Znaleziono depesz: 3093
2015-06-28 16:38 Abp Głódż: w Polsce przybiera na sile pragnienie odmiany

W Polsce przybiera na sile pragnienie odmiany – mówił dziś w Żukowie na Kaszubach abp Sławoj Leszek Głódź. Podczas Mszy św. w tamtejszej parafii pw. Miłosierdzia Bożego metropolita gdański powiedział, że przyjęty przez Sejm projekt w sprawie in vitro "pozostaje w radykalnej sprzeczności z nauką Kościoła i Ojca Świętego, z postawą katolicką".

W czasie Mszy św. transmitowanej przez TVP Polonia abp Głódź nawiązał do czytanej dziś Ewangelii o wskrzeszeniu córki Jaira wskazując, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Metropolita gdański przypomniał słowa św. Jana Pawła II, że „nic nie jest tak potrzebne człowiekowi, jak miłosierdzie Boże, owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka, aż ku wyżynom świętości Boga".

Nawiązując do krwawych zamachów, jakie w ostatni piątek miały miejsce w Tunezji, Kuwejcie, Francji abp Głódź wyraził ubolewanie, że we współczesnym świecie często dochodzi do głosu "swoista nadprodukcja nienawiści, nieufności, zaniku więzi braterskich, szacunku, odpowiedzialności za drugiego człowieka".

Hierarcha stwierdził, że w Polsce przybiera na sile pragnienie odmiany oraz przekonanie, że posługa rządzenia i stanowienia prawa musi być posługą w prawdzie i zgodzie z wartościami moralnymi. Posługą, która "nie będzie lekceważyć krytyki wyrosłej z troski o bieg spraw publicznych" zaś na pierwszym miejscu stawiać będzie interes całej ojczyzny, a nie partii, korporacji, grup interesu.

Abp Głódź wyraził ubolewanie z powodu zlekceważenia głosu Kościoła przez sejmową większość, która przyjęła rządowy projekt tzw. ustawy o leczeniu niepłodności. Podkreślił, że "pozostaje [on] w radykalnej sprzeczności z nauka Kościoła i Ojca Świętego, z postawą katolicką".

Metropolita gdański skrytykował też posłów, którzy – deklarując się jako katolicy – głosowali za przyjęciem projektu. "To zbyt mało, jeśli postawa katolicka manifestowana w sferze publicznej ogranicza się do świątecznego opłatka w sejmowej sali w gronie parlamentarzystów, do uczestnictwa w uroczystościach religijnych, do pamiątkowej fotografii z Ojcem Świętym" – podkreślił kaznodzieja.

Jednocześnie poprosił o modlitwę w intencji ludzi prawego sumienia: tych, którzy głosowali przeciwko ustawie, w tym – jak zaznaczył – "tych nielicznych, którzy to zrobili wbrew narzuconym dyrektywom i naciskom".

Nawiązując do przyszłorocznych obchodów 1050. rocznicy Chrztu Polski oraz wizyty papieża Franciszka w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży, abp Głódź powiedział, że będzie to rok chrześcijańskiego świadectwa – świadectwa dawanego w prawdzie, radości, satysfakcji.

Podkreślił przy tym, że "wbrew prorokom nihilizmu, wbrew tym, którzy, w mainstreamowych mediach, opowiadają bzdury o pustych kościołach, wbrew tym, którzy specjalizują się w biczowaniu Kościoła, jest on wielką rzeczywistością naszej ojczyzny". Metropolita gdański wskazywał, że Kościół w Polsce jest dynamiczny, przeniknięty apostolskim duchem i dociera z przekazem wiary i różnoraką posługą do milionów polskich serc.

Swoją homilię abp Sławoj Leszek Głódź zakończył wezwaniem Chrystusa z dzisiejszej Ewangelii: „Nie bój się, wierz tylko!"
tk / Żukowo
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 28 czerwca 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-06-27 18:54 Puck: Pielgrzymka rybacka po wodach Zatoki Puckiej

Jak co roku, w dniu odpustu ku czci św. Piotra i Pawła dziesiątki odświętnie przyozdobionych symbolami kaszubskimi i religijnymi kutrów rybackich wypłynęło z portów Półwyspu Helskiego na wody Zatoki Puckiej. Na skraju tzw. Głębinki doszło do spotkania jednostek, które spięte linami stworzyły wyjątkową wyspę. Abp Głódź, płynący na jednym z kutrów, przewodniczył nabożeństwu w intencji rybaków.

Następnie łodzie, witane przez setki mieszkańców Pucka, przybyły do portu. Tam, przy polowym ołtarzu u stóp puckiej fary, uroczystej Eucharystii przewodniczył metropolita gdański.

W homilii abp Głódź nawiązał do opublikowanej niedawno encykliki papieża Franciszka "Pochwalony bądź" poświęconej ekologii, "która jest wyrazem troski o wspólny dom, w jakim żyjemy" - Gleba, woda, góry, las. Pan Bóg powierzył nam te dobra, co jest wyrazem Jego wielkiej czułości i miłości - mówił metropolita gdański.

- Papież przypomniał hymn św. Franciszka z Asyżu: "Panie bądź pochwalony przez naszą siostrę wodę, która jest wielce pożyteczna, pokorna, cenna i czysta". Woda jest sprawą najwyższej wagi, ponieważ jest niezbędna do życia człowieka. Źródła wody zaopatrują rolnictwo, hodowlę, przemysł. Dlatego mamy obowiązek dbać o nasz Bałtyk - zaznaczył abp Głódź.

- Naszym zadaniem jest zabezpieczenie miejsc pracy nad wodą, promowanie gospodarki rybnej i rybołówstwa rodzinnego, a także zdrowej przedsiębiorczości, która nie poniża rybaków, ale jest wizytówką regionu - dodał.

Metropolita podkreślał także przywiązanie do Kościoła i tradycji, jakim odznaczają się Kaszubi, a jego wystąpienie przerywane było gromkimi brawami. - Dlaczego ta ziemia kaszubska jest tak żyzna religijnie? Bo ludzie tu nie tylko się rodzili, ale wzrastali w atmosferze trzymania z Bogiem - powiedział arcybiskup.

Odpustowi towarzyszyły występy zespołów muzycznych oraz jarmark. Na kolorowych stoiskach można było kupić kaszubskie specjały.

- Nasze łódki odświętnie przystrojone kaszubskimi flagami, ale także krzyżami i wizerunkami Matki Bożej są wyrazem naszej wiary i przywiązania do wartości chrześcijańskich - mówił jeden z rybaków, który wziął udział w pielgrzymce.

- Dzisiaj chcemy dziękować Panu Bogu za dobre połowy, bezpieczne powroty do domu oraz prosić o błogosławieństwo na kolejne dni naszej pracy. Modlimy się również, by politycy w naszym kraju dbali o rybaków, a nasze dzieci i wnuki widziały sens w pracy na morzu i przejęły po nas to nasze trudne rzemiosło - dodał.

Pucki odpust sięga swoją tradycją 1217 roku, kiedy to miasto otrzymało przywilej organizowania jarmarku w dniu uroczystości św. Piotra i Pawła. Obecny Półwysep Helski był wówczas jedynie ciągiem wysepek, dlatego ich mieszkańcy mogli dostać się do Pucka tylko drogą morską. Po latach, w 1981 roku, tradycja pielgrzymek łodziowych została wskrzeszona dzięki inicjatywie ks. Gerarda Markowskiego, proboszcza z Kuźnicy oraz Aleksandra Celarka szkutnika z Chałup.
jah / Puck
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 27 czerwca 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-06-14 22:53 Abp Głódz obchodził dziś jubileusz 45-lecia kapłaństwa

Abp Sławoj Leszek Głódź świętował dziś 45. rocznicę święceń kapłańskich. Uroczystą Eucharystię z tej okazji w kolegiacie św. Ignacego Loyoli na Starych Szkotach sprawowali wraz z nim biskupi i duchowieństwo archidiecezji gdańskiej.

Przybyły najwyższe władze NSZZ „Solidarność” z Piotrem Dudą na czele, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz oraz Sopotu Jacek Karnowski, Gdańska Rada Miejska, szefowie miejscowej Policji i Wojska, kilkudziesięciu kapłanów z abp Tadeuszem Gocłowskim i bp. Wiesławem Szlachetką oraz tłumy Gdańszczan.

Ks. Wojciech Tokarz, nawiązując do miejsca urodzenia metropolity, podkreślił w homilii, że abp Głódź jest typowym Podlasiakiem, człowiekiem prawym a zarazem twardym i konsekwentnym.

- Miłość do Boga, do Maryi, miłość do ziemi i wychowanie do ciężkiej pracy – wyssane z mlekiem matki – ukształtowało mocny charakter księdza arcybiskupa. Mocny charakter, możemy go nazwać także twardym, który jak się później okaże stanie się wielkim atutem w tym, co dla niego Bóg przygotował na jego kapłańską drogę – mówił kaznodzieja.

Przypomniał, że przed objęciem archidiecezji gdańskiej abp Głodź był biskupem warszawsko-praskim, a wcześniej przez trzynaście lat biskupem polowym Wojska Polskiego, gdzie po latach komunizmu na nowo rozpalił wiarę żołnierzy i przyczynił się do powstania parafii garnizonowych, kaplic i powołania kadry kapelanów. Ksiądz arcybiskup do wojska trafił wiele lat wcześniej gdzie musiał odbyć obowiązkowe szkolenie jako kleryk.

- Jako biskup polowy zaczął od odbudowywania pamięci historycznej, o bohaterach walczących za niepodległą, których system wymazał z kart historii – mówił ks. Tokarz.

Ksiądz arcybiskup był też przewodniczącym Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski. Z wielką troską zajmuje się mediami katolickimi. Był przewodniczącym Zespołu ds. Radia Maryja, pełni funkcję delegata episkopatu ds. TV Trwam oraz członka Rady Programowej KAI.

Z okazji 45 rocznicy święceń kapłańskich życzenia księdzu arcybiskupowi składali liczni przedstawiciele władz lokalnych, wojskowi, kapłani, wierni i przyjaciele. Nie zabrakło również „Solidarności” i mediów, w tym prezesa Katolickiej Agencji Informacyjnej.

- Tak po ojcowsku jesteś z nami – z „Solidarnością” na dobre i złe, a czasami skarcisz, bo masz silny charakter; i tak trzeba. Jeszcze raz w imieniu całego związku zawodowego „Solidarność” – Bóg zapłać – te słowa podziękowania skierował Piotr Duda, przewodniczący „Solidarności”.

Abp Sławoj Leszek Głódź serdecznie dziękował wszystkim przybyłym na uroczystość – za obecność i modlitwę.

- To jest rocznica, to nie jest jubileusz – podkreślił Jubilat. – Prawdziwy jubileusz będzie za pięć lat, ale pięć lat to jest dużo. Święty Jan Paweł II powiedział, że rocznice i jubileusze obchodzić trzeba, bo one dają poczucie wspólnoty i są okazją do modlitwy i dziękczynienia Panu Bogu, a jest za co dziękować – powiedział metropolita gdański.

Abp Głódź wspominał m. in. wychowawców, profesorów z Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. - Oni wpoili mi wiele wartości zarówno w liceum, jak i później w seminarium duchownym. Potem było wojsko, Watykan. To też kształtuje. Pracujemy od 6 rano do późnego wieczora. Zawsze jesteśmy ukierunkowani na drugiego człowieka. I to jest piękne. Nie nudzimy się - skonstatował.
gg / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 czerwca 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-06-14 07:49 Abp Głódź obchodzi dziś jubileusz 45. lecia kapłaństwa (sylwetka)

Abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański obchodzi dziś 45. rocznicę święceń kapłańskich. Przed objęciem archidiecezji gdańskiej był biskupem warszawsko-praskim a jeszcze wcześniej przez 13 lat, od czasu przywrócenia w Polsce ordynariatu polowego, biskupem polowym Wojska Polskiego. Hasłem jego biskupiej posługi są słowa: "Milito pro Christo" (Walczę dla Chrystusa). Jest jedną z bardziej znaczących osobowości w polskim Episkopacie.

W więzieniu i wojsku

Sławoj Leszek Głódź urodził się 13 sierpnia 1945 r. w Bobrówce w archidiecezji białostockiej. Jako osiemnastolatek poznał smak więziennego chleba. Spędził trzy miesiące w Centralnym Więzieniu Karno-Śledczym w Białymstoku za udział w nielegalnej organizacji i oblanie farbą plakatu propagandowego.

W 1964 r. rozpoczął studia w białostockim Seminarium Duchownym, skąd w trzecim roku nauki powołano go na dwa lata do wojska. Przez rok służył w kompanii kleryckiej w 32. Budziszyńskim Pułku Zmechanizowanym w Kołobrzegu oraz rok w Mazurskiej Brygadzie Saperów w Podjuchach koło Szczecina. Miał specjalizację sapera pontoniera.

W czasie służby w Kołobrzegu był w kompanii liniowej. Uczestniczył w ćwiczeniach, wyjeżdżał na poligon. Kompanie kleryckie miały specjalne regulaminy i podlegały szczególnej indoktrynacji politycznej. W każdej drużynie alumnów było dwóch aktywistów młodzieżowych-oficerów politycznych.

Jak wspomina, wraz z innymi alumnami w wojsku przechodził przez płot na Mszę św. do oddalonego o 4 km kościoła w Złocieńcu. Utkwiło mu w pamięci, że w czasie uroczystości milenijnych izolowano alumnów-żołnierzy od kontaktów z hierarchią. Kiedy biskupi przyjechali na uroczystości milenijne do Kołobrzegu, wówczas kleryków wywieziono do Brzyżyna. "3 maja 1966 r. przebywaliśmy na poligonie i tylko z radia tranzystorowego śledziliśmy, w zaciszu lasu, wieczorną relację Radia Wolna Europa z uroczystości na Jasnej Górze" - wspomina abp Głódź.

We Francji i we Włoszech

Święcenia kapłańskie Sławoj Leszek Głódź otrzymał 14 czerwca 1970 r. z rąk bp Henryka Gulbinowicza, po czym pracował duszpastersko w Szudziałowie na Białostocczyźnie. Następnie wśród Polonii w Paryżu, gdzie studiował na Wydziale Prawa Kanonicznego tamtejszego Instytutu Katolickiego.

Przez dwa lata kontynuował studia w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, po czym wyjechał do Rzymu, gdzie doktoryzował się w Papieskim Instytucie Wschodnim w zakresie wschodniego prawa kanonicznego.

W 1980 r. był pracownikiem nadzwyczajnego Synodu Biskupów w Rzymie, potem zaś krótko pracował w Kurii Arcybiskupiej i Sądzie Arcybiskupim w Białymstoku, był też dyrektorem studium katechetycznego i kapelanem "Solidarności" Regionu Białystok.

W 1981 r. rozpoczął pracę w Watykanie, w Kongregacji Kościołów Wschodnich, gdzie kierował sekcją Kościoła obrządku bizantyjsko-ukraińskiego oraz sekcją Kościoła na Białorusi obrządku bizantyjsko-ruteńskiego. W 1984 r. otrzymał godność prałata. Pełnił też posługę duszpasterską w obozie dla emigrantów z Polski w Pavonie i współpracował z Sekcją Polską Radia Watykańskiego.

Biskup i generał

Po przywróceniu 21 stycznia 1991 r. Ordynariatu Polowego w Polsce, ks. prałat Głódź został mianowany przez Ojca Świętego biskupem polowym Wojska Polskiego. Święcenia biskupie abp. Sławoj Leszek Głódź przyjął 23 lutego 1991 roku na Jasnej Górze z rąk trzech kardynałów: ówczesnego Prymasa Polski Józefa Glempa, metropolity wrocławskiego Henryka Gulbinowicza i metropolity krakowskiego Franciszka Macharskiego. Nazajutrz – 24 lutego 1991 r. – odbył z ceremoniałem wojskowym ingres do katedry polowej. Diecezją polową kierował w latach 1991-2004.

"Ukryta wiara w Wojsku Polskim nigdy nie zamarła, ale po dziesięcioleciach trzeba było powołać kadrę kapelanów wojskowych, zatroszczyć się o kościoły garnizonowe, kaplice, adaptować choćby magazyny na kaplice. Odbyły się pogrzeby wyklętych bohaterów, gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego, Stefana Grota-Roweckiego, ponowne pogrzeby, np. gen. Władysława Sikorskiego. Opracowany został nowy ceremoniał wojskowy, tekst przysięgi wojskowej, odprawiane były Msze św. z udziałem wojska. Trzeba było przetrzymać falę krytyki i ataki z powodu klerykalizacji wojska'” – wspominał po latach abp Głódź.

Według abp. Tadeusza Gocłowskiego posługa w odradzającym się ordynariacie polowym była jednym z niezwykle ważnych zadań Kościoła w Polsce. - Wymagało to niezwykłej wytrwałości i pasterskiej odwagi na linii Kościół – państwo – mówił abp Tadeusz Gocłowski podczas obchodów 40. rocznicy święceń kapłańskich swego następcy w Gdańsku.

W 1991 r. mianowany został generałem brygady, a dwa lata później - generałem dywizji. W 1995 r. odznaczono go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a po trzech latach Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą tegoż orderu. W 2000 roku został przyjęty do grona Kawalerów Maltańskich w randze kapelana konwentualnego "ad honorem" oraz do grona Zakonu Rycerskiego Bożego Grobu w Jerozolimie w randze komandora z gwiazdą.

Wielokrotnie odprawiał Msze św. na cmentarzach polskich żołnierzy, np. na Monte Cassino i w Katyniu. Wizytował także polskich żołnierzy pełniących misje pokojowe na Bałkanach i Bliskim Wschodzie.

W homiliach wygłaszanych w czasie Mszy św. odprawianych z okazji świąt narodowych: 3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada, nieraz bardzo surowo oceniał negatywne zjawiska w życiu społecznym i politycznym.

Na warszawskiej Pradze

17 lipca 2004 r. jako biskup polowy został podniesiony przez Jana Pawła II do godności arcybiskupa „ad personam”. 26 sierpnia tego roku abp Głódź został mianowany przez papieża biskupem diecezji warszawski-praskiej. Jego rządy od samego początku charakteryzował duży wysiłek organizacyjny.

Ważnym dziełem nowego ordynariusza było utworzenie katolickiego tygodnika „Idziemy”, pisma o charakterze popularnym, adresowanego także do osób poszukujących. Pozytywnym echem odbił się list do niewierzących abp. Głódzia pt. "Pokój ludziom dobrej woli" wystosowany przed świętami Bożego Narodzenia w 2006 r.

Abp. Głódź powołał także dynamicznie działające na Pradze duszpasterstwo środowisk twórczych i sportu. Wiele wysiłku arcybiskup włożył w starania o beatyfikację bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego, założyciela sióstr loretanek i słynnego wydawcy prasy katolickiej.

Zbudował i konsekrował wiele nowych świątyń.

Wiele energii abp Głódź poświęcał również obchodom o charakterze patriotycznym i kulturalnym.

W dowód uznania, 17 grudnia 2007 r. abp. Głódź został uhonorowany medalem "Zasłużony dla Mazowsza" za: "niestrudzone angażowanie się w realizację inicjatyw społecznych, kulturalnych i patriotycznych na rzecz społeczności Warszawy i Mazowsza. Wśród najistotniejszych zasług arcybiskupa wymieniono wówczas kultywowanie pamięci i ochrony miejsc walk niepodległościowych, takich jak Rzeź Pragi, Powstanie Listopadowe i Styczniowe, wojna polsko-bolszewicka w 1920 r.

Przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu

Abp Sławoj Leszek Głódź po śmierci bp. Jana Chrapka objął przewodnictwo Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu. Wybrany został 29 listopada 2001 r. Już na samym początku zapowiedział, że uporządkuje wiele spraw w katolickich mediach.

Z jego inicjatywy 9 marca 2005 r. Konferencja Episkopatu Polski promulgowała normy dotyczące występowania osób duchownych w mediach. Dokument ten jest aplikacją na grunt polski szczegółowych zapisów prawa kościelnego w tym zakresie. Deklaracja ta przypomina m.in., że: „Wypowiadając się w sprawach nauki katolickiej lub obyczajów, duchowni i zakonnicy winni pamiętać, że są powołani do głoszenia nauki Chrystusa, a nie własnych opinii. Dlatego zobowiązani są do wiernego przekazu katolickiej nauki, zgodnie z doktryną głoszoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła. Powinni również respektować zdanie Konferencji Episkopatu w kwestiach, które były przedmiotem jej oficjalnego stanowiska. Stanowisko Konferencji Episkopatu prezentuje jej rzecznik.”.

Dokument przypomina również, że: „Do podjęcia przez duchownego lub osobę zakonną stałej współpracy z rozgłośnią radiową lub stacją telewizyjną wymagana jest zgoda własnego ordynariusza” oraz, że „nikt nie ma prawa przemawiać w imieniu Kościoła ani sugerować, że jest jego rzecznikiem, jeżeli nie został do tego zgodnie z prawem upoważniony.”

Natomiast wierni świeccy „nie powinni brać udziału w programach czy audycjach przynoszących szkodę wierze lub dobrym obyczajom, tendencyjnie antykościelnych i budzących zgorszenie”.

Z inicjatywy abp. Głódzia w 2003 r. rozpoczęto prace nad założeniem w Polsce Katolickiego Stowarzyszenia Komunikacji Społecznej Signis. Międzynarodowe "Signis" powstało w listopadzie 2001 roku z połączenia Międzynarodowego Stowarzyszenia Katolickiego Radia i Telewizji UNDA oraz Międzynarodowej Katolickiej Organizacji Filmu i Audiowizji OCIC. "Signis" jest jedyną uznaną przez Stolicę Apostolską organizacją skupiającą katolickie media audiowizualne. „Signis Polska” została zarejestrowana formalnie w dwa lata później. Jej prezesem zarządu ks. Krzysztof Ołdakowski SI. Radzie KEP ds. środków społecznego przekazu abp Głódź przewodniczył do 2012 r.


Metropolita gdański

17 kwietnia 2008 r. abp Sławoj Leszek Głódź został mianowany przez Stolicę Apostolską nowym arcybiskupem metropolitą gdańskim. Rządy w archidiecezji objął 26 kwietnia tegoż roku.

Ks. infułat Stanisław Bogdanowicz uważa, że abp Głódź bardzo dobrze zna wiernych, z którymi potrafi rozmawiać, rozumie ich język, potrzeby oraz wrażliwość na wspólnotę. On sam mówił, iż „wyznaje teologię obecności”, czyli tego, żeby być przy ludziach i dlatego jeździ często w teren i dogląda sam wszystkiego.

Ks. Bogdanowicz jest przekonany, że „lud archidiecezji gdańskiej szanuje go jako swego arcypasterza ale również jako przyjaciela i wielkiego orędownika ich spraw”. Gdański metropolita jest "zawsze życzliwy, otwarty oraz gościnny. Jest doskonale zorientowany w sytuacji politycznej i społecznej w Polsce oraz na świecie" a także "buduje pomosty między jednostkami a grupami, odrzucając pochlebcze gesty tak zwanej poprawności politycznej".

Arcybiskup jest osobą, która ma swój pogląd na świat, choć chętnie spotyka się i rozmawia z różnymi ludźmi. Nie ulega jednak łatwo wpływom innych osób, tylko w sposób jasny, zdecydowany i klarowny wypowiada swoje stanowisko – zauważa Adam Hlebowicz, dyrektor Radia Plus w Gdańsku.

Jego zdaniem, nadal charakterystyczną dla abp. Głódzia jest jego dewiza biskupia„Milito pro Christo” (Walczę dla Chrystusa), którą obrał sobie obejmując biskupstwo wojskowe. Lata w ordynariacie polowym niewątpliwie odcisnęły swoiste piętno na arcybiskupie, który słynie z tego, że różne funkcje czy polecenia przekazuje w krótki, konkretny, "żołnierski" sposób. - On sam lubi wspominać tamte czasy i ludzi, z którymi współpracował w wojsku – dodaje red. Hlebowicz.

W pierwszych dniach października 2014 r. abp Głódź przeszedł w Warszawie poważną operację. W komunikacie do duchowieństwa i wiernych Archidiecezji Gdańskiej, wydanym 9 października przyznał: „Przyjąłem nieoczekiwany krzyż choroby i cierpienia, godząc się z wolą Bożą. Przyjmuję ją, jaka będzie, proszę o modlitwę – szczególnie tych, którzy doświadczają tego, co ja”.

W kilkanaście dni później wyjaśnił szczegółowo, że z powodu choroby nowotworowej trzeba było usunąć mu cały żołądek. Arcybiskup ujawnił, że o chorobie dowiedział się podczas przypadkowych badań, na miesiąc przed operacją.

Solidarność w modlitwie za ciężko chorego abp. Leszka Sławoja Głódzia wyrazili listownie przedstawiciele niemal wszystkich liczący się w Polsce środowisk, kościelnych, politycznych i kulturalnych oraz inne Kościoły i wyznania.

20 października arcybiskup wyszedł ze szpitala i powrócił do Gdańska. 14 grudnia odprawił pierwszą po swym powrocie publiczną mszę na Starych Szkotach w kolegiacie św. Ignacego Loyoli. „Bóg wam zapłać. Proszę, módlcie się dalej za swego biskupa, módlcie się za chorych, za samotnych, za wszystkich, którzy łaski szczerej modlitwy potrzebują” – mówił wówczas. Od tego czasu bez przeszkód i z równym co dawnej zaangażowaniem pełni swą pasterską posługę. Wykazuje też nie mniejszą aktywność na forum Konferencji Episkopatu

W Episkopacie:

W ramach Konferencji Episkopatu Polski abp Głódź jest współprzewodniczącym Komisji Wspólnej rządu i Episkopatu oraz należy, bądź należał do licznych gremiów decyzyjnych KEP. W latach 2002–2012 przez dwie kadencje pełnił funkcję członka Rady Stałej W latach 2001–2012 był przewodniczącym Rady ds. Środków Społecznego Przekazu oraz przewodniczącym Zespołu Biskupów ds. Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja. W latach 1995–2005 pełnił funkcję delegata ds. opieki duszpasterskiej nad harcerstwem polskim, a w latach 2001–2004 krajowego duszpasterza kombatantów. W 2006 został delegatem ds. Duszpasterstwa Strażaków, a w 2012 delegatem ds. Telewizji Trwam Wszedł w skład Rady Prawnej, Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Francji oraz Komisji ds. Polonii i Polaków za Granicą. Ponadto w 2007 został wybrany na współprzewodniczącego Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i KEP a w 2014 na członka Rady Programowej Katolickiej Agencji Informacyjnej oraz Rady Fundacji na rzecz Wymiany Informacji Katolickiej. Był członkiem Krajowego Komitetu Roku Jubileuszowego 2000, a w 2003 został powołany do Rady Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Objął też funkcję członka Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego Obchodów 1050. Rocznicy Chrztu Polski w 2016 r.

W 1994 został konsultorem Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich, a w 1998 członkiem Centralnego Biura do spraw koordynacji duszpasterskiej ordynariatów polowych w Kongregacji ds. Biskupów.

Odznaczenia:

Postanowieniem prezydenta RP Lecha Wałęsy z 18 grudnia 1995 został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, zaś postanowieniem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z 2 listopada 1998 Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą tego orderu. Z nadania prezydenta RFN Horsta Köhlera w 2005 otrzymał Wielki Krzyż Zasługi Republiki Federalnej Niemiec.

W 2010 otrzymał tytuł doctora honoris causa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Został odznaczony Komandorią Missio Reconciliationis (1999), medalem „Milito Pro Christo” i dyplomem „Benemerenti” (2005), Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2005), Medalem Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej (2008), a także Złotym Krzyżem Związku Piłsudczyków RP (2009). Otrzymał nagrodę Instytutu Pamięci Narodowej „Świadek Historii” (2014).

W 2000 został członkiem zakonu bożogrobców w randze komandora z gwiazdą, a także zakonu maltańskiego w randze kapelana konwentualnego ad honorem.

Redakcja „Tygodnika Solidarność” przyznała mu tytuł Człowieka Roku 2009.
mp, awo, tk / Gdansk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 czerwca 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-06-09 08:24 Gdynia: konsekracja kościoła pw. św. Jadwigi Królowej

Gdyńska parafia pw. św. Jadwigi Królowej 8 czerwca przeżywała uroczystość konsekracji swojej świątyni. Przewodniczył jej abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański.

- Wasza parafia jest parafią aktywną, wrażliwą na znaki czasu. Oprócz codziennej służby ołtarza, sakramentów, głoszenia słowa Bożego, podejmujecie różne inicjatywy ewangelizacyjne. Są wśród nich chór parafialny Cantamus Reginae, dziecięce i młodzieżowe zespoły muzyczne, wspólnota Marana Tha, Ruch Szensztacki, parafialny zespół Caritas i wiele innych - zwrócił się abp Głódź do licznie zgromadzonych w świątyni wiernych.

- Musimy mieć świadomość korzeni chrześcijańskich, które tworzą naszą tożsamość religijną, historyczną i rodzinną. Ludzie wierzący nie mogą ulec pokusie rozdzielenia tego, co stanowi Boże prawo od postanowień ludzkich. Z tego podziału bierze się tak wielkie zamieszanie pojęć o rodzinie, małżeństwie, życiu czy płciowości - kontynuował metropolita.

Mówiąc o patronce świątyni metropolita gdański przywołał słowa Jana Pawła II wypowiedziane 8 czerwca 1997 roku podczas kanonizacji świętej Jadwigi Królowej. "Najgłębszym rysem jej krótkiego życia, a zarazem miarą jej wielkości jest duch służby. Swoją pozycję społeczną, swoje talenty, całe swoje życie prywatne całkowicie oddała na służbę Chrystusa, a gdy przypadło jej w udziale zadanie królowania, oddała swe życie również na służbę powierzonego jej ludu".

- Święta nasza królowo, Jadwigo, ucz nas dzisiaj tej mądrości i tej miłości, którą uczyniłaś drogą swojej świętości - dodał abp Głódź.

Po liturgii słowa i credo nastąpiła najważniejsza część obrzędu konsekracji, czyli modlitwa poświęcenia i namaszczenia krzyżmem świętym ołtarza i ścian kościoła oznaczająca oddanie budowli na wyłączną służbę Bogu.

W uroczystości wzięły udział setki mieszkańców Gdyni oraz przedstawiciele władz samorządowych. Eucharystię wraz z bp. Szlachetką koncelebrowali kapłani z całej archidiecezji.

Parafia została erygowana przez abp. Tadeusza Gocłowskiego 12 lipca 1998 r. Budowę kościoła rozpoczęto 12 listopada 2001 r. Proboszczem parafii jest ks. Marek Adamczyk.
jah / Gdynia
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 09 czerwca 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-06-07 19:10 Gdańsk: Archidiecezjalny Marsz dla Życia i Rodziny

Już po raz szósty w Gdańsku odbył się Archidiecezjalny Marsz dla Życia i Rodziny. Hasłem tegorocznej edycji wydarzenia było: "Jan Paweł II - promotor godności życia i rodziny". - Zgromadziliśmy się dzisiaj pod gdańskimi Trzema Krzyżami, aby publicznie dać świadectwo, że jesteśmy po stronie życia, które jest darem Boga - powiedział bp Wiesław Szlachetka na rozpoczęcie niedzielnego marszu.

- Nawiązujemy do słów ojca świętego: "Bóg uczynił wielkim i niezastąpionym darem mężczyznę "dla" kobiety i kobietę "dla" mężczyzny oraz zadaniem w życiu małżeńskim". Odnosimy się w ten sposób do prób redefiniowania małżeństwa poprzez ratyfikowanie tzw. konwencji przemocowej - wyjaśnia Waldemar Jaroszewicz, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana" w Gdańsku, główny organizator.

- Tegoroczny marsz jest próbą zwrócenia uwagi na hipokryzję rządzących naszym krajem, którzy z jednej strony ustanawiają rok 2015 Rokiem Jana Pawła II, a z drugiej w tym właśnie roku intensyfikują prace nad projektami ustawodawczymi, które są sprzeczne z katolicką etyką - in vitro, pigułka "dzień po", związki partnerskie, czy wspomniana już tzw. konwencja przemocowa - dodaje.

Zbiórka na Placu Solidarności rozpoczęła się o godz. 14.30. Okres oczekiwania umilił koncert dziecięcego zespołu parafialnego "Płomyczki". Kolorowy pochód wystartował o godz. 15.00. Uczestniczy marszu nieśli ze sobą transparenty (m.in. "Nie dla pigułki śmierci", "Miłość tak, demoralizacja nie", "Dziecko potrzebuje mamy i taty", "Małżeństwu, rodzinie, życiu - tak!", "Broniąc życia, bronisz przyszłości Ojczyzny"), machali papieskimi i polskimi chorągiewkami oraz balonikami, śpiewali radosne pieśni religijne, a rodzice i małżonkowie dzielili się świadectwami.

Jak informują organizatorzy w radosnym pochodzie wzięło udział kilka tysięcy osób. W marszu uczestniczyli bp Wiesław Szlachetka, posłowie i radni.

- Co roku całą rodziną bierzemy udział w marszu, by publicznie zamanifestować nasze przywiązanie do chrześcijańskich wartości. Chcemy pokazać światu, że każde dziecko w rodzinie jest źródłem szczęścia i radości - podkreśla Dorota Piasecka, pomysłodawczyni marszu.

- Rodzina jest dobrem społecznym. W niej człowiek dojrzewa, kształci się, poznaje wartości. Niestety coraz częściej próbuje się rodzinę osłabić, a nawet zniszczyć poprzez promowanie ideologii propagujących adopcję dzieci przez osoby homoseksualne czy legalizację aborcji - mówi Ewelina, która przyszła na marsz ze swoim mężem i dziećmi.

- Jesteśmy tutaj dzisiaj, by głośno sprzeciwić się wszechobecnej propagandzie promującej nienormalność mniejszości - podkreśla Tomek, mąż i ojciec czwórki dzieci.

Marszowi towarzyszyły dwie akcje społeczne: "Pieluszka dla maluszka", czyli zbiórka pieluszek jednorazowych dla Domu Samotnej Matki i Caritas oraz prowadzona przez wolontariuszy kwesta jako "Dar dla hospicjum". - Poprzez akcję "Pieluszka dla maluszka" chcemy realnie pomóc tym matkom, które zdecydowały się urodzić swoje dzieci mimo wielu przeciwności, będąc w bardzo trudnej sytuacji życiowej - tłumaczy. W. Jaroszewicz.

Patronem wydarzenia był abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański.
jah / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 07 czerwca 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-06-06 15:11 Prof. Jerzy Buzek – Człowiekiem Pojednania 2015

Prof. Jerzy Buzek odebrał dziś w Łęgowie nagrodę: „Człowiek Pojednania”. Kapituła nagrody – której przewodniczy abp Sławoj Leszek Głódź – ma charakter ekumeniczny i międzyreligijny, a tworzą ją przedstawiciele trzech wyznań chrześcijańskich, judaizmu i islamu.

Nagroda "Człowiek pojednania" jest adresowana do osób, które - jak stwierdza jej statut – "reprezentując różne środowiska, cieszą się szacunkiem ponad podziałami i kierują się szlachetnymi zasadami ogólnie akceptowanymi przez chrześcijan, żydów i muzułmanów".

"Dzisiejszy laureat, prof. Jerzy Buzek jest z pewnością taką osobą. Osobą która na każdym etapie swojego życia buduje mosty pomiędzy różnymi środowiskami oraz pozostawia po sobie liczne i trwałe 'ślady' w zakresie budowania jedności i pojednania - zaznaczył w laudacji prezes KAI Marcin Przeciszewski.

"Pan Profesor należy też do tych - niestety coraz bardziej nielicznych - przedstawicieli zawodu polityka, którzy traktują tę profesję jako swoje powołanie. Pokazuje też, że można być jednocześnie politykiem i człowiekiem religii. Jego przykład dowodzi nie tylko, że pomiędzy tymi sferami nie ma żadnej sprzeczności, ale że potrzebują one siebie we wzajemnej komplementarności oraz że taka harmonia - polityki i świata wartości - niezbędna jest do tworzenia dobra wspólnego" – dodał Przeciszewski.

Uroczystość rozpoczęła się ekumeniczną modlitwą przy kościele św. Mikołaja w Łęgowie, którą poprowadzili wspólnie abp Głódź i bp Marcin Hinz z Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Wiernym tego Kościoła jest też prof. Jerzy Buzek.

Po odebraniu dyplomu od członków Kapituły oraz statuetki z rąk dzieci z Łęgowa w strojach kaszubskich, wzruszony prof. Buzek pokreślił, że „warto jest żyć w zgodzie z systemem wartości, który budowany jest w Europie od 2000 lat, a wyrasta z pnia judeochrześcijańskiego”. Przyznał też, że „warto mieć w życiu marzenia i warto jest je realizować”.

Mówił, że pojednanie jest szczególnie potrzebne dziś, zarówno pojednanie między różnymi wyznaniami chrześcijańskimi, jak i między religiami, choć jest to trudne ze względu na postawę islamu, jak i pomiędzy narodami w Europie, gdzie na ich współpracy widać niebezpieczne rysy.

Wzywał do wysiłków pojednania we wszystkich płaszczyznach naszego życia, spośród których sześć uznał za najważniejsze. A są to: pojednanie w naszych rodzinach; pojednanie wewnątrz naszych społeczeństw i narodów; pojednanie pomiędzy narodami; pojednanie w ramach chrześcijaństwa; pojednanie między różnymi religiami i pojednanie w sferze polityki. To ostatnie zadanie uznał za najtrudniejsze.

Przypomniał też początki pojednania polsko-niemieckiego, „zapoczątkowane – jak podkreślił - nieśmiałą inicjatywą niemieckich ewangelików, a które spotkało się ze wspaniałym odzewem w postaci listu polskich biskupów z historycznymi słowami: Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Dodał, że owoce tego orędzia, którego 50-tą rocznicę będziemy obchodzić za kilka miesięcy, są widoczne w Europie do dziś.

Zaapelował też o pojednanie w naszej ojczyźnie, Polsce. Przywołał niezwykłe czasy „Solidarności”, kiedy to jedność polskiego społeczeństwa i wiara we wspólne ideały, była w stanie obalić komunizm bez przemocy.

- Kapituła na wniosek metropolity gdańskiego wyboru dokonała jednogłośnie - mówi ks. Grzegorz Rafiński, proboszcz parafii św. Mikołaja w Łęgowie, inicjator nagrody „Człowiek Pojednania”. - Wartością dla kapituły jest budowanie jedności Europy, do czego swoimi dokonaniami prof. Buzek się przyczynia. Wprowadza też do polityki element dialogu, godności, wartości - przyznał.

Uroczystemu wręczeniu nagrody towarzyszył koncert w wykonaniu specjalnie przybyłego na tę okazję Chóru Polifonicznego Miasta Anagni z Włoch pod dyrekcją Luigiego Brandi. W trakcie koncertu nastąpiło prawykonanie utworu skomponowanego specjalnie na tę okoliczność przez maestro Brandi do słów o. Iwa Rowedera - zmarłego 250 lat temu przeora oliwskiego, budowniczego kościoła w Łęgowie.

Po uroczystościach został odsłonięty portret laureata w miejscowym Domu Pojednania, a także płyta z jego nazwiskiem na Drodze Pojednania, w sanktuarium Matki Bożej Łegowskiej, Królowej Polski Orędowniczki Pojednania.

Pierwszym laureatem Nagrody „Człowiek Pojednania” w 2013 r. został prof. Adam Daniel Rotfeld. Kapitułę tworzą: abp Sławoj Leszek Głódź, bp Marcin Hintz, biskup Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego, Jakub Szadj z niezależnej gminy żydowskiej, muzułmanin prof. Selim Chazbijewicz, prof. Grazyna Świątecka i ks. Grzegorz Rafiński.
mp / Łęgowo
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 06 czerwca 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-06-04 21:27 Gdańsk: akcja "Katolicy na ulicy"

Kilka tysięcy gdańszczan, turystów i przedstawicieli wspólnot katolickich z terenu archidiecezji gdańskiej uczestniczyło w dzieleniu się chrześcijańską radością w dniu święta Bożego Ciała. 4 czerwca na Długim Targu w Gdańsku pod hasłem "Szczęśliwi jesteście!" odbyła się kolejna edycja akcji "Katolicy na ulicy".

- Wiara w zmartwychwstałego Jezusa nie jest czymś, co chcemy zamknąć w sercu, w kościele czy domu. Wręcz przeciwnie. Pragniemy pokazać ją tym wszystkim, którzy jeszcze nie spotkali Chrystusa na swojej drodze i nie doświadczyli jego uwalniającej miłości - mówi Wojciech Kruk, koordynator akcji.

Na scenie ustawionej pod Zieloną Bramą występowały grupy pantomimiczne i teatralne. Nie zabrakło atrakcji dla dzieci i dorosłych, wspólnych zabaw i tańców. W przerwach między kolejnymi występami osoby duchowne i świeckie dzieliły się świadectwami swoich spotkań z Jezusem.

Kulminacyjnym momentem było zatańczenie poloneza, w którym wzięło udział kilkaset osób. - To niesamowite uczucie współtworzyć tak liczną wspólnotę, która poprzez taniec wyraża radość i jedność - podkreśla Anna, uczestniczka spotkania.

- Miałem obawy czy będę w stanie tak otwarcie eksponować swoją wiarę i radość z bycia katolikiem. Jednak te wątpliwości rozwiały się, kiedy zobaczyłem, że nie jestem sam, bo osób myślących i czujących podobnie jak ja, jest więcej - opowiada Marcin, który po raz pierwszy wziął udział w akcji.

Następnie odbył się koncert uwielbienia w wykonaniu orkiestry symfonicznej oraz chóru trójmiejskich wspólnot. - To spotkanie przy śpiewie i tańcu co roku staje się przedłużeniem radości z tego, że Jezus Eucharystyczny wychodzi na ulice naszego miasta - zaznacza W. Kruk.

Do wspólnej zabawy przyłączali się przechodnie - mieszkańcy Gdańska oraz turyści. - Niektórzy reagowali negatywnie. Padały nawet zdania: "co to znowu za mohery" albo "czarni na księżyc". Ale jednak coś - muzyka dochodząca ze sceny czy głoszone świadectwo przyciągało ich uwagę. Niektórzy zostawali do końca - relacjonuje Monika.

- Widziałem, że jedna z takich "przypadkowych" osób, podeszła w pewnym momencie do księdza. Nie słyszałem o czym rozmawiali, dostrzegłem jednak łzy, a potem uśmiech tej młodej dziewczyny - uzupełnia W. Kruk.

W 1999 roku z okazji wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II na Wybrzeżu odbyła się pierwsza ewangelizacja uliczna pod hasłem "Katolicy na ulicy". Od tego czasu inicjatywa wpisała się na stałe w trójmiejski kalendarz. Całość organizuje Katolickie Stowarzyszenie Gdańskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji "Jezus Żyje", w którego skład wchodzi 17 wspólnot, skupiających około 1500 osób z Trójmiasta i okolic.

- Poprzez naszą akcję pokazujemy Kościół radosny, pełen życia i uśmiechniętych, energicznych młodych ludzi, którzy nie boją się dzielić szczęściem wiary, stojąc na głównej ulicy miasta - podsumowuje W. Kruk.
jah / Gdańska
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 04 czerwca 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-06-04 16:00 Gdańsk: gromkie "tak" dla życia i rodziny

Uroczystość Bożego Ciała rozpoczęła się o godz. 10.00 od Mszy św. w Bazylice Mariackiej. Następnie spod kościoła wyruszyła procesja ulicami Starego i Głównego Miasta Gdańska, w której wzięło udział kilka tysięcy wiernych. Przewodniczył jej abp Sławoj Leszek Głódź.

Pierwsza stacja miała miejsce na Długim Targu przed Ratuszem Głównomiejskim. Pomorska Izba Rzemieślnicza przygotowała drugą stację na ul. Piwnej. Trzeci ołtarz postawili gdańscy dominikanie i wierni z parafii św. Mikołaja. Ostatni ołtarz został wzniesiony na placu obok bazyliki św. Brygidy. Tam metropolita gdański wygłosił homilię.

- W ostatnią majową niedzielę ulicami ponad 140 polskich miast, także naszych, pomorskich, przeszły Marsze dla Życia i Rodziny. Towarzyszyło im hasło: " Rodzina-Wspólnota-Polska". Była to wielka manifestacja i gromkie "tak" wypowiedziane przez tysiące mieszkańców naszej ojczyzny modelowi chrześcijańskiej rodziny. Bogiem silnej, tradycjom ojczystym wiernej - rozpoczął abp Głódź.
Metropolita gdański podkreślił, że Marsze dla Życia i Rodziny nie miały tylko afirmatywnego charakteru. Były także alarmem "na trwogę, apelem o opamiętanie się, o zejście z drogi, która prowadzi donikąd. Protestem przeciw coraz mocniej dającemu o sobie znać nurtowi laicyzacji. Wrogim chrześcijaństwu ideologiom, które przenikają do naszej ojczyzny. Znajdują w niej protektorów i propagatorów. Oddziaływają na kształt ustawodawstwa. Na resortowe zarządzenia i dyrektywy. Na programy szkolne, promujące treści dewiacyjne, których nie sposób zaaprobować".

- Rodzina to podstawa życia społecznego, istotny czynnik narodotwórczy. To w nią wymierzona jest przewrotna ideologia genderyzmu. To z ducha tej ideologii wyrosła tzw. konwencja przemocowa, która ukazuje religię i rodzinę jako źródło patologii, zła, przemocy - zaznaczył hierarcha.
Abp Głódź odniósł się także do zorganizowanego po raz pierwszy w Gdańsku tzw. marszu równości. Zdaniem metropolity gdańskiego tego typu prowokacyjne i agresywne parady wymierzone są w polską rodzinę i ład życia społecznego. Odbywają się one "ku zgorszeniu, ku obrazie wartości, które wyznają katolicy, obywatele polskiej ojczyzny".

- Inicjatorzy tych przemarszów mają na to przyzwolenie władz, podlegają ochronie i osłonie. W Gdańsku kilku osobom, które próbowały zablokować marsz, nie pozwolić, aby dotarł do miejsca szczególnej pamięci i świętość - do gdańskich Trzech Krzyży upamiętniających ofiary Grudnia 1970 roku, grożą sankcje karne. Trzeba pytać o granice gwarantowanej prawem wolności zgromadzeń. O przesłanki, którymi kierują się ci, którzy wydają pozytywne decyzje, zezwalają na uliczne prowokacje. Czy można w majestacie prawa krzywdzić, ośmieszać, obrażać, kpić z tego, co dla innych jest wartością, świętością, normą ich życia? Czy można i w imię czego można?

- Kościół będzie aprobował, umacniał, wspomagał to wszystko, co w życiu narodu i państwa jest znakiem dobra i moralnego ładu. Ale nie przestanie mówić swego "non possumus", temu wszystkiemu co zagraża chrześcijańskiej drodze narodu, co tę drogę umniejsza i deprecjonuje - podkreślił metropolita gdański.
Arcybiskup odniósł się również do Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w przyszłym roku w Krakowie. - Weźmie w nich udział 2,5 miliona młodzieży. W tym 1,5 miliona gości z wielu krajów świata. To będzie największe zgromadzenie religijne w tysiącletniej historii Polski. Święto wiary, młodości, wykraczające poza granice państw, kultur, języków - powiedział.

Na zakończenie metropolita gdański pogratulował Andrzejowi Dudzie wyboru na prezydenta Polski. - U progu nowej prezydentury życzymy prezydentowi elektowi, aby jego posługa Najjaśniejszej Rzeczypospolitej była posługą odważną, skuteczną. Otwartą na lekcję polskiej historii, na dziedzictwo wiary, na wartości, które tworzą naszą narodową tożsamość, na wielki obszar zagadnień społecznych.

- Polska potrzebuje odbudowy zaufania społecznego. Czas już skończyć z rozdzieraniem tkanki społecznej. Z nerwicowaniem polskiej wspólnoty, wprowadzaniem na pierwszy plan polskiego życia jątrzących sporów, ataków, napaści, potwarzy - podsumował abp Głódź.
Udział w uroczystości wzięli m.in. arcybiskup senior Tadeusz Gocłowski, biskup Wiesław Szlachetka oraz przedstawiciele władz samorządowych.
jah / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 04 czerwca 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-05-14 15:43 Gdynia: co pisał prof. Brzeziński do Jana Pawła II?

Muzeum Emigracji w Gdyni, którego siedziba otwarta zostanie 16 maja, otrzymało w darze od prof. Zbigniewa Brzezińskiego jego prywatną korespondencję, którą prowadził z papieżem Janem Pawłem II w latach 1979-1983.

- To dla nas wielki zaszczyt. Przekazanie tak wyjątkowej i wartościowej korespondencji, która po raz pierwszy widzi światło dzienne, jest wyrazem uznania profesora dla idei naszego muzeum - mówi Karolina Grabowicz-Matyjas, dyrektor Muzeum Emigracji. - Cieszę się, że odwiedzający nas goście, będą mogli zagłębić się w treść listów pisanych przez dwóch wybitnych Polaków, a jednocześnie emigrantów - dodaje.

- Byłem bardzo wzruszony, kiedy dowiedziałem się, że tak niezwykły dar trafi do Gdyni. Zarówno Jan Paweł II jak i Zbigniew Brzeziński, będący na szczytach władzy, prowadzili korespondencję dotyczącą najważniejszych spraw światowych. To pokazuje symbolicznie jak ogromny jest potencjał tkwiący w Polakach - podkreśla Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.

Gdyńska placówka otrzymała cztery oryginały listów Jana Pawła II do polityka oraz kopie listów profesora do papieża (oryginały są przechowywane w Watykanie).

- Część korespondencji ma osobisty charakter i jest emocjonalnie poruszająca. Pokazuje bliskie i serdeczne stosunki, jakie łączyły obu wybitnych Polaków. Co ciekawe, jeden z listów profesora został wysłany tuż po zamachu na Jana Pawła II - zaznacza dr Marcin Szerle, specjalista ds. badawczych Muzeum Emigracji.

W liście tym czytamy: "W godzinę po zamachu rozmawiałem z jakąś miłą siostrą, która zapewniła mnie, że Ojciec św. jest better, better - to była pierwsza pocieszająca wiadomość (...). Kochany Ojcze, jesteś tak nam wszystkim potrzebny, a Polsce szczególnie".

Wiele listów poświęconych jest polityce międzynarodowej. Wśród tematów są m.in. stosunki Stolicy Apostolskiej z Chinami i starania papieża na rzecz ich ocieplenia. Pojawia się m.in. odniesienie do poruszonej przez prof. Brzezińskiego kwestii zakładników amerykańskich przetrzymywanych w Iranie, a także jego opinie na temat stosunków amerykańsko-irańskich. W listach poruszane są też wątki dotyczące ówczesnej polityki Salwadoru i dramatycznych okoliczności towarzyszących przeprowadzanych w nim reform gospodarczych.

- Listy mówią również o problemach polityki międzynarodowej związanej z Polską i ewentualną możliwością wprowadzenia stanu wojennego - dodaje dyrektor Muzeum Emigracji.

Cała korespondencja prowadzona jest w języku polskim, choć do jej części załączono angielskie tłumaczenia, które miały ułatwić przekazanie słów Jana Pawła II kręgom rządzącym w USA. Duża część listów została zapisana odręcznie - tak przez papieża, jak i Brzezińskiego.

Zbigniew Brzeziński to jeden z najbardziej wpływowych politologów i strategów polityki zagranicznej USA. W czasie zimnej wojny Brzeziński, pełniący funkcję doradcy prezydenta Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego, odegrał czołową rolę w staraniach USA na rzecz demontażu i upadku komunizmu w Europie Wschodniej, w powstrzymaniu sowieckiej interwencji w Polsce po powstaniu Solidarności i w doprowadzeniu do porażki wojsk sowieckich w Afganistanie, co przyczyniło się do rozpadu ZSRR.

- Miejsce, w którym powstało Muzeum Emigracji w Gdyni, jest dobrze znane prof. Zbigniewowi Brzezińskiemu. To właśnie z Dworca Morskiego odpływał razem z rodziną na pokładzie "Batorego" w 1938 roku do Kanady. Wydarzenie to upamiętni w sobotę odsłonięcie tablicy pamiątkowej wmurowanej w nabrzeże portowe w sąsiedztwie muzeum - informuje K. Grabowicz-Matyjas.

Muzeum Emigracji w Gdyni będzie jedynym miejscem w kraju, które ma ukazywać historię emigracji z ziem polskich. Nieprzypadkowo na jej siedzibę wybrano budynek dawnego Dworca Morskiego przy ul. Polska 1. Przez lata służył obsłudze polskiego ruchu emigracyjnego.
jah / Gdynia
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 maja 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-05-14 09:08 Gdańsk: Triduum Fatimskie

W Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Gdańsku-Żabiance od 11 do 13 maja odbywało się Triduum Fatimskie. Punktem kulminacyjnym uroczystości była Msza św. odpustowa, której przewodniczył o. Świerad M. Pettke CCG.

Duchowny przypomniał okoliczności fatimskich objawień. - Był 1917 rok. W tym czasie w Portugalii ustanowiono republikę. Zamordowano króla i jego następcę. Skasowano zakony, usunięto symbole religijne z budynków użyteczności publicznej, wyeliminowano słowa odnoszące się do Boga w dokumentach państwowych, wyrzucono z kraju biskupów, usunięto religię ze szkół i niszczono kościoły. I w tym kontekście Maryja, poprzez troje świętych dzieci, wezwała wszystkich ludzi do nawrócenia i pokuty - mówił kapłan.

- Walka z Bogiem i wszystkim co Boże jest realna także i dzisiaj. A antidotum na nią mają być nie arsenały militarne, ale zginanie przez nas kolan w postawie modlitwy. - Przesłanie z Fatimy jest wciąż aktualne. I potrzebne jest, aby w każdym następnym pokoleniu się nad nim pochylać i na nowo je wypełniać. Tajemnica fatimska trwa. Ona się nie skończyła - podkreślił o. Świerad.

Po Eucharystii ulicami Żabianki przeszła różańcowa procesja maryjna, w której uczestniczyło kilkaset osób. Uroczystość odbyła się w ramach trwającej od 2009 roku Wielkiej Nowenny Fatimskiej. Tegorocznym tematem WNK jest: "Potęga rodziny. Domowy Kościół, którego nie przemogą bramy piekła".

13 maja 1917 roku nieopodal portugalskiej miejscowości Fatima Maryja ukazała się trójce pobożnych dzieci - Hiacyncie, jej o dwa lata starszemu bratu Franciszkowi oraz ich ciotecznej siostrze dziewięcioletniej Łucji.

Matka Boża zapowiedziała koniec wojny, ostrzegła przed widmem komunizmu, kolejną wojną oraz prześladowaniami Kościoła. Mówiła, że bardzo wielu ludzi skazanych jest na wieczne potępienie. Podkreślała, że należy się dużo modlić i wynagradzać Bogu za grzechy. "Odmawiajcie różaniec codziennie, abyście uprosili pokój dla świata i koniec wojny" - powiedziała dzieciom Maryja podczas pierwszego objawienia.

Papież Jan Paweł II wielokrotnie podkreślał, że właśnie opiece Matki Bożej z Fatimy zawdzięcza uratowanie życia podczas zamachu 13 maja 1981 r. na placu św. Piotra w Rzymie.
jah / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 maja 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-05-13 23:24 Gdańsk: Triduum Fatimskie

W Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Gdańsku-Żabiance od 11 do 13 maja odbywało się Triduum Fatimskie. Punktem kulminacyjnym uroczystości była Msza św. odpustowa, której przewodniczył o. Świerad M. Pettke, CCG.

Duchowny przypomniał okoliczności fatimskich objawień. - Był 1917 rok. W tym czasie w Portugalii ustanowiono republikę. Zamordowano króla i jego następcę. Skasowano zakony, usunięto symbole religijne z budynków użyteczności publicznej, wyeliminowano słowa odnoszące się do Boga w dokumentach państwowych, wyrzucono z kraju biskupów, usunięto religię ze szkół i niszczono kościoły. I w tym kontekście Maryja, poprzez troje świętych dzieci, wezwała wszystkich ludzi do nawrócenia i pokuty - mówił kapłan.

- Walka z Bogiem i wszystkim co Boże jest realna także i dzisiaj. A antidotum na nią mają być nie arsenały militarne, ale zginanie przez nas kolan w postawie modlitwy. - Przesłanie z Fatimy jest wciąż aktualne. I potrzebne jest, aby w każdym następnym pokoleniu się nad nim pochylać i na nowo je wypełniać. Tajemnica fatimska trwa. Ona się nie skończyła - podkreślił o. Świerad.

Po Eucharystii ulicami Żabianki przeszła różańcowa procesja maryjna, w której uczestniczyło kilkaset osób. Uroczystość odbyła się w ramach trwającej od 2009 roku Wielkiej Nowenny Fatimskiej. Tegorocznym tematem WNK jest: "Potęga rodziny. Domowy Kościół, którego nie przemogą bramy piekła".

13 maja 1917 roku nieopodal portugalskiej miejscowości Fatima Maryja ukazała się trójce pobożnych dzieci - Hiacyncie, jej o dwa lata starszemu bratu Franciszkowi oraz ich ciotecznej siostrze dziewięcioletniej Łucji.
Matka Boża zapowiedziała koniec wojny, ostrzegła przed widmem komunizmu, kolejną wojną oraz prześladowaniami Kościoła. Mówiła, że bardzo wielu ludzi skazanych jest na wieczne potępienie oraz, że należy się dużo modlić i wynagradzać Bogu za grzechy.

"Odmawiajcie różaniec codziennie, abyście uprosili pokój dla świata i koniec wojny" - powiedziała dzieciom Maryja podczas pierwszego objawienia.

Ojciec św. Jan Paweł II wielokrotnie podkreślał, że właśnie opiece Matki Bożej z Fatimy zawdzięcza uratowanie życia podczas zamachu z 13 maja 1981 r. na placu Świętego Piotra w Watykanie.
jah / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 13 maja 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-05-08 19:14 Gdańsk: obchody 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej

Przy pomniku "Tym, co za polskość Gdańska" 8 maja odbyły się obchody 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej. - Do dziś żyje wiele osób - kombatantów, weteranów, członków rodzin, którzy nie znają miejsca pochówku swoich najbliższych. Niech towarzyszy im nasza wdzięczna pamięć i modlitwa - powiedział abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański.

Głos zabrał także Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. - Europa Zachodnia wyciągnęła lekcję z II wojny światowej. Niestety na naszym kontynencie wciąż są przywódcy i państwa, które nie chcą tej lekcji odrobić. Łamiąc prawo międzynarodowe dokonują aneksji obcych terytoriów i podtrzymują krwawy konflikt na Ukrainie - mówił.

Po prezydencie przemówił prof. Mirosław Golon, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku. - Historia uczy, że najlepszym obronnym narzędziem, które zapobiegło III wojnie światowej, było NATO. Pakt Północnoatlantycki stał się fundamentem pokoju. Dlatego wierzę, że fabryki broni oraz zakupy sprzętu wojskowego już wkrótce ruszą z największą wydajnością. Jeśli pragniemy pokoju, musimy przygotowywać się do walki - podkreślił.

Po wystąpieniach odprawiona została modlitwa, której przewodniczył metropolita gdański. Następnie zgromadzeni wysłuchali apelu poległych. Po salwie honorowej wszyscy uczestnicy obchodów złożyli wieńce i wiązanki kwiatów u stóp pomnika. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele organizacji kombatanckich oraz młodzież szkolna.

- Wojna jest krokiem wstecz w rozwoju ludzkości. Przynosi ogromne zniszczenia. Nie tylko materialne, ale także kulturalne i moralne - zaznacza Jerzy Grzywacz, powstaniec warszawski, członek Szarych Szeregów i Armii Krajowej.

- Znam wojnę jedynie z opowiadań, książek i relacji świadków. Cieszę się, że nie doświadczyłam tych wszystkich okropności, na które skazani byli kilkadziesiąt lat wcześniej moi rówieśnicy - mówi Anna, uczennica drugiej klasy gimnazjum.

Uroczystości towarzyszyła przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej wystawa plenerowa "Wygnańcy". Przypomina ona o deportacjach i wysiedleniach, jakie spotkały miliony Polaków w trakcie II wojny światowej. Podejmuje także temat powojennych migracji ludności. Na ekspozycję składają się fotografie z archiwów Instytutu Pamięci Narodowej oraz zbiorów prywatnych.
jah / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 08 maja 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-05-03 19:49 Abp Głódź: wraca recydywa poprzedniego sposobu traktowania katolickiego narodu

Z bólem trzeba stwierdzić, że wraca recydywa starego sposobu traktowania katolickiej wspólnoty narodu. Nie uwzględnia się jej argumentów, postulatów, protestów - powiedział abp Leszek Sławoj Głódź w kazaniu, wygłoszonym w bazylice Świętego Krzyża w Warszawie, w 224. rocznicę Konstytucji 3 Maja. Skrytykował też wprowadzanie sprzecznych z chrześcijaństwem rozwiązań prawnych i to w roku św. Jana Pawła II.

"Czy możemy z podniesionym czołem powiedzieć, że III Rzeczypospolita zapewnia nam, katolikom, pełnię praw w ojczyźnie?” – pytał retorycznie abp Głódź.

„Z bólem trzeba stwierdzić – podkreślił - że wraca recydywa starego sposobu traktowania katolickiej wspólnoty narodu. Nie uwzględnia się jej argumentów, postulatów, protestów. A przecież katolicy stanowią zdecydowaną większość polskiej wspólnoty. Chyba nikt co do tego nie ma wątpliwości. Żadne, nawet najbardziej manipulowane statystyki, nie są tego w stanie zanegować”.

Ta recydywa – zdaniem metropolity gdańskiego - dotyka istoty funkcjonowania systemu demokratycznego.

”Jak ma chrześcijanin funkcjonować pod rządami tzw. ustawy przemocowej, która neguje porządek naturalny, wprowadza karykaturalne pojęcie płci kulturowej, a źródła zła i przemocy w rodzinie upatruje w religii i tradycji? Jak ma ufać i darzyć szacunkiem państwo, które zaczyna forsować rozwiązania ustawowe sprzeczne z katolickim porządkiem moralnym, z nauczaniem Kościoła? I to w tak czułych, istotnych dla katolickiej tożsamości obszarach, jak rodzina, małżeństwo, odpowiedzialność wobec dzieci, dar życia?” - pytał kaznodzieja.

”Jakże boli, że napór tego rodzaju projektów, generowanych przez środowiska liberalne, ateistyczne, wrogie chrześcijaństwu ma miejsce w roku, który parlament polski proklamował Rokiem Jan Pawła II” - dodał.
mp / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 03 maja 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-05-02 11:17 Gdynia: Figura Matki Boskiej z Lourdes w Gdyni

Parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gdyni to kolejny przystanek na mapie peregrynacji kopii figury Matki Bożej z Lourdes, zainicjowanej przez gdańską Caritas z okazji 25-lecia istnienia. Figurę 1 maja przywitały setki wiernych zgromadzonych na uroczystej Eucharystii.

- Prawdziwy kult maryjny nie zatrzymuje się na Matce Bożej. Maryja jest pośredniczką. Ona, która nosiła pod swoim sercem Jezusa, najlepiej Go zna i potrafi do Niego prowadzić. Na tym właśnie polega Jej wielki fenomen - podkreślił w homilii ks. Janusz Steć z Caritas Archidiecezji Gdańskiej. - Kościół uczy, że objawienia maryjne należą do początków znaków, które mówią o obecności Matki Chrystusa w świecie oraz o Jej o macierzyńskiej trosce jaką otacza wszystkie swoje dzieci. Maryja przypomina orędzie swojego Syna i zawsze wskazuje na Niego. I Ta, która objawiła się w Grocie Massabielskiej, dziś jest obecna tutaj, w Gdyni - dodał.

- Byłam w Lourdes kilkanaście lat temu i pamiętam, że tamta wizyta u Pięknej Pani, zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Cieszę się, że dzisiaj mogę doświadczyć podobnych wzruszeń i duchowych przeżyć - mówi pani Maria, parafianka.

Uroczyste rozpoczęcie peregrynacji nastąpiło 11 lutego podczas obchodów Światowego Dnia Chorego w katedrze oliwskiej. "Niech matczyna obecność Maryi w znaku tej pielgrzymującej figury będzie dla nas świadectwem obecności i działania samego Boga" - mówił podczas uroczystości abp Sławoj Leszek Głódź. Następnie figura ruszyła do placówek prowadzonych przez Caritas. Odwiedziła także domy pomocy społecznej oraz hospicja. 1 maja Matka Boża z Lourdes rozpoczęła pielgrzymowanie po dekanatach archidiecezji gdańskiej.

W parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski figura Maryi zostanie do niedzieli. Kolejnym punktem na trasie pielgrzymkowej będzie kościół pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła w Pucku. Później figura zostanie przetransportowana do parafii pw. św. Maksymiliana w Gdańsku-Suchaninie.

Peregrynacja odbywa się pod patronatem abp. Sławoja Leszka Głódzia oraz z błogosławieństwem i posłaniem biskupa Lourdes i Tarbes. - Chodzi o łączność z sanktuarium lurdzkim. Peregrynacja nie jest wydarzeniem prywatnym czy lokalnym. Dzięki temu błogosławieństwu dokonuje się włączenie w łaski przypisane sanktuarium - zaznacza ks. Steć.
jah / Gdynia
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 02 maja 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-04-22 15:32 Gdańsk: Na Pomorzu znów zakwitną Pola Nadziei

Pomorskie hospicja po raz kolejny zjednoczą się w imieniu swoich podopiecznych. 25 i 26 kwietnia odbędą się Pola Nadziei. Znakiem rozpoznawczym akcji są wolontariusze, którzy na ulicach, skwerach, przed kościołami czy w centrach handlowych będą zbierali do puszek pieniądze na rzecz podopiecznych hospicjów, wręczając w zamian kwiat żonkila - symbolizujący nadzieję i solidarność z osobami u kresu życia.

- Niestety Narodowy Fundusz Zdrowia finansuje tylko ok. 60 proc. kosztów utrzymania pacjentów. Resztę musimy pozyskać sami. Doskonałą okazją do tego są Pola Nadziei - mówi ks. Jędrzej Orłowski, dyrektor Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza w Gdańsku.

Oprócz pozyskania funduszy, celem Pól Nadziei jest także promowanie idei opieki hospicyjno-paliatywnej. - Dla wielu osób hospicja wciąż kojarzą się z tzw. umieralniami, niewyobrażalnym cierpieniem, smutkiem, beznadzieją. Walczymy z tym stereotypem. Bo każde hospicjum to dom pełen ciepła, uśmiechu i nadziei - podkreśla ks. Jędrzej.

Po raz czwarty finał Pól Nadziei przygotowały hospicja działające na terenie archidiecezji gdańskiej - im. ks. E. Dutkiewicza w Gdańsku, św. Józefa w Sopocie, św. Wawrzyńca w Gdyni, św. Faustyny w Sopocie, św. O. Pio w Pucku. Organizatorzy zapewnią mieszkańcom Pomorza szereg ciekawych wydarzeń.

W szpitalu Marynarki Wojennej z przychodnią przy ul. Polanki 117 w Gdańsku-Oliwie 25 kwietnia w godzinach od 9.00 do 13.00 dla wszystkich chętnych przewidziane jest bezpłatne poradnictwo medyczne. Konsultacji udzielać m.in. będą: onkolog, chirurg, urolog, ortopeda, radiolog, kardiolog i laryngolog. Organizatorzy zapraszają również na cykl wykładów dotyczących schorzeń gruczołu krokowego "Prostata męska sprawa" oraz badania uroflowmetryczne i USG prostaty. Możliwe będą też pomiar cukru we krwi oraz badania krwi. Wszystkie usługi dostępne będą jedynie za datek na rzecz pacjentów hospicjum.

Główne imprezy odbędą się dzień później, tradycyjnie w niedzielę. Targ Węglowy w Gdańsku zastawią zabytkowe samochody, wozy bojowe, sprzęt wojskowy, symulatory wypadków, a na żonkilowej scenie odbędą się koncerty zespołów "Anytime" i "Funkloopy" oraz Przemka Radziszewskiego i Pawła BIBY Binkiewicza - uczestnika "X Faktora". O godzinie 11.30 spod Złotej Bramy wyruszy Żonkilowy Korowód, czyli przemarsz władz miasta, regionu oraz wszystkich Przyjaciół Hospicjum i Fundacji Hospicyjnej, będący w wyrazem solidarności z osobami u kresu życia.

W Sopocie Pola Nadziei rozpoczną się o 13.00 żonkilowym pochodem ul. Monte Cassino (od kościoła św. Jerzego), z udziałem władz miasta oraz pracowników hospicjum, jego przyjaciół i wolontariuszy. Radosny i kolorowy pochód dotrze na Skwer Kuracyjny, gdzie odbywać się będą wszystkie przewidziane na ten dzień atrakcje. Na scenie wystąpią m.in.: zespół bębniarski "Kukakike", Chór Sceny Muzycznej Gdańsk oraz Zespół Pieśni i Tańca UG "Jantar". Na najmłodszych będą czekać gofry i wata cukrowa

Gdynia zaprasza w okolice Skweru Arki Gdynia i Bulwaru Nadmorskiego, gdzie odbędzie się pełen niespodzianek artystycznych oraz ciekawych propozycji dla najmłodszych Festyn Rodzinny. Jedną z największych atrakcji będzie wyjątkowy koncert Czerwonych Gitar. Warto zaznaczyć, że organizatorzy gdyńskiej odsłony Pól postanowili połączyć hospicyjne święto z dniem dawcy szpiku.

Puck w ramach obchodów "Pól Nadziei" przygotował tradycyjnie wspaniały koncert "Wiosenne inspiracje Krystyny Gedzik". Warto dodać, że z Pucka ruszy motocyklowa sztafeta, która podobnie jak przed rokiem, połączy miasta-gospodarzy hospicyjnej akcji.

Patronem honorowym Pól Nadziei jest arcybiskup Sławoj Leszek Głódź.
jah / Gańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 22 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-04-15 15:35 Sopot: "Inka" patronką szkoły - jest "symbolem czystej ofiary"

Danuta Siedzikówna ps. "Inka", sanitariuszka 5. Wileńskiej Brygady AK, zamordowana przez UB, została ogłoszona w środę patronką Zespołu Szkół Handlowych w Sopocie. Uroczystość nadania imienia rozpoczęła się w kościele pw. NMPW "Gwiazdy Morza". Eucharystii przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź. - Danusia jest symbolem czystej ofiary, jej postawa życiowa powinna być przykładem i inspiracją - powiedział metropolita gdański.

- Nadając imię Danuty Siedzikówny "Inki" waszej szkole, uznajecie autorytet wychowawczy tej młodej, bohaterskiej dziewczyny. Danusia jest symbolem czystej ofiary. Jej postawa życiowa powinna być dla was przykładem i inspiracją - zwrócił się do nauczycieli i uczniów metropolita gdański.

Podczas Mszy św. abp Głódź poświęcił nowy sztandar szkoły z wizerunkiem Danuty Siedzikówny "Inki". Następnie zgromadzeni w świątyni udali się pod Pomnik Martyrologii Polskich Mieszkańców Sopotu, gdzie zostały złożone kwiaty. Kolejnym punktem uroczystości było odsłonięcie tablicy pamiątkowej wmurowanej w ścianę budynku szkoły. Jej poświęcenia dokonał abp Głódź.

- Panie Jezu Chryste pobłogosław tę tablicę upamiętniającą patronkę szkoły Danutę Siedzikównę "Inkę". Niech jej wzór służy za przykład obecnemu i przyszłemu pokoleniu młodzieży - mówił metropolita gdański.

Punktem kulminacyjnym uroczystości było nadanie imienia szkole, w którym uczestniczyli m.in. Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, Kazimierz Smoliński i Andrzej Jaworski, posłowie PiS oraz sopoccy radni.

- Sopot w sposób szczególny pielęgnuje pamięć o "Ince". W mieście stoi pomnik sanitariuszki, dzisiaj Danuta Siedzikówna stała się patronką sopockiej szkoły. To świadczy o tym, że wartości, za które ginęli żołnierze niezłomni są wciąż aktualne i trafiają do naszych serc - podkreśla dr Karol Nawrocki, naczelnik OBEP IPN Gdańsk.

- 17-letnia "Inka" mimo tortur stosowanych podczas przesłuchań, nie wydała swoich współtowarzyszy. Zginęła za Polskę, chociaż pewnie umierać nie chciała. Bo miała marzenia, chciała się uczyć. Dla mnie to bohaterka i cieszę się, że nasza szkoła ma jej imię - mówi Bartek, uczeń II klasy technikum.

- Danusia była przez komunistyczną propagandę przedstawiana w sposób paskudny. Mówili o niej morderczyni, zdrajczyni, bandytka. Dzisiaj Danka jest bohaterką, szczególnie dla młodego pokolenia. Powstają koszulki z jej wizerunkiem, filmy, książki, utwory muzyczne. Cieszę się, że młodzież z Sopotu stawia sobie za wzór "Inkę" - mówi Maciej Pawełek, członek rodziny Danuty Siedzikówny.

Danuta Siedzikówna ps. "Inka" (1928-1946) była sanitariuszką 4. szwadronu odtworzonej na Białostocczyźnie 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Do AK wstąpiła pod koniec 1943 r. Przeszła szkolenie medyczne. W czerwcu 1945 została jako pracownica nadleśnictwa Hajnówka została aresztowana przez NKWD-UB za współpracę z podziemiem antykomunistycznym, ale wkrótce potem uwolniona przez podkomendnych mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki", dowódcy 5. Brygady Wileńskiej AK. Przez pewien czas pracowała jako sanitariuszka w oddziałach AK działających na Pomorzu. W lipcu 1946 została wysłana po zaopatrzenie medyczne do Gdańska, gdzie w jednym z mieszkań aresztowało ją UB. W śledztwie była bita i poniżana, ale mimo to odmówiła złożenia zeznań obciążających innych członków wileńskich brygad AK.

Skazana na śmierć, została rozstrzelana 28 sierpnia 1946 w więzieniu przy ul. Kurkowej w Gdańsku. Miejsce jej pochówku do 2014 r. było nieznane. IPN prawdopodobnie odnalazł grób "Inki" w miejscu nieoznaczonej mogiły na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku.
jah / Sopot
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-04-13 12:10 Gdynia: włamanie do kościoła i profanacja Eucharystii

W nocy z 10 na 11 kwietnia dokonano włamania do kościoła MB Bolesnej w Gdyni-Orłowie. Sprawcy dostali się do tabernakulum skąd ukradli Najświętszy Sakrament. Dochodzenie w sprawie włamania wszczęła gdyńska policja.

- Włamanie odkryły w sobotę przed godziną siódmą rano osoby, które otwierały kościół. Znalazły na drzwiach ślady włamania. Sprawcy skradli ze świątyni przedmioty liturgiczne – poinformował kom. Michał Rusak, rzecznik gdyńskiej policji, która prowadzi w tej sprawie dochodzenie.

Złodzieje dostali się do świątyni po wyważeniu zamka w głównych drzwiach, następnie sforsowali drzwi wejściowe do zakrystii. Odnaleźli ukryty tam klucz, za pomocą którego otworzyli tabernakulum. – Kiedy je otwierałem, miałem jeszcze nadzieję, że znajdę tam konsekrowane hostie. Myślałem, że zabierając naczynia liturgiczne, złoczyńcy nie sięgną po największe świętości. Było jednak inaczej – mówi ks. Krzysztof Rybka, proboszcz parafii.

Z kościoła zginęły także zgromadzone tam wota oraz inne przedmioty liturgiczne, m.in. krzyże, lichtarze, pateny, dzwonki oraz gong. – Zabrali Najświętszy Sakrament i wszystko, co służy Eucharystii. Dziwne jest jednak to, że z zakrystii w której były cenniejsze kielichy i monstrancje, nic nie zginęło - dodaje proboszcz.

– To tragiczne i niezwykle bolesne wydarzenie. Od razu jednak rozpoczęliśmy modlitwę za tych ludzi. Od soboty, przez całą niedzielę trwamy w modlitwie ekspiacyjnej. Suplikacje śpiewane są także po każdej Mszy św. we wszystkich parafiach dekanatu – stwierdził proboszcz.

Do podobnego zdarzenia doszło także tydzień wcześniej, w nocy z Wielkiego Piątku na Wielką Sobotę, w kościele w Sobowidzu. Stamtąd złodzieje także zabrali Najświętszy Sakrament i przedmioty liturgiczne, m.in. cztery puszki do przechowywania Eucharystii.
rasta, diecezja.gdansk.pl / Gdynia
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 13 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-04-12 19:34 Gdynia: homilia abp. Głódzia w Święto Miłosierdzia Bożego (dokumentacja)

W kościele pw. św. Mikołaja w Gdyni-Chyloni odbyły się dziś uroczyste obchody Niedzieli Miłosierdzia Bożego, 100-lecia parafii oraz święta patronalnego Caritas. Mszy transmitowanej przez TV Polonia przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź. Metropolita gdański mówił w homilii m.in. o prześladowaniach, jakich Kościół doświadcza w różnych częściach świata. Odniósł się także do 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej. - Brak prawdy jest źródłem bolesnych napięć w tkance narodu i kryzysu zaufania do instytucji państwa, podziałów i napięć. I na nic nie pomogą wzajemne oskarżenia - podkreślił hierarcha.

Publikujemy treść homilii abp Sławoja Leszka Głódzia:

Pokój Wam, jak Ojciec Mnie posłał,
tak i Ja was posyłam” (J 20,21)

Czcigodny Księże Infułacie!
Księże Prałacie Stefanie, Kanclerzu Kurii Biskupiej, rodaku tutejszej Parafii!
Księże Proboszczu Jacku ze swoimi współpracownikami!
Księża Goście!
Bracia i Siostry, tworzący wspólnotę Parafii św. Mikołaja Biskupa w Gdyni-Chyloni!
Rodacy rozsiani po świecie, dzięki Telewizji Polonia, łączący się dziś z nami w modlitwie!

1. Światu potrzeba łaski miłosierdzia
Dziś Niedziela Miłosierdzia Bożego. Dzień, w którym Kościół w szczególny sposób czci Boga w tajemnicy Jego miłosierdzia. To Pan Jezus w objawieniu Świętej Siostrze Faustynie Kowalskiej, jakie miało miejsce w 1931 roku w Płocku, zażądał, aby pierwsza niedziela po Wielkanocy była Świętem Miłosierdzia.
Bowiem Święto to wiąże się z tajemnicą Odkupienia. Z Męką Chrystusa Pana, Jego śmiercią i chwalebnym Zmartwychwstanie. To przecież w Nim, Jezusie Chrystusie, najpełniej wyraziło się Miłosierdzie Boże.

Liturgia dzisiejszej niedzieli w szczególny sposób wielbi Boga w Jego Miłosierdziu. Godziny dzisiejszego świątecznego dnia to także czas uzewnętrznienia się Bożej Łaski. „Kto w tym dniu przystąpi do źródeł życia ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win” – ten szczególny przymiot Niedzieli Miłosierdzia Bożego Pan Jezus powierzył Świętej Siostrze Faustynie.

To dzień, kiedy Jezus „wylewa całe morze łask na dusze, które – jak mówił do Siostry Faustyny – zbliżą się do źródła miłosierdzia mojego”. To dzień wielkiej, ofiarowanej nam szansy skorzystania z daru niezgłębionego Miłosierdzia Bożego. Otworzenia naszych serc na niezmierzoną ufność w dobroć Boga i sprzężoną z nią czynną miłość bliźniego. Tego dnia może nas spotkać łaska zupełnego odpuszczenia win i kar, związana z rzetelną spowiedzią i przyjętą w tym dniu Komunią świętą.

Spodobało się Jezusowi, aby przesłanie o swej miłosierniej miłości przekazać światu za pośrednictwem Siostry Faustyny Kowalskiej. Na pozór zwyczajnej, skromnej zakonnicy, kierowanej do najprostszych klasztornych posług, a w rzeczywistości wielkiej mistyczki. Spisywany przez nią Dzienniczek to źródło głębokich studiów dla teologów. Zaś ona sama, święta Siostra Faustyna, swoją postawą religijną, swoim naznaczonym cierpieniem życiem, ukazywała, wtedy przez wielu nierozpoznane, oblicze Bożego Miłosierdzia.
Wiemy dobrze, że to Święto, które przez lata torowało sobie drogę do serca Kościoła, proklamował światu i wspólnocie wiernych, święty Papież Jan Paweł II, wielki czciciel i promotor Bożego Miłosierdzia.

Dziś wedle kalendarza liturgicznego przypada pierwsza rocznica jego wyniesienia do chwały świętych przez Ojca Świętego Franciszka. Święty Jan Paweł II podczas swej papieskiej posługi dobitnie wyraził wielkie pragnienie współczesnego świata – potrzebę Bożego Miłosierdzia. Bowiem „na wszystkich kontynentach z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie o miłosierdzie. Tam, gdzie panuje nienawiść i chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć niewinnych, potrzeba łaski miłosierdzia, które koi ludzkie umysły i serca i rodzi pokój”. Tak mówił w krakowskich Łagiewnikach, 17 sierpnia 2002, w dniu dokonania Aktu Zawierzenia Świata Bożemu Miłosierdziu.

Wołanie o Boże Miłosierdzie wciąż trwa. Zmienia się tylko geografia miejsc, w których się rozlega.

Przedwczoraj, 10 kwietnia, z wielu miejsc naszej Ojczyny płynęła żarliwa modlitwa o Boże Miłosierdzie. Piąta rocznica Tragedii Smoleńskiej – największej tragedii, jaka dotknęła nasz naród po II wojnie światowej.

Tamtego dnia, przejęci bólem, próbowaliśmy, w trwodze naszych serc, szukać Bożej miary dla tamtego nagłego nieszczęścia, które jak grom spadło na Polskę. W jej piątą rocznicę znowu popłynęły modlitwy o Boże miłosierdzie, o zwycięstwo ducha prawdy w zdefiniowaniu przyczyn tej tragedii. Wciąż niejasnych, nieprzekonująco wyjaśnianych, na nowo gmatwanych. A to jest źródło bolesnych pęknięć tkanki narodu, kryzysu zaufania do instytucji państwa. Podziałów i napięć. Z tych powodów rodzi się nieustanna modlitwa o Boże miłosierdzie, o ducha prawdy w życiu polskiej wspólnoty.


II. Dziś z naszych serc płynie modlitwa dziękczynienia

Jezu, ufam Tobie! – to słowa: naszej wiary, naszej nadziei, naszej ufności pokładane w Miłosiernej miłości Boga.

Słowa te towarzyszą od lat drodze waszej Parafii. W 1983 roku powierzył ją Jezusowi Miłosiernemu wasz długoletniego proboszcz, ks. prałat Ludwik Grochowina. Pamiątką tego jest krzyż misyjny przed kościołem z napisem: „Jezu, ufam Tobie”, znak waszego zawierzenia Bożemu Miłosierdzia. A Ksiądz Prałat, rezydent w waszej parafii, jest dziś pośród nas. Serdecznie witam i dziękuję za wieloletnią posługę. Niebawem wasza wspólnota będzie obchodzić osiemdziesiąte urodziny Księdza Prałata. Już dziś składam życzenia: Ad multos annos!

Jezu, ufam Tobie. Słowa waszego zawierzenia i waszej nadziei stanowią szczególne motto parafialnego Jubileuszu. Sto lat parafialnej wspólnoty, której patronuje święty Mikołaj. Jej terytorium w czasie Wielkiej Wojny, w marcu 1915 roku, wydzielił z parafii oksywskiej śp. biskup Augustyn Rosentreter, ówczesny pasterz diecezji chełmińskiej.

Dziękuję za zaproszenie, aby być z wami, Aby w ten radosny i święty czas jubileuszu włączyć moją modlitwę. Wyrazić wdzięczność za stuletnią drogę waszej wspólnoty, najpierw w ramach diecezji chełmińskiej, a od 1992 rok Archidiecezji Gdańskiej. Błogosławić was na dalszą drogę. Na wasze dalsze trzymanie z Bogiem.

Ta przyjaźń z Bogiem, z Chrystusem, z jego Matką to odwieczny przymiot ludzi pomorskiej krainy. Szli za Nim drogą skrzętnej pracy, przykazań Dekalogu, ewangelicznych błogosławieństw. Czas zatarł ich imiona, drogi ich życia prowadzące ku wieczności, ku zbawieniu. Mogłyby o nich opowiedzieć te stare mury prezbiterium waszej świątyni, wzniesione w XIV wieku. Otwierali swe serca, szukali wspomożenia, szczególnie podczas udręk życia u Matki Bożej Bolesnej, patrząc na jej piękną gotycką rzeźbę, najstarszy zabytek sakralny na terenie Gdyni, na Jej Syna w cierniowej koronie.

Wasza parafia powstała w czasach wielkiej boleści, jaką dla europejskich ludów i narodów stanowiła Wielka Wojna lat 1914–1918. Pochłonęła tak wiele ofiar. Ale przyniosła także opatrznościowe rozwiązania. To u jej schyłku Polska powstała, by żyć. To wtedy część Pomorza, a wraz z nim Chylonia, została przywrócona Rzeczypospolitej. W Pucku, gen. Józef Haller wrzucił w morską toń platynowy pierścień. Symbol zaślubin wstającej do życia w wolności Polski z morzem, a także włączenia mieszkańców pomorskiej krainy w organizm polskiej państwowości, w drogę Polski Niepodległej.

Na tej drodze rozpoczął się czas Gdyni. Budzącego do dziś podziw i szacunek wielkiego dzieła II Rzeczypospolitej. Budowa miasta i portu. Polskiego okna na świat. Świadectwa twórczej woli tamtego pokolenia, tamtych włodarzy polskiej ojczyny. Dzieło jednoczące naród ponad podziałami i politycznymi różnicami. To wtedy pomorska wieś Chylonia, a wraz z nią wasza Parafia, została włączona do terytoriom Gdyni. Chylonia rosła wraz z miastem, zmieniała swoją strukturę, włączała do waszej parafii – wspólnoty łamania Bożego Chleba – nowych osiedleńców.
W życiu waszej wspólnoty odzwierciedlała się zmienna historia Pomorza i Ojczyny. Czas drugiej wojny światowej ze swoimi dramatami. Powojenna nowa rzeczywistość. W trudnych latach ideologicznej i ateistycznej indoktrynacji, dochowaliście wierności temu właściwemu pomorskiej krainie „trzymaniu z Bogiem”, z wiarą ojców, z katolickim, polskim duchem.

W waszej pamięci trwałe miejsce zajmuje wspomnienie wydarzeń Grudnia 1970 roku. Ujęła je ballada o Janku Wiśniewskiemu. Zna ją i pamięta każdy, którego serce bije rytmem ojczyzny. Jest w niej także mowa chłopcach z Chyloni – ofiarach tamtego dramatu.

W czytanej dziś Ewangelii Jezus Zmartwychwstały ukazujący się apostołom, przekazuje im świadectwo pokoju i formułuje zadanie „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21).

Wypełniacie tu, od stu lat, to Chrystusowe posłanie skierowane do apostołów, a przez nich, do ich następców, pasterzy Świętego Kościoła. Dziś z naszych serc płynie modlitwa dziękczynienia. Za minione sto lat. Za kapłanów, przewodników parafialnej wspólnoty na drogach ku zbawieniu. Za tych, którzy odeszli do Pana i za tych którzy na Chrystusowej niwie z zapałem apostolskim dalej służą. Za dzisiejszy dzień i za jutro waszej parafii. Aby wypełniała to, o czym mówi dzisiejsze pierwsze czytanie z Dziejów Apostolskich – była źródłem miłości, która zespala Kościół. Gromadziła lud chrześcijański na Eucharystii. Otwierała serca i umysły na Ewangelię i naukę Kościoła. Uczyła praktykowania miłości Chrystusa w braterskich uczynkach, w trosce o biednych. Budowała wspólnotę miłości, tak dziś potrzebną.

Słowa podziękowania kieruję do Waszego Proboszcza, ks. dra Jacka Sochy, do jego współpracowników, do zaangażowanych, do was wiernych wszystkich, którzy się z tą wspólnotą identyfikujecie, w jej życiu uczestniczycie.

Parafia św. Mikołaja to parafia aktywna, z daleka widoczna, wrażliwa na znaki czasu. Oprócz codziennej służby ołtarza, sakramentów, Słowa Bożego, inicjuje i podejmuje różnorodne ewangelizacyjne i pomocowe działania w służbie Chrystusa i Kościoła. Są wśród nich te, które służą pogłębianiu życia duchowego, religijnej wrażliwości: wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu; Grupa Modlitwy Kontemplacyjnej, czciciele Bożego Miłosierdzia, Apostolat Maryjny, Wspólnota Chrystus powróci. Są działania służące rodzinom: Kręgi Domowego Kościoła, Różaniec Rodziców. A także podejmujące dzieła miłosierdzia: Grupy Wsparcia, parafialna Caritas. Słudzy Ewangelii Bożego Miłosierdzia. To przykłady. To formy aktywności, które wnoszą w życie parafialne Bożego ducha, poszerzają religijną wrażliwość, tworzą dynamizm wspólnoty, przyciągają swą duchowa siłą.

Drodzy Parafianie!
Niech waszemu Księdzu Proboszczowi, Kapłanom, wam wszystkim błogosławi Chrystus Zmartwychwstały. Niech za wami oręduje w niebie, wasz patron, święty biskup Miry, czczony w kościele Zachodu i Wschodu, wsławiony licznymi cudami, oraz pomocą dla biednych i potrzebujących. Życzę tego serdecznie.

III. Drogi Caritas to drogi spotkania

Umiłowani!
Uroczystość Miłosierdzia Bożego to święto patronalne Caritas. „Pierwsza niedziela po Wielkanocy jest świętem Miłosierdzia, ale musi być i czyn…” – zapisała słowa Jezusowe w swym Dzienniczku święta Siostra Faustyna. A ten czyn, płynący z czystości serca, z ufności wobec Miłosierdzia Bożego, to miłosierdzie względem bliźnich.

„Coście uczynili jednemu z tych moich braci najmniejszych Mnieście uczynili” ( Mt 25, 40) To z czynów miłości będziemy sądzeni na Sądzie Ostatecznym. Z czynów miłości nie względem siebie, naszego ja, tylko wobec bliźnich.

Caritas to kościelna struktura, która za swój cel, posłannictwo, charyzmat stawia sobie realizowanie czynów caritas – miłości czynnej, skutecznej, praktycznej. Świadoma, że to Bóg jest źródłem miłości. Przypomina to dziś święty Jan Apostoł w drugim czytaniu: „Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania” (1 J 5, 2).

Instytucjonalna Caritas patrzy szeroko otwartymi oczyma na ludzką biedę. I takiego patrzenia uczy innych. Ta bieda ma różne oblicza: bieda materialna, niezaradność, opuszczenie, bezdomność, wykluczenie, różnego rodzaju życiowe klęski, także dojmująca samotność ducha.

Caritas podejmuje te wyzwania, cała ich paletę. Niesie Chrystusowe prawo miłości i miłosierdzia drogami świata, naszej ojczyzny, także naszej Archidiecezji. Nie czas, aby ich bieg ukazywać, ich obraz odkrywać. Znacie go dobrze. Niektóre z tych dróg – wspomniałem już o tym – biegną przez waszą parafię.

Drogi Caritas to drogi spotkania. Tego, który ofiaruje i tego, który otrzymuje. To swoiste sprzężenie zwrotne. A nie datek charytatywny, bo tak wypada, bo to jest w dobrym tonie, bo to jest modne, bo tak czynią inni. To jest, coś znacznie ważniejszego. To jest wejście w koleiny Bożej drogi. Przylgnięcie do miłości miłosiernej. To odkrywanie w innym, biednym, nędznym upośledzonym oblicza Chrystusa. Brata naszego Boga.

Kościół podąża drogami caritas – od wieków. Zachęca i zaprasza do czynów miłości miłosiernej. Ukazuje wielkich apostołów miłosierdzia: Świętego Brata Alberta, który w krakowskich ogrzewalniach, siedliskach materialnej nędzy i moralnego upadku, odkrywał braci i siostry naszego Boga – Jezusa.
Błogosławioną Matkę Teresę z Kalkuty. Mówił o niej św. Jan Paweł II, że „Pragnęła być znakiem Bożej miłości, Bożej obecności i Bożego miłosierdzia i w ten sposób przypominać wszystkim o wartości i godności każdego dziecka Bożego, stworzonego aby kochało i było kochane”.

Jakże mocno potrzebę wyobraźni miłosierdzia, miłości miłosierniej względem ubogich, wykluczonych, spychanych na marginesy życia akcentuje w swym nauczaniu, decyzjach, czynach, Ojciec Święty Franciszek.

To rys Jego duchowości i rozeznania fundamentalnych potrzeb świata. Bo świat bez ducha miłości, bez solidarności umocowanej na trwałym, Bożym fundamencie zginie. Już ginie!

Leje się niewinna krew chrześcijan, w tylu krajach! Deptane i poniewierane jest prawo miłości. Co i raz świat ukazuje krwawe oblicze wojny, siłą rozwiązywanych konfliktów, deptania ustalonych w traktatach praw. Módlmy się dziś za Ukrainę, która doświadczyła napaści, obfitego żniwa i śmierci. Płynie tam pomoc Caritas.

Dziękujmy tym wszystkim, którzy uczestniczą w dziele Caritas, odkrywają w swej posłudze tajemnicę Miłosierdzia Bożego.

Umiłowani!

Uczestniczymy w odkupieńczej ofierze Jezusa Chrystusa, Bożego Syna, który żyje w sercach wiernych. To przecież w Nim chrześcijanie, którymi jesteśmy, „kosztują mocy przyszłego wieku” (Hbr 6,5).
Dziś w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, ze świątyni św. Mikołaja w Gdyni, kieruje ku uczestnikom tej Eucharystii, końcowe słowa Aktu zawierzenia świata Miłosierdziu Bożemu:

Ojcze przedwieczny,
dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna,
miej miłosierdzie dla nas i całego świata!
Amen.
tk, mp / Gdynia
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-04-12 17:59 Gdynia: rozpoczęcie Tygodnia Miłosierdzia w archidiecezji gdańskiej

W kościele pw. św. Mikołaja w Gdyni-Chyloni odbyły się dziś uroczyste obchody Niedzieli Miłosierdzia Bożego, 100-lecia parafii oraz święta patronalnego Caritas. Mszy transmitowanej przez TV Polonia przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański.

- Pan Jezus objawiając się Faustynie Kowalskiej prosił, aby pierwsza niedziela po Wielkanocy, była Dniem Miłosierdzia. Święto to wiąże się z tajemnicą odkupienia, męką Chrystusa, Jego śmiercią i chwalebnym zmartwychwstaniem - zaznaczył metropolita gdański.

W homilii abp Głódź mówił o prześladowaniach, jakich Kościół doświadcza w różnych częściach świata. - W wielu krajach deptane i poniewierane jest prawo miłości. Musimy trwać w solidarnej modlitwie ze współczesnymi męczennikami, chrześcijanami, których niewinna krew jest dziś przelewana - zaapelował.

Metropolita gdański odniósł się także do 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej. - 10 kwietnia z wielu miejsc naszej Ojczyzny płynęła żarliwa modlitwa o Boże Miłosierdzie, o zwycięstwo ducha prawdy w zdefiniowaniu przyczyn tej tragedii. Brak prawdy jest źródłem bolesnych napięć w tkance narodu i kryzysu zaufania do instytucji państwa, podziałów i napięć. I na nic nie pomogą wzajemne oskarżenia - podkreślił hierarcha.

Abp Głódź nawiązał też do obchodów 100-lecia parafii pw. św. Mikołaja w Gdyni-Chyloni. - W 1983 roku waszą parafię powierzył Jezusowi Miłosiernemu długoletni proboszcz ks. Ludwik Grochowina. Pamiątką tego wydarzenia był krzyż misyjny z napisem ˝Jezu ufam Tobie˝. Te słowa waszego zawierzenia i waszej nadziei stanowią szczególne motto tego jubileuszu - zwrócił się do wiernych zebranych w świątyni.

- Wasza parafia jest aktywna i wrażliwa na znaki czasu. Oprócz codziennej służby ołtarza, udzielania sakramentów, głoszenia słowa Bożego, podejmuje wiele dzieł ewangelicznych w służbie Chrystusa i Kościoła - dodał.

Abp Głódź mówił także o działaniach Caritas. - To kościelna struktura, która za swój cel obrała charyzmat miłości czynnej, praktycznej, skutecznej. Świadoma, że to Bóg jest źródłem miłości. Caritas patrzy szeroko otwartymi oczyma na ludzką biedę i takiego patrzenia uczy innych – zaznaczył duchowny.
jah / Gdynia
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: 1 2 3 4 5

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT