Znaleziono depesz: 6107
2016-08-24 17:54 Jasna Góra: kolejne tysiące pielgrzymów docierają na imieniny Matki Bożej

Na dwa dni przed uroczystością Matki Bożej Częstochowskiej na Jasną Górę licznie przybywają uczestnicy...

2016-08-24 16:14 Jasna Góra: rozpoczęła się szczególna modlitwa o pokój przed ołtarzem adoracji

Kolejna szczególna modlitwa o pokój rozpoczęła się na Jasnej Górze. Prośby zanoszone są przed Jezusem...

2016-08-21 22:12 Uroczystości 20. rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej w Myszkowie - Mrzygłodzie

„Spróbujmy naśladować wierną pamięć Boga” – te słowa papieża Franciszka przypomniał w homilii abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 21 sierpnia przewodniczył Mszy św. w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Myszkowie – Mrzygłodzie, z racji 20. rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej Królowej Różańca Świętego. Uroczystości transmitowała TV Polonia.

W homilii abp Depo przypomniał, że „przed dwudziestu laty legat papieski kard. Adam Maida z Detroit nałożył na obraz Maryi i Chrystusa korony naszej wiary i wdzięczności” i zaapelował: „Naśladujmy więc na przyszłe pokolenia wierną pamięć o łaskach Boga udzielonych nam w tym miejscu za wstawiennictwem Maryi”.

Abp Depo podkreślił, że „Maryja najpełniej odsłania nam drogę ku Chrystusowi przybliżając nas do niewypowiedzianych bogactw Jego łaski. Nasze życie toczy się w Jezusie Chrystusie i nie ma takiego czasu i takich dziejów człowieka na ziemi, w których by Chrystus nie zmagał się o człowieka. Nawet gdyby człowiek nie zdawał sobie z tego sprawy to jego życie toczy się w Chrystusie”.

„Fiat” Maryi jest taką przestrzenią wiary, w którą zawsze możemy wkroczyć – kontynuował abp Depo za św. Janem Pawłem II i podkreślił jak ważne jest doświadczenie spojrzenia Maryi. - Tego doświadczenia chcemy się dzisiaj nie tylko uczyć, ale zdobywać na nowo. Na Jasnej Górze postawiliśmy sobie pytanie o sensowność sporu o Polskę, który za podstawę musi mieć prawdę i to zarówno tą historyczną jak i współczesną. A w tym sanktuarium stawiamy sobie pytanie o głębię i sens modlitwy różańcowej, która streszcza w sobie całą Ewangelię Jezusa Chrystusa – mówił abp Depo.

Metropolita częstochowski pytał, czy spór o obecność Chrystusa w historii naszego narodu nie jest wciąż aktualnym zmaganiem o godność każdego z nas i naszych rodzin? - Nazaret pozostanie na wieki miejscem rozmowy Boga z Niewiastą o zbawieniu świata. Była wolna, mogła odpowiedzieć Bogu "nie", ale to proste „niech mi się stanie według słowa Twojego” spowodowało nową historię ludzkości poprzez Jej Syna. Jej historia nie jest historią kilku luźno zapisanych epizodów Ewangelii, jako swoistego akompaniamentu Chrystusowego, to historia Boga działającego w Jej duszy – podkreślił metropolita częstochowski.

Arcybiskup za św. Janem Pawłem II przypomniał, że „posłuszeństwo wiary Boga w scenie Zwiastowania wyraża przyszłą wiarę eucharystyczną”. - Jaka jest moja wiara w słowo Boże? Jaka jest moja wiara w to, co mówi do mnie Bóg, aby następnie przystępując do stołu eucharystycznego wypowiadać z wiarą swoje 'Amen'? - pytał arcybiskup.

„W ścisłym związku z wiarą Maryi jest i pozostaje tajemnica Eucharystii, która rodzi Kościół, i którą żyje Kościół, gdzie każdy z nas w tej wspólnocie ma swoje niepowtarzalne miejsce” – kontynuował abp Depo i dodał za ks. Janem Twardowskim, który pisał: „Jakże często trzeba nam utracić wiarę, ale tę urzędową, nadętą, zadzierającą nosa do góry, traktowaną jak polisa ubezpieczeniowa na życie, aby uzyskać tę prawdziwą, która jest spotkaniem z Bogiem, chociażby po ciemku”.
„Maryja niosąc w sobie Słowo, które stało się ciałem jest w pewnym sensie pierwszym tabernakulum w historii ludzi” – mówił abp Depo.

„Podobnie jak w Kanie, Maryja oferuje nam swoją bliskość i pomaga nam odkryć, czego brakuje do pełni życia. Teraz, podobnie jak wówczas, czyni to z macierzyńską troską, ze swoją obecnością i dobrą radą, ucząc nas unikania arbitralnych decyzji i szemrań w naszych wspólnotach” – przypomniał abp Depo słowa papieża Franciszka wypowiedziane na Jasnej Górze

Metropolita częstochowski zauważył, że „nasza pobożność maryjna zawsze prowadzi nas do Chrystusa i nie jest zawieszona w jakiejś historycznej próżni, lecz skupia się w trzech tajemnicach: Nazaretu, Kalwarii i Eucharystii” i dodał: „Znaki sakramentalne to nie są jakieś magiczne znaki ukazujące zadatek tajemnicy. To jest sam Bóg udzielający się człowiekowi”.

Arcybiskup zaznaczył również, że „na co dzień doświadczamy tego, że wielu ludziom wyznawane przez nas prawdy wiary wydają się nazbyt piękne, aby mogły być prawdziwe. Dlatego pytają, czy to możliwe, aby Bóg stał się człowiekiem z Dziewicy Maryi, czy to nie przerasta ludzkich możliwości poznawczych, aby Syn Boga pozwolił się ukrzyżować i zabić. Czy nie poszedł za daleko w swoim zbliżeniu się do człowieka, że stał się tak prostym jak ten biały Chleb leżący na stole eucharystycznym”. „Pan Bóg poniekąd poszedł za daleko w swoim zbliżeniu się do człowieka, bo przekroczył wszystkie granice poznawania dostępne człowiekowi, ale kto wierzy, widzi dalej. Kto wierzy w Boga nigdy nie jest sam. Zawsze trzeba odzyskiwać wzrok wiary, przed którym odsłania się prawda o dobroci i miłości Zbawiciela do ludzi” – podsumował abp Depo.

Na podstawie istniejących dokumentów można stwierdzić, że Mrzygłód był jednym z pierwszych na ziemiach polskich miejsc kultu Matki Bożej Różańcowej. W 1986 r. metropolita częstochowski Stanisław Nowak odnowił kult Matki Bożej Mrzygłodzkiej, uznając tutejszą świątynię Sanktuarium Maryjnym. 24 października 1994 r. na prośbę metropolity częstochowskiego abp Stanisława Nowaka Ojciec Święty Jan Paweł II wydał bullę zezwalającą na koronację łaskami słynącego obrazu Matki Bożej Mrzygłodzkiej koronami papieskimi. Uroczysta koronacja odbyła się 25 sierpnia 1996 r. na Błoniach Myszkowskich. Koronacji dokonał legat papieski kard. Adam Maida z Detroit.
ks.mf / Myszków-Mrzygłód
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-21 15:33 Jasna Góra: modlitwa o pomyślność polskiej energetyki

O pomyślny rozwój polskiej energetyki na Jasnej Górze modliło się ok. 8 tys. uczestników 31. Pielgrzymki Elektryków, Energetyków i Elektroników. Dwudniowe spotkanie odbyło się pod hasłem: „Gdzie chrzest , tam nadzieja”.

Mszy św. przewodniczył i kazanie wygłosił ks. bp Tadeusz Lityński, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa pracowników leśnictwa, gospodarki wodnej i ochrony środowiska. Mszę św. koncelebrowali księża duszpasterze branży energetycznej, wśród nich nowy krajowy duszpasterz energetyków, elektryków i elektroników ks. Sławomir Zyga, a także, ks. Jarosław Sroka, który służył temu środowisku 25 lat.

Pielgrzymka odbyła się tradycyjnie w pierwszą sobotę i niedzielę po liturgicznym wspomnieniu św. Maksymiliana Kolbe, który jest patronem tej grupy zawodowej. I właśnie wstawiennictwa patrona energetyków w ich codziennej trudnej i odpowiedzialnej pracy życzył pielgrzymom o. Mieczysław Polak, podprzeor Jasnej Góry. O. Polak pozdrowił także szczególnie jasnogórskich elektryków – br. Tadeusza Boguskiego, br. Marka Seiferta i br. Mariusza Michaluka. „Dziękuję za ich troskę, by wszystkie uroczystości na Jasnej Górze miały zapewnione jak najlepsze nagłośnienie, oświetlenie i transmisję” - powiedział.

Bp Tadeusz Lityński w homilii przestrzegał zebranych przed „duchowością subiektywną bez Jezusa”, bo stajemy się wówczas „chrześcijańskimi sierotami”. – „Wzorem jest dla nas Jezus, który gdy był sam, to był na modlitwie z Ojcem, gdy nie był z Ojcem to był z ludźmi swoimi uczniami. I to jest lekcja dla nas, że potrzebujemy modlitwy osobistej na wzór naszego Pana, ale też potrzebujemy bliskości z innymi – przekonywał kaznodzieja – tego potrzebują najbliżsi z rodziny, których praca i wszelka działalność okrada nieraz okrada z naszej obecności, stąd tak ważne jest dzisiaj społeczne poparcie dla niedzieli wolnej od pracy, ofiarującej czas dla bliskich”.

Bp Lityńskich zachęcał, by także w miejscach pracy budować dobre relacje z innymi, także poprzez różnorakie spotkania, rozmowy np. przełożonych z podwładnymi.

Ordynariusz zielonogórsko-gorzowski zachęcał zebranych, by w ich życiu zawsze prymat miało życie duchowe, by byli ludźmi sprawiedliwymi i solidarnymi, „by dzielili się chlebem i dzielili się Bogiem przez modlitwę i świadectwo wiary w codzienności”.

Złożonymi w darach ołtarza środkami finansowymi i materialnymi energetycy wsparli Kościół na Wschodzie.

Pielgrzymka rozpoczęła się w sobotę o godz. 16.30 spotkaniem w Sali o. Kordeckiego, następnie modlili się podczas Drogi Krzyżowej. Przedstawiciele branży energetycznej uczestniczyli również w Apelu Jasnogórskim oraz w nocnym czuwaniu przed Cudownym Obrazem w Kaplicy Matki Bożej. W niedzielę rano uczestnicy zgromadzili się przy Archikatedrze św. Rodziny w Częstochowie, skąd w procesji przeszli Alejami NMP na Jasną Górę.

Tradycyjnie modlitwa na Jasnej Górze była zwieńczeniem Dnia Energetyka obchodzonego 14 sierpnia w rocznicę śmierci Patrona tej grupy zawodowej – św. Maksymiliana Kolbe, który był człowiekiem obdarzonym niezwykłą wyobraźnią techniczną. Wśród rozmaitych działań i projektów jego autorstwa, często wyprzedzających epokę (np. eksperymentalne przekazy telewizyjne), była również, zaprojektowana przez niego, budowa w Niepokalanowie niewielkiej elektrowni.

Jak podkreślił Jacek Krawczyński energia elektryczna należy do sfery elementarnych potrzeb współczesnego człowieka, stąd praca w tej branży ma również wymiar służby. Wiceprzewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia Energetyków zauważył także, że grupa zawodowa energetyków nie jest pozbawiona problemów, wynikających przede wszystkim z restrukturyzacji tej gałęzi przemysłu.

– Energetyka jest taką branżą, o której możemy powiedzieć, że jest kręgosłupem całej gospodarki. Odchodzenie od gospodarki opartej wyłączenie na konwencjonalnych źródłach energii będzie miało poważny wpływ na zatrudnianie pracowników w sektorach energetyki opartej na alternatywnych źródłach energii, ochronie środowiska, utylizacji odpadów, budownictwie, transporcie, rolnictwie i leśnictwie - powiedział Jacek Krawczyński.

Podkreślił, że Polska energetyka musi stawić czoła wyzwaniom związanym z liberalizacją rynku i walką o klienta, jednocześnie przygotowując się do prac nad unowocześnieniem sieci i wdrożeniem nowych projektów związanych z energetyką jądrową czy odnawialnymi źródłami energii.

Pielgrzymkę zorganizowało Katolickie Stowarzyszenie Energetyków „Nazaret.” Powstało ono 2 lata temu z istniejącego od lat 80-tych Krajowego Duszpasterstwa Zawodowego. To ruch katolików świeckich pracujących w zakładach energetycznych, elektrowniach, elektrociepłowniach, pracowników zaplecza technicznego energetyki i innych firm związanych z tym zawodem i będących podmiotem ewangelizacji w tym środowisku zawodowym.

Według danych GUS na koniec III kwartału 2015r. w sektorze wytwarzania i zaopatrywania w energię elektryczną, gaz, gorącą wodę - czyli w energetyce pracowało123 tys.
mir / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-20 16:14 Na Jasnej Górze rozpoczął się tzw. trzeci szczyt pielgrzymkowy

W czwartym dniu nowenny przed uroczystością Matki Bożej Częstochowskiej na Jasną Górę docierają kolejne duże grupy pielgrzymkowe. Rozpoczyna się już tzw. trzeci szczyt. Pielgrzymki wciąż są dziękczynieniem za Światowe Dni Młodzieży i Chrzest Polski. Widać w nich wielkie ożywienie wiary, miłości do Ojczyzny a także otwarcie serc na intencje Kościoła powszechnego.

Pielgrzymi z diecezji opolskiej przyszli już po raz 40. W drodze modlili się także o pokój na świecie. - Każdy, kto obserwuje sytuację na świecie na pewno takie intencje też niósł w swoim sercu, ale też pokój w naszych rodzinach, w naszym życiu zawodowym, prywatnym też, od tego się zaczyna. Jeśli będzie troska o to, to potem też będzie pokój na świecie - powiedział jeden z uczestników pielgrzymki.

Z Opolszczyzny przyszło prawie 3 tysiące wiernych. To więcej niż w latach poprzednich. Jak zauważył idący w pielgrzymce bp Andrzej Czaja, jest to owoc „projektu papieża Franciszka na odnowę życia”. - Pielgrzymka się powiększyła o 500 plus, to tak trochę żartobliwie, nawiązując do programu rządowego - mówił bp Czaja. Dodawał, że jego zdaniem jest to „taki konkretny wymiar projektu na odnowę życia, by zejść z kanapy, wyłączyć ekran i wyjść do człowieka”.

Podczas Mszy św. celebrowanej na szczycie dla pątników z diecezji opolskiej bp Czaja nawiązał do tegorocznego hasła pielgrzymki „Od źródeł Chrztu i Miłosierdzia do nowego życia”. - Do nowego życia mamy podążać, do życia w pełni, do życia wiecznego. Pragniemy tego życia, a swoim pielgrzymowaniem pokazaliście, że to nowe życie chcecie już tutaj rozwijać na ziemi, myśląc o życiu w wieczności – mówił w kazaniu ordynariusz opolski. Dodał, że „papież Franciszek na ten rozwój nowego życia w naszej codzienności dał nam bardzo cenne i konkretne wskazania. Mamy być siewcami nadziei, której jest dziś nie tylko w szerokim świecie, ale i w naszych parafiach niedostatek wielki, której bardzo brakuje w naszych rodzinach, w naszych sercach”.

Bp Andrzej Czaja podkreślił, że „nowego życia nie znajdziemy zamykając się w swoim domu” dlatego „nie tylko parę kroków w ciepłych papućkach, ale właśnie w pielgrzymią drogę w butach, jak powiedział papież - wyczynowych, a więc wzwyż, w górę, wspinając się ciągle coraz bardziej na wyżyny człowieczeństwa. Jesteśmy zdolni do wielkich rzeczy, ale trzeba podjąć wysiłek”.

Już po raz 370. do Sanktuarium dotarła Piesza Pielgrzymka Gliwicka. To jedna z najstarszych pielgrzymek przybywających na Jasną Górę. W ten sposób realizowane jest ślubowanie mieszkańców miasta z 1626 roku, kiedy to wojska duńskie oblegały Gliwice. Wtedy Gliwiczanie z pełną ufnością w pomoc Bożą złożyli ślubowanie, że jeżeli Matka Boska ich uratuje, to po wszystkie czasy mieszkańcy będą pielgrzymować do Częstochowy.

- Oczywiście jeśli patrzeć na daty, to coś się nie zgadza, brakuje 20 lat, ale wiemy, że cesarz Prus zabronił, by do Polski chodzić, stąd nie ma dokumentów potwierdzających nasze pielgrzymowanie, ale my nie wierzymy, że wtedy indywidualnie gliwiczanie nie przychodzili – powiedział ks. Bernard Plucik, kierownik pielgrzymki podkreślając, że udokumentowana jest to 370 kompania, ale najprawdopodobniej jest to już 390. pielgrzymka.

W pielgrzymce gliwickiej przyszło prawie 1,3 tys. pątników. - Pielgrzymka jest czymś wspaniałym, idę trzydziesty siódmy raz i są to moje najpiękniejsze chwile w życiu – powiedziała pani Jolanta. Pani Ewa, która wybrała się pierwszy raz podkreśliła, że chociaż ma „asfaltówkę” i nogi bardzo bolą, to warto było pójść. Z kolei dla pani Anny niezwykłym przeżyciem było spotkanie z gospodarzami, którzy „przyjmowali pielgrzymów z otwartym sercem, czym chata bogata, dawali niemal wszystko i wspólnie się modlili”. - Pielgrzymka to rekolekcje w drodze, to czas nauki wielkiej pokory, przede wszystkim wobec samego siebie, wcale nie jesteśmy takimi chojrakami, kiedy nogi nas bolą, jesteśmy zmęczeni a tu ktoś prosi o pomoc - zauważył pan Wiesław.
- Matka Boża Częstochowska, to taka Mama. Trzeba łapać chwile spotkania z Nią tutaj, bo to są cudowne przeżycia, bardzo Ją kochamy i dlatego na Jej święto przychodzimy – powiedziała Ania.

Obok pielgrzymek diecezjalnych do Sanktuarium docierają także mniejsze grupy parafialne m.in. z Wręczycy Wielkiej, Żarek, Kłobucka i Wyr.
it / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-20 15:21 Częstochowa-Kiedrzyn: uroczystości ku czci św. Marii de Mattias

„Głoszenie czci i adorowanie Przenajświętszej Krwi Chrystusa to szczególny charyzmat św. Marii de Mattias” – mówił w homilii biskup senior Antoni Długosz, który 20 sierpnia przewodniczył Mszy św. w kościele pw. Świętego Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie, z racji 150. rocznicy śmierci św. Marii de Mattias, założycielki Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa.

Mszę św. z bp. Długoszem koncelebrowali m. in. ks. Wojciech Czernatowicz CPPS, prowincjał Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa, ks. prał. Marian Szczerba, wikariusz generalny archidiecezji częstochowskiej i kanclerz Kurii Metropolitalnej w Częstochowie, ks. Adam Zyzik, proboszcz parafii pw. Św. Andrzeja Boboli w Częstochowie-Kiedrzynie i ks. Sławomir Wojtysek, proboszcz parafii pw. Świętego Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie.

Na uroczystości przybyło blisko tysiąc wiernych. Obecne były m. in. Siostry ze Zgromadzenia Adoratorek Krwi Chrystusa, członkowie Stowarzyszenia Przenajdroższej Krwi Chrystusa z Polski, m. in. z Wrocławia, Krakowa, Żagania, Nowego Targu, Kościeliska i Częstochowy. Obecny był również prof. Jarosław Kweclich, twórca obrazu św. Marii de Mattias umieszczonego w świątyni.

„Dziękujemy dzisiaj za życie i powołanie św. Marii de Mattias” – mówiła na początku Mszy św. s. Bożena Hulisz ASC – przełożona prowincjalna Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa.

W homilii bp Antoni Długosz podkreślił, że „krew jest darem życia” - Znamy przypadki kiedy ludzie własną krwią ratują życie innych ludzi – mówił bp Długosz.

Biskup senior wskazał na Krew Jezusa Chrystusa – Odkupienia człowieka Jezus dokonał przelewając na krzyżu krew. Każdy z nas został odkupiony Krwią Chrystusa – mówił biskup senior.

Bp Długosz przypomniał, że „w historii Kościoła Bóg powołuje ludzi, aby odegrali szczególną misję w dziejach ludzkości. Tak powołał proroków”.

Biskup senior wskazał na trwający w Kościele Rok Miłosierdzia. – W oczach Jezusa miłosiernego jesteśmy my wszyscy. Chrystus kiedy przelewał krew to widział każdego z nas – mówił. - Eucharystia jest w centrum życia człowieka wierzącego - dodał biskup.

Bp Długosz przypominając życie i dzieło Św. Marii de Mattias podkreślił, że założycielka Zgromadzenia Adoratorek Krwi Chrystusa „odkryła, że sens jej życia to służba człowiekowi” - Realizowała swoją misję będąc przedłużeniem męki Jezusa Chrystusa. W historii zbawienia św. Maria de Mattias odegrała rolę matki, która przypomniała o misji zbawczej Jezusa Chrystusa – zaznaczył bp Długosz.

„Adorowanie Przenajświętszej Krwi Chrystusa to szczególny charyzmat niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Musimy dziękować Jezusowi za Jego Najświętszą Krew, dar zbawienia i łaski. Czasem trzeba być gotowym, aby przelać własną krew, po to by triumfowała miłość Jezusa” – podsumował biskup senior.

Na zakończenie bp Długosz poświęcił obraz z wizerunkiem św. Marii de Mattias i udzielił wiernym błogosławieństwa relikwiami św. Marii de Mattias. Następnie wszyscy zgromadzeni uczcili relikwie Świętej poprzez ich ucałowanie.

Założycielka Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa św. Maria De Mattias (1805-1866) przy współudziale św. Kaspra del Bufalo założyła zgromadzenie Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa 4 marca 1834 r. w Acuto we Włoszech. Głównym celem życia i działalności sióstr jest kult Męki Pańskiej i adoracja Jezusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego.

W Częstochowie – Kiedrzynie, Siostry Adoratorki Krwi Chrystusa zamieszkały dnia 14 września 1961 roku angażując się w katechizację i pracę przy kościele pw. św. Andrzeja Boboli. W 1969 roku do Kiedrzyna został przeniesiony z Lwówka Śląskiego nowicjat. Od tamtej pory dom ten stał się miejscem formacji kandydatek, postulantek i nowicjuszek.
ks.mf / CZęctochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-19 16:25 Jasna Góra: dyrektorzy szkół katolickich o reformach

Ogólnopolska konferencja dyrektorów szkół katolickich odbyła się dziś na Jasnej Górze. Uczestniczyli w niej przedstawiciele niemal wszystkich placówek oświatowych a także reprezentanci Ministerstwa Edukacji Narodowej. Ze względu na liczne zmiany w polskiej oświacie spotkanie stanowiło również okazję do dyskusji i wymiany doświadczeń.

Największą niewiadomą dla szkół katolickich jest projekt wygaszania gimnazjów, bo to tych placówek środowisko katolickie prowadzi najwięcej i to one cieszyły się największym zainteresowaniem. Wobec niżu demograficznego wiele niepokoju budzi też utrzymanie placówek i zatrudnienie nauczycieli.

- Wiemy, że od 2017 r. nie będzie już naboru do pierwszych klas gimnazjów, dlatego musimy dobrze do tych zmian się przygotować – podkreśla ks. Zenon Latawiec, przewodniczący zarządu Rady Szkół Katolickich. Dodaje, że w gimnazjach zatrudnionych jest ponad 10 tys. nauczycieli i „trzeba bardzo dobrze zastanowić się w jaki sposób mogą oni teraz pracować, gdzie znaleźć dla nich miejsce”. W Polsce co trzecia szkoła katolicka to gimnazjum.

Jednak, jak podkreśliła s. Maksymiliana Wojnar, z zarządu Rady Szkół Katolickich, największym wyzwaniem jest dziś prowadzenie ewangelizacji poprzez placówki katolickie. – Nasze szkoły są postrzegane jako te, które dobrze kształcą i są bezpieczne, ale wielkim zadaniem jest dziś dotarcie z Ewangelią poprzez naszą pracę – zauważa siostra. Dodaje, że „to co jest największą trudnością, to dotarcie do dzieci i młodzieży, do ich rodziców”.

- Widzimy w jaki sposób Ojciec Święty Franciszek trafia do ludzi, więc my też musimy w tym kierunku iść i to jest najtrudniejsze w tej reformie – podkreśla członek zarządu Rady Szkół Katolickich. Jej zdaniem w sytuacji, gdy oświata w Polsce jest „na zakręcie” szkoła katolicka musi pracować nad wzmocnieniem swego ducha, bo to jest to co ją wyróżnia wśród innych placówek.

Wobec piętrzących się trudności ks. Zenon Latawiec zachęca, by nie marnować owoców Światowych Dni Młodzieży. – Jesteśmy napełnieni entuzjazmem Światowych Dni Młodzieży. Ta radość, ten optymizm, to jest właśnie to, czego dziś potrzeba szczególnie w wychowaniu, w szkolnictwie, żeby nie dać się zatłamsić problemom, trudnościom, które normalnie w życiu występują, ale by widzieć coś więcej – podkreśla przewodniczący zarządu Rady Szkół Katolickich.

Przedstawiciele szkół katolickich przypominają, że oświata jest największym dobrem wspólnym wszystkich, dlatego potrzeba wielkiej, mądrej współpracy różnych środowisk w duchu zgody.

Wśród zagadnień formacyjnych konferencja dyrektorów szkół katolickich stanowiła przygotowanie do listopadowego jubileuszowego aktu przyjęcia Jezusa za króla i Pana. Rozważanie zatytułowane „Boże panowanie” wygłosił bp Roman Pindel z diec. bielsko – żywieckiej.

- Od dłuższego czas trwają dyskusje biskupów, teologów i przedstawicieli różnych środowisk nad tym, co jest Bożym zamiarem wobec Polski i przekonań, by Chrystus panował jeszcze bardziej w naszych sercach. Wszystko wskazuje na to, że uroczysty akt uznania Chrystusa za Pana naszych dusz zostanie wypowiedziany 19 listopada w Krakowie Łagiewnikach – powiedział bp. Pindel. Wyjaśnił, że intronizację Jezusa można rozumieć na różne sposoby, tak jak różnie rozumiemy ludzki tytuł władcy.

- Może nim być król, może być prezydent czy wódz. Najważniejsze jest jednak otwarcie się na Boże działanie, by Chrystus mógł być jeszcze bardziej naszym Panem – powiedział ordynariusz bielsko-żywiecki. Dodał, że „chodzi o indywidualne uznanie w sercu panowania Jezusa i przeniesienie tego do miejsca, gdzie żyjemy, pracujemy, bo jeśli uznamy władzę Chrystusa, to nie będziemy mieli problemu np. z poszanowaniem Bożych przykazań”.

Listopadowy aktu przyjęcia Jezusa za króla i Pana stanowić będzie niejako ukoronowanie jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski.

W Polsce jest 608 szkół katolickich. To ok. dwóch procent wszystkich placówek oświatowych. Choć to niewiele, to jednak są one bardzo widoczne. Zajmują wysokie miejsca w statystykach egzaminacyjnych. Zarówno w przypadku podstawówek, jak i gimnazjów, szkoły prowadzone przez zakony lub katolickie stowarzyszenia zajęły co najmniej po kilka miejsc w czołówce pod względem wyników z egzaminów gimnazjalnych i testów szóstoklasisty. Receptą na te sukcesy, jak podkreślają dyrektorzy, są niewielkie klasy, staranna selekcja pedagogów i rekrutacja uczniów.

Szkoły katolickie zaczęły powstawać równolegle z resztą niepublicznych placówek. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w roku szkolnym 1990/1991 działała zaledwie jedna taka szkoła podstawowa oraz 18 liceów. W kolejnych latach szkół prowadzonych przez organizacje wyznaniowe (głównie katolickie) zaczęło skokowo przybywać.

W szkołach katolickich uczy się ok. 60 tys. uczniów. Przybywa ich mimo niżu demograficznego. Ok. dwóch trzecich szkół prowadzą diecezje, parafie lub zgromadzenia zakonne. Pozostałe należą do stowarzyszeń i fundacji, wśród których jednym z największych jest Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców. Tylko ok. jednej trzeciej katolickich szkół ma charakter szkół publicznych, w których rodzice nie muszą płacić czesnego.
it / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-15 15:00 Jasna Góra: uroczystość Wniebowzięcia NMP (opis)

Z udziałem tysięcy pielgrzymów na Jasnej Górze trwają główne uroczystości Wniebowzięcia NMP. To jeden z największych odpustów przeżywanych w Sanktuarium. Na to święto wędrują do Częstochowy dziesiątki tysięcy pątników. Głównym punktem dnia była uroczysta Suma, która rozpoczęła się o godz. 11.00 na Szczycie. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Uroczystość zakończy wieczorny Apel z udziałem Kompani Honorowej Wojska Polskiego.

Dzisiejszy dzień odpustowy rozpoczęła poranna Msza św. dla uczestników pieszych pielgrzymek, które przyszły na Jasną Górę z Warszawy. Przewodniczył jej bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy arch. warszawskiej. - To spotkanie dwóch stolic – stolicy państwa polskiego i stolicy duchowej narodu – mówił bp Jarecki. Zachęcał stołecznych pątników, by jak najwięcej zaczerpnęli z „logiki Jasnej Góry”. - Jeżeli to się stanie, to stolica państwa Warszawa będzie lepiej służyć całemu narodowi - mówił bp Jarecki.

W kazaniu o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry podkreślił, że „Wniebowzięcie nie jest dziełem przypadku, to owoc poddania się Maryi Bogu we wszystkim”. - Dla nas taka postawa nie jest czymś łatwym, bo dać jakąś część swego życia Bogu, coś zrobić dla Boga, np. służąc braciom, poświęcając się dla innych, to rozumiemy, to pochwalamy, a nawet tym się potrafimy szczycić. Ale totalnie, całkowicie powiedzieć, że jestem do twojej dyspozycji, to nie przechodzi nam łatwo przez gardło, a już w czynach, w praktyce życia, bardzo różnie – mówił paulin.

Przypominając niedawną wizytę papieża Franciszka na Jasnej Górze i jego „przepiękny duchowy obraz Maryi”, który dał Polakom, kaznodzieja zachęcał byśmy wciąż „na nowo odkrywali ten często zapominany służebny rys chrześcijaństwa”, którego wzorem jest uniżona Maryja.

Główna Suma odpustowa rozpoczęła się na szczycie jasnogórskim o godz. 11.00.

Słowa powitania wypowiedział o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów. Przypomniał, że w Sanktuarium przed 25 laty z Janem Pawłem II odbywały się VI Światowe Dni Młodzieży. - Maryjo Królowo Polski, Maria Regina Mundi, spraw byśmy z tego ogromnego dziedzictwa ducha wiary, który był wtedy zapalony w naszym narodzie, w krajach Europy wschodu i zachodu nigdy nie zagasł. Niech to co ziemskie, małe i niezgodne z Bożym prawem, z Dekalogiem, z Ewangelią, to co niszczy w nas i w naszym społeczeństwie ducha wiary, uczciwości, szacunku i zgody, odpowiedzialności za czyny i słowa, nie rozbija jedności wołania Abba Ojcze!” – modlił się pauliński generał.

W kazaniu abp Wacław Depo, metropolita częstochowski mówił, że „Polska jest darem, dla którego warto podjąć spór o zwycięstwo prawdy i o przyszłość”.

- Od chrztu chrześcijaństwo i polskość idą w parze – przypomniał abp Depo. Zauważył, że trwający w różnych wymiarach spór o prawdę historyczną jest sporem o przyszłość ojczystego domu. „Polska jest darem Boga ojczystego domu, kultury, wiary i języka. Dlatego warto i trzeba o nią się spierać. Ale w takim sporze nie chodzi o kłótnię i pokonanie przeciwnika, ale chodzi przede wszystkim o zwycięstwo prawdy i o przyszłość Ojczyzny” – mówił kaznodzieja.

Podkreślał, że „w czasach globalizmu i kryzysu wartości wszyscy jesteśmy wezwani do podjęcia walki o prymat Boga i wiary, która jest poręką dóbr których się spodziewamy i dowodem tych rzeczywistości, których nie dostrzegamy oczyma ziemi”.

Uczestniczący w uroczystościach bp Artur Miziński, sekretarz Episkopatu Polski zauważył, że przeżywane niedawno światowe dni młodzieży i te sprzed 25 lat, które były w Częstochowie, są dla nas nie tylko wielką łaską, ale nade wszystko zadaniem. - Bóg obdarza po to, abyśmy przyjmując dar rozradowali się a potem żyli nim i także nieśli go innym, bo Kościół przecież jest misyjny i nie tylko w wymiarze misji w dalekich krajach, ale misyjny tu, u nas – powiedział bp Miziński.

W głównych uroczystościach Wniebowzięcia wzięło udział ponad 100 tys. wiernych, przybyłych głównie w pielgrzymkach pieszych. Tegoroczny odpust jest dziękczynieniem za światowe dni młodzieży i chrzest Polski.

Od 10 kwietnia do 14 sierpnia na Jasną Górę przybyły 133. pielgrzymki piesze. Wędrowało w nich 85 tys. osób. Zwiększyła się liczba pielgrzymów na rowerach, przyjechały 104. pielgrzymki rowerowe, a w nich 6, 3 tys. osób. W 11. pielgrzymkach biegowych dotarło 270 osób.

Przed samą uroczystością Wniebowzięcia, w dniach od 1 do 14 sierpnia, na Jasną Górę przybyły 52. piesze pielgrzymki, a w nich w sumie 65 tys. 300 osób.

W pięciu pieszych pielgrzymkach z samej tylko Warszawy przyszło w sumie 12 tys. 500 osób. Były to: 305. Warszawska Pielgrzymka Piesza (5 tys. 700 osób), 36. Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna (4 tys. 200 osób), Grupy „17-ste” Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej (1 tys. 500 osób), 25. Pielgrzymka Niepełnosprawnych (700 osób), 33. Praska Pielgrzymka Rodzin (400 osób).

Najliczniejsze - jak dotychczas - w tym roku piesze pielgrzymki to: z liczbą 8 tys. wiernych 36. Pielgrzymka Krakowska i 38. Pielgrzymka Radomska, w której przyszło 6 tys. 257 osób.

Najdłuższą trasę przeszły tradycyjnie grupy z Łukęcina, 640 km w 20 dni i pielgrzymka kaszubska, wyruszająca z Helu, która podążała 19 dni przemierzając 634 km.

Tegoroczne pielgrzymowanie było wielkim dziękczynieniem za 1050-lecie Chrztu Polski, wizytę papieża Franciszka oraz za 25-lecie Światowych Dni Młodzieży na Jasnej Górze i spotkanie młodych w Krakowie. Pątnicy uczyli się także jak w życiu realizować uczynki miłosierdzia. Prosili o nowy zapał ewangelizacyjny i o pokój na świecie.
it / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-15 13:05 Jasna Góra: 100 tys. wiernych na uroczystościach Wniebowzięcia NMP

- Polska jest darem, dla którego warto podjąć spór o zwycięstwo prawdy i o przyszłość – mówił na Jasnej Górze abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski przewodniczył w Sanktuarium głównym uroczystościom Wniebowzięcia NMP. Wzięło w nich udział ponad 100 tys. wiernych, przybyłych głównie w pielgrzymkach pieszych. Tegoroczny odpust jest dziękczynieniem za światowe dni młodzieży i chrzest Polski.

- Od chrztu chrześcijaństwo i polskość idą w parze – przypomniał metropolita częstochowski. Zauważył, że trwający w różnych wymiarach spór o prawdę historyczną jest sporem o przyszłość ojczystego domu. „Polska jest darem Boga ojczystego domu, kultury, wiary i języka. Dlatego warto i trzeba o nią się spierać. Ale w takim sporze nie chodzi o kłótnię i pokonanie przeciwnika, ale chodzi przede wszystkim o zwycięstwo prawdy i o przyszłość
Ojczyzny – mówił abp Depo.

Kaznodzieja podkreślał, że „w czasach globalizmu i kryzysu wartości wszyscy jesteśmy wezwani do podjęcia walki o prymat Boga i wiary, która jest poręką dóbr których się spodziewamy i dowodem tych rzeczywistości, których nie dostrzegamy oczyma ziemi”.

- Wniebowzięcie Maryi stawiając nam przed oczy Maryję walczącą przez całe ziemskie życie o prymat Boga, jest przypomnieniem, że wiara nasza jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy i dowodem tych rzeczywistości, których nie dostrzegamy oczyma ziemi. Więcej, wiara jest w nas darem o początkiem życia wiecznego. Jak ważne jest to przypomnienie, zwłaszcza w przeżywanym Roku Miłosierdzia, który przedziwnie za łaską Boga związał się z naszym dziękczynieniem za dar chrztu sprzed 1050 laty – powiedział abp Depo.

Przypomniał, że „przez ponad tysiąc lat, w czasach spokojnych i czasach trudnych, chrześcijańska wiara dodawała nam skrzydeł, tworząc nowy ochrzczony naród, a Bóg bogaty w miłosierdzie uczynił cudowną polską ziemię urodzajną glebą, która zrodziła duchowe owoce w postaci tylu Polaków, którzy wyróżnili się w wyznawaniu i w obronie wiary, zachowaniem nadziei i praktykowaniem miłości wskazując choćby na osoby św. Faustyny Kowalskiej czy św. Jana Pawła II”.

Jak zauważył abp Wacław Depo „w historii Polski nie można abstrahować od tego, co stało się w połowie sierpnia 1920 roku, gdy nad Wisłą za przyczyną Maryi, Królowej Polski stał się cud, bo niemożliwe po ludzku zwycięstwo stało się faktem”.

- Choć biblijne obrazy zmagań dobra ze złem już przestały działać na naszą wyobraźnię, bo sami przez współczesne media staliśmy się swoistymi współuczestnikami przemocy i gwałtów, to jednak patrząc na wniebowziętą Maryję, nie możemy nie mieć nadziei, że życie i prawda zatriumfują – powiedział kaznodzieja.

„Niech Matka Boża Częstochowa błogosławi i ochrania Polskę” - słowami papieża Franciszka abp Depo zakończył swą homilię.
it / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-15 11:46 Bp Jarecki do pielgrzymów warszawskich: Nieśmy do stolicy „logikę Jasnej Góry”

O kierowanie się duchem posłuszeństwa, służby i miłosierdzia w życiu instytucjonalnym i społecznym apelował do uczestników pielgrzymek z Warszawy bp Piotr Jarecki na zakończenie Mszy św. sprawowanej o 8.00 rano na jasnogórskim szczycie, w której uczestniczyło ponad 12 tys. pątników.

- To spotkanie dwóch stolic – stolicy państwa polskiego i stolicy duchowej narodu – mówił biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej. Zachęcał stołecznych pątników, by jak najwięcej zaczerpnęli z „logiki Jasnej Góry”.

- Czym dusza jest dla ciała, tym chrześcijanie maja być dla świata, czyli mają być siła ożywiającą. I modliłem się podczas tej Mszy św. żebyśmy zanieśli do naszej stolicy państwa - Warszawy jak najwięcej z logiki stolicy duchowej – z Jasnej Góry. Jeżeli to się stanie, to stolica państwa Warszawa będzie lepiej służyć całemu narodowi – mówił bp Jarecki.

- Potrzeba nam dziś posłuszeństwa, służby i stylu miłosierdzia nie tylko w naszym życiu indywidualnym, ale także instytucjonalnym. „Logika posłuszeństwa Bogu” powinna być bezwarunkowa, bo „wola Boga powinna iść przed wola ustawodawcy ludzkiego, bo Bóg zna lepiej człowieka i najbardziej go kocha” – wyjaśniał hierarcha. - I jest to także logika służby. Byśmy w Warszawie, te wszystkie instytucje, które są, nie wstydziły się służby, byśmy chlubili się służbą i byśmy służbę traktowali nie jako słabość, ale jako siłę”. Jako najważniejsze w porządku tej logiki biskup Jarecki wymienił miłosierdzie, które jest potrzebne w instytucjach państwowych, centralnych. – To styl przebaczenia, bo bez przebaczenia nie ma sprawiedliwości, bo bez przebaczenia nie ma jedności, bez przebaczenia nie ma narodu, tylko jest masa skłócona, ustawicznie”. Biskup pomocniczy arch. warszawskiej zachęcał wszystkich, byśmy nie tylko w tym czasie, ale zawsze byli apostołami miłosierdzia, szafarzami przebaczenia.

Ponad 12 tys. pątników w 5-ciu pielgrzymkach dotarło ze stolicy na uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Dziś o 8.00 uczestniczyli we wspólnej Eucharystii, której przewodniczył bp Piotr Jarecki, a homilie wygłosił o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry.
mir / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-15 10:33 Jasna Góra: początek uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Msza św. dla uczestników pieszych pielgrzymek, które przybyły z Warszawy, rozpoczęła na Jasnej Górze dzisiejsze uroczystości ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Eucharystii przewodniczył bp Piotr Jarecki, a kazanie wygłosił o. Marian Waligóra, przeor sanktuarium.

- Wniebowzięcie nie jest dziełem przypadku, to owoc poddania się Maryi Bogu we wszystkim – mówił jasnogórski przeor i dodał: - Dla nas taka postawa nie jest czymś łatwym, bo dać jakąś część swego życia Bogu, coś zrobić dla Boga, np. służąc braciom, poświęcając się dla innych, to rozumiemy, to pochwalamy, a nawet tym się potrafimy szczycić. Ale totalnie, całkowicie powiedzieć, ze jestem do twojej dyspozycji, to nie przechodzi nam łatwo przez gardło, a już w czynach, w praktyce życia, bardzo różnie”.

Przypominając niedawną wizytę papieża Franciszka na Jasnej Górze i jego „przepiękny duchowy obraz Maryi” który dał Polakom, kaznodzieja zachęcał byśmy wciąż „na nowo odkrywali ten często zapominany służebny rys chrześcijaństwa”, którego wzorem jest uniżona Maryja. – Ona kiedyś służyła ziemskiemu życiu Jezusa. Teraz nas wspiera, byśmy i my naszym życiem służyli braciom, byśmy razem z Nią w braciach, we wrażliwości na biedę ludzką, dosięgali tak jak Ona nieba” - mówił jasnogórski przeor.

W pięciu pielgrzymkach pieszych z Warszawy na Jasną Górę przyszło ponad 12 tys. pątników. Najliczniejszą była 305. Warszawska Pielgrzymka Piesza prowadzona przez paulinów. Przybyły także: 36. Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna, 33 Praska Pielgrzymka Rodzin,
Grupy „17-ste” Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej oraz 25. Piesza Pielgrzymka Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych.
mir / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-15 10:28 Częstochowa: 25. rocznica poświęcenia gmachu Wyższego Seminarium Duchownego

Dwadzieścia pięć lat temu, 15 sierpnia 1991 r., św. Jan Paweł II dokonał poświęcenia nowego gmachu Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie. To był szczególny dzień, który zapisał się na katach kronik seminaryjnych i w dziejach Kościoła częstochowskiego.

Kiedy ponad milionowa rzesza młodych z całego świata, uczestników VI Światowego Dnia Młodzieży, opuszczała jasnogórskie błonia, św. Jan Paweł II przybył na ul. św. Barbary, by zrealizować jeszcze jeden ważny punkt swojego pobytu w Częstochowie i poświęcić nowy gmach seminarium duchownego w Częstochowie.

Przybywającego do seminarium Ojca Świętego witał napis „Salve in Domino” (Witaj w Panu). Taki napis wita dzisiaj wchodzących do budynku seminarium. 15 sierpnia 1991 r. o godz. 17 na placu seminaryjny czekało na papieża kilka tysięcy osób. Obecni byli także wszyscy klerycy, bardzo licznie zgromadzili się kapłani i siostry zakonne oraz wielka rzesza wiernych. Przy wejściu do seminarium Ojca Świętego powitali serdecznie ówczesny biskup ordynariusz diecezji częstochowskiej Stanisław Nowak i biskup pomocniczy Miłosław Kołodziejczyk – przewodniczący Komitetu Budowy Seminarium, przedstawiciele duchowieństwa oraz przełożeni i profesorowie seminarium z rektorem seminarium ks. prof. Janem Związkiem.
Następnie, ku radości zgromadzonych na placu seminaryjnym, Papież ukazał się na schodach wewnętrznego dziedzińca seminaryjnego, gdzie oczekiwano go już od kilku godzin. Oklaskami i śpiewem zgromadzeni witali Jana Pawła II.

W przemówieniu Papież Polak przypomniał związki łączące Kraków z Częstochową. – Mówię o tej więzi ze szczególnym przejęciem i wzruszeniem, bo przecież w niej rosłem jako alumn (krótko, co prawda, ale rosłem), jako kapłan i profesor, jako biskup i wreszcie jako metropolita krakowski. Rosłem najpierw w tej więzi, a potem ją współtworzyłem i broniłem jej z mocą, gdy z zewnątrz próbowano ją rozerwać – mówił Ojciec Święty.
Jan Paweł II w swoim przemówieniu przypomniał biskupów częstochowskich i ich starania o solidną formację kleryków. Przypomniał postaci bp. Teodora Kubiny, „który pragnął, by jego seminarium – a poprzez nie diecezja – czerpało obficie z mądrości, kultury i tej jedynej w Polsce atmosfery, jaką tworzył od wieków Uniwersytet Jagielloński ze swoim Wydziałem Teologicznym, ufundowanym przez błogosławioną Jadwigę Wawelską”, i bp. Zdzisława Golińskiego, „który rozpoczął tworzenie środowiska naukowo-formacyjnego w Częstochowie”.

Z ogromną wdzięcznością Ojciec Święty wspomniał bp. Stefana Barełę. – W sierpniu roku 1983, gdy w tym miejscu, na którym dziś stoimy, wbijano w ziemię, jak to się mówi, pierwszą łopatę, skierowałem do śp. biskupa Stefana Bareły słowa błogosławieństwa na budowę nowego seminarium w Częstochowie. Bardzo się cieszę, że tego gorliwego i wiernego pasterza diecezji częstochowskiej, a mojego serdecznego przyjaciela, mogę dzisiaj przywołać w czasie tej podniosłej i radosnej uroczystości poświęcenia najważniejszego domu, jakim jest dla każdej diecezji seminarium duchowne” – mówił Jan Paweł II.

Dużo miejsca w przemówieniu św. Jan Paweł II poświęcił znaczeniu formacji do kapłaństwa, wielkości powołania kapłańskiego. Wskazał na „genius loci” seminarium w Częstochowie. – Trudno tu nie wskazać na wyjątkowość miejsca, w którym wznosi się ten gmach. Można by nawet powiedzieć o swego rodzaju „genius loci”. Seminarium pod Jasną Górą, wśród tysięcznych rzesz pielgrzymich, może i powinno wypełnić wyjątkową misję w skali całej Polski, a nawet świata. W szkole Maryi, która przewodniczy w wierze Ludowi Bożemu, winni wzrastać kapłani na miarę zbliżającego się XXI wieku. Z całym radykalizmem właściwym postawie Maryi stojącej pod krzyżem winni oni głosić Ewangelię Jej Syna i świadczyć o niej życiem, wielkodusznie, bez najmniejszego kompromisu z duchem tego świata, czy też jakiegoś lęku – podkreślił Jan Paweł II. Słowa te wciąż stanowią program formacji seminaryjnej. Dobrze się stało, że zaraz za drzwiami, przy głównym wejściu, widać pomnik św. Jana Pawła II i wyryte w kamieniu słowa z papieskiego przemówienia.

Po wieloletnich staraniach biskupów częstochowskich władze państwowe zezwoliły na budowę gmachu seminarium duchownego diecezji częstochowskiej w Częstochowie pod Jasną Górą. Następnie od roku akademickiego 1991/92 w budującym się jeszcze obiekcie miały być rozpoczęte zajęcia naukowo-dydaktyczne z zakresu filozofii i teologii oraz formacji duchowej. To dzięki zabiegom biskupa częstochowskiego Stanisława Nowaka poświęcenia budynku seminaryjnego dokonał osobiście Ojciec Święty Jan Paweł II.

Bp Teodor Kubina, pierwszy biskup diecezji częstochowskiej utworzył seminarium duchowne w Krakowie, przyłączając je do Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pierwszym rektorem seminarium został ks. dr Karol Makowski. W dniu 2 października 1926 r. pierwsi klerycy rozpoczęli studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Mieszkali w klasztorze oo. Bernardynów w Krakowie. W chwili otwarcia seminarium liczyło 32 alumnów na trzech kursach ( I-III).

Ze składek wiernych i duchowieństwa diecezji wybudowano, w latach 1928-30, gmach seminaryjny przy ul. Bernardyńskiej 3 w Krakowie. W 1930 r. zamieszkali w nim już klerycy. Uroczystego poświęcenia budynku seminaryjnego dokonał 6 października 1930 r. metropolita krakowski Adam Stefan Sapieha. Do 1954 r. klerycy byli studentami Wydziału Teologicznego UJ, w następnych latach istniało „studium domesticum”.

Decyzją bp. Zdzisława Golińskiego, drugiego ordynariusza częstochowskiego we wrześniu 1957 r. Wyższe Seminarium Duchowne stało się samodzielnym zakładem naukowym. Na mocy umów z Papieską Akademią Teologiczną w Krakowie a obecnie Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II alumni Wyższego Seminarium Duchownego po ukończeniu studiów uzyskują stopień magistra teologii.

Z woli bp. Stefana Bareły, trzeciego ordynariusza diecezji częstochowskiej rozpoczęto w 1983 r. budowę Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie. W 1991 r. seminarium przeniosło swoją siedzibę do Częstochowy. Nowy gmach został uroczyście poświęcony przez Jana Pawła II w dniu 15 sierpnia 1991 r.

7 czerwca 1996 r. metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak uroczyście poświęcił kościół seminaryjny pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana.
ks.mf / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-15 10:23 Sierpniowe pielgrzymowanie na Jasną Górę – wdzięczność i nowy zapał ewangelizacyjny – podsumowanie

Ponad 65 tys. pątników w 52 pielgrzymkach pieszych przybyło na Jasną Górę na uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tegoroczne pielgrzymowanie było wielkim dziękczynieniem za 1050-lecie Chrztu Polski, wizytę papieża Franciszka oraz za 25-lecie Światowych Dni Młodzieży na Jasnej Górze i spotkanie młodych w Krakowie. Pątnicy uczyli się także jak w życiu realizować uczynki miłosierdzia. Prosili o nowy zapał ewangelizacyjny i o pokój na świecie.

Wdzięczność za Światowe Dni Młodzieży i wizytę Franciszka

Dla tych, którzy uczestniczyli w spotkaniu młodych świata z papieżem pielgrzymka stała się niejako przedłużeniem tamtego czasu. Np. ok. 500 pątników z Podlasia, to były osoby, które wróciły ze Światowych Dni Młodzieży i poszły następnie w pielgrzymce, żeby – jak sami podkreślali - treści związane z miłosierdziem i z wezwaniem do miłosierdzia odkrywać i na nowo odnosić do swojego życia.

Dla niektórych zachętą do wyruszenia w drogę były słowa Franciszka skierowane do młodych. - Nasze pielgrzymowanie stało pod wielkim znakiem zapytania, bo wszyscy byliśmy strasznie zmęczeni po Światowych Dniach Młodzieży, ale postanowiliśmy, że jednak pomimo tego zmęczenia po prostu idziemy podziękować za spotkania, za te wszystkie przeżycia, za papieża i za wszystko, co do nas powiedział – wyznała uczestniczka pielgrzymki świdnickiej. Jak podkreśliła, papież przede wszystkim powiedział, „żebyśmy nie byli ludźmi siedzącymi na kanapie i właśnie dlatego wyruszyliśmy w drogę, by na tych kanapach nie siedzieć”.

- Żebyśmy nie zmarnowali Światowych Dni Młodzieży – mówił o pątniczych intencjach bp Grzegorz Ryś, który pieszo przybył w kompanii krakowskiej.

Owocem Światowych Dni Młodzieży jest także udział w pielgrzymkach gości z zagranicy. Niektórzy specjalnie dłużej pozostali w Polsce. Siostra Sima przyjechała do Krakowa z Indii. - Jest to dla mnie wielkie przeżycie, pierwszy raz w życiu uczestniczę w pielgrzymce pieszej do Częstochowy. W moim sercu jest wiele intencji, szczególnie dotyczących mojego kraju. Przyniosłam tu też intencje młodzieży, z którą spotkałam się w Krakowie – powiedział s. Sima, która przyszła w grupie „1” świdnickiej pielgrzymki. W drodze miała także okazję opowiedzieć o życiu i swej posłudze w Indiach. Z jedną z grup zielonogórskich przez 3 dni wędrowali Kubańczycy. Było to dla nas ważne doświadczenie wspólnoty Kościoła zauważył ks. Paweł Terzyk.

Wiele tras pieszych pielgrzymek zostało zmienionych ze względu na Światowe Dni Młodzieży. Wyjścia niektórych grupy zaczęły się nieco później niż zwykle. Część pielgrzymów i księży wróciła do domów i parafii, by przepakować plecaki i ruszyć, tym razem do Częstochowy.

Grupą, która wyszła z Krakowa, tuż po zakończonych Światowych Dniach Młodzieży była 38. Pielgrzymka Rodzin i Młodzieży Różnych Dróg i Kultur.

Ci, co np. ze względu na wielką liczbę kilometrów do pokonania, wyruszyli jeszcze pod koniec lipca zapewniali, że cały czas bardzo mocno trwali w łączności duchowej. – Staraliśmy się słuchać przez Internet wiadomości, słów, które wypowiadał papież Franciszek i tym dzieliliśmy się z pielgrzymami. Także ci, którzy byli, dojechali na pielgrzymkę i opowiadali o spotkaniu z Franciszkiem – opowiadał Dawid Kozioł z Pisza.

Pątnicy z grupy kieleckiej pod opieką ks. Marka Bladego, przygotowali komiks pielgrzymkowy, który ma zachęcać do aktywności w Kościele. – „Zakończyły się Światowe Dni Młodzieży, czas, w którym młodzi ludzie pokazali swoją aktywność i energię. Chcemy zachęcić młodzież do dalszego działania w tym duchu” – wyjaśniał ks. Blady.

Pielgrzymka - „miłosierdzie w praktyce”

W Nadzwyczajnym Jubileuszowym Roku Miłosierdzia także jasnogórscy pielgrzymi zgłębiali orędzie Bożego Miłosierdzia i uczyli się w praktyce, jak służyć bliźniemu.
Ważnym momentem wieńczącym pielgrzymki było przejście przez jasnogórską Bramę Miłosierdzia. Ponad 6 tys. pątników z paulińskiej 305. Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki przeszło przez Bramę Miłosierdzia w wielkim skupieniu modlitewnym a towarzyszył im program skupiony wokół hasła: „Maryja Bramą Miłosierdzia”.

Z relikwiami ks. Michała Sopoćki, błogosławionego kapłana, apostoła Bożego Miłosierdzia na Jasną Górę dotarła piesza pielgrzymka białostocka. - Pomysł przyniesienia na Jasną Górę relikwii wiązał się z nadzwyczajnym Jubileuszem Miłosierdzia, ale już wcześniej o tym myśleliśmy - wyjaśniał bp Henryk Ciereszko. Jak dodawał „błogosławiony Michał wiele razy tu pielgrzymował, w swoich wspomnieniach zaznaczał, jak spotykał się z Matką Bożą, że u Niej się modlił, ile Jej zawdzięcza. Na Jasnej Górze jest wiele relikwii naszych świętych, więc pomyśleliśmy, że zabierzemy w tym szczególnym czasie Roku Miłosierdzia i te”.

Jak zauważają pątnicy pielgrzymka to wielka szkoła miłosierdzia. - Obsługuję dodatkowo punkt medyczny więc pielęgnowałam wszystkie stopy, niektóre bardzo brzydkie, z wielkim uczuciem – powiedziała jedna z pielęgniarek. Ania podkreśliła, że przyjechała na pielgrzymkę z kompleksami i w tej wspólnocie poczuła się kochana i piękna. Pani Maria dodała, że „chyba dopiero teraz doświadczyła co to znaczy miłosierdzie, że nie wystarczy tylko dobry uczynek, ale trzeba czegoś więcej. Jak sami wyznawali doświadczali co to znaczy pomagać innym w upale, opatrywać pęcherze na cudzych nogach, odstępować miejsca na noclegu czy nieść pielgrzymkowe tuby.

Br. Tomasz Ciesielski, kamilianin z Pieszej Pielgrzymki Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych, w której osobami chorymi opiekują się więźniowie i bezdomni zauważył, ze jest to grupa, która się uzupełnia. - Bezdomni ewangelizują niepełnosprawnych, niepełnosprawni bezdomnych i te dwie grupy ewangelizują, „sprawnych”. Jedni drugich brzemiona niosą tak naprawdę, fizycznie i duchowo – powiedział br. Ciesielski.

Grupa z Radzynia Podlaskiego, podczas drogi każdego dnia odkładała „drobniaki”, przed wejściem na Jasną Górę za zaoszczędzone pieniądze kupiła bochny chleba, które trafiły dla potrzebujących.

W przeżywanym Roku Miłosierdzia jeszcze większa jest też polska gościnność. - Na trasie ta gościnność zawsze jest, ale teraz jakby była większa niż kiedy indziej. Pakowali nam całe plecaki jedzenia, byśmy nie byli głodni. Jest przychylność różnych służb: policji, służby zdrowia, straży pożarnej. Byłam w szoku absolutnym, ludzie, którzy rzucali nawet kwiaty pod nogi, są tak serdeczni - podkreślali pielgrzymi.

- Serdeczność Polaków jest chyba legendarna, na pewno nie byliśmy ani minuty głodni, cały czas towarzyszyło nam zainteresowanie ludzi, którzy nas pozdrawiali, kierowcy, którzy naprawdę życzliwie nas traktowali, nie irytowali się, że zajmujemy im pół drogi i zwalniamy ruch – dodał ks. Grzegorz Polak, z pieszej pielgrzymki sandomierskiej. Także ks. Tomasz Płukarski, rzecznik prasowy pielgrzymki wrocławskiej mówił o „swoistym efekcie SDM”, czyli „ludzkiej gościnności przekraczającej oczekiwania i granice”.

Pielgrzymi z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej przeżyli w drodze trudne doświadczenie. W wypadku samochodowym poszkodowanych zostało 9 osób. Bp Krzysztof Zadarko z Koszalina i pielgrzymi mówią o wielkim doświadczeniu wiary w Boga.
- Mnie najbardziej zdumiała postawa pielgrzymów po wypadku. Kiedy ktoś z obsługi szpitala podszedł do jednej dziewczyny, która ma złamaną nogę i zapytał co może przekazać innym z tego miejsca, ona odpowiedziała: Proszę powiedzieć, że Bóg jest wielki. To są świadectwa, które w tym momencie zdumiewają – powiedział bp Zadarko.

Do czynienia miłosierdzia zachęcali biskupi. Bp Romuald Kamiński z Ełku przypomniał zebranym naukę papieża Franciszka dotyczącą miłosiernego Ojca, który w Jezusie przychodzi jako pokorny, bliski i konkretny człowiek. – W tych postawach mamy „wyspecjalizować się”, aby było w nas więcej Bożego człowieka. Z kolei ordynariusz świdnicki bp Ignacy Dec zachęcał byśmy czynili świat lepszym, wykorzystując narzędzia miłosierdzia czyli nasze: oczy, uszy, język, ręce, nogi i serce.
- Nie zamykajmy się w naszych izdebkach, w twierdzy naszych domów, wychodźmy do ludzi z miłością, z miłosierdziem, opanowując własne zmęczenie i znużenie, pamiętając, że prawdziwe nasze odpocznienie jest w usłużności bliźnim – zachęcał bp Dec.

„Zalogowani przez chrzest”

Tegoroczne pielgrzymowanie na Jasna Górę jest także podziękowaniem nie tylko za chrzest Mieszka I, ten dokonany tysiąc pięćdziesiąt lat temu, ale przede wszystkim za własny chrzest święty, za naszą przynależność do Chrystusa i do Kościoła.

- To właśnie w dniu chrztu – tłumaczył abp Wojciech Polak Prymas Polski pątnikom z Gniezna – zostaliśmy „zalogowani”, a być zalogowanym – wyjaśnił dalej nawiązując do pielgrzymkowego hasła – to znaczy „mieć dostęp do łaski i daru zbawienia, mieć dostęp do życia, które nie kończy się grobem (…) to znaczy być włączonym w sieć wzajemnych relacji, które sprawia chrzest święty wiążąc nas z Chrystusem i czyniąc braćmi i siostrami w Chrystusowym Kościele”. Wskazując na wspólnotowy charakter Kościoła Prymas przestrzegł przed pokusą izolacji i samowystarczalności, które dają ułudę, że jest możliwe życie bez innych. Używając dalej informatycznej terminologii, metropolita gnieźnieński objaśniał także, że tak, jak naszym loginem jest „chrześcijanin”, tak hasłem jest „należę do Kościoła”.

Pątnicy w drodze odnawiali sakrament chrztu, przypominając sobie o zadaniach rodziny chrześcijańskiej i dziękując za tych, którzy towarzyszą nam na drodze do zbawienia. – Chrzest w moim życiu? Również na pielgrzymce odkrywam, że jestem powołana do miłości, do życia wiecznego, że Pan Bóg mnie kocha, że mnie wybrał bez względu na to, co się dzieje – mówi Magdalena Duleba. – Myślę, ze każdy chrześcijanin potrzebuje odnowy, przeżyliśmy symbolicznie chrzest i to jest dla nas niesamowite dodał Radosław Duleba.

Dla 17-letniej Moniki chrzest jest ważny, „bo czyni nas dziećmi Bożymi i wszyscy jako Kościół jesteśmy wspólnotą. Wszyscy jesteśmy równi i to jest piękne, wystarczy, że łączy nas chrzest”.

Np. w czasie pielgrzymki wrocławskiej odbyło się specjalne nabożeństwo odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych w Starym Oleśnie w Sanktuarium św. Anny. - Rozważaliśmy także związek sakramentów z miłosierdziem – mówi główny przewodnik wrocławskiej pielgrzymki ks. Stanisław Orzechowski.

Nawiązując do historii cudownego obrazu oraz dziejów kultu maryjnego w naszej Ojczyźnie, bp Jacek Jezierski z Elbląga zauważył, że obecnie nieustannie toczy się walka o duszę polskiego narodu i duszę Europy. - Można przecież zejść z drogi, którą szli nasi przodkowie i poprzednicy. Można wybrać inną drogę. Były takie próby – przypominał ordynariusz elbląski, wskazując że można zmienić życiowych przewodników, odchodząc od Jezusa i wybierając współczesnych ideologów i filozofów ponowoczesnych, którzy uważają, że chrześcijaństwo już się przeżyło i wyczerpało. - Jednak drogi bez Chrystusa i poza Nim, prowadzą donikąd – przestrzegł bp Jezierski. Nie da się bowiem lepiej ułożyć spraw miłości, małżeństwa, rodziny oraz zasad współżycia społeczności ludzkiej bez inspiracji Ewangelii, bez braterstwa i miłości.

Piesze pielgrzymowanie na Jasną Góra lekcją historii i patriotyzmu

Biało-czerwone flagi, patriotyczne pieśni, konkurs dotyczący 1050. rocznicy Chrztu Polski, inscenizacje historyczne to tylko niektóre formy wyrażania uczuć patriotycznych podczas pieszego pielgrzymowania na Jasną Górę. Pielgrzymi swój trud pątniczy ofiarowywali także w intencji pomyślności naszej Ojczyzny.

W pielgrzymce radomskiej uczestniczyli także represjonowani uczestnicy robotniczego protestu w czerwcu 1976 roku w Radomiu. Przypomnieli oni o proteście sprzed 40 lat „niepokornego miasta”, który stał się przyczyną powstania opozycji moralnej i politycznej wobec władzy zwanej ludową.

Z kolei pielgrzymi płoccy na trasie w Kaszewicach przeżyli apel w intencji Ojczyzny. Zespół „Testimonium” przy rozpalonym przez harcerzy z ZHR ognisku zaprezentował patriotyczny program muzyczny. W repertuarze znalazła się m.in. rockowa aranżacja pieśni „Bogurodzica”. Był też konkurs dotyczący 1050. rocznicy Chrztu Polski, wspólny śpiew hymnu polskiego i na zakończenie piosenki „Cichy zapada zmrok” w kręgu splecionych rąk. W czasie apelu harcerze trzymali wartę przy obrazie Matki Bożej.

Odtwarzane obrazy historyczne, a w nich szpadel zamiast miecza, siostra zakonna w roli św. Stanisława - tak odbywały się lekcje historii na 35. Pielgrzymce Kieleckiej. Każda z grup w ciekawy sposób starała się przedstawić scenę wylosowanego obrazu Jana Matejki.

Piesze pielgrzymowanie na Jasną Górę jest także okazją do poznawania piękna ojczystego krajobrazu. Pielgrzymi na trasie upamiętniają historyczne wydarzenia, np. dla elbląskich pielgrzymów 1 sierpnia jest dniem szczególnej pamięci o powstańcach warszawskich. Towarzyszy im w tym czasie symbol Polski Walczącej, biało-czerwone flagi, patriotyczne pieśni.

Pielgrzymowanie – piękne oblicze Kościoła

Bp Zadarko, przewodniczący Rady Episkopatu ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek. zapytany o wymiar tegorocznego pielgrzymowania na Jasną Górę, podkreślił, że jest to „jeden z najpiękniejszych wizerunków Kościoła”. – Mamy tu niezwykłe świadectwo wiary, nie tylko tych, którzy idą w grupach, ale tych, którzy przyjmują pielgrzymów. To jest żywe doświadczenie Kościoła w drodze, najpiękniejsze, jakie można sobie wyobrazić - powiedział biskup.

Z kolei bp Grzegorz Ryś, który w tym roku po raz 25 pielgrzymował do Częstochowy podkreślił, że jego pielgrzymi zapał wyrasta z „pięknego doświadczenia Kościoła”. – To jest bardzo sensowne doświadczenie Kościoła. Jest Kościół, który się zbiera, chce się modlić, chce słuchać Słowa, chce się spowiadać, chce przeżywać Eucharystię, muszę powiedzieć, że głupio bym się czuł odmawiając tego Kościołowi – mówił bp Ryś. Wyraził także nadzieję, że to dobre doświadczenie Kościoła ze szlaku pielgrzymkowego może też stać się inspiracją do zapraszania do takiego Kościoła, „który zna każdego po imieniu, który jest wspólnotą braci i sióstr”, ludzi, którzy mają może trudne czy bolesne doświadczenie Kościoła.

- Zakończone niedawno Światowe Dni Młodzieży i pielgrzymowanie tysięcy ludzi po polskiej ziemi nie może nas uspokoić i wprowadzić w samozadowolenie. Jest to dla nas wezwanie do jeszcze większej pracy i pomnażania duchowych owoców - zauważył ks. Krzysztof Krzak, przewodnik pierwszej grupy ze Świdnicy. - To, że Światowe Dni Młodzieży się zakończyły, że zakończą się pielgrzymki, nie zwalnia nas z dalszej pracy, nie pozwala nam tu siedzieć i czekać. Musimy dalej ten zapał, który teraz jest w młodych, podtrzymywać. Wiemy, że dużo zależy od nas, duszpasterzy, to wielkie wyzwanie dla nas, ale podejmujemy je – powiedział kapłan.
mir, it Radio Jasna Góra / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-15 09:53 Jasna Góra: dziękczynienie za młodość Kościoła

Z udziałem tysięcy pielgrzymów na Jasnej Górze odbyło czuwanie dziękczynne za Światowe Dni Młodzieży. Nocna modlitwa była przypomnieniem VI Światowego Dnia Młodzieży z 1991 r. i tego, które odbyło się w Krakowie kilkanaście dni temu.

- Dziękujmy Bogu za młodość Kościoła - zachęcał abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski przypomniał, że tylko droga przez Maryję do Chrystusa jest tą, która prowadzi do prawdziwego celu. - Mimo zmiany pokoleń, Kościół jest młody dzięki łasce Chrystusa i w Duchu Świętym. To przecież 25 lat temu usłyszeliśmy tutaj słowa potwierdzające: otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać do Boga Abba Ojcze i dzisiaj wołamy również z głębi naszych serc tą samą wiarą – mówił abp Depo.

Na wzór wydarzenia sprzed 25 lat na szczyt wniesione zostały szczególne znaki: krzyż, ikona Matki Bożej, paschał i ewangeliarz. Tak jak wtedy ten sam obraz Maryi Jasnogórskiej wnieśli przedstawiciele różnych kontynentów, ubrani w regionalne stroje. Paschał i ewangeliarz przynieśli reprezentanci ruchu lednickiego. To na znak łączności ze śp. o. Janem Górą, dominikaninem, inicjatorem spotkań nad Lednicą, który jest autorem hymnu VI Światowego Dnia Młodzieży „Abba Ojcze”.

Świadectwami podzielili się uczestnicy spotkań młodych. Danuta Piekarz, która 25 lat temu w imieniu młodzieży z Europy odbierała z rąk Jana Pawła II zapaloną świecę podkreśliła, że jest przekonana, iż ten ogień wciąż płonie.
- Wtedy byłam tuż po studiach. Dziś Pan Bóg pozwala mi pomagać ludziom rozumieć Jego słowo. Zarówno jako wykładowca akademicki, ale też przez rekolekcje, konferencje pomóc ludziom zrozumieć, co On chce im powiedzieć. Tak widzę moją misję i dlatego jestem też przekonana, że to światło, które Jan Paweł II zapalił wtedy w Częstochowie, świeci dalej. Że ta młodzież nad którą wzywał mocy Ducha, niesie to światło dalej i że ta radość zmartwychwstania ciągle trwa – powiedziała Danuta Piekarz, dziś doktor biblistyki, wykładowca na Uniwersytecie Jagiellońskim i Papieskim Uniwersytecie Jana Pawła II w Krakowie.

Na świecy z 1991 r. zapalony został ogień miłosierdzia, który przywieźli z Krakowa wolontariusze ostatnich dni młodzieży. Od świecy zapalone zostały mniejsze ogniki, świece, które trzymali reprezentujący różne kraje i regiony Polski, młodzi. Ogień miłosierdzia pozostał na Jasnej Górze i płonie w kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu.

W nawiązaniu do krakowskiego spotkania na szczyt wniesiony został także obraz Jezusa Miłosiernego, który umieszczony został pod krzyżem z 1991 r.

Specjalnie na jubileuszowe czuwanie krótkie przesłanie przesłał Tony Melendez, artysta grający na gitarze stopami, który był wielką niespodzianką VI Światowego Dnia Młodzieży.
- Przesyłam szczególne pozdrowienia wszystkim wam, którzy jesteście w Częstochowie wspominam niezwykłe chwile podczas światowych dni młodzieży. Byłem tam pod wielkim wrażeniem ponad półtora miliona ludzi, to było wspaniałe doświadczenie. Byłem wtedy pierwszy raz na Światowych Dniach Młodzieży i to było ekscytujące. Zapamiętam na zawsze Jana Pawła II, jego charyzmę, jego uśmiech, jego gorliwość życia dla Chrystusa i Kościoła. Dziękuję Częstochowie, że oddała mi cząstkę siebie – mówił w specjalnym przesłaniu telewizyjnym wyemitowanym na telebimach Tony Melendez.

Podczas wieczornej modlitwy w krótkich obrazach filmowych przypomniane zostały fragmenty czuwania, które pod przewodnictwem papieża Jana Pawła II odbyło się na placu przed szczytem 14 sierpnia 1991 r. Przywołane zostały także ostatnie obrazy ze spotkania papieża Franciszka w Krakowie.

Najważniejszym punktem czuwania była adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie, która zgodnie z tym, do czego zachęcał papież Franciszek, w znacznej części odbyła się w ciszy.
Modlitwę zakończyło uroczyste „Abba Ojcze”, hymn jasnogórskich dni młodzieży i pokaz sztucznych ogni.
it / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-14 16:05 Dziś kulminacyjny dzień jasnogórskiego szczytu pielgrzymkowego

Już od wczesnych godzin porannych trwają wejścia pieszych pątników na Jasną Górę i tak będzie do wieczora. Wigilia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to kulminacyjny dzień tzw. jasnogórskiego szczytu pielgrzymkowego. W sumie przybędzie w 14 dużych grupach ponad 20 tys. osób.

Przed 6.00 rozpoczęło się powitanie grup podlaskich, jako ostatnia o 18.00 wejdzie Piesza Pielgrzymka Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych, od 15.00 natomiast trwa powitanie największej dziś - paulińskiej 305. Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki liczącej ponad 6 tys. Weszli już uczestnicy XXV Międzynarodowej Pieszej Pielgrzymki Żołnierzy.

Dla Maryi - najlepszej Mamy warto podjąć każdy trud - podkreślają pątnicy. Kasia z Białej Podlaskiej przyszła podziękować Matce Bożej za wiele łask – Maryja była matką Jezusa, była blisko niego. Ja też chciałabym być blisko Niego tak jak Ona – mówiła piętnastolatka a zapytana o marzenia nastolatka odpowiedziała: „o niebie”.

Pielgrzymi z młodzieżowej grupy łowickiej szli w intencji dobrych owoców peregrynacji Matki Bożej w znaku Ikony Jasnogórskiej, która rozpocznie się we wrześniu. – To nasze rekolekcje przed spotkaniem z Matka Bożą na naszej ziemi – podkreślali pątnicy. Bp Andrzej Dziuba zauważył, że to takie „przysposobienie, abyśmy ją autentycznie jeszcze lepiej przyjęli niż św. Elżbieta to zrobiła, gdy Maryja do niej poszła.

Grupy łowickie pielgrzymowały pod hasłem: „Oto Matka Twoja” – To Pan Jezus nam podpowiedział, ze Maryja jest bardzo ważna i my staramy się to orędzie Jezusa odczytać i za tym orędziem podążać – mówił bp Dziuba.

Z kolej pątnicy z Płocka dziękowali dziś za łaskę nawiedzenia Maryi w swojej diecezji. Bp Piotr Libera nazwał ten czas swoistym „Maryjnym rabanem”. –Maryja w taki swój szczególny sposób potrafi dokonać wewnętrznej przemiany człowieka. Rekolekcjoniści, ojcowie paulini cały czas zwracali uwagę, ze cały czas łaska tego pielgrzymującego obrazu jest silna, ludzie jednają się z Bogiem, nieraz po wielu dziesięcioleciach wspaniałe spowiedzi, całe rodziny zawierzają się Panu Bogu. Mamy za co dziękować – podkreślił ordynariusz płocki.

Bp Piotr Libera przewodniczył Eucharystii sprawowanej z udziałem pątników z pielgrzymek: łomżyńskiej, kaliskiej i siedleckiej. -„Niezależnie od tego, kim jesteśmy, skąd pochodzimy, czym się zajmujemy, niezależnie od tego, czy przyszliśmy tu prosić, czy dziękować, a może i prosić i dziękować. Niezależnie od tego wszystkiego, każdemu z nas Maryja ofiaruje tutaj swoją bliskość i pomaga odkryć, czego brakuje nam do pełni życia – mówił w homilii biskup płocki.

Z kolei bp Michał Janocha, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej przypomniał wydarzenia z historii Polski, koncentrujące się wokół Jasnej Góry. - Tu zatrzymuje się Potop Szwedzki, tu pielgrzymują nasi sąsiedzi z Litwy, Rusi, Niemiec, Czech, Słowacji, Węgier. Tutaj kiedy braknie króla będzie duchowa stolica Polski. Tutaj będzie pielgrzymował sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Tutaj 50 lat temu powtórzy przyrzeczenia chrzcielne narodu – mówił w homilii bp Janocha.

Kazanie wygłosił podczas Mszy św. z udziałem uczestników Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej, Pieszej Pielgrzymki Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, Łowickiej Pielgrzymki Młodzieżowej, Praskiej Pielgrzymki Rodzin „Totus Tuus” i Ogólnopolskiej Pieszej Pielgrzymki Strażaków. Uczestnicy tych kompanii dotarli dziś przed południem.

Jasnogórskie uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w tym roku połączone będą z dziękczynieniem za 25-lecie Światowych Dni Młodzieży na Jasnej Górze i 31. Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Uroczystości rozpoczną się już dziś wieczorem - Mszą św. o godz. 20.00 pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza. Zwieńczeniem obchodów będzie suma pontyfikalna 15 sierpnia o godz. 11.00 z udziałem polskich biskupów.
mir/Radio Jasna Góra / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-14 14:27 Częstochowa: dziś mija 25.rocznica VI ŚDM - na Jasnej Górze trwa dziękczynienie

Dziś mija 25.rocznica VI Światowego Dnia Młodzieży, który przeżywany był na Jasnej Górze. W Sanktuarium trwa dziękczynienie nie tylko za tamto wydarzenie, ale również za ostatnie spotkanie młodych w Krakowie. Modlitwę zanoszą przede wszystkim piesi pielgrzymi, którzy od rana przekraczają progi klasztoru. Szczególne czuwanie rozpocznie się wieczorem Apelem Jasnogórskim na szczycie.

Podczas wieczornej modlitwy w krótkich obrazach filmowych przypomniane zostaną fragmenty czuwania, które pod przewodnictwem papieża Jana Pawła II odbyło się na placu przed szczytem 14 sierpnia 1991r. Na wzór tamtego wydarzenia wniesione zostaną znaki tamtych dni młodzieży: krzyż, ikona Matki Bożej, paschał i ewangeliarz. Tak, jak wtedy i ten sam obraz Maryi Jasnogórskiej wniosą przedstawiciele różnych kontynentów, ubrani w regionalne stroje. Paschał i ewangeliarz wniosą reprezentanci ruchu lednickiego. To na znak łączności ze śp. o. Janem Górą, dominikaninem, inicjatorem spotkań nad Lednicą, który jest autorem hymnu VI Światowego Dnia Młodzieży „Abba Ojcze”.

Powiązaniem tamtego spotkania sprzed 25 laty z ostatnimi światowymi dniami młodzieży Kraków 2016 będzie obraz Jezusa Miłosiernego i ogień miłosierdzia, które w procesji wniosą krakowscy wolontariusze.

Podczas jasnogórskiego czuwania świadectwami podzielą się uczestnicy spotkań młodych. Przybędzie np. Danuta Piekarz, która 25 lat temu w imieniu polskiej młodzieży odbierała z rąk Jana Pawła II świecę. To ta świeca zostanie zapalona od ognia miłosierdzia. Potem od niej zapłoną mniejsze ogniki. Ogień miłosierdzia pozostanie na Jasnej Górze. Będzie płonął w kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu.

Wielką niespodzianką podczas VI Światowego Dnia Młodzieży był występ Tony’ego Melendeza, niepełnosprawnego Nikaraguańczyka, który urodził się bez rąk i na gitarze gra z pomocą stóp. To wspaniały muzyk i niezwykła postać. W 1987, gdy artysta występował w Los Angeles, podczas Światowych Dni Młodzieży, papież Jan Paweł II wzruszony, zszedł ze sceny i ucałował go. Tak zaczęła się zupełnie nowa droga dla muzyka. Specjalnie na wieczorne jubileuszowe czuwanie na Jasnej Górze Tony nagrał krótkie przesłanie.

Najważniejszym punktem czuwania będzie adoracja Najświętszego Sakramentu przeżywana w części w ciszy, do której zachęcił nas papież Franciszek. Przypomniane zostaną również jego słowa wypowiedziane do młodych w Krakowie.

Modlitwę śpiewem ubogaci zespół Mocni w Duchu. VI Światowe Dni Młodzieży w 1991 r. zgromadziły na Jasnej Górze ponad 1,5 miliona osób. Tematem wybranym przez Jana Pawła II były słowa św. Pawła: „Otrzymaliście ducha przybrania za synów”.

W Orędziu na Światowe Dni Młodzieży, ogłoszonym 15 sierpnia 1990 w Watykanie, Jan Paweł II przypomniał rolę Ducha Świętego w życiu chrześcijańskim. Papież zwrócił uwagę na istotę prawdziwej wolności i odpowiedzialności chrześcijan wobec świata. Zaprosił młodzież do przybycia do sanktuarium Czarnej Madonny na Jasnej Górze.

Jasnogórskie spotkanie w 1991 r. pod przewodnictwem Jana Pawła II było wydarzeniem przełomowym w historii zjazdów młodych świata. Po raz pierwszy wzięli w nim udział pielgrzymi zza wschodniej granicy i wreszcie, jak mówił święty papież, Europa mogła oddychać dwoma płucami.

Światowe Dni Młodzieży odbyły się w czasie trwającej IV Podróży Apostolskiej Jana Pawła II do Polski. Pierwsze spotkanie młodzieży z papieżem miało miejsce 14 sierpnia na Jasnej Górze. Jan Paweł II w kilkunastu językach zwrócił się do przybyłych z całego świata pielgrzymów.

Papież rozważył trzy słowa: „Jestem”, „Pamiętam”, „Czuwam”. Podczas spotkania młodzi wnieśli Krzyż, w którym objawiło się do końca Boskie „Jestem” i ustawili pośrodku zgromadzenia. Obok położono Biblię, aby jak Maryja rozważać słowo Boże. Obok tych symboli ustawiono Ikonę. Ojciec Święty powiedział wtedy: „Temu symbolowi odpowiada słowo czuwam”.

Chociaż VI Światowy Dzień Młodzieży został zaplanowany na 14 i 15 sierpnia 1991 r., to trwał od początku do połowy sierpnia. Pierwszym dla tego Dnia momentem były piesze pielgrzymki, w czasie których do Częstochowy pielgrzymowało około pół miliona ludzi ze wszystkich diecezji polskich. Do młodzieży polskiej dołączyły grupy młodych zza granicy. W czasie tych „rekolekcji w drodze” wszyscy przygotowywali się duchowo, medytując treści zaproponowane przez papieża w Orędziu oraz dzieląc się wspólnie wiarą. Szczególnie wzruszający w pielgrzymkach był udział młodych Rosjan, zadziwionych doświadczaną gościnnością. W dniach 8-10 sierpnia w miasteczku studenckim odbyło się III Międzynarodowe Forum Młodych. Wzięło w nim udział ok. 240 uczestników z 76 krajów. Uczestnicy Forum dyskutowali w 19 grupach, w 6 językach, dzieląc się swoim doświadczeniem wolności w Chrystusie. Owocem był apel do młodych zaprezentowany na Jasnej Górze w obecności papieża. Bezpośrednim przygotowaniem były katechezy (10-13 sierpnia), które dla młodzieży polskiej odbywały się w ich obozowiskach diecezjalnych, rozsianych wokół Częstochowy, a dla młodzieży zagranicznej w samej Częstochowie.

Katechezom towarzyszyła nieustanna modlitwa, przeżywanie sakramentu pokuty i Eucharystii oraz świadectwa dawane przez poszczególne ruchy i stowarzyszenia katolickie z całego świata.
it / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-13 16:38 A to Polska właśnie – pielgrzymkowy czas na Jasnej Górze

A to Polska właśnie – tak można powiedzieć o pielgrzymkowym czasie przeżywanym teraz na Jasnej Górze. Do Sanktuarium docierają kolejne tysiące pątników. Jedną z dłuższych tras pokonali wierni z Koszalina, Kołobrzegu, Szczecina czy Pelplina.

Pielgrzymi z diec. koszalińsko-kołobrzeskiej przeżyli wczoraj trudne doświadczenie. W wypadku samochodowym poszkodowanych zostało 9 osób. Kilka nadal przebywa w szpitalu. Bp Krzysztof Zadarko z Koszalina i pielgrzymi mówią o wielkim doświadczeniu wiary w Boga.

- Mnie najbardziej zdumiała postawa pielgrzymów po wypadku. Kiedy ktoś z obsługi szpitala podszedł do jednej dziewczyny, która ma złamaną nogę i zapytał co może przekazać innym z tego miejsca, ona odpowiedziała proszę powiedzieć, że Bóg jest wielki. To są świadectwa, które w tym momencie zdumiewają – powiedział bp Zadarko.

Inni pątnicy z grupy ze Skrzatusza, w której miał miejsce wypadek zauważają, że „był to taki znak pokory”. - Jesteśmy wdzięczni Panu Bogu za ocalenie nas wszystkich, z pewnością Opatrzność ma w tym jakiś plan – powiedziała Barbara. Michał dodał, że było to też „piękne doświadczenie tego, że jesteśmy wspólnotą, takie ciężkie momenty dają nam też taką świadomość”.

Biskup pomocniczy diec. koszalińsko-kołobrzeskiej zapewnił, że wszyscy poszkodowani są pod dobrą opieką. Część już opuściło szpital, kilkoro zostanie jeszcze na obserwacji. Kila osób wczesnym rankiem dotarło na Jasną Górę. - To jest bardzo bolesne doświadczenie, bo na pielgrzymce, gdzie jest głównie radość i optymizm, pojawia się dramatyczny moment, ale w miejsce rozpaczy i bólu, pojawia się niezwykłe spojrzenie w świetle wiary. Umiemy to przeżyć jako moment ingerencji Pana Boga i Matki Najświętszej, wspólne dźwiganie krzyża – zauważył biskup.

Bp Zadarko jest przewodniczącym Rady Episkopatu ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek. Zapytany o wymiar tegorocznego pielgrzymowania na Jasną Górę, podkreśla, że jest to „jeden z najpiękniejszych wizerunków Kościoła”. – Mamy tu niezwykłe świadectwo wiary, nie tylko tych, którzy idą w grupach, ale tych którzy przyjmują pielgrzymów. To jest żywe doświadczenie Kościoła w drodze, najpiękniejsze jakie można sobie wyobrazić - powiedział biskup.

Zauważył, że tegoroczne pielgrzymki są nie tylko dziękczynieniem za Światowe Dni Młodzieży i wizytę apostolską Ojca Świętego w Polsce, ale bardzo szybkim reflektowaniem nauczania papieża Franciszka, zwłaszcza o miłosierdziu. – Każda wizyta papieża nie jest po to byśmy tylko świętowali i mieli poczucie dumy, ale jest po to, żeby usłyszeć wskazania, linie, kierunki jak dalej żyć w wierze – powiedział bp Zadarko.

Jego zdaniem, piesze pielgrzymki są wspaniałymi rekolekcjami narodowymi, z których pątnicy wyszli „bogatsi o wiedzę, o formację, o to co znaczy być miłosiernym, że chodzi tu o coś więcej niż dobre uczynki, chodzi o pewną postawę, świadomość ducha i życie tym duchem”.

Przewodniczący Rady Episkopatu ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek nieznacznie malejącą liczbę pątników przypisuje sytuacji demograficznej, a nie odchodzeniu od Kościoła. – Rzeczywiście może jest 10 procent mniej. Z pewnością w jakiejś części jest to usprawiedliwione obecnością młodych w Krakowie, ale myślę, że na to nakłada się pewien kryzys demograficzny, jest z nas z roku na rok coraz mniej, jeśli chodzi o roczniki pokoleń. Poza tym miejmy świadomość, że z roku na rok coraz więcej osób wyjeżdża za pracą, nawet nie zagranicę, ale podejmuje pracę w kraju. Kolejną sprawą jest również możliwość otrzymania urlopu, czasem długiego – wylicza bp Zadarko.

W pielgrzymkach wyjątkowo dużo podąża w tym roku rodzin z dziećmi. Mali pątnicy z dumą kłaniają się Maryi. - Chcę odczuć tę radość drogi do Maryi, do Jezusa, dlatego idę na Jasną Górę. Każdy człowiek może mieć jakieś prośby, podziękowania. Idziemy z radością, z wiarą, że będziemy w następnym roku – mówiły dzieciaki.

Tylko przed południem weszło dziś na Jasną Górę pięć pielgrzymek pieszych. To niezbyt liczne grupy, a to ze względu na długość trwania wędrówki. W 32. pielgrzymce arch. szczecińsko-kamieńskiej przyszło 200 osób. Najdłuższą trasę miała do pokonania grupa z Łukęcina, która przez 20 dni przemierza 640 km. Grupa ze Świnoujścia pielgrzymuje 19 dni, w czasie których przebywa 621 km. Ze Szczecina wierni idą 16 dni pokonując 520 km. Najmłodszy uczestnik wędrówki miał 19 miesięcy, a 78 lat. Intencją pielgrzymów była jak zwykle modlitwa o powołania kapłańskie i zakonne.

Mszy św. dla pątników z diec. drohiczyńskiej, pelplińskiej, rzeszowskiej, koszalińsko-kołobrzeskiej i arch. szczecińsko-kamieńskiej przewodniczył i homilię wygłosił bp Ryszard Kasyna, biskup diec. pelplińskiej. - Niezależnie od tego, gdzie się rozpoczął nasz pielgrzymi szlak, szliśmy przez minione dni w tym samym upalnym słońcu, czasami w deszczu, na pewno w zmęczeniu i trudzie. Szliśmy pełni wiary i radości, mając w pamięci Światowe Dni Młodzieży i pielgrzymującego wśród nas papieża Franciszka, szliśmy, aby dziś tu na Jasnogórskim szczycie powierzyć siebie, życie nasze, Kościół, Ojczyznę, rodziny nasze, Jezusowi przez Maryję - podkreślał w homilii bp Kasyna.

Kaznodzieja zauważył, że „przybywamy na tę Górę, aby coś z tego Bożego światła zabrać ze sobą, aby rozświecać nasze diecezje, parafie, nasze wioski, miasta, rodziny i każde ludzkie serce. Świat bowiem i człowiek potrzebuje takiego Bożego światła, nic więc dziwnego, że i papież Franciszek przed 17 dniami tu był, dziękując wraz z całą naszą Ojczyzną, jej synami i córkami za dar rocznicy 1050-lecia Chrztu Polski”.

Wejście pielgrzymek pieszych potrwa dziś na Jasnej Górze do późnego wieczora.
it / Częstochowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 13 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-12 21:59 Na Jasnej Górze trwa modlitwa za pielgrzymów poszkodowanych w piątkowym wypadku

Paulini i jasnogórscy pielgrzymi modlą się za pątników z diec. koszalińsko–kołobrzeskiej poszkodowanych w wypadku, do którego doszło w piątek po południu w miejscowości Zawady – 30 km od Częstochowy. Samochód z obsługi pielgrzymki, w którym kierowca najprawdopodobniej zasłabł, wjechał w tył grupy. Pokrzywdzonych zostało 15 osób, w tym 9 odtransportowanych zostało do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

O modlitewnej solidarności zapewnił o. Sebastian Matecki, rzecznik prasowy Jasnej Góry oraz pielgrzymi, którzy dziś dotarli do sanktuarium.

- Bardzo prosimy Matkę Bożą Jasnogórską, modlimy się przed jej obliczem o zdrowie dla nich i powrót do pełni sił. Niech Maryją ich wspomaga i wszystkim dodaje sił do tego dzielnego pielgrzymowania ku Jasnej Górze, a później dalej przez życie – powiedział o. Matecki.

Jeden z pątników z grupy żółtej prowadzonej przez redemptorystów z Torunia pozdrowił serdecznie współbraci z pielgrzymki koszlińsko–kołobrzeskiej: „Zapewniamy was o modlitwie i łączymy się z wami”.

Bp Józef Szamocki, który pieszo przybył z pielgrzymami diec. toruńskiej zawierzył Maryi pątników znad morza, przypominając o łączącej obie pielgrzymki historii. – Oni są nam szczególnie bliscy, ponieważ kiedy wyruszała pierwsza Pomorska Pielgrzymka z Torunia na Jasną Górę. To Koszalin, Kołobrzeg, Szczecin, Gdańsk - rozpoczynali razem, oni po prostu dojeżdżali do Torunia. I z tymi pionierami pielgrzymki koszalińsko – kołobrzeskiej się znamy. Jesteśmy wstrząśnięci, to zawsze tragedia, kiedy zdarzy się wypadek, ja myślę, że niechcący – tym bardziej trzeba zawierzać Bogu i ofiary, ale i tych, którzy może w jakiś inny sposób cierpią z tego powodu” – mówił bp Szamocki.

Pielgrzymi z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej dotrą na Jasną Górę jutro, 13 sierpnia. Wejście zaplanowane jest na godz. 8.45.
mir / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-12 21:55 Kolejne tysiące pieszych pielgrzymów już w Częstochowie

Tego jak realizować w życiu uczynki miłosierdzia uczą się w drodze piesi pielgrzymi. Na Jasną Górę dotarły dziś kolejne kompanie: sandomierska, zielonogórsko-gorzowska, warmińska, białostocka. Przybyły też te mniej typowe grupy: jak nauczycielskie warsztaty w drodze czy rodziny i młodzież różnych dróg i kultur.

Większość pielgrzymek rozważa w tym roku hasło: Błogosławieni miłosierni. Jak zauważają pątnicy pielgrzymka to wielka szkoła miłosierdzia. - Obsługuję dodatkowo punkt medyczny więc pielęgnowałam wszystkie stopy, niektóre bardzo brzydkie, z wielkim uczuciem – powiedziała jedna z pielęgniarek. Ania podkreśliła, że przyjechała na pielgrzymkę z kompleksami i w tej wspólnocie poczuła się kochana i piękna. Pani Maria dodała, że „chyba dopiero teraz doświadczyła co to znaczy miłosierdzie, że nie wystarczy tylko dobry uczynek, ale trzeba czegoś więcej”.

W przeżywanym Roku Miłosierdzia jeszcze większa jest też polska gościnność. - Na trasie ta gościnność zawsze jest, ale teraz jakby była większa niż kiedy indziej. Pakowali nam całe plecaki jedzenia, byśmy nie byli głodni. Jest przychylność różnych służb: policji, służby zdrowia, straży pożarnej. Byłam w szoku absolutnym, ludzie którzy rzucali nawet kwiaty pod nogi, są tak serdeczni - podkreślali pielgrzymi.

- Serdeczność Polaków jest chyba legendarna, na pewno nie byliśmy ani minuty głodni, cały czas towarzyszyło nam zainteresowanie ludzi, którzy nas pozdrawiali, kierowcy, którzy naprawdę życzliwie nas traktowali, nie irytowali się, że zajmujemy im pół drogi i zwalniamy ruch – dodał ks. Grzegorz Polak, z pieszej pielgrzymki sandomierskiej.

Za gościnność i wszelkie dobro pielgrzymi zanoszą dziękczynienie Jasnogórskiej Maryi.

W ramach pielgrzymki zielonogórsko-gorzowskiej odrębną grupę stanowiła 24. Piesza Pielgrzymka Nauczycieli tzw. „Warsztaty w drodze”. To forma doskonalenia zawodowego i dobra okazja wymiany doświadczeń. W pielgrzymce uczestniczą dyrektorzy i nauczyciele każdego poziomu nauczania z całej Polski, w tym roku ponad 60 osób, z czego ok. 20 osób wyruszyło pierwszy raz.

- To są warsztaty, a więc idziemy i rozważamy nie tylko Słowo Boże, ale i to wszystko, co jest związane ze szkołą polską. Przed nami czas zmian w edukacji, i bardzo wielu nauczycieli prosiło o modlitwę, żeby omodlić tych, którzy będą dokonywali tych zmian, żeby to były mądre decyzje – powiedział ks. Krzysztof Hołowczak.

Ze względu na Światowe Dni Młodzieży pielgrzymka była w tym roku nieco krótsza. Część nauczycieli uczestniczyło w spotkaniu w Krakowie, dlatego wyruszyła ze Żmigrodu, 5 sierpnia.

38. Pielgrzymka Rodzin i Młodzieży Różnych Dróg liczyła 215 osób. Pątnicy co roku wyruszają z innego miejsca. Tym razem grupa wyszła z Krakowa, tuż po zakończonych Światowych Dniach Młodzieży.

Od początku w pielgrzymce wędruje salezjanin ks. Andrzej Szpak, bo to on założył grupę i jest jej przewodnikiem. - To jest zawsze improwizowana pielgrzymka, co roku inną trasą, nigdy nie wiadomo ile będzie osób, bo nikt się nie zgłasza. To się w głowie nie mieści, jak Opatrzność lubi takie poszukujące owieczki. One beczą, one szukają Pana Boga i dlatego Pan Bóg je znajduje – opowiada ks. Szpak.

Dawna pielgrzymka hipisowska z czasem ewoluowała. Dziś w większości dawni hipisi mają swoje rodziny, z którymi wędrują na Jasną Górę. Z roku na rok w pielgrzymce przybywa dzieciaków, w tym roku szło ich ponad 50.

Pielgrzymka mimo chrześcijańskiego charakteru jest na tyle otwarta, że uczestniczą w niej zarówno katolicy, jak i wyznawcy innych religii, osoby niewierzące lub poszukujące.

„Zawsze czuję się tutaj jak w rodzinie, to są moi bracia, moje siostry. Jest tu dużo swobody i luzu, bardzo silne doświadczenie Boga, które daje mi siłę na cały rok” – powiedział Janek Markiewicz, od 5-ciu lat pielgrzym.

Zgodnie z tradycją, na placu przed Szczytem pielgrzymi ustawili się w „pacyfkę”. Odśpiewali także modlitwę „Ojcze nasz” na swoją tradycyjną melodię.

Z relikwiami ks. Michała Sopoćki błogosławionego kapłana, apostoła Bożego Miłosierdzia na Jasną Górę dotarła piesza pielgrzymka białostocka. - Pomysł przyniesienia na Jasną Górę relikwii wiązał się z nadzwyczajnym Jubileuszem Miłosierdzia, ale już wcześniej o tym myśleliśmy - wyjaśniał bp Henryk Ciereszko. Jak dodawał „błogosławiony Michał wiele razy tu pielgrzymował, w swoich wspomnieniach zaznaczał, jak spotykał się z Matką Bożą, że u Niej się modlił, ile Jej zawdzięcza. Na Jasnej Górze jest wiele relikwii naszych świętych, więc pomyśleliśmy, że zabierzemy w tym szczególnym czasie Roku Miłosierdzia i te”.

W sumie na Jasną Górę dotarło dziś prawie 4,5 tys. Pielgrzymów. Jutro wejścia grup rozpoczną się już od godziny 7.00 i potrwają do późnego wieczora.
it / Jasna Góra
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-08-12 16:30 Zawady: wypadek na trasie pielgrzymki na Jasną Górę (rozszerzona)

Samochód wjechał w grupę pielgrzymów z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej zmierzających na Jasną Górę. W zdarzeniu, do którego doszło w Zawadach koło Kołbucka rannych zostało 13 osób. - Nikomu nie zagraża niebezpieczeństwo - informuje za pośrednictwem mediów społecznościowych pilot pielgrzymki ks. Marcin Gajowniczek.

W wypadku ucierpieli pielgrzymi 34. Pielgrzymki Pieszej Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. Jak informuje TVP INFO w zdarzeniu poszkodowanych zostało 13 osób. - Dwie osoby mają złamania, ale to, co najważniejsze, życiu żadnego z poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo. Wszystkim na miejscu udzielono pierwszej pomocy - mówi ks. Marcin Gajowniczek.

W grupę pątników wjechał pojazd towarzyszący pielgrzymom. Kierowcą samochodu był duchowny uczestniczący w pielgrzymce, który najprawdopodobniej zasłabł i stracił panowanie nad pojazdem. Zdaniem pilota pielgrzymki sprawca zdarzenia nie był pod wpływem alkoholu.

Pilot pielgrzymki informuje, że poszkodowani przewiezieni zostali do Kołbucka, gdzie przewidziany jest nocleg grupy. Pozostali pielgrzymi wyruszyli już w dalszą trasę. Jak wskazuje ks. Gajowniczek, organizatorzy pielgrzymki dbają o to, aby uczestnicy pielgrzymki bezpiecznie dotarli na Jasną Górę.

Do zdarzenia doszło na drodze nr 491 w miejscowości Zawady. Ze wstępnych informacji wynika, że przyczyną zdarzenia było niezastosowanie się przez kierowcę do znaku "stop", niesionego przez obsługę pielgrzymki.

Piesza Pielgrzymka diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej wyruszyła na Jasną Górę 1 sierpnia. Piątek jest przedostatnim dniem wędrówki. Jutro pątnicy dotrą do Częstochowy.
mip / Zawady
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 sierpnia 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: 1 2 3 4 5

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT