewicz.
mag / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-14 15:07 Abp Depo do neoprezbiterów: nie ulegajcie łatwym i złudnym pochlebstwom świata

„Nigdy nie ulegajcie łatwym i złudnym pochlebstwom świata, które potem, dość często, stają się źródłem tragicznych rozczarowań” – przytoczył w homilii słowa św. Jana Pawła II abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który w sobotę 14 maja podczas uroczystej liturgii w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie udzielił święceń kapłańskich sześciu diakonom Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej.

„Schodzimy się do naszego Wieczernika, aby uwielbiać Boga za dar Syna, za moc Ducha Świętego, który wzbudza nowe powołania, za dar Matki i za nowych kapłanów” – powiedział na początku Eucharystii metropolita częstochowski.

Podczas święceń neoprezbiterzy wypowiedzieli swoje przyrzeczenia, zobowiązali się do posłuszeństwa biskupowi i jego następcom oraz do wiernego głoszenia Słowa Bożego i posługi sakramentalnej.

W homilii abp Depo nawiązując do postaci św. Macieja apostoła podkreślił, że „św. Maciej Apostoł może wydawać się człowiekiem przypadku lub ludzkiego losu, ale Bóg jest Panem historii” i przypomniał słowa św. Jana Chryzostoma: „Czy sam Piotr nie mógł wybrać? Owszem, wolno mu było, ale powstrzymuje się od tego, aby nie wydawało się, że kogoś wyróżnia. Ponadto pominięto by udział Ducha Świętego. "Postawiono dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja". Nie Piotr sam ich wyznaczył, lecz wszyscy. On natomiast przedstawił plan, wykazując, że nie pochodzi od niego, ale był zapowiedziany już dawniej przez proroków. Był więc tym, który wyjaśnia, a nie narzuca”.

Metropolita częstochowski podkreślił, że „w każdej epoce dziejów Kościoła Bóg w Chrystusie i przez Ducha Świętego powołuje wciąż nowych uczniów i realizuje swój Plan Zbawienia”.

Arcybiskup nawiązał do Jubileuszu 1050. rocznicy Chrztu Polski - Stajemy przy ołtarzu i pod krzyżem Chrystusa, aby potwierdzić tajemnicę, którą nosimy od 1050 lat. Musimy uwierzyć w prawdziwego Boga w Nim pokładać nadzieję – mówił arcybiskup.„To dar Opatrzności Bożej, że Maryja, Matka Jezusa i Królowa Polski, wraz ze św. Wojciechem i św. Stanisławem są głównymi Patronami Polski. Bez nich nie byłoby Polski” - powiedział.

Mówiąc o tajemnicy chrztu abp Depo przypomniał słowa św. Grzegorza z Nazjanzu, który nauczał, że „chrzest jest najpiękniejszym i najwspanialszym darem Boga... Nazywamy go darem, łaską, namaszczeniem, oświeceniem, szatą niezniszczalności, obmyciem odradzającym, pieczęcią i wszystkim, co może być najcenniejsze. Darem – ponieważ jest udzielany tym, którzy nic nie przynoszą; łaską – ponieważ jest dawany nawet tym, którzy zawinili; chrztem – ponieważ grzech zostaje pogrzebany w wodzie; namaszczeniem – ponieważ jest święty i królewski (a królów się namaszcza); oświeceniem – ponieważ jest jaśniejącym światłem; szatą – ponieważ zakrywa nasz wstyd; obmyciem – ponieważ oczyszcza; pieczęcią – ponieważ strzeże nas i jest znakiem panowania Boga”.

Zwracając się do neoprezbiterów abp Depo zaznaczył, że „zobowiązania do modlitwy Liturgią Godzin, głoszenia słowa Bożego, sprawowania sakramentów i posłuszeństwa biskupowi, które wypływają ze święceń stanowią jakby drugi chrzest wprowadzający w nowe zanurzenie w Chrystusa” - Kapłaństwo to sakrament nowego zanurzenia w Chrystusa poprzez świadomość i wolność wyboru – mówił abp Depo i dodał, że „ nie chodzi tylko o zdolność wolnego wyboru, ale chodzi o potwierdzenie tego daru z siebie samego, zadysponowanie sobą dla Chrystusa w życiu, cierpieniu i śmierci”.

„Ten, którego obraliście sobie na Nauczyciela, nie jest handlarzem złudzeń ani możnym tego świata, nie zwodzi pokrętnymi argumentami. Wy wiecie, za kim postanowiliście pójść: za Chrystusem zmartwychwstałym! Za Chrystusem, który za was umarł i zmartwychwstał (...) Nigdy nie ulegajcie łatwym i złudnym pochlebstwom świata, które potem, dość często, stają się źródłem tragicznych rozczarowań” – przypomniał arcybiskup słowa św. Jana Pawła II. „Kościół i świat szukają autentycznych i przejrzystych świadków” – kontynuował metropolita częstochowski.

Na zakończenie abp Depo przypomniał neoprezbiterom słowa kard. Roberta Saraha, który napisał, że „celebrans nie jest prezenterem widowiska, nie powinien szukać sympatii zgromadzenia, stawiając się w pozycji jego rzecznika. Natomiast wejście w ducha Soboru oznacza usunięcie się w cień i rezygnację z bycia punktem centralnym. Eucharystia, liturgia jest dziełem Chrystusa”.

Nowi kapłani archidiecezji częstochowskiej jako patrona swojego rocznika wybrali bł. ks. Jerzego Popiełuszkę. Dewizą posługi nowych kapłanów archidiecezji częstochowskiej są słowa: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 21).

Mszę św. z abp. Depo koncelebrowali m.in. duszpasterze z rodzinnych parafii neoprezbiterów i parafii praktyk duszpasterskich oraz przełożeni z Wyższego Seminarium Duchownego z rektorem seminarium ks. dr. Grzegorzem Szumerą. W uroczystości wzięli udział kapłani na czele z Kapitułą Archikatedralną, siostry zakonne oraz rodziny i przyjaciele neoprezbiterów.
ks.mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-13 22:55 Częstochowa: obchody 100. rocznicy urodzin bp. Stefana Bareły

Msza św. w archikatedrze Świętej Rodziny oraz sesja naukowa w auli parafii katedralnej złożyły się na obchody 100. rocznicy urodzin bp. Stefana Bareły (1916-1984), trzeciego ordynariusza diecezji częstochowskiej, w latach 1964-84, które odbyły się w Częstochowie 13 maja z inicjatywy ks. dr. hab. Mariana Dudy, dyrektora Wyższego Instytutu Teologicznego w Częstochowie.

Mszę św. wraz z abp Wacławem Depo, metropolitą częstochowskim, koncelebrował m. in. ks. inf. Marian Mikołajczyk, wieloletni kapelan i sekretarz bp. Stefana Bareły.

W homilii abp Depo przypomniał, że bp Bareła należał do najbliższych współpracowników sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II.

Po Mszy św. odbyły się modlitwy w krypcie biskupów częstochowskich. - Przy doczesnych szczątkach tego świadka ewangelicznej wiary, prawdy i miłości błagamy Maryję o powołania kapłańskie i w Duchu Świętym prosimy o godnych następców apostolskich dla Kościoła częstochowskiego – mówił abp Depo.

Następnie podczas sesji naukowej w auli parafii katedralnej ks. inf. Marian Mikołajczyk przybliżył kontekst czasów komunistycznych, trudne relacje i problemy na styku Kościół – państwo. Wskazał, że „udział bp. Bareły w Soborze Watykańskim II pogłębił jego żywą więź z Ojcem Świętym i z Kościołem” – Wiernie potem wprowadzał zalecenia Soboru w diecezji – mówił ks. Mikołajczyk.

Wspominając o walce bp. Bareły o swobodny dostęp do Jasnej Góry, kiedy władze komunistyczne w 1979 r. rozpoczęły budowę tuneli, które miały oddzielić miasto Częstochowę od Jasnej Góry przypomniał, że „dalekowzroczność i upór biskupa mimo osamotnienia w pierwszych miesiącach walki doprowadziły do zaprzestania budowy owych tuneli”.

Następnie dr Wanda Terlecka przybliżając inicjatywy duszpasterskie bp. Bareły skierowane do świeckich wskazała na powołanie najpierw Sekretariatu Dokumentacji Soborowej, a następnie Instytutu Teologicznego w Częstochowie. - Biskup, pragnął utworzyć uczelnię teologiczną dla wszystkich, by byli świadomi swojego udziału w Kościele – podkreśliła prelegentka.

Wśród ważnych inicjatyw bp. Bareły wymieniła Diecezjalne Studium Życia Rodzinnego, które było powołane, by „stworzyć naukowe podstawy pomocy małżeństwu i rodzinie” oraz II Synod Diecezji Częstochowskiej. Biskup chciał bowiem, żeby zdrowa myśl soborowa przeniknęła wszystkich członków Kościoła.

Ks. prał. Eugeniusz Wieczorek wspomniał bp. Barełę jako swojego wychowawcę i ojca duchownego - Był serdecznym człowiekiem, z sercem na dłoni. Myśl, która mu ciągle towarzyszyła, to słowa: „Bonum Ecclesiae suprem lex” - Dobro Kościoła najwyższym prawem.

Podsumowując sesję abp Depo powiedział, że bp Bareła był wierny słowom Konstytucji Soboru watykańskiego II „Gaudium et spes”, że „Człowiek, będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie samego”. Te słowa bardzo dobrze oddają dar i niepowtarzalne powołanie bp. Bareły dla człowieka, Boga i dla Kościoła – mówił hierarcha.

Trzeci biskup ordynariusz diecezji częstochowskiej Stefan Bareła urodził się 24 czerwca 1916 r. w miejscowości Zapolice, w ziemi radomszczańskiej. Po ukończeniu szkoły podstawowej w rodzinnej miejscowości, wykształcenie średnie zdobywał najpierw w Społecznym Gimnazjum Męskim w Radomsku, a przez dwa ostatnie lata w Sandomierzu, w Niższym Seminarium Duchownym. 1 września 1938 r. został przyjęty do Wyższego Seminarium Częstochowskiego w Krakowie. Świecenia kapłańskie otrzymał 25 marca 1944 r. 9 grudnia 1960 r. został mianowany biskupem pomocniczym diecezji częstochowskiej. Jako motto swoje biskupiej posługi obrał słowa: „Veritati et Caritati” (Prawdzie i Miłości). W latach 1964-84 był ordynariuszem diecezji częstochowskiej.

Bp Stefan Bareła należał do grona najbliższych współpracowników bł. Jana Pawła II i Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. To właśnie bp. Barełę wspominał papież w swojej książce „Wstańcie, chodźmy!”.

Jako ordynariusz diecezji częstochowskiej bp Bareła m.in. brał udział w trzech sesjach II Soboru Watykańskiego. Powołał do istnienia Diecezjalne Studium Dokumentów Soborowych (dziś Instytut Teologiczny w Częstochowie). Zwołał też II Synod Diecezji Częstochowskiej pod hasłem „Chrystus Światłem – Maryja Wzorem”. Rozpoczął dzieło budowy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie. Odważnie bronił dostępu do Jasnej Góry dla pielgrzymów, który władze komunistyczne chciały ograniczyć, a nawet zlikwidować, budując specjalne tunele i przejścia podziemne oddzielające Aleje Najświętszej Maryi Panny od Jasnej Góry. Bp Bareła wznowił wydawanie tygodnika katolickiego „Niedziela”, powołał do istnienia Częstochowskie Studia Teologiczne i Wydawnictwo Diecezjalne „Regina Poloniae”.

Wiele uczynił także dla duszpasterstwa akademickiego, organizując dla studentów spotkania w domu biskupim, w tzw. „Piwnicy”. Utworzył kilkadziesiąt parafii, szczególnie w Zagłębiu i Częstochowie. Zmarł 12 lutego 1984 r.
ks. mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 13 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-11 13:25 Marsze dla Życia i Rodziny w Archidiecezji Częstochowskiej (zapowiedź)

W maju i czerwcu ulicami Częstochowy, Radomska, Zawiercia i Wielunia przejdą Marsze dla Życia i Rodziny. Marszom będzie towarzyszyło hasło “Ja jestem”, które ma podkreślić, że każdy człowiek, na każdym etapie jego rozwoju ma nieocenioną wartość i bezwzględne prawo do życia.

„Ja jestem. Są to słowa nienarodzonego dziecka - Antosia. Antoś ma 12 tygodni i odczuwa strach, bo ktoś chce mu zrobić krzywdę. Mówi, że on nie jest jeszcze człowiekiem i można go kwalifikować do aborcji. Antoś bardzo się tego boi i próbuje powiedzieć „ja jestem”. Jego serduszko bije już od 63 dni i jest naprawdę dużym chłopczykiem. Ma 6 cm długości i waży 20 g, to prawie tyle, co 4 winogronka. W momencie jego poczęcia została określona jego płeć, kolor oczu, włosów i skóry. Ma już ręce, nogi, palce, usta, nos, oczy, a nawet rzęsy. W jego małym ciele są już różne organy i mózg. Antek jest ruchliwy i lubi tańczyć- porusza rękami, stopami i bioderkami. Posiada swoje własne linie papilarne na paluszkach. On naprawdę jest. Aborcja w prawie polskim jest dopuszczalna w trzech przypadkach do 12 tygodnia ciąży. To właśnie tyle, ile ma obecnie Antoś…” – czytamy na stronie Fundacji dla Życia i Rodziny im. Św. Jana Pawła II (http:// www.zyciacud.pl/marsz-dla-zycia-i-rodziny3) , głównego organizatora Marszów w archidiecezji częstochowskiej.
Ważnym elementem tegorocznej edycji będzie możliwość poparcia projektu ustawy o pełnej ochronie prawnej życia nienarodzonych dzieci.

W swoim przesłaniu do uczestników i organizatorów Marszu dla Życia i Rodziny abp Wacław Depo metropolita częstochowski napisał: „Jestem...” mówi o darze życia, następnie o świadomości tego, że jestem. Kolejne zadanie to: chcę żyć, bo jestem wolny. Ale najważniejsze przesłanie: jestem - bo kocham. Ten dar - jestem ...miłość...dowodzą, że jesteśmy z ręki Boga i do Niego idziemy...”

„Na Marsz dla Życia i Rodziny wybieram się po raz drugi. Hasło tegorocznego Marszu też wpisuje się w moje życie” – podkreśla Marta Korczak.

Również Zofia Chybalska dodaje: „Jesteśmy rodziną z czwórką dzieci, zanim jednak pojawiły się one na świecie straciliśmy nasze pierwsze dziecko przez samoistne poronienie. Mimo, że ta tragedia wydarzyła się 19 lat temu, to tęsknota za tym dzieciątkiem trwa i będzie trwała przez całe nasze życie, aż do spotkania w wieczności. Wiemy, co to znaczy pragnąć dziecka, czekać i marzyć o życiu nowego człowieka. Każde życie jest nieocenioną wartością”

Ponadto Szymon Garbacz zauważa, że „w obecnych czasach, gdy zarówno dzieciom jak i rodzicom usiłuje się zrobić wodę z mózgu poprzez oderwanie od tradycyjnych wartości taki wyraz poparcia dla tychże wartości jest dla mnie szczególnie ważny. Hasło tegorocznego Marszu jest bardzo wymowne. Wielkość narodu poznaje się po tym, jak obchodzi się on z najsłabszymi i bezbronnymi. Dlatego jako Polacy, szczególnie w tych czasach powinniśmy być głosem tych, którzy o własne prawo do życia upomnieć się nie mogą”.

W Częstochowie Marsz dla Życia i Rodziny odbędzie się 22 maja. Rozpocznie się o godz. 14.30 finałem akcji "Pielucha dla Malucha", na placu przed archikatedrą Świętej Rodziny. Następnie w archikatedrze o godz. 15.00 zostanie odprawiona Msza św. Po niej Marsz przejdzie Alejami Najświętszej Maryi Panny na Błonia Jasnej Góry.

Natomiast w Radomsku Marsz odbędzie się 29 maja, w Wieluniu 5 czerwca i w Zawierciu 26 czerwca.

Więcej informacji na http:// www.zyciacud.pl/marsz-dla-zycia-i-rodziny3
ks.mf, jok / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 11 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-10 18:19 Jasna Góra: rekonesans lotniczy przed pielgrzymką papieża Franciszka

Trwają intensywne przygotowania do papieskiej pielgrzymki na Jasną Górę. Dziś odbyły się kolejne ćwiczenia prowadzone przez policję, straż pożarną i jasnogórskie służby. Na parkingu przed Domem Pielgrzyma wylądował helikopter. 28 lipca w taki sposób do Sanktuarium przybędzie Ojciec Święty Franciszek.

Gen. bryg. pilot Mirosław Jemielniak, zastępca inspektora Sił Powietrznych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych wyjaśnił, że dzisiejszy rekonesans lotniczy służy analizie najbardziej optymalnej możliwości lądowania śmigłowca z papieżem na pokładzie. - Sprawdzamy m.in. możliwości ilości statków powietrznych i warunki bezpieczeństwa – wyjaśniał gen. Jemielniak.

Stanisław Słyż, Naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego Ochrony Ludności i Spraw Obronnych w Częstochowie zapewnił, że trwają intensywne, wielopłaszczyznowe przygotowania, by podczas lipcowej pielgrzymki Ojca Świętego na Jasną Górę w pełni zapewnić bezpieczeństwo papieżowi, wiernym zgromadzonym na uroczystości i mieszkańcom Częstochowy. - To jest zabezpieczenie komunalne, medyczne, oczywiście przede wszystkim bezpieczeństwo ludzi, którzy będą przybywali do naszego miasta – wylicza płk Słyż, który uczestniczył w zabezpieczaniu wszystkich papieskich pielgrzymek od 1979 r.

Jasna Góra znalazła się w programie papieskiej pielgrzymki do Polski na osobistą prośbę Franciszka.
Papież przybędzie do Częstochowy w czwartek, 28 lipca. Przyleci z Krakowa śmigłowcem ok. godz. 9.45. Wyląduje na parkingu, od strony Domu Pielgrzyma, skąd samochodem przejedzie do sanktuarium, a następnie wjedzie przez bramę papieską „Totus Tuus”.

Po osobistej modlitwie Ojca Świętego przed obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej o godz. 10.30 rozpocznie się Msza św. na Wałach Jasnogórskich z udziałem polskich biskupów i wiernych, która stanowić będzie uwieńczenie narodowego dziękczynienia za chrzest Polski w 1050. rocznicę. Franciszek odprawi Mszę św. na ołtarzu ustawionym w miejscu, gdzie nabożeństwa sprawowali św. Jan Paweł II i Benedykt XVI.
mir / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 10 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-09 14:56 Abp Nowak o zmarłym ks. inf. Słomianie: był to pasterz gorliwy

Nazwaliśmy go ojcem „Tysiąclecia”. Był to pasterz gorliwy – tak o zmarłym 6 maja ks. inf. Józefie Słomianie mówił w homilii abp senior Stanisław Nowak, który 9 maja przewodniczył Mszy św. pogrzebowej w intencji zmarłego kapłana, sprawowanej w kościele pw. św. Wojciecha w Częstochowie.

Mszę św. z abp. Nowakiem koncelebrował bp senior Antoni Długosz i ponad 80 kapłanów.

W homilii abp Nowak podkreślił, że „ludzka służba ma wyjątkowy wymiar kiedy łączy się ze śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa”. – Ks. Józef był gorliwym pasterzem. czuło się w Jego sercu Boga. Miał też determinację, świętą determinację – przypomniał abp Nowak.

Wspominając trudne czasy komunizmu, w których powstawała wspólnota parafii św. Wojciecha w częstochowskiej dzielnicy „Tysiąclecia”, arcybiskup senior mówił też o wielkim trudzie i przeszkodach, które musiał pokonać zmarły kapłan. - Zapłacił za swoją służbę dużą cenę. Wiele kosztowała go budowa świątyni. To było wiele cierpień i starań – przypomniał arcybiskup.

Dodał, że ks. Słomian był wspaniałym kapłanem, człowiekiem, był bratem dla swoich wiernych, zawsze był blisko ludzi.

„Dziękujemy księdzu infułatowi za zmysł duszpasterski. To był pomysłowy, oryginalny pasterz. Starał się docierać do współczesnego człowieka. Był pasterzem, który słuchał Boga i ludzi. Odczytywał i rozpoznawał znaki czasu. Miał szerokie serce” – podsumował abp Nowak.

Bezpośrednio po Mszy św. ciało zmarłego kapłana zostało przewiezione i złożone do grobu na cmentarzu parafialnym w Krzepicach.

Ks. Józef Słomian ur. 12 lutego 1927 r. w Dankowicach. Po doświadczeniach II wojny światowej, przymusowej pracy w Niemczech złożył egzamin dojrzałości w krzepickim Liceum w 1949 r. Następnie podjął studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego i rozpoczął formację w częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie. 27 czerwca 1954 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Zdzisława Golińskiego.

Po święceniach kapłańskich był wikariuszem w Myszkowie w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika, gdzie organizował katechezę w tej 20-tysięcznej parafii, a później w Czeladzi w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika i w Częstochowie w parafii św. Józefa.

W 1969 r. bp Stefan Bareła erygował w Częstochowie kilkanaście nowych parafii, wśród nich św. Wojciecha w nowej dzielnicy Tysiąclecie, której proboszczem został ks. Józef Słomian. Organizując parafię, jej proboszcz zapraszał mieszkańców tej części miasta na Mszę św. sprawowaną najpierw w domu parafialnym parafii św. Jakuba, a następnie w domu przy ul. Chłopickiego. Władze, zaniepokojone działalnością ks. Słomiana, gromadzącego coraz większą liczbę wiernych, podjęły decyzję likwidacji kaplicy. Zdecydowany sprzeciw mieszkańców, którzy stanęli w obronie swojego kościoła, sprawił, że do celów duszpasterskich przeznaczono budynek przy ul. Generała Zajączka. W następnych latach ks. Słomian toczył batalię o pozwolenie na budowę kościoła, które otrzymał w 1976 r. Uroczystej konsekracji kościoła św. Wojciecha dokonał 20 października 1985 r. ówczesny przewodniczący delegacji Watykanu do stałych kontaktów roboczych z Polską - abp Luigi Poggi wraz z biskupem częstochowskim Stanisławem Nowakiem i bp. Franciszkiem Musielem. Parafii św. Wojciecha ks. prał. Józef Słomian poświęcił 35 lat swego kapłańskiego życia.

W 1983 r. bp Stefan Bareła mianował go kanonikiem honorowym Kapituły Bazyliki Katedralnej w Częstochowie, a w 1994 r. abp Stanisław Nowak podniósł go do godności kanonika gremialnego. W 1996 r. otrzymał tytuł prałata honorowego Jego Świątobliwości. W latach 1993-1998 uczestniczył w pracach komitetu ratowania archikatedry i wznoszenia wież. Przez wiele lat pełnił też posługę dziekana regionu częstochowskiego i diecezjalnego duszpasterza rzemieślników i przedsiębiorców. W 2000 r. ks. Józef Słomian otrzymał Medal „Mater Verbi” od redaktora naczelnego „Niedzieli” ks. inf. Ireneusza Skubisia z zaangażowanie w dzieło ewangelizacji poprze środki społecznego przekazu i za wspieranie dzieł tygodnika katolickiego „Niedziela”. 3 marca 2010 r. otrzymał od papieża Benedykta XVI godność protonotariusza apostolskiego (infułata).

Od stycznia 2014 r. dotknięty ciężką chorobą mieszkał w Domu Księży Emerytów im. św. Jana Pawła II w Częstochowie. Zmarł po ciężkiej i długiej chorobie 6 maja 2016 r. w Częstochowie.
ks. mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 09 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-09 09:06 Częstochowa: uroczystości pogrzebowe ks. Józefa Słomiana – legendarnego budowniczego kościoła św. Wojciecha

W wieku 89 lat w Częstochowie po ciężkiej i długiej chorobie zmarł 6 maja ks. inf. Józef Słomian, gorliwy duszpasterz i legendarny budowniczy kościoła św. Wojciecha w dzielnicy „Tysiąclecie” w Częstochowie. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się 8 maja późnym wieczorem w kościele pw. św. Wojciecha.

Mszy św. przewodniczył metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Mszę św. koncelebrowało ponad 100 kapłanów z archidiecezji częstochowskiej, diecezji sosnowieckiej i kaliskiej, m.in. ks. inf. Marian Mikołajczyk, ks. prał. Marian Duda, rektor Wyższego Instytutu Teologicznego w Częstochowie, ks. dr Kazimierz Mielczarek, jeden z pierwszych współpracowników zmarłego kapłana, ks. dr Grzegorz Szumera, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, ks. prał. Stanisław Iłczyk, proboszcz parafii pw. św. Wojciecha w Częstochowie.

Na uroczystości przybyli przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń katolickich, Rycerze Kolumba, poczty sztandarowe m.in. Izby Rzemieślniczej i Cechów w Częstochowie, osoby życia konsekrowanego, siostry nazaretanki, siostry Kanoniczki Ducha Świętego de Saxia, rodzina zmarłego kapłana i rzesza wiernych.

Na początku Eucharystii abp Depo nawiązując do słów św. Pawła, że nikt z nas nie żyje dla siebie i nie umiera dla siebie, ale żyjemy i umieramy dla Pana” podkreślił, że „tę rzeczywistość wiary w Chrystusa Zmartwychwstałego i Ukrzyżowanego chcemy przeżyć w tej Eucharystii jako dziękczynienie za życie, człowieczeństwo, kapłaństwo i cierpienie zmarłego ks. inf. Józefa”.

W homilii metropolita częstochowski wskazując na tajemnicę wniebowstąpienia Pańskiego podkreślił, że „zawiera ona w sobie paradoks chrześcijańskiej wiary, który wiąże się z odczuciami ludzkiego serca, które jest pomiędzy pragnieniem nieśmiertelności a koniecznością śmierci”. – Jezus wraca do nieba z naszym człowieczeństwem. W Chrystusie każdy z nas wkracza w nowe życie, aby być w Nim zanurzonym na wieczność – mówił metropolita częstochowski.

Abp Depo zaznaczył, że zmarły kapłan „trzymał się niewzruszonej nadziei w Chrystusie”. – Ostatnie lata ks. inf. Józefa Słomiana były naznaczone cierpieniem – podkreślił abp Depo.

„Pośród trudnych wyzwań wobec, których staje człowiek i kapłan jednym z najbardziej dramatycznych jest spotkanie z tajemnicą choroby i cierpienia, które wiedzie do śmierci” – powiedział arcybiskup, dodając, że „ks. inf. Józef zawierzył wszystko Bogu”.

Na zakończenie Mszy św. osobistym wspomnieniem podzielił się ks. dr Kazimierz Mielczarek, który od czerwca 1970 r. był współpracownikiem zmarłego kapłana – To był bardzo trudny okres. Najpierw była kaplica w domu parafialnym parafii św. Jakuba w Częstochowie. Potem był dom przy ul. Chłopickiego 36, gdzie moje mieszkanie było zakrystią i konfesjonałem. Potem jeszcze nadszedł maj 1973 r. i walka o ten dom przez trzy tygodnie, bo władza komunistyczna chciała go zburzyć. Później zamieszkaliśmy przy ul. Zajączka 13. I tak się zaczął rodzić kościół św. Wojciecha – wspominał ks. Mielczarek.

„Za wszystkim stał wówczas ks. Józef Słomian, który był gigantem pracy dla Chrystusa i Kościoła. To on jako gigant ducha stał się duchowym przywódcą dzielnicy „Tysiąclecia” – dodał ks. Mielczarek.

Również ks. prał. Czesław Mendak dyrektor Domu Księży Emerytów im. św. Jana Pawła II w Częstochowie podkreślił, że „choroba ks. Józefa Słomiana to był czas obumierania ziarna, by wzeszło dla nieba”.

Na zakończenie ks. prał. Stanisław Iłczyk, proboszcz parafii św. Wojciecha dodał, że „przy trumnie ks. inf. Józefa Słomiana oddajemy szacunek wszystkim kapłanom tego pokolenia trudnych czasów totalitarnych”.

Przed błogosławieństwem końcowym odśpiewany został Apel Jasnogórski.

Druga część uroczystości pogrzebowych odbędzie się 9 maja. Mszy św. w kościele parafialnym pw. Św. Wojciecha w Częstochowie będzie przewodniczył biskup senior Antoni Długosz. Bezpośrednio po Mszy św. ciało zmarłego kapłana zostanie przewiezione i złożone do grobu na cmentarzu parafialnym w Krzepicach.
Ks. Józef Słomian ur. 12 lutego 1927 r. w Dankowicach. Po doświadczeniach II wojny światowej, przymusowej pracy w Niemczech złożył egzamin dojrzałości w krzepickim Liceum w 1949 r. Następnie podjął studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego i rozpoczął formację w częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie. 27 czerwca 1954 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Zdzisława Golińskiego.

Po święceniach kapłańskich był wikariuszem w Myszkowie w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika, gdzie organizował katechezę w tej 20-tysięcznej parafii, a później w Czeladzi w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika i w Częstochowie w parafii św. Józefa.

W 1969 r. bp Stefan Bareła erygował w Częstochowie kilkanaście nowych parafii, wśród nich św. Wojciecha w nowej dzielnicy Tysiąclecie, której proboszczem został ks. Józef Słomian. Organizując parafię, jej proboszcz zapraszał mieszkańców tej części miasta na Mszę św. sprawowaną najpierw w domu parafialnym parafii św. Jakuba, a następnie w domu przy ul. Chłopickiego. Władze, zaniepokojone działalnością ks. Słomiana, gromadzącego coraz większą liczbę wiernych, podjęły decyzję likwidacji kaplicy. Zdecydowany sprzeciw mieszkańców, którzy stanęli w obronie swojego kościoła, sprawił, że do celów duszpasterskich przeznaczono budynek przy ul. Generała Zajączka. W następnych latach ks. Słomian toczył batalię o pozwolenie na budowę kościoła, które otrzymał w 1976 r. Uroczystej konsekracji kościoła św. Wojciecha dokonał 20 października 1985 r. ówczesny przewodniczący delegacji Watykanu do stałych kontaktów roboczych z Polską - abp Luigi Poggi wraz z biskupem częstochowskim Stanisławem Nowakiem i bp. Franciszkiem Musielem. Parafii św. Wojciecha ks. prał. Józef Słomian poświęcił 35 lat swego kapłańskiego życia.

W 1983 r. bp Stefan Bareła mianował go kanonikiem honorowym Kapituły Bazyliki Katedralnej w Częstochowie, a w 1994 r. abp Stanisław Nowak podniósł go do godności kanonika gremialnego. W 1996 r. otrzymał tytuł prałata honorowego Jego Świątobliwości. W latach 1993-1998 uczestniczył w pracach komitetu ratowania archikatedry i wznoszenia wież. Przez wiele lat pełnił też posługę dziekana regionu częstochowskiego i diecezjalnego duszpasterza rzemieślników i przedsiębiorców. W 2000 r. ks. Józef Słomian otrzymał Medal „Mater Verbi” od redaktora naczelnego „Niedzieli” ks. inf. Ireneusza Skubisia z zaangażowanie w dzieło ewangelizacji poprze środki społecznego przekazu i za wspieranie dzieł tygodnika katolickiego „Niedziela”. 3 marca 2010 r. otrzymał od papieża Benedykta XVI godność protonotariusza apostolskiego (infułata).

Od stycznia 2014 r. dotknięty ciężką chorobą mieszkał w Domu Księży Emerytów im. św. Jana Pawła II w Częstochowie.

Ks. inf. Józef Słomian zmarł po ciężkiej i długiej chorobie 6 maja 2016 r. w Częstochowie.
ks. mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 09 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-05-09 08:48 Jasna Góra: uczestnicy pielgrzymki Sybiraków zaapelowali o pamięć

Świadkowie bolesnej historii XX wieku spotkali się w niedzielę na Jasnej Górze. Przybyli Sybiracy, harcerze-seniorzy z V Poznańskiej Drużyny Harcerskiej ks. Józefa Poniatowskiego tzw. „Piątacy oraz represjonowani w okresie stanu wojennego.

W dwudniowej 27. pielgrzymce dawnych zesłańców tradycyjnie wzięli udział: harcerze – seniorzy tzw. „Piątacy - uczestnicy wydarzeń poznańskich z 1956r., młodzież ze środowisk harcerskich oraz szkół współpracujących ze Związkiem Sybiraków. To właśnie do przedstawicieli młodego pokolenia zwrócił się szczególnie bp Leszek Leszkiewicz. - Nie wolno nam zapomnieć o tych, którzy na „nieludzkiej ziemi” pozostali na zawsze, często bez grobów, ale dali dobre świadectwo o Bogu i naszej Ojczyźnie - apelował biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej.

- I Polsce, Polakom, nie wolno o nich zapomnieć, nie wolno o nich zapomnieć Kościołowi i jako wspólnota ludu Bożego musimy wznosić nasze modlitwy, nasze słowa ku Niebu, prosząc by dobry Bóg dał nam siłę do tego, byśmy o ich świadectwie mówili dalej - podkreślił kaznodzieja.

Bp Leszkiewicz zachęcał by dzielić się trudnym doświadczeniem naszych przodków, przekazywać dalej ich historie „zawsze z głową podniesioną, z wiarą, ze ta ofiara jest fundamentem wolnej Polski. I dopóki będzie w naszym narodzie pamięć o tej ofierze, to ten naród będzie miał przyszłość”.

Szacuje się, że w latach 1940-41, w czasie czterech deportacji mieszkańców Kresów Wschodnich, mogło zostać wywiezionych na „nieludzką ziemię" (Syberia, Kazachstan, Kirgizja, Tadżykistan, Turkmenia, Uzbekistan, wschodnie części ZSRR) w bydlęcych wagonach ok. 1,5 mln ludzi. Ci, którzy ocaleli, próbowali przedostać się do Ojczyzny w ramach Armii Andersa, wędrując przez Azję i Afrykę. Wywózki Polaków na Sybir miały miejsce także w latach pięćdziesiątych.

„Wywieźli do tajgi i róbcie co chcecie. Brat mając 14 lat poszedł do lasu do pracy” – opowiadał jeden z uczestników spotkania.

Także w intencji Ojczyzny, o utrwalenie pamięci historycznej i o godziwe warunki życia dla tych, którzy stali się ofiarami represji modlili się dziś uczestnicy 19-tej Pielgrzymki Represjonowanych Stanu Wojennego.

Spotkanie zorganizował częstochowski oddział Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym, który w tym roku obchodzi 25- lecie działalności.

- Naszym celem jest tylko utrwalenie pamięci historycznej, ale także pomoc członkom w ich aktualnych potrzebach - powiedziała Anna Rakocz, Prezes Stowarzyszenia Więzionych, Internowanych i Represjonowanych w Stanie Wojennym „WIR” w Częstochowie. „Staramy się walczyć o naszych ludzi i w dalszym ciągu nie możemy się doprosić, by o nas pamiętano. Ustawa mówi o tym, ze osoby, które maja 1045 zł emerytury czy renty, mogą skorzystać z pomocy w kwocie 400 zł, a nasi ludzie są już, niestety, starsi, potrzebują leków, opieki lekarskiej, im nie wystarcza już na pokrycie swoich potrzeb” – mówiła Rakocz.

„Kiedy dzisiaj gromadzimy się już w 19. Ogólnopolskiej Pielgrzymce Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym, chcemy podziękować za ich świadectwo. Trudna historia i karta naszego narodu, internowani, więzieni, represjonowani - mówił podczas homilii ks. Ryszard Umański, kapelan częstochowskiej „Solidarności”. - Człowiek, ani system może nie zawsze doceni, dostrzeże wasze bohaterstwo i wasze poświęcenie, ale Bóg ten miłosierny, ten dobry, ten sprawiedliwy, za wasze poświecenie, za Ojczyznę, czyli za drugiego człowieka, obdarzy was nagrodą, Niebem, życiem wiecznym” – mówił kaznodzieja.

Ks. Umański dziękował internowanym w stanie wojennym za ich bohaterstwo, wielkie świadectwo wiary i nadziei.

Stan wojenny został wprowadzony 13 grudnia 1981 r. uchwałą Rady Państwa podjętą na polecenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Zniesiono go 22 lipca 1983r. W ciągu 8 miesięcy zostało internowanych ok. 10 tys. osób. Byli to głównie przywódcy NSZZ "Solidarność", doradcy związku i związani z nim intelektualiści oraz działacze opozycji.
mir/Radio Jasna Góra / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 09 maja 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: 1 2 3 4 5

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT