Znaleziono depesz: 12007
2015-04-18 16:33 Ukraina: Taizé w Kijowie i Lwowie

„Pielgrzymka zaufania przez ziemię”, organizowana przez wspólnotę ekumeniczną z Taizé, dotarła na Ukrainę....

2015-04-17 20:12 Rodziny katolickie Europy dziękują abp. Gądeckiemu za wspieranie ich ideałów

Podziękowanie za postawę podczas ubiegłorocznego Synodu Biskupów nt. rodziny wyrazili dziś abp. Stanisławowi...

2015-04-17 16:42 "Rodzina i społeczeństwo. Razem na rzecz małżeństwa i rodziny" - w Sejmie konferencja FAFCE (opis)

Na konieczność budowy "mainstreamu rodzinnego" w instytucjach i państwach Unii Europejskiej - wskazano...

2015-04-17 13:00 USA: tygodnik „Time” uznał papieża za jedną z najbardziej wpływowych postaci świata

Franciszek już po raz trzeci znalazł się na liście najbardziej wpływowych postaci współczesnego świata,...

2015-04-17 09:55 "Rodzina i społeczeństwo. Razem na rzecz małżeństwa i rodziny" - w Sejmie konferencja FAFCE

Europejska Federacja Stowarzyszeń Rodzin Katolickich (FAFCE) po raz pierwszy w swej historii spotyka...

2015-04-17 09:33 Dziś 150. rocznica urodzin św. s. Urszuli Ledóchowskiej

W piątek 17 kwietnia przypada 150. rocznica urodzin św. Urszuli Ledóchowskiej – wielkiej Polki, zakonnicy,...

2015-04-16 14:34 Rocznik Statystyczny Kościoła: dziesięcioprocentowy spadek powołań kapłańskich w Polsce

Dziesięcioprocentowy spadek powołań kapłańskich w Polsce w latach 2011-2013 odnotowuje najnowszy Rocznik...

2015-04-15 12:02 Warszawa: jutro spotkanie Europejskiej Federacji Stowarzyszeń Rodzin Katolickich (zapowiedź)

Europejska Federacja Stowarzyszeń Rodzin Katolickich (FAFCE) po raz pierwszy w swej historii spotka się...

2015-04-14 16:26 Ukraina: rozpoczynają się rozmowy Patriarchatu Kijowskiego i Kościoła autokefalicznego nt. zjednoczenia

Tuż po prawosławnych świętach Zmartwychwstania Pańskiego, obchodzonych w tym roku 12 kwietnia, powinny...

2015-04-14 14:37 Bogaty program 150. rocznicy urodzin św. s. Urszuli Ledóchowskiej (zapowiedź)

W piątek 17 kwietnia przypada 150. rocznica urodzin św. Urszuli Ledóchowskiej – wielkiej Polki, zakonnicy,...

2015-04-13 22:04 Bielsko-Biała: modlitwa wolontariuszy Caritas w Tygodniu Miłosierdzia

Za codzienne pochylanie się nad człowiekiem potrzebującym dziękował wszystkim parafialnym zespołom charytatywnym oraz szkolnym kołom Caritas – w imieniu swoim i ordynariusza bielsko-żywieckiego – bp Piotr Greger. Hierarcha spotkał się 13 kwietnia z wolontariuszami parafialnych zespołów Caritas z okazji 71. Tygodnia Miłosierdzia, w bielskim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Bp Greger przypomniał w homilii, że tegoroczny 71. Tydzień Miłosierdzia, przeżywany pod hasłem: „Caritas dla rodziny”, „po raz kolejny zwraca szczególną uwagę na potrzebę wyobraźni miłosierdzia”.

Zauważył też, że realizacja tego zadania to najlepszy „egzamin z miłości”. „ Nie będzie silnego narodu, nie będzie zdrowego moralnie społeczeństwa, nie może być mowy o właściwych relacjach międzyludzkich tam, gdzie skala biedy wciąż rośnie. Nie można wszystkiego wytłumaczyć wskaźnikami wzrostu produkcji, bo procenty wzrastają, a jednocześnie wzrasta skala ubóstwa” – podkreślił.

„Pamiętajmy, że wyobraźnia miłosierdzia oznacza wpierw umiejętność wczuwania się w sytuacje i potrzeby bliźniego, który potrzebuje pomocy” – dodał. Wyjaśnił, że wyobraźnia miłosierdzia wiąże się także z umiejętnością dawania.

„Miłosierdzie to nie jest jedynie jakiś akt litości czy filantropii, ale zawsze przejaw prawdziwej miłości do drugiego człowieka, z pełnym poszanowaniem jego godności. Trzeba umieć dawać z delikatnością, a ogromnym taktem, z niesamowitym poczuciem dyskrecji, zawsze bez poczucia wyższości” – zaznaczył.

Przypomniał na koniec, że wspólnoty kościelne powinny być miejscami słuchania dialogu, pocieszenia i wsparcia dla małżonków na ich wspólne drodze i w ich misji wychowawczej.

W diecezji bielsko-żywieckiej istnieje około 200 Parafialnych Zespołów Caritas i kilkadziesiąt Szkolnych Kół Caritas. Zrzeszają one ok. 2 tys. wolontariuszy. Diecezjalna Caritas współpracuje z Centrum Pomocy Rodzinie w Bielsku-Białej i innymi Ośrodkami Pomocy Społecznej z terenu diecezji. Organizuje kolonie charytatywne dla dzieci ze środowisk ubogich, zagrożonych patologią oraz środowisk polonijnych zza wschodniej granicy. Dofinansowuje leczenie dzieci i w ciągu roku udziela na ten cel około pięćdziesięciu dotacji w wysokości od 300 do 1000 złotych. Dofinansowuje też młodzież uczącą się i studiującą.

Jak wyjaśniał dyrektor diecezjalnej Caritas ks. Robert Kasprowski, dzięki Diecezjalnemu Funduszowi Obrony Życia i Adopcji Miłości wsparcie uzyskują matki oczekujące potomstwa i dzieci w pierwszych miesiącach życia. W ramach tego dzieła Caritas prowadzi Diecezjalny Dom Matki i Dziecka, w którym schronienie znajduje kilkanaście kobiet z dziećmi. Domem opiekują się siostry Córki Bożej Miłości. Siostry czuwają też przy znajdującym się w tej placówce Oknie Życia.

Adopcja Miłości natomiast skierowana jest do rodzin wielodzietnych, borykających się z problemami materialnymi, które utrudniają im wychowanie i kształcenie dzieci. „Dzięki składkom z parafii, a także ofiarom kilkudziesięciu indywidualnych darczyńców, każdego miesiąca pomocą objąć można około 50 rodzin wielodzietnych z terenu całej naszej diecezji” – dodał ks. Kasprowski.

Innym projektem realizowanym przez Caritas dla rodzin są programy „Skrzydła” dla uboższych dzieci w wieku szkolnym, oraz projekt „Tornister Pełen Uśmiechu”.

Osobom chorym i cierpiącym Caritas wypożycza sprzęt rehabilitacyjny. Z wypożyczalni w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy skorzystało kilkaset rodzin. Caritas współfinansowała leczenie i rehabilitację kilkunastu osób, między innymi poprzez dofinansowanie turnusów rehabilitacyjnych czy kupno specjalistycznego sprzętu.
Caritas wspólne z Parafialnymi Zespołami Charytatywnymi i Szkolnymi Kołami organizują zbiórki żywnościowe i rzeczowe. Na Święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc w sumie zebrano ponad 6 ton żywności, którą obdarowano ponad 1000 osób.

Bielsko-żywiecka Caritas uczestniczyła w unijnym projekcie „Program Operacyjny Pomoc Żywnościowa”, dzięki któremu pomoc uzyskały 2784 osoby. było rozdysponowanie 160 ton jabłek i marchwi.

W ramach akcji „Rodzina –Rodzinie” w marcu ubiegłego roku Caritas wysłała do Ukrainy ponad 550 paczek, w grudniu dzięki zbiórce na Ukrainę przetransportowano 15 ton żywności. Razem z miastem Oświęcim nowo powołana Fundacja Caritas Diecezji Bielsko-Żywieckiej zebrała ponad 25 tysięcy złotych, za które zakupiono odzież, śpiwory, środki czystości i higieny dla mieszkańców Sambora i uchodźców wojennych tam przybyłych. Podobnie z inicjatywy bielskich radnych Fundacja mogła wesprzeć lekami i środkami opatrunkowymi mieszkańców leżącego blisko frontu Bierdiańska.
W minionym roku organizowane były także zbiórki dla dotkniętych powodzią Bałkanów, dla naszych prześladowanych braci w wierze w Syrii i innych częściach świata.

Bielsko-żywiecka Caritas opiekuje się jedynym Polsce „Bankiem Chleba”, do którego piekarnie w formie darowizny przekazują nadwyżki pieczywa, które następnie jest rozdawane osobom ubogim. Prowadzi ośrodki rekolekcyjno-wypoczynkowe: Diecezjalny Dom Charytatywny w Polance Górnej, Jubileuszowe Centrum Caritas w Bielsku-Białej Lipniku i Ośrodek kolonijny w Szczyrku-Czyrnej.
rk / Bielsko-Biała
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 13 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-04-13 16:03 Abp Mokrzycki na Jasnej Górze dziękuje i prosi o dalszą modlitwę za Ukrainę

"Dziękując za modlitwę o pokój na Ukrainie jako metropolita lwowski, wołam głosem ludzi cierpiących z...

2015-04-13 15:41 Wyruszył konwój z pomocą Polakom na Ukrainie

W poniedziałek rano z Warszawy na Ukrainę wyruszył konwój z darami żywnościowymi i środkami czystości....

2015-04-12 19:34 Gdynia: homilia abp. Głódzia w Święto Miłosierdzia Bożego (dokumentacja)

W kościele pw. św. Mikołaja w Gdyni-Chyloni odbyły się dziś uroczyste obchody Niedzieli Miłosierdzia Bożego, 100-lecia parafii oraz święta patronalnego Caritas. Mszy transmitowanej przez TV Polonia przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź. Metropolita gdański mówił w homilii m.in. o prześladowaniach, jakich Kościół doświadcza w różnych częściach świata. Odniósł się także do 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej. - Brak prawdy jest źródłem bolesnych napięć w tkance narodu i kryzysu zaufania do instytucji państwa, podziałów i napięć. I na nic nie pomogą wzajemne oskarżenia - podkreślił hierarcha.

Publikujemy treść homilii abp Sławoja Leszka Głódzia:

Pokój Wam, jak Ojciec Mnie posłał,
tak i Ja was posyłam” (J 20,21)

Czcigodny Księże Infułacie!
Księże Prałacie Stefanie, Kanclerzu Kurii Biskupiej, rodaku tutejszej Parafii!
Księże Proboszczu Jacku ze swoimi współpracownikami!
Księża Goście!
Bracia i Siostry, tworzący wspólnotę Parafii św. Mikołaja Biskupa w Gdyni-Chyloni!
Rodacy rozsiani po świecie, dzięki Telewizji Polonia, łączący się dziś z nami w modlitwie!

1. Światu potrzeba łaski miłosierdzia
Dziś Niedziela Miłosierdzia Bożego. Dzień, w którym Kościół w szczególny sposób czci Boga w tajemnicy Jego miłosierdzia. To Pan Jezus w objawieniu Świętej Siostrze Faustynie Kowalskiej, jakie miało miejsce w 1931 roku w Płocku, zażądał, aby pierwsza niedziela po Wielkanocy była Świętem Miłosierdzia.
Bowiem Święto to wiąże się z tajemnicą Odkupienia. Z Męką Chrystusa Pana, Jego śmiercią i chwalebnym Zmartwychwstanie. To przecież w Nim, Jezusie Chrystusie, najpełniej wyraziło się Miłosierdzie Boże.

Liturgia dzisiejszej niedzieli w szczególny sposób wielbi Boga w Jego Miłosierdziu. Godziny dzisiejszego świątecznego dnia to także czas uzewnętrznienia się Bożej Łaski. „Kto w tym dniu przystąpi do źródeł życia ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win” – ten szczególny przymiot Niedzieli Miłosierdzia Bożego Pan Jezus powierzył Świętej Siostrze Faustynie.

To dzień, kiedy Jezus „wylewa całe morze łask na dusze, które – jak mówił do Siostry Faustyny – zbliżą się do źródła miłosierdzia mojego”. To dzień wielkiej, ofiarowanej nam szansy skorzystania z daru niezgłębionego Miłosierdzia Bożego. Otworzenia naszych serc na niezmierzoną ufność w dobroć Boga i sprzężoną z nią czynną miłość bliźniego. Tego dnia może nas spotkać łaska zupełnego odpuszczenia win i kar, związana z rzetelną spowiedzią i przyjętą w tym dniu Komunią świętą.

Spodobało się Jezusowi, aby przesłanie o swej miłosierniej miłości przekazać światu za pośrednictwem Siostry Faustyny Kowalskiej. Na pozór zwyczajnej, skromnej zakonnicy, kierowanej do najprostszych klasztornych posług, a w rzeczywistości wielkiej mistyczki. Spisywany przez nią Dzienniczek to źródło głębokich studiów dla teologów. Zaś ona sama, święta Siostra Faustyna, swoją postawą religijną, swoim naznaczonym cierpieniem życiem, ukazywała, wtedy przez wielu nierozpoznane, oblicze Bożego Miłosierdzia.
Wiemy dobrze, że to Święto, które przez lata torowało sobie drogę do serca Kościoła, proklamował światu i wspólnocie wiernych, święty Papież Jan Paweł II, wielki czciciel i promotor Bożego Miłosierdzia.

Dziś wedle kalendarza liturgicznego przypada pierwsza rocznica jego wyniesienia do chwały świętych przez Ojca Świętego Franciszka. Święty Jan Paweł II podczas swej papieskiej posługi dobitnie wyraził wielkie pragnienie współczesnego świata – potrzebę Bożego Miłosierdzia. Bowiem „na wszystkich kontynentach z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie o miłosierdzie. Tam, gdzie panuje nienawiść i chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć niewinnych, potrzeba łaski miłosierdzia, które koi ludzkie umysły i serca i rodzi pokój”. Tak mówił w krakowskich Łagiewnikach, 17 sierpnia 2002, w dniu dokonania Aktu Zawierzenia Świata Bożemu Miłosierdziu.

Wołanie o Boże Miłosierdzie wciąż trwa. Zmienia się tylko geografia miejsc, w których się rozlega.

Przedwczoraj, 10 kwietnia, z wielu miejsc naszej Ojczyny płynęła żarliwa modlitwa o Boże Miłosierdzie. Piąta rocznica Tragedii Smoleńskiej – największej tragedii, jaka dotknęła nasz naród po II wojnie światowej.

Tamtego dnia, przejęci bólem, próbowaliśmy, w trwodze naszych serc, szukać Bożej miary dla tamtego nagłego nieszczęścia, które jak grom spadło na Polskę. W jej piątą rocznicę znowu popłynęły modlitwy o Boże miłosierdzie, o zwycięstwo ducha prawdy w zdefiniowaniu przyczyn tej tragedii. Wciąż niejasnych, nieprzekonująco wyjaśnianych, na nowo gmatwanych. A to jest źródło bolesnych pęknięć tkanki narodu, kryzysu zaufania do instytucji państwa. Podziałów i napięć. Z tych powodów rodzi się nieustanna modlitwa o Boże miłosierdzie, o ducha prawdy w życiu polskiej wspólnoty.


II. Dziś z naszych serc płynie modlitwa dziękczynienia

Jezu, ufam Tobie! – to słowa: naszej wiary, naszej nadziei, naszej ufności pokładane w Miłosiernej miłości Boga.

Słowa te towarzyszą od lat drodze waszej Parafii. W 1983 roku powierzył ją Jezusowi Miłosiernemu wasz długoletniego proboszcz, ks. prałat Ludwik Grochowina. Pamiątką tego jest krzyż misyjny przed kościołem z napisem: „Jezu, ufam Tobie”, znak waszego zawierzenia Bożemu Miłosierdzia. A Ksiądz Prałat, rezydent w waszej parafii, jest dziś pośród nas. Serdecznie witam i dziękuję za wieloletnią posługę. Niebawem wasza wspólnota będzie obchodzić osiemdziesiąte urodziny Księdza Prałata. Już dziś składam życzenia: Ad multos annos!

Jezu, ufam Tobie. Słowa waszego zawierzenia i waszej nadziei stanowią szczególne motto parafialnego Jubileuszu. Sto lat parafialnej wspólnoty, której patronuje święty Mikołaj. Jej terytorium w czasie Wielkiej Wojny, w marcu 1915 roku, wydzielił z parafii oksywskiej śp. biskup Augustyn Rosentreter, ówczesny pasterz diecezji chełmińskiej.

Dziękuję za zaproszenie, aby być z wami, Aby w ten radosny i święty czas jubileuszu włączyć moją modlitwę. Wyrazić wdzięczność za stuletnią drogę waszej wspólnoty, najpierw w ramach diecezji chełmińskiej, a od 1992 rok Archidiecezji Gdańskiej. Błogosławić was na dalszą drogę. Na wasze dalsze trzymanie z Bogiem.

Ta przyjaźń z Bogiem, z Chrystusem, z jego Matką to odwieczny przymiot ludzi pomorskiej krainy. Szli za Nim drogą skrzętnej pracy, przykazań Dekalogu, ewangelicznych błogosławieństw. Czas zatarł ich imiona, drogi ich życia prowadzące ku wieczności, ku zbawieniu. Mogłyby o nich opowiedzieć te stare mury prezbiterium waszej świątyni, wzniesione w XIV wieku. Otwierali swe serca, szukali wspomożenia, szczególnie podczas udręk życia u Matki Bożej Bolesnej, patrząc na jej piękną gotycką rzeźbę, najstarszy zabytek sakralny na terenie Gdyni, na Jej Syna w cierniowej koronie.

Wasza parafia powstała w czasach wielkiej boleści, jaką dla europejskich ludów i narodów stanowiła Wielka Wojna lat 1914–1918. Pochłonęła tak wiele ofiar. Ale przyniosła także opatrznościowe rozwiązania. To u jej schyłku Polska powstała, by żyć. To wtedy część Pomorza, a wraz z nim Chylonia, została przywrócona Rzeczypospolitej. W Pucku, gen. Józef Haller wrzucił w morską toń platynowy pierścień. Symbol zaślubin wstającej do życia w wolności Polski z morzem, a także włączenia mieszkańców pomorskiej krainy w organizm polskiej państwowości, w drogę Polski Niepodległej.

Na tej drodze rozpoczął się czas Gdyni. Budzącego do dziś podziw i szacunek wielkiego dzieła II Rzeczypospolitej. Budowa miasta i portu. Polskiego okna na świat. Świadectwa twórczej woli tamtego pokolenia, tamtych włodarzy polskiej ojczyny. Dzieło jednoczące naród ponad podziałami i politycznymi różnicami. To wtedy pomorska wieś Chylonia, a wraz z nią wasza Parafia, została włączona do terytoriom Gdyni. Chylonia rosła wraz z miastem, zmieniała swoją strukturę, włączała do waszej parafii – wspólnoty łamania Bożego Chleba – nowych osiedleńców.
W życiu waszej wspólnoty odzwierciedlała się zmienna historia Pomorza i Ojczyny. Czas drugiej wojny światowej ze swoimi dramatami. Powojenna nowa rzeczywistość. W trudnych latach ideologicznej i ateistycznej indoktrynacji, dochowaliście wierności temu właściwemu pomorskiej krainie „trzymaniu z Bogiem”, z wiarą ojców, z katolickim, polskim duchem.

W waszej pamięci trwałe miejsce zajmuje wspomnienie wydarzeń Grudnia 1970 roku. Ujęła je ballada o Janku Wiśniewskiemu. Zna ją i pamięta każdy, którego serce bije rytmem ojczyzny. Jest w niej także mowa chłopcach z Chyloni – ofiarach tamtego dramatu.

W czytanej dziś Ewangelii Jezus Zmartwychwstały ukazujący się apostołom, przekazuje im świadectwo pokoju i formułuje zadanie „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21).

Wypełniacie tu, od stu lat, to Chrystusowe posłanie skierowane do apostołów, a przez nich, do ich następców, pasterzy Świętego Kościoła. Dziś z naszych serc płynie modlitwa dziękczynienia. Za minione sto lat. Za kapłanów, przewodników parafialnej wspólnoty na drogach ku zbawieniu. Za tych, którzy odeszli do Pana i za tych którzy na Chrystusowej niwie z zapałem apostolskim dalej służą. Za dzisiejszy dzień i za jutro waszej parafii. Aby wypełniała to, o czym mówi dzisiejsze pierwsze czytanie z Dziejów Apostolskich – była źródłem miłości, która zespala Kościół. Gromadziła lud chrześcijański na Eucharystii. Otwierała serca i umysły na Ewangelię i naukę Kościoła. Uczyła praktykowania miłości Chrystusa w braterskich uczynkach, w trosce o biednych. Budowała wspólnotę miłości, tak dziś potrzebną.

Słowa podziękowania kieruję do Waszego Proboszcza, ks. dra Jacka Sochy, do jego współpracowników, do zaangażowanych, do was wiernych wszystkich, którzy się z tą wspólnotą identyfikujecie, w jej życiu uczestniczycie.

Parafia św. Mikołaja to parafia aktywna, z daleka widoczna, wrażliwa na znaki czasu. Oprócz codziennej służby ołtarza, sakramentów, Słowa Bożego, inicjuje i podejmuje różnorodne ewangelizacyjne i pomocowe działania w służbie Chrystusa i Kościoła. Są wśród nich te, które służą pogłębianiu życia duchowego, religijnej wrażliwości: wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu; Grupa Modlitwy Kontemplacyjnej, czciciele Bożego Miłosierdzia, Apostolat Maryjny, Wspólnota Chrystus powróci. Są działania służące rodzinom: Kręgi Domowego Kościoła, Różaniec Rodziców. A także podejmujące dzieła miłosierdzia: Grupy Wsparcia, parafialna Caritas. Słudzy Ewangelii Bożego Miłosierdzia. To przykłady. To formy aktywności, które wnoszą w życie parafialne Bożego ducha, poszerzają religijną wrażliwość, tworzą dynamizm wspólnoty, przyciągają swą duchowa siłą.

Drodzy Parafianie!
Niech waszemu Księdzu Proboszczowi, Kapłanom, wam wszystkim błogosławi Chrystus Zmartwychwstały. Niech za wami oręduje w niebie, wasz patron, święty biskup Miry, czczony w kościele Zachodu i Wschodu, wsławiony licznymi cudami, oraz pomocą dla biednych i potrzebujących. Życzę tego serdecznie.

III. Drogi Caritas to drogi spotkania

Umiłowani!
Uroczystość Miłosierdzia Bożego to święto patronalne Caritas. „Pierwsza niedziela po Wielkanocy jest świętem Miłosierdzia, ale musi być i czyn…” – zapisała słowa Jezusowe w swym Dzienniczku święta Siostra Faustyna. A ten czyn, płynący z czystości serca, z ufności wobec Miłosierdzia Bożego, to miłosierdzie względem bliźnich.

„Coście uczynili jednemu z tych moich braci najmniejszych Mnieście uczynili” ( Mt 25, 40) To z czynów miłości będziemy sądzeni na Sądzie Ostatecznym. Z czynów miłości nie względem siebie, naszego ja, tylko wobec bliźnich.

Caritas to kościelna struktura, która za swój cel, posłannictwo, charyzmat stawia sobie realizowanie czynów caritas – miłości czynnej, skutecznej, praktycznej. Świadoma, że to Bóg jest źródłem miłości. Przypomina to dziś święty Jan Apostoł w drugim czytaniu: „Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania” (1 J 5, 2).

Instytucjonalna Caritas patrzy szeroko otwartymi oczyma na ludzką biedę. I takiego patrzenia uczy innych. Ta bieda ma różne oblicza: bieda materialna, niezaradność, opuszczenie, bezdomność, wykluczenie, różnego rodzaju życiowe klęski, także dojmująca samotność ducha.

Caritas podejmuje te wyzwania, cała ich paletę. Niesie Chrystusowe prawo miłości i miłosierdzia drogami świata, naszej ojczyzny, także naszej Archidiecezji. Nie czas, aby ich bieg ukazywać, ich obraz odkrywać. Znacie go dobrze. Niektóre z tych dróg – wspomniałem już o tym – biegną przez waszą parafię.

Drogi Caritas to drogi spotkania. Tego, który ofiaruje i tego, który otrzymuje. To swoiste sprzężenie zwrotne. A nie datek charytatywny, bo tak wypada, bo to jest w dobrym tonie, bo to jest modne, bo tak czynią inni. To jest, coś znacznie ważniejszego. To jest wejście w koleiny Bożej drogi. Przylgnięcie do miłości miłosiernej. To odkrywanie w innym, biednym, nędznym upośledzonym oblicza Chrystusa. Brata naszego Boga.

Kościół podąża drogami caritas – od wieków. Zachęca i zaprasza do czynów miłości miłosiernej. Ukazuje wielkich apostołów miłosierdzia: Świętego Brata Alberta, który w krakowskich ogrzewalniach, siedliskach materialnej nędzy i moralnego upadku, odkrywał braci i siostry naszego Boga – Jezusa.
Błogosławioną Matkę Teresę z Kalkuty. Mówił o niej św. Jan Paweł II, że „Pragnęła być znakiem Bożej miłości, Bożej obecności i Bożego miłosierdzia i w ten sposób przypominać wszystkim o wartości i godności każdego dziecka Bożego, stworzonego aby kochało i było kochane”.

Jakże mocno potrzebę wyobraźni miłosierdzia, miłości miłosierniej względem ubogich, wykluczonych, spychanych na marginesy życia akcentuje w swym nauczaniu, decyzjach, czynach, Ojciec Święty Franciszek.

To rys Jego duchowości i rozeznania fundamentalnych potrzeb świata. Bo świat bez ducha miłości, bez solidarności umocowanej na trwałym, Bożym fundamencie zginie. Już ginie!

Leje się niewinna krew chrześcijan, w tylu krajach! Deptane i poniewierane jest prawo miłości. Co i raz świat ukazuje krwawe oblicze wojny, siłą rozwiązywanych konfliktów, deptania ustalonych w traktatach praw. Módlmy się dziś za Ukrainę, która doświadczyła napaści, obfitego żniwa i śmierci. Płynie tam pomoc Caritas.

Dziękujmy tym wszystkim, którzy uczestniczą w dziele Caritas, odkrywają w swej posłudze tajemnicę Miłosierdzia Bożego.

Umiłowani!

Uczestniczymy w odkupieńczej ofierze Jezusa Chrystusa, Bożego Syna, który żyje w sercach wiernych. To przecież w Nim chrześcijanie, którymi jesteśmy, „kosztują mocy przyszłego wieku” (Hbr 6,5).
Dziś w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, ze świątyni św. Mikołaja w Gdyni, kieruje ku uczestnikom tej Eucharystii, końcowe słowa Aktu zawierzenia świata Miłosierdziu Bożemu:

Ojcze przedwieczny,
dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna,
miej miłosierdzie dla nas i całego świata!
Amen.
tk, mp / Gdynia
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-04-12 11:42 Kraków: „Hiob” Karola Wojtyły w inscenizacji ukraińskiego teatru

Marzyli by ich „Hioba” według dramatu Karola Wojtyły zobaczył papież Polak. W sobotni wieczór Lwowski Teatr Woskresinnia chyba zrealizowali swoje marzenie wystawiając je przed Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie.Zgromadzona przed Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach publiczność mogła zobaczyć ruchome drabiny, wehikuły, żywy ogień, oryginalne kostiumy i usłyszeć przejmującą muzykę.

„Jestem wzruszona. To było niesamowite przeżycie. Tak odczytanego „Hioba” jeszcze nie widziałam. To było misterium” – komentowała zaraz po zakończeniu spektaklu Dominika Jamrozy, koordynatorka Sceny Papieskiej, która zaprosiła Lwowski Teatr Woskresinnia do Krakowa.

Ukraińscy artyści „Hioba” zagrali prawie czterysta razy na całym świecie. Biblijna opowieść jest historią uniwersalną przekazującą prawdę o „wierze, która podtrzymuje nas w najtrudniejszych momentach, o opiece i miłości Boga nad każdym z nas” – mówi Jarosław Fedoryszyn.

Dramat Hioba, przełożony na utwór sceniczny przez Wojtyłę w czasie wojny a wyrażony dziś ekspresyjnie w spektaklu ukraińskich twórców nabiera – co podkreśla sam reżyser – nowego sensu w aktualnej sytuacji geopolitycznej. „W życiu każdego człowieka przychodzi taki hiobowy czas, gdy coś traci, coś gubi, ale powinien wtedy zrozumieć, że otrzymuje wówczas „błysk światła”, wiedzę, którą powinien umieć odczytać w swoim życiu” – mówi reżyser i zaznacza, że ideę sztuki oddają słowa św. Jana Pawła II „jeśli człowiek nie patrzy w niebo, gubi swoją drogę”.

Twórcy przedstawienia jako dominujące wybrali trzy kolory: biały, czerwony i czarny, symbolizujące miłość, cierpienie i smutek. W tych barwach były światła, dym i używane przez aktorów tkaniny. „Do tekstów Karola Wojtyły napisaliśmy chorały i za pomocą środków aktorskich typowych dla teatru fizycznego uczyniliśmy dramat Wojtyły widowiskowym, co pozwala nam przez cały czas utrzymać publiczność w skupieniu” – mówi Fedoryszyn. Rzeczywiście godzinny spektakl przed Sanktuarium św. Jana Pawła II obejrzała liczna widownia.

Reżyser „Hioba” w 2001 roku odpowiadał za oprawę artystyczną podczas spotkania Jana Pawła II z młodzieżą podczas papieskiej wizyty na Ukrainie. „Osobiście z nim rozmawiałem i otrzymałem jego błogosławieństwo. Tych emocji nie mogę opisać słowami. To był nadzwyczajny, emanujący światłem człowiek, z niezwykłą energią, która na długo w nas pozostała. Z tego spotkania z Janem Pawłem II czerpałem potem inspirację podczas przygotowania spektaklu” – wspomina Fedoryszyn.

Widowisko artystów z Ukrainy było kolejną propozycją Sceny Papieskiej Instytutu Dialogu Międzykulturowego Jana Pawła II w Krakowie. Spektakl wpisał się w nurt profesjonalny projektu, czyli prezentację form realizowanych przez zawodowych twórców, których prace odwołują się do spuścizny dramatycznej i poetyckiej Karola Wojtyły.

Lwowski Teatr Woskresinnia powstał w 1990 roku z inicjatywy młodych aktorów, zintegrowanych wokół osoby Jarosława Fedoryszyna. Zespół teatralny na przestrzeni 25-ciu lat działalności prezentował autorskie spektakle w kraju, a także poza granicami uczestnicząc w wielu międzynarodowych festiwalach teatralnych, m.in. we Wrocławiu, w Krakowie, Warszawie, Edynburgu, Lublanie, Archangielsku, Kairze, Bratysławie, Moskwie, Seulu, Pradze, Teheranie czy Bremie.

Do uznanych przez widzów i krytyków spektakli należą, m.in. „Trzy siostry” Czechowa, „Droga do Damaszku” Strindberga, „Hiob” Wojtyły czy „Zwiastowanie” Claudela. Od 1996 roku Woskresinnia realizuje przedstawienia plenerowe. W 2010 roku Ministerstwo Kultury Ukrainy w dowód uznania osiągnięć artystycznych Zespołu nadało Teatrowi prestiżowy status teatru
pra / Kraków
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-04-12 10:19 Jutrznia rezurekcyjna rozpoczęła obchody Wielkanocy w Kościele greckokatolickim

Jutrznia rezurekcyjna z procesją i Msza św. rozpoczęły dziś rano świętowanie Wielkanocy u grekokatolików. – Nie wstydźmy się mówić o Chrystusie i zmartwychwstaniu – zaapelował abp Jan Martyniak, zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego w Polsce w krótkim orędziu wygłoszonym za pośrednictwem KAI.

Abp Martyniak życzy wiernym głębokiej wiary, a przede wszystkim miłości i odwagi w głoszeniu Chrystusa Zmartwychwstałego. - To jest światu potrzebne, byśmy się nie wstydzili, bo wstydzimy się mówić o Chrystusie i zmartwychwstaniu. Będziemy mówić o wszystkim innym, o pisankach i o jedzeniu. Wszystkie programy huczą o tym, co będzie gospodyni przygotowywać. A czy gdzieś jest mowa o spowiedzi, o komunii świętej wielkanocnej, o wzajemnym przebaczeniu, o zaproszeniu sąsiada, z którym się przez lata gniewamy? – pyta.

Metropolita przemysko-warszawski obrządku bizantyjsko-ukraińskiego zwraca uwagę, że punktem centralnym świąt jest Chrystus Zmartwychwstały. - Nie czcimy tylko tego, który był, bo to jest Jezus historyczny, ale ten sam Jezus historyczny jest teraz obecny. To jest Bóg, który stał się człowiekiem – mówi.

Abp Martyniak zauważa, że człowiek przyjmuje wiele prawd, nawet mało prawdopodobnych, ale w tę o zmartwychwstaniu nie chce wierzyć. Jak tłumaczy, dzieje się tak, bo człowiek wobec wielu cierpień w świecie „staje ca cmentarzu”, a trzeba widzieć większy sens i nie zatrzymywać się tylko krzyżu i grobie.

Wiernym Kościoła greckokatolickiego i wszystkim chrześcijanom, abp Martyniak życzy nadziei i odwagi. Jak mówi, jest ona potrzebna wszystkim, szczególnie grekokatolikom ze względu na sytuację na Ukrainie oraz chrześcijanom, którzy są prześladowani i giną za wyznawaną wiarę.

Hierarcha przestrzega, że obojętność na drugiego człowieka prowadzi do tragedii. - Pilnuje się biznesów i własnej pozycji, a nie dzieli się losu z biednymi, pokrzywdzonymi i prześladowanymi. Gdyby wszyscy chrześcijanie rzeczywiście zechcieli przyjąć Chrystusa, mogliby wiele zmienić – stwierdza abp Martyniak.

Dziś rano we wszystkich cerkwiach odprawianie były jutrznie rezurekcyjne z uroczystymi procesjami oraz Msze św. W archikatedrze greckokatolickiej w Przemyślu liturgii przewodniczył abp Jan Martyniak. W czasie procesji wierni zgromadzili się przed zamkniętymi drzwiami świątyni. Abp Martyniak trzy razy uderzył krzyżem w drzwi, po czym wszyscy weszli do środka.

Płaszczenica, czyli ikona z wizerunkiem Chrystusa złożonego w grobie, została przeniesiona, a jej miejsce zajęła ikona Chrystusa Zmartwychwstałego. W czasie nabożeństwa uroczyście śpiewany został hymn „Chrystus zmartwychwstał i swoją śmiercią zwyciężył śmierć, a pozostającym w grobach darował życie”.
Wielkanoc w Kościołach wschodnich jest również czasem modlitwy za zmarłych, dlatego licznie odwiedzają oni groby swoich bliskich.

W Polsce Kościół greckokatolicki liczy obecnie ponad 30 tys. wiernych w dwóch diecezjach: archidiecezji przemysko-warszawskiej, którą kieruje abp Jan Martyniak i diecezji wrocławsko-gdańskiej pod przewodnictwem bp. Włodzimierza Juszczaka. Kościół ten jest w jedności z papieżem i uznaje jego prymat.
pab / Przemyśl
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-04-12 08:38 Łagiewniki, światowa stolica Bożego Miłosierdzia: fakty, fenomen, liczby

Świat w pigułce - dwa miliony pielgrzymów z ponad 90 krajów przybywa każdego roku do krakowskich Łagiewnik, gdzie posługiwała i zmarła św. Faustyna Kowalska. Od czasu, gdy Kościół zatwierdził przekazane jej orędzie o miłości Boga, do krakowskiego klasztoru i sanktuarium przybywają katolicy, prawosławni, żydzi i ateiści. - Tutaj jesteśmy jednością - powiedział do s. Elżbiety Siepak prawosławny ksiądz z Ukrainy.

W tym roku obchody święta Miłosierdzia Bożego będą wyjątkowe, gdyż w tym samym dniu papież Franciszek w Rzymie ogłosi Rok Święty Miłosierdzia, który rozpocznie się 8 grudnia.
Dwa miliony z całego świata

Praktycznie nie ma chyba kraju, skąd do Łagiewnik nie przybyliby czciciele Bożego Miłosierdzia - mówi s. Elżbieta Siepak, długoletnia rzeczniczka prasowa Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia i sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach. Na liście potwierdzonych wizyt, czyli osób, które zaanonsowały swoje przybycie, figuruje każdego roku około 90 krajów. - To najbardziej międzynarodowe polskie sanktuarium. Pod względem ilości krajów, z których pochodzą pielgrzymi, Łagiewniki ustępują tylko Rzymowi - podkreśla s. Siepak.

W święto Miłosierdzia, 1 maja 2011 r. w sanktuarium modlili się pielgrzymi z pięciu kontynentów z 44 krajów, między innymi tak egzotycznych jak Sri Lanka, Uganda, Costa Rica, Malezja, Indonezja. Fakt ten s. Siepak tłumaczy beatyfikacją Jana Pawła II, który był szczególnie związany z łagiewnickim sanktuarium, św. Faustyną i identyfikował się z orędziem, które zostało jej przekazane.

W ubiegłym roku w święto Miłosierdzia były grupy "tylko" z 31 krajów. Wśród nich są kraje, w których kult Bożego Miłosierdzia szerzy się szczególnie intensywnie, np. Filipiny, Korea Płd., Meksyk, USA.

Ilu pielgrzymów przybywa co roku do Łagiewnik? Siostry obecnie nie prowadzą szczegółowych statystyk, można mówić o szacunkach ogólnych. W ubiegłym roku pod koniec października liczono przybywających do sanktuarium w ciągu dnia - nawiedziło je 5407 osób. Pomnożone przez 365 dni w roku daje to liczbę ponad 1 mln 973 tys. pielgrzymów. Jednak październik to już okres po sezonie, tak więc śmiało można twierdzić, że co roku przybywa do Łagiewnik około 2 mln wiernych.

Wielojęzyczny apostolat

W klasztorze pracuje około stu zakonnic. Część z nich oprowadza pielgrzymów. Mówią po angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku. Ze słowiańskich języków po rosyjsku, ukraińsku, słowacku i czesku. Siostra Filipinka oprowadza w języku tagalo, zaś Brazylijka opiekuje się rodakami i pielgrzymami z Portugalii.

Zakonnice oprowadzają po sanktuarium, opowiadają o św. Faustynie i orędziu Miłosierdzia, modlą się. W kilku językach prowadzą formację apostołów Bożego Miłosierdzia zrzeszonych w stowarzyszeniu „Faustinum”. Łączy ono kapłanów, osoby konsekrowane i świeckich z 90 krajów świata.

W kioskach i księgarni pielgrzymi mogą kupić "Dzienniczek" św. siostry Faustyny w kilku wersjach językowych. Od 1981 r., gdy uznane za klasykę literatury mistycznej dzieło Apostołki Miłosierdzia zostało opublikowane po raz pierwszy, doczekało się kilkunastu polskich edycji. "Dzienniczek" został przetłumaczony na najważniejsze języki świata, ale także na arabski, chiński, japoński, koreański, wietnamski, indonezyjski, maltański… W ubiegłym roku, w 109. rocznicę urodzin św. Faustyny został opublikowany w języku kinyarwanda, którym mówi się w Rwandzie. W całości „Dzienniczek” w kilku językach dostępny jest na stronie internetowej: www.faustyna.pl, a także w wersjach na smartfony i tablety.

Jeszcze w tym roku strona internetowa, zawierająca teksty źródłowe na temat życia, duchowości i misji św. Faustyny w 7 językach, ma redagować również wiadomości na poszczególnych stronach językowych (do tej pory były tylko w języku polskim).


Wirtualni pielgrzymi i wierni

Dzięki współczesnej technice można przekroczyć wszelkie granice. Łagiewniki są "podłączone" pod wszelkie media i od lat obecne w sieci.

Od wielu lat TVP1 (w niedziele) i TVP Kraków (w piątki) transmituje Mszę św. odprawianą w sanktuarium. - Mimo wczesnej pory - Eucharystia rozpoczyna się o godz. 7 - ogląda ją 1,1 mln odbiorców - informuje ks. Andrzej Baczyński, redaktor i komentator cotygodniowej Mszy św. - Liczba odbiorców świadczy o tym, że transmisja trafia w autentyczną potrzebę - tak komentuje dużą ilość odbiorców duchowny.

Każdego dnia do modlitwy w Godzinie Miłosierdzia (15:00) i Koronki do Miłosierdzia Bożego, prowadzonej przez siostry w kaplicy z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Faustyny, przez transmisje radiowe włącza się ponad 250 tys. słuchaczy z różnych diecezji w Polsce. Ponadto całą dobę za pośrednictwem amerykańskiej firmy Livestream prowadzona jest z tej kaplicy transmisja on-line, bez limitu wejść, dlatego liczba osób, którzy w ten sposób nawiedzają Sanktuarium, uczestniczą w liturgii Mszy i nabożeństw, a także trwają na modlitwie osobistej przed cudownym obrazem Jezusa Miłosiernego ciągle wzrasta.

Do kaplicy dzięki tej transmisji ludzie „wchodzą” całą dobę, bo także w nocy, gdy nie ma nikogo, pali się tylko lampka przed Najświętszym Sakramentem, a obraz Pana Jezusa jest lekko podświetlony. – Transmisja on-line z kaplicy klasztornej, która jest „sercem” łagiewnickiego Sanktuarium, spełnia marzenia wszystkich czcicieli Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny, którzy pragną modlić się w tym świętym miejscu, a jeśli nie mogą przybyć tu fizycznie, czynią to właśnie poprzez tę transmisję - mówi s. Siepak.

- Transmisja on-line z kaplicy jest dostępna na wszystkich przeglądarkach internetowych. Zdarza się, że ktoś na afrykańskiej ulicy łączy się z naszą kaplicą i modli się razem z nami. Kiedy startowaliśmy z transmisją (w okresie próby) złapał nas na smartfonie młody człowiek z Afryki. Potem przysłał zdjęcie ze swojego pokoju, w którym ma ustawiony komputer na transmisję on-line z sanktuarium. Nie zna polskiego, ale cały czas ma obraz z naszej kaplicy, słucha Mszy św., nabożeństw i Liturgii Godzin… Ponieważ gra na harfie, więc chce się nauczyć pieśni, które siostry śpiewają w czasie Godzinie Miłosierdzia i Koronki oraz Apelu Maryjnego o 21:00. Skontaktował się z nami i prosił o przesłanie nut.

Godzinę Miłosierdzia i Koronkę z klasztornej kaplicy transmituje osiem rozgłośni radiowych w Polsce, większość z nich codziennie. Natomiast Msze św. i nabożeństwa z bazyliki są transmitowane za pośrednictwem Radia Miłosierdzie i TV Miłosierdzie.

Łagiewniki przyciągną młodych z krańców świata także dzięki Światowym Dniom Młodzieży, które mają odbyć się w przyszłym roku w Krakowie. Już w ramach przygotowania do tego wydarzenia 22. dnia każdego miesiąca w kaplicy klasztornej spotykają się młodzi nie tylko z Krakowa i okolic, ale także z innych miast Polski, a bywa że i pielgrzymi z innych krajów.

Dla młodych siostry prowadzą trzy profile na Facebooku: Faustyna2016 po polsku, hiszpańsku i angielsku. Oprócz tego siostry prowadzą na Facebooku grupę otwartą dla wszystkich (nie tylko młodych), do której należy blisko 8,5 tys. osób, choć służy ona wyłącznie sprawie głoszenia orędzia Miłosierdzia. - Musimy służyć ludziom w przestrzeni wirtualnej, żeby także tą drogą przekazywać światu krzepiące ducha i niosące nadzieję orędzie Miłosierdzia - mówi s. Siepak.

Tak trudno te cuda spamiętać

- Wszyscy czują moc, płynącą z tego miejsca niezależnie od narodowości i religii - zapewnia s. Siepak. W 2008 r. długo modlił się w klasztornej kaplicy, w której znajdują się grób św. Faustyny i cudowny obraz Pana Jezusa Miłosiernego rabin Alan Goshen-Gottstein. W czasie swoich pobytów w Polsce odbył on podróż śladami Jana Pawła II. W sanktuarium był przynajmniej dwukrotnie, spędził w kaplicy długi czas na modlitwie i rozmawiał z jedną z zakonnic, która zapoznała go z orędziem o miłosierdziu Bożym, przekazanym przez s. Faustynę. Dwa miesiące później, podczas publicznej konferencji w jerozolimskim Instytucie Van Leera, zaskoczył katolickich uczestników wyznaniem, że będąc w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach zrozumiał uniwersalne znaczenie przesłania św. Faustyny.

- Rozmawiałam z prawosławnymi księżmi z Rumunii i Ukrainy. Gość z Ukrainy powiedział, że gdy modli się w Łagiewnikach przed cudownym obrazem Pana Jezusa czuje, że tutaj nie jesteśmy podzieleni - mówi s. Siepak. Kilka lat temu odwiedziłam Rumunię. W cerkwi prawosławnej w Bukareszcie, w której są relikwie św. Faustyny, odbyło się spotkanie z popami z Bukaresztu i Constanzy. - Odmówiliśmy wspólnie Koronkę do Miłosierdzia i jeden z księży powiedział, że w swoim sercu nosi szczególnie trzy ważne wydarzenia. Pierwsze to wizyta Jana Pawła II w Rumunii - papież potraktował wówczas prawosławnych jak braci. Drugie to modlitwa przed łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i przy grobie św. Faustyny w krakowskich Łagiewnikach, a trzecim – wspólnie odmówiona Koronka do Miłosierdzia Bożego w bukaresztańskiej cerkwi. - Przed Ojcem wszyscy jesteśmy dziećmi - powiedział. Ciągniemy za sobą bagaż historycznych podziałów, który nas obciąża, ale przed Ojcem wszyscy jesteśmy dziećmi.

Do Łagiewnik przychodzą nawet ateiści, bo ktoś ich tutaj przyprowadzi albo poradzi, by tu przyszli, gdy coś w ich życiu się wali. - To codzienność, dlatego tak trudno te cuda spamiętać. Na adres sióstr w Łagiewnikach każdego roku przychodzi kilkanaście tysięcy podziękowań za łaski, nie licząc tych, które pielgrzymi wpisują do kilkudziesięciu zeszytów w kruchcie kaplicy klasztornej. Pełna statystyka znana jest tylko Panu Bogu - mówi s. Siepak. Jedno jest pewne - dzieją się tu wielkie rzeczy. Niektórzy się dzielą swym doświadczeniem miłości miłosiernej Boga, przynoszą wota… Nieraz słyszymy z ich ust słowa wdzięczności i zachwytu nad dobrocią Boga. Ludzie, którzy wyspowiadali się po kilkudziesięciu latach, dziwią się sobie i mówią: Czemu ja te ciężary tyle lat nosiłem? Tutaj ludzie odnajdują pokój, jakiego świat dać nie może, odzyskują równowagę ducha, bo widzą wydarzenia swego życia z perspektywy Boga, doświadczają jego żywej obecności, gdy z ufnością otwierają się na nią.


Łagiewniki w liczbach:

- 2 mln pielgrzymów rocznie przybywa do Łagiewnik

- 90 krajów, z których przybywają pielgrzymi

- 100 zakonnic posługujących w Sanktuarium

- 1,1 odbiorców niedzielnej Mszy św., transmitowanej z klasztornej kaplicy

- 250 tys. modlących się w Godzinie Miłosierdzia i Koronce transmitowanej z klasztornej kaplicy przez katolickie rozgłośnie radiowe.

- kilkanaście tysięcy podziękowań za łaski, otrzymane co roku po modlitwie w Sanktuarium
aw / Kraków
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-04-12 08:25 Caritas częstochowska organizuje zbiórkę na pomoc Ukrainie

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego 12 kwietnia Caritas częstochowska organizuje we wszystkich kościołach archidiecezji częstochowskiej zbiórkę do puszek na pomoc Ukrainie.

W specjalnym słowie skierowanym do proboszczów abp Wacław Depo metropolita częstochowski wskazuje na „bardzo trudną sytuacją na Ukrainie, której skutkiem jest brak żywności, ubrań leków oraz trauma psychiczna dzieci i kobiet”.

- Środki uzyskane z tej zbiórki i przekazane do Caritas Archidiecezji Częstochowskiej będą przeznaczone na zorganizowanie doraźnej pomocy dla poszkodowanych w wyniku działań wojennych na Ukrainie – podkreśla ks. Marek Bator dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej.
ks.mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-04-11 16:49 Częstochowa: pielgrzymka Ruchu Rodzin Nazaretańskich

18. Międzynarodowa Pielgrzymka Ruchu Rodzin Nazaretańskich (RRN) na Jasną Górę, połączona z centralnymi obchodami jubileuszu 30-lecia powstania Ruchu rozpoczęła się dziś od spotkania modlitewnego w Archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie. Wśród blisko tysiąca pielgrzymów z całej Polski na jubileuszowe dziękczynienie za 30. lat istnienia RRN przybyli także pielgrzymi z Doniecka na Ukrainie.

Z pielgrzymami spotkał się m.in. biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej Antoni Długosz, który podkreślił, że „rodziny przedłużają charyzmat Świętej Rodziny z Nazaretu”. – Rodzice są pierwszymi katechetami dla swoich dzieci – mówił bp Długosz i zaapelował, by „rodzice mieli charyzmat Maryi i św. Józefa wobec swoich dzieci”.

Bp Andrzej Siemieniewski, delegat KEP ds. RRN w swoim słowie, przekazanym drogą telefoniczną z Góry Błogosławieństw w Ziemi Świętej wskazał pielgrzymom, że „trzeba iść i głosić, że bliskie jest Królestwo Boże”. – Trzeba również żyć tajemnicą Świętej Rodziny – zaapelował.

Pielgrzymi wysłuchali również konferencji ks. Dariusza Kowalczyka Krajowego Moderatora RRN, w której odnosząc się do hasła pielgrzymki „Na służbę Kościołowi” podkreślił on, że „służba Kościołowi to służba dziełu Nowej Ewangelizacji”. – Trzeba wyjść na peryferie, także peryferie wiary i ludziom zagubionym przynieść Osobę i obecność Maryi – przekonywał ks. Kowalczyk.

Po spotkaniu modlitewnym w Archikatedrze Świętej Rodziny członkowie RRN przeszli w procesji Alejami Najświętszej Maryi Panny na Jasną Górę.

O godz. 16.00 rozpoczęła się Msza Św. Jubileuszowa - w 30. rocznicę istnienia RRN pod przewodnictwem abp. Celestino Migliore, Nuncjusza Apostolskiego w Polsce.

Ruch Rodzin Nazaretańskich wyrósł z inicjatywy nieżyjących już księży Tadeusza Dajczera i Andrzeja Buczela oraz grupy osób świeckich, którzy utworzyli w 1985 r. w Warszawie pierwszą wspólnotę ewangelizacyjną. Od 1987 r. Ruch Rodzin Nazaretańskich zaczął się dynamicznie rozwijać w wielu diecezjach Polski, a także za granicą.

Znana i ceniona książka autorstwa ks. Dajczera "Rozważania o wierze" jest w przeważającej mierze zapisem jego konferencji głoszonych do członków pierwszej wspólnoty. Tym, którzy pragną głębokiego zjednoczenia z Chrystusem, daje ona praktyczne wskazania, jak kroczyć ku Niemu na drodze wiary i nieustannego nawrócenia.

Członkowie Ruchu są wpatrzeni we wzór Świętej Rodziny z Nazaretu. Pragną oni naśladować jej świętość, która realizuje się w codzienności przeżywanej z Bogiem i w braterskiej wspólnocie.

Od 2007 r. podjęto – we współpracy i pod opieką hierarchii Kościoła – wysiłek odczytania, przemyślenia i sformułowania właściwego Ruchowi charyzmatu, czyli daru Ducha Świętego, którego udziela On Kościołowi za pośrednictwem Ruchu. Sprecyzowano założenia duchowe i zasady pracy formacyjnej oraz ujęto w formę prawną struktury organizacyjne. Te wysiłki zaowocowały powstaniem statutu oraz komentarza do Aktu oddania Matce Bożej, który streszcza istotę duchowości Ruchu.

Obecnie Ruch w Polsce istnieje jako federacja ponad dwudziestu stowarzyszeń diecezjalnych, działając w oparciu o statut zatwierdzony przez Konferencję Episkopatu Polski w czerwcu 2013 r. Delegatem Episkopatu do spraw Ruchu jest bp Andrzej Siemieniewski.
ks. mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 11 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2015-04-10 14:13 Tarnów: coraz więcej Kół koronkowych

Koła koronkowe powstają w kolejnych parafiach. Inicjatywa wyszła z Tarnowa Mościc i dociera do wspólnot w Polsce a nawet na świecie. To jeden z owoców trwającej w diecezji tarnowskiej peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego i relikwii św. Jana Pawła II i siostry Faustyny. Kolejną okazją, by Koła mogły powstać, jest zbliżająca się Niedziela Bożego Miłosierdzia.

Koło koronkowe to grupa dziewięciu osób, które codziennie modlą się koronką do Miłosierdzia Bożego oraz odmawiają jeden dzień, z dziewięciu dni nowenny do Miłosierdzia Bożego. Każda osoba odmawia inny dzień nowenny, dlatego każdego dnia odmawiana jest cała nowenna. Członkowie Koła spotykają się co miesiąc, albo jeśli chcą np. co tydzień i wymieniają się dniami nowenny. Jest to podobny sposób modlitwy jak w Różach różańcowych.

Zamysł Kół jest taki, że na spotkaniach, poza wspólną modlitwą koronką, powinny być poruszane tematy związane z Miłosierdziem Bożym. Członkowie Kół powinni też, w miarę możliwości, włączać się w działalność charytatywną w swoich środowiskach. Są też Koła przewidziane dla dzieci, ich funkcjonowanie jest inne, składają się z pięciorga dzieci, które odmawiają codziennie jeden dziesiątek koronki. Jako pierwsze zaczęło działać jednak koło młodzieżowe. Stało się to w Tarnowie Mościcach 2,5 roku temu.

„Koronka to dobra modlitwa na dzisiejsze czasy m.in. dlatego, że jest krótka. Pan Jezus bardzo pragnął, by tak się modlić i obiecał dużo łask poprzez tę modlitwę” - mówi s. Marietta Kruszewska ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, pomysłodawczyni Kół koronkowych.

Pomysł czy może natchnienie przyszło samo. „Nie wymyślałam tego, nie układałam siedząc z długopisem nad pustą kartką. Wszystko przyszło „gotowe”, w całości wraz z nazwą, która na początku mi się nie podobała i nie bardzo rozumiałam dlaczego „Koła”. Myślałam, nawet żeby zmienić nazwę, na ładniejszą, ale czułam, że nie mogę tego zmieniać. Po pewnym czasie rozmawiałam z jedną z naszych Sióstr na temat powstania Kół koronkowych i ona powiedziała wtedy: dobra nazwa – „Koło koronkowe”, to jak „koło ratunkowe”. Skojarzyłam ten fakt ze słowami Jezusa z „Dzienniczka”, gdy mówił, że koronka będzie ostatnią deską ratunku, jaką kapłani będą dawać, jako pokutę największym grzesznikom. Rozumiem teraz dlaczego taka nazwa i nie chcę jej zmieniać” - dodaje siostra.

Celem Kół koronkowych jest szerzenie kultu Miłosierdzia Bożego, modlitwa w różnych intencjach oraz świadczenie miłosierdzia bliźnim: modlitwą, słowem i czynem.

Koronka jest obecnie w Kościele bardzo znaną modlitwą. Jej Autorem jest sam Jezus. To On we wrześniu 1935 r. w Wilnie podyktował ją s. Faustynie. „Odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom jako ostatnią deskę ratunku; chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko zmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia mojego” - czytamy w Dzienniczku (Dz. 687).

Nowenna, podobnie jak koronka, wyszła z ust Jezusa. S. Faustyna otrzymała polecenie odprawienia nowenny przed świętem Miłosierdzia Bożego. Nowenna obejmuje wszystkich ludzi żyjących i osoby zmarłe, są w niej też wyszczególnione pewne grupy osób, które Jezus sam chciał byśmy objęli swoją modlitwą.

S. Marietta Kruszewska ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego opracowała statut Kół. Idee propaguje w mediach katolickich, odwiedza też polskie parafie za granicą. Ponadto zostały wydrukowane książeczki dotyczące Kół koronkowych, w których są poszczególne dni nowenny i jest dokładnie opisane jak powinno funkcjonować Koło koronkowe. Powstały też obrazki z poszczególnymi dniami nowenny, aby było łatwiej odmawiać nowennę każdego dnia.

Zakonnica nie wie ile Kół powstało do dziś. W diecezji tarnowskiej każdy proboszcz otrzymał materiały o Kołach w związku z trwającą peregrynacją obrazu Jezu Ufam Tobie. Koła działają też m.in. w Gdańsku, Białymstoku oraz w Chorwacji, we Francji na Ukrainie, gdzie siostra Marietta Kruszewska była osobiście.

Szczegóły na www.jezuufamtobie.pl
eb / Tarnów
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 10 kwietnia 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: 1 2 3 4 5

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT