Znaleziono depesz: 11381
2000-08-05 21:17 Prymas Polski poświęcił plac i tablice ku czci 50 tys. zamordowanych mieszkańców Woli

Prymas Polski kard. Józef Glemp, w asyście bp. Edwarda Materskiego, uczestnika Powstania Warszawskiego oraz polityków i setek warszawiaków poświęcił 5 sierpnia na warszawskiej Woli tablice i plac ku czci zamordowanych w 1944 r. mieszkańców tej części stolicy. Podczas Mszy św. sprawowanej w ich intencji przed kościołem oo. redemptorystów, wzywał do zachowywania pamięci o bezimiennych i niewinnych ofiarach. `Mamy pamiętać, bo to ludzkie` - podkreślał.
Odsłonięcia głównej tablicy upamiętniającej tragiczną rzeź z 1944 r.

dokonał prezydent Polski na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Uroczystość zgromadziła ponadto wielu polityków, m.in. kandydata na prezydenta Mariana Krzaklewskiego, przedstawicieli rządu, posłów, senatorów, a także licznych kombatantów i setki warszawiaków. Gospodarz miejsca, przełożony klasztoru o. Andrzej Rębacz szczególnie ciepło witał biskupa-seniora z Radomia Edwarda Materskiego - uczestnika Powstania Warszawskiego oraz kilku zakonników, którzy cudem przeżyli rzeź z 1944 r. Do żywej pamięci o wydarzeniach sprzed lat wzywał natomiast Prymas Polski, przewodzący uroczystościom. `W naszych ojcach i dziadkach odkrywamy cząstkę nas samych` - wołał. Jego zdaniem czasem o bólach i tragediach pamięta się dłużej niż o chwilach radosnych. `Choć patrząc na współczesność możemy być nieraz w rozterce, to patrząc w przeszłość możemy zobaczyć, że możliwe jest dźwiganie się z upadków do doskonałości` - podkreślał. Jego zdaniem właśnie `zachowując pamięć można budować dobro i tworzyć lepszą przyszłość`.
Tuż po homilii kard. Glemp poświęcił 10 pamiątkowych tablic oraz plac przed kościołem oo. redemptorystów poświęcony pamięci zamordowanych 50 tys. mieszkańców Woli oraz specjalny krzyż wraz zabytkową figurą Matki Bożej Wysiedlonej (w 1947r. władze komunistyczne usunęły ją z pobliskiego szpitala i odtąd nazywana jest `wysiedloną`). Dramatycznymi słowami apelu poległych przywołano postaci zamordowanych na tych terenach.
Wspominana dziś tragedia 50 tys. mieszkańców Woli rozegrała się w ciągu zaledwie 3 dni początków sierpnia 1944 r. Już bowiem w trzecim dniu od wybuchu Powstania Warszawskiego hitlerowcy rozpoczęli swój kontratak właśnie na Woli. Na zdobywanym stopniowo terenie Niemcy między 3 a 6 sierpnia rozstrzelali bądź spalili żywcem ponad 50 tys. cywilów mieszkających na Woli, w tym lekarzy, pielęgniarki i chorych kilku szpitali, dzieci z sierocińców, młode harcerki a także ponad 1 tys. tramwajarzy, kapłanów, zakonnice i wszystkich mieszkańców klasztoru redemptorystów. Wstrząsające są opisy tamtych wydarzeń przez osoby, które przeżyły. Jest wśród nich matka, która patrzyła na śmierć swoich trojga dzieci, lecz ciężko zraniona przeżyła by kilkanaście dni potem urodzić syna; jest harcerka, która udając zabitą widziała znęcanie się nad koleżankami i ich śmierć; są i sąsiedzi klasztoru redemptorystów, którzy widzieli jak zakonnicy tak długo barykadowali drzwi, aż wszyscy świeccy chroniący się w klasztorze uciekną na teren sąsiedniej posesji. `Choć ich dramat rozegrał się w czasie Powstania, z ofiarami Powstania nie można ich równać` - zauważył dziś Prymas Glemp. `Powstańcy ginęli w walce, z bronią w ręku; ci ludzie zginęli bezbronni, tu była masakra` - mówił kard. Glemp.
Właśnie te tragedie uwieczniono na 10 tablicach umieszczonych wokół poświęconego ofiarom placu. Obok tablicy głównej, na której widnieje napis `Wolność krzyżami się mierzy`, znajdują się 3 daty: 1939, 1944 oraz 1989. `Zdobyta wtedy wolność z tamtej krwi wyrasta` - tłumaczy przełożony redemptorystów z Woli o. Andrzej Rębacz.
Modlitwa w intencji 50 tys. ofiar trwała już od 1 sierpnia, zwłaszcza na poszczególnych ulicach, które dotknięte były w 1944 r. tragedią.
ad / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 05 sierpnia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-08-05 21:17 Prymas Polski poświęcił plac i tablice ku czci 50 tys. zamordowanych mieszkańców Woli

Prymas Polski kard. Józef Glemp, w asyście bp. Edwarda Materskiego, uczestnika Powstania Warszawskiego oraz polityków i setek warszawiaków poświęcił 5 sierpnia na warszawskiej Woli tablice i plac ku czci zamordowanych w 1944 r. mieszkańców tej części stolicy. Podczas Mszy św. sprawowanej w ich intencji przed kościołem oo. redemptorystów, wzywał do zachowywania pamięci o bezimiennych i niewinnych ofiarach. `Mamy pamiętać, bo to ludzkie` - podkreślał.
Odsłonięcia głównej tablicy upamiętniającej tragiczną rzeź z 1944 r.

dokonał prezydent Polski na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Uroczystość zgromadziła ponadto wielu polityków, m.in. kandydata na prezydenta Mariana Krzaklewskiego, przedstawicieli rządu, posłów, senatorów, a także licznych kombatantów i setki warszawiaków. Gospodarz miejsca, przełożony klasztoru o. Andrzej Rębacz szczególnie ciepło witał biskupa-seniora z Radomia Edwarda Materskiego - uczestnika Powstania Warszawskiego oraz kilku zakonników, którzy cudem przeżyli rzeź z 1944 r. Do żywej pamięci o wydarzeniach sprzed lat wzywał natomiast Prymas Polski, przewodzący uroczystościom. `W naszych ojcach i dziadkach odkrywamy cząstkę nas samych` - wołał. Jego zdaniem czasem o bólach i tragediach pamięta się dłużej niż o chwilach radosnych. `Choć patrząc na współczesność możemy być nieraz w rozterce, to patrząc w przeszłość możemy zobaczyć, że możliwe jest dźwiganie się z upadków do doskonałości` - podkreślał. Jego zdaniem właśnie `zachowując pamięć można budować dobro i tworzyć lepszą przyszłość`.
Tuż po homilii kard. Glemp poświęcił 10 pamiątkowych tablic oraz plac przed kościołem oo. redemptorystów poświęcony pamięci zamordowanych 50 tys. mieszkańców Woli oraz specjalny krzyż wraz zabytkową figurą Matki Bożej Wysiedlonej (w 1947r. władze komunistyczne usunęły ją z pobliskiego szpitala i odtąd nazywana jest `wysiedloną`). Dramatycznymi słowami apelu poległych przywołano postaci zamordowanych na tych terenach.
Wspominana dziś tragedia 50 tys. mieszkańców Woli rozegrała się w ciągu zaledwie 3 dni początków sierpnia 1944 r. Już bowiem w trzecim dniu od wybuchu Powstania Warszawskiego hitlerowcy rozpoczęli swój kontratak właśnie na Woli. Na zdobywanym stopniowo terenie Niemcy między 3 a 6 sierpnia rozstrzelali bądź spalili żywcem ponad 50 tys. cywilów mieszkających na Woli, w tym lekarzy, pielęgniarki i chorych kilku szpitali, dzieci z sierocińców, młode harcerki a także ponad 1 tys. tramwajarzy, kapłanów, zakonnice i wszystkich mieszkańców klasztoru redemptorystów. Wstrząsające są opisy tamtych wydarzeń przez osoby, które przeżyły. Jest wśród nich matka, która patrzyła na śmierć swoich trojga dzieci, lecz ciężko zraniona przeżyła by kilkanaście dni potem urodzić syna; jest harcerka, która udając zabitą widziała znęcanie się nad koleżankami i ich śmierć; są i sąsiedzi klasztoru redemptorystów, którzy widzieli jak zakonnicy tak długo barykadowali drzwi, aż wszyscy świeccy chroniący się w klasztorze uciekną na teren sąsiedniej posesji. `Choć ich dramat rozegrał się w czasie Powstania, z ofiarami Powstania nie można ich równać` - zauważył dziś Prymas Glemp. `Powstańcy ginęli w walce, z bronią w ręku; ci ludzie zginęli bezbronni, tu była masakra` - mówił kard. Glemp.
Właśnie te tragedie uwieczniono na 10 tablicach umieszczonych wokół poświęconego ofiarom placu. Obok tablicy głównej, na której widnieje napis `Wolność krzyżami się mierzy`, znajdują się 3 daty: 1939, 1944 oraz 1989. `Zdobyta wtedy wolność z tamtej krwi wyrasta` - tłumaczy przełożony redemptorystów z Woli o. Andrzej Rębacz.
Modlitwa w intencji 50 tys. ofiar trwała już od 1 sierpnia, zwłaszcza na poszczególnych ulicach, które dotknięte były w 1944 r. tragedią.
ad / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 05 sierpnia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-08-05 07:57 Pierwszy odcinek z Prymasem Polski - Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna już w drodze

Prymas Polski kard. Józef Glemp przeszedł pierwszy kilometr drogi wraz z pielgrzymami XX Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej, która 5 sierpnia wyruszyła z pl. Zamkowego na warszawskiej Starówce. Wcześniej przewodniczył Mszy św. w kościele akademickim św. Anny na rozpoczęcie `rekolekcji w drodze`. W homilii podkreślił, że pielgrzymka w Roku Jubileuszowym powinna przynieść konkretne owoce m.in. w kształtowaniu charakteru a także umocnienie wiary i ofiarnej miłości. Z warszawskimi akademikami na Jasną Górę podąża ponad 5 tys.

pątników - głównie studenci i licealiści, oraz żołnierze, harcerze i sportowcy.
W homilii do pielgrzymów kard. Glemp zwrócił uwagę, iż tegoroczna pielgrzymka, która przypada w Roku Wielkiego Jubileuszu jest jednocześnie ostatnią pielgrzymką w tym stuleciu. W tym samym czasie, kiedy studenci z Warszawy będą zmierzać na Jasną Górę, młodzież z całego świata będzie gromadzić się wokół Ojca Świętego na Światowych Dniach Młodzieży - zauważył ksiądz Prymas. Zapewniał pielgrzymów, że ich duchowy wysiłek wpisuje się w pielgrzymowanie młodzieży całego świata, z którą młodzi pielgrzymi z Warszawy będą mieli duchową łączność `gdy będą poszukiwali tych samych ewangelicznych wartości`. `To jest wysiłek nie tylko turystyczny gdyż zakłada zdobycie darów duchowych` - akcentował duchowy wymiar pielgrzymki kard. Glemp. Przypomniał pątnikom, że w trakcie drogi będą mogli uzyskać odpust jubileuszowy oraz wskazał, iż pielgrzymka jest także propozycją do podjęcia pokuty i rachunku sumienia.
Prymas Glemp podkreślił też, iż pielgrzymka w Roku Jubileuszowym ma charakter przygotowania do wejścia w III tysiąclecie chrześcijaństwa. Zachęcał pątników do dziękczynienia Bogu - zgodnie z tegorocznym hasłem XX WAPM `Deo gratias` (`Bogu niech będą dzięki`). Prosił by pamiętali o wydarzeniach ostatnich dni: otwarciu cmentarza w Katyniu, 56. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego i dziękowali Bogu za to, że w Polsce można już wspominać rocznice, które jeszcze nie tak dawno były przemilczane.
Przed udzieleniem błogosławieństwa na rozpoczęcie wędrówki pielgrzymi zaśpiewali księdzu Prymasowi pieśń `W drogę z nami`, tym samym zapraszając metropolitę warszawskiego do odwiedzin na trasie. Kard. Glemp przeszedł początkowy odcinek wędrówki pielgrzymów - z placu Zamkowego na plac Bankowy.
Wśród pielgrzymów XX Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej jest m.in. 650-osobowa grupa żołnierzy z całej Polski, grupa harcerzy oraz sportowców. Ich bliscy, którzy muszą pozostać w domach, będą mogli codziennie spotykać się na Mszy św. w kościele św. Anny o godz. 15.00 i dowiadywać się `co słychać na trasie?`.
Każdy pielgrzym zapisując się otrzymał znaczek w kolorze grupy i kartę pielgrzyma zawierającą program duchowy i regulamin pielgrzymki. Żołnierze służby zasadniczej i podchorążowie zapisywali się na pielgrzymkę w swoich jednostkach wojskowych u kapelanów. przed wymarszem utworzyli grupę ` zielono-brązowo-żółtą`. W grupie szarej pielgrzymują harcerze, w większości z ZHR, ale nie zabrakło także zrzeszonych w ZHP. Sportowcy i studenci Akademii Wychowania Fizycznego wybrali grupę sportowców, która wybrane etapy będzie pokonywała biegiem. Na Jasną Górę będzie pielgrzymował w niej m.in. piłkarz Roman Kosecki z żoną.
Program duchowy pielgrzymki będzie realizowany w formie konferencji i medytacji porannych - pątnicy będą zgłębiali papieskie nauczanie nt. Wielkiego Jubileuszu zbawienia.
W tym roku Warszawska Akademicka Piesza Pielgrzymka Metropolitalna na Jasną Górę wyruszy już po raz dwudziesty. Od lat Mszy św. na rozpoczęcie wędrówki przewodniczy kard. Józef Glemp, Prymas Polski. Pątnicy zmierzają do jasnogórskiego sanktuarium przez 10 dni pokonując w sumie 290 km. Codziennie pokonują etapy o długości ok. 30 km.
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 05 sierpnia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-08-05 07:57 Pierwszy odcinek z Prymasem Polski - Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna już w drodze

Prymas Polski kard. Józef Glemp przeszedł pierwszy kilometr drogi wraz z pielgrzymami XX Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej, która 5 sierpnia wyruszyła z pl. Zamkowego na warszawskiej Starówce. Wcześniej przewodniczył Mszy św. w kościele akademickim św. Anny na rozpoczęcie `rekolekcji w drodze`. W homilii podkreślił, że pielgrzymka w Roku Jubileuszowym powinna przynieść konkretne owoce m.in. w kształtowaniu charakteru a także umocnienie wiary i ofiarnej miłości. Z warszawskimi akademikami na Jasną Górę podąża ponad 5 tys.

pątników - głównie studenci i licealiści, oraz żołnierze, harcerze i sportowcy.
W homilii do pielgrzymów kard. Glemp zwrócił uwagę, iż tegoroczna pielgrzymka, która przypada w Roku Wielkiego Jubileuszu jest jednocześnie ostatnią pielgrzymką w tym stuleciu. W tym samym czasie, kiedy studenci z Warszawy będą zmierzać na Jasną Górę, młodzież z całego świata będzie gromadzić się wokół Ojca Świętego na Światowych Dniach Młodzieży - zauważył ksiądz Prymas. Zapewniał pielgrzymów, że ich duchowy wysiłek wpisuje się w pielgrzymowanie młodzieży całego świata, z którą młodzi pielgrzymi z Warszawy będą mieli duchową łączność `gdy będą poszukiwali tych samych ewangelicznych wartości`. `To jest wysiłek nie tylko turystyczny gdyż zakłada zdobycie darów duchowych` - akcentował duchowy wymiar pielgrzymki kard. Glemp. Przypomniał pątnikom, że w trakcie drogi będą mogli uzyskać odpust jubileuszowy oraz wskazał, iż pielgrzymka jest także propozycją do podjęcia pokuty i rachunku sumienia.
Prymas Glemp podkreślił też, iż pielgrzymka w Roku Jubileuszowym ma charakter przygotowania do wejścia w III tysiąclecie chrześcijaństwa. Zachęcał pątników do dziękczynienia Bogu - zgodnie z tegorocznym hasłem XX WAPM `Deo gratias` (`Bogu niech będą dzięki`). Prosił by pamiętali o wydarzeniach ostatnich dni: otwarciu cmentarza w Katyniu, 56. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego i dziękowali Bogu za to, że w Polsce można już wspominać rocznice, które jeszcze nie tak dawno były przemilczane.
Przed udzieleniem błogosławieństwa na rozpoczęcie wędrówki pielgrzymi zaśpiewali księdzu Prymasowi pieśń `W drogę z nami`, tym samym zapraszając metropolitę warszawskiego do odwiedzin na trasie. Kard. Glemp przeszedł początkowy odcinek wędrówki pielgrzymów - z placu Zamkowego na plac Bankowy.
Wśród pielgrzymów XX Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej jest m.in. 650-osobowa grupa żołnierzy z całej Polski, grupa harcerzy oraz sportowców. Ich bliscy, którzy muszą pozostać w domach, będą mogli codziennie spotykać się na Mszy św. w kościele św. Anny o godz. 15.00 i dowiadywać się `co słychać na trasie?`.
Każdy pielgrzym zapisując się otrzymał znaczek w kolorze grupy i kartę pielgrzyma zawierającą program duchowy i regulamin pielgrzymki. Żołnierze służby zasadniczej i podchorążowie zapisywali się na pielgrzymkę w swoich jednostkach wojskowych u kapelanów. przed wymarszem utworzyli grupę ` zielono-brązowo-żółtą`. W grupie szarej pielgrzymują harcerze, w większości z ZHR, ale nie zabrakło także zrzeszonych w ZHP. Sportowcy i studenci Akademii Wychowania Fizycznego wybrali grupę sportowców, która wybrane etapy będzie pokonywała biegiem. Na Jasną Górę będzie pielgrzymował w niej m.in. piłkarz Roman Kosecki z żoną.
Program duchowy pielgrzymki będzie realizowany w formie konferencji i medytacji porannych - pątnicy będą zgłębiali papieskie nauczanie nt. Wielkiego Jubileuszu zbawienia.
W tym roku Warszawska Akademicka Piesza Pielgrzymka Metropolitalna na Jasną Górę wyruszy już po raz dwudziesty. Od lat Mszy św. na rozpoczęcie wędrówki przewodniczy kard. Józef Glemp, Prymas Polski. Pątnicy zmierzają do jasnogórskiego sanktuarium przez 10 dni pokonując w sumie 290 km. Codziennie pokonują etapy o długości ok. 30 km.
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 05 sierpnia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-08-04 15:43 Jutro wyrusza XX Warszawska Akademicka Piesza Pielgrzymka Metropolitalna na Jasną Górę

W przeddzień wymarszu Warszawskiej Akademickiej Pieszej Pielgrzymki Metropolitalnej na Jasną Górę, do kościoła św. Anny na warszawskiej Starówce, gdzie przyjmowane są zapisy uczestników zgłasza się najwięcej chętnych - poinformował KAI 4 sierpnia ks. Bogdan Bartołd, przewodnik pielgrzymki. Według wstępnych danych, w tym roku na pątniczy szlak z pielgrzymką akademicką wybierze się ok. 5-5,5 tys. osób w 17 grupach. Wśród nich będzie 650-osobowa grupa żołnierzy z całej Polski, grupa harcerzy oraz sportowców.

Ich bliscy, którzy muszą pozostać w domach, będą mogli codziennie spotykać się na Mszy św. w kościele św. Anny i dowiadywać się "co słychać na trasie?".
Każdy pielgrzym zapisując się otrzymuje znaczek w kolorze grupy i kartę pielgrzyma zawierającą program duchowy i regulamin pielgrzymki. Żołnierze służby zasadniczej i podchorążowie zapisywali się na pielgrzymkę w swoich jednostkach wojskowych u kapelanów - jutro na placu Zamkowym utworzą grupę " zielono-brązowo-żółtą". W grupie szarej pielgrzymować będą harcerze, w większości z ZHR, ale nie zabraknie też zrzeszonych w ZHP. Sportowcy i studenci Akademii Wychowania Fizycznego wybrali grupę sportowców, która wybrane etapy będzie pokonywała biegiem. Na Jasną Górę będzie pielgrzymował w niej m.in. piłkarz Roman Kosecki z żoną.
Program duchowy pielgrzymki będzie realizowany w formie konferencji i medytacji porannych - pątnicy będą zgłębiali papieskie nauczanie nt. Wielkiego Jubileuszu zbawienia.
W tym roku Warszawska Akademicka Piesza Pielgrzymka Metropolitalna na Jasną Górę wyruszy już po raz dwudziesty. Od lat Mszy św. na rozpoczęcie wędrówki przewodniczy kard. Józef Glemp, Prymas Polski. Pątnicy zmierzają do jasnogórskiego sanktuarium przez 10 dni pokonując w sumie 290 km. Codziennie pokonują etapy o długości ok. 30 km.
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 04 sierpnia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-08-04 15:43 Jutro wyrusza XX Warszawska Akademicka Piesza Pielgrzymka Metropolitalna na Jasną Górę

W przeddzień wymarszu Warszawskiej Akademickiej Pieszej Pielgrzymki Metropolitalnej na Jasną Górę, do kościoła św. Anny na warszawskiej Starówce, gdzie przyjmowane są zapisy uczestników zgłasza się najwięcej chętnych - poinformował KAI 4 sierpnia ks. Bogdan Bartołd, przewodnik pielgrzymki. Według wstępnych danych, w tym roku na pątniczy szlak z pielgrzymką akademicką wybierze się ok. 5-5,5 tys. osób w 17 grupach. Wśród nich będzie 650-osobowa grupa żołnierzy z całej Polski, grupa harcerzy oraz sportowców.

Ich bliscy, którzy muszą pozostać w domach, będą mogli codziennie spotykać się na Mszy św. w kościele św. Anny i dowiadywać się "co słychać na trasie?".
Każdy pielgrzym zapisując się otrzymuje znaczek w kolorze grupy i kartę pielgrzyma zawierającą program duchowy i regulamin pielgrzymki. Żołnierze służby zasadniczej i podchorążowie zapisywali się na pielgrzymkę w swoich jednostkach wojskowych u kapelanów - jutro na placu Zamkowym utworzą grupę " zielono-brązowo-żółtą". W grupie szarej pielgrzymować będą harcerze, w większości z ZHR, ale nie zabraknie też zrzeszonych w ZHP. Sportowcy i studenci Akademii Wychowania Fizycznego wybrali grupę sportowców, która wybrane etapy będzie pokonywała biegiem. Na Jasną Górę będzie pielgrzymował w niej m.in. piłkarz Roman Kosecki z żoną.
Program duchowy pielgrzymki będzie realizowany w formie konferencji i medytacji porannych - pątnicy będą zgłębiali papieskie nauczanie nt. Wielkiego Jubileuszu zbawienia.
W tym roku Warszawska Akademicka Piesza Pielgrzymka Metropolitalna na Jasną Górę wyruszy już po raz dwudziesty. Od lat Mszy św. na rozpoczęcie wędrówki przewodniczy kard. Józef Glemp, Prymas Polski. Pątnicy zmierzają do jasnogórskiego sanktuarium przez 10 dni pokonując w sumie 290 km. Codziennie pokonują etapy o długości ok. 30 km.
awo / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 04 sierpnia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-08-03 18:07 Sł. Boży kard. Wyszyński miałby dziś 99 lat

99. rocznica urodzin Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego przypada 3 sierpnia. Z tej okazji w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela o godz. 19.00 zostanie odprawiona Msza w intencji jego beatyfikacji. Wezmą w niej udział nie tylko mieszkańcy parafii katedralnej, ale także przyjaciele prymasa Wyszyńskiego, osoby z nim związane i zaangażowane w proces beatyfikacji.
Prymas Tysiąclecia kardynał Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 roku w Zuzeli na pograniczu Podlasia i Mazowsza.

W latach 1912-1915 uczył się w gimnazjum im. Wojciecha Górskiego w Warszawie a po wybuchu I wojny światowej w gimnazjum w Łomży. W 1920 roku wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku. Studia filozoficzno-teologiczne ukończył w 1924 roku. W dniu swoich 23 urodzin przyjął w katedrze włocławskiej święcenia kapłańskie z rąk biskupa Wojciecha Owczarka. Swoją Mszę prymicyjną odprawił na Jasnej Górze. W latach 1925-29 ks. Wyszyński odbył studia doktoranckie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Zakończył je uzyskaniem stopnia doktora, na podstawie pracy z prawa kanonicznego pod tytułem: "Prawa rodziny, Kościoła i państwa do szkoły".
Przed II wojną światową znany był ze swojej działalności i zaangażowania społecznego. Pracował jako duszpasterz i dziennikarz. Od 1930 był profesorem prawa kanonicznego i socjologii w Wyższym Seminarium Duchowym we Włocławku, wykładał katolicką naukę społeczną, w latach 1932-1939 był redaktorem naczelnym miesięcznika "Ateneum Kapłańskie", od 1938 członkiem Rady Społecznej przy Prymasie Polski Auguście Hlondzie, wykładał również na Uniwersytecie Robotniczym, brał udział w działalności Chrześcijańskich Związków Zawodowych i Akcji Katolickiej.
Poszukiwany przez Niemców, na polecenie bp Michała Kozala, opuścił Włocławek i ukrywał się m.in. w Kozłówce, we Wrociszewie i w Laskach pod Warszawą. W czasie Powstania Warszawskiego był kapelanem podwarszawskiej grupy Kampinos Armii Krajowej oraz szpitala powstańczego w Laskach. Jego pseudonim z tamtych czasów to Radwan II. Po wojnie, jako rektor, zajął się organizowaniem Seminarium Duchownego we Włocławku, zainicjował również diecezjalny tygodnik "Ład Boży". 4 marca 1946 roku został mianowany przez Papieża Piusa XII biskupem diecezji lubelskiej. Sakrę biskupią przyjął 12 maja na Jasnej Górze z rąk Prymasa Augusta Hlonda. Dwa lata później przejął po nim, mianowany 12 listopada 1948 roku arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim i warszawskim, obowiązki Prymasa Polski. 12 stycznia 1953 roku papież Pius XII obdarzył go godnością kardynała. Władze odmówiły mu wydania paszportu, nie mógł więc udać się osobiście do Rzymu.
Osiem miesięcy później - 25 września 1953, został aresztowany i pozbawiony władzy kościelnej. Był więziony w Rywałdzie Królewskim, Stoczku Warmińskim, Prudniku i Komańczy. W czasie uwięzienia, w ostatniej z tych miejscowości powstał, 16 maja 1956 roku, tekst odnowionych Ślubów Narodu, które miały być początkiem wielkiej odnowy życia religijnego w Polsce. Złożone zostały 26 sierpnia 1956 roku na Jasnej Górze jako Jasnogórskie Śluby Narodu, w obecności rzeszy pielgrzymów. Na tronie przygotowanym dla uwięzionego wówczas jeszcze Prymasa złożono biało-czerwone róże. Dwa miesiące później kardynał Stefan Wyszyński został uwolniony. Kontynuacją Jasnogórskich Ślubów Narodu było nawiedzanie, od 1957 roku, wszystkich polskich parafii przez kopię wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. W latach 1957-1966 przeprowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski, zakończoną 3 maja 1966 roku uroczystym Aktem Oddania Narodu Matce Bożej za wolność Kościoła w Polsce i świecie. U Matki Bożej szukał pomocy w obronie wiary Chrystusowej, nadziei na przyszłość Ojczyzny i Kościoła. Na ręce papieża Pawła VI złożył memoriał Episkopatu Polski o ogłoszenie Maryi Matką Kościoła. Prośba ta została spełniona 21 listopada 1964 roku. 26 sierpnia 1969 roku powołał duszpasterski ruch Pomocników Matki Kościoła. W latach sześćdziesiątych czynnie uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II. Miał swój udział w organizacji polskich struktur kościelnych na Ziemiach Zachodnich i Północnych, doprowadzając do ustanowienia nowych diecezji. Wielką radość sprawił Prymasowi wybór jego bliskiego współpracownika, Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. W czerwcu 1979 roku przyjął Ojca Świętego po raz pierwszy w Polsce.
Kardynał Stefan Wyszyński zmarł 28 maja 1981 roku w Warszawie, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. W 1989 roku rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny.
Był przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Posiadał również specjalne uprawnienia Stolicy Apostolskiej. Przez lata działalności zasłużył się dla obrony Narodu i Kościoła przed komunizmem, stając w obronie chrześcijańskiej tożsamości narodu i prawa Kościoła do swobodnej działalności duszpasterskiej. Jednym z jego celów było rozważne unormowanie stosunków kościelno-państwowych. W roku 1950 podpisał porozumienie regulujące stosunki państwo-Kościół. W okresie rodzącej się Solidarności wzywał do odpowiedzialnego postępowania i był mediatorem między Solidarnością a władzami państwowymi.
Jego zgromadzone kazania, referaty, odczyty wygłaszane do duchownych i świeckich, konferencje, rozważania rekolekcyjne zostały wydane w wyborach tekstów: "Listy do moich kapłanów", "Kazania świętokrzyskie", "Listy pasterskie Prymasa Polski", "Z rozważań nad kulturą ojczystą" - wypowiedzi dotyczące polskiej kultury materialnej i duchowej, "Godność kobiety" - wybór tekstów poświęconych kobiecie. Jest autorem prac z zakresu społecznej nauki kościoła: "Zasięg i charakter zainteresowań katolickiej myśli społecznej", "Katolicki program walki z komunizmem", "Miłość i sprawiedliwość". Od 1 października 1999 roku działa w Warszawie Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, powstały z przekształcenia Akademia Teologii Katolickiej,
ej / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 03 sierpnia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-08-03 18:07 Sł. Boży kard. Wyszyński miałby dziś 99 lat

99. rocznica urodzin Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego przypada 3 sierpnia. Z tej okazji w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela o godz. 19.00 zostanie odprawiona Msza w intencji jego beatyfikacji. Wezmą w niej udział nie tylko mieszkańcy parafii katedralnej, ale także przyjaciele prymasa Wyszyńskiego, osoby z nim związane i zaangażowane w proces beatyfikacji.
Prymas Tysiąclecia kardynał Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 roku w Zuzeli na pograniczu Podlasia i Mazowsza.

W latach 1912-1915 uczył się w gimnazjum im. Wojciecha Górskiego w Warszawie a po wybuchu I wojny światowej w gimnazjum w Łomży. W 1920 roku wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku. Studia filozoficzno-teologiczne ukończył w 1924 roku. W dniu swoich 23 urodzin przyjął w katedrze włocławskiej święcenia kapłańskie z rąk biskupa Wojciecha Owczarka. Swoją Mszę prymicyjną odprawił na Jasnej Górze. W latach 1925-29 ks. Wyszyński odbył studia doktoranckie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Zakończył je uzyskaniem stopnia doktora, na podstawie pracy z prawa kanonicznego pod tytułem: "Prawa rodziny, Kościoła i państwa do szkoły".
Przed II wojną światową znany był ze swojej działalności i zaangażowania społecznego. Pracował jako duszpasterz i dziennikarz. Od 1930 był profesorem prawa kanonicznego i socjologii w Wyższym Seminarium Duchowym we Włocławku, wykładał katolicką naukę społeczną, w latach 1932-1939 był redaktorem naczelnym miesięcznika "Ateneum Kapłańskie", od 1938 członkiem Rady Społecznej przy Prymasie Polski Auguście Hlondzie, wykładał również na Uniwersytecie Robotniczym, brał udział w działalności Chrześcijańskich Związków Zawodowych i Akcji Katolickiej.
Poszukiwany przez Niemców, na polecenie bp Michała Kozala, opuścił Włocławek i ukrywał się m.in. w Kozłówce, we Wrociszewie i w Laskach pod Warszawą. W czasie Powstania Warszawskiego był kapelanem podwarszawskiej grupy Kampinos Armii Krajowej oraz szpitala powstańczego w Laskach. Jego pseudonim z tamtych czasów to Radwan II. Po wojnie, jako rektor, zajął się organizowaniem Seminarium Duchownego we Włocławku, zainicjował również diecezjalny tygodnik "Ład Boży". 4 marca 1946 roku został mianowany przez Papieża Piusa XII biskupem diecezji lubelskiej. Sakrę biskupią przyjął 12 maja na Jasnej Górze z rąk Prymasa Augusta Hlonda. Dwa lata później przejął po nim, mianowany 12 listopada 1948 roku arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim i warszawskim, obowiązki Prymasa Polski. 12 stycznia 1953 roku papież Pius XII obdarzył go godnością kardynała. Władze odmówiły mu wydania paszportu, nie mógł więc udać się osobiście do Rzymu.
Osiem miesięcy później - 25 września 1953, został aresztowany i pozbawiony władzy kościelnej. Był więziony w Rywałdzie Królewskim, Stoczku Warmińskim, Prudniku i Komańczy. W czasie uwięzienia, w ostatniej z tych miejscowości powstał, 16 maja 1956 roku, tekst odnowionych Ślubów Narodu, które miały być początkiem wielkiej odnowy życia religijnego w Polsce. Złożone zostały 26 sierpnia 1956 roku na Jasnej Górze jako Jasnogórskie Śluby Narodu, w obecności rzeszy pielgrzymów. Na tronie przygotowanym dla uwięzionego wówczas jeszcze Prymasa złożono biało-czerwone róże. Dwa miesiące później kardynał Stefan Wyszyński został uwolniony. Kontynuacją Jasnogórskich Ślubów Narodu było nawiedzanie, od 1957 roku, wszystkich polskich parafii przez kopię wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. W latach 1957-1966 przeprowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski, zakończoną 3 maja 1966 roku uroczystym Aktem Oddania Narodu Matce Bożej za wolność Kościoła w Polsce i świecie. U Matki Bożej szukał pomocy w obronie wiary Chrystusowej, nadziei na przyszłość Ojczyzny i Kościoła. Na ręce papieża Pawła VI złożył memoriał Episkopatu Polski o ogłoszenie Maryi Matką Kościoła. Prośba ta została spełniona 21 listopada 1964 roku. 26 sierpnia 1969 roku powołał duszpasterski ruch Pomocników Matki Kościoła. W latach sześćdziesiątych czynnie uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II. Miał swój udział w organizacji polskich struktur kościelnych na Ziemiach Zachodnich i Północnych, doprowadzając do ustanowienia nowych diecezji. Wielką radość sprawił Prymasowi wybór jego bliskiego współpracownika, Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. W czerwcu 1979 roku przyjął Ojca Świętego po raz pierwszy w Polsce.
Kardynał Stefan Wyszyński zmarł 28 maja 1981 roku w Warszawie, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. W 1989 roku rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny.
Był przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Posiadał również specjalne uprawnienia Stolicy Apostolskiej. Przez lata działalności zasłużył się dla obrony Narodu i Kościoła przed komunizmem, stając w obronie chrześcijańskiej tożsamości narodu i prawa Kościoła do swobodnej działalności duszpasterskiej. Jednym z jego celów było rozważne unormowanie stosunków kościelno-państwowych. W roku 1950 podpisał porozumienie regulujące stosunki państwo-Kościół. W okresie rodzącej się Solidarności wzywał do odpowiedzialnego postępowania i był mediatorem między Solidarnością a władzami państwowymi.
Jego zgromadzone kazania, referaty, odczyty wygłaszane do duchownych i świeckich, konferencje, rozważania rekolekcyjne zostały wydane w wyborach tekstów: "Listy do moich kapłanów", "Kazania świętokrzyskie", "Listy pasterskie Prymasa Polski", "Z rozważań nad kulturą ojczystą" - wypowiedzi dotyczące polskiej kultury materialnej i duchowej, "Godność kobiety" - wybór tekstów poświęconych kobiecie. Jest autorem prac z zakresu społecznej nauki kościoła: "Zasięg i charakter zainteresowań katolickiej myśli społecznej", "Katolicki program walki z komunizmem", "Miłość i sprawiedliwość". Od 1 października 1999 roku działa w Warszawie Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, powstały z przekształcenia Akademia Teologii Katolickiej,
ej / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 03 sierpnia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-08-01 17:05 Wiązanki kwiatów przy Grobie Nieznanego Żołnierza i pomniku AK

Wiązanki kwiatów przy Grobie Nieznanego Żołnierza oraz pomniku Podziemnego Państwa Polskiego i Armii Krajowej złożyli 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego parlamentarzyści i przedstawiciele władz wojewódzkich. Przy pomnikach spotkali się kombatanci, harcerze, przedstawiciele parlamentu, władze państwowe i samorządowe.
Kwiaty przy Grobie Nieznanego Żołnierza złożył także jeden z kandydatów na prezydenta - Jarosław Kalinowski. Na placu przed Grobem młodzi ludzie z plakatami: "Silny człowiek na trudne czasy" zbierali podpisy popierające innego kandydata - Tadeusza Wileckiego.
.

Hołd poległym oddali także pracownicy ambasad: izraelskiej, włoskiej i niemieckiej. Obecni byli przedstawiciele wszystkich organizacji kombatanckich, harcerze i kompania honorowa Wojska Polskiego.
Jednak poza oficjalnymi delegacjami, w uroczystości wzięło udział niewiele osób, głównie turyści. Podpułkownik Jerzy Wilgat, szef warszawskiego okręgu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, przyznał KAI, że jest rozgoryczony tym faktem. Jego zdaniem, zainteresowanie młodych ludzi historią swojego narodu maleje z roku na rok.
"Dyskusja, czy Powstanie Warszawskie było potrzebne i nieuniknione, toczyła się od dawna i pewnie nadal będzie się toczyć" - powiedział Jerzy Wilgat, przemawiając do zebranych pod pomnikiem Podziemnego Państwa Polskiego i Armii Krajowej. Dodał jednak: "Wtedy nasze położenie nie było dobre i nie było żadnych dobrych decyzji. Złe skutki miało zarówno podjęcie walk, jak i ich niepodjęcie. Zła byłaby też współpraca z PPR i PKWN, bo oddawałaby władzę w stolicy prosto w ręce komunistów".
jw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 01 sierpnia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-08-01 17:05 Wiązanki kwiatów przy Grobie Nieznanego Żołnierza i pomniku AK

Wiązanki kwiatów przy Grobie Nieznanego Żołnierza oraz pomniku Podziemnego Państwa Polskiego i Armii Krajowej złożyli 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego parlamentarzyści i przedstawiciele władz wojewódzkich. Przy pomnikach spotkali się kombatanci, harcerze, przedstawiciele parlamentu, władze państwowe i samorządowe.
Kwiaty przy Grobie Nieznanego Żołnierza złożył także jeden z kandydatów na prezydenta - Jarosław Kalinowski. Na placu przed Grobem młodzi ludzie z plakatami: "Silny człowiek na trudne czasy" zbierali podpisy popierające innego kandydata - Tadeusza Wileckiego.
.

Hołd poległym oddali także pracownicy ambasad: izraelskiej, włoskiej i niemieckiej. Obecni byli przedstawiciele wszystkich organizacji kombatanckich, harcerze i kompania honorowa Wojska Polskiego.
Jednak poza oficjalnymi delegacjami, w uroczystości wzięło udział niewiele osób, głównie turyści. Podpułkownik Jerzy Wilgat, szef warszawskiego okręgu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, przyznał KAI, że jest rozgoryczony tym faktem. Jego zdaniem, zainteresowanie młodych ludzi historią swojego narodu maleje z roku na rok.
"Dyskusja, czy Powstanie Warszawskie było potrzebne i nieuniknione, toczyła się od dawna i pewnie nadal będzie się toczyć" - powiedział Jerzy Wilgat, przemawiając do zebranych pod pomnikiem Podziemnego Państwa Polskiego i Armii Krajowej. Dodał jednak: "Wtedy nasze położenie nie było dobre i nie było żadnych dobrych decyzji. Złe skutki miało zarówno podjęcie walk, jak i ich niepodjęcie. Zła byłaby też współpraca z PPR i PKWN, bo oddawałaby władzę w stolicy prosto w ręce komunistów".
jw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 01 sierpnia 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-07-31 18:13 Ks. Stanek - męczennik Powstania Warszawskiego

W Powstaniu Warszawskim oprócz wielu żołnierzy i ludności cywilnej wzięli udział także kapłani, którzy do końca trwania walk wytrwale pełnili posługę kapłańską. Jednym z nich był ks. Józef Stanek, pallotyn, kapelan powstańców na Czerniakowie, zamordowany przez hitlerowców 23 września. Jan Paweł II wyniósł go na ołtarze podczas Mszy Świętej, którą odprawił 13 czerwca w Warszawie na Placu Zwycięstwa.
W dniu wybuchu Powstania Warszawskiego ks. Stanek pracował jako duszpasterz i kapelan szpitala w Zakładzie Sióstr Rodziny Maryi na Koszykach.

W drugiej połowie sierpnia zaczął swoje towarzyszenie żołnierzom zgrupowania AK "Kryska", którzy walczyli na Czerniakowie. Młody pallotyn, noszący pseudonim "Rudy" z wielką gorliwością oddawał się posłudze kapłańskiej powstańcom. Oprócz odprawiania Mszy Świętej i słuchania spowiedzi, co miało ogromne znaczenie moralne dla walczących, często pomagał personelowi medycznemu w szpitalach polowych. Wielokrotnie znosił z pola walki rannych akowców. Był dosłownie w każdym punkcie walczącego Czerniakowa. Podnosił na duchu załamanych cywili, głosząc im Słowo Boże i odwiedzał najbardziej wysunięte punkty oporu powstańców. Mimo propozycji przeprawy na prawy brzeg i okazji do ocalenia życia, został do końca w ruinach konającego Czerniakowa. Jego bohaterska postawa spotykała się z wielkim szacunkiem i uznaniem walczących na Czerniakowie. 23 września w dniu kapitulacji tej dzielnicy ks. Stanek dostał się w ręce SS. Bity i popychany przez nich został poprowadzony na szubienicę. Mając już założoną na szyi pętlę, błogosławił powstańców i ludność cywilną pędzonych przez Niemców do obozów. Pallotyn ściągnął na siebie nienawiść m.in. dlatego, że polecił żołnierzom polskim zniszczyć broń. Chciał ich w ten sposób uratować, gdyż hitlerowcy niemal każdego uzbrojonego Polaka natychmiast rozstrzeliwali. Nie chciał także, aby broń dostała się w ręce hitlerowców i służyła zabijaniu Polaków. Świadkiem jego egzekucji był inny wybitny kapelan powstania o. Józef Warszawski, jezuita.
Ks. Stanek zginął mając dwadzieścia osiem lat. Święcenia kapłańskie przyjął już w trudnych latach okupacji w 1941 roku. Po święceniach studiował na tajnym Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.
ps / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 31 lipca 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-07-31 18:13 Ks. Stanek - męczennik Powstania Warszawskiego

W Powstaniu Warszawskim oprócz wielu żołnierzy i ludności cywilnej wzięli udział także kapłani, którzy do końca trwania walk wytrwale pełnili posługę kapłańską. Jednym z nich był ks. Józef Stanek, pallotyn, kapelan powstańców na Czerniakowie, zamordowany przez hitlerowców 23 września. Jan Paweł II wyniósł go na ołtarze podczas Mszy Świętej, którą odprawił 13 czerwca w Warszawie na Placu Zwycięstwa.
W dniu wybuchu Powstania Warszawskiego ks. Stanek pracował jako duszpasterz i kapelan szpitala w Zakładzie Sióstr Rodziny Maryi na Koszykach.

W drugiej połowie sierpnia zaczął swoje towarzyszenie żołnierzom zgrupowania AK "Kryska", którzy walczyli na Czerniakowie. Młody pallotyn, noszący pseudonim "Rudy" z wielką gorliwością oddawał się posłudze kapłańskiej powstańcom. Oprócz odprawiania Mszy Świętej i słuchania spowiedzi, co miało ogromne znaczenie moralne dla walczących, często pomagał personelowi medycznemu w szpitalach polowych. Wielokrotnie znosił z pola walki rannych akowców. Był dosłownie w każdym punkcie walczącego Czerniakowa. Podnosił na duchu załamanych cywili, głosząc im Słowo Boże i odwiedzał najbardziej wysunięte punkty oporu powstańców. Mimo propozycji przeprawy na prawy brzeg i okazji do ocalenia życia, został do końca w ruinach konającego Czerniakowa. Jego bohaterska postawa spotykała się z wielkim szacunkiem i uznaniem walczących na Czerniakowie. 23 września w dniu kapitulacji tej dzielnicy ks. Stanek dostał się w ręce SS. Bity i popychany przez nich został poprowadzony na szubienicę. Mając już założoną na szyi pętlę, błogosławił powstańców i ludność cywilną pędzonych przez Niemców do obozów. Pallotyn ściągnął na siebie nienawiść m.in. dlatego, że polecił żołnierzom polskim zniszczyć broń. Chciał ich w ten sposób uratować, gdyż hitlerowcy niemal każdego uzbrojonego Polaka natychmiast rozstrzeliwali. Nie chciał także, aby broń dostała się w ręce hitlerowców i służyła zabijaniu Polaków. Świadkiem jego egzekucji był inny wybitny kapelan powstania o. Józef Warszawski, jezuita.
Ks. Stanek zginął mając dwadzieścia osiem lat. Święcenia kapłańskie przyjął już w trudnych latach okupacji w 1941 roku. Po święceniach studiował na tajnym Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.
ps / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 31 lipca 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-07-27 17:11 Komisarz gminy Centrum wspiera jadłodajnię św. Brata Alberta

Jadłodajnia św. Brata Alberta w Warszawie będzie ponownie otwarta dzięki wznowieniu dotacji dla tej placówki przyznanej 27 lipca przez Józefa Płoskonkę, komisarza gminy Warszawa Centrum. Na konto Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej wpłynie 80 tys. zł, dzięki którym jadłodajnia będzie mogła funkcjonować do końca tego roku.
Jadłodajnia im. św. Brata Alberta w Warszawie przy ulicy Szaserów 141 działała przez siedem lat. W tym czasie wydawała ubogim ponad 800 obiadów dziennie oraz pieczywo i wędliny na kolacje i śniadania.

Ubodzy otrzymywali także niezbędne lekarstwa i odzież. Jednak 1 czerwca Diecezja Warszawsko-Praska zmuszona była zamknąć tę placówkę. Powodem było cofnięcie przez Urząd Gminy Warszawa Centrum dotacji celowej, która była jednym z głównych źródeł finansowania jadłodajni Caritas na warszawskiej Pradze. Dzięki podpisanej dziś umowie pomiędzy ks. Krzysztofem Ukleją, dyrektorem Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej a Urzędem Gminy Warszawa Centrum jadłodajnia niebawem wznowi swoją działalność.

dp / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 27 lipca 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-07-27 15:40 Ks. Peszkowski: Katyń jest wciąż otwartą raną

Katyń jest wciąż otwartą raną - powiedział KAI ks. prałat Zdzisław Peszkowski 27 lipca, w przeddzień otwarcia w Katyniu Polskiego Cmentarza Wojennego. Jego zdaniem Polacy i wszystkie strony związane z dramatem nadal nie dokonali dogłębnego rachunku sumienia, który pozwoliłoby dotrzeć do istoty zbrodni, jednej z największych dokonanych na narodzie polskim.
Zdaniem ks. Peszkowskiego rozrachunek z przeszłością nadal nie został dokonany, nadal do świadomości wszystkich nie dotarło, co naprawdę się stało, a tragedia polskich oficerów była przykrywana grubą warstwą milczenia, a także kłamstwem i ma.

Do tej samotnej tragedii - przypomniał ks. Peszkowski - dodać należy apokalipsę około pół miliona polskich rodzin, wyrwanych na zawsze ze swych domów przez ćwierć miliona specjalnie wyszkolonych do tego funkcjonariuszy NKWD. "Jeżeli my na tę zbrodnię nie spojrzymy dogłębnie, będzie to świadczyć o naszej niepełnosprawności, o tym, że jesteśmy swego rodzaju kalekami, że jesteśmy na dnie" - mówił kapelan Rodzin Katyńskich. Wskazał na Żydów, którzy konsekwentnie żądają, by pamięć o Holokauście nigdy nie przeminęła i którzy pragną, by ludzkość w pełni uświadomiła sobie grozę tej zbrodni. Przypomniał słowa kardynała Wyszyńskiego, że naród, który nie pamięta swojej przeszłości nie ma przed sobą przyszłości.
Ks. Peszkowski wyraził żal, że do ostatniej chwili rodziny pomordowanych nie wiedziały, ile osób może wziąć udział w uroczystości, że za przewiezienie dekoracji cmentarza zażądano cła.
Jednak kapelan Rodzin Katyńskich będzie mówił 28 lipca nad grobami pomordowanych oficerów o przebaczeniu, o cierpieniu, które stało się udziałem wszystkich narodów, także Rosjan. Powiedział, że ma nadzieję, że ludzie, którzy przeżyli apokalipsę, którzy tak ucierpieli, zostaną przyjęci przez dobrego Boga. Ks. Peszkowski poinformował, że powie nad grobem pomordowanych, że wyciąga rękę do Rosjan, mówiąc jednocześnie: nigdy więcej. Stwierdził, że nie nazwałby tej ziemi nieludzką, a Golgotą, świadkiem męstwa i godności. Wydobył się z niej krzyk, który dotarł aż do przebitego Serca Zbawiciela.
W Katyniu spoczywa ponad 4 tys. polskich oficerów przetrzymywanych po napadzie ZSRR na Polskę w obozie w Kozielsku. Jest to część z 22 tysięcy oficerów, policjantów, pracowników i wszystkich służb mundurowych więzionych w obozach w Ostaszkowie, Starobielsku i Kozielsku. Rozstrzelano ich na osobisty rozkaz Stalina w marcu lub kwietniu 1940 roku. Część z nich zostało pochowanych w lasach w Miednoje i pod Charkowem. Porządkowanie mogił i wytyczanie cmentarza w Katyniu trwały rok, a prace zostały niedawno zakończone.
aw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 27 lipca 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-07-27 15:38 Ks. Peszkowski: Katyń jest wciąż otwartą raną

Katyń jest wciąż otwartą raną - powiedział KAI ks. prałat Zdzisław Peszkowski 27 lipca, w przeddzień otwarcia w Katyniu Polskiego Cmentarza Wojennego. Jego zdaniem Polacy i wszystkie strony związane z dramatem nadal nie dokonali dogłębnego rachunku sumienia, który pozwoliłoby dotrzeć do istoty zbrodni, jednej z największych dokonanych na narodzie polskim.
Zdaniem ks. Peszkowskiego rozrachunek z przeszłością nadal nie został dokonany, nadal do świadomości wszystkich nie dotarło, co naprawdę się stało, a tragedia polskich oficerów była przykrywana grubą warstwą milczenia, a także kłamstwem i ma.

Do tej samotnej tragedii - przypomniał ks. Peszkowski - dodać należy apokalipsę około pół miliona polskich rodzin, wyrwanych na zawsze ze swych domów przez ćwierć miliona specjalnie wyszkolonych do tego funkcjonariuszy NKWD. "Jeżeli my na tę zbrodnię nie spojrzymy dogłębnie, będzie to świadczyć o naszej niepełnosprawności, o tym, że jesteśmy swego rodzaju kalekami, że jesteśmy na dnie" - mówił kapelan Rodzin Katyńskich. Wskazał na Żydów, którzy konsekwentnie żądają, by pamięć o Holokauście nigdy nie przeminęła i którzy pragną, by ludzkość w pełni uświadomiła sobie grozę tej zbrodni. Przypomniał słowa kardynała Wyszyńskiego, że naród, który nie pamięta swojej przeszłości nie ma przed sobą przyszłości.
Ks. Peszkowski wyraził żal, że do ostatniej chwili rodziny pomordowanych nie wiedziały, ile osób może wziąć udział w uroczystości, że za przewiezienie dekoracji cmentarza zażądano cła.
Jednak kapelan Rodzin Katyńskich będzie mówił 28 lipca nad grobami pomordowanych oficerów o przebaczeniu, o cierpieniu, które stało się udziałem wszystkich narodów, także Rosjan. Powiedział, że ma nadzieję, że ludzie, którzy przeżyli apokalipsę, którzy tak ucierpieli, zostaną przyjęci przez dobrego Boga. Ks. Peszkowski poinformował, że powie nad grobem pomordowanych, że wyciąga rękę do Rosjan, mówiąc jednocześnie: nigdy więcej. Stwierdził, że nie nazwałby tej ziemi nieludzką, a Golgotą, świadkiem męstwa i godności. Wydobył się z niej krzyk, który dotarł aż do przebitego Serca Zbawiciela.
W Katyniu spoczywa ponad 4 tys. polskich oficerów przetrzymywanych po napadzie ZSRR na Polskę w obozie w Kozielsku. Jest to część z 22 tysięcy oficerów, policjantów, pracowników i wszystkich służb mundurowych więzionych w obozach w Ostaszkowie, Starobielsku i Kozielsku. Rozstrzelano ich na osobisty rozkaz Stalina w marcu lub kwietniu 1940 roku. Część z nich zostało pochowanych w lasach w Miednoje i pod Charkowem. Porządkowanie mogił i wytyczanie cmentarza w Katyniu trwały rok, a prace zostały niedawno zakończone.
aw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 27 lipca 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-07-26 14:30 Msza św. w intencji Zbigniewa Herberta w drugą rocznicę śmierci - zapowiedź

W drugą rocznicę śmierci Zbigniewa Herberta w kościele Duszpasterstwa Środowisk Twórczych pw. św. Alberta przy placu Teatralnym w Warszawie zostanie odprawiona o godz. 17.00 Msza św. w jego intencji. Poeta zmarł 28 lipca 1998 r.
Celebracji będzie przewodniczył ks. Piotr Mazurkiewicz z UKSW. Po Eucharystii odbędzie się koncert muzyki Jana Sebastiana Bacha.
Zmarły przed dwoma laty w Warszawie Zbigniew Herbert był wybitnym poetą, eseistą i dramaturgiem. Urodził się 29 października 1924 r. we Lwowie.

Studiował polonistykę na tamtejszym Uniwersytecie Jana Kazimierza. W czasie wojny zaangażowany był w działalność konspiracyjną, należał do AK. Po wojnie studiował ekonomię w Krakowie, prawo i filozofię w Toruniu. Publikował m.in. w "Słowie Powszechnym", "Dziś i Jutro", "Tygodniku Powszechnym". W czasach stalinowskich objęty zakazem druku, imał się różnych zajęć. Zadebiutował późno, bo w 1956 r. tomem "Struna światła". W swojej twórczości podejmował problemy moralno-filozoficzne, odwołując się zawsze do humanistycznej tradycji Europy. Jego poezja nawiązuje często do uniwersalnych wartości, historii, mitologii i sztuki, ale daje odpowiedź na najważniejsze pytania, które stawia sobie człowiek XX w. Łączy klasycyzm z doświadczeniami awangardy, patos z humorem i ironią, a intelektualny dyskurs z prostotą języka. Istotą moralnego przesłania poezji Herberta jest - jak uważa większość badaczy jego twórczości - heroiczny opór przeciw totalitaryzmowi, odmowa udziału w przemocy i kłamstwie, i "obowiązek pamięci".
Po debiucie szybko zyskał dużą popularność. Wydał m.in. tomy: "Hermes, pies i gwiazda", "Studium przedmiotu", "Napis" i - najbardziej znany - "Pan Cogito". Do tej pory pozostaje w potocznej świadomości niejako autorem jednego wiersza - "Przesłania Pana Cogito". W stanie wojennym i latach 80. bardzo popularny dzięki piosenkom Przemysława Gintrowskiego, który śpiewał jego teksty, i tomowi "Raport z oblężonego miasta". Jego wiersze były traktowane jako manifesty oporu przeciwko władzy komunistycznej. Życie samego autora dla wielu osób pozostaje symbolem niezgody niezgody na rzeczywistość PRL i utrzymywania "postawy wyprostowanej", którą opisywał.
Zbigniew Herbert był też autorem wysmakowanych esejów, w których ujawniła się jego rozległa wiedza humanistyczna - "Barbarzyńcy w ogrodzie" (1962 r.) i "Martwej natury z wędzidłem" (1993 r.) oraz dramatów zebranych w tomie "Wybór poezji. Dramaty" z 1973 r. W latach 90. wydał trzy tomy wierszy: "Elegię na odejście", "Rovigo" i "Epilog burzy".
jw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 26 lipca 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-07-26 14:30 Msza św. w intencji Zbigniewa Herberta w drugą rocznicę śmierci - zapowiedź

W drugą rocznicę śmierci Zbigniewa Herberta w kościele Duszpasterstwa Środowisk Twórczych pw. św. Alberta przy placu Teatralnym w Warszawie zostanie odprawiona o godz. 17.00 Msza św. w jego intencji. Poeta zmarł 28 lipca 1998 r.
Celebracji będzie przewodniczył ks. Piotr Mazurkiewicz z UKSW. Po Eucharystii odbędzie się koncert muzyki Jana Sebastiana Bacha.
Zmarły przed dwoma laty w Warszawie Zbigniew Herbert był wybitnym poetą, eseistą i dramaturgiem. Urodził się 29 października 1924 r. we Lwowie.

Studiował polonistykę na tamtejszym Uniwersytecie Jana Kazimierza. W czasie wojny zaangażowany był w działalność konspiracyjną, należał do AK. Po wojnie studiował ekonomię w Krakowie, prawo i filozofię w Toruniu. Publikował m.in. w "Słowie Powszechnym", "Dziś i Jutro", "Tygodniku Powszechnym". W czasach stalinowskich objęty zakazem druku, imał się różnych zajęć. Zadebiutował późno, bo w 1956 r. tomem "Struna światła". W swojej twórczości podejmował problemy moralno-filozoficzne, odwołując się zawsze do humanistycznej tradycji Europy. Jego poezja nawiązuje często do uniwersalnych wartości, historii, mitologii i sztuki, ale daje odpowiedź na najważniejsze pytania, które stawia sobie człowiek XX w. Łączy klasycyzm z doświadczeniami awangardy, patos z humorem i ironią, a intelektualny dyskurs z prostotą języka. Istotą moralnego przesłania poezji Herberta jest - jak uważa większość badaczy jego twórczości - heroiczny opór przeciw totalitaryzmowi, odmowa udziału w przemocy i kłamstwie, i "obowiązek pamięci".
Po debiucie szybko zyskał dużą popularność. Wydał m.in. tomy: "Hermes, pies i gwiazda", "Studium przedmiotu", "Napis" i - najbardziej znany - "Pan Cogito". Do tej pory pozostaje w potocznej świadomości niejako autorem jednego wiersza - "Przesłania Pana Cogito". W stanie wojennym i latach 80. bardzo popularny dzięki piosenkom Przemysława Gintrowskiego, który śpiewał jego teksty, i tomowi "Raport z oblężonego miasta". Jego wiersze były traktowane jako manifesty oporu przeciwko władzy komunistycznej. Życie samego autora dla wielu osób pozostaje symbolem niezgody niezgody na rzeczywistość PRL i utrzymywania "postawy wyprostowanej", którą opisywał.
Zbigniew Herbert był też autorem wysmakowanych esejów, w których ujawniła się jego rozległa wiedza humanistyczna - "Barbarzyńcy w ogrodzie" (1962 r.) i "Martwej natury z wędzidłem" (1993 r.) oraz dramatów zebranych w tomie "Wybór poezji. Dramaty" z 1973 r. W latach 90. wydał trzy tomy wierszy: "Elegię na odejście", "Rovigo" i "Epilog burzy".
jw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 26 lipca 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-07-24 11:15 Warszawa: w Czeskim Centrum można obejrzeć wystawę "Sanktuaria w Czechach"

W Czeskim Centrum w Warszawie można obejrzeć wystawę "Sanktuaria w Czechach". Fotografie Pawła Kumelowskiego z Krakowa, zdjęcia archiwalne, mapy i foldery prezentują najważniejsze sanktuaria z Czech i Moraw: Svaty Kopeček, Svata Hora, Stara Boleslav, Klokoty, Velehrad, Hostýn, praskie Loretto, sanktuarium Jezulatka w Pradze i katedrę św. Wita.
Rozwój większości miejsc kultu nastąpił w XVII wieku po wojnie 30-letniej, w okresie rekatolizacji Czech. Są one wspaniałymi dziełami sztuki architektonicznej, malarskiej, rzeźbiarskiej i witrażowej.

W wernisażu uczestniczył Jiři Sikora, referent do spraw pielgrzymek diecezji w Ostrawie, który mówił o tradycjach pielgrzymowania w Czechach i o dniu dzisiejszym największych sanktuariów.
Andrzej Datko z miesięcznika "Miejsca Święte" ukazał dzieje kultu maryjnego i warunki powstania sanktuariów u naszych południowych sąsiadów. W sierpniu odbędzie się spotkanie z Andrzejem Babuchowskim z redakcji "Gościa Niedzielnego". Opowie on o czeskiej poezji religijnej czerpiąc przykłady z opracowanej przez siebie antologii "Na ostrzu płomienia", która ukazała się nakładem wydawnictwa "W drodze".
Wystawę zorganizowała redakcja miesięcznika "Królowa Apostołów - Miejsca Święte" przy współpracy z Czeskim Centrum w Warszawie. Można ją oglądać przy ulicy Marszałkowskiej 81 do 31 sierpnia.
aw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 24 lipca 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-07-24 11:15 Warszawa: w Czeskim Centrum można obejrzeć wystawę "Sanktuaria w Czechach"

W Czeskim Centrum w Warszawie można obejrzeć wystawę "Sanktuaria w Czechach". Fotografie Pawła Kumelowskiego z Krakowa, zdjęcia archiwalne, mapy i foldery prezentują najważniejsze sanktuaria z Czech i Moraw: Svaty Kopeček, Svata Hora, Stara Boleslav, Klokoty, Velehrad, Hostýn, praskie Loretto, sanktuarium Jezulatka w Pradze i katedrę św. Wita.
Rozwój większości miejsc kultu nastąpił w XVII wieku po wojnie 30-letniej, w okresie rekatolizacji Czech. Są one wspaniałymi dziełami sztuki architektonicznej, malarskiej, rzeźbiarskiej i witrażowej.

W wernisażu uczestniczył Jiři Sikora, referent do spraw pielgrzymek diecezji w Ostrawie, który mówił o tradycjach pielgrzymowania w Czechach i o dniu dzisiejszym największych sanktuariów.
Andrzej Datko z miesięcznika "Miejsca Święte" ukazał dzieje kultu maryjnego i warunki powstania sanktuariów u naszych południowych sąsiadów. W sierpniu odbędzie się spotkanie z Andrzejem Babuchowskim z redakcji "Gościa Niedzielnego". Opowie on o czeskiej poezji religijnej czerpiąc przykłady z opracowanej przez siebie antologii "Na ostrzu płomienia", która ukazała się nakładem wydawnictwa "W drodze".
Wystawę zorganizowała redakcja miesięcznika "Królowa Apostołów - Miejsca Święte" przy współpracy z Czeskim Centrum w Warszawie. Można ją oglądać przy ulicy Marszałkowskiej 81 do 31 sierpnia.
aw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 24 lipca 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2000-07-23 10:50 Warszawa: bp Duś odprawił Mszę św. z okazji Święta Policji (krótka)

Krajowy duszpasterz policji bp Marian Duś odprawił z okazji Święta Policji Mszę św. w warszawskim kościele św. Krzyża. Obecna była pani marszałek Senatu Alicja Grześkowiak, komendant główny policji Jan Michna, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta i Premiera, komend wojewódzkich policji z całego kraju oraz pięciu szkół policyjnych.
Biskup Duś wspomniał w homilii trzy ważne rocznice: powołanie przed 81 laty policji w III Rzeczpospolitej, 60. rocznicę zamordowania policjantów w Miednoje i 10. rocznicę uchwalenia ustawy przekształcającej socjalistyczną milicję obywatelską w dzisiejszą policję.
.

Podstawę obrazu stanowił model odznaki policyjnej.
jw / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 23 lipca 2000
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: początek 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT