Znaleziono depesz: 11670
2000-11-06 15:56 "Jesus Christ Superstar" będzie wystawiany w Warszawie

Musical "Jesus Christ Superstar" będzie przez trzy dni wystawiany na deskach Teatru Polskiego w Warszawie. Od 10 do 12 listopada aktorzy Teatru Rozrywki z Chorzowa pięciokrotnie zaprezentują jedno z najgłośniejszych dzieł muzycznych okresu hippisowskiego.
"Jesus Christ Superstar" to jeden z najbardziej znanych musicali autorstwa Andrew Lloyda Webbera i Tima Rice'a. Światowa premiera spektaklu w 1971 r. stała się wielkim wydarzeniem. Duża w tym zasługa samej muzyki. Kilka piosenek zyskało ogólnoświatową popularność, m.in.

pieśń Marii Magdaleny "I Don't Know to Love Him", tytułowa pieśń kończąca operę "Superstar", piosenka Heroda czy też duet Maryi i św. Piotra "Could We Start Again, Please".
Musical doczekał się wielu inscenizacji w całym świecie. Za najbardziej efektowną uważana jest premierowa, opracowana przez Toma O'Horgana. Dużą popularność zdobył także film z 1973 r., przedstawiający historię Jezusa w uwspółcześnionej formie.
W Polsce po raz pierwszy spektakl został zaprezentowany w 1987 roku przez Teatr Muzyczny w Gdyni. Teraz można go oglądać w chorzowskim Teatrze Rozrywki.
Musical spolszczył Wojciech Młynarski przy współpracy Piotra Szymanowskiego. Reżyserem jest Marcel Kochańczyk. W roli tytułowej występuje znany piosenkarz popowy Maciej Balcar.
Daty i godziny spektakli:
10 listopada: godz. 19.
11 listopada: godz. 16.30 i godz. 20.00.
12 listopada: godz. 16.30 i godz. 20.00.
Teatr Polski mieści się przy ul. Karasia 2.
per / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 06 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-05 17:47 Warszawa: 75. rocznica Grobu Nieznanego Żołnierza (opis)

Biskup polowy WP Sławoj Leszek Głódź przewodniczył w niedzielę Mszy w 75. rocznicę utworzenia Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Na początku liturgii bp Głódź powiedział, że Grób Nieznanego Żołnierza przemawia ofiarą wierności i miłości Ojczyzny. Uroczystość rozpoczęło odśpiewanie Hymnu Narodowego oraz Bogurodzicy.
W homilii celebrans powiedział, że grób ten jest "poruszającym symbolem wartości moralnych, znakiem pamięci Ojczyzny o jej synach, którzy stawali w potrzebie w obronie jej tożsamości politycznej i kulturalnej".
Bp Głódź stwierdził, że Grób Nieznanego Żołnierza to symbol, któr.

Kaznodzieja podkreślił, że Grób ten jest miejscem uczczenia i uchronienia od zapomnienia pamięci o tych wszystkich żołnierzach, którzy nie mają swojej mogiły i oczekują na dzień zmartwychwstania w bezimiennych grobach, rozrzuconych niemal na całym świecie.
Bp Głódź przypomniał, że przy Grobie Nieznanego Żołnierza ukląkł Jan Paweł II, który przybył do Polski w 1979 r., "aby między innymi przypomnieć nam Polakom, że to Bóg zaszczepia w każdym z nas prawo do życia w wolności".
Przybliżając powojenną historię Grobu bp Głódź wskazał na manipulacje treściami ideowymi Grobu: nowy wystrój, usuwanie historycznych tablic i zastępowanie ich nowymi. - Ten Grób jest znakiem, że Polska pamięta. Pragnie pamiętać, więcej: musi pamiętać - powiedział biskup polowy WP.
Na zakończenie kazania zachęcił do modlitwy, "aby dla ludzi tej ziemi, dla pokoleń żołnierskich Grób Nieznanego Żołnierza stanowił wciąż żywy, poruszający serca symbol tych wszystkich szlachetnych wartości, które zawierają słowa Ojczyzna i Patriotyzm".
Na zakończenie Mszy św. były żołnierz Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP), uczestnik Kampanii Wrześniowej płk Jan Sadowski wręczył bp. Głódziowi odznakę KOP. Po Mszy św. pododdziały przemaszerowały spod katedry polowej na pl. Piłsudskiego, gdzie odbyły się uroczystości rocznicowe. Kolumnę zamykał Reprezentacyjny Szwadron Kawalerii i dwa pododdziały konne. W uroczystościach przy Grobie uczestniczył bp Głódź.
We Mszy św. uczestniczył dowódca Wojsk Lądowych gen. dyw. Edward Pietrzyk, ewangelicki biskup polowy Ryszard Borski, zastępca szefa BBN min. Marek Dukaczewski oraz attaché wojskowi innych państw.
Pomysł Grobu Nieznanego Żołnierza narodził się we Francji. W krypcie pod Łukiem Triumfalnym, 11 listopada 1920 r. pochowano zwłoki nieznanego żołnierza poległego pod Verdun. Podobna ceremonia odbyła się także w londyńskim Opactwie Westminsterskim.
W Polsce w czerwcu 1921 r. powstał Komitet Uczczenia Poległych 1914-1920 r. Na miejsce pamięci o ofiarach walk wybrano kolumnadę Pałacu Saskiego w Warszawie.
Autorem koncepcji architektonicznej oraz wystroju Grobu został prof. Stanisław Ostrowski. Losowanie jednego z 15 pobojowisk, na którym miały być ekshumowane bezimienne zwłoki odbyło się 15 kwietnia 1925 r. Wylosowano pobojowisko lwowskie, z którego
polegli pochowani byli na cmentarzu Orląt Lwowskich.
W dniu 2 listopada 1925 r. uroczyście złożono zwłoki nieznanego żołnierza pod środkowymi arkadami Pałacu Saskiego. Na ścianach filarów umieszczono granitowe tablice z nazwami pól bitewnych. Uwzględniono walki prowadzone w latach 1914-1918 i 1918-1920. Przed Grobem Nieznanego Żołnierza, tak jak obecnie, odbywały się uroczystości z okazji świąt państwowych i wojskowych, apele poległych. Na jego płycie wieńce składały delegacje zagraniczne przyjeżdżające do Warszawy.
Ostatnia parada wojskowa, przed wybuchem II wojny światowej, odbyła się w tym miejscu 3 maja 1939 r. W grudniu 1944 r. Pałac saski podzielił losy powstańczej Warszawy i podobnie jak ona został zniszczony. Z pożogi wojennej ocalały tylko fragmenty kolumnady otaczające płytę Grobu Nieznanego Żołnierza.
Jeszcze w 1945 r. podjęto decyzję o odbudowie Grobu Nieznanego Żołnierza. Postanowiono, że Pałac saski nie zostanie odbudowany, a otoczenie sarkofagu stanowić będzie okaleczona kolumnada, symbolizująca okrucieństwo wojny. Odbudowany Grób Nieznanego Żołnierza odsłonięto 8 maja 1946 r. podczas uroczystego apelu poległych.
Obecnie, w kolumny okalające Grób wkomponowano 18 tablic pamiątkowych, przedstawiających dzieje oręża polskiego na przestrzeni 1000-letniej historii naszego państwa. Od strony Ogrodu Saskiego, wolne przestrzenie pomiędzy filarami zamknięto ażurowymi kratami, na których umieszczono wizerunki trzech najważniejszych odznaczeń bojowych: Orderu Wojennego Virtuti Militarni, Krzyża Walecznych i Krzyża Grunwaldu.
rch / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 05 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-05 17:46 Warszawa: Na woli stanie pomnik Chrystusa Miłosiernego

Na warszawskiej Woli na wiosnę 2001 r. stanie pomnik Chrystusa Miłosiernego. Umieszczony zostanie na skrzyżowaniu ulic Deotymy, Górczewskiej i Elekcyjnej na wiosnę przyszłego roku. Przygotowywany przez profesora ASP Gustawa Zemłę pomnik będzie wyrażać znak mijającego stulecia - Boże Miłosierdzie.
Msza - poprzedzająca poświecenie placu pod budowę pomnika - pod przewodnictwem Prymasa zgromadziła w wolskim kościele św. Józefa kilkutysięczny tłum wiernych z całego dekanatu. Przybyli także przedstawiciele komitetu honorowego budowy pomnika, m.in.

aktor Jerzy Zelnik, dyrektor Warszawskich Zakładów Lotniczych nr 4 Jan Piotrowski oraz Ewa i Maciej Bednarkiewiczowie z Fundacji im. Jana Pawła II.
"Chcieliśmy spiąć mijające tysiąclecie jakimś znakiem, który wyrażałby jego najgłębsze przeżycia" - wyjaśniał ideę budowy pomnika jej pomysłodawca i miejscowy proboszcz ks. Jan Sikorski. Podkreślił, że takim znakiem naszych czasów jest właśnie Boże Miłosierdzie. "Ten pomnik ma wyrażać zarówno naszą nadzieję, jak i dziękczynienie składane Chrystusowi za wszystko, co się stało w Polsce; za dar wolności i dar Ojca Świętego" - mówił ks. Sikorski.
W homilii kard. Glemp życzył wszystkim, by rozpoczynane właśnie świętowanie Miłosierdzia Bożego kształtowało przyszłe lata tej dzielnicy i całej Warszawy. Nawiązał również do przeżywanego tego dnia w Kościele jubileuszu polityków. "Nasi politycy potrzebują bardzo modlitwy, by w swej pracy nie zapominali o idei służby całej Ojczyźnie" - mówił Prymas Polski.
Po Eucharystii wszyscy zebrani uformowali procesję, którą przeszli na skraj miejskiego parku, gdzie stanąć ma w przyszłości pomnik. Idąc ulicami Woli odmawiali wspólnie koronkę do Bożego Miłosierdzia. Obrzęd poświęcenia placu poprzedzony był krótką liturgią Słowa, w czasie której Jerzy Zelnik czytał fragmenty "Dzienniczka św. Faustyny". Błogosławiąc plac budowy Prymas modlił się, by "każdy, kto będzie przechodził obok tego pomnika, w wizerunku Miłosiernego Jezusa znalazł ukojenie swoich niepokojów i lęków". Kard. Glemp rozpalił także wielkie ognisko, do którego potem każdy z obecnych na uroczystości mógł dorzucić przygotowaną wcześniej własną karteczkę z wyznaniem wiary. Na kartkach tych każdy pisał osobistą prośbę do Chrystusa oraz to, za co chciałby Go przeprosić.
ad / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 05 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-05 15:01 Warszawa: 75. rocznica Grobu Nieznanego Żołnierza (krótka)

Biskup polowy WP gen. dyw. Sławoj Leszek Głódź przewodniczył w niedzielę Mszy Świętej w 75. rocznicę utworzenia Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Na początku liturgii bp Głódź powiedział, że Grób Nieznanego Żołnierza przemawia ofiarą wierności i miłości Ojczyzny.
We Mszy św. uczestniczył dowódca Wojsk Lądowych gen. dyw. Edward Pietrzyk, ewangelicki biskup polowy Ryszard Borski, zastępca szefa BBN min. Marek Dukaczewski oraz attaché wojskowi innych państw.
Uroczystość rozpoczęło odśpiewanie Hymnu Narodowego oraz Bogurodzicy.
(rozszerzymy).

Biskup polowy WP gen. dyw. Sławoj Leszek Głódź przewodniczył w niedzielę Mszy Świętej w 75. rocznicę utworzenia Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Na początku liturgii bp Głódź powiedział, że Grób Nieznanego Żołnierza przemawia ofiarą wierności i miłości Ojczyzny.
We Mszy św. uczestniczył dowódca Wojsk Lądowych gen. dyw. Edward Pietrzyk, ewangelicki biskup polowy Ryszard Borski, zastępca szefa BBN min. Marek Dukaczewski oraz attaché wojskowi innych państw.
Uroczystość rozpoczęło odśpiewanie Hymnu Narodowego oraz Bogurodzicy.
(rozszerzymy)
rch / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 05 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-04 16:32 Warszawa: jubileusz 20-lecia odnowienia Sodalicji Mariańskiej

Jubileusz 20-lecia działalności obchodziła 4 listopada Sodalicja Mariańska. Z tej okazji Prymas Polski przewodniczył Mszy św. w kościele św. Andrzeja Apostoła w Warszawie. W uroczystości uczestniczyli księża moderatorzy sodalicji, a także jej członkowie z różnych stron Polski.
Nasze spotkanie jest potrzebne, żeby przypomnieć sobie i światu, co to znaczy, gdy człowiek w sposób zorganizowany chce, przez kształtowanie swojego życia na wzór Chrystusa, być apostołem w Kościele. Bo o nic innego nam nie chodzi, jako o to, by rozszerzać Królestwo Boże na ziemi w miarę naszych możliwości - powiedział .

Glemp.
Prymas zauważył, że Sodalicja Mariańska za główny cel swojej działalności przyjęła prostą rzecz: modlitwę. - Jeżeli potrafimy pielęgnować modlitwę, ale tak na co dzień i rzetelnie, to wtedy kształtuje się inaczej życie: nie tylko nasze, ale i tych obok nas. Ludzie modlitwy budzą uznanie wśród niewierzących - stwierdził Prymas.
Hierarcha wyraził radość, że w pod koniec XX w., w świecie "pełnym rozmaitych trosk, najeżonym ambicjami, tupetem ludzi i agresją, są ludzie, którzy oddają się Bogu". - Ta modlitwa jest duszą świata, dzięki której ludzkość jest nadzieją - podkreślił kard. Glemp.
Celem założonej w XVI w. Sodalicji Mariańskiej jest uformowanie swych członków na dojrzałych chrześcijan odpowiedzialnych za Kościół i jego misję w świecie przez nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny. Sodalici dążą do świętości w dniu codziennym, dbając o integralny rozwój swojej osobowości oraz przygotowują się do pełnienia ról społecznych poprzez studium filozofii chrześcijańskiej i katolickiej nauki społecznej.
Pierwszą Sodalicję Mariańską założył w 1563 r. o. Jan Leunis SJ, wychowawca w jezuickim Kolegium Rzymskim. Ułożone przez o. Leunisa i generała zakonu o. Klaudiusza Aquavivę reguły stały się podstawą rozwoju wspólnot. W 1584 r. papież Grzegorz XIII bullą "Omnipotentis Dei" zatwierdził kanonicznie Sodalicję Rzymską (Prima Primaria).
Do Polski Sodalicja dotarła wraz z jezuitami, którzy w 1574 r. założyli pierwsze kolegium w Poznaniu. W Krakowie, Wilnie, Lublinie, Sandomierzu powstawały wspólnoty młodzieżowe i stanowe, należeli do nich królowie - Zygmunt III Waza, Jan III Sobieski, hetmani - Karol Chodkiewicz, Stefan Żółkiewski, Stefan Czarniecki, szlachta i mieszczaństwo.
Sodalicja w historii miała swoje wzloty i upadki. Zaraz po zakończeniu II wojny światowej sodalicje zaczęły szybko się odradzać, jednak po opublikowaniu dekretu władz państwowych, nakazującego rejestrację stowarzyszeń religijnych, Episkopat Polski zawiesił ich działalność, obawiając się infiltracji Urzędu Bezpieczeństwa. W 1950 r. władze stalinowskie aresztowały promotorów i moderatorów Sodalicji Mariańskiej i oskarżyły o "prowadzenie bez zezwolenia pracy sodalicyjnej".
Wznowienie wspólnot nastąpiło dopiero w 1980 r., gdy ksiądz Prymas Stefan Wyszyński zdecydował: "Nadszedł czas na wznowienie Sodalicji Mariańskiej i to w dawnym stylu". Została powołana Ogólnopolska Konsulta Sodalicji Mariańskich, która wyłoniła Ogólnopolski Sekretariat, pomagający odradzającym się sodalicjom, koordynujący i inspirujący wspólnie podejmowane dzieła.
Sodalicja zrzesza osoby różnego wieku, stanu i zawodów. Członkiem sodalicji może być każdy katolik, który usłyszawszy wezwanie Chrystusa "Bądźcie doskonali, jak Ojciec mój doskonały jest", pragnie uświęcić się w szkole duchowości maryjnej.
Duchowość sodalitów wyraża hasło "Per Mariam ad Jesum" (Przez Maryję do Jezusa). W formacji członków Sodalicji Mariańskiej, która obejmuje całego człowieka, zwraca się szczególną uwagę na konsekwentną pracę nad sobą, modlitwę, harmonijne łączenie życia modlitewnego z aktywnością zewnętrzną. Podkreśla się intelektualną podbudowę wiary, otwarcie na problemy współczesnego świata, szczególnie własnego kraju i narodu, dawanie odważnego świadectwa, umiejętność życia we wspólnocie oraz kształtowanie właściwego stosunku do Bożego stworzenia.
Syntezą wszystkich wątków formacji sodalicyjnej jest postawa służby. Najgłębszym źródłem takiej służby jest przemyślenie i przeżycie maryjnego "fiat".
Sodalici uczestniczą we wspólnych Mszach Świętych, zebraniach, dniach skupienia i rekolekcjach. Szczególnie ważne dla formacji są rekolekcje zamknięte, oparte na "Ćwiczeniach duchowych" św. Ignacego Loyoli, wspólna lektura Pisma Świętego, konferencje i dyskusje na tematy religijne, światopoglądowe i wychowawcze, wymiana doświadczeń i refleksji oraz tzw. rewizja życia w specjalnych zespołach życia wewnętrznego. Ważnym elementem formacji sodalicyjnej są poza tym obozy formacyjne i pielgrzymki.
Formacja intelektualna odbywa się w sekcjach, grupach zawodowych, kursach kandydackich oraz na studiach w instytutach i wydziałach teologicznych, kształcących w zakresie filozofii chrześcijańskiej, teologii, biblistyki oraz katolickiej nauki społecznej. Szczególny nacisk kładzie się na znajomość głównych elementów nauczania Soboru Watykańskiego II, Katechizmu Kościoła Katolickiego, a także diecezjalnych i plenarnych synodów polskich. Doskonałą drogą formacji indywidualnej i zespołowej jest włączanie się sodalitów w działalność wychowawczą i charytatywną. Czasopismem Sodalicji Mariańskiej jest kwartalnik "Per Mariam ad Jesum".
per / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 04 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-04 14:56 Warszawa: Prymas poświęcił nową salę gimnastyczną

Nową salę gimnastyczną w Szkole Przymierza Rodzin na warszawskim Ursynowie poświęcił 4 listopada Prymas Polski. W uroczystości wzięli udział samorządowcy, dobrodzieje szkoły, nauczyciele oraz uczniowie wraz z rodzicami.
Dzisiaj modlimy się w miejscu nietypowym, bo w sali sportowej, która jest przeznaczona do ćwiczeń fizycznych - zauważył kard. Glemp podczas Mszy św., rozpoczynającej uroczystość. - To dlatego, że człowiek ma być jednością ciała i duszy - dodał.
Według Prymasa w nowej sali wysiłek fizyczny będzie szedł w parze z duchowym.

- Wraz z wysiłkiem fizycznym musi kształtować się także charakter człowieka, jego ustosunkowanie do drugiego, przezwyciężanie słabości i lenistwa, umiejętność współdziałania z drugim człowiekiem czy niezazdroszczenia, kiedy ktoś okazuje się lepszy w wyniku rywalizacji. To wszystko ma niezwykle wychowawczy charakter - zaznaczył kard. Glemp.
W nowej sali będzie można pograć w koszykówkę, siatkówkę, tenisa i piłkę halową. Mogą być rozgrywane także mecze z udziałem kibiców, w sali znajduje się bowiem balkon dla widzów.
Szkoła Przymierza Rodzin im. Jana Pawła II na stołecznym Ursynowie jest szkołą społeczną otwartą dla wszystkich. Wychowuje dzieci i młodzież w duchu chrześcijańskim do życia i pracy w XXI w. w integrującej się Europie. Szkoła kształci obecnie 600 uczniów w szkole podstawowej, gimnazjum i liceum.
Placówka powstawała w latach 1996-2000 dzięki funduszom zebranym staraniem społecznego komitetu budowy od sponsorów prywatnych oraz instytucji w kraju i za granicą. Aby móc zakończyć budowę, wciąż potrzebne są jednak środki finansowe. Budowę można wesprzeć, wpłacając pieniądze na konto: PBK S.A. I O/Warszawa; numer: 11101011-91561-2700-1-77. Kontakt z sekretariatem i fundacją: ul. Nowogrodzka 51; 00-695 Warszawa; tel. (0-22) 625-51-05.
per / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 04 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-04 14:51 Krąpiec, Jaroszyński i Fragelli o zagrożeniach dla kultury chrześcijańskiej

O zagrożeniach dla kultury chrześcijańskiej mówili 4 listopada o. prof. Mieczysław Krąpiec, prof. Piotr Jaroszyński i dr Nelson Fragelli z Francji. Wzięli oni udział w sesji zorganizowanej w warszawskiej galerii Porczyńskich przez Instytut Edukacji Narodowej. Odbywała się ona pod hasłem "Nowość chrześcijaństwa".
Chrześcijaństwo to nie tylko religia, ale też kultura - przypominał prof. Piotr Jaroszyński z KUL. Wyraził on opinię, że Europa dopiero w XV w. stała się rzeczywiście chrześcijańska. Jednak już w kolejnym wieku przyszła reformacja, a następnie sekularyzacja, które przyczyniły się do r.

- W polskich szkołach dominuje kult nauk przyrodniczych i technologii, zanika humanistyka, unika się też treści chrześcijańskich. Zrezygnowano z nauczania łaciny i greki, choć języki te kształtowały kulturę przez 3 tysiące lat. W etyce odchodzi się od fundamentalnego pojęcia cnót. Rodziny stają się hotelami, w których zanika więź międzypokoleniowa. Sztuce brakuje odniesienia do transcendencji. Chrześcijaństwo próbuje się ograniczyć do samej tylko wiary, wiarę zaś do prywatności.
Zdaniem prof. Jaroszyńskiego we współczesnym myśleniu pojawiło się wiele deformacji. W nauce nie tylko nie uwzględnia się Boga, ale udowadnia, że go nie ma. W szkołach dominuje skrajny materializm albo sekciarski system wychowawczy. Chrześcijańskie miłosierdzie, czyli akceptację zła niezamierzonego, zamienia się na tolerancję, czyli akceptację każdego zła. Ojca przedstawia się jako tyrana, który zamiast stać się partnerem żony, staje się jej dzieckiem. Chrześcijan, którzy domagają się respektowania dekalogu w polityce, nazywa się faszystami, a religii zarzuca się fundamentalizm.
Na koniec Jaroszyński podkreślił, że kultura chrześcijańska nie może się opierać na tanich religijnych wzorach. - Dobre, ale nieroztropne intencje, przyniosą więcej szkód niż pożytku - podkreślił, dodając: "Chrześcijaninowi nieukiem być, rzecz sprośna".
O. prof. Mieczysław Krąpiec z KUL mówił o czterech filarach, na których oparta jest kultura. Są nimi: nauka, moralność, sztuka i transcendencja. Zdaniem Krąpca źle jest, że nie zdajemy sobie sprawy z roli nauki dla kultury, podczas gdy nauka jest warunkiem tworzenia kultury. Filozof wyraził niezadowolenie z faktu, iż w szkołach nie uczy się o dokonaniach polskich naukowców. Skrytykował rząd za najniższe w ostatnich latach nakłady na naukę.
Drugim filarem kultury jest, zdaniem o. Krąpca, moralność, której nie należy wiązać z żadnym konkretnym systemem etycznym. - Jest jedna moralność, ogólnoludzka - podkreślił. Trzeci filar to sztuka, która uzupełnia braki natury ludzkiej. - W jakiej jednak mierze jesteśmy świadomi naszej narodowej sztuki? - pytał retorycznie mówca.
Czwartym filarem kultury jest, zdaniem Krąpca, transcendencja. Nie należy jej jednak mylić z doświadczeniem sacrum. - Sacrum, jako doświadczenie tego, co pociąga i jednocześnie przeraża, jest tylko naszym ludzkim przeżyciem i nie ma nic wspólnego z Bogiem - podkreślił.
O. Krąpiec zdefiniował kulturę chrześcijańską jako naśladowanie Jezusa Chrystusa. Zwrócił jednocześnie uwagę, że tylko w chrześcijaństwie przeżycie cierpienia staje się wartością.
W sesji wziął też udział dr Nelson Fragelli, szef francuskiego oddziału organizacji "Tradycja, rodzina, własność", broniącej tych wartości w Unii Europejskiej. Poinformował, że we Francji narasta oderwanie ludzi od polityki, przestają się oni interesować sprawami publicznymi i zamykają się w sobie. Nie kończące się debaty nad sprawami, które nikogo nie interesują i kolejne skandale - wszystko to stwarza wrażenie, że mafia kieruje życiem politycznym - mówił. Przedstawiając wypowiedzi papieży Fragelli zwrócił uwagę, że mimo to nie można się dystansować do spraw publicznych. - Czy Kościół może wymagać od matek, księży i uczniów, aby zapisywali się do partii? Nie. Ale każdy powinien się domagać tego, aby Ewangelia przenikała do szkół, telewizji itd.
Dr Fragelli podzielił się doświadczeniem akcji, które przygotowała jego organizacja, w efekcie których telewizja wycofała kilka niemoralnych programów z telewizji, niektórzy lekarze rezygnowali też z przeprowadzania aborcji. Do podobnej aktywności zachęcał zebranych na sali. - Jesteście katolikami - mówił - macie siłę i łaskę od Boga, aby obronić się przed tą kulturową rewolucją.
mr / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 04 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-04 13:13 Życzenia imieninowe Prymasa Polski dla Papieża

W dniu wspomnienia liturgicznego św. Karola Boromeusza, 4 listopada, Prymas Polski kard. Józef Glemp przesłał Janowi Pawłowi II życzenia imieninowe.
W imieniu Polaków kard. Glemp dziękuje Papieżowi za "Piotrową posługę, która jest darem nieba". Prymas przyznaje, że w dniu, w którym Kościół wspomina św. Karola Boromeusza, jeszcze wyraźniej dostrzegamy zadanie, przed jakim stoi cały Kościół: ożywiać ducha Soboru [chodzi o Sobór Watykański II - przyp. red.] i urzeczywistniać jego postanowienia.
Kard.

Glemp zapewnia Papieża o modlitwie Kościoła warszawskiego i całej Polski.

Oto pełny tekst życzeń:

Warszawa, 4 listopada 2000 r.

Umiłowany Ojcze Święty!
W roku Wielkiego Jubileuszu, który Polacy zamieszkali w Ojczyźnie i rozsiani po całym świecie mogą przeżywać pod Twoim, Ojcze Święty, przewodnictwem, czy to śpiesząc w Narodowej Pielgrzymce do Rzymu, czy też przybywając do grobu świętego Piotra w licznych pielgrzymkach stanowych, wspólnotowych czy parafialnych, pragnę dać wyraz wdzięczności nas wszystkich, Polaków, za Twoją, Piotrową posługę, która jest darem nieba. Tak wierzymy, bo wierzymy w jeden, święty i apostolski Kościół, powierzony przez Chrystusa Tobie, jako następcy świętego Piotra.
Wspominając świętego Karola Boromeusza, jeszcze wyraźniej dostrzegamy zadanie, przed jakim stoi cały Kościół, a któremu podporządkowany jest Twój, Ojcze Święty, pontyfikat - ożywiać ducha Soboru i urzeczywistniać jego postanowienia.
W tym właśnie dniu pragnę zapewnić o pamięci modlitewnej, jaką otacza Cię wierny lud Warszawy ze swymi duszpasterzami, jaką otacza Cię Polska zawsze wierna, i życzyć obfitości Bożych darów i Bożych mocy w przewodzeniu Kościołowi, wkraczającemu w trzecie tysiąclecie.

Oddany w Panu
+ Józef Karynał Glemp
Prymas Polski
mr / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 04 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-03 16:48 Prof. M. Budzyński: tak znakomitego mecenasa jak ks. Prymas jeszcze nie miałem

Tak znakomitego mecenasa jeszcze nie miałem - stwierdza w rozmowie z KAI o Prymasie Polski kard. Józefie Glempie prof. Marek Budzyński, autor zwycięskiego projektu Świątyni Świętej Opatrzności Bożej, która zostanie wzniesiona w Warszawie.
- Ks. Prymas nie tylko w pełni odczytał mój zamysł, ale znakomicie podbudował go intelektualnie i teologicznie. Wspaniały list, który ks. Prymas napisał o projekcie, pogłębia teologicznie wizję i koncepcję architekta - mówi prof. Budzyński. Ks. Prymas nie tylko w pełni odczytał mój zamysł, ale wzbogacił moje koncepcje, przełożył na słowa symbolikę przestrzen.

Tak znakomitego mecenasa jeszcze nie miałem, choć miałem wielkie szczęście zarówno przy budowie Biblioteki Uniwersyteckiej jak i Sądu Najwyższego.
Mówiąc o swojej koncepcji artystycznej prof. Budzyński podkreśla, że pragnął zinterpretować współczesną myśl katolicką i "przetłumaczyć ją" na symbolikę przestrzeni. - "Mam nadzieję, że mój pomysł zostanie podchwycony i rozbudowany przez teologów katolickich i że nowa świątynia i cały zespół architektoniczny wokół niej stanie się miejscem nauczania współczesnego myślenia chrześcijańskiego.
Zdaniem prof. Budzyńskiego istotą projektu jest to, że obiekt po wybudowaniu nie będzie tylko "przejęty" i tradycyjnie użytkowany, ale społeczność wiernych zostanie dzięki niemu wciągnięta na nową drogę duchowego rozwoju. Początkiem projektowania były wytyczne ks. Prymasa, a także encyklika "Fides et ratio". To jest właściwie myśl założycielska całego projektu, a ideą przewodnią jest "poszukiwanie krajobrazu jedności myśli objawionej i rozumowej".
Świątynia Opatrzności jest trzecim kościołem, który zaprojektował prof. Budzyński. Poprzednie to kościół pw. Wniebowstąpienia, który został zrealizowany na Ursynowie w Warszawie, a także w Nowym Dworze.
Przy projektowaniu świątyni obowiązują inne kryteria niż przy projektowaniu obiektów komercyjnych, które mają być sprzedane. Tu skala wartości jest inna - nie ma zysków komercyjnych, ważne jest, by dzięki świątyni odbiorca wszedł w sferę sacrum, otworzył się na Boga. Żeby liturgia była sprawowana w odpowiednim nastroju. Naturalnie, nastrój nie jest tworzony przez architekturę, ale ona sprzyja do jego wytworzenia. Sztuka polega na tym, żeby ten nastrój wytworzyć - podkreślił prof. Budzyński.
Zapytany, co stwarza modlitewny nastrój, autor zwycięskiego projektu Świątyni Opatrzności mówi, że w odniesieniu do architektury, ważne jest ukazanie tajemnicy. Wnętrze kościoła powinno sugerować, że wiara jest tajemnicą. Przestrzeń wewnętrzna kościoła nie może być łatwa do odczytania jednym rzutem oka, ona powinna zawierać w sobie pojęcie tzw. czasoprzestrzeni, to znaczy, że nastroje, które wiążą się z przebywaniem wewnątrz odbiera się po kolei i one narastają. Jednocześnie ważne jest miejsce ołtarza, który musi być umieszczony w tzw. mocnym punkcie przestrzeni. Jest to jedyne takie miejsce, w centrum napięcia nastroju przestrzeni, choć nie oznacza to, że jest automatycznie w samym środku.
Prof. Budzyński przypomniał, że liturgia posoborowa doprowadziła do tego, że odchodzi się od kościoła osiowego, prowadzącego do jednego punktu, w którym stał będący na czele ludu kapłan, wiodący wspólnotę do Boga, odwrócony plecami do wiernych. Obecnie jest on odwrócony do nich twarzą.
Jeśli chodzi o nastrój, najbardziej odpowiadają mi wnętrza starochrześcijańskich bazylik. W takich świątyniach transept jest płaski - mówił prof. Budzyński. Właśnie z tej inspiracji czerpałem projektując kościół pw. Wniebowstąpienia, gdzie ściana zamyka, a jednocześnie tworzy wyraźnie wewnętrzną więź. To i światła oświetlające wnętrze tworzy nastrój szczególnej tajemnicy i bardzo wyrazistej jedności i skupienia na ołtarzu. To jest współdziałanie architekta z liturgią. Nie przeceniam formy, ale wydaje mi się, że sposób sprawowania liturgii i budowania więzi między wiernymi jest na pewno najważniejszy, a nie forma czy przestrzeń - zastrzegł rozmówca.
Na pytanie, w jaki sposób Świątynia Opatrzności będzie sprzyjać kontemplacji, prof. Budzyński odpowiada, że najważniejsze w jej wnętrzu jest światło płynące z góry na ołtarz, znak Opatrzności. W otoczeniu zewnętrznym autor projektu chciał ukazać dążenie do jedności natury i kultury oraz ukazać krajobraz jedności III tysiąclecia związany z przewartościowaniem stosunku człowieka do natury - z dominującego na stosunek współżycia i harmonii.
- W całym zamyśle Świątyni chciałem ukazać jedność przeciwieństw, gdyż rzeczy, które uznajemy za przeciwne w istocie są jednością, nie ma jasności bez ciemności. Ta jedność może być destrukcyjna, może być budująca - łączenie tych przeciwieństw to efekt działania Boga, ukazującego się jako Opatrzność Boska. Te myśli zainspirowały powstanie projektu. Jego realizacja może przyczynić się do upowszechnienia tych idei - tłumaczy swoje intencje prof. Budzyński.
aw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 03 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-03 14:37 Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców krytykuje zmienioną Kartę Nauczyciela

Krytyczne opinie o wprowadzonej w życie Karcie Nauczyciela skierowało do ministra edukacji narodowej Edmunda Wittbrodta Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców (KSW). W liście do ministra nauczyciele i wychowawcy zrzeszeni w Stowarzyszeniu podkreślili, że zbiurokratyzowanie idei awansu zawodowego nauczyciela godzi w ducha reformy edukacji, a wprowadzenie znowelizowanej Karty w wiosennym terminie spowodowało niesprawiedliwe pozbawienie uprawnień znacznej grupy nauczycieli.
Członkowie KSW podkreślają, że jednoznacznie opowiadają się po stronie reformy edukacji "widząc w niej szansę na uczynienie .

Jednocześnie z niepokojem zauważają, że sposób wprowadzenia zmian w Karcie Nauczyciela "wydaje się w istotny sposób hamować autentyczną reformę. Upokorzonym nauczycielom może zabraknąć sił, by tę reformę realizować" - czytamy w liście.
Członkowie KSW uważają, że zbiurokratyzowanie idei awansu zawodowego nauczyciela godzi w ducha reformy edukacji. Istnieje obawa, że nauczyciele zamiast troski o swój rzeczywisty rozwój zawodowy zostaną zmuszeni do pisania planów, wypełniania formalności, zbierania zaświadczeń, co może wpływać ujemnie na ukierunkowanie wysiłków w stronę realizacji ich rzeczywistej misji wychowawczej i dydaktycznej.
Zdaniem katolickich nauczycieli i wychowawców, wprowadzenie znowelizowanej Karty 6 kwietnia br. spowodowało niesprawiedliwe pozbawienie znacznej grupy nauczycieli uprawnień, które uzyskaliby z dniem 31 sierpnia. "Poczucie krzywdy nie jest pomocą w pracy, która wymaga przecież wielkiego zaangażowania i ofiarności" - napisali członkowie KSW. Ich zdaniem, rzesza doświadczonych, zasłużonych nauczycieli z wieloletnim stażem nie otrzymała obiecanej podwyżki wynagrodzeń. "Upokorzenie tych, którym należy się szacunek i uznanie jest sytuacją niedopuszczalną" - napisano. Sygnatariusze listu pytają także ministra edukacji czy uważa on za słuszne stawianie administracyjnych wymogów bezwzględnie wszystkim nauczycielom, bez przejściowego wzięcia pod uwagę tych z największym stażem i  osiągnięciami, choć nie posiadających tytułu magistra.
Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców istnieje od września 1989 r.. Zrzesza ono osoby, uznające problemy wychowania i kształcenia młodego pokolenia za przedmiot szczególnego zainteresowania i troski. Skupia nauczycieli, wychowawców, rodziców, katechetów i duszpasterzy. Głównym zadaniem KSW jest organizowanie katolickich środowisk wychowawczych, podejmowanie działań interwencyjnych w sytuacjach zagrożenia dobra młodego pokolenia, interesów wychowawcy i nauczyciela oraz dobra i trwałości rodziny. Stowarzyszenie organizuje stałą formację dla swoich członków.
kdr / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 03 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-02 18:15 Warszawa: Prymas Polski poświęci Dom Pielgrzyma im. ks. Popiełuszki

Prymas Polski kard. Józef Glemp poświęci 15 listopada o godz. 18.00 Dom Pielgrzyma "Amicus" im. ks. Jerzego Popiełuszki przy parafii św. Stanisława Kostki. Prymas wręczy też medale okolicznościowe i dyplomy uznania wszystkim dobroczyńcom i fundatorom, dzięki którym powstał ten dom.
Parafia św. Stanisława Kostki jest sanktuarium, na terenie którego znajduje się grób sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki. Według szacunków proboszcza ks. Zygmunta Malackiego, w ciągu miesiąca nawiedza grób ok. 20 tys.

pielgrzymów, w tym połowa w grupach zorganizowanych.
mr / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 02 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-02 17:45 Premier Buzek na Kongresie Niezależnej Prasy Lokalnej (opis)

Premier Jerzy Buzek był 2 listopada gościem I Kongresu Niezależnej Prasy Lokalnej. Spotkanie potrwa do 4 listopada w Europejskim Centrum Komunikowania i Kultury (ECCC) w Warszawie-Falenicy.
- Jesteście rdzeniem i głównym strażnikiem polskiej demokracji - mówił premier do przedstawicieli prasy lokalnej z całej Polski. Buzek przypomniał, że już w czasach "Solidarności" zdawano sobie sprawę, że jeśli w Polsce ma trwać system demokratyczny, to trzeba zerwać z monopolem w dziedzinie informacji. Prasa lokalna - podkreślił - sprzyja decentralizacji państwa i budowie społeczeństwa obywatelskiego.
P.

- Na szczęście to się teraz skończyło, ale nie możemy zapominać o tym, co było - dodał premier.
Przez trzy dni uczestnicy I Kongresu Niezależnej Prasy Lokalnej wysłuchają prelekcji m.in. na temat roli prasy lokalnej dla miejscowych społeczności i jej sytuacji w krajach Unii Europejskiej. W niedzielę na zakończenie kongresu zostaną ogłoszone wyniki V Konkursu Fundacji IDEE dla niezależnej prasy lokalnej.
Liczbę tytułów prasy lokalnej w Polsce szacuje się na ponad 2000. Najczęściej wydają ją osoby prywatne (ponad 35%), samorządy terytorialne (28%), parafie rzymskokatolickie (13%), samorządy osiedlowe (prawie 10%) i stowarzyszenia (8%). "Prasa lokalna niejednokrotnie boryka się z kłopotami finansowymi, przypomina jednak trzmiela - tłumaczył podczas kongresu Jerzy Kamiński ze Stowarzyszenia Wydawców Polskiej Niezależnej Prasy Lokalnej. - Chociaż prawa aerodynamiki mówią, że trzmiel nie jest w stanie wzbić się w powietrze, a on jednak ciągle lata".
I Kongres Niezależnej Prasy Lokalnej zorganizowała fundacja IDEE, Katolickie Biuro Informacji i Inicjatyw Europejskich OCIPE oraz Stowarzyszenie Wydawców Polskiej Niezależnej Prasy Lokalnej. W kongresie bierze udział ponad stu wydawców i redaktorów niezależnej prasy lokalnej z całej Polski i goście z zagranicy. Na otwarciu był obecny ambasador Stanów Zjednoczonych Christopher R. Hill.

mr / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 02 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-02 14:18 Buzek: niezależna prasa lokalna jest rdzeniem i głównym strażnikiem demokracji

Premier Jerzy Buzek wziął udział 2 listopada w otwarciu pierwszego kongresu niezależnej prasy lokalnej. Spotkanie odbywa się w Warszawie.
- Jesteście rdzeniem i głównym strażnikiem polskiej demokracji - powiedział Premier. Buzek przypomniał, że już w czasach "Solidarności" zdawano sobie sprawę, że jeśli w Polsce ma trwać system demokracji, to trzeba zerwać z monopolem w dziedzinie informacji.
Premier zauważył, że przez dziesięciolecia źródłem niezależnej informacji były organizacje katolickie, a nawet sam Kościół.

- Na szczęście to się teraz skończyło, ale nie możemy zapominać o tym, co było - dodał Premier.
Pierwszy kongres niezależnej prasy lokalnej zorganizowała fundacja IDEE, Katolickie Biuro Informacji i Inicjatyw Europejskich OCIPE oraz Stowarzyszenie Wydawców Polskiej Niezależnej Prasy Lokalnej. W kongresie bierze udział ponad stu wydawców i redaktorów niezależnej prasy lokalnej z całej Polski i goście z zagranicy. Na otwarciu był obecny ambasador Stanów Zjednoczonych Christopher R. Hill.
mr / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 02 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-02 12:58 Warszawa: harcercerze zarabiają przy stołecznych cmentarzach


rzed większością warszawskich cmentarzy harcerze sprzedają znicze w Dzień Wszystkich Świętych oraz w przypadające dziś Zaduszki. To największa w ciągu roku harcerska akcja zarobkowa. Pieniądze przeznaczone będą na potrzeby drużyn. 265. Warszawska Lotnicza Drużyna Harcerzy "Skrzydła" już po raz piąty uczestniczyła w akcji "Znicz". W tym roku druhowie sprzedali klika tysięcy zniczy. Starsi harcerze sprzedawali je przy stolikach, a młodsi chodzili ze zgrzewkami koło przystanków autobusowych. Drużynowy, phm.

Piotr Makowiecki powiedział KAI, że zarobione 3 tys. zł przeznaczone będą na dofinansowanie akcji zimowej oraz remont harcówki. Harcerze będą prowadzić akcję zarobkową również w najbliższą sobotę i niedzielę. Oprócz sprzedaży zniczy harcerze ustawiali samochody na parkingach i pobierali opłaty za postój. W akcji "Parking" wzięło udział 21 warszawskich drużyn i szczepów ze Związku Harcerstwa Polskiego oraz sześć ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej.
js / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 02 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-01 16:56 Ks. Maj: świętych jest więcej niż w kalendarzu i rzymskim martyrologium

Świętych jest bez wątpienia więcej niż w kalendarzu i martyrologium rzymskim - powiedział ks. prałat Józef Maj podczas Mszy św. w stołecznym kościele św. Katarzyny. Modlił się on w intencji ofiar represji stalinowskich w latach 1946-1956.
Kiedy przyglądamy się temu ogromnemu areopagowi świętych widzimy wielką różnorodność postaw. Ale jedno ich łączy: autentyczny i prawdziwy heroizm w wewnętrznym zobowiązaniu wobec Boga - mówił w homilii ks. Maj. - To są ludzie z nas wzięci, którzy poświęcili życie Bogu i człowiekowi.

Takich ludzi czcimy dzisiaj - zaznaczył.
Ks. Maj przypomniał, że z parafii św. Katarzyny pochodzi dwóch błogosławionych. - Ile jednak jest świętych matek i ojców, ile cichego heroizmu w rodzinach? Świętych jest bez wątpienia więcej niż znamy z kalendarza i martyrologium rzymskiego - podsumował ks. Maj.
Parafia św. Katarzyny jest jedną z najstarszych w Warszawie, była bowiem erygowana już w XIII w. Obok kościoła znajduje się pomnik męczenników terroru komunistycznego z lat 1944-1956. Jego autorem jest Maciej Szańkowski. Jest to kilka wielkich kamieni ustawionych na małym wzniesieniu. Z dwóch z nich wystają resztki rozerwanych krat. Na jednym z kamieni jest wiersz anonimowego więźnia z Mokotowa: "Przechodniu / Pochyl czoło, wstrzymaj krok na chwilę / Tu każda grudka ziemi krwią męczeńską broczy / To jest Służewiec, to nasze Termopile / Tu leżą Ci, co chcieli bój do końca toczyć / Nie odprowadzał nas tu kondukt pogrzebowy / Nikt nie miał honorowej salwy ani wieńca / W mokotowskim więzieniu krótki strzał w tył głowy / A potem mały kucyk wiózł nas do Służewca /...Z jej imieniem na ustach zwyciężyć lub zginąć / Szliśmy w oddziałach "Wilkach" i murach Starówki / Pod Narwik, pod Tobruk, pod Monte Cassino / By w tym piasku kres znaleźć żołnierskiej wędrówki...".
Obok dużego czarnego krzyża i kamiennego ołtarza znajduje się ściana zrobiona z małych polnych kamieni, w które powbijane są łuski. Na każdej z nich wygrawerowana jest nazwa jednego z Polskich miast.

per / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 01 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-01 15:34 Prymas: dostrzeżmy oczyma wiary tych, którzy odeszli (rozszerzenie)

"Poza grobami, obok których przechodzimy w ten dzień, dostrzeżmy oczyma wiary tych, których ciała stały się prochem, ale dusze przeszły do wiecznego szczęścia z Bogiem" - mówił Prymas Polski kard. Józef Glemp podczas uroczystości Wszystkich Świętych. 1 listopada Prymas przewodniczył Mszy św. w kościele św. Karola Boromeusza na warszawskich Powązkach i poprowadził procesję żałobną połączoną z modlitwą za zmarłych.
Prymas Glemp apelował o to, żeby w szczególny dzień Wszystkich Świętych "zobaczyć za ciszą i spokojem cmentarzy" tych, o których pisał w czytanej tego dnia Ewangelii św.

Jan - tych, którzy "wyszli z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty w krwi Branka". Mówił o trzech rzeczywistościach, w które może przejść człowiek po śmierci: o piekle, czyśćcu i niebie. "Ufam, że na tym cmentarzu nie ma tych, którzy nie zaufali miłości Bożej i wybrali potępienie", mówił ks. Prymas. O duszach, które znajdują się w stanie "pięknego oczyszczania się do bycia z Bogiem" powiedział, że nie są "bezczynne", ale oczekują na modlitwę i wstawiają się do Boga w sprawach ludzi żyjących na ziemi. Jednak 1 listopada - jak powiedział Prymas Glemp - Kościół żyjący na ziemi modli się o wstawiennictwo tych, którzy już zaznają niewyobrażalnego szczęścia w niebie. Jak podkreślił, dotyczy to nie tylko świętych wyniesionych na ołtarze, ale również "całej rzeszy uczestników życia Boga, których nie znamy z imienia". "My również idziemy przez życie pełni nadziei. Nie wybieramy się nigdzie indziej, jak do Boga" - powiedział kaznodzieja.
Ks. Prymas wspominał wielkich Polaków pochowanych na Cmentarzu Powązkowskim, m.in. zmarłego w tym roku bp. Władysława Miziołka, abp. Bronisława Dąbrowskiego i innych biskupów, ludzi kultury i nauki i bohaterów narodowych. Wyraził również radość z tego, że Sejm ogłosił następny rok Rokiem Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego.
Po Mszy św. Prymas poprowadził procesję żałobną po Cmentarzu Powązkowskim, zatrzymując się m.in. przy grobie Moniuszki, rodziców Chopina i zamordowanego w 1989 r. ks. Stefana Niedzielaka, oraz przy tablicach oficerów zamordowanych w Katyniu. Uczestnicy procesji modlili się kolejno za: rodziców, wychowawców, krewnych i za tych, którzy poświęcili swoje życie służbie Kościołowi i państwu.

jw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 01 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-01 15:19 Procesja ekumeniczna katolików i prawosławnych: "Miłość jest ponad podziałami"

"Miłość nie zna granic, miłość jest ponad podziałami" - mówił podczas procesji ekumenicznej na cmentarzu prawosławnym na warszawskiej Woli ks. mitrat Anatol Szydłowski. 1 listopada w dzień Wszystkich Świętych katolicy i prawosławni po raz 15. modlili się wspólnie na tej nekropolii.
O godz. 13.00 złączyły się w jeden dźwięk dzwony z cerkwi św. Jana Klimaka i kościoła św. Wawrzyńca, oznajmiając początek procesji. Prawosławni przybyli pod przewodnictwem ks. mitrata Szydłowskiego, natomiast katolicy na czele ze swym proboszczem, ks.

prałatem Józefem Łazickim. Obaj proboszczowie, przy pomniku 1500 rozstrzelanych przez hitlerowców mieszkańców Woli, gdzie rozpoczynają się tradycyjnie wspólne modlitwy, wymienili pocałunek pokoju.
Ks. mitrat Szydłowski powiedział, że wiernych obu Kościołów łączy miłość do tych, którzy odeszli. Zaprosił obecnych wszystkich "umiłowanych w Chrystusie braci i siostry" do wspólnej modlitwy za spoczywających na tym oraz innych cmentarzach. Po pięknym śpiewie chóru prawosławnego pod kierunkiem ks. Jerzego Szurbaka, z przewijającym się motywem "Wiecznaja pamiat", katolicy rozpoczęli pieśń, której refren: "Chrystus naszym jest pokojem, naszym pojednaniem", najlepiej oddawał atmosferę tej pięknej uroczystości. Modlono się solidarnie za zmarłych prawosławnych i katolików. Polecano Bogu papieża Jana Pawła I i prymasa Stefana Wyszyńskiego, a także prawosławnego metropolitę Bazylego, spoczywającego na tym cmentarzu. Duchowni obu wyznań kropili na przemian święconą wodą sąsiadujące ze sobą groby katolików i prawosławnych.
Przy ostatniej stacji, ks. prałat Łazicki podkreślił z mocą, iż wszystkich wyznawców Chrystusa łączy nadzieja, że spotkamy się z naszymi zmarłymi we wspólnocie świętych. Tam Bóg zniesie wszelkie różnice i podziały, i przebywać będziemy zjednoczeni miłością Jezusa Chrystusa.
Wzruszony prałat dziękował Bogu, że pozwolił mu być blisko braci prawosławnych i trwać z nimi w braterskiej wspólnocie. "Dla nas to także wielka łaska, pochodząca od Ducha Świętego" - dopowiedział prawosławny proboszcz.

gp / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 01 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-11-01 13:51 Prymas Polski: dostrzeżmy oczyma wiary tych, którzy odeszli (krótka)

Poza grobami, obok których przechodzimy w ten dzień, dostrzeżmy oczyma wiary tych, których ciała stały się prochem, ale dusze przeszły do wiecznego szczęścia z Bogiem - mówił podczas uroczystości Wszystkich Świętych Prymas Polski kard. Józef Glemp. 1 listopada przewodniczył on Mszy św. i głosił homilię w kościele św. Karola Boromeusza na warszawskich Powązkach.
Ks. Prymas wspominał wielkich Polaków pochowanych na cmentarzu Powązkowskim, m.in. zmarłego w tym roku bp Władysława Miziołka, a także abp.

Bronisława Dąbrowskiego, ludzi kultury i nauki. Wyraził również radość, że przyszły rok został ogłoszony przez Sejm Rokiem Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego.
(rozszerzymy)
jw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 01 listopada 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-10-31 18:42 Pieniądze za jednego z ostatnich maluchów zasilą fundusz podkowiańskiej akcji jubileuszowej

Ks. Leszek Slipek, proboszcz parafii św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej przekaże 5 listopada kluczyki do jednego z ostatnich maluchów na ręce przedstawicieli Braci Urbanek. Będzie to zakończenie aukcji internetowej Podkowiańskiego Komitetu Obchodów Wielkiego Jubileuszu 2000, z której pieniądze zostaną przeznaczone na akcję "Dar serca dla biedniejszych".
Firma Bracia Urbanek zakupiła za sumę 13.999 złotych malucha na aukcji internetowej, która rozpoczęła się 24 września po przekazaniu malucha Podkowiańskiemu Komitetowi Obchodów Wielkiego Jubileuszu 2000 przez firmę Fiat Polska.
Akcja "Dar serca.

Slipek. Trwa ona przez cały Rok Jubileuszowy i ma ona celu zebranie funduszy dla sierocińców w Kambodży i Papui Nowej Gwinei, leprozorium w Mozambiku, na budowę ośrodka opiekuńczo-wychowawczego w Albanii oraz na rzecz dzieci ulicy w Kolumbii.
Firma Bracia Urbanek jest prywatną firmą rodzinną, która działa w Łowiczu i zalicza się do jednego z najważniejszych przedsiębiorstw branży spożywczej w Polsce.

ps / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 31 października 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-10-31 18:42 Pieniądze za jednego z ostatnich maluchów zasilą fundusz podkowiańskiej akcji jubileuszowej

Ks. Leszek Slipek, proboszcz parafii św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej przekaże 5 listopada kluczyki do jednego z ostatnich maluchów na ręce przedstawicieli Braci Urbanek. Będzie to zakończenie aukcji internetowej Podkowiańskiego Komitetu Obchodów Wielkiego Jubileuszu 2000, z której pieniądze zostaną przeznaczone na akcję "Dar serca dla biedniejszych".
Firma Bracia Urbanek zakupiła za sumę 13.999 złotych malucha na aukcji internetowej, która rozpoczęła się 24 września po przekazaniu malucha Podkowiańskiemu Komitetowi Obchodów Wielkiego Jubileuszu 2000 przez firmę Fiat Polska.
Akcja "Dar serca.

Slipek. Trwa ona przez cały Rok Jubileuszowy i ma ona celu zebranie funduszy dla sierocińców w Kambodży i Papui Nowej Gwinei, leprozorium w Mozambiku, na budowę ośrodka opiekuńczo-wychowawczego w Albanii oraz na rzecz dzieci ulicy w Kolumbii.
Firma Bracia Urbanek jest prywatną firmą rodzinną, która działa w Łowiczu i zalicza się do jednego z najważniejszych przedsiębiorstw branży spożywczej w Polsce.

ps / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 31 października 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: początek 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT