Znaleziono depesz: 3306
2017-08-15 13:27 Abp Głódź: Wniebowzięcie Maryi lekcją o godności ludzkiego ciała

Tajemnica Wniebowzięcia mówi o nadprzyrodzonym przeznaczeniu i o godności każdego ludzkiego ciała, powołanego...

2017-08-11 09:39 Abp Głódź o wecie prezydenckim i o roli Kościoła w życiu publicznym (wywiad)

- Andrzej Duda nie jest malowanym prezydentem - mówi w rozmowie z KAI abp Sławoj Leszek Głódź. Metropolita gdański wyjaśnia, że prezydent, jako głowa państwa, musi stać ponad podziałami i dbać o dobro wspólne. I za to otrzymał podziękowania ze strony Kościoła. Podkreśla, że reforma systemu sprawiedliwości jest sprawą ważną i nie cierpiącą zwłoki. Przypomina, że Kościół ma prawo do oceny polityki od strony moralnej, a w pewnych wypadkach może powiedzieć nawet "Non possumus!"

A oto tekst wywiadu z abp. Sławojem Leszkiem Głódziem:

KAI: Prezydent Duda uznał za konieczne zawetowanie dwóch ustaw: o KRS i Sądzie Najwyższym. Podziękowanie wyraził mu za to Przewodniczący Episkopatu, abp Stanisław Gądecki. W ten sposób linia Prezydenta uzyskała wyraźne poparcie Kościoła. Dlaczego ustawy te były nie do przyjęcia, także z punktu widzenia Kościoła?

Abp Sławoj Leszek Głódź: Przed tygodniem rozmawiałem telefonicznie z panem Prezydentem i podobnie jak abp Gądecki wyraziłem mu swoją aprobatę i uznanie za tę decyzję. Wiem, że decyzja ta nie była łatwa, z wielu znanych powodów. Ale ktoś musiał stanąć ponad podziałami. I za to jesteśmy wdzięczni.

Prezydent nie może też podpisywać tekstu ustawy, którego mu wcześniej nie przedstawiono do konsultacji. Było to zlekceważenie urzędu Prezydenta. Po drugie, wokół tych ustaw narosło tak duże napięcie społeczne, że trzeba było "spuścić powietrze" i sytuację unormować. I tak się stało.

A po trzecie, nie zapominajmy, że pan Prezydent zawetował dwie ustawy a jedną podpisał: o sądach powszechnych. A jest ona jeszcze ważniejszą od zawetowanych ustaw o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa. A to dlatego, że dotyczy ona sądownictwa powszechnego i 10 tysięcy sędziów. Jest to sprawa zasadnicza dla zreformowania pracy sądów. Ustawa ta, skoro została już podpisana przez Prezydenta, po upływie okresu "vacatio legis", niebawem wejdzie w życie.

A biorąc pod uwagę, że Sąd Najwyższy działał dotąd dość ospale, to nie ma większego znaczenia, czy ustawa o nim będzie przyjęta teraz, czy za pół roku.

Natomiast Prezydent - i taka jest rola głowy państwa - musi być we wszystkich sprawach ponad. I to dotyczy zarówno polityki wewnętrznej, polityki zagranicznej czy obronności kraju, a konkretnie sił zbrojnych. Andrzej Duda nie jest malowanym prezydentem.

Ale jednocześnie prezydent u nas jest w trudnej roli, bowiem Konstytucja nie plasuje go wysoko, tak jak jest to np. w Stanach Zjednoczonych czy w wielu innych krajach. Mimo to korzysta z prerogatyw, jakimi dysponuje, co właśnie pokazał. Powiedziałem to Panu Prezydentowi i oczywiście podzielam stanowisko Przewodniczącego Episkopatu. Chodzi tu bowiem o dobro wspólne Polaków i o harmonię społeczną.

KAI: W jakim kierunku powinny iść ustawy dotyczące reformy sytemu sprawiedliwości? Znamy stanowisko katolickiej nauki społecznej oraz liczne wypowiedzi Jana Pawła II, mówiące o konieczności istnienia jasnego trójpodziału władz, ich wzajemnej autonomii, tak aby jedna władza nie dominowała nad drugą.

- Troska o harmonijne relacje pomiędzy każdą z tych władz, to także rola głowy państwa. Prezydent nad tym musi czuwać. Tak aby każda z władz - ustawodawcza, czyli parlament, wykonawcza oraz sądownicza - wypełniała swoje zadania ale i nie zagarniała pola pozostałym.

Warto przy tym dodać, że dzisiaj mamy nie tylko te trzy władze, ale i czwartą, gdyż dochodzą media. Nie jest to więc już klasyczny trójpodział władz według Monteskiusza. Świat się zmienia, żyjemy w innej epoce, niż 200 lat temu.

KAI: Wszyscy jesteśmy przekonani o konieczności reformy systemu sprawiedliwości, ale jak teraz - po wecie prezydenckim - winna ona zostać dokonana?

- Reforma polskiego systemu sprawiedliwości jest sprawą ważną i nie cierpiącą zwłoki. Nie można tego przeciągać. Ale jednocześnie projekty ustaw trzeba dopracować. Mamy w Polsce tyle ośrodków prawniczych, że nie można pisać ustawy, która jest niespójna, nieprecyzyjna, i jeszcze z ewidentnymi błędami.

KAI: Czy Ksiądz Arcybiskup ma nadzieję, że z inicjatywy prezydenta Dudy zostaną teraz przygotowane takie ustawy?

- Ufam, że tak będzie, ale nie oznacza to, że wszyscy temu przyklasną. Zobaczymy! Francuzi mówią "on verra!", a Rosjanie "posmotrim, uwidzim!". Ale z pewnością idziemy w dobrym kierunku i tak się stanie. Tym bardziej, że większość społeczeństwa jest po stronie władzy i pragnie reformy systemu sprawiedliwości. A z opinią publiczną trzeba się liczyć.

KAI: A jak można zdefiniować rolę Kościoła w sytuacji takich kryzysów, jakie przeżywamy obecnie?

- Jest ona z pewnością inna niż 30 lat temu, w systemie totalitarnym. Rola Kościoła się zmieniła. A to dlatego, że istnieją już struktury państwowe, Kościół więc nie musi ich wyręczać, np. wkraczać w pewne dziedziny, tak jak to było w latach 70-tych czy 80-tych. Mamy też Konkordat, który mówi o potrzebie "wzajemnej autonomii" państwa i Kościoła, znamy swoje miejsce w szyku. Ale Konkordat mówi też o potrzebie wzajemnej współpracy dla dobra wspólnego, gdyż zarówno Kościół jak i państwo troszczą się o tych samych obywateli, ale w innych sferach.

Dlatego dobry polityk nie powinien lekceważyć roli Kościoła, a takie tendencje widzimy z różnych stron. Nawet Gierek i Jaruzelski, choć nie mieli nic wspólnego z Kościołem, wiedzieli gdzie jest Miodowa 17, siedziba prymasów Wyszyńskiego czy Glempa. Niestety o tym dziś często zapominają politycy, nie tylko nasi ale także ci zza granicy. Nic zresztą dziwnego, gdyż w krajach zachodnich rola Kościoła jest zmarginalizowana, sprawy Kościoła nie interesują ani mediów, ani polityków. Natomiast w Polsce rola ta jest inna.

KAI: Kościół jest wciąż istotnym autorytetem w życiu publicznym.

- I dlatego biskupi wypowiadają się także w sprawach społecznych czy - jeśli zajdzie uzasadniona potrzeba - także i politycznych. Kościół ma prawo do oceny od strony moralnej działań w sferze polityki, bowiem chodzi o dobro człowieka. Kościół zabiera głos w poczuciu dobra wspólnego, tego nadrzędnego dobra jakim jest dobro obywateli i dobro ojczyzny. Upominamy się też o prawa, w tym sensie, aby prawo stanowione nie godziło w prawo naturalne czy w prawo Boże. A często widzimy pokusę wkraczania prawa stanowionego na teren moralności bądź etyki katolickiej - w sprzeczności z nią. Wtedy mówimy "Non possumus!".

KAI: Dziękuję za rozmowę.
Marcin Przeciszewski / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 11 sierpnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-08-09 12:32 Senator Szymański: aborcja nie "ratuje" kobiet ale rujnuje ich zdrowie fizyczne i psychiczne (komentarz)

- Inicjatywa „Ratujmy kobiety”, choć nie ma żadnych szans legislacyjnych, ma na celu oddziaływanie na opinię społeczną, aby uzyskać większe przyzwolenie na aborcję - pisze w swym komentarzu dla KAI Antoni Szymański, z-ca przewodniczącego senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej. Dodaje, że chodzi tu też o przygotowanie do rozgrywki politycznej uderzającej w obecny rząd i mającej na celu zatrzymanie projektów ustawodawczych dążących do wyeliminowania tzw. aborcji eugenicznej.

- Nazwa projektu „Ratujmy kobiety” jest absurdalna gdyż aborcja w żaden sposób nie ratuje kobiet ale rujnuje ich zdrowie fizyczne i psychiczne - dodaje Szymański.

A oto pełen tekst komentarza sen. Antoniego Szymańskiego:

Marszałek Sejmu zarejestrował właśnie Komitet Inicjatywy Obywatelskiej „Ratujmy Kobiety”, który rozpoczął zbiórkę podpisów pod projektem przewidującym znaczną liberalizację przepisów aborcyjnych. W czasie 100 dni powinno zostać zebrane co najmniej 100 tysięcy ważnych podpisów, aby zgodnie z procedurą projekt ten został skierowany do rozpatrzenia przez Sejm.

Organizatorzy deklarują, że mają duże poparcie społeczne i liczą nawet na 500 tysięcy głosów. Wsparcie dla tego projektu zadeklarowały: Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, stowarzyszenie Ogólnopolski Strajk Kobiet, Inicjatywa Feministyczna, Partia Zieloni, SLD, Partia Razem, Kongres Kobiet, Dziewuchy Dziewuchom, Marsz Godności oraz Fundacja Izabeli Jarugi-Nowackiej.

Projekt „Ratujmy Kobiety” zakłada, że kobieta miałaby prawo do przerywania ciąży na życzenie do końca 12 tygodnia ciąży. Później aborcja byłaby także dopuszczalna w tych samych przypadkach, w jakich dozwolona jest obecnie. Projekt zakłada, że przerywania ciąży dokonywałby lekarz w jak najwcześniejszym stadium i jak najszybciej po zgłoszeniu decyzji kobiety. Projekt zakłada także wprowadzenie do programów nauczania szkolnego przedmiotu „Wiedza o seksualności człowieka” w miejsce obecnego „Wychowania do życia w rodzinie”.

Warto zastanowić się, co jest powodem tej inicjatywy. Wszystko wskazuje na to, że projekt ten nie ma szans na przyjęcie przez parlament. Brak bowiem poparcia społecznego dla takich rozwiązań. Badania CBOS-u z października 2016 r. wskazują, że w przypadku kobiety w ciężkiej sytuacji materialnej za dopuszczalnością aborcji opowiada się 20% respondentów, a 72% jest jej przeciwnych. W przypadku trudnej sytuacji osobistej kobiety przerwanie ciąży aprobuje 17% respondentów, zaś 74 % nie zgadza się z taką możliwością. W sytuacji aborcji na żądanie, gdy kobieta po prostu nie chce mieć dziecka, aborcję dopuszcza 14% respondentów, a 78% jest jej przeciwnych.

Takiego projektu zapewne nie poprą ugrupowania polityczne znajdujące się obecnie w parlamencie. Nie poprze ich ani Zjednoczona Prawica, ani opozycja: Kukiz 15 czy PSL, ale także Platforma Obywatelska, która odnośnie projektów liberalizujących lub chroniących życie odrzucała je argumentując, że naruszają konsensus społeczny w tej sprawie.

Wróćmy więc do pytania, co jest powodem tej inicjatywy. Dostrzegam tu kilka motywów.

Po pierwsze. Jest to wyprzedzająca reakcja na zapowiedź Fundacji Życie i Rodzina o przygotowywanym projekcie obywatelskim „Zatrzymać aborcję”, który ma na celu wyeliminowanie przesłanki eugenicznej, czyli zezwolenia na przerwanie ciąży w sytuacji, gdy u dziecka poczętego występuje poważne podejrzenie ciężkiej choroby. Projekt ten ma ruszyć z początkiem września, czyli już za kilka tygodni.

Po drugie. Inicjatywa „Ratujmy kobiety” ma na celu oddziaływanie na opinię społeczną, aby uzyskać większe przyzwolenie na aborcję. Ubiegłoroczne wydarzenia, spowodowane inicjatywą obywatelską „Stop Aborcji”, postulującą całkowity zakaz przerywania ciąży oraz karanie kobiet, stały się pożywką dla tzw. czarnego protestu, nie tylko na ulicach większych miast, ale także w szkołach i zakładach pracy. Wpłynęło to niekorzystnie na postawy dużej części społeczeństwa. Okazało się, że opinia społeczna jest chwiejna i można na nią wpływać, zmniejszając poparcie dla obrony życia. CBOS dwukrotnie badał opinię społeczną w sprawie przerywania ciąży, w kwietniu w 2016 roku, gdy ruszała inicjatywa „Stop Aborcji” oraz w październiku 2016 roku. Okazało się, że zmiany są znaczące i niekorzystne. Przykładowo: za możliwością aborcji, gdy wiadomo, że urodzi się dziecko upośledzone w kwietniu opowiedziało się 53% respondentów, zaś w październiku 60%. Na pytanie czy aborcja jest dopuszczalna, gdy kobieta jest w ciężkiej sytuacji materialnej w kwietniu odpowiedziało pozytywnie 14%, a październiku 20%.

Po trzecie. Być może najważniejszym celem projektu „Ratujmy kobiety” jest przygotowanie do rozgrywki politycznej. Środowiskom zgłaszającym ten projekt zależy na uderzeniu w obecny rząd. Zostanie on oskarżony o zamiar zaostrzenia ustawy aborcyjnej, a celem jest wywołanie niepokojów społecznych, chociaż inicjatywa „Zatrzymać aborcję” jest projektem obywatelskim, a nie rządowym czy parlamentarnym. Trzeba pamiętać, że potencjał tzw. czarnego protestu, wspieranego przez niektóre media, był ogromny. Nie jest tajemnicą, że przedstawiciele inicjatywy obywatelskiej „Ratujmy kobiety” są bardzo aktywni w różnych antyrządowych wystąpieniach, także tych ostatnich dotyczących wymiaru sprawiedliwości. Wśród nich żywe jest hasło, że obecny rząd obalą kobiety. Nazwa projektu „Ratujmy kobiety” jest absurdalna gdyż aborcja w żaden sposób nie ratuje kobiet ale rujnuje ich zdrowie fizyczne i psychiczne.

Należy zwrócić uwagę na czas, w jakim zgłoszono ten projekt obywatelski. Jego realizacja zbiegnie się jesienią br. między innymi z kontrowersjami na temat zmian w sądownictwie, reformy edukacji czy podjęciem inicjatywy dotyczącej dekoncentracji mediów. Można przewidywać kumulację protestów właśnie tym czasie, a kwestia aborcji jak się okazało w ubiegłym roku, bardzo się do tego nadaje.

Obawiam się zatem wykorzystywania kwestii życia ludzkiego w prenatalnej jego fazie do rozgrywek politycznych i podejmowania działań mających na celu stopniową zmianę świadomości społecznej.

Ta sytuacja wymaga wielkiej roztropności i podejmowania wzmożonych działań w takich obszarach, które rzeczywiście poprawiają ochronę życia i tworzą ku temu lepsze warunki. Nie wywołują jednak negatywnych reakcji społecznych, a wręcz przeciwnie - sprzyjają pozyskaniu nowych środowisk i osób dla ochrony życia. Do takich działań można zaliczyć znakomity Program Za Życiem przygotowany w ekspresowym tempie przez rząd i już wprowadzony w życie. Niezmiernie ważna jest prawidłowa edukacja w ramach przygotowania do życia w rodzinie w szkołach czy poradniach kościelnych i organizacjach pozarządowych, a także życzliwe propagowanie postawy poszanowania ludzkiego życia. Warto się w to angażować!

Antoni Szymański Senator, z-ca przewodniczącego Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej
mp / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 09 sierpnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-07-26 12:10 Hel: ruszyła najdłuższa pielgrzymka na Jasną Górę

Uczestnicy najdłuższej polskiej pielgrzymki pieszej – Kaszubskiej Pielgrzymki z Helu na Jasną Górę - są już w drodze są już w drodze. W ciągu 19 dni pokonają 640 km. Aby 12 sierpnia dotrzeć do Częstochowy, dziennie przemierzać będą od 25 do 44 km. Pochodzą z całej Polski, ale w drodze modlą się i śpiewają w języku kaszubskim. Rozpoczęta wczoraj pielgrzymka odbywa się już po raz 36.

"Będziemy odkrywać Kościół, który jest misyjny i poznawać na czym polega nowa ewangelizacja oraz jak skutecznie głosić swoim życiem Chrystusa" - zapowiadają organizatorzy pielgrzymki, w której wędruje ponad 200 osób.

Nawiązując do ubiegłorocznej wizyty Franciszka w Polsce przypominają papieską zachętę do tego, by zejść z kanapy, założyć trekkingowe buty i wyjść poza strefę własnego komfortu. "Brzmi znajomo? Jasne, w końcu na tym polega pielgrzymka. I do tego jeszcze hasło roku duszpasterskiego, który przeżywamy: „Idźcie i głoście”. Przypadek? Nie sądzę" - czytamy na stronie internetowej pielgrzymki kaszubskiej.

Pielgrzymka Kaszubska poza tym, że jest najdłuższą w Polsce, wyróżnia się spośród innych, zdążających na Jasną Górę językiem, w jakim prowadzone są modlitwy. - Choć pielgrzymi pochodzą ze wszystkich zakątków kraju, większość osób jest z Kaszub - mówi ks. Jan Perszon, kierownik pielgrzymki. – Codziennie śpiewamy hymn ku czci Matki Bożej „Kaszebsko Królewo”, prowadzimy liturgię również po kaszubsku. Podobnie podczas pogodnych wieczorów śpiewamy piosenki i opowiadamy kawały w naszym języku - dodaje.

Pielgrzymom towarzyszą również inne kaszubskie symbole: specyficzne sztandary, koszulki, transparenty i znaczki.

Ks. prof. Perszon zwraca uwagę, że poza motywacją duchową i religijną jest też potrzeba spotkania ludzi. "Dla wielu jest to najpiękniejsze przeżycie lata. Mam takich pątników, którzy idą już po raz trzydziesty. Przez te lata urodziły im się dzieci, wnuki. Bywa, że idą razem. Bywa, że rodzice już nie żyją, to idą ich dzieci..."

Zdaniem kierownika kaszubskiej pielgrzymki, wspólne wędrowanie na Jasna Górę tworzy szczególny rodzaj więzi. "Tego się nie da opowiedzieć komuś, kto nigdy nie przeszedł. To dzielenie się całym sobą, w tym umęczeniu, bywa, że i w cierpieniu" - dodaje.

Pielgrzymka Kaszubska idzie już po raz 36. Pielgrzymowanie w tym regionie ma jednak o wiele dłuższą i bogatszą tradycję. Kaszubi pielgrzymowali na Jasną Górę już w XV wieku, pisał o tym Jan Długosz w swoich „Rocznikach”.

Pielgrzymi wyruszali z sanktuarium Królowej Polskiego Morza w Swarzewie; od roku 2000 idą z Helu, przez co trasa ich wędrówki wydłużyła się do niemal 650 km. Dwukrotnie pielgrzymka wyruszyła w dłuższe trasy niż do Częstochowy. Najpierw, w roku 2006 na obchody 25. rocznicy pielgrzymowania, Kaszubi powędrowali aż na Giewont. Trasa liczyła wówczas 930 km. Natomiast w 2011 r. pokonali 1040 km, przechodząc z Jasnej Góry jeszcze do Lewoczy - narodowego sanktuarium Słowaków.

Dla społeczności pielgrzymkowej Biuro Prasowe KEP utworzyło facebookowy fanpage i twitterowy hashtag #PolskaPielgrzymuje. Zamieszczać na nich można pielgrzymkowe filmy, zdjęcia, relacje i intencje. Najnowsze informacje z pielgrzymiego szlaku dostępne są również w serwisie specjalnym KAI www.pielgrzymki.ekai.pl.
tk, jrs / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 26 lipca 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-07-10 14:41 Kuria gdańska: ks. Wojciech L. zawieszony w czynnościach kapłańskich (oświadczenie)

Kuria metropolitalna gdańska opublikowała w poniedziałek komunikat o zawieszeniu w czynnościach kapłańskich ks. Wojciecha L., podejrzewanego o molestowanie dwóch chłopców, w tym jednego poniżej 15. roku życia. Kapłan został zatrzymany w piątek na trzy miesiące. Przyznał się do zarzuconych mu czynów.

Ks. Wojciech L., kapłan jednej z gdyńskich parafii, miał dopuścić się molestowania dwóch chłopców, w tym jednego poniżej 15. roku życia. Prokuratura postawiła mu dwa zarzuty. Ksiądz przyznał się do zarzuconych mu czynów. W sobotę sąd zastosował wobec 38-latka tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy.

Kuria metropolitalna gdańska opublikowała tymczasem oświadczenie, w którym informuje, że ks. Wojciech L. został zawieszony w czynnościach kapłańskich i nie sprawuje obecnie żadnych funkcji wynikających z przyjętych święceń.


Publikujemy treść oświadczenia opublikowanego na stronie internetowej archidiecezji gdańskiej:


OŚWIADCZENIE KURII METROPOLITALNEJ GDAŃSKIEJ

W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez Ks. Wojciecha L., kapłana Archidiecezji Gdańskiej, podajemy do wiadomości, że natychmiast po otrzymaniu tej informacji w/w został zawieszony w czynnościach kapłańskich i nie sprawuje żadnej funkcji wynikającej z przyjętych święceń oraz zobowiązany jest do postępowania określonego w dekrecie. Aktualnie, instytucje cywilne prowadzą czynności wyjaśniające, zaś strona kościelna stosuje procedury przewidziane obowiązującym prawem kanonicznym.
lk, diecezja.gda.pl / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 10 lipca 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-06-25 14:16 Gdańsk: ksiądz podejrzany o rozpowszechnianie pornografii zawieszony w czynnościach kapłańskich

Kuria archidiecezji gdańskiej opublikowała komunikat o zawieszeniu w czynnościach kapłańskich ks. Arkadiusza Cz., podejrzewanego o rozpowszechnianie materiałów pornograficznych wśród osób poniżej 15. roku życia. Informację o zatrzymaniu kapłana podała 23 czerwca gdańska Prokuratura Okręgowa.

Publikujemy treść oświadczenia opublikowanego na stronie internetowej archidiecezji gdańskiej:

W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez ks. Arkadiusza Cz., kapłana Archidiecezji Gdańskiej, podajemy do wiadomości, że natychmiast po otrzymaniu tej informacji w/w został zawieszony w czynnościach kapłańskich i obecnie nie sprawuje żadnej funkcji wynikającej z przyjętych świeceń. Aktualnie instytucje cywilne prowadzą czynności wyjaśniające, od wyników których uzależnia się dalsze działania strony kościelnej.

***

40-letni ks. Arkadiusz Cz., pełniący dotąd obowiązki katechety w jednej ze szkół na terenie Wejherowa, jest oskarżony o prezentowanie małoletnim poniżej 15. roku życia treści o charakterze pornograficznym.

Zawiadomienie w tej sprawie skierował do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku dyrektor szkoły, w której pracował podejrzany. Jak poinformowała 23 czerwca gdańska prokurator Grażyna Wawryniuk, kapłan został zatrzymany, a dalsze informacje dotyczące tej sprawy będą podawane po zakończeniu przewidzianych w prawie czynności z udziałem zatrzymanego.

Jak podała TVN24, prokurator zastosował wobec księdza cztery środki zapobiegawcze: dozór policji, poręczenie majątkowe w wysokości 3000 zł, zakaz kontaktowania się z małoletnimi, szczególnie z pokrzywdzonymi oraz zakaz wykonywania zawodu katechety.
abd, tvn24.pl / Wejherowo
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 25 czerwca 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-06-20 13:48 Ks. Franciszek Rogaczewski patronem tramwaju w Gdańsku

Rektor, budowniczy, społecznik, aresztowany i osadzony w obozie Stutthof – błogosławiony ks. Franciszek Rogaczewski został patronem gdańskiego tramwaju. Uroczystość odbyła się 20 czerwca na przystanku tramwajowym nieopodal kościoła Chrystusa Króla w Gdańsku, gdzie ks. Rogaczewski był przez wiele lat proboszczem.

W uroczystości nadania imienia udział wzięli przedstawiciele władz Gdańska oraz spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje, a także abp Sławoj Leszek Głódź i proboszcz parafii Chrystusa Króla w Gdańsku ks. dr Bartłomiej Stark. Gościem specjalnym uroczystości była, żona bratanka ks. Rogaczewskiego, Janina Rogaczewska.

Imię ks. Franciszka Rogaczewskiego zyskał pierwszy ze zmodernizowanych tramwajów NGd99 spółki GAiT – numer boczny 1002. Zostały one nie tylko gruntownie wyremontowane (wymieniono m.in. elektronikę napędu i sterowania oraz okablowanie, zmodernizowano oświetlenie, ściany boczne i siedzenia, wymieniono klimatyzację, zamontowano nowe drzwi), ale także zyskały nowe kremowe malowanie, na wzór pojazdów z czasów Wolnego Miasta Gdańska.

Jak poinformował prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, wszystkie cztery tramwaje zostaną uhonorowane imionami czterech księży, którzy stali się ofiarami faszyzmu. - Wszyscy czterej księża pracowali w Wolnym Mieście Gdańsku i zginęli z ręki nazistów. Trzej byli Polakami (Franciszek Rogaczewski, Bronisław Komorowski i Marian Górecki), jeden Niemcem (Bruno Binnebesel) – przypomniał Adamowicz.

Na uroczystości nadania imienia pierwszemu z tramwajów NGd99, abp Sławoj Leszek Głódź przypomniał, że ks. Rogaczewski został beatyfikowany w grupie 108 męczenników przez Jana Pawła II w Warszawie w 1999 roku.

– Aresztowany i osadzony w obozie Stutthof 1 września 1939 roku, służył tam Bogu i ludziom, o czym świadczą zeznania współwięźniów. Mężnie znosił szykany i tortury. Został rozstrzelany 11 stycznia 1940 roku - mówił metropolita gdański.

Bł. ks. Franciszek Rogaczewski (ur. 23 grudnia 1892 r. w Lipinkach k. Świecia, zamordowany 11 stycznia 1940 r. w lesie w pobliżu obozu Stutthof). Po studiach w Seminarium Duchownym w Pelplinie, przerwanych przez I wojnę światową, w czasie której pracował jako sanitariusz w szpitalach w Starogardzie, Kwidzynie oraz Olsztynie, 16 marca 1918 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Służył jako wikariusz w Nowym Mieście Lubawskim (1918-1920), w Gdańsku-Wrzeszczu w parafii Najświętszego Serca Jezusowego (1920-1927), w Gdańsku w parafii św. Brygidy (1927-1928) oraz w parafii św. Józefa (od 1928). Pracował też jako katecheta w Gimnazjum Polskim Macierzy Szkolnej w Gdańsku (1927, 1930).

31 stycznia 1930 r. bp Edward O’Rourke mianował go na rektora, z tytułem proboszcza, przyszłego kościoła pod wezwaniem Chrystusa Króla w Gdańsku. Świątynia miała być centrum duszpasterskim dla Polaków gdańskich. Jej uroczyste poświęcenie nastąpiło 30 października 1932 r. 1 września 1939 r. duchowny został aresztowany i osadzony wraz z innymi polskimi kapłanami w „ Victoria-Schule”, a następnie przewieziony do obozu koncentracyjnego w Stutthofie. Ulica, przy której znajduje się kościół Chrystusa Króla nosi obecnie jego imię. W 1999 r. papież Jan Paweł II wyniósł ks. Franciszka Rogaczewskiego na ołtarze jako błogosławionego wraz ze 108 męczennikami polskimi czasu wojny.
Gdańskie Autobusy i Tramwaje, lk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 czerwca 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-06-15 19:40 Abp Głódź: budujmy jednoczącą wolność, wspartą o stabilny fundament moralnych zasad

Niech to będzie program dla Gdańska. Zamiast miraży „postępu i nowoczesności”: budowanie jednoczącej wolności – mądrej, odpowiedzialnej, wspartej o stabilny fundament moralnych zasad, o wielki depozyt tradycji, która tu w Gdańsku, nie raz ukazywała cenę wolności i wartość wolności - apelował podczas uroczystości Bożego Ciała metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

W homilii wygłoszonej podczas gdańskich obchodów uroczystości Bożego Ciała, abp Sławoj Leszek Głódź zachęcał do publicznego świadczenia o wierze, obrony wartości chrześcijańskich płynących z krzyża i budowania wolności opartej na stabilnych moralnych fundamentach.

Nawiązując do procesji eucharystycznej, będącej stałym elementem obchodów uroczystości Bożego Ciała, metropolita gdański przypomniał, że jest to procesja uwielbienia, dziękczynienia, nadziei, ale też świadectwo jedności i publicznie wyznawanej wiary.
- Dziś jesteśmy razem – katolicka wspólnota naszego miasta. Przez naszą obecność dajemy świadectwo o naszej katolickiej tożsamości. To ona jest wyrazistym znakiem Polski, naszej Ojczyzny. Jej historii, jej współczesności, także, wierzymy głęboko, jej jutra - mówił hierarcha.

Nawiązując do papieskiego wezwania: brońcie krzyża, abp Głódź przypominał, że wciąż jest ono aktualne.
“To polecenie, ten duchowy rozkaz skierowany do polskiej wspólnoty wiary (...) wciąż jest zadaniem – do wypełnienia. Choć od chwili, kiedy został wypowiedziany minęło dwadzieścia lat. Choć tak wiele w naszej ojczyźnie się zmieniło. Tyle rządów. Tyle opcji. Tyle zdarzeń o historycznym wymiarze!” - mówił. Zachęcał do reagowania w sytuacjach, kiedy obrażany jest Bóg, Kościół i wartości chrześcijańskie. Jako przykład stawania w obronie tych wartości, przywołał ubiegłotygodniowy Marsz dla Życia i Rodziny, który przeszedł m.in. ulicami Gdańska.

Nawiązując do postępu i nowoczesności, będących symbolem przemian Gdańska, przestrzegał przed błędnym pojmowaniem tych pojęć.

“Demon „postępu i nowoczesności” czyni wielkie spustoszenie w zachodniej Europie. Przykładów jest wiele. Nie można już w czasie Świąt Bożego Narodzenia ustawiać na palcach choinek – bo w ten sposób rani się uczucia tych, którzy za nic mają wielką tradycję chrześcijańską. Znikają krzyże z budynków publicznych. W coraz większej cene jest Chrystofobia. Ta swoista alergia na chrześcijan. Ich wiarę, etos, kulturę, obyczaj” - mówił. Jako obraz niebezpieczeństw płynących z Polski wymienił m.in. “osobliwą narrację o wojennych dziejach Polski” gdańskiego Muzeum Historii Polski i zakłócanie uroczystości tzw. “miesięcznic smoleńskich”.

Abp Głódź zachęcił by przesłanie płynące z Gdańska budować w oparciu o wartości ewangeliczne i testament, jaki pozostawił temu miastu św. Jan Paweł II podczas swoich wizyt.

“Niech to będzie program dla Gdańska. Zamiast miraży „postępu i nowoczesności”: budowanie jednoczącej wolności – mądrej, odpowiedzialnej, wspartej o stabilny fundament moralnych zasad, o wielki depozyt tradycji, która tu w Gdańsku, nie raz ukazywała cenę wolności i wartość wolności: od Westerplatte po zmagania lat osiemdziesiątych. Zakorzenionej w Chrystusowym Krzyżu! W Eucharystii! W Ewangelii wolności. Bo przecież, „ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5,1)” - zachęcał hierarcha.
abd / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 czerwca 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-06-08 08:50 Gdański Marsz dla Życia i Rodziny już w najbliższą niedzielę

W niedzielę 11 czerwca odbędzie się ósmy już Archidiecezjalny Marsz dla Życia i Rodziny w Gdańsku. Patronuje mu metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. Współorganizatorami Marszu są stowarzyszenia i ruchy katolickie działające na terenie archidiecezji wraz z duszpasterstwami oraz wydziałem katechetycznym i duszpasterskim Kurii Metropolitalnej Gdańskiej.

Główne hasło Marszu to „Św. Jan Paweł II – Promotor godności życia i rodziny”, a jego termin wpisuje się w obchody 30. rocznicy wizyty duszpasterskiej papieża w Trójmieście.

Organizatorzy zapraszają na uroczystą Eucharystię do Bazyliki Mariackiej o godz. 12.00 i otwarcie wystawy przygotowanej przez gdański Oddział IPN pt. "To jest nasza Ojczyzna – to jest nasze „być” i nasze „mieć”  Jan Paweł II w Trójmieście – czerwiec 1987".

Marsz rozpocznie się po Mszy św. ok. godz. 13.30. Jego koordynatorem jest Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Gdańsku. Podczas radosnego przemarszu uczestnicy wysłuchają m.in. świadectw małżeństw. W tym roku główny akcent zostanie położony na świadectwa rodzin wielodzietnych, w tym wychowujących dzieci niepełnosprawne.

Marsz przejdzie ulicami starego Gdańska: Piwną, Kołodziejską, Węglarską, Pańską, Podmłyńską, Wielkie Młyny, Rajską i Wały Piastowskie. Zakończy go  koncert uwielbienia w wykonaniu zespołu Empire Gospel Choir przed pomnikiem Poległych Stoczniowców.

"Serdecznie zapraszam wszystkich, którym bliski są wartości rodzinne: rodziny, ale i osoby samotne. Marsz to czas wspólnej radości, spotkania ze znajomymi i poznania nowych ciekawych osób, które cenią podobne wartości" - napisał w zaproszeniu Antoni Szymański, senator z Gdańska, członek Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej Senatu RP.

Więcej o Marszu na stronie: http://marszzycia.civitaschristiana.pl
as / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 08 czerwca 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-05-22 10:47 Gdańsk: Wkrótce 80. rocznica koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Łaskawej (zapowiedź)

W gdańskim kościele Świętych Piotra i Pawła 28 maja br. odbędą się obchody 80. rocznicy koronacji Obrazu Matki Bożej Łaskawej. Uroczystą Mszę św. odpustową, w liturgii ormiańskiej odprawi apb Rafael Minassian z Armenii, ordynariusz ormian-katolików w Europie Wschodniej.

Tegoroczne uroczystości związane z 80. rocznicą koronacji Obrazu Matki Bożej Łaskawej, przypadają w 25. rocznicą śmierci ks. prał. Kazimierza Filipiaka, kustosza Cudownego Obrazu, który sprowadził go do Gdańska z odległego Stanisławowa.

Uroczysta Msza św. ormiańskokatolicka pod przewodnictwem abp. Rafaela Minassiana, odbędzie się w niedzielę, 28 maja br., o godz. 12:00 w kościele Świętych Piotra i Pawła w Gdańsku, przy ul. Żabi Kruk 3.

Cudowny Obraz Matki Bożej Łaskawej z kościoła ormiańskiego w Stanisławowie jest kopią wizerunku jasnogórskiego, powstałą na przełomie XVII i XVIII wieku. Początkowo została umieszczona w kościele ormiańskim w Stanisławowie (obecnie Iwano-Frankiwsk na Ukrainie).

W sierpniu 1742 po twarzy Maryi spłynęły łzy. Obraz już wtedy uchodził za cudowny. W tym samym roku proboszcz ks. Jakub Manugiewicz spisał cuda, które miały miejsce za sprawą Matki Bożej Łaskawej.

W 1937 roku obraz został koronowany w Stanisławowie koronami papieskimi przez abp. Józefa Teodorowicza,
w obecności hierarachów trzech obrządków katolickich: łacińskiego, greckiego i ormiańskiego oraz zaproszonych dostojników i kapłanów innych Kościołów.

W 1946 roku ostatni proboszcz parafii ormiańskokatolickiej w Stanisławowie, ks. Kazimierz Filipiak, został zmuszony do opuszczenia miasta. Zabrał wraz ze swymi parafianami Cudowny Obraz i całe wyposażenie kościoła. W 1958 roku objął zrujnowany kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Gdańsku, a z dawnej zakrystii uczynił sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, do którego w 1959 roku sprowadził z rodzinnego Tymbarku cudowny obraz stanisławowski, co roku organizując rocznice jego koronacji.

W 1985 roku ks. Filipiak został mianowany wikariuszem generalnym ds. obrządku ormiańskiego w Polsce.

Papież Jan Paweł II ucałował Cudowny Obraz podczas swej pielgrzymki do Gdańska w 1987 roku.
ar / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 22 maja 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-05-20 17:24 Abp Sławoj Leszek Głódź: dzień święceń jest rasny i pełen wielkich nadziei

Metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź udzielił dziś w archikatedrze oliwskiej w Gdańsku święceń prezbiteratu sześciu alumnom Gdańskiego Seminarium Duchownego. W uroczystości uczestniczyły rodziny, przyjaciele i bliscy przyjmujących święcenia, członkowie wspólnot parafialnych oraz społeczność Gdańskiego Seminarium Duchownego, które świętuje w tym roku 60-lecie istnienia. Eucharystię koncelebrowało 85 kapłanów.

- Po sześciu latach formacji seminaryjnej, po odbyciu praktyk duszpasterskich, po wielu dniach skupienia i rekolekcjach, po wytrwałej nauce i niezliczonych godzinach spędzonych na modlitwie, przychodzicie dzisiaj, by ostatecznie przypieczętować swoje „tak” przez przyjęcie sakramentalnych znaków - mówił w homilii metropolita gdański.

Abp Głódź stwierdził, że uroczystość jest wielkim świętem wszystkich zgromadzonych. "To wydarzenie ważne dla całej Archidiecezji Gdańskiej, której 25 rocznicę ustanowienia w tym roku obchodzimy. Niech ten Jubileusz inspiruje was do ochoczego podjęcia dziedzictwa pokoleń gdańskich kapłanów, którzy nie zważając na niedogodności, szli do wielu miejsc naszej Archidiecezji i głosili Ewangelię. Nie zapominajcie także o dziedzictwie Świętego Wojciecha, który 1020 lat temu głosił Dobrą Nowinę i ochrzcił Gdańszczan. Pamiętajcie także o Błogosławionych Kapłanach Gdańskich – Męczennikach II Wojny Światowej, którzy patronują kaplicy seminaryjnej" - mówił.

"Duch Święty namaszcza wasze ręce, aby były święte, bo chce się nimi posługiwać codziennie. To w waszych rękach Jezus zamieni chleb w swoje Ciało i wino w swoją Krew. On tymi rękami posłuży się, aby Święty pokarm został podany innym. To są „sprawy Boga” i dlatego wasze ręce zostaną otoczone szacunkiem. Są to ręce święte. Żadne inne na tej ziemi nie są konsekrowane, a wasze są. Na wasze głowy nakładam biskupie ręce, by wam przekazać władzę kapłańską i razem z nią Ducha Bożego. Przez to stajecie się dla świata znakiem obecności Jezusa. On chce się wami posługiwać nieustannie. „Sprawy Boga” są bowiem nieustannie obecne w sercach ludzi. Wasza obecność umożliwia spotkanie z Jezusem każdemu, kto tego szuka" - mówił podczas homilii hierarcha.

"Jezus potrzebuje waszej wiedzy i doświadczenia, jakie już posiadacie, i potrzebuje waszej miłości, która potrafi zatrzymać się przy słabym i popełniającym błędy, aby mu pomóc. To wyjątkowo ważne zadanie. Tak wielu ludzi czeka dziś na kogoś, kto im pomoże w naprawianiu błędów i w pokonywaniu słabości. Otrzymujecie moc Boga zdolną do naprawiania błędów własnych i cudzych, oraz zdolną do podejmowania dzieł większych, niż wasze ludzkie siły. Tego Bożego wsparcia będziecie doświadczać codziennie. To jeden z tajemniczych wymiarów kapłańskiego życia. Jezus chce w was widzieć nie tylko najemników, ale dobrych pasterzy. Oni zaś oddają życie za owce. Zasadą życia dobrego pasterza jest właśnie taka miłość, która kocha owce więcej niż siebie i jest w stanie oddać za nie życie. Wzorem jest Jezus, Dobry Pasterz, który oddał życie za nas. Papież Franciszek nawołuje nas do kultury spotkania
i bliskości. Jest ona naśladowaniem czułej miłości Dobrego Pasterza. Pytajmy więc często o naszą gotowość do dzielenia się z innymi, o naszą ofiarność, o naszą bezinteresowność. Macie być duszpasterzami. Niech więc miłosierdzie oznacza dla was także wychodzenie ku tym, którzy żyją w nędzy duchowej. Kapłaństwo to nie zawód, bo wówczas staniecie się najemnikami" – zaznaczył.

Metropolita gdański nawiązał też do książki zatytułowanej „Ksiądz. Opowiadania i wspomnienia o księżach”, które to opowiadania i wspomnienia wybrał i opracował ks. Marek Starowieyski – wybitny polski patrolog, historyk i biblista. Ukazane są w niej losy kapłanów: wybitnych intelektualistów, biskupów i kardynałów oraz zwyczajnych księży. Wszyscy uchwyceni są w prostych sytuacjach życiowych, z wadami i zaletami, aby pokazać, jak nieprawdziwe są rozpowszechniane często stereotypy o kapłanach. Pozycja pokazuje bowiem księdza w jego różnorodnym życiu codziennym, takim jakim jest.

"Trzeba więc nauczyć się i o kapłaństwie czytać literaturę piękną, o kapłanach mówić i pisać, tak by oprzeć się dziś modnym i funkcjonującym w ogólnym obiegu, coraz bardziej krzywdzącym stereotypom" - podkreślał hierarcha.

W homilii metropolity znalazło się również podziękowanie skierowane do rodzin neoprezbiterów. "Chciałbym także podziękować Waszym Rodzicom, że dali swoich synów na służbę Kościołowi. Dali jako dar dla Kościoła tego syna, który pewnie bardzo dobrze się zapowiadał, co do którego rodzice mogli mieć różne marzenia i pragnienia, a jednak Pan Bóg ulitował się, okazał swoje miłosierdzie i wybrał, aby był sługą słowa Bożego i ołtarza" - mówił.

"Drodzy Synowie! Pragnę zawierzyć Wasze kapłaństwo Maryi, Matce Miłosierdzia. Wraz z całym Kościołem Gdańskim wzywamy nad wami orędownictwa wielkich apostołów miłosierdzia Bożego: św. siostry Faustyny i św. Jana Pawła II. W roku Świętego Brata Alberta, Jubileuszu 25-lecia ustanowienia Archidiecezji i Metropolii Gdańskiej, 100. rocznicy objawień Matki Bożej w Fatimie, 300. rocznicy koronacji Obrazu Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, 60. rocznicy powstania Gdańskiego Seminarium Duchownego, 80. rocznicy koronacji figury Matki Boskiej Królowej Polskiego Morza ze Swarzewa oraz 30. rocznicy koronacji Obrazu Matki Boskiej z Trąbek Wielkich, gdy przyjmujecie święcenia kapłańskie, błagamy miłosiernego Boga, by ten 6 letni czas formacji seminaryjnej wydał błogosławione i dobre owoce" - dodał na zakończenie homilii.

Na zakończenie Mszy św. neoprezbiterzy skierowali swoje podziękowania do biskupów, moderatorów, wykładowców i rodziców oraz otrzymali od księdza arcybiskupa dekrety kierujące do pierwszych parafii.
kk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 maja 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-05-18 11:21 Pierwsze święcenia kapłańskie na kaszubskiej wsi

Pierwsze w historii kaszubskiej wsi święcenia kapłańskie odbędą się 20 maja w Bolszewie koło Wejherowa. O wyborze tego miejsca zdecydował fakt, że jeden z pijarskich diakonów pochodzi z tej właśnie miejscowości.

W najbliższą sobotę po raz pierwszy na Ziemi Wejherowskiej, będą miały miejsca święcenia kapłańskie. 20 maja w Bolszewie koło Wejherowa bp Jan Styrna udzieli święceń kapłańskich czterem diakonom z Zakonu Szkół Pobożnych, zwanego potocznie zakonem pijarów: Łukaszowi Wiluszowi, Mateuszowi Kaźmierskiemu, Rafałowi Stence i Dariuszowi Jabłońskiemu.

Uroczystość odbędzie się o godz. 12.00 w kościele pw. Wniebowzięcia NMP przy ul. Konarskiego 1. Będzie to bezprecedensowe wydarzenie w historii tej blisko 8-tysięcznej wsi na Kaszubach.

Święcenia kapłańskie odbywają się zwykle w katedrach, albo znaczących kościołach czy sanktuariach prowadzonych przez zakony. O wyborze miejsca święceń zdecydował fakt, że jeden z diakonów pochodzi właśnie z Bolszewa.

Dk. Rafał Stenka SP urodził się w 1990 r. w Kartuzach. Szkołę Podstawową i gimnazjum ukończył w Bolszewie, natomiast edukację ponadgimnazjalną kontynuował w V Liceum Ogólnokształcącym w Wejherowie. Po maturze w 2009 r. wstąpił do zakonu pijarów, ukończył studia filozoficzno-teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym Zakonu Pijarów. Swoją Mszę św. prymicyjną odprawi w kościele parafialnym następnego dnia, to jest w niedzielę 21 maja o godz. 13.00.

Święceń pijarskim diakonom udzieli bp Jan Styrna. Biskup senior diecezji elbląskiej jest związany z zakonem pijarów. Trzy lata temu, z rąk o. Pedro Aguado, generała zakonu, otrzymał dyplom Konfraterni i w ten sposób duchowo został związany z pijarami.

„Przyznanie dyplomu oznacza duchowe przyłączenie świeckiej osoby do grona braci-pijarów. Jak mówi punkt 225 Reguł Zakonu Szkół Pobożnych „Osoby, które otrzymały taki dyplom, uczestniczą w dobrodziejstwach duchowych naszego zakonu. To dzięki bp. Janowi pijarzy trafili do Elbląga – zdecydował, że istniejącą w mieście szkołę katolicką powinien prowadzić nasz zakon” – wyjaśnia o. Tomasz Abramowicz SP.

Pijarzy posługują w Bolszewie od 1946 r. Wtedy to ordynariusz diecezji chełmińskiej poświęcił kościół pw. Wniebowzięcia NMP i wręczył klucze prowincjałowi pijarów oddając tym samym najpierw kościół a później także nowo powstałą parafię w Bolszewie pod opiekę zakonu.

Zakon Szkół Pobożnych powołał do istnienia św. Józef Kalasancjusz, który w 1597 r. założył pierwszą bezpłatną i powszechną szkołę podstawową w Europie. Pijarzy przybyli do Polski w 1642 r. Charyzmatem zakonu jest troska o nauczanie i wychowywanie dzieci i młodzieży.

Obecnie zakonnicy prowadzą szkoły podstawowe, gimnazja i licea ogólnokształcące w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Łowiczu, Katowicach, Elblągu i Bolesławcu. Szkoły pijarskie cenione są za jakość nauczania i formacji chrześcijańskiej uczniów.

Swoje posłannictwo spełniają także przez prowadzenie świetlic opiekuńczych dla dzieci, działalność duszpasterską w parafiach (w Polsce i za granicą), formację nauczycieli, rodziców i współpracowników oraz przez działalność wydawniczą i rekolekcyjną służącą szczególnie dzieciom i młodzieży.
pra / Bolszewo k. Wejherowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 18 maja 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-05-05 18:56 Gdańsk: ostatnie pożegnanie Alojzego Szablewskiego

Na cmentarzu w Gdańsku-Oliwie spoczął w piątek 5 maja działacz PRL-owskiej opozycji Alojzy Szablewski. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

Podczas Mszy pogrzebowej w kościele Matki Bożej Fatimskiej w Gdańsku-Żabiance stwierdził, że po osobach zmarłych pozostają dwie rzeczy: pamięć i miłość. "Pamięć i miłość po panu Alojzym Szablewskim zostaje bardzo bogata. Bardzo bogate życie i bogate życie w miłość, zwłaszcza do Ojczyzny. A pamięć i miłość po takich osobach jak śp. Alojzy Szablewski, to nasza tożsamość narodowa" - stwierdził kaznodzieja. Przypomniał, że zmarły "dążył zawsze do zgody, do jedności, ale prawdę nazywał prawdą, a kłamstwo – kłamstwem".

"Wiedział, że przyszłość Polski może być zbudowana tylko na fundamencie prawdy. Był bardzo twardy, wymagający i uparty. Taka postawa sprawiła, że nigdy się nie ugiął pod wpływem wielu nacisków" - powiedział arcybiskup. Zwrócił przy tym uwagę, że Alojzy Szablewski był bardzo zaangażowany w życie religijne. "Potrafił połączyć miłość do Boga z miłością do Ojczyzny. W latach 70’ wraz z innymi stoczniowcami budował na Przymorzu kościół NMP Królowej Różańca Świętego oraz wspierał budowę sanktuarium MB Fatimskiej na gdańskiej Żabiance. W swoim kościele parafialnym regularnie uczestniczył we Mszach św. i nabożeństwach fatimskich, które szczególnie umiłował" - przypomniał abp Głódź.

W uroczystościach pogrzebowych udział wzięli przedstawiciele rządu oraz delegacje NSZZ "Solidarność". Alojzy Szablewski pochowany został na cmentarzu w Gdańsku-Oliwie.

Śp. Alojzy Szablewski urodził się 4 VII 1925 r. w Tczewie. W czasie II wojny światowej był żołnierzem Armii Krajowej i walczył w powstaniu warszawskim. W roku 1950 został karnie wydalony z wojska za, jak to określili funkcjonariusze UB, „fanatyczną postawę religijną”. W 1952 r. został zatrudniony jako projektant w Biurze Projektowo-Konstrukcyjnym Stoczni Gdańskiej im. Lenina. W trakcie pracy skończył studia na Politechnice Gdańskiej na Wydziale Budowy Okrętów.

Uczestniczył w pamiętnych strajkach na wybrzeżu w grudniu 1970 r. W czerwcu 1976 brał udział w proteście w Stoczni Gdańskiej. W 1979 r. uczestniczył w manifestacji w rocznicę Grudnia ’70, a w 1980 - w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. W sierpniu 1980 uczestniczył w pamiętnym strajku w Stoczni Gdańskiej, a w miesiąc później został członkiem prezydium "Solidarności".

Brał udział w pracach związanych z powstaniem Pomnika Poległych Stoczniowców. Zaraz po wybuchu stanu wojennego w grudniu 1981 uczestniczył w strajku - został wówczas przewodniczącym Komitetu Strajkowego. Jego postawa jako przewodniczącego uratowała stoczniowców przed niepotrzebnym przelewem krwi.

Gdy Polska przeszła przemianę ustrojową w 1990, Szablewski przeszedł na emeryturę, ale nadal służył narodowi: w latach 1991-95 działał w Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym, a w latach 1996-2000 - w Ruchu Odbudowy Polski. Od 1991 do 1993 r. był posłem na Sejm RP.

W 2006 r. „za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za osiągnięcia w pracy zawodowej i społecznej” otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, a w 2016 r. prezydent Andrzej Duda odznaczył go Krzyżem Wolności i Solidarności.

Zmarł 2 maja w wieku 91 lat.
mip (KAI) / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 05 maja 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-04-16 10:30 Abp Głódź: Zmartwychwstały jest niegasnącym światłem nadziei (dokumentcja)

- Zmartwychwstały jest niegasnącym światłem nadziei. Także w wymiarze spraw ojczystych, wspólnotowych. Jakże mocno bieg naszej historii rozświetlał blask Chrystusowego zmartwychwstania – podkreślił abp. Sławoj Głódź w homilii wygłoszonej w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego w Archikatedrze Oliwskiej w Gdańsku.

Homilia Księdza Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, Metropolity Gdańskiego, wygłoszona 16 kwietnia 2017
w Archikatedrze Oliwskiej
w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego


Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy
O Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.
(Sekwencja Wielkanocna)


Księża Infułaci!
Umiłowani Kapłani wszystkich stopni i godności!
Wspólnoto Wyższego Seminarium Duchownego z Księdzem Rektorem!
Przedstawiciele władz państwowych i samorządowych Pomorza Gdańskiego!
Czcigodni weterani dróg ku Polsce zmartwychwstałej do życia w wolności!
Ludzie pracy, służby, nauki!
Czcigodne poczty sztandarowe!
Ludu Boży Archidiecezji Gdańskiej otwierający swe serca na radosne Wielkanocne Alleluja!
Jesteśmy znowu razem. O poranku tego niezwykłego dnia, który wstaje nad naszą ojczyzną. To dzień chwały i radości!
Dzień Zmartwychwstania Pańskiego!
Rozdzwoniły się rezurekcyjne dzwony. „Wesoły nam dziś dzień nastał, którego z nas każdy żądał. Tego dnia Chrystus zmartwychwstał! Alleluja!”

I. „Jedyne światło, które nie zna zmierzchu”
Dobiegła kresu Noc Zmartwychwstania, kiedy „Chrystus skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani”. Wielka Noc, „która była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania Chrystusa” (Orędzie Wielkanocne – Exultet).
Noc Chrystusowej Paschy!

W Wielką Sobotę, podczas Wigilii Paschalnej, przygotowując się wraz z całym Kościołem na przeżycie zbawczego czynu Boga – Zmartwychwstania Chrystusa, uczestniczyliśmy w Liturgii Światła. Ponad naszymi głowami, ku ołtarzowi, przesuwał się Paschał. Potężna, woskowa świeca. Owoc pracy pszczelego roju. Symbol Zmartwychwstałego Chrystusa. Zanim została wniesiona do wnętrza świątyni, celebrans wyżłobił na niej znak krzyża. Aby zaznaczyć, że pośród swego ludu obecny jest Chrystus Ukrzyżowany i Chrystus Zmartwychwstały. Ten sam „wczoraj i dziś”. Alfa i Omega. Początek i koniec.

Blask tej świecy Paschalnej to Lumen Christi. Światło Chrystusa – „jedyne światło, które nie zna zmierzchu”. Światło to „rozświetla całą przeszłość (…) potęga tego światła jest tak wielka, że zdolne jest przeobrazić ciemność zewnętrzną i wewnętrzną w Dzień” (Jan Paweł II, Lumen Christi, 2 kwietnia 1988).

Nastał dziś taki dzień. Jego godziny rozświetla blask Zmartwychwstałego Chrystusa. A liturgia Niedzieli Wielkanocnej ukazuje tę fundamentalną prawdę naszej wiary – Chrystus zmartwychwstan jest!

Umiłowani!
Wsłuchani w Ewangelię Zmartwychwstania towarzyszymy Marii Magdalenie i drugiej Marii, które o świcie pierwszego dnia tygodnia udały się do jerozolimskiego grobu, w którym złożono ciało Jezusowe. Słuchamy słów Anioła Pańskiego skierowanych do zatrwożonych niewiast: „Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział”.

Święty Mateusz Ewangelista utrwalił słowa niezwykłego oznajmienia przy pustym grobie Jezusa. W określonej godzinie dziejów świata. W podporządkowanej wtedy Cesarstwu Rzymskiemu Jerozolimie, podczas namiestniczych rządów Poncjusza Piłata.

A przecież oznajmienia dotyczącego wydarzenia, które przekroczyło wymiar ludzkiej historii. Ukazało transcendentne działanie Boga. Otworzyło nową erę w dziejach świata i ludzkości. Czas Odkupienia. Czas Zbawienia. Rzeczywistość Nowego Przymierza, które trwa.

„Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział”. Przyjmujemy to anielskie oznajmienie do naszych serc, do naszej świadomości. Tu w Gdańsku, w chłodny kwietniowy poranek Roku Pańskiego 2017.

Nie lękamy się tych słów, ani odsuniętego grobowego kamienia, ani rozrzuconych w jego wnętrzu chust, w które spowito ciało zdjętego z krzyża hańby Jezusa.

Znamy dobrze słowa świętego Pawła Apostoła: „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także nasza wiara” (1 Kor 15, 14). Znamy także dalszy ciąg tamtej Pawłowej sekwencji „Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy z tych, co pomarli (1 Kor 15, 20). To fundamentalna prawda naszej wiary!

II. Wierzę w ciała zmartwychwstanie
Jest to prawda realna. Poświadczona przez uczniów, którzy spotkali Jezusa Zmartwychwstałego, stając się fundamentem Jego Kościoła.
Wiarę i pewność zmartwychwstania Pańskiego niosą także ci, co nie widzieli, a uwierzyli. Przyjęli ją sercem, rozumem, doświadczeniem wewnętrznym, zawierzeniem Ewangelii i magisterium Kościoła. Świadczyli o niej swym życiem, postawą, ufnością. Mieliśmy szczęście także tu, w Gdańsku, Gdyni, Sopocie, spotkać i słuchać jednego z żarliwych świadków Zmartwychwstałego Pana - Świętego Jana Pawła II. W tym roku trzydziesta rocznica, jego, pierwszej, historycznej pielgrzymki do nas, do Gdańska i Gdyni w dniach 11 – 12 czerwca 1987 roku.

A iluż było tych naszych Braci i Sióstr w wierze, którzy w Imię Zmartwychwstałego Jezusa ponieśli śmierć męczeńską? W ostatnich dniach dołączyli do ich grona męczennicy z Bliskiego Wschodu, ofiary religijnej nienawiści. Terroryzmu i fanatyzmu wymierzonego w cywilizację chrześcijańską. W Chrystusowe prawo miłości i braterstwa. W adresowane do wszystkich ludzi słowa Zmartwychwstałego: Pokój wam!

Pamiętajmy w modlitwie o tych męczennikach Roku Pańskiego 2017 za Wierność Zmartwychwstałemu. Pamiętajmy dziś, kiedy głosimy chwałę Chrystusa Zmartwychwstałego.

On żyje. W swoim Kościele. W Eucharystii – sakramencie Ciała i Krwi Pańskiej. „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (Hbr 13, 8).

Przez swe chwalebne Zmartwychwstanie wprowadza nas na drogę, która prowadzi do nowego życia. Wiemy – taka jest wiara Kościoła – że każdy z nas, chrześcijan, poprzez sakrament chrztu świętego zostaje włączony w śmierć Chrystusa. Tym samym staje się uczestnikiem i dziedzicem Jego zmartwychwstania. Więcej, współuczestnikiem cudu zmartwychwstania. Bo zmartwychwstanie jest ostatecznym celem naszej drogi. Wyznajemy to w naszym katolickim credo – (…) „wierzę w ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen”.

Zmartwychwstały jest niegasnącym światłem nadziei. Także w wymiarze spraw ojczystych, wspólnotowych. Jakże mocno bieg naszej historii rozświetlał blask Chrystusowego zmartwychwstania. Ukazywał perspektywę nadziei, tworzył religijny grunt dla różnorodnych dążeń polskich patriotów. Pośród nich do czynnego przeciwstawiania się złu, zbrodni rozbiorów, opresji nazizmu i bolszewizmu. „Jedno wiem tylko, Polska zmartwychwstanie” – pisał w dobie narodowej niewoli Zygmunt Krasiński – wieszcz polskiej nadziei.

III. Nasze „tak” wypowiedziane Zmartwychwstałemu
Dziś oznajmienie Anioła: „Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał” wypowiedziane przy opustoszałym grobie Jezusa, niesie się szerokim echem po Polsce całej.

Rozświetla serca olbrzymiej rzeszy naszych rodaków: Synów i Córek Kościoła. Ludzi wiernej służby sprawom ojczyzny. Idących przez życie drogą ewangelicznych błogosławieństw. Miłujących, prawych, solidnych, odpowiedzialnych. Ludzi sumienia, o których przed laty wołał Jan Paweł II.

Wielu ich w naszych parafiach, lokalnych wspólnotach. Wolontariuszy miłości miłosiernej, adresowanej do naszych bliźnich zepchniętych na margines. Obrońców poczętego polskiego życia, zagrożonego moralnym nihilizmem. Angażujących się z oddaniem w życie parafii. W służbę polskiej pamięci, godności, honoru, tożsamości, etosu. Także w politykę pojmowaną jako bezinteresowna, twórcza służba wspólnocie narodu.

To oni, świadkowie i wyznawcy Chrystusa Zmartwychwstałego, w wielkim pochodzie pamięci i szacunku ponieśli ulicami Gdańska trumny Inki i Zagończyka – Żołnierzy Niezłomnych. Jednych z tych, którzy w czasie trudnym ruszyli na drogę ku Niepodległej, ku jej utraconej wolności. To oni teraz, w kwietniowe dni, pamiętali o ofiarach Zbrodni Katyńskiej. Przyszli na modlitwę do Bazyliki Mariackiej za tych reprezentantów Państwa i Narodu, którzy 10 kwietnia 2010 roku zginęli pod Smoleńskiem, w drodze do Katynia.

Dziś ta wspólnota zawierzenia, pamięci, tożsamości staje w blasku Zmartwychwstałego Pana. Jak pokolenia minionych polskich wieków, które swój los zawierzyły Chrystusowi i Jego Matce.

Umiłowani!
Przed laty, 10 czerwca 1979 roku, w pożegnalnej homilii na krakowskich Błoniach, św. Jan Paweł II, w tamtej Polsce – Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej - zadał znamienne pytanie. Czy wolno powiedzieć Chrystusowi „nie” i w imię czego wolno powiedzieć „nie” temu wszystkiemu czym żyliśmy przez tysiąc lat?
To pytanie powraca dziś. Już w innej Polsce – III Rzeczpospolitej. Wyzwolonej spod sowieckiej dominacji. Wolnej, niepodległej demokratycznej.

Dziś temu „nie”, wyrosłemu na gruncie antywartości, ateistycznego liberalizmu, moralnego nihilizmu, wrogości do Kościoła wypowiadamy nasze „Tak” – dla zmartwychwstałego Chrystusa, dla nadziei jaką przynosi, dla autentycznej wolności Dzieci Bożych, jaką nam Chrystus ofiaruje.

„Tak” naszego zawierzenia, naszej radości, naszej wdzięczności. W imię tego wielkanocnego „Tak” zapraszam do wielkanocnego stołu radości i wesela wspólnotę wiary naszej archidiecezji. Życzę błogosławieństwa Zmartwychwstałego na świąteczny czas, na każdy dzień waszego życia. I radości spotykania się z Chrystusem Zmartwychwstałym, przychodzącym do nas w chlebie Eucharystii. Niech przeżycie Zmartwychwstania Chrystusa otwiera perspektywę na nasze codzienne zmartwychwstawanie ku dobru, ku wyzwoleniu z grzechu, ku życiu w Prawdzie.

Radością ze Zmartwychwstania Pana dzielę się z Księżmi Biskupami, z duchowieństwem diecezjalnym i zakonnym, ze wspólnotami życia konsekrowanego. Mamy być gorliwymi świadkami Zmartwychwstałego. Iść i głosić. Takie jest hasło tegorocznego programu duszpasterskiego. Współbrzmi z wypowiadaną przez Ojca Świętego Franciszka zachętą do dynamizmu, do przekreślania obezwładniającej rutyny, odważnego odpowiadania na różnorodne wyzwania czasu i okoliczności.

Obchodzimy jubileusz 25 - lecia erygowania Archidiecezji i Metropolii Gdańskiej – dzieła św. Jana Pawła II . Dziękuję za plon minionego ćwierćwiecza. Także za wielkie wiano wieków, z którego wyrosła Archidiecezja i Metropolia Gdańska.

U początku drogi Kościoła nad Bałtykiem stoi postać św. Biskupa Wojciecha, patrona ojczyzny i apostoła starożytnego Gdańska. Wspomagają naszą drogę błogosławieni męczennicy Stutthofu, Piaśnicy, Dachau – ofiary misterium iniquitatis.

Wspomnimy i polecamy Miłosiernemu Bogu tych spośród kapłańskiej wspólnoty, którzy w 25-leciu dobiegli do kresu swej ziemskiej drogi. Pośród nich ks. arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego, pierwszego metropolitę gdańskiego i ks. bp. Zygmunta Pawłowicza, świadka burzliwej historii jego rodzinnego Gdańska. Niech Chrystus zmartwychwstały da im pić ze źródła wody życia.
Dobrą nowiną o Zmartwychwstałym dzielę się ze wspólnotą wiary naszej Archidiecezji. Wspólnotą modlitwy, ewangelicznych czynów, różnorodnych form uczestnictwa w życiu naszego lokalnego Kościoła. Każdy z nas, ochrzczonych, jest powołany przez Boga do głoszenia Ewangelii, do potwierdzania jej Prawdy swoim życiem. Więc i wy, Bracia i Siostry, idźcie i głoście radosną nowinę o Zmartwychwstaniu Pańskim.

Niech świąteczny czas jednoczy rodziny, otwiera ku sobie wzajemnie serca. Niech w radość wielkanocną włączają się ludzie młodzi ze swym idealizmem, otwartością serc, gotowością do podejmowania wyzwań, dynamizmem wiary. Jak nie wspomnieć pięknego świadectwa danego przez młodych naszej archidiecezji podczas ubiegłorocznych Światowych Dni Młodzieży. Jak im raz jeszcze nie dziękować!

Tajemnica zespolenia Krzyża i Zmartwychwstawania Chrystusa przynosi ulgę i pociechę chorym, cierpiącym, opuszczonym, skrzywdzonym. Niech stanie się impulsem do wyciągnięcia w ich stronę rąk, opieki, pomocy duchowej, dobrego słowa, braterskiego gestu, na który często długo oczekują, impulsem do darów miłosiernego serca.

Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał! Tą radosną prawdą naszej wiary dzielę się ludźmi różnorodnej pracy, nauki, służby. Z wami wszystkimi, którzy tworzycie wspólnotę życia Pomorza Gdańskiego, Kaszub, naszej archidiecezji. Przylgnijcie do Zmartwychwstałego. Niech stanie się fundamentalną wartością waszego życia.

Radością wielkanocną dzielę się z ludźmi, którzy trzymają ster nawy – państwowej, samorządowej, parlamentarnej. Niesiecie wielkie brzemię odpowiedzialności za wspólnotę narodu i państwa. „Okażcie się – o tym mówił w 1999 roku w Sopocie św. Jan Paweł II – ludźmi mocnymi sercem, którzy w pokorze służą i miłują, błogosławią, a nie złorzeczą i błogosławieństwem ziemię zdobywają”. Takimi bądźcie!

Umiłowani!
„Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział” – niech jeszcze raz zabrzmią słowa Anioła od pustego grobu Jezusa.
A skoro tak jest:
Otrzyjcie już łzy płaczący
Żale z serca wyzujcie
Wszyscy w Chrystusa wierzący
Weselcie się, radujcie
Bo zmartwychwstał samowładnie
Jak przepowiedział dokładnie
Alleluja, alleluja, niechaj zabrzmi nasze Gdańskie, Pomorskie Alleluja!
Amen.
ar / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 kwietnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-04-12 11:43 Gdańsk: dziś początek Festiwalu Actus Humanus Resurrectio

Najwybitniejsi na świecie przedstawiciele wykonawstwa historycznego i polskie gwiazdy muzyki dawnej wystąpią na rozpoczynającym się jutro w Gdańsku Festiwalu Actus Humanus Resurrectio. W programie znalazło się dziesięć koncertów z arcydziełami muzyki od średniowiecza po późny barok.

Już dziś wieczorem miłośnicy muzyki dawnej usłyszą m.in. pierwsze w Polsce wykonanie Pasji wg św. Mateusza Johanna Sebastiana Bacha pod kierunkiem René Jacobsa. Belgijski dyrygent, jedna z najważniejszych postaci wykonawstwa historycznego, swoje interpretacje opiera na wnikliwych badaniach źródłowych, próbując odtwarzać muzykę tak, jak robili to sami twórcy. Nie nie waha się jednocześnie stosować takich środków wyrazowych, które głęboko poruszą nas, ludzi XXI wieku - czytamy w serwisie Programu 2 Polskiego Radia, które będzie transmitować dzisiejszy koncert.

René Jacobs z każdego dźwięku "wyciska" maksimum wyrazu i zadaje kłam twierdzeniu, że "Pasja Mateuszowa" jest mniej dramatyczna od "Janowej". Lubi też wsadzać kij w mrowisko, gdy mówi w wywiadach: 'pełne kościoły podczas wykonań dzieł Bacha to nasze kontrargumenty wobec islamu'" – zaznacza Polskie Radio anonsując środową transmisję.

"To będzie wyjątkowe wykonanie, takiego wykonania Mateuszowej Pasji jeszcze w Polsce nie było" - zapewnia w rozmowie z KAI rzecznik Festiwalu Piotr Matwiejczuk.

Podczas tegorocznej edycji Actus Humanus Resurrectio zabrzmią także arcydzieła Marka Antoine’a Charpentiera w interpretacji powracającego do Polski po dwóch dekadach nieobecności Williama Christiego. Specjalny program przygotowany na 450. rocznicę urodzin Claudia Monteverdiego zaprezentuje zespół Concerto Italiano.

Wśród pozostałych atrakcji organizatorzy wymieniają koncert grupy graindelavoix pod kierunkiem Björna Schmelzera z Lamentacjami Jeremiasza, muzykę zapomnianych mistrzów późnego renesansu – Carolusa Luythona i Pedra Ruimonte. Podczas wieczoru finałowego będzie można usłyszeć oratorium La Resurrezione George’a Friderica Handla w wykonaniu Accademia Bizantina pod dyrekcją Ottavia Dantone.

Na szczególną uwagę zasługuje popołudniowa seria recitali plejady wykonawców polskich – Marcina Świątkiewicza, Michała Gondko, Agnieszki Budzińskiej-Bennett, czy Roberta Bachary. "Chcemy pokazać, że wykonawstwo historyczne w Polsce ma się świetnie i spokojnie możemy zestawiać światowa czołówkę z naszymi wykonawcami" – powiedział KAI rzecznik Festiwalu Piotr Matwiejczuk.

Jednym z polskich wykonawców będzie Adam Strug, który wykona średniowieczną pieśń pasyjną Władysława z Gielniowa: "Żołtarz Jezusow czyli piętnaście rozmyślenia o Bożym umęczeniu".

Według Matwiejczuka, Polska jest w tej chwili jednym z najważniejszych punktów na mapie wykonawstwa historycznego w Europie. Odbywają się tu imprezy wielkiej rangi, oprócz Actus Humanus (który ma także swoją edycję Bożonarodzeniową), także krakowskie Misteria Paschalia czy Festiwal Wratislavia Cantans.

"Artyści ze światowej czołówki bardzo chętnie do Polski przyjeżdżają i bardzo chwalą tutejszą publiczność – podkreśla Piotr Matwiejczuk. Jego zdaniem publiczność koncertów muzyki klasycznej w krajach zachodnich jest zdecydowanie wyższa niż w Polsce, co podkreślają wszyscy wykonawcy. "To z pewnością jeden z czynników przyciągających do nas tych znakomitych wykonawców. "Mają tu nieco inną publiczność i to publiczność wyrobioną, bo jeśli ktoś przychodzi posłuchać dzieła dyrygowanego przez René Jacobsa, to z reguły wie, po co przychodzi, odpowiednio reaguje i potrafi docenić to, co usłyszy" – mówi rzecznik Festiwalu.

Festiwal Actus Humanus Resurrectwio zakończy się w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Koncerty odbywać się będą w różnych miejscach Gdańska, m.in. w Centrum św. Jana, Ratuszu Miejskim i Dworze Artusa.

Dyrektorem artystycznym imprezy jest Filip Berkowicz.

Festiwalowych wykonań będzie można wysłuchać w Programie 2 Polskiego Radia, które będzie transmitowało lub retransmitowało wszystkie koncerty.
tk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 kwietnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-04-12 11:35 Zwyczaje wielkanocne na Kaszubach

Smaganie się gałązkami jałowca, czyli "dyngowanie" to jeden z pielęgnowanych do dziś kaszubskich zwyczajów wielkanocnych. Ze świątecznych przysmaków większą popularnością cieszą się baby wielkanocne, natomiast prawie zupełnie nie są znane w tym regionie świąteczne mazurki.

W Wielki Czwartek kaszubskie gospodynie rozpoczynały kulinarne przygotowania do świąt. Wypiekały więc nielukrowane baby i drożdżówki. Nie piekły zaś wielkanocnych mazurków, które w tej części kraju nie znajdowały amatorów. Również tego dnia zazwyczaj gotowano i jednokolorowo barwiono jaja, gotując je w wywarze z oziminy.

Wielki Czwartek był również dniem, w którym gospodarze rozpoczynali siew, sadzenie kwiatów i drzewek wierząc, że to zapewni im obfity zbiór. W tym dniu pasterze chodzili od domu do domu i trąbili na bazunach, ludowych instrumentach dętych. Gospodynie częstowały ich za to chlebem, a bogatsze dawały mięso. Kiedy po zmroku milkły organy i kościelne dzwony, wokół świątyń i na wiejskich drogach odzywały się drewniane terkotki, kołatki i klekotki, którymi młodzieńcy odstraszali złe moce. Hałasowano aż do Wielkiej Soboty. W przedświąteczny czwartek lub piątek Kaszubi, smagając się wzajemnie gałązkami jałowca i kłującego agrestu - zadawali sobie tzw. boże rany.

Wielki Piątek to na Kaszubach dzień ścisłego postu, na znak miłości do Ukrzyżowanego. Najstarsi mówią, że post rozciągał się niegdyś na całe Triduum Paschalne. Dorośli ograniczali się do jednego posiłku dziennie. Unikali spożywania cukru i tłuszczu. Posiłek najczęściej składał się z chleba i czarnej kawy. Wielkosobotnie przedpołudnie, to czas na święcenie pokarmów, które później trafiały na świąteczny stół. Wielka Sobota na Kaszubach to również dzień rozpalania w piecach nowego ognia. Odpalano go od ognia poświęconego w kościołach. Niedopalone kawałki drewna z ognisk rozpalanych przed świątyniami, wierni zabierali do swoich domów, przypisując im szczególną moc. Niektórzy palili też ogień na cmentarzach, a popiół rozrzucali po polach, aby zabezpieczyć uprawy przed gradobiciem. W niektórych rejonach Kaszub na drzwiach domostw popiołem kreślono znak krzyża albo przybijano do nich kolce ciernistych krzewów. Święcona zaś tego dnia w kościołach woda miała chronić domostwo przed piorunami, a dzieci przed chorobą.

O północy w Wielką Sobotę, albo nad ranem w pierwszy dzień świąt, czyli po kaszubsku w Jastrę, mieszkańcy pomorskich wsi podążali do płynącej wody. Tam obmywali twarz i ręce. Woda, którą przynosili ze sobą do domu, jako cenne lekarstwo przechowywali cały rok. Wierzyli bowiem, że ma cudowną moc w walce z chorobami skóry i oczu.- Poranne obmycie twarzy w źródlanej wodzie ma moc leczniczą - mówi Matylda Dampc z gminy Przodkowo. - Podobno usuwa zapalenia, krosty, nie gojące się rany oraz zapewnia piękną i zdrową cerę przez cały rok. Wierzono, że skuteczność tych kąpieli można osłabić, jeśli wracając od strumyka do domu ktoś będzie rozmawiał, lub obejrzy się za siebie.

Świąteczny ranek Kaszubi witali uroczystym śniadaniem, podczas którego domownicy dzielili się święconką. Później wyruszali z sąsiedzkimi wizytami, składając sobie życzenia i obdarowując się wzajemnie jajkami. Powszechnym i znanym wśród dzieci zwyczajem wielkanocnym jest zajc, czyli zając. W pierwszy dzień świąt maluchy przygotowują koszyki lub budują z mchu w ogrodach gniazda dla zająca, aby w drugi dzień świąt odnaleźć w nich słodkie prezenty.

W niektórych rejonach Kaszub już pierwszego dnia świąt rozpoczynało się dyngowanie. Rzadko oblewano się wodą, przedkładając nad nią brzezinowe lub jałowcowe rózgi. Młodzieńcy zakradali się rankiem do chałup, a potem bez litości chłostali nogi jeszcze śpiących dziewcząt i młodych mężatek. Choć te uciekały z nieopisanym piskiem, to dziękowały chłopcom racząc ich poczęstunkiem. Im bowiem bardziej miały wychłostane nogi, tym i powodzenie większe. Pannom wróżyło to rychłe zamążpójście, starszym zaś dyngowanie jałowcem miało wypędzić reumatyzm. Dziękowały więc słodyczami i jajkami. Zwyczaj ten kultywuje dziś głównie młodzież, chodząc od domu do domu z jałowcem w ręku wołając: "Degu, degu po dwa jaja, a chto nie do, tego spraja".
kz / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 kwietnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-04-11 17:15 Actus Humanus Resurrectio: od jutra w Gdańsku muzyczne arcydzieła

Najwybitniejsi na świecie przedstawiciele wykonawstwa historycznego i polskie gwiazdy muzyki dawnej wystąpią na rozpoczynającym się jutro w Gdańsku Festiwalu Actus Humanus Resurrectio. W programie znalazło się dziesięć koncertów z arcydziełami muzyki od średniowiecza po późny barok.

Miłośnicy muzyki dawnej usłyszą m.in. pierwsze w Polsce wykonanie Pasji wg św. Mateusza Johanna Sebastiana Bacha pod kierunkiem René Jacobsa. Zabrzmią także arcydzieła Marka Antoine’a Charpentiera w interpretacji powracającego do Polski po dwóch dekadach nieobecności Williama Christiego. Specjalny program przygotowany na 450. rocznicę urodzin Claudia Monteverdiego zaprezentuje zespół Concerto Italiano.

Wśród pozostałych atrakcji organizatorzy wymieniają koncert grupy graindelavoix pod kierunkiem Björna Schmelzera z Lamentacjami Jeremiasza, muzykę zapomnianych mistrzów późnego renesansu – Carolusa Luythona i Pedra Ruimonte. Podczas wieczoru finałowego będzie można usłyszeć oratorium La Resurrezione George’a Friderica Handla w wykonaniu Accademia Bizantina pod dyrekcją Ottavia Dantone.

Na szczególną uwagę zasługuje popołudniowa seria recitali plejady wykonawców polskich – Marcina Świątkiewicza, Michała Gondko, Agnieszki Budzińskiej-Bennett, czy Roberta Bachary. "Chcemy pokazać, że wykonawstwo historyczne w Polsce ma się świetnie i spokojnie możemy zestawiać światowa czołówkę z naszymi wykonawcami" – powiedział KAI rzecznik Festiwalu Piotr Matwiejczuk.

Jednym z polskich wykonawców będzie Adam Strug, który wykona średniowieczną pieśń pasyjną Władysława z Gielniowa: "Żołtarz Jezusow czyli piętnaście rozmyślenia o Bożym umęczeniu".

Według Matwiejczuka, Polska jest w tej chwili jednym z najważniejszych punktów na mapie wykonawstwa historycznego w Europie. Odbywają się tu imprezy wielkiej rangi, oprócz Actus Humanus (który ma także swoją edycję Bożonarodzeniową), także krakowskie Misteria Paschalia czy Festiwal Wratislavia Cantans.

"Artyści ze światowej czołówki bardzo chętnie do Polski przyjeżdżają i bardzo chwalą tutejszą publiczność – podkreśla Piotr Matwiejczuk. Jego zdaniem publiczność koncertów muzyki klasycznej w krajach zachodnich jest zdecydowanie wyższa niż w Polsce, co podkreślają wszyscy wykonawcy. "To z pewnością jeden z czynników przyciągających do nas tych znakomitych wykonawców. "Mają tu nieco inną publiczność i to publiczność wyrobioną, bo jeśli ktoś przychodzi posłuchać dzieła dyrygowanego przez René Jacobsa, to z reguły wie, po co przychodzi, odpowiednio reaguje i potrafi docenić to, co usłyszy" – mówi rzecznik Festiwalu.

Festiwal Actus Humanus Resurrectwio zakończy się w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Koncerty odbywać się będą w różnych miejscach Gdańska, m.in. w Centrum św. Jana, Ratuszu Miejskim i Dworze Artusa.

Dyrektorem artystycznym imprezy jest Filip Berkowicz.
tk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 11 kwietnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-04-10 12:38 Abp Głódź: spoiwem życia narodów jest szczególna pamięć o ludziach

Spoiwem życia narodów jest szczególna pamięć o ludziach, bohaterach, wydarzeniach. Prosimy tych, którzy zginęli, o wsparcie, by ten naród trwał i nie pogrążał się w chaosie agresji i nienawiści - powiedział abp Sławoj Leszek Głódź podczas Mszy św. odprawionej 10 kwietnia w gdańskiej bazylice mariackiej w intencji wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej.

W Wielki Poniedziałek rano metropolita gdański przewodniczył w konkatedralnej bazylice mariackiej Mszy św. koncelebrowanej w intencji Ojczyzny i modlił się w intencji wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej.

Eucharystia sprawowana była w kaplicy św. Doroty, przed wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej, przy pomniku smoleńskim i sarkofagu śp. Macieja Płażyńskiego.

Arcybiskup powiedział: - Stajemy dziś przy pomniku tragedii smoleńskiej. Jest tu część tego samolotu i ziemi smoleńskiej. To są symbole, ale jakże ważne. Bo spoiwem życia jest pamięć. A spoiwem życia narodów jest szczególna pamięć. O ludziach, o bohaterach, o wydarzeniach - podkreślił.

- W dzień narodowej modlitwy w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej jeszcze raz wracamy do tego wydarzenia. Prosimy też tych, którzy zginęli, o wsparcie, by ten naród trwał i nie pogrążał się w chaosie agresji i nienawiści. Lecz by dążył do pojednania i braterskiej miłości. Bo tylko taka postawa może nas uratować od zła. Myślimy szczególnie o tych, których życie biegło tu, na Wybrzeżu - mówił hierarcha.

Spotkanie w bazylice mariackiej miało charakter modlitewny. Metropolicie towarzyszyli bp Wiesław Szlachetka i bp Zbigniew Zieliński oraz kilkunastu kapłanów. We Mszy św. uczestniczyła rodzina śp. marszałka Macieja Płażyńskiego oraz wielu wiernych.

Po Eucharystii wszyscy ośpiewali hymn „Boże coś Polskę”, po którym metropolita gdański odmówił modlitwę i zapalił u stóp pomnika znicz.

Pomnik, który znajduje się w bazylice mariackiej przy obrazie Matki Boskiej Ostrobramskiej, był pierwszym na Pomorzu upamiętniającym tę katastrofę.
ks. kk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 10 kwietnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-04-09 22:01 Gdańsk: spotkanie Młodych w archikatedrze Trójcy Świętej

W Niedzielę Palmową w bazylice archikatedralnej Trójcy Świętej w Gdańsku-Oliwie metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź przewodniczył uroczystej Mszy św. z obrzędem błogosławieństwa palm. Specjalnie na tę okazję sprowadzono gałązki palmowe z włoskiej Werony.

W liturgii uczestniczyły wspólnoty młodzieżowe z archidiecezji wraz z kapłanami, alumni Gdańskiego Seminarium Duchownego oraz bracia ze wspólnot neokatechumenalnych.

W homilii metropolita gdański nawiązał do Drogi Krzyżowej przeżywanej w zeszłym roku w Krakowie w ramach Światowych Dni Młodzieży. - ŚDM, które przeżyliśmy w zeszłym roku to nie tylko radość, śmiech i zabawa, ale także głębokie przeżywanie opisu Męki Pańskiej. Byliśmy świadkami wspaniałej Drogi Krzyżowej w Krakowie, która poruszyła sumienie milionów osób na całym świecie - powiedział.

Podkreślając, że młodzież jest przyszłością i nadzieją Kościoła. - W dzisiejszym świecie trwa walka o dusze ludzi młodych. "Idźcie i głoście" - to zawołanie, ten imperatyw ewangeliczny dotyczy każdego z nas. Dzisiaj mimo większych możliwości technicznych, logistycznych i organizacyjnych, odnosi się czasem wrażenie jakby owoców było mniej. Dlatego trzeba wciąż wracać do zwykłej, szarej, ale za to skutecznej działalności duszpasterskiej, katechetycznej i ewangelizacyjnej. Bo przez Internet nie można się spowiadać, przyjmować Eucharystii, przystępować do bierzmowania czy sakramentu małżeństwa. Trzeba zakochać się w żywym Bogu miłością, która rodzi się z doświadczenia serca, ciała i ducha – mówił.

Arcybiskup Głódź docenił też fenomen Ekstremalnych Dróg Krzyżowych. W archidiecezji gdańskiej było ich kilka, i każda liczyła po 600-700 osób, wśród których pielgrzymowało wielu młodych.

Wymownym elementem tej pasyjnej liturgii był śpiew „Credo” i entuzjastycznie wykonane „Hosanna”, gdy bracia ze wspólnot neokatechumenalnych podnieśli swe palmy do góry i wiwatowali na cześć Jezusa.

Po Eucharystii odbyło się spotkanie ewangelizacyjne dla młodzieży w Auli św. Jana Pawła II przy seminarium duchownym.
ks.kk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 09 kwietnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-04-02 14:55 Gdańsk: dziękczynna Msza w 25. rocznicę ustanowienia archidiecezji gdańskiej

Składamy dziś na ołtarzu wiano 25 lat, które wyrosło z długiej drogi pomorskich pokoleń – powiedział abp Sławoj Leszek Głódź podczas Mszy św. sprawowanej dziś w katedrze oliwskiej z okazji 25. rocznicy ustanowienia Archidiecezji i Metropolii Gdańskiej.

W Mszy św. uczestniczyli parlamentarzyści, przedstawiciele władz samorządowe, środowisk naukowych
i służb mundurowych. Obecni byli delegaci Kościołów chrześcijańskich oraz wspólnoty żydowskiej i muzułmańskiej.

W homilii abp Głódź podkreślił, że Kościół na Pomorzu od lat w sposób szczególny angażuje się w sprawy społeczne. "Wspierał wielkie dzieła poruszenia ludzkich serc ku dobru, prawdzie, sprawiedliwości, solidarności i towarzyszy problemom pracy ludziom Wybrzeża: portowcom, stoczniowcom, krzywdzonym w dobie pochopnych reform gospodarczych" – powiedział metropolita gdański.

Wskazał też, że wielkim dziedzictwem pozostaje nauczanie Jana Pawła II, który kilkakrotnie gościł na Wybrzeżu, także w czasach komunistycznych, kiedy to przemawiał "do nas i za nas".

Abp Głódź przypomniał także słowa polskiego papieża wypowiedziane w Sopocie w 1999 r.: "Dzisiaj trzeba światu i Polsce ludzi mocnych sercem, którzy w pokorze i miłują, błogosławią a nie złorzeczą i błogosławieństwem ziemię zdobywają". Metropolita gdański podkreślił, że są to słowa bardzo aktualne także w dzisiejszej sytuacji w naszym kraju. "Niech je usłyszą także ci, którzy potrafią jedynie złorzeczyć, a nie pokorą i służbą zdobywać uznanie" – powiedział kaznodzieja.

Zapewnił, ze Kościół gdański wspiera działania na rzecz utrwalania pamięci o zdarzeniach i ludziach, którzy dobrze zasłużyli się Ojczyźnie i jej drodze do wolności. Przypomniał, że wkrótce po tragedii smoleńskiej imiona jej ofiar utrwalono na pomniku w bazylice mariackiej.

"Troszczymy się o rodziny, które stanowią wielki skarb Kościoła, bo to w nich Kościół trwa i Polska trwa i przyszłość się kształtuje – podkreślił metropolita gdański. I dlatego - dodał - "cieszą decyzje podejmowane z myślą o rodzinie, o poprawie ich statusu materialnego, ich pozycji społecznej".

Zwracając uwagę na współczesne zagrożenia, abp Głódź stwierdził, że "wiele serc jest wychłodzonych a wiele umysłów zaczadzonych przez różnorodne, obyczajowe i ideologiczne śmiecie". Dodał, ze także Kościół często stawiany jest pod pręgierzem, "a czasem wręcz biczowany". Zapewnił jednocześnie, że Kościół się nie lęka, sternikiem łodzi Kościoła jest sam Jezus Chrystus.

Przed zakończeniem Mszy św. abp Głódź wspomniał o akcji Caritas Polska na rzecz pomocy ofiarom wojny w Syrii "Rodzina Rodzinie" wskazując, że Kościół gdański jest mocno zaangażowany w to dzieło i zapowiadając wzmocnienie pomocy.

Reorganizacja struktur Kościoła w Polsce dokonana została na mocy decyzji Jana Pawła II zawartej w bulli apostolskiej „Totus Tuus Poloniae Populus” z dnia 25 marca 1992 roku.

Głównym celem reorganizacji było zbliżenie biskupów do wiernych i pełniejsze dostosowanie misji Kościoła – czyli wszechstronnie pojętej ewangelizacji – do warunków i wymagań, jakie stawiają czasy w których żyjemy, i w których wypadnie żyć następnym pokoleniom.

Swoją decyzją sprzed 25 lat Święty Jan Paweł II utworzył 14 nowych diecezji, a dotychczasowych 8 diecezji podniósł do rangi archidiecezji tworząc nowe metropolie.

Na mocy papieskiej decyzji diecezja gdańska (erygowana 30 grudnia 1925 roku), została podniesiona do rangi archidiecezji, a każdy jej biskup stał się Arcybiskupem Metropolitą Gdańskim. Pierwszym Metropolitą Gdańskim został śp. Ksiądz Arcybiskup Tadeusz Gocłowski.

W ramach decyzji papieskiej do Metropolii Gdańskiej weszły dwie diecezje: toruńska i pelplińska a katedra oliwska została podniesiona do godności Archikatedry.
tk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 02 kwietnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: 1 2 3 4 5

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT