Znaleziono depesz: 3023
2014-10-22 18:37 Gdańsk: Abp Głódź ujawnił szczegóły swojej choroby

- Nie ukrywam, że przeszedłem poważny zabieg - powiedział abp Sławoj Leszek Głódź, podczas spotkania...

2014-10-21 19:31 Gdańsk: Parada Niepodległości 11 listopada 2014 (zapowiedź)

11 listopada ulicami Głównego Miasta w Gdańsku przejdzie po raz dwunasty Parada Niepodległości. Jej organizatorem...

2014-10-21 15:03 Abp Głódź wrócił do Gdańska

Abp Sławoj Leszek Głódź wyszedł ze szpitala i powrócił do Gdańska. We wtorek przed południem spotkał...

2014-10-16 12:45 Ekumeniczne modlitwy za abp. Głódzia

Solidarność w modlitwie za ciężko chorego abp. Leszka Sławoja Głódzia wyraziły listownie Kościoły chrześcijańskie i wspólnoty religijne w Gdańsku, m.in. prawosławni, protestanci, muzułmanie i przedstawiciele gminy żydowskiej. Metropolita gdański pozostaje w jednym z warszawskich szpitali, gdzie przeszedł poważną operację. Obecnie powraca do zdrowia, być może już za tydzień powróci do Gdańska.

Biskup diecezji pomorsko-wielkopolskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP Marcin Hintz napisał, że przyjął z wielkim smutkiem wiadomość o złym stanie zdrowia metropolity gdańskiego. „Mam jednak nadzieję, że sytuacja zdrowotna Księdza Arcybiskupa się poprawia i życzę nam obu, byśmy mogli się jak najszybciej spotkać” – dodał. Zapewnił też o swojej modlitwie, wierząc, że „dobry Bóg pozwoli Księdzu Arcybiskupowi jak najszybciej powrócić do służby w Archidiecezji Gdańskiej i do trwania w jedności Chrystusowej nam braciom ekumenicznym”.

Również ks. protojerej Dariusz Jóźwik z prawosławnej parafii katedralnej św. Mikołaja w Gdańsku zapewnił o swojej modlitwie w intencji szybkiego powrotu do zdrowia abp. Głódzia. „Życzę, aby wszechmocny i miłujący człowieka Bóg obdarzył swym miłosierdziem Ekscelencję i darował zdrowie, tak bardzo potrzebne do niesienia pasterskiej posługi powierzonej Ekscelencji owczarni Pańskiej. Na ‘Mhohaja Leta’” – życzył ks. Jóźwik.

Optymizmu i wytrwałości w walce z chorobą, „aby wszystko zakończyło się dobrze”, życzył z kolei proboszcz polskokatolickiej parafii pw. Bożego Ciała w Gdańsku, ks. Rafał Michalak.

Przewodniczący Niezależnej Gminy Wyznania Mojżeszowego w Gdańsku Jakub Szadaj napisał: „Ja nawet nie tyle wierzę, ile wiem, że uda się Arcybiskupowi pokonać fizyczną słabość, wygrać z nią i walczyć dalej – tak, jak robił to Arcybiskup przez całe swoje życie i czas kapłańskiej posługi”.

„Drogi Przyjacielu, modlę się i wierzę, że nadejdzie lepsze jutro. Pozostaje mi ufać Panu, dla którego wszyscy jesteśmy dziećmi, że z Jego woli i z Jego pomocą powróci Ekscelencja do zdrowia” – dodał Szadaj.

Pamięć i życzenia powrotu do zdrowia wyraził w swoim liście do abp. Głódzia także ks. Wawrzyniec Markowski z Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego w Gdańsku.

Imam Hani Hraish z Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej w Gdańsku zapewnił, że trójmiejscy wyznawcy islamu modlą się i proszą Boga „całym sercem, aby nasz Brat i Przyjaciel Arcybiskup wrócił szybko do zdrowia i do nas do Gdańska”.

W ub. tygodniu abp Głódź poinformował w oświadczeniu na stronie Archidiecezji Gdańskiej, że jest ciężko chory. Metropolita gdański nie ujawnił szczegółów swojej choroby, ale zwrócił się do wiernych z prośbą o modlitwę.

„Przyjąłem nieoczekiwany krzyż choroby i cierpienia, godząc się z wolą Bożą. Przyjmując ją, jaka będzie. Proszę o modlitwę, szczególnie tych, którzy doświadczają tego, co ja” - napisał abp Głódź. Komunikat o jego chorobie odczytano także w kościołach.

W czwartek na antenie Radia Gdańsk abp Tadeusz Gocłowski powiedział, że abp Głódź przeszedł już operację w jednym z warszawskich szpitali i powoli powraca do zdrowia.

- Jest ciężko chory, musiał przejść dużą operację, ale jest pogodny. Lekarze mówią, że wszystko przebiega dobrze i dlatego mam nadzieję, że jeszcze tylko tydzień pobędzie w warszawskim szpitalu. Jestem przekonany, że niebawem wróci do nas – poinformował abp Gocłowski.
lk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 października 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-10-14 11:51 Szymański: Odłóżmy w czasie ratyfikację konwencji Rady Europy (komentarz)

Problem przemocy wobec kobiet jest instrumentalnie wykorzystywany, aby zmienić nasze życie społeczne zgodnie ideologią feministyczną - pisze Antoni Szymański, socjolog, w komentarzu dla KAI. " Polska nie ma żadnego obowiązku ratyfikowania konwencji CAHVIO" - dodaje.

Oto tekst komentarza:

Po raz trzeci ustawa wprowadzającą Konwencję Rady Europy o przemocy wobec kobiet i przemocy domowej CAHVIO spadła z porządku obrad, tym razem połączonych komisji sejmowych, które miały ją zaopiniować w dniu 9 października 2014 r.

Jestem przekonany, że to bardzo dobrze, iż posiedzenie połączonych komisji odłożono, choć niestety nie na długo. Mają się one spotkać na posiedzeniu już 21 października. To zapewne wynik wątpliwości wobec tej konwencji w samej Platformie Obywatelskiej. Symptomatyczna jest postawa posła Marka Biernackiego byłego Ministra Sprawiedliwości, który po zapoznaniu się z konwencją CAHVIO dostrzegł, że odpowiedzialnością za przemoc obarcza ona cywilizację łacińską, chrześcijańską i jest to dla niego nie do przyjęcia. W środowisku PO pojawia się obawa, jak wypadnie głosowanie w tej sprawie, szczególnie po jednoznacznie negatywnym stanowisku Rady do Spraw Rodziny Konferencji Episkopatu Polski oraz całego Episkopatu.

Nakłada się na to ujawnianie różnych aspektów prawnych i społecznych tej konwencji, co mobilizuje bardzo wielu ludzi i środowisk do zajęcia negatywnego stanowiska. Przypomnę, że konwencja nie była konsultowana ze społeczeństwem, a jedyną organizacją, z którą na ten temat rozmawiano było feministyczne Stowarzyszenie Kongres Kobiet, podczas gdy w Polsce funkcjonuje tysiące organizacji kobiecych i prorodzinnych. Marszałek Sejmu nie skierował jej nawet do zaopiniowania przez komisje polityki społecznej i edukacji, chociaż zapisy tego dokumentu jednoznacznie wchodzą w zakres ww. komisji.

W oświadczeniach wielu środowisk podkreśla się, że problem przemocy wobec kobiet jest w tym przypadku instrumentalnie wykorzystywany, aby zmienić nasze życie społeczne zgodnie ideologią feministyczną. Konwencja nie wprowadza lepszych rozwiązań przeciwdziałania przemocy niż te, które w Polsce już mamy. Mówi ona natomiast o „wykorzenianiu stereotypowych ról kobiet i mężczyzn”, co jest równoznaczne z marginalizowaniem małżeństwa i rodziny. Promuje natomiast „niestereotypowe role i zachowania kobiet i mężczyzn”. Nie precyzuje jednak, o jakie niestereotypowe role chodzi, co budzi uzasadnioną obawę, że na przykład samotne wychowanie dzieci będzie upowszechniane jako niestereotypowe, chociaż mamy już poważne problemy w tym zakresie.

Polska nie ma żadnego obowiązku ratyfikowania konwencji CAHVIO. Trzeba też zaznaczyć, że ewentualne wprowadzenie jej w nasze życie społeczne będzie bardzo kosztowne. Ponadto proponowane przez konwencję zmiany w naszym życiu społecznym są niezgodne z aksjologią Konstytucji RP, która chroni podstawowe wspólnoty, jakimi są małżeństwo i rodzina oraz pozytywną tradycję.

Dlatego sprawa ratyfikacji powinna być odsunięta w czasie. Potrzebujemy otwartej i poważnej dyskusji na temat zapisów proponowanych przez tę konwencję i ich następstw dla polskiego społeczeństwa czyli dla nas wszystkich. Nie do przyjęcia są próby wpisywania przeciwników konwencji w postawę obojętności wobec przemocy. Te zarzuty zupełnie nie mają podstaw. Społeczeństwo ma prawo mieć wpływ na swoją przyszłość i nie może się godzić z narzucaniem mu rozwiązań ideologicznych.

Powinniśmy rozmawiać o tym jaka będzie przyszłość małżeństwa i rodziny w kontekście tej konwencji. Czy będą nadal szanowanymi wspólnotami, znajdującymi się w sercu społeczeństwa, czy mają być marginalizowane przez „nienormatywne praktyki rodzinne”? W kontekście procesu jej ratyfikacji warto też zadać pytanie: czy jesteśmy społeczeństwem obywatelskim, decydującym o sobie, czy też zostaliśmy pozbawieni jakiegokolwiek głosu nawet w tak radykalnych zmianach społecznych jakie wymusi konwencja?
Zachęcam jednocześnie do zapoznania się z opinią prawną na temat konwencji CAHVIO przygotowaną przez Instytut Kultury Prawnej Ordo Iuris.

http:// www.ordoiuris.pl/public/pliki/dokumenty/Raport_przemoc_OI.pdf
mp / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 października 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-10-12 22:32 Gdańsk: pikieta protestacyjna i modlitwa przed koncertem Behemotha

Koncert satanistycznej grupy Behemoth, mimo wcześniejszych protestów Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę i stoczniowej Solidarności, odbył się 12 października w Gdańsku. Protestujący zmówili modlitwę w intencji nawrócenia muzyków i przypominali, że treści utworów i zachowanie członków grupy Adama Darskiego ps. Nergal znieważają wiarę katolicką oraz promują nienawiść i zło.

Na godzinę przed rozpoczęciem koncertu Karol Guzikiewicz, wiceprzewodniczący „Solidarności” w Stoczni Gdańsk, złożył na ręce obecnego na miejscu prokuratora zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Chwilę później kilkunastu członków Krucjaty rozpoczęło modlitwę różańcową w intencji nawrócenia Adama Darskiego i jego zespołu oraz za wszystkich tych, którzy weszli na drogę satanizmu.

Modlitwa przebiegła w spokojnej atmosferze, choć w kilku przypadkach została zakłócona przez osoby udające się na koncert, które manifestowały swe związki z satanizmem gestami na tle transparentu Krucjaty. Policja nie interweniowała.
kjg / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 października 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-10-12 10:30 Gdańsk: Msza w intencji nawrócenia Nergala

W intencji nawrócenia Adama Darskiego, ps. Nergal, dziś o godz. 7.00 w bazylice św. Brygidy w Gdańsku ks. Andrzej Wiecki odprawił Mszę św., transmitowaną przez Radio Plus. Kapłan prosił Boga o łaskę nawrócenia dla członków zespołu Behemoth, a szczególnie dla Adama Darskiego.

Na godz. 19 zaplanowany jest koncert zespołu Behemoth Klubie B90, znajdujący się na terenach postoczniowych w Gdańsku. Przed występem Krucjata Różańcowa za Ojczyznę zapowiada pikietę przeciw tej imprezie z uwagi na znieważanie wiary katolickiej, a także promowanie przez zespół treści niemoralnych, wzywanie do nienawiści i propagowaniu zła.
kig / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 października 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-10-10 11:36 Abp Głódź przeszedł operację i powraca do zdrowia

Abp Sławoj Leszek Głódź przeszedł poważną operację - powiedział podczas wczorajszego Apelu Jasnogórskiego abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, prosząc o modlitwy w intencji chorego.

Sekretarz metropolity gdańskiego ks. Bartłomiej Stark w rozmowie z KAI powiedział dziś, że "stan jest pooperacyjny, stabilny, wszystko idzie w dobrym kierunku, trzeba po prostu czekać". Dodał, że abp Głódź przebywa obecnie w szpitalu.

Wczoraj wieczorem Abp Sławoj Leszek Głodź skierował komunikat do duchowieństwa i wiernych Archidiecezji Gdańskiej. Oto jego pełna treść:


Komunikat Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia


Drodzy Bracia w Kapłaństwie, Alumni, Osoby Życia Konsekrowanego, Drodzy Diecezjanie,

Przyjąłem nieoczekiwany krzyż choroby i cierpienia, godząc się z wolą Bożą.

Przyjmuję ją, jaka będzie, proszę o modlitwę – szczególnie tych, którzy doświadczają tego, co ja.

Jeżeli jest taka wola Boża, chciałbym Wam jeszcze służyć, Drodzy Księża i Wierni, a moje cierpienie ofiaruję w intencji całej Archidiecezji Gdańskiej.

Z serca wam błogosławię i wstawiennictwu Matki Bożej Różańcowej polecam.

/-/ + Sławoj Leszek Głódź,

Arcybiskup Metropolita Gdański

Gdańsk-Oliwa, 9 października 2014 r.
mp / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 10 października 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-10-10 08:34 Gdańsk: Abp Głódź ciężko chory

- Przyjąłem nieoczekiwany krzyż choroby i cierpienia, godząc się z wolą Bożą – pisze metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź w komunikacie do duchowieństwa i wiernych Archidiecezji Gdańskiej. „Jeżeli jest taka wola Boża, chciałbym Wam jeszcze służyć, Drodzy Księża i Wierni, a moje cierpienie ofiaruję w intencji całej Archidiecezji Gdańskiej” – dodaje arcybiskup Głódź.

A oto pełna treść komunikatu abp. Sławoja Leszka Głódzia

Komunikat Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia


Drodzy Bracia w Kapłaństwie, Alumni, Osoby Życia Konsekrowanego, Drodzy Diecezjanie,


Przyjąłem nieoczekiwany krzyż choroby i cierpienia, godząc się z wolą Bożą.

Przyjmuję ją, jaka będzie, proszę o modlitwę – szczególnie tych, którzy doświadczają tego, co ja.

Jeżeli jest taka wola Boża, chciałbym Wam jeszcze służyć, Drodzy Księża i Wierni, a moje cierpienie ofiaruję w intencji całej Archidiecezji Gdańskiej.

Z serca wam błogosławię i wstawiennictwu Matki Bożej Różańcowej polecam.

+ Sławoj Leszek Głódź, Arcybiskup Metropolita Gdański

Gdańsk-Oliwa, 9 października 2014 r.
mp / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 10 października 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-10-09 16:35 Gdynia: pożegnanie Anny Przybylskiej

Kilka tysięcy gdynian żegnało dziś 35-letnią aktorkę Annę Przybylską. Kościół pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gdyni nie pomieścił wszystkich przybyłych. Większość w skupieniu brała udział we Mszy św. na zewnątrz kościoła. Na prośbę zmarłej, przekazaną tuż przed śmiercią, rodzina nie życzyła sobie wykonywania żadnych zdjęć podczas Mszy św. i pogrzebu.

Mszę św. koncelebrowało siedmiu księży pod przewodnictwem ks. prałata Edmunda Skalskiego, proboszcza parafii. – W niedzielę odeszła Anna Przybylska. Jedna z najpiękniejszych i najpopularniejszych polskich aktorek. Ania zmarła we własnym domu. Odeszła w spokoju, w gronie najukochańszej rodziny – mówił w homilii ks. Edmund Skalski. Jak dodał, "walczyła do końca pomimo tego, że los co chwilę rzucał ją na kolana i odbierał nadzieje. Po każdym ciosie podnosiła się i ponownie ruszała do walki. Walczyła o każdy dzień. Nie natarczywie, nie nachalnie, nie szarpiąc się, nie mówiąc: należy mi się. Walczyła jak każdy inny chory. Robiła to z wielkiej miłości do dzieci, do najbliższych i do życia. Dla niej najważniejsze były miłość, przyjaźń, rodzina i dzieci".

W Eucharystii wzięli udział m.in. prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, aktorzy Cezary Pazura, Katarzyna Figura, reżyser Radosław Piwowarski, Kuba Wojewódzki.

Aktorkę pochowano na cmentarzu parafialnym przy kościele pw. św. Michała Archanioła w Gdyni-Oksywiu.
kjg / Gdynia
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 09 października 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-10-07 09:28 Gdańsk: będzie modlitwa w dniu koncertu Behemotha

W intencji nawrócenia członków satanistycznego zespołu Behemoth będą się modlić 12 października w Gdańsku przedstawiciele Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. Grupa Adama Darskiego ps. Nergal ma tego dnia dać koncert w tamtejszym klubie B90.

Modlitwa odbędzie się 12 października o godz. 7.00 w Bazylice św. Brygidy. Zostanie też odprawiona Msza św. radiowa w intencji nawrócenia członków Behemotha, a w szczególności jej lidera Adama Darskiego ps. Nergal.

Członkowie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę zamierzają manifestować wszędzie tam, gdzie w październiku zagra zespół pochodzącego z Gdańska Adama Darskiego. Podczas protestów przypominają, że zachowanie grupy Behemoth na scenie znieważa Boga, wzywa do nienawiści i szydzi z uczuć religijnych.

Niedawno odwołany został koncert Behemotha w Poznaniu.
lk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 07 października 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-10-06 16:07 Szymański: jakie niestereotypowe role promuje Konwencja Rady Europy o przemocy wobec kobiet? (komentarz)

Konwencja Rady Europy o przemocy wobec kobiet i przemocy domowej arbitralnie uznaje małżeństwo i rodzinę za wspólnoty opresyjne i czyni je odpowiedzialnymi za przemoc - mówi KAI Antoni Szymański, socjolog, kurator, znany działacz na rzecz rodziny.

Na pytanie KAI, co należy rozumieć pod pojęciem nakazu "promocji niestereotypowych ról kobiet i mężczyzn", jakie zawiera Konwencja Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet, i czy należy się takiego celu konwencji obawiać, Antoni Szymański odpowiada:

- Konwencja Rady Europy o przemocy wobec kobiet i przemocy domowej arbitralnie uznaje małżeństwo i rodzinę za wspólnoty opresyjne i czyni je odpowiedzialnymi za przemoc. Dlatego silnie akcentuje walkę ze stereotypami i promocję niestereotypowych ról kobiet i mężczyzn. Warto przypomnieć to, co stwierdził profesor prawa Michał Królikowski w jednym z wywiadów: ”konwencja nakłada na państwo zobowiązanie, aby aktywnie wspierało zmiany społeczno-kulturowe, promujące inne niż tradycyjne modele zachowań i relacji społecznych gdyż według jej autorów to one są źródłem przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Takim tradycyjnym modelem relacji jest m.in. trwały związek kobiety i mężczyzny, który kulturowo opiera się rzekomo na wizji kobiety podporządkowanej, dbającej o dom i mężczyznę zaangażowanego w samorealizację. Stąd konwencja nakłada obowiązek alternatywnych form relacji, podnoszących aktywność zawodową i niezależność kobiet, a także nieformalnych i mniej trwałych prawnie związków partnerskich, w tym również jednopłciowych” (Gość Niedzielny 13.01.2014 r.).

Zaś w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej Królikowski powiedział: „Jeśli przyjrzymy się naszej Konstytucji i fundamentom aksjologicznym państwa, zobaczymy, że jest ono postrzegane jako subsydiarne w stosunku do życia społecznego, nie może na siłę zmieniać rzeczywistości społecznej. Jednocześnie przesądza, że powinna ona opierać się o pojęcie dobra wspólnego. Z tego też powodu pewne zachowania muszą być w naturalny sposób traktowane jako bardziej pożądane niż inne. Są nimi rodzina, macierzyństwo, rodzicielstwo, małżeństwo równych sobie kobiety i mężczyzny, ochrona wyłączności wychowawczej rodziców, włącznie z prawem do wychowania dzieci zgodnie z przyjętą przez nich hierarchią wartości czy religią. Obawiam się, że te dwa dokumenty – Konwencja i Konstytucja RP – wprowadzają jeśli nie sprzeczne, to przeciwstawne obowiązki państwa. Konstytucja mówi, że należy promować pełną relację małżeńską czy macierzyństwo, podkreśla, że małżeństwo oparte jest na zasadzie równości męża i żony. Konwencja zaś wymaga, by promować inne modele zachowania, które będą rozbijać tradycyjną kulturę, rodzinę opartą o małżeństwo, które jest kojarzone jako miejsce uprzedmiotowienia kobiety”.

Z kolei w samej konwencji czytamy:

„Strony podejmują działania niezbędne, by promować zmianę społecznych i kulturowych wzorców zachowań kobiet i mężczyzn, w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji i wszelkich innych praktyk opartych na pojęciu niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn”. (Art.12.1.)

Powstaje pytanie, jak dalece można posunąć się w promowaniu niestereotypowych ról? Czy może to dotyczyć np. propozycji niemieckiej Rady Etyki, by odstąpić od karania kazirodztwa w rozumieniu kontaktów seksualnych między dorosłym rodzeństwem?

Konwencja jasno deklaruje promocję niestereotypowych ról. Nie wskazuje na żadne ograniczenia w tym zakresie. Jeśli konwencja zostanie ratyfikowana, to jej rozwiązania będą musiały znaleźć się w polskim prawie, a nad wprowadzaniem jej celów będzie czuwał międzynarodowy organ (GREVIO). Ponieważ znajdujemy się przed finalnym głosowaniem w Sejmie ustawy ratyfikującej tę konwencję, czas najwyższy na wyjaśnienie, jakie niestereotypowe role i zachowania będzie ona promować. Wyjaśnienie to winien jest nam rząd, który proponuje jej ratyfikację. Nie może bowiem być tak, że uchwalane jest prawo, co do którego nie wiemy, jakie rozwiązania społeczne realnie przewiduje.
as, mp / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 06 października 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-09-20 20:26 Gdańsk: Spotkanie dla katechetów archidiecezji gdańskiej

Mszą świętą pod przewodnictwem bpa Wiesława Szlachetki zainaugurowano nowy rok katechetyczny w archidiecezji gdańskiej. - Na mocy Jezusowego zaproszenia wszyscy jesteśmy wezwani, aby dawać świadectwo Bożemu słowu, aby być jego siewcami, aby to słowo głosić w porę i nie w porę, jak pisał św. Paweł – mówił w homilii biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej. – To słowo zawsze ostatecznie natrafi na tych, którzy dobrym i szlachetnym sercem je zachowają i przyniosą owoc obfity.

Drugą część spotkania dla katechetów stanowiły wykłady ks. dr Karola Zegana, dyrektora Wydziału Katechetycznego w Kielcach, oraz Krystyny Laudańskiej, dyrektor Wydziału Organizacji i Pragmatyki Zawodowej Pomorskiego Kuratorium Oświaty w Gdańsku.

W obecnej chwili nie jest znana dokładna liczba katechetów uczących religii w placówkach oświatowych. W dalszym ciągu do Wydziału Katechetycznego napływają ankiety – informuje ks. Tyberiusz Kroplewski, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Metropolitalnej w Gdańsku. – Orientacyjnie uczy 880 katechetów, z czego 220 to księża, około 500 ludzie świeccy, pozostałą grupę stanowią siostry zakonne.
kjg / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 września 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-09-20 09:15 Gdańsk: Abp Głódź poświęcił Teatr Szekspirowski

Abp Sławoj Leszek Głódź 19 września dokonał uroczystego poświęcenia nowego gmachu Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. W uroczystości wzięli udział m.in. prof. Jerzy Limon, dyrektor teatru oraz Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska.

Metropolita gdański udzielił także błogosławieństwa. - Panie Boże, pobłogosław wzniesiony ludzkim wysiłkiem gmach Teatru Szekspirowskiego, świątynię sztuki, która ma tworzyć i upowszechniać kulturę, wspierać artystów, rozwijać talenty oraz edukować dzieci, młodzież i dorosłych - mówił. - Prośmy o wstawiennictwo św. Jana Pawła II, który mówił, że zadaniem każdego człowieka jest być twórcą własnego życia. Człowiek ma uczynić z niego arcydzieło sztuki - dodał.

Po poświęceniu, o godz. 17.00 rozpoczęła się oficjalna uroczystość, w której wzięli udział m.in. premier Donald Tusk, Małgorzata Omilanowska, minister kultury, Marek Biernacki, minister sprawiedliwości, Bogdan Borusewicz, marszałek senatu oraz przedstawiciele lokalnych władz samorządowych.

- Gdańsk zasługuje na najpiękniejszy i najnowocześniejszy teatr w Europie i w takim dzisiaj jesteśmy - powiedział podczas inauguracji Donald Tusk.

- Ten gmach wpisuje się w historię naszego miasta, ale jest też otwartą, pustą księgą, której strony od dzisiejszego dnia będą się zapisywać. Jak? Pokażą przyszłe miesiące i lata - mówił Paweł Adamowicz.

- Chcemy, żeby Teatr Szekspirowski był nie tylko wizytówką gdańskiej kultury, jej przeszłości i teraźniejszości, ale także by stał się ważnym punktem na wycieczkowej mapie każdego turysty odwiedzającego Gdańsk - podkreślił prof. Jerzy Limon.

Uroczystość została przerwana ewakuacją wszystkich zaproszonych gości, gdyż na terenie gmachu znaleziono porzuconą przez kogoś podejrzaną walizkę. Jak później się okazało, należała ona do pracownika firmy zajmującej się obsługą techniczną teatru.

Z kolei wieczorem ok. godz. 22.00 odbyło się, spóźnione z powodu ewakuacji, wydarzenie o charakterze happeningowym, nawiązującym do renesansowych tryumfów. W kolorowym pochodzie wzięli udział aktorzy, akrobaci, hiszpańscy i gdańscy szermierze oraz ok. 4,5 tysiąca mieszkańców Gdańska, którym rozdano darmowe zaproszenia.

W programie znalazły się także m.in. występ fechmistrzów - studentów aktorstwa z powstałej w epoce renesansu madryckiej Real Escuela Superior de Arte Dramático, nauczającej szermierki od czasów Szekspira do dziś oraz pokaz sztuki akrobatycznej, podczas którego artyści z Akrobatycznego Teatru Tańca Mira Art "wyfrunęli" przez otwierany dach teatru.

Pomysł budowy Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku sięga 1991 r., kiedy to z inicjatywy prof. Jerzego Limona powstała Fundacja Theatrum Gedanense, pod patronatem księcia Walii Karola i Andrzeja Wajdy. Oddany do użytku po 3,5 roku budowy Gdański Teatr Szekspirowski jest pierwszym budynkiem teatralnym w Polsce z otwieranym dachem, co umożliwi granie spektakli przy świetle dziennym, jak w czasach renesansu.

Teatr Szekspirowski powstał w pobliżu zabytkowego centrum Gdańska na placu Bogusławskiego. W tym miejscu w XVII wieku działała podobna instytucja pod nazwą Szkoła Fechtunku, w której wystawiano sztuki Williama Szekspira. Pierwsze wzmianki historyczne o występach aktorów angielskich w Szkole Fechtunku pochodzą z ok. 1611 r.

Koszt budowy i wyposażenia GTS wyniósł niecałe 94 mln zł, z czego ponad 50,1 mln zł stanowiła dotacja z Unii Europejskiej, resztę po połowie sfinansowały samorządy: gdański i marszałkowski.
jah / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 września 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-09-18 14:48 Gdańsk: abp Głódź pobłogosławił ekipie poszukującej szczątków „Inki” i „Zagończyka”

Abp Sławoj Leszek Głódź spotkał się z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem z Instytutu Pamięci Narodowej i ekipą wolontariuszy, którzy na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku poszukują miejsc pochówków "Inki" i "Zagończyka", a także innych żołnierzy podziemia niepodległościowego.

Metropolita gdański udzielił wszystkim błogosławieństwa oraz odmówił modlitwę w miejscu, gdzie zostały odnalezione pierwsze szczątki ofiar reżimu komunistycznego. - Chciałbym podziękować prof. Krzysztofowi Szwagrzykowi, który z poświęceniem poszukuje bezimiennych grobów bohaterów podziemia antykomunistycznego na terenie całego kraju. Podziwiam też wolontariuszy, którzy przyjechali do Gdańska z całej Polski, by pomóc w pracach ekshumacyjnych - mówił arcybiskup.

Prace poszukiwawcze w Gdańsku rozpoczęły się 10 września. Dotychczas zostało odnalezionych 15 szkieletów. - Niemal wszystkie odkopane przez nas szczątki znajdowały się w bardzo płytkich jamach grobowych, na głębokości od 40 do 60 centymetrów. Część pochowana została w drewnianych skrzyniach bez wieka, inni byli wrzuceni do dołów, twarzami do ziemi. To wszystko wskazuje, że mamy do czynienia ze szczątkami ofiar komunizmu, straconych i zmarłych w więzieniu w Gdańsku - tłumaczy prof. Szwagrzyk.

Wśród odnalezionych ofiar reżimu komunistycznego, naukowcy z IPN znaleźli m.in. szczątki młodej kobiety z przestrzeloną czaszką. Podobny ślad po kuli odnaleziono również w szczątkach mężczyzny, który został pochowany tuż obok kobiety. Z jakim prawdopodobieństwem można powiedzieć, że natrafiono na groby "Inki" i "Zagończyka"?

- Dopiero wynik badań genetycznych ostatecznie potwierdzi lub zaneguje tożsamość odnalezionych szkieletów. Tego typu badania mogą potrwać kilka tygodni, a nawet miesięcy - mówi prof. Szwagrzyk. - Każdy z nas chciałby oficjalnie powiedzieć, że są to szczątki bohaterów, których poszukiwaliśmy. Jednak na to jeszcze za wcześnie, mimo wielu przesłanek, które dają nam podstawy do optymizmu - uzupełnia.

- Sanitariuszka "Inka" została rozstrzelana w Gdańsku 28 sierpnia 1946 roku. Miała wówczas 17 lat. Przed śmiercią zdążyła krzyknąć "niech żyje Polska" Jeśli badania genetyczne potwierdzą odnalezienie jej szczątków, będzie to wielkie wydarzenie dla Gdańska, Pomorza i całej Polski. "Inka" powinna być wzorem do naśladowania dla wielu pokoleń Polaków - mówił abp Sławoj Leszek Głódź.

Niestety podczas badań prowadzonych do 19 września nie uda się odnaleźć wszystkich pochowanych na Cmentarzu Garnizonowym żołnierzy wyklętych. - Obszar więziennych pochówków jest ogromny. Dlatego potrzebujemy jeszcze co najmniej 4 tygodni, by wydobyć wszystkie szczątki. Może być ich nawet kilkadziesiąt - informuje prof. Szwagrzyk. - Zapewniam, że wrócimy na Cmentarz Garnizonowy w poszukiwaniu kolejnych bohaterów podziemia niepodległościowego. Zrobimy wszystko, by było to wiosną następnego roku.
jah / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 18 września 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-09-16 18:21 Szymański: Demokracja i wolność są zagrożone Konwencją o przemocy wobec kobiet (WYWIAD)

Celem Konwencji Rady Europy jest by pod powszechnie uznanym hasłem zmieścić przepisy, których celem jest wymuszenie zmian społecznych, które uderzają w rodzinę, małżeństwo i tradycję - mówi KAI Antoni Szymański, socjolog, członek Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski.

KAI: W ubiegłym tygodniu miała być rozpatrywana przez Sejm, w drugim czytaniu, ustawa wprowadzająca Konwencję Rady Europy o przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, ale została wycofana z programu obrad, dlaczego?

Antoni Szymański: Przypomnę, że pierwsze czytanie tej ustawy, niosącej ogromne zmiany w naszym życiu społecznym, nie miało miejsca na forum całego Sejmu, ale na posiedzeniu Komisji Spraw Międzynarodowych i Spraw Zagranicznych 28 sierpnia. Przypuszczam, że chodziło o to, by jak najmniej dyskutować o ustawie. Nie skierowano jej nawet do komisji polityki społecznej i rodziny oraz komisji edukacji, choć w konwencji te obszary są bardzo ważne.

Obecnie, przychylono się do wniosku o wycofanie ustawy z obrad dlatego, że coraz szersze kręgi społeczne wyrażają dezaprobatę dla tej konwencji. Ludzie piszą i telefonują do posłów by tej ustawy nie popierali, coraz więcej środowisk stanowczo protestuje. Jednoznacznie negatywne wobec konwencji jest też stanowisko Kościoła katolickiego, co zostało w ostatnich dniach przypomniane.

KAI: Projekt ustawy jednak za jakiś czas powróci, jakie są szanse na jej odrzucenie?

- Tak, może nawet na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało już wniosek o jej odrzucenie, jednak samo nie ma odpowiedniej większości by to uczynić. Odrzucenie ustawy wprowadzającej konwencję jest jednak możliwe, ale przy pełnym zaangażowaniu Kościoła i społeczeństwa obywatelskiego. Przed serią wyborów władza jest bardziej skłonna do liczenia się z opinią społeczną, Czasu jest jednak niewiele i albo takie działanie zostanie bezzwłocznie podjęte, albo znajdziemy się w sytuacji wdrażania ideologicznej ustawy, w cale nasze życie społeczne.

Trzeba apelować do posłów PO i PSL by w tej sprawie nie było klubowej dyscypliny glosowania oraz by przynajmniej część z nich opowiedziało się przeciw ratyfikacji konwencji. W tej sprawie ogromne znaczenie ma przekazywanie opinii przez obywateli posłom tych klubów, a także organizacje społeczne. Różne organizacje, w tym Federacja Ruchów Obrony Życia czy Citzizen GO (http:// www.citizengo.org/pl/stop-genderowej-konwencji-rady-europy) zbierają podpisy przeciw ustawie nowelizującej i zapowiadają, że będą to czynić dalej. W wielu miejscach prowadzona jest modlitwa za rodzinę i przeciw przyjęciu konwencji, co przecież można rozszerzyć na całą Polskę. Istotną sprawą jest ukazywanie istoty tej konwencji.

KAI: Wielu ludzi nie widzi problemu w konwencji, bo zawierzyło jej nazwie, która mówi o przeciwdziałaniu przemocy, przeciw czemu wszyscy jesteśmy.

- To celowy zabieg by pod powszechnie uznanym hasłem zmieścić przepisy, których celem jest wymuszenie zmian społecznych, które udzerzają w rodzinę, małżeństwo, tradycję czy Kościoły. Tezą tej konwencji jest, że są one odpowiedzialne za przemoc wobec kobiet.

To ideologiczne założenie, choć nie ma nic wspólnego z rzeczywistością ma przyjąć formę obowiązującą. Konwencja nie wskazuje na takie przyczyny przemocy jak alkoholizm czy narkomania, przemoc i pornografia. Natomiast kwestionuje typowe relacje kobiet i mężczyzn i zmierza do promocji zachowań niestereotypowych np. homoseksualnych. Sprzyja to np.: temu, by państwo nie wspierało trwałości małżeństw jako związków stereotypowych na rzecz niestereotypowych, czyli np. samotnych.

Mamy tu do czynienia z inżynierią społeczną na dużą skalę, która niszczy więzi społeczne, odbiera nam wolność, by wprowadzić nas w świat, zbudowany na bazie ideologii gender. Pleć konwencja definiuje wyłącznie poprzez role i zachowania jakie dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla danej płci, uciekając od jej biologicznej definicji. Polecam stronę, z której wiele można dowiedzieć się o konwencji http:// www.stowarzyszeniefidesetratio.pl/konwencja.html.

KAI: Jak się to ma do demokratycznych standardów i wolności wyboru?

- Odpowiem dłuższym cytatem z wypowiedzi Margaret Tatcher, premier Wielkiej Brytanii, która będąc z wizytą w Poznaniu, w związku przyznaniem jej doktoratu honoris causa Akademii Ekonomicznej w 1996 r. powiedziała: „Demokracja wymaga także społecznej bazy. Tradycyjna komórka rodzinna, na którą we wszystkich naszych krajach wywierana jest tak ogromna presja, stanowi opokę, na której wspierają się zarówno wolność jak i ład. To właśnie rodzina uczy człowieka odpowiedzialności. To dla rodziny zarabiamy pieniądze. To dla jej przyszłych pokoleń dokonujemy poświęceń, które mogą nie być nam wynagrodzone za naszego życia. I poprzez te rodziny uczymy się budować więzi innego rodzaju – zakładamy grupy sąsiedzkie, które składają się na społeczeństwo obywatelskie. Współpraca taka gwarantuje istnienie w sferze społecznej i gospodarczej alternatywy wobec całkowitego zdawania się na pomoc państwa we wszystkich sprawach, z którymi jednostka nie może sobie poradzić. Nic więc dziwnego, że zarówno rodzina, jak i tkanka społeczeństwa obywatelskiego tak poważnie ucierpiały w rękach totalitarystów, których pozycji zagraża wszelkie rozproszenie władzy.” (Słowo Wielkopolskie z 11.07.1996 r.).

Uznając zatem znaczenie rodziny jako wspólnoty podstawowej i bazy dla demokracji, trzeba uznać Konwencję Rady Europy o przemocy wobec kobiet za narzędzie walki z demokratycznym ładem.
as, mp / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 września 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-09-01 21:21 Gdańsk: Msza św. przed pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku

W ramach rocznicowych obchodów 1 września przed pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku miała miejsce Msza święta w intencji poległych pocztowców. Eucharystii przewodniczył abp Tadeusz Gocłowski, biskup senior archidiecezji gdańskiej.

– Bijące dzwony naszego miasta, w południe 1 września 2014 r., ułatwiają nam przeniesienie się myślami do dramatycznych wydarzeń sprzed siedemdziesięciu pięciu lat. Chcemy dziś sprawować Eucharystię za tych, którzy wówczas oddali swoje życie w obronie wolności, godności człowieka, narodu i państwa. Dziś żyjemy w wolności, ale nadal poszukujemy najlepszych rozwiązań społecznych, politycznych i gospodarczych. Żyjąc w wolności zawsze musimy pamiętać o człowieku pracy.

- Drodzy siostry i bracia, którzyście zginęli tutaj w pamiętnym 1939 r., a którzy dzisiaj przed tronem Boga jesteście naszymi patronami, męczennikami, wspierajcie nas, byśmy żyli godnie i odpowiedzialnie. Pilnując własnego sumienia i troszcząc się o to, by to sumienie miało wpływ na życie naszych rodzin, naszego państwa, kontynentu i całego świata – modlił się w intencji pocztowców abp T. Gocłowski.
kjg / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 01 września 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-09-01 16:18 Dekret ustanawiający bł. ks. Jerzego Popiełuszkę patronem NSZZ "Solidarność" (Dokument)

31 sierpnia w bazylice św. Brygidy w Gdańsku abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański odczytał wiernym dekret Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Stolicy Apostolskiej, ustanawiający bł. ks. Jerzego, kapłana i męczennika, patronem członków NSZZ "Solidarność". Nastąpiło to podczas uroczystej Mszy Świętej sprawowanej z okazji 34. rocznicy powstania „Solidarności”.

A oto pełna treść dekretu:

Kongregacja Kultu Bożego
i Dyscypliny Sakramentów

Prot. 354/14
D E K R E T

Członkowie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność", w sposób szczególny czczą Błogosławionego Jerzego Popiełuszkę, kapłana i męczennika, który czyniąc prawdę w miłości (cf. Ef 4,15) i broniąc tych, którzy cierpią prześladowanie, nauczał, aby zło dobrem zwyciężać (cf. Rz 12,21).

Jego Ekscelencja Stanisław Gądecki, Arcybiskup Poznański i Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, podejmując prośby członków Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność, słusznie zaakceptował wybór Błogosławionego Jerzego Popiełuszki - kapłana i męczennika na ich Patrona przed Bogiem.

Następnie Arcybiskup Stanisław Gądecki, zwrócił się pismem z dnia 22 kwietnia 2014 roku do Stolicy Apostolskiej, w którym usilnie prosił, aby wybór ten zostały potwierdzony zgodnie z Normami dotyczącymi ustanawiania Patronów.

Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, na mocy uprawnień udzielonych jej przez Ojca Świętego FRANCISZKA, biorąc pod uwagę, że wybór i zgoda jest dokonana zgodnie z prawem, przychyla się do próśb i uznaje –

BŁOGOSŁAWIONEGO JERZEGO POPIEŁUSZKĘ, KAPŁANA I MĘCZENNIKA,
PATRONEM PRZED BOGIEM CZŁONKÓW NIEZALEŻNEGO SAMORZĄDNEGO
ZWIĄZKU ZAWODOWEGO "SOLIDARNOŚĆ".

Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, dnia 25 sierpnia 2014 r.

+ Arturus Roche, Arcybiskup Sekretarz

Conradus Maggioni, Prepozyt
mp / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 01 września 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-09-01 08:07 Gdańsk: Obchody 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej

Obchody 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej rozpoczęły się tradycyjnie 1 września o godz. 4.45. O tej porze w 1939 r. nastąpił atak niemieckiego pancernika " Schleswig-Holstein" na polską Wojskową Składnicę Tranzytową. Podczas uroczystości przemawiał m.in. premier Donald Tusk i abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański.

Po uroczystym odśpiewaniu hymnu polskiego przybyłych gości przywitał Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. Następnie głos zabrał premier Donald Tusk. - Wezwanie "nigdy więcej wojny" nie może być wyrazem złudzenia i iluzji, że wokół nas nie ma ludzi i państw, które z siły i wojny chciałyby uczynić znowu sposób prowadzenia własnej polityki - podkreślił na wstępie premier.

Zdaniem Tuska, dziś "nie czas na piękne przemówienia". - My Europejczycy musimy z tragicznego polskiego września i lat II wojny światowej wyciągnąć lekcję, która nie może być lekcją naiwnego optymizmu. - Dlatego właśnie tu, na Westerplatte, my Polacy mamy prawo i obowiązek powiedzieć głośno, że nikt dziś nie ma prawa blokować naszych inicjatyw, których celem jest skuteczna taktyka działania NATO - dodał premier.

Donald Tusk w swoim przemówieniu nawiązał także do konfliktu, który rozgrywa się na Ukrainie. - Patrząc na tragedię Ukraińców, spoglądając na wojnę na wschodzie naszego kontynentu, wiemy, że wrzesień 1939 roku nie może się powtórzyć. Historia zatoczyła koło. Musimy zapowiedzieć, że to nie będą tylko słowa, że to będzie prawdziwa polityka, solidarność europejska i mądra strategia. Dziś jeszcze jest czas, aby powstrzymać tych, dla których przemoc staje się arsenałem działania - mówił.

- Niech lekcja września będzie lekcją solidarności i odwagi - zakończył polski premier.

Po Donaldzie Tusku głos zabrał arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański. - Dzisiaj modlimy się o pokój, o zaprowadzenie ładu i porządku wewnątrz państw i naprawienie stosunków między nimi. Prosimy Boga o wolność i poszanowanie praw ludności cywilnej. Pozostajemy w solidarnej modlitwie z narodem ukraińskim - powiedział hierarcha.

Po oficjalnych wystąpieniach odbył się apel pamięci, a następnie oddana została salwa honorowa. Poranne uroczystości zakończyły się przy Pomniku Obrońców Wybrzeża, gdzie przybyli goście złożyli wieńce.

W ramach rocznicowych obchodów o godz. 12.00 na placu przed pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku odbędzie się także uroczysta Msza św. w intencji poległych pocztowców.

Z kolei o godz. 17.00 na Westerplatte rozpoczną się uroczystości z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz prezydenta Niemiec Joachima Gaucka. Prezydenci zapalą najpierw znicze na Cmentarzu Obrońców Westerplatte, po czym udadzą się na plac pod Pomnikiem Obrońców Wybrzeża, gdzie zaplanowane są wystąpienia głów państwa oraz krótki koncert w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Narodowej.

Na koniec tej części obchodów prezydenci złożą wieńce pod Pomnikiem Obrońców Wybrzeża, po czym wsiądą na pokład katamaranu, gdzie odbędzie się debata głów państw z polską oraz niemiecką młodzieżą. Po zejściu ze statku obaj prezydenci udadzą się na specjalny pokaz spektaklu "Wybuch", który z okazji rocznicy organizuje Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Atak niemieckiego pancernika " Schleswig-Holstein" na polską składnicę wojskową na Westerplatte był jednym z pierwszych wydarzeń rozpoczynających II wojnę światową. Oddziały polskie pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego od 1 do 7 września 1939 r. bohatersko broniły placówki przed atakami wroga z morza, lądu i powietrza.
jah / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 01 września 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2014-08-31 13:27 Abp Głódź w rocznicę Porozumień Sierpniowych: złączyła nas wtedy miłość Ojczyzny i chrześcijańska nadzieja (dokument.)

Powstaniu Solidarności towarzyszyła miłość Ojczyzny i chrześcijańska nadzieja, że przyjdzie Polska sprawiedliwa. Solidarność nie zwinęła sztandarów, choć nie raz jej tego życzono. Jej służba Ojczyźnie trwa – podkreślił w niedzielę abp Sławoj Leszek Głódź w homilii podczas uroczystej Mszy św. towarzyszącej obchodom 34. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ Solidarność.

Publikujemy pełny tekst homilii abp. Sławoja Leszka Głódzia:


Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza
Bo stałeś się dla mnie pomocą
Ps. 63 (62)

Bracia kapłani, a pośród nich kapelani Solidarności!

Panie Przewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, Panie Przewodniczący Regionu Gdańskiego, członkowie Komisji Krajowej Solidarności, Bracia związkowcy!

Weterani strajków 1980 i 1988 i podziemnych dróg ku wolnej Polsce!

Więzieni, represjonowani, krzywdzeni za wierność drodze Solidarności!

Przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, wspólnot życia i pracy Trójmiasta, przybysze z Ojczyzny!

Panie Prezydencie Miasta Gdańsk!

Panie Dyrektorze Europejskiego Centrum Solidarności!

Czcigodne poczty sztandarowe!

Bracia i Siostry, w których sercach i pamięci osadził się czas solidarnościowego zrywu ku wolności, wiernych jej historycznej drodze i ideałom!

Drodzy Rodacy, który dzięki Telewizji Polonia, modlicie się razem z nami!

Znowu połączyła nas rocznica pamiętnego, zwycięskiego Sierpnia 1980. Znowu jesteśmy we wspólnocie wiernych serc tu, u św. Brygidy. W tym szczególnym Domu Bożym naszej archidiecezji i Ojczyzny. To stąd, w pamiętnych dniach sierpniowego buntu, do Stoczni Gdańskiej, wyruszył ks. Henryk Jankowski, proboszcz tutejszej, stoczniowej parafii. Przyniósł strajkującym słowa umocnienia i nadziei. Obdzielił ich skarbem największym. Chlebem Życia. Ciałem Chrystusa – towarzysza ludzkich dróg. Na duchowe umocnienie, na zwycięstwo nadziei, dobra, sprawiedliwości. To tu, u św. Brygidy, od tamtych lat trwa codzienna modlitwa za Ojczyznę, także za tych, tych, którzy są solą polskiej ziemi – za wspólnotę ludzi pracy. Jest ta świątynia, Dom Boga Żywego, także panteonem pamięci o Polsce, o jej drodze ku wolności, o wielkich rodakach, obrońcach praw Boga i Narodu, przewodnikach pokoleń na drodze ku Niepodległej.

Dziś, jak to czynimy każdego roku, naszą drogę przeszłości i wyzwania teraźniejszości, włączamy w Eucharystię, ofiarą dziękczynienia i uwielbienia, przez którą Kościół głosi chwałę Boga. Wasza obecność, Bracia i Siostry, tak liczna, świadczy, że pamięć Sierpnia 1980, etos i ideały Solidarności są dla was wciąż ważne. Stanowią drogowskaz waszego życia, waszej postawy wobec wyzwań i problemów, jakie niesie nasz czas.

Tak się złożyło, że czytania dzisiejszej niedzieli, 22 niedzieli zwykłej roku liturgicznego, wpisują się w duchową aurę naszego rocznicowego spotkania, w refleksję o drodze Solidarności, jej etosie. Prorok Jeremiasz i św. Paweł Apostoł zachęcają nas do naśladowania Boga, do pójścia za Nim, wsparcia swego życia o Boży fundament. „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje” – Chrystus ukazuje nam najgłębszą powinność naszego życia. Konsekwentne, pełne, radykalne towarzyszenie Jego drodze. Mamy iść za Nim drogą krzyża. Droga ta nie prowadzi ku śmierci, nie kończy się na Golgocie. To droga ku zwycięstwu, ku zmartwychwstaniu.

W słowach Jezusa możemy odkryć sens drogi Solidarności. Jej służebną rolę, jej wspólnotowy wymiar, także to, że już na początku swej historycznej drogi stała się tym mocnym spoiwem, które poczęło scalać wspólnotę polskiego narodu. Wtedy często celowo atomizowaną, dzieloną, konfliktowaną wedle cynicznej zasady dziel i rządź.

I. Złączył nas protest przeciwko niesprawiedliwości

Bracia i Siostry, świadkowie drogi Solidarności!
W taki dzień jak ten, ożywa w waszej pamięci tamten czas. Niemal realnie odczuwalny wicher wolności. Entuzjazm. Poczucie, że wspólnota ludzi pracy staje się gospodarzem ojczyny. Nie uwierał już gorset duchowego zniewolenia. Nastąpił czas powrotu do świętych znaków ojczyzny. Likwidowania białych plam historii. I jeszcze to, co było tak ważne i charakterystyczne. Wspólnotowe manifestowanie związków z Chrystusem, z Kościołem, z wiarą świętą, chrześcijańskim obyczajem i tradycją naszego narodu.

To był czas, kiedy niemal namacalnie odczuwało się powiew ożywczego ducha, o którego zstąpienie na polską ziemię modlił się Jan Paweł II w czasie swej I pielgrzymki do Ojczyzny. „Złączył nas protest przeciwko niesprawiedliwości, zmonopolizowaniu prawa do określenia dążeń całego narodu. Złączyło nas odrzucenie kłamstwa w życiu publicznym” – to słowa wydobyte z uchwały programowej I Zjazdu Solidarności w gdańskiej Olivii. To prawda. Złączyła nas wtedy także miłość Ojczyzny, nasza wiara, chrześcijańska nadzieja, że przyjdzie Polska w Imię Pana: sprawiedliwa, nasza.

Umiłowani!
To, co powiedziałem to nie nostalgia wspomnień. Choć i ja głęboko przeżyłem tamten czas. Osadził się w mym w sercu, pamięci, tak jak w pamięci i sercach was wszystkich, uczestników solidarnościowej drogi, którzy z tej drogi nie zeszliście, nie wyrzekli się jej, nie odrzucili.

Wracam do tych wspomnień, aby przypomnieć początek historycznej drogi Solidarności. Przez trzydzieści cztery lata przeszła wiele, Represje stanu wojennego. Trud funkcjonowania w podziemiu. Wewnętrzne spory i podziały, związane z kierunkiem drogi obranej przez przywódców. Okrągły Stół. Nowa rzeczywistość. Zderzenie z liberalnym systemem gospodarczym. Sukcesy i wykluczanie z pierwszej linii polskiego życia. Droga trudna i zmienna, jak zmienne w barwie były te lata.

Ale to droga, która trwa. Solidarność nie zwinęła swoich sztandarów, choć tego jej nie raz życzono. Są tu z nami. Nie zakończyła swej historycznej drogi w ciszy muzeum przechowującego pamiątki minionych wydarzeń. Nie stała się kartką z historycznego kalendarza, na którą spogląda się przelotnym, nieuważnym spojrzeniem. Jej służba ojczyźnie trwa. To Solidarność niesie wiano Sierpnia 80 roku. Stanowi najważniejszy podmiot realizujący tamte postanowienia, kontynuujący tamten etos.

Co więcej, stała się wielkim symbolem dla Europy. Wielkim, pokojowym ruchem ku wolności. Wyzwalała walkę, ale nie taką, która niszczy, traktuje człowieka jak wroga. Tylko walkę pokojową walkę „o człowieka, o jego prawa, o jego prawdziwy postęp: walkę o dojrzalszy kształt ludzkiego życia (Jan Paweł II, Gdynia, 11 czerwca 1987). To była jej wielkość, która nie zgasła. Jej światło wciąż rozświetla naszą drogę.

II. Niech nie milknie przesłanie Solidarności

W kolejną rocznicę wiatru od morza, który odnowił oblicze polskiej ziemi, powtarzam stąd, z tej świątyni, z którą tak bardzo związała się droga gdańskiej Solidarności:

Niech nie milknie jej przesłanie! Niech dalej trwa jej służba ludziom polskiej pracy i ojczyźnie. Niech w ten trudny, powikłany czas, niesie swoje fundamentalne przesłanie, że podmiotem pracy jest człowiek, a praca jest powołaniem człowieka, znakiem jego godności. To przesłanie Solidarności jest tożsame z przesłaniem Kościoła, z nauczaniem św. Jana Pawła II, w młodości robotnika w krakowskim Solvayu. Pośród nas w Gdyni, w czerwcu 1987 roku, mówił dobitnie, „nie może być mowy o żadnym postępie, jeżeli w imię społecznej solidarności nie będą respektowane do końca prawa każdego człowieka. Jeżeli nie znajdzie się w życiu społecznym dość przestrzeni dla jego talentów i inicjatyw. A nade wszystko dla jego pracy”.

Długi jest katalog tych spraw, problemów, z którymi boryka się dziś wasz związek, kiedy brakuje autentycznego dialogu społecznego. Szukacie dziś u Chrystusa wspomożenia w podejmowaniu tych trudnych spraw, w dopominaniu się o prawa należne ludziom pracy, w realizowaniu dziedzictwa Solidarności, którego jesteście depozytariuszami i które wzbogacacie waszą pracą i działalnością.

III. Gdańska modlitwa o pokój

Umiłowani!
Nasza modlitwa i nasze spotkanie ma miejsce w przededniu 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Ta wojna rozpoczęła się tu w Gdańsku, strzałami z pancernika Schlezwik Holstein na polską placówkę wojskową na Westerplatte. Zmieniła kształt naszej Ojczyzny, wielu krajów Europy. Przyniosła hekatombę ofiar. Ludobójstwo. Straszliwe zniszczenia. Wiemy jak wielkie ofiary poniósł nasz naród, który we wrześniu 1939 r. znalazł się w potrzasku dwóch wrogów ze Wschodu i Zachodu, o potem doświadczył eksterminacji, Katynia, Auschwitz, Piaśnicy, Stutthofu.

Dziś w kościołach Ojczyzny odczytywane jest Słowo Biskupów Diecezjalnych skierowane do narodu z Jasnej Góry. Przypomnienie tragedii wojny, losu naszego narodu, także tego nieśmiertelnego nurtu oporu i wolności, który dał już o sobie tak dobitnie znać na polach Września 39 i trwał, aż po powojenne lata, kiedy leśne oddziały żołnierzy Polski Niepodległej stawiały opór uzurpatorskiej narzuconej ojczyźnie władzy. Nawiązywał do tego Święty Jan Paweł II w liście w 50. rocznicę bitwy o Monte Cassino: „My Polacy nie mogliśmy uczestniczyć bezpośrednio w tym procesie odbudowy Europy, który został podjęty na Zachodzie. Zostaliśmy z gruzami własnej Stolicy. Znaleźliśmy się, jako alianci zwycięskiej koalicji, w sytuacji pokonanych, którym narzucono na czterdzieści lat dominację ze Wschodu, w ramach bloku sowieckiego. Tak więc dla nas walka nie skończyła się w roku 1945. Trzeba ją było podejmować wciąż na nowo”.

I my dziś, w Gdańsku, w czasie naszej uroczystości upamiętniającej rocznice porozumień sierpniowych, włączmy się do modlitwy pokoju. Za polskimi biskupami wypowiedzmy nasze : Tak – dla pokoju i rozwoju narodów! I nasze Nie – dla wojny i zabijania. Módlmy się do Chrystusa, Księcia Pokoju, o dar pokoju, potrzebny nam, Europie i światu.

Módlmy się o pokój w naszych sercach. On jest rękojmią dobrych wyborów, właściwego rozeznania trudnych spraw, naszej postawy w stosunku do wyzwań, jakie niesie czas. Ten pokój płynie z naszych sumień, z uporządkowanych relacji, także tych zewnętrznych, rodzinnych, pracowniczych. To pokój, który ofiaruje nam Chrystus, kiedy mówi, żebyśmy szli za Nim, niosąc Jego krzyż i otwierając nasze serca ku bliźnim, ku wspólnotom życia i pracy. Niegdyś uczył nas tego pokoju, który jest znakiem dobra, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, powtarzając w różnych sytuacjach Pawłowe słowa: „Nie daj się zwyciężyć złu, tylko zło dobrem zwyciężaj”.

Módlmy się też o pokój społeczny w wymiarze polskiej wspólnoty. O pokój w polskiej polityce, w elitach władzy. Pokój społeczny jest świadectwem właściwego stosunku do Ojczyzny. Wciąż ma się wrażenie, że traktowana jest jak postaw sukna, rozdzierany, krzywdzony, miany za nic. Jan Paweł II tu w Gdyni uczył nas wartości dobra wspólnego. Ukazywał siłę i wartość solidarności sumień. Solidarność, też miała zdolność koncyliacji, zawierania pokoju społecznego. Umowy Gdańskie są tego przykładem. Zaświadczy o tym pan marszałek Tadeusz Fiszbach, który jest z nami.

Módlmy się też o pokój w wymiarze międzynarodowym. O pokój na Bliskim Wschodzie, gdzie trwają okrutne prześladowania chrześcijan przez fanatyków muzułmańskich. O pokój na bliskiej nam Ukrainie. Trwa tam i rozszerza się niewypowiedziana wojna, giną ludzie, trwa zbrojna agresja oddziałów rosyjskich. Zostało zanegowane prawo narodów do własnej drogi. Nie milknie przewrotna propaganda, która rzekomego gołąbka pokoju zatyka na lufach czołgów i dział. Byliśmy duchem i empatią z naszymi ukraińskimi pobratymcami, kiedy trwała rewolta Majdanu, gdy zrywali więzy zniewolenia przez janczarów dawnego systemu. Modliliśmy się w ich intencji w Bazylice Mariackiej.

Prośmy Chrystusa, Księcia Pokoju, aby wygasił żagiew wojny, zapobiegł nieobliczalnym skutkom jej eskalacji, dla naszego kraju, dla Europy. I świata.

Nasi pobratymcy oczekują od nas duchowego wsparcia, humanitarnej pomocy. I do nich przed laty dotarło „Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej, wzywające związkowców krajów bloku sowieckiego do wspólnej walki o prawa do swobodnego zrzeszania się”. Tamten detonator, który wyrwał zęby krat, powalił berliński mur. Oni o tym pamiętają.

IV. Dwa bursztynowe relikwiarze

Umiłowani!
Ten rocznicowy dzień to czas znaków pamięci. Na trwanie. Na świadectwo.

Wczoraj w Gdyni, u zbiegu ulic Władysława IV i Batorego poświęciłem pomnik ks. prałata Hilarego Jastaka. Kapłana i patrioty. Króla Kaszub, jak go nazywano. Chętnie przywdziewał swą królewską koronę wykutą z ofiarnej posługi kapłańskiej, dobrego serca, życzliwości. Kapelan AK, budowniczy w czasach trudnych kościoła Najświętszego Serca Jezusowego w Gdyni. Wspierał rodziny ofiar Grudnia 70. Otwierał swoja plebanię dla konspiratorów w latach PRL-u. 17 sierpnia 1980 roku uchyliła się dla niego brama strajkującej Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni. Przyniósł stoczniowcom Chrystusa Eucharystycznego i słowa tak wtedy potrzebnego wsparcia. Honorowy członek Solidarności. Kapłan wedle Serca Jezusowego. Strażnik niepodległościowych i kaszubskich tradycji. Służył wspólnocie gdyńskiej przez 54 lata. Jego kapłańskie życie w służbie Kościoła, Kaszub, Rzeczypospolitej, Solidarności włączcie w waszą modlitwę.
Dziś też zostanie oficjalnie zainaugurowane, z dawna oczekiwane Europejskie Centrum Solidarności, które ma służyć dokumentowaniu i wdrażaniu jej ideałów w rzeczywistość dzisiejszego dnia, społeczną, kulturalną, ukazywać jej dziedzictwo młodym generacjom. Niechaj to czyni w duchu prawdy, w szacunku do całego dziedzictwa Solidarności.

O nowe znaki pamięci wzbogaciła się św. Brygida, ten bastion wiary i modlitwy za Ojczyznę. Kto tu nie był przez rok, to zauważy zmiany. Bursztynowy orzeł poszybował pod sklepienie. Podwyższone i spatynowane zostały figury św. Jana Pawła II i Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zainstalowana została monstrancja w nastawie bursztynowej. Wyrosła nowa ambona, dzieło prof. Wawrzyńca Sampa. Znak pamięci i hołdu dla ks. Henryka Jankowskiego. Służył on Bogu i ludziom przez wiele lat. Odbudował tę świątynię z ruin i przemienił w piękny Dom Boży. Ważne sceny z jego ofiarnego życia zostały utrwalone na ścianach ambony. Błogosławi Najświętszym Sakramentem przy historycznej Bramie nr. 2 Stoczni, odprawia Mszę św. dla strajkujących na platformie kolejowej, spowiada robotników w czasie strajku, rozdziela materialne wsparcie rodzinom internowanych.

I kolejne dzieło. Dwa bursztynowe relikwiarze autorstwa Profesora Stanisawa Radwańskiego oraz Mariusza Drapikowskiego.

W jednym relikwie św. Jana Pawła II, w drugim relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Są z nami w tajemnicy świętych obcowania. Od dziś będą też z nami poprzez swe relikwie.

Św. Jan Paweł II, świadek Chrystusa i nadziei, niestrudzony Pielgrzym po drogach świata. Otwierał dla Chrystusa serca ludzi w tylu krajach, kontynentach. Ukazywał Jego oblicze w uciśnionych, prześladowanych, uwięzionych. Nauczyciel miłości Ojczyzny, orędownik Solidarności. Był z nami, modlił się za nas, kierował do nas swoje słowa. Kiedy 13 grudnia nastąpił atak, na wyrywający się ku wolności naród, na Solidarność, zapalił świecę solidarności w oknie swego mieszkania. Pamiętamy jego godziny w Gdańsku, Gdyni, Sopocie. Od dziś będzie z nami w swych relikwiach. Święty Papież, syn Polski.

Ks. Jerzy Popiełuszko. Kapelan warszawskich hutników w sierpniu 1980 roku. Kapelan Solidarności. Męczennik dla imienia Chrystusa i Ojczyzny. Prowadził nas drogami miłości i wierności w czasie pamiętnych Mszy św. za Ojczyznę w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Stawał przy tym ołtarzu obok ks. Henryka Jankowskiego. Trwa w sercach ludzi Solidarności. Dała temu świadectwo jesienią ubiegłego roku. Stawiła się w rodzinnej Suchowoli na pogrzebie jego świętej i dobrej Matki, śp. Marianny. Przybyły poczty sztandarowe z całej Polski. Towarzyszyły ostatniej drodze Matki, która ofiarowała Kościołowi Syna: kapłana, męczennika, błogosławionego.

Śpiewaliście, bracia i siostry, nie raz pieśń:

Ślubujemy Księże Jerzy, ślubujemy na Twój grób, Twój testament wypełnimy, dopomoże nam w tym Bóg.
Byliście z Nim. Teraz ten błogosławiony męczennik jeszcze bardziej się do was przybliży, jeszcze bardziej stanie się wam bliski.
Wstańcie i posłuchajcie.

[Dekret Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów ustanawiający Bł. ks. Jerzego Popiełuszkę Patronem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność]

Bracia i Siostry z Solidarności! Macie swego Patrona w Niebie Błogosławionego Księdza Jerzego!

Niech będzie Bóg uwielbiony w swoich świętych!

Deo gratias!

Ojcu Świętemu Franciszkowi niech będą dzięki!

Zaśpiewajmy hymn wdzięczności.

Amen.
lk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 31 sierpnia 2014
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: 1 2 3 4 5

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT