Znaleziono depesz: 3322
2017-10-12 21:13 Gdańsk: Jubileusz 60-lecia Gdańskiego Seminarium Duchownego

W Gdańsku odbyły się dziś uroczystości jubileuszowe z okazji 60-lecia istnienia Gdańskiego Seminarium Duchownego połączone z inauguracją nowego roku akademickiego. Mszy św. w archikatedrze oliwskiej przewodniczył arcybiskup Sławoj Leszek Głódź.

Eucharystię koncelebrowało 110 kapłanów – absolwentów seminarium wraz z biskupami pomocniczymi archidiecezji gdańskiej: biskupem Wiesławem Szlachetką i biskupem Zbigniewem Zielińskim oraz księżmi moderatorami seminarium z nowym rektorem ks. dr. Krzysztofem Kinowskim. W Mszy św. uczestniczyli przedstawiciele samorządu, rektorzy wyższych uczelni Trójmiasta, goście ekumeniczni, alumni, a wśród nich dziesięciu rozpoczynających pierwszych rok studiów oraz rodzice kleryków i przyjaciele Gdańskiego Seminarium Duchownego.

Metropolita gdański rozpoczynając homilię nawiązał do słów psalmu: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę (Ps 40,7). - Powtarzając dziś za psalmistą gotowość wypełniania woli Bożej, pragniemy tą Eucharystią uroczyście zainaugurować nowy rok akademicki oraz dziękować za 60 lat Gdańskiego Seminarium Duchownego. Gromadzimy się w katedrze oliwskiej jak w Domu Ojca, aby Jezusowi zawierzyć naszą przyszłość. Będziemy prosić Ducha Świętego, aby pomagał nam w realizacji powołania chrześcijańskiego i zadań, które zostały nam zlecone.

Arcybiskup Głódź nawiązał następnie do początków powstania seminarium. - 60 lat temu decyzję o założeniu seminarium podjął pierwszy po II wojnie światowej biskup gdański – Edmund Nowicki. Seminarium otrzymało patronat Chrystusa Króla.

- Uroczystego poświęcenia seminarium dokonał w 1958 r. ksiądz kardynał Stefan Wyszyński. Od samego początku rosła liczba kleryków i wykładowców, poszerzało się zaplecze naukowe i mieszkaniowe. Kapłani starsi stażem mogą wiele opowiedzieć jak surowe były warunki w seminarium. Do seminaryjnych legend przekazywanych z pokolenia na kolejne pokolenie kapłanów, przeszły historie o takich piętrach jak „syberia” czy „kaukaz”, oraz o warunkach tam panujących – przypomniał hierarcha.

- Pewna epoka w historii oliwskiej Alma Mater zamknęła się w 1998. Po ponad 40 latach zarząd Seminarium przejęli księża diecezjalni. Coraz mocniej zacieśniały się relacje z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, co doprowadziło do afiliacji Seminarium i związania go z tamtejszym Wydziałem Teologicznym. Pragnę w tym miejscu podziękować na ręce Księdza Dziekana Piotra Tomasika za owocną współpracę, która trwa do dzisiaj – stwierdził.

- Dziś seminarium jest na własnym rozrachunku, mamy wyremontowane pokoje, nowoczesne sale wykładowe, dobrze wyposażoną bibliotekę, zaplecze sportowo-rekreacyjne, smaczną kuchnię oraz własną kaplicę, która jest centralnym miejscem seminarium – powiedział.

- Właśnie od kaplicy chciałbym rozpocząć dzisiejszą refleksję, a także diagnozę aktualnej sytuacji, będącą owocem mojego życiowego doświadczenia 47 lat kapłaństwa oraz 26 lat biskupstwa. Swoje słowa pragnę skierować zarówno do zaproszonych gości, jak i braci w kapłaństwie, absolwentów naszej oliwskiej Alma Mater oraz obecnych kleryków – zaznaczył metropolita gdański.

- Kaplica to miejsce codziennych modlitw i adoracji, regularnej spowiedzi, a przede wszystkim wspólnotowej Eucharystii. Jest szkołą liturgii. Kaplica jest miejscem najważniejszym w każdym seminarium, bo tam dokonuje się coś najbardziej świętego, co tylko mamy na świecie – cud Eucharystii, Najświętszy Sakrament – podkreślił.

- To co Jezus rozpoczął w wieczerniku, posłuszni Jego słowu apostołowie zaczęli kontynuować, a po nich ich następcy i tak do dziś i aż do końca świata. Msza święta to nie spektakl teatralny, pusty rytuał, ale misterium odnoszące się do zupełnie innej rzeczywistości, niż ta, w której się znajdujemy. Eucharystia uobecnia mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, aby z niej swoje źródło mogły czerpać pozostałe sakramenty – zaznaczył.

- Każda Msza św. kończy się błogosławieństwem, ale jest ono jednocześnie rozesłaniem, zadaniem, aby dalej w tym duchu przeżywać kolejne wydarzenia. Kontynuacją Liturgii Eucharystycznej jest Liturgia Godzin, którą powołani przez Boga uświęcają kolejne pory dnia. Kluczem do Eucharystii jest łączenie życia z modlitwą, teorii z praktyką, nauki z postepowaniem – podkreślił arcybiskup.

- Żeby jednak na ziemi, mógł zaistnieć sakrament Eucharystii potrzebny jest kapłan, który na podobieństwo Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana, jest wyświęcany, aby głosić Ewangelię, być pasterzem wiernych i sprawować kult. On, działając w osobie Chrystusa i głosząc Jego misterium, łączy modlitwy wiernych z ofiarą Jezusa i ją uobecnia w ofierze Mszy świętej – kontynuował.

- Szczególną rolę pośród kapłanów pełnią biskupi, którzy powierzonymi sobie diecezjami kierują jako legaci Chrystusa, radami, zachętami, mocą autorytetu i świętej władzy budują je w prawdzie i świętości. Władza, którą biskupi w imieniu Chrystusa osobiście sprawują jest własna, zwyczajna i bezpośrednia. Prezbiterzy związani z biskupami godnością kapłańską są ich współpracownikami, pomocnikami i narzędziami w duchu jedności i braterstwa. Tutaj można nadmienić, że nasze Seminarium wydało Kościołowi także biskupów: Ryszarda Kasynę, Zbigniewa Zielińskiego oraz Mirosława Adamczyka, który obecnie jest nuncjuszem Apostolskim w Panamie – przypomniał.

Kolejny fragment swojej homilii arcybiskup Głódź poświęcił tajemnicy powołania. - Musimy zdać sobie sprawę, że powołanie to kwestia wiary. To intuicja wiary, która daje świadomość, że jest się osobą wybraną, przeznaczoną do historycznej życiowej misji. To lata dialogu z Panem Bogiem i głębokiej relacji. To wreszcie podejmowanie decyzji wypływających z wiary. Bez wiary – powołanie traci sens.

- Większość kryzysów kapłańskich ma swoje źródło w zaniedbywaniu wiary, w zaniedbywaniu modlitwy i zaniedbaniu rozeznawania woli Bożej. Do czego wzywa mnie Pan? Do jakich dzieł ? To trzeba rozeznawać zawsze, do końca życia. Kapłan żyje, tak jak się modli. Jak przestaje się modlić, to przestaje pracować, przestaje służyć i zaczyna prowadzić życie światowe, życie nakierowane tylko na realizowanie swoich marzeń. Ksiądz, który uczciwie się modli, który gorliwie pracuje, który szczerze się spowiada, nie doświadczy kryzysu - stwierdził.

Arcybiskup, zwracając się następnie do alumnów, powiedział: - Czas modlitwy i czas „sacrum silentium” służą pogłębieniu wiary i przyjaźni z Bogiem. Regulaminy i statuty mają pomóc w formacji, w wychowaniu i samowychowaniu, aby w duchu Ewangelii skończyć z myśleniem światowym, a zacząć myśleć w kategoriach eklezjalnych. Czas studium służy pogłębieniu wiedzy. To trzeba wykorzystać samemu i docenić, bo wiadomo, że jeszcze nikt niczego się nie nauczył wbrew własnej woli, trzeba zatem chcieć się nauczyć.

- Staramy się dobierać najlepszych wykładowców, najlepszych moderatorów i ojców duchownych, którzy mają z pasją wprowadzać kleryków w życie kapłańskie i to w życie mądre, poświęcone służbie Bogu i ludziom – stwierdził.

- Jaki zatem powinien być ideał seminarzysty i późniejszego kapłana? Jaki powinien być ksiądz? – pytał hierarcha.

- Powinien być dokładni taki jak Chrystus. Nasz Pan prowadził życie proste, skromne i ubogie. Pan nasz wypowiadał się zawsze w sposób jasny, charakteryzowała Go klarowność myśli i spójność poglądów. Potrafił dać odpowiedź na najważniejsze pytania egzystencjalne, a Jego mądrość miała charakter uniwersalny, ponadczasowy, genialny i boski. I to jest nasz ideał jako kapłanów: być jak Jezus – podkreślił.

- Czasami się mówi, że ksiądz ma duchowość pasyjną, maryjną, liturgiczną, karmelitańską... Ale musimy pamiętać, że dla kapłana diecezjalnego podstawą jest duchowość chrystologiczna realizowana przez modlitwę i służbę w oparciu o Słowo Boże – dodał.

Podsumowując zaś kazanie, metropolita gdański powiedział: - Bardzo chciałbym zaprosić was, drodzy profesorowie, drodzy alumni, do wierności Bogu, do szukania tego, co dobre i co sprawiedliwe. Nowy rok to nowa szansa, nowe możliwości, módlmy się, aby towarzyszył nam w tym czasie także nowy zapał i nowa gorliwość. Złóżmy w ręce Matki Bożej powierzone nam dzieło. Wraz z Nią dziękujmy Bogu za wielkie rzeczy, które On uczynił, i za wielkie rzeczy, jakie będzie On nadal działał w nas i w tych, do których nas pośle.

- Wszystkim tutaj obecnym: klerykom, kapłanom, biskupom życzę po prostu pięknego kapłaństwa, a wszystkim wiernym świeckim Bożego błogosławieństwa na każdy dzień – zakończył.

Po Mszy św. odbyła się akademia jubileuszowa z udziałem zaproszonych gości. Zebranych powitał ks. dr Krzysztof Kinowski – nowy rektor Gdańskiego Seminarium Duchownego. Odbyła się również immatrykulacja dziesięciu nowych alumnów seminarium rozpoczynających pierwszy rok studiów, którzy złożyli wobec zebranych uroczyste ślubowanie.

Miłym akcentem było wręczenie przez arcybiskupa Głódzia nagród najlepszym studentom. Alumni pochodzący z powiatu wejherowskiego otrzymali też stypendia naukowe ufundowane przez starostwo. Pasjonujący wykład inauguracyjny wygłosił ks. prof. dr. hab. Waldemar Chrostowski. Następnie głos zabrał ks. prof. dr. hab. Piotr Tomasik – dziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, który przekazał pozdrowienia od rektora ks. prof. dr hab. Stanisława Dziekońskiego oraz podkreślił bardzo dobrą współpracę między uczelniami. Następnie głos zabrali zaproszeni goście, którzy na ręce księdza arcybiskupa złożyli serdeczne życzenia z okazji 60-lecia istnienia Gdańskiego Seminarium Duchownego.

Warto nadmienić, iż z okazji jubileuszu został przygotowany okolicznościowy album, który otrzymali uczestnicy inauguracji. W przedmowie arcybiskup Głódź napisał: - Sobór Watykański II w „Dekrecie o formacji kapłańskiej” nazywa seminarium „sercem diecezji”. Natomiast święty Jan Paweł II w książce napisanej z okazji 50. rocznicy swoich święceń określił je mianem pupilla oculi episcopi, „źrenicą oka biskupa”, bowiem poprzez seminarium i powołania kapłańskie biskup widzi swój Kościół. Od 1957 r. ową „źrenicą oka” biskupów i arcybiskupów jest Gdańskie Seminarium Duchowne, które wraz z kurią metropolitalną oraz archikatedrą oliwską stanowi bijące serce archidiecezji gdańskiej.

- Jubileusz 60-lecia Gdańskiego Seminarium Duchownego uświadamia nam, że mamy za sobą niedługą, ale bogatą historię, a każdy rok przynosi nowe wyzwania. Chociaż dzisiejszy świat zmienia się z ogromną prędkością, Chrystus Król niezmiennie patronuje oliwskiej uczelni i pozostaje tutaj na pierwszym miejscu.

- Jubileusz skłania również do refleksji nad tym, że historia się nie kończy, a 60. rok istnienia seminarium nie jest ostatnim. Jesteśmy więc wezwani, by dziękować Bogu za czas, który minął, a jednocześnie prosić o błogosławieństwo na czas, który jest przed nami. Bóg bowiem jest Panem czasu, a cała historia do Niego należy.

- W tym duchu oddajemy do Waszych rąk album upamiętniający historię oliwskiego seminarium od dnia jego ustanowienia aż do dzisiaj. Jest to historia powołań setek kapłanów, przeplatająca się z wydarzeniami o wymiarze lokalnym, narodowym i międzynarodowym. Jest to także historia materialna, ukazująca rozbudowę i modernizację pocysterskiego kompleksu klasztornego do jego dzisiejszej postaci. Niech lektura tej książki będzie dla wszystkich zachętą do włączenia się w radosne świętowanie i dziękczynienie Bogu, który troszcząc się o swój lud, nieustannie posyła robotników na swoje żniwo. Niech pobudza też do większej troski o dzieło powołań w naszej archidiecezji. Całej wspólnocie seminaryjnej, rodzicom alumnów i przyjaciołom naszego seminarium oraz wszystkim czytelnikom z serca błogosławię.

Również i rektor Gdańskiego Seminarium Duchownego ks. dr Krzysztof Kinowski przygotował do albumu swoje słowo. - Od 60 lat taką wspólnotą uczniów Jezusa w drodze ku Chrystusowemu kapłaństwu jest Gdańskie Seminarium Duchowne. To tutaj Chrystus Król, w którego uroczystość oliwska Alma Mater rozpoczęła swoją misję, od ponad pół wieku „przywołuje do siebie tych, których sam chce”, by stali się „rybakami ludzi” w naszym lokalnym Kościele. Wyraża to symbolicznie figura Pana Jezusa zapraszającego do swej łodzi kandydatów do kapłaństwa, stojąca przy sadzawce na dziedzińcu seminaryjnym (zob. okładkę niniejszego albumu). To tutaj od 60 lat kształtują się powołania do służby Bogu i ludziom w archidiecezji gdańskiej.

- Jak zaznaczają badacze historii Gdańska, otwarcie seminarium duchownego stało się istotnym czynnikiem rozwoju naszej diecezji, a później archidiecezji. Przez kolejne dziesięciolecia cieszyło się ono nieustanną opieką gdańskich Pasterzy, pod których czujnym okiem kształtowały się kolejne roczniki alumnów. Biskup Edmund Nowicki zwykł z serdecznością nazywać seminarium „żłóbkiem betlejemskim”, bo to w nim rodzą się dla lokalnego Kościoła kolejne pokolenia Chrystusowych kapłanów.

Arcybiskup Tadeusz Gocłowski podkreślał, że obecność seminarium duchownego w Gdańsku wpisuje się w wielowiekowe dziedzictwo kultury materialnej i duchowej Oliwy oraz całego Pomorza Gdańskiego. Obecny Metropolita Gdański, Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, niejednokrotnie uświadamiał, że seminarium to wspólnota wiary, modlitwy, intelektualnego wysiłku i wspólnej pracy na drodze kapłańskiego powołania. Przy różnych okazjach pouczał również, że seminarium to nie tylko studia, lecz nade wszystko decyzja o poświęceniu swojego życia na służbę Bogu, Kościołowi i przyszłości ludzi; że dla kleryków seminarium to nowy dom, w którym swoją służbą, postawą oraz postępowaniem mają wskazywać na właściwego Gospodarza tego domu i każdego ludzkiego serca: Jezusa Chrystusa.

- Pasterska troska biskupów i arcybiskupów gdańskich o nasze seminarium ukazuje się w bardzo konkretny sposób w wymiarze materialnym. To dzięki ich staraniom i finansowemu wsparciu, przy współudziale i pomocy wszystkich diecezjan oraz przyjaciół seminarium, dzisiejsza oliwska uczelnia-instytucja jest przyjaznym i nowoczesnym domem dla kandydatów do kapłaństwa. Pocysterski kompleks klasztorny, który stał się siedzibą oliwskiej Alma Mater, wymagał przecież adaptacji do nowych warunków. W wyniku dwukrotnej rozbudowy w latach 1973-1978 oraz 1983-1987 powstały nowe budynki seminaryjne, najpierw tzw. Falowiec a następnie tzw. Wersal. W proces modernizacji seminarium wpisują się także najnowsze inwestycje powstałe z inicjatywy obecnego Metropolity Gdańskiego, Księdza Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. Boisko sportowe, nowa kaplica seminaryjna pw. Błogosławionych Męczenników Gdańskich, nowe sale wykładowe z wyposażeniem multimedialnym, generalny remont starych budynków, wielu pomieszczeń oraz pokojów kleryckich, nowy rektorat – oto tylko niektóre spośród licznych seminaryjnych inwestycji, które dzięki przychylności i wsparciu Księdza Arcybiskupa Metropolity odmieniły oblicze i unowocześniły nasz oliwski dom.

- Rozwój naszego seminarium w ostatnich dziesięcioleciach nie ograniczał się jednak tylko do wymiaru materialnego. Gdańskie Seminarium Duchowne to nade wszystko wspólnota osób. W jej poczet zapisało się na przestrzeni ostatniego sześćdziesięciolecia 10 rektorów, kilkunastu prefektów i wychowawców, kilkunastu ojców duchownych, 1126 alumnów (spośród których 598 zostało wyświęconych na kapłanów), kilkudziesięciu wykładowców, wiele sióstr miłosierdzia oraz grono pracowników świeckich. Każda z tych osób wpisała się w istotny sposób w historię oliwskiej uczelni-instytucji, nadając jej niepowtarzalny i charakterystyczny klimat. To dzięki nim Gdańskie Seminarium Duchowne wytworzyło przez ponad półwiecze swoją własną tradycję i sobie właściwą duchowość. Jest to również zasługa pasterzy Kościoła Gdańskiego, z Arcybiskupem Sławojem Leszkiem Głódziem na czele, którzy swoją charyzmą przez lata nadawali i nadal nadają charakterystyczny ton formacji seminaryjnej w taki sposób, by odpowiadała ona specyfice naszej archidiecezji.

- Album, który oddajemy do Waszych rąk, jest próbą ukazania historii naszego seminarium przez pryzmat wydarzeń, które przez ostatnie sześćdziesięciolecie wpisały się w rytm oliwskiej uczelni. Jest to historia materialna dokumentująca powstanie seminarium w pocysterskim kompleksie klasztornym, ukazująca następnie jego liczne przebudowy, rozbudowy, remonty i modernizacje aż do stanu aktualnego. Jest to także historia konkretnych osób tworzących wspólnotę seminaryjną na przestrzeni ostatnich 60 lat, w którą wpisują się mniej lub bardziej doniosłe wydarzenia z codziennego życia alumnów, wydarzenia o charakterze diecezjalnym i narodowym, wizyty hierarchów kościelnych, ze św. Janem Pawłem II na czele, spotkania modlitewne i formacyjne, sympozja czy konferencje naukowe i wiele innych. Z dumą patrzymy na to krótkie, lecz bogate dziedzictwo Gdańskiego Seminarium Duchownego.


- Jubileusz 60-lecia oliwskiej Alma Mater przynagla nas do złożenia dziękczynienia Bogu, który w swojej opatrzności prowadzi seminaryjną wspólnotę na drogach powołania kapłańskiego. Dziękujemy Pasterzom Kościoła Gdańskiego, z Księdzem Arcybiskupem Sławojem Leszkiem Głódziem na czele, którzy z troską i zaangażowaniem dbają o codzienne potrzeby oliwskiego seminarium, prawdziwie czyniąc je „sercem diecezji”. Wyrażamy naszą głęboką wdzięczność całej archidiecezji, wszystkim jej duszpasterzom i całemu Ludowi Bożemu, którzy swoimi modlitwami i pomocą materialną umożliwiają funkcjonowanie naszej uczelni.


- Parafrazując słowa św. Pawła, nie zapominamy o tym, co za nami, i z nadzieją patrzymy w przyszłość, wytężając siły ku temu, co przed nami (por. Flp 3,13). Wszystkich czytelników tego albumu zachęcamy do włączenia się w radosne świętowanie naszego jubileuszu i pokornie prosimy o otaczanie modlitewną opieką dzieła powołań naszej archidiecezji.


- Niech Chrystus Król błogosławi Gdańskiemu Seminarium, by wydawał Kościołowi owoc swój, by krańce świata poznały Jego misterium i by ziarno Słowa rodziło Jego pokój (z „Hymnu Gdańskiego Seminarium Duchownego”).
ks. Krystian Kletkiewicz / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 12 października 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-10-11 09:55 A. Szymański: Szeroki front działań za życiem (komentarz)

W orbicie zainteresowania polskiej opinii publicznej ponownie pojawia się kwestia ochrony życia ludzkiego od poczęcia. Wydawałoby się, że większość argumentów została już wypowiedziana i najgorętsze emocje wybrzmiały. Wygląda jednak na to, że nadchodzi kolejna fala debaty, w której prawda będzie się mieszać z propagandą; dobre intencje i autentyczna troska o życie z bezwzględną manipulacją. Czy możemy się jakoś do tego przygotować?

Temat ten powraca w związku z nowymi inicjatywami ustawodawczymi. Jedna z nich "Zatrzymaj aborcję", postulowana przez środowiska pro life, dąży do wprowadzenia zakazu aborcji eugenicznej, gdy "badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu".

Druga "Ratuj kobiety" wywodzi się z odmiennego środowiska społecznego i zmierza w przeciwnym kierunku, postulując zwiększenie swobody dokonywania aborcji do 12 tygodnia ciąży. Już z samego faktu, że mamy do czynienia z biegunowo przeciwnymi inicjatywami, które będą używać wzajemnie wykluczających się argumentów, można wnioskować, że w umysłach wielu Polaków może powstać spory zamęt.

W naszych ocenach i rozważaniach nie jesteśmy w tej kwestii zdani na samych siebie. Nauczanie Kościoła, a w szczególności świętego papieża Jana Pawła II, dostarcza szeregu jasnych wskazówek, dotyczących zarówno generalnego poszanowania wartości życia ludzkiego, jak i szczegółowych rozstrzygnięć związanych z poszukiwaniem najskuteczniejszych dróg, prowadzących do osiągnięcia celu. Lektura encyklik, takich jak "Evangelium vitae" czy "Veritatis splendor", była i jest dla mnie nie tylko inspirująca intelektualnie, ale stanowi doświadczenie duchowe, formujące świadomość głębokiego szacunku dla życia, ugruntowaną antropologicznie i biblijnie.

Świadomość ta nie pozwala mi aprobować działań mogących obniżyć polskie standardy prawne, które bronią życie od poczęcia. Inicjatywa lewicowo-liberalna "Ratuj kobiety", mająca na celu – rzekomo w trosce o kobiety – ułatwić dostęp do aborcji, jest próbą cofnięcia polskiego prawodawstwa i polskiej świadomości moralnej do czasu sprzed lat 90-tych. Nie ulega wątpliwości, że autorzy inicjatywy świadomi są tego, że jest ona skazana na porażkę, ale chodzi im o przesunięcie opinii publicznej w kierunku większej aprobaty dla swobody dokonywania aborcji i skumulowania emocji społecznych przeciwko obecnej władzy.

Z kolei działania podejmowane pod hasłem "Zatrzymaj aborcję", których celem jest doprowadzenie do prawnego zakazu aborcji eugenicznej, są wyrazem troski o los dzieci poczętych. Zmierzają do zastopowania barbarzyńskich praktyk, jakie niestety mają dużą akceptację w europejskim kręgu kulturowym. Bardzo to przykre, ale badania opinii publicznej wskazują, że również w Polsce większość respondentów skłania się ku akceptacji dopuszczalności aborcji eugenicznej. Tak więc problem, z którym mierzą się osoby i środowiska, które pragną skutecznej ochrony życia jest ważny i domaga się mądrze obmyślanych działań.

Szeroką wizję kształtowania kultury sprzyjającej życiu znajdujemy w encyklice św. Jana Pawła II "Evangelium vitae." Dokument ten wskazuje, że wieloraka troska o życie ludzkie stanowi codzienne posłannictwo każdego chrześcijanina. Kościół oczekuje od nas postawy kontemplacji i głębokiego zrozumienia wartości własnego życia oraz okazywania Bogu wdzięczności za nie. Ceniąc i ciesząc się własnym życiem, otwieramy się na drugiego człowieka i chronimy go, bez względu na to, w jakiej fazie biologicznego rozwoju znajduje się jego życie, jak wygląda jego sprawność intelektualna i fizyczna.

Trudno sobie wyobrazić skuteczną ochronę życia bez poszanowania podstawowych wspólnot, jakimi są małżeństwo i rodzina. Św. Jan Paweł II pisze o tym dobitnie: "nie wystarczy zniesienie niegodziwych praw. Należy usunąć przyczyny, które sprzyjają zamachom na życie, przede wszystkim przez zapewnienie należytej pomocy rodzinie i macierzyństwu: polityka rodzinna musi być filarem i motorem wszelkiej polityki społecznej. Dlatego należy podejmować działania społeczne i prawodawcze zdolne zapewnić warunki autentycznej wolności w podejmowaniu decyzji dotyczących ojcostwa i macierzyństwa; konieczne jest też oparcie na nowych zasadach polityki w sferze pracy, rozwoju miast, budownictwa mieszkaniowego i usług, tak, aby można było pogodzić rytmy pracy z rytmem życia rodzinnego oraz zapewnić rzeczywistą opiekę dzieciom i starcom"(EV 90).

Nie ma wątpliwości, że prawidłowo funkcjonująca rodzina zapewnia najlepsze warunki i najbardziej bezpieczne środowisko dla dziecka w każdej fazie jego życia, a więc także w okresie prenatalnym. Ponadto w zdrowych rodzinach dokonuje się najskuteczniejsze wychowanie młodych ludzi do odpowiedzialnego rodzicielstwa. Zawsze niezastąpiony jest własny przykład rodziców i postawy, jakie prezentują. Stąd tak ważne są wszelkie działania w środowisku lokalnej wspólnoty samorządowej czy państwa, zmierzające do stworzenia rodzinie jak najlepszych warunków funkcjonowania. Warto pamiętać, że ostatnie dwa lata w polskiej polityce społecznej były bezprecedensowym czasem, w którym Polska w wydatkach na rodzinę przesunęła się z ogona państw Unii Europejskiej do pierwszej piątki.

W sukurs rodzinie w zakresie wychowania do cywilizacji życia może pójść polska szkoła. Powinna lepiej wykorzystywać posiadane możliwości edukacji „ pro-life”. Wiele przedmiotów szkolnych w sposób naturalny tworzy okazję dotknięcia kwestii wartości ludzkiego życia: nauki przyrodnicze, humanistyczne, wychowania do życia w rodzinie, lekcje wychowawcze, nauka religii i zajęcia z etyki. Ważna w tej kwestii jest wrażliwość i profesjonalizm nauczycieli, którzy na wielu polach i przy różnych okazjach mogą budować wiedzę i świadomość swoich podopiecznych. Skutecznego wsparcia szkole w tym zakresie mogą udzielać poradnie kościelne czy organizacje pozarządowe, tworzące społeczeństwo obywatelskie.

Kolejnym obszarem, na który chciałbym zwrócić uwagę, jest troska o te matki, które – jak wskazuje św. Jan Paweł II – "nie boją się wydać na świat dziecka i wychować je nawet bez udziału ojca". Kobiety pozbawione poczucia bezpieczeństwa, jakie płynie z udanego związku, mogą podejmować decyzje, które mogą godzić w nie same i prenatalne życie ich dzieci. Narażone są na depresję, zespoły lękowe, nerwice czy uzależnienia od środków psychoaktywnych. Matki w takiej sytuacji domagają się m.in.: szczególnie intensywnej opieki psychologicznej.

Logika i praktyka społeczna wskazuje, że wspieranie macierzyństwa powinno iść w parze z promowaniem odpowiedzialnego i efektywnego ojcostwa. Ważne jest, aby polskie matki pragnęły rodzić dzieci z potrzeby samospełnienia; aby nie bały się macierzyństwa; aby czuły się bezpieczne i wiedziały, że towarzyszy im dojrzały mężczyzna, który nie tylko wie jak, ale przede wszystkim chce zaangażować się w partnerską opiekę nad swoim dzieckiem – również niepełnosprawnym. Wówczas lęk kobiety przed trudami rodzicielstwa zmienia się w pasję macierzyństwa, rozwijającą się w otoczeniu silnej i niezawodnej męskiej troski.

Profilaktyka aborcji eugenicznej powinna uwzględnić również szerokie zagadnienie rodzicielstwa zastępczego. Potrzebny jest też przekaz medialny – życzliwy i propagujący postawę szacunku dla każdego życia ludzkiego od poczęcia. Chodzi o to, aby pokonywać mentalność, w myśl której dziecko, szczególnie niepełnosprawne, może nie być chronione.

Jako przykład działań pomocowych w obszarach, o których wspomniałem, chciałbym wskazać rządowy program "Za życiem". Jego celem jest wsparcie rodzin, w szczególności wychowujących dzieci niepełnosprawne. Na realizację tego programu w 2017 r. zaplanowano 511 mln zł. W latach 2017-2021 na ten program zostanie przeznaczonych łącznie 3,7 mld zł. Przewiduje on m.in.: zapewnienie dostępu do wszechstronnej opieki nad kobietą w okresie ciąży (w tym powikłanej), porodu i połogu oraz wczesnego wspomagania rozwoju dziecka, doposażenie istniejących domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży. Na bazie tego programu ma zostać utworzona sieć ośrodków koordynacyjno-rehabilitacyjno-opiekuńczych, umożliwiających wsparcie osób niepełnosprawnych ze szczególnym uwzględnieniem dzieci w wieku 0-7 lat. Ten kierunek powinien być konsekwentnie rozwijany przez władze państwowe, samorządowe czy organizacje pozarządowe.

W obecnej sytuacji potrzeba szczególnego rozwoju profilaktyki antyaborcyjnej i budowania postaw pro-life, harmonizowania działań legislacyjnych z szerokim i wielowymiarowym oddziaływaniem pomocowym, edukacyjnym i wychowawczym. Tylko niektóre z nich zasygnalizowałem w tym artykule. Wpływają one na zmianę postaw obywateli i sprzyjają zmianom długofalowym, w miarę trwałym. Uniezależnia to sprawę stosunku do życia od bieżącej koniunktury politycznej. Byłoby niedobrze, gdyby dyskusja i energia społeczna, jaka trwa wokół kwestii ochrony ludzkiego życia, skupiła się wyłącznie na samym zakazie lub swobodzie dokonywania aborcji. Tym bardziej, że powinniśmy dostrzegać nowe zjawiska godzące w ludzkie życie, jakimi są coraz częstsze korzystanie z środków poronnych czy In vitro.
Antoni Szymański Senator RP / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 11 października 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-10-09 10:05 Obchody Dnia Papieskiego w archidicezji gdańskiej

W archidiecezji gdańskiej odbyło się 8 października wiele wydarzeń modlitewnych i kulturalnych związanych z obchodami XVII Dnia Papieskiego.

Centralnym punktem uroczystości była procesja różańcowa ulicami Gdyni z relikwiami św. Jana Pawła II pod przewodnictwem arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. Modlitwie towarzyszyła Kompania Honorowa oraz Reprezentacyjna Orkiestra Marynarki Wojennej. Wspólne spotkanie zakończyło się przy kolegiacie pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, gdzie metropolita gdański poświęcił pomnik Chrystusa Miłosiernego oraz zawierzył miasto i rodziny archidiecezji Miłosierdziu Bożemu.

Wypowiadając słowa modlitwy błogosławieństwa arcybiskup powiedział: - Spraw, Boże, abyśmy przekraczając progi tego sanktuarium wielbili i wysławiali Twoje nieskończone miłosierdzie, a w codzienności naszego życia z nadzieją powtarzali słowa: „Jezu, ufam Tobie”.

Z kolei w kościele pw. Chrystusa Miłosiernego w Orłowie odbył się Apel Papieski połączony z koncertem pieśni maryjnych i papieskich w wykonaniu Zespołu „Fala” z Gdyni.

W kościele pw. Opatrzności Bożej na gdańskiej Zaspie, gdzie papież Jan Paweł II sprawował w 1987 roku Mszę św. dla świata pracy, sprawowano Eucharystię, w której uczestniczyli uczniowie, nauczyciele i rodzice pobliskiego Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 8 imienia Jana Pawła II. Po liturgii odbył się festyn rodzinny poświęcony patronowi szkoły.

Gdański Ośrodek Dokumentacji Nauczania Papieża Jana Pawła II przy parafii pw. Opatrzności Bożej zorganizował również dwie wystawy: „Polscy święci i błogosławieni wyniesieni na ołtarze przez papieża Jana Pawła II na witrażach kościoła pw. Opatrzności Bożej” oraz „Jan Paweł II na znaczkach świata”.

Wiele wydarzeń związanych z Dniem Papieskim odbyło się też na Kaszubach. W Jastarni wyruszył XIV Bieg im. św. Jana Pawła II - półmaraton o Memoriał Papieża Polaka. W Krokowej dzieci ze Szkoły Podstawowej wraz z opiekunami przedstawili program słowno – muzyczny. W Szemudzie odbył się okolicznościowy koncert z okazji XVII Dnia Papieskiego, w którym uczestniczyli soliści oraz recytowano fragmenty z najważniejszych przemówień Jana Pawła II. Nie zabrakło też atrakcji we Władysławowie, gdzie przeżywano Papieski Festyn Rodzinny, którego celem było budowanie wspólnoty i pogłębianie więzi międzyludzkich oraz propagowanie myśli i nauczania papieża Jana Pawła II.

We wszystkich parafiach archidiecezji gdańskiej przeprowadzono zbiórkę na fundusz stypendialny Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, aby wspomóc zdolną polską młodzież z niezamożnych i ubogich rodzin. Stypendyści fundacji byli obecni w parafiach i na ulicach Trójmiasta, dzieląc się świadectwem swojej wiary. W kościołach odbyły się również Apele Papieskie i modlitwy dziękczynne za pontyfikat Jana Pawła II.

Ponadto w sobotę, 7 października, w Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku-Matemblewie odbył się I Bieg Papieski (rejestracja 9.00-10.45). Pięciokilometrowa trasa prowadziła przez malownicze lasy Matemblewa. W programie była: profesjonalna rozgrzewka, niesamowita atmosfera, medal dla każdego, kto ukończył bieg, zaś dla zdobywców czołowych miejsc upominki. Były również atrakcje dla najmłodszych: start na kilkaset metrów tuż przed biegiem głównym, malowanie twarzy, balonowe zwierzątka i wiele innych.

Z najbliższych wydarzeń, które jeszcze się odbędą należy wyróżnić dwa. 16 października w kolegiacie pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Gdańsku-Wrzeszczu odbędzie się koncert ulubionych pieśni Jana Pawła II organizowany przez studentów – stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Natomiast 17 października w Zespole Szkół Katolickich im. Jana Pawła II w Gdyni odbędzie się Konkurs Wojewódzki: Święty Jan Paweł II i wielkie tematu - Edycja 2017: "idźmy naprzód z nadzieją!".
ks. kk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 09 października 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-10-07 20:56 "Różaniec do granic" w archidiecezji gdańskiej

Archidiecezja Gdańska włączyła się do narodowej pierwszej soboty miesiąca nazwanej "Różaniec do Granic". Wyznaczono 45 kościołów stacyjnych, które tego dnia zostały wypełnione wiernymi po brzegi. W każdej świątyni realizowano program ogólnopolskiego wydarzenia. Ponadto w dwóch Gdańskich parafiach, sprawowana była Msza święta z udziałem dzieci.

Punktem centralnym "Różańca do Granic" w archidiecezji gdańskiej był kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego na gdańskim Przymorzu. Mszę gwiętą sprawował tam bp Wiesław Szlachetka.

Po zakończeniu Eucharystii i adoracji Najświętszego Sakramentu, wierni ze wszystkich kościołów stacyjnych udali na granicę, czyli w tym wypadku na plażę. Trójmiejskie wybrzeże zostało wypełnione tysiącami modlących się ludzi. "To było niesamowite móc zobaczyć, że nikt się nie wstydzi trzymać różańca w ręku. Szłam wzdłuż plaży i widziałam dzieci, młodzież i dorosłych skupionych na modlitwie" - dodaje Marlena z Gdańska.

Wiele osób przyjechało do naszej archidiecezji z głębi kraju. Przybyli pielgrzymi m.in. z Torunia, Warszawy, Bydgoszczy, Kartuz, a nawet z oddalonego o przeszło 400 km Radomska. "Usłyszeliśmy o 'Różańcu do Granic' w ogłoszeniach w naszej parafii. Od razu postanowiliśmy wziąć udział w tak pięknej inicjatywie. Przyjechaliśmy właśnie do Gdańska, ponieważ tu mamy rodzinę" - mówią Gabrysia i Wojciech z Radomska.

Jestem przekonany, że to wydarzenie przyniesie wielkie owoce - powiedział ks. Łukasz Grelewicz koordynator Różańca do Granic w Archidiecezji Gdańskiej. Mam nadzieję, że pierwszym owocem będzie częstsza modlitwa Polaków na różańcu, która przyniesie pokój ich sercom - dodał. - Papież Benedykt XVI powiedział, że różaniec pomaga bardziej kochać Jezusa. Bardzo pragnę tego w swoim życiu i mam nadzieję, że doświadczą tego wszyscy dziś się modlący - dodał ks. Dawid Szabowski, pomocnik koordynatora.
ks. kk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 07 października 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-10-07 16:11 Abp Głódź do wykładowców i studentów Akademii Morskiej: wypłyńcie na głębię!

Do wypłynięcia na głębię, "aby z wdzięcznością popatrzeć w przeszłość, przyjąć Słowo Boże z entuzjazmem i z zawierzeniem popatrzeć w przyszłość", zachęcił abp Sławoj Leszek Głódź wykładowców i studentów Akademii Morskiej podczas sobotniej inauguracji nowego roku akademickiego tej uczelni.

W gdyńskim kościele ojców redemptorystów pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy i św. Piotra Rybaka abp Sławoj Leszek Głódź przewodniczył uroczystej Mszy św. z okazji inauguracji roku akademickiego Akademii Morskiej.

We Mszy św. uczestniczyli minister Adam Kwiatkowski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, wiceminister Anna Moskwa - podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, prof. dr. hab. inż. Janusz Zarębski – rektor Akademii Morskiej, prorektorzy i senat uczelni oraz pracownicy i studenci. Na modlitwie zgromadzili się również uczestnicy ogólnopolskiej inicjatywy duszpasterskiej „Różaniec do granic”.

Na początku homilii, metropolita gdański nawiązał do słów Ewangelii św. Łukasza: "Duc in altum!" (Łk 5,4). - Inauguracja roku akademickiego Akademii Morskiej jest okazją do spotkania i zachętą, aby wypłynąć na głębię. A to oznacza: z wdzięcznością popatrzeć w przeszłość, przyjąć Słowo Boże z entuzjazmem i z zawierzeniem popatrzeć w przyszłość. „Wypłyń na głębię” – „Duc in altum”. Altum oznacza także wspiąć się wyżej. Oznacza niebo, pełne morze. Oznacza dal. „Wypłyń na głębię” - tymi słowami św. Jan Paweł II wprowadził kościół w trzecie tysiąclecie - przypomniał kaznodzieja.

- I my dzisiaj chcemy z wdzięcznością popatrzeć na tę Alma Mater – Matkę Żywicielkę – Akademię Morską w Gdyni. Chcemy na nią popatrzeć z wdzięcznością, entuzjazmem i zawierzeniem – pokreślił.

Nawiązując do tego szczególnego wydarzenia duszpasterskiego, które obchodzone jest dziś w całej Polsce arcybiskup powiedział: "Dobiegają końca obchody setnej rocznicy objawień Maryi w Fatimie i sto czterdziestej rocznicy objawień w Gietrzwałdzie. Matka Boża prosiła nas, abyśmy gorliwie modlili się na różańcu. Realizując Jej wolę, pragniemy podjąć ten szczególny wysiłek, włączając się w „Różaniec do granic”. Zjednoczmy się we wspólnej modlitwie za nasze rodziny, nasz naród i cały świat".

Metropolita gdański zachęcił też zebranych, aby byli zawsze tak jak Maryja i św. Jan blisko krzyża Jezusa. - Nasze życie trzeba na czymś oprzeć. Tak jak żagle na maszcie, tak my na Chrystusie i Jego Matce. Ale sam maszt nie wystarczy. Trzeba na nim rozpiąć żagle. Co więcej, potrzebny jest wiatr, by ruszyć. Maszt jest w kształcie krzyża. Tak też jest z naszą wiarą. Nie wystarczy sam krzyż. Trzeba być blisko krzyża, tak jak blisko krzyża była Matka Boża i św. Jan. Co więcej, by żaglowiec ruszył, potrzebny jest wiatr, a w naszym życiu potrzebny jest Duch Święty, aby nasza wiara była żywa - mówił.

Abp Głódź stwierdził, że oprócz badań naukowych i dydaktyki, zadaniem każdej uczelni wyższej jest też wychowywanie, czyli „dźwiganie społeczeństw wzwyż”. Przywołując słowa Jana Pawła II wypowiedziane w Padwie w 1982 r., powiedział: „Bez względu na to, jaki jest przedmiot waszych [drodzy profesorowie] zainteresowań i nauczania, z powagą i entuzjazmem przyczyniajcie się do kształtowania ludzi rozmiłowanych w prawdziwej kulturze i czystej wolności, zdolnych do wypowiadania osobistych sądów w świetle prawdy, zaangażowanych w spełnianie tego wszystkiego, co jest prawdziwe, dobre i słuszne”.

Na zakończenie hierarcha życzył władzom uczelni i studentom "dobrej atmosfery panującej w uczelni, otwartości na innych, gotowości wysłuchania ich, podjęcia dialogu, budowania zaufania, wspólnego poszukiwania mądrości osadzonej na bojaźni Pana".

W trakcie Eucharystii bp Głódź poświęcił również tablice upamiętniające uczniów i absolwentów szkół rybackich wraz z ich wychowawcą Karolem Olgierdem Borchardtem.

Bezpośrednio po Mszy św. wszyscy udali się procesjonalnie wraz z orkiestrą nad gdyńskie nadbrzeże, gdzie przy „Darze Pomorza” odbyła się uroczysta akademia inauguracyjna.
ks. kk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 07 października 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-10-02 21:01 Gdańsk: Msza św. z okazji rozpoczęcia nowego roku akademickiego

W archikatedrze oliwskiej abp Sławoj Leszek Głódź przewodniczył w poniedziałek uroczystej Mszy św. inaugurującej nowy rok akademicki. Tradycyjne spotkanie świata nauki z metropolitą gdańskim zgromadziło przedstawicieli władz pomorskich uczelni wyższych, wykładowców akademickich oraz studentów.

Rozpoczynając Eucharystię abp Głódź wyraził nadzieję, że wspólna modlitwa "stanie się źródłem siły niezbędnej do podjęcia w duchu wiary wyzwań stojących przed trójmiejskimi uczelniami w kolejnym roku". - Proszę przyjąć jednocześnie serdeczne życzenia dla wszystkich uczelni na rozpoczynający się rok akademicki. Niech nie brakuje radości i sukcesów w pracy dydaktycznej oraz satysfakcji z prowadzonych badań naukowych - powiedział metropolita gdański.

Homilię wygłosił wywodzący się z archidiecezji gdańskiej biskup Ryszard Kasyna, ordynariusz pelpliński, który podkreślił wielowiekowe powiązanie uniwersytetów i Kościoła. - Powiązanie ścisłe, zwłaszcza u początków, kiedy to wydziały teologiczne często inicjowały powstawanie szkół uniwersyteckich.

- Studia wasze są jakimś wielkim, pracowitym, wielopostaciowym krzątaniem się wokół prawdy. Niezależnie od dzisiejszych spojrzeń, myśli, nurtów prawda ma wiele postaci i wcieleń cząstkowych, ale ostatecznie jest jedna i niepodzielna. I w tej jednej, ostatecznej, najgłębszej i równocześnie najwyższej Prawdzie spotykają się wszystkie prawdy cząstkowe. Zwłaszcza te prawdy, wokół których wy, w waszych studiach, badaniach naukowych pracowicie się krzątacie - mówił.

Kaznodzieja stwierdził, że ostateczną Prawdą jest Jezus Chrystus. - Te wszystkie wasze rzetelne prace wokół prawdy są właściwie niezliczonymi spotkaniami z Bogiem. Spotkaniami z Bogiem w Jego dziełach.

Na zakończenie biskup zaapelował do świata nauki. - Niestety, często zapomina się o jednej, odwiecznej Prawdzie. Uważa się, że każdy ma swoją, własną, subiektywną prawdę, która jest najważniejsza i jedyna. Dlatego jako chrześcijanie, ludzie idący po wiedzę, mamy zadanie, aby nieustannie przekazywać kolejnym pokoleniom tę mądrość płynącą z Ewangelii o jednej prawdzie w wielocząstkowych objawieniach - powiedział bp Kasyna.

Po Komunii św. głos zabrał prof. dr hab. Jerzy Gwizdała, rektor Uniwersytetu Gdańskiego, który podziękował metropolicie gdańskiemu za sprawowanie Mszy św. i wkład w budowanie braterskiej atmosfery oraz rozwijanie wzajemnej współpracy między Kościołem a światem akademickim.

W liturgii uczestniczyli rektorzy gdańskich uczelni wyższych. W jej przygotowanie włączyli się też studenci – stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, którzy przeczytali czytania i wezwania modlitwy wiernych. O oprawę muzyczną zadbała natomiast schola kleryków Gdańskiego Seminarium Duchownego. Każda z uczelni wyższych Wybrzeża była też reprezentowana przez poczet sztandarowy.

Po Mszy św. odbyło się spotkanie rektorów wyższych uczelni Wybrzeża z abp Głódziem. Warto nadmienić, iż takie spotkania, odbywają się cyklicznie przy różnych okazjach, co świadczy o bardzo dobrej współpracy Kościoła ze środowiskiem akademickim Pomorza.
ks. kk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 02 października 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-09-21 18:44 Gdańsk: Jubileusz 25-lecia Radia Plus

W Gdańsku świętowano dziś jubileusz 25-lecia Radia Plus. Uroczystej Mszy św. przewodniczył arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Do archikatedry oliwskiej, która nazywana jest też „Wawelem północy”, przybyli przedstawiciele Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz władze samorządowe. Byli też obecni przedstawiciele Grupy Eurozet oraz pracownicy Radia Plus z rodzinami, a także reprezentanci pomorskich mediów. Liturgia transmitowana była na żywo przez Radio Plus.

Rozpoczynając kazanie metropolita gdański nawiązał do słów z dzisiejszej Ewangelii: - „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu; uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28,19-20). Słowa przywołane na samym początku, pochodzące z Ewangelii wg św. Mateusza, wyjątkowo trafnie oddają charakter dzisiejszego święta. A jest ono podwójne. W liturgii Kościoła obchodzimy bowiem święto św. Mateusza Ewangelisty, a zarazem jest to dzień srebrnego jubileuszu Radia Plus, które od 25 lat jest obecne w przestrzeni medialnej, kształtuje ją i trwale wpisuje się w misję ewangelizacyjną Kościoła w Polsce – powiedział.

Podkreślając znaczenie mediów w posłannictwie Kościoła arcybiskup zaznaczył: - Dzisiaj, w dobie rewolucji technologicznej i zwiększającego się tempa życia, Kościół wychodząc także naprzeciw oczekiwaniom wiernych i ludzi dobrej woli, bierze pod uwagę w swojej misji środki masowego przekazu - radio, telewizję, prasę i internet. Cztery wielkie siły będące współcześnie źródłem wiedzy o świecie i człowieku. Kształtują one tzw. opinię publiczną, a nierzadko również wpływają na decyzje w życiu prywatnym i społecznym o poważnych konsekwencjach.

- Z jednej strony należy zatem docenić rolę tychże środków, ale zarazem w sposób krytyczny podchodzić do tych programów, tekstów i audycji, które spłycają człowieczeństwo, albo je wręcz niszczą. Dzisiaj, podczas tego wyjątkowego jubileuszu, chcemy sobie jeszcze bardziej uświadomić, że zadaniem dobrego medium jest nie tylko informować, ale także formować - formować dojrzałego człowieka i odpowiedzialnego obywatela – stwierdził.

- Aby media mogły wypełniać swoją misję ewangelizacyjną, a zarazem formacyjną potrzeba, aby tworzyli je ludzie świadomi ciężaru odpowiedzialności za słowo i skali oddziaływania tego słowa. W dzisiejszym pierwszym czytaniu św. Paweł w swoim liście do Efezjan pisze: „Zachęcam was (…), abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości” – dodał.

Akcentując, że praca w mediach to służba i powołanie, hierarcha zaznaczył: - Praca w mediach to nie tylko spełnianie swoich codziennych obowiązków, ale przede wszystkim powołanie, podejmowanie konkretnych wyzwań każdego dnia. Dziennikarz to człowiek, który jest na bieżąco, ma wyczulony słuch na otaczającą go rzeczywistość, żyje w rytmie wydarzeń, ale przede wszystkim chce docierać do istoty faktów, potrafi precyzyjnie oddzielać plewy od ziaren, prawdę od fałszu. Z całym przekonaniem trzeba powiedzieć, że wytrwała służba prawdzie jest podstawowym znakiem dziennikarskiej jakości i potwierdza solidny warsztat zawodowy. Dopiero służba prawdzie w połączeniu z warsztatem zawodowym tworzy szeroko rozumiany dziennikarski etos.

Metropolita gdański nawiązał też do historii Radia Plus. - To, tu w Gdańsku 25 lat temu wszystko się zaczęło. To właśnie to miejsce jest szczególnym matecznikiem. Po roku 1989, kiedy rozpoczęły się przemiany ustrojowe, powoli zaczynał otwierać się rynek medialny. Lokalny Kościół dostrzegł potrzebę obecności w tej przestrzeni i dlatego czynił starania o przyznanie częstotliwości z myślą o przekazie treści zakorzenionych w chrześcijańskim systemie wartości i wspierających katolicką naukę społeczną – powiedział.

- We wrześniu 1992 r. Radio Plus zaczęło emisję programu z budynku przy ul. Suwalskiej w Gdańsku. Ten budynek, w którym Radio mieści się do dziś, stał się jednym ze świadków tej bogatej i jakże złożonej historii. Podstawowe założenie programowe było i jest nadal jasne - przekazać ewangeliczne i kościelne treści w formie prostej i nowoczesnej, językiem zrozumiałym dla wszystkich. Można z całym przekonaniem stwierdzić, że w tamtym czasie to właśnie Radio Plus nadawało ton na Pomorzu. Na niewielkiej przestrzeni gromadzili się pełni pasji młodzi ludzie, którzy chcieli robić radio żywe, adresowane do młodego i średniego pokolenia. Trzeba też dodać, że Radio stało się kuźnią kadr dziennikarzy, którzy potem trafiali do największych stacji radiowych i telewizyjnych, a nierzadko pracują tam do dziś – podkreślił.

- W 1994 r. podczas pielgrzymki do Watykanu pracownicy Radia usłyszeli od św. Jana Pawła II słowa wpisane jako jubileuszowe motto dzisiejszej uroczystości: „Plus znaczy więcej, coraz więcej”. Nie straciły one nic ze swej głębi i aktualności: Owo „więcej” wyznaczało i wyznacza kolejne etapy radiowej codzienności. Znak plus i to słowo „więcej” mobilizuje do działania, które ma określony cel - zbliżyć innych do prawdy, którą jest Chrystus. „Więcej” to znaczy również coraz bardziej doskonalić dziennikarski warsztat, poszerzać swoje horyzonty. Szukać spraw, którymi realnie żyją mieszkańcy regionu. Promować zdrową wizję człowieka i społeczeństwa. Głębiej czuć to wszystko, czym żyje Kościół i być wiernym Jego nauczaniu. Pamiętać o tym, że lekka forma nie może oznaczać spłycania prezentowanych treści – zaakcentował.

Jubileusz jest okazją do pewnych podsumowań i wspomnień, ale także do budowania planów na przyszłość. Jest szczególnym momentem zatrzymania się i refleksji. 25 lat to miara dojrzałości. Radio Plus osiągnęło już swoją dojrzałość. Jest marką stabilną i rozpoznawalną w całej Polsce, z gronem wiernych słuchaczy, którzy mówią o Plusie: „to moje radio”. Dzisiaj tu, w Gdańsku cieszymy się z bardzo dużego zasięgu, bo przecież Radio obejmuje teren szeroko rozumianego Pomorza. To nie tylko Trójmiasto, ale i tereny sięgające pod Słupsk, Bydgoszcz i Elbląg. Jesteśmy zadowoleni z dobrej słuchalności. Słuchacze Radia Plus, zwłaszcza chorzy i przykuci do łóżek, mogą uczestniczyć we Mszy św. transmitowanej w każdą niedzielę z kościoła św. Brygidy. W serwisach informacyjnych i magazynie reporterów są obecne treści związane z lokalnym życiem Kościoła – dodał.

Kończąc homilię, arcybiskup przekazał też pracownikom słuchaczom i gościom serdeczne jubileuszowe życzenia: - Niech Radio Plus będzie gościem w wielu domach, a przez swój ewangeliczny przekaz niech przyciąga innych do Boga i do Kościoła. Niech służy prawdzie. Działajcie i miejcie wsparcie dla tej rzetelnej, żmudnej i uczciwej pracy. To wsparcie się Wam należy, bo są to media misyjne. Są to media, które istnieją dzięki temu, że odpowiadają na ludzkie potrzeby. Życzę Wam powodzenia i rozwijania tego dzieła przez następne 25 lat. Proszę, aby Matka Najświętsza miała Radio Plus w swojej opiece.

Po Mszy św. w auli im. Jana Pawła II przy Gdańskim Seminarium Duchownym odbyła się uroczysta jubileuszowa akademia z udziałem zaproszonych gości. W trakcie spotkania odbył się też koncert muzyki klasycznej w wykonaniu sławnego gdańskiego zespołu „Cappella Gedanensis”.

Podsumowując jubileusz ks. kanonik dr Maciej Kwiecień, dyrektor Radia Plus w Gdańsku powiedział: - Chciałbym podziękować metropolicie gdańskiemu za wsparcie naszej codziennej dziennikarskiej pracy. Za wszystkie wskazówki i rady. Dziękuję także pracownikom za trud i zaangażowanie, które wkładają w każdy przygotowany materiał.
ks. Krystian Kletkiewicz / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 września 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-09-21 13:15 Różaniec Do Granic na lotniskach w Warszawie, Poznaniu oraz Pyrzowicach

7 października (święto Matki Bożej Różańcowej), podczas wydarzenia Różaniec Do Granic, cała Polska wzdłuż granic zostanie otoczona modlitwą różańcową. Do projektu dołączyły też porty lotnicze: Lotnisko Chopina w Warszawie, Port Lotniczy Poznań-Ławica oraz Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach.

Na wszystkich trzech portach lotniczych, w Warszawie, Poznaniu i Pyrzowicach, modlitwa różańcowa będzie prowadzona w lotniskowej kaplicy przez kapelanów miejsc.

Do modlitwy włącza się Kapelania Lotniska Chopina w Warszawie, tu różaniec będzie odmawiany w kaplicy pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego. – Lotnisko jest szczególnego rodzaju przejściem granicznym, z którego korzysta ogromna rzesza Polaków mieszkających poza naszą Ojczyzną. Szczególny jest także kierunek, w którym opuszcza się stąd naszą ziemię... – podkreśla Ks. Zbigniew Stefaniak, Kapelan Lotniska Chopina.

- To wielka szansa, by do tego wielkiego dzieła modlitwy włączyły się takie szczególne miejsca, jak lotniska międzynarodowe, na terytorium których również znajduje się granica Polski – mówi ks. Mirosław Sołtysek, kapelan Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach i dodaje – W kaplicy Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach połączymy się ze wszystkimi, którzy w tym samym czasie będą modlili się wzdłuż granic naszego państwa, by wybłagać ratunek dla Polski i świata całego.

- Cieszymy się, że do projektu przyłączyły się też porty lotnicze. Przecież na ich terenie też jest granica kraju. Wydaje się, że modlić się będziemy naprawdę na każdym odcinku granicy – podkreśla Maciej Bodasiński z Fundacji Solo Dios Basta, która jest organizatorem wydarzenia i dodaje – to nie był nasz pomysł, kilka osób, zupełnie niezależnie rzuciło takie hasło, kapelani lotnisk się zgodzili, no i startujemy z przygotowaniami.

Różaniec Do Granic w kaplicach portów lotniczych będzie wydarzeniem zamkniętym, dostępnym jedynie dla pracowników portów oraz podróżujących pasażerów, korzystających tego dnia z lotnisk.

***

Różaniec Do Granic będzie miał miejsce wzdłuż granic Polski 7 października 2017 r. Tego dnia, o godzinie 10:30 pielgrzymi spotkają się w 320 kościołach stacyjnych, położonych wzdłuż granicy naszego kraju. Po odprawionej w nich Mszy Świętej udadzą się do „stref modlitwy”, gdzie o godzinie 14:00 rozpocznie się odmawianie Różańca.

Modlitwa różańcowa na granicach jest odpowiedzią na prośbę Matki Bożej o codzienne odmawianie Różańca, którą wyraziła 140 lat temu w polskim Gietrzwałdzie i 40 lat później w portugalskiej Fatimie. W obydwu przypadkach, jako ratunek dla świata Maryja wskazała pokutę i modlitwę różańcową.

Inicjatywa „Różaniec Do Granic” podejmowana jest ze szczególnym wsparciem Mecenasów, chcielibyśmy tu szczególnie wymienić Grupę Energa – dostawcę energii elektrycznej, Fundację „Scalam – prostujemy drogi życia” oraz biuro pielgrzymkowe Renovis. Bez ich wsparcia zorganizowanie tego wydarzenia byłoby niemożliwe.

Szczegóły i zapisy: www.rozaniecdogranic.pl
Agnieszka Kminikowska / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 września 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-09-18 15:10 Różaniec Do Granic: dzieci będą się modlić na Westerplatte

7 października br. (święto Matki Bożej Różańcowej), podczas wydarzenia Różaniec Do Granic, cała Polska wzdłuż granic zostanie otoczona modlitwą różańcową. Archidiecezja Gdańska zorganizuje też Różaniec Do Granic dla dzieci. Najmłodsi z różańcami w dłoniach staną do modlitwy wzdłuż granicy na Westerplatte.

– Bardzo chcieliśmy wziąć udział w tym wydarzeniu całą rodziną, a ponieważ mamy dwójkę małych dzieci trochę trudne by było uczestnictwo z nimi w całym programie, stąd pomysł na zorganizowanie wersji skróconej dla dzieci – wyjaśnia Marta Szagżdowicz z Gdańska, pomysłodawczyni zorganizowania Różańca Do Granic dla dzieci.

Wersja wydarzenia Różaniec Do Granic z udziałem dzieci obejmuje specjalną Eucharystię o godz. 12.00 i Adorację Najświętszego Sakramentu. Po nabożeństwie rodzice wraz z dziećmi przejadą na Westerplatte, gdzie odmówią jedną część Różańca.

- Będzie to część chwalebna Różańca – mówi ks. Łukasz Grelewicz, koordynator diecezjalny w Archidiecezji Gdańskiej. – Westerplatte to miejsce, gdzie dokonało się wiele cierpienia, a modlimy się nie po to, by rozpamiętywać rany, ale po to, by dziękować Bogu za Jego zwycięstwo, które już się dokonało i Go uwielbiać, stąd tajemnice chwalebne wydają się najbardziej odpowiednie – podkreśla ks. Grelewicz.

Msza Święta i nabożeństwo w ramach Różańca Do Granic z udziałem dzieci w Archidiecezji Gdańskiej zostanie odprawiona w parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus (ul. Powstańców Warszawskich 52).

- To bardzo symboliczne, że właśnie dzieci odmówią Różaniec w miejscu, gdzie rozpętało się chyba największe piekło XX wieku, to właśnie na Westerplatte rozpoczęła się II wojna światowa. To będzie znak – modlitwa niewinnych dzieci jest jak światło, które rozświetla mrok – mówi Maciej Bodasiński i dodaje – Zachęcamy też inne diecezje, by podjęły ten pomysł i również na swoich terenach umożliwiły rodzinom z dziećmi udział w modlitwie różańcowej na granicach Polski.

***

Różaniec Do Granic będzie miał miejsce wzdłuż granic Polski 7 października 2017 r. Tego dnia, o godzinie 10:30 pielgrzymi spotkają się w 319 kościołach stacyjnych, położonych wzdłuż granicy naszego kraju. Po odprawionej w nich Mszy Świętej udadzą się do „stref modlitwy”, gdzie o godzinie 14:00 rozpocznie się odmawianie Różańca.

Modlitwa różańcowa na granicach jest odpowiedzią na prośbę Matki Bożej o codzienne odmawianie Różańca, którą wyraziła 140 lat temu w polskim Gietrzwałdzie i 40 lat później w portugalskiej Fatimie. W obydwu przypadkach, jako ratunek dla świata Maryja wskazała pokutę i modlitwę różańcową.

Inicjatywa „Różaniec Do Granic” podejmowana jest ze szczególnym wsparciem Mecenasów, chcielibyśmy tu szczególnie wymienić Grupę Energa – dostawcę energii elektrycznej, Fundację „Scalam – prostujemy drogi życia” oraz biuro pielgrzymkowe Renovis. Bez ich wsparcia zorganizowanie tego wydarzenia byłoby niemożliwe.

Szczegóły i zapisy: www.rozaniecdogranic.pl

Facebook: https:// web.facebook.com/RozaniecDoGranic/

Kontakt dla dziennikarzy:

Agnieszka Kminikowska
tel.: 662 051 858, e-mail: media@rozaniecdogranic.pl
ak / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 18 września 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-09-17 22:03 Gdańsk: 100-lecie Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Misjonarek

W kościele parafialnym pw. św. Antoniego Padewskiego w Gdańsku-Brzeźnie, w niedzielę 17 września abp Sławoj Leszek Głódź przewodniczył Mszy św. z okazji 100-lecia Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Misjonarek. W Eucharystii uczestniczyły licznie przybyłe siostry wraz z matką Marceliną Kuśmierz OSB, przełożoną generalną zgromadzenia, a także kapłani i wierni.

W homilii metropolita gdański nawiązał do historii zgromadzenia założonego przez Matkę Jadwigę Kuleszę 24 czerwca 1917 roku w Białej Cerkwi koło Kijowa, które jest instytutem zakonnym, zatwierdzonym przez Stolicę Apostolską, w którym każda siostra dąży do doskonałej miłości Boga i bliźniego drogą ślubowanych rad ewangelicznych. Przybliżając postać założycielki, arcybiskup powiedział. - Najpierw, wsłuchując się nieustannie w pragnienie Najświętszego Serca Pana Jezusa, matka Jadwiga założyła ochronkę dla dzieci osieroconych na skutek działań wojennych. A dla zgłaszających się do pomocy w prowadzeniu tego dzieła dziewcząt, stała się matką i założycielką wspólnoty zakonnej.

Metropolita gdański podkreślił, że siostry w myśl Reguły św. Benedykta: „Aby Bóg we wszystkim był uwielbiony”, realizując wiernie charyzmat Matki Założycielki, włączają się w zbawcze dzieło Kościoła przez piękne świadectwo swojego życia oraz działalność apostolską.

Arcybiskup wyraził też swoją wdzięczność za gorliwą pracę sióstr zakonnych w archidiecezji Gdańskiej. - W Gdańsku od 50. lat siostry uczestniczą w życiu parafialnym w Brzeźnie. Troszczą się o wychowanie dzieci i młodzieży poprzez katechizację i działalność przedszkolną, którą prowadzą niemal od początku swojej obecności. W imieniu całej archidiecezji gdańskiej pragnę podziękować za waszą modlitwę i pracę, a także wyrazić wdzięczność Panu Bogu za wszelkie łaski, dobrych ludzi i dobrodziejów, którzy wspierają wasze zgromadzenie - powiedział.

W trakcie liturgii głos zabrała także m. Marcelina Kuśmierz OSB, przełożona generalna zgromadzenia, która podziękowała mieszkańcom Brzeźna i gdańszczanom za zaufanie, którym darzą zgromadzenie, powierzając opiekę nad swoimi dziećmi siostrom benedyktynkom. - Dziękujemy za waszą życzliwość oraz wszelkie formy przekazywanej siostrom pomocy - powiedziała.

Przed Mszą św. wierni mogli uczestniczyć w pokazie multimedialnym przygotowanym przez siostry ze wspólnoty w Gdańsku-Brzeźnie. Ukazana została historia zgromadzenia i formy działalności apostolskiej.
ks. kk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 17 września 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-09-16 11:09 Abp Głódź przewodniczył Mszy św. w Dniu Krajowej Administracji Skarbowej

W archikatedrze oliwskiej w Gdańsku arcybiskup Sławoj Leszek Głódź przewodniczył w piątek uroczystej Mszy św. z okazji Dnia Krajowej Administracji Skarbowej. Urząd ten potrzebuje funkcjonariuszy i pracowników na wskroś uczciwych i kompetentnych bo zadanie, które przed nimi stoi nie jest łatwe - mówił w homilii metropolita gdański.

Abp Głódź nawiązał do patrona tego środowiska - św. Mateusza, apostoła i ewangelisty. Przypomniał, że Jezus powołał św. Mateusza, „gdy wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka siedzącego w komorze celnej (...) Gdy go zobaczył rzekł do niego: Pójdź za mną. On wstał i poszedł za Nim” (Mt 9,9-10).

"Służąc wcześniej społeczności jako celnik, odtąd stał się sługą nowej formy bycia w społeczności, przez pójcie za Jezusem i głoszenie Ewangelii. To, co uczynił Chrystus, to wielka rzecz. On w celniku Mateuszu dostrzegł człowieka - mówił metropolita gdański.

Abp Głódź wskazał, że choć praca celnika była pogardzana i stawiana na równi z nierządem i najcięższymi wykroczeniami przeciw narodowi, Jezus widział w Mateuszu człowieka. "Widzi osobę, która ma swą godność, publiczne prawa, a przede wszystkim – w porządku zbawienia – prawo do Bożej łaski, miłości i przebaczenia. Celnik Mateusz, przez wszystkich pogardzany i wyszydzany, opluwany na każdym kroku, traktowany jako zdrajca i kolaborant, a od Chrystusa otrzymał zaproszenie do wspólnoty" – mówił hierarcha.

Wskazywał, że dzisiaj praca w Krajowej Administracji Skarbowej i postrzeganie tej publicznej służby jest inne niż w czasach Chrystusa i inne są realia życia politycznego i gospodarczego. Ale istota pracy i służby jest niezmienna: zbieranie finansów koniecznych do prawidłowego funkcjonowania państwa i życia społecznego.

Nawiązując do Ewangelii św. Marka, arcybiskup przywołał ciągle aktualne pytanie zadane niegdyś Chrystusowi. - Gdy faryzeusze i zwolennicy Heroda, wystawiając Jezusa na próbę, zadali Mu ważne pytanie: „Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?” (Mk 12,14). W odpowiedzi usłyszeli: „Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga. Słuchając tego byli pełni podziwu dla Jezusa” (Mk 12,17) i celnej odpowiedzi, której im udzielił. Oni bowiem rozumieli, że dobra, które zdobywamy lub pomnażamy nie należą wyłącznie do nas. Ma do nich prawo Bóg, dawca wszelkiego dobra, jak również wspólnota, dzięki której nasze życie jest odpowiednio zorganizowane – mówił.

Abp Głódź tłumaczył w homilii, że pytanie postawione Jezusowi – czy należy angażować się w troskę o dobro wspólne jakim jest państwo, sprawiedliwie płacąc podatki – jest pytaniem ponadczasowym. "Ludzie każdego wieku i każdego pokolenia, dla których troska o własność prywatną jest oczywista, nie zawsze rozumieją konieczność uczciwej pracy i składania daniny na rzecz dobra wspólnego. Dlatego Kościół konsekwentnie przypomina wszystkim wyznawcom Chrystusa, aby nie żyli na koszt wspólnoty, nie dokładając do wspólnego mieszkania" - mówił metropolita gdański.

Przypomniał, że w Liście do Rzymian św. Paweł wprost nakazuje płacić sprawiedliwe podatki i wnosić należne cło: „Oddajcie każdemu to, co się mu należy: komu podatek – podatek, komu cło – cło…” (2 Rz 13,7) – podkreślił.


Bezpośrednio przed Mszą św. abp Głódź odsłonił wystawę ukazującą św. Mateusza jako patrona Krajowej Administracji Skarbowej, przygotowaną przez Duszpasterza KAS – ks. Mariana Midurę, który współkoncelebrował okolicznościową Eucharystię. Natomiast po zakończonej liturgii, na placu przed archikatedrą, metropolita gdański poświęcił nowy sztandar Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku, na którym zostało wyhaftowane zobowiązujące przesłanie: „W służbie Ojczyźnie i Obywatelom”.

W liturgii uczestniczyli: Sekretarz Stanu i Szef Krajowej Administracji Skarbowej – minister Marian Banaś, Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku – Tomasz Słaboszowski, Dyrektorzy Izb Administracji Skarbowej z Olsztyna i Bydgoszczy, Marszałek Województwa Pomorskiego, licznie zebrani przedstawiciele instytucji, inspekcji i służb współpracujących z Izbą Administracji Skarbowej w Gdańsku, funkcjonariusze i pracownicy tej formacji wraz z rodzinami oraz młodzież szkolna kształcąca się w klasach o tym profilu.
ks. krk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 września 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-09-10 19:33 Abp Sławoj Leszek Głódź: szanujmy pracę rolnika!

W sanktuarium maryjnym w Trąbkach Wielkich odbyły się dziś dożynki archidiecezjalno-samorządowe. Uroczystej Mszy świętej dziękczynnej za plony przewodniczył arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Przed rozpoczęciem Eucharystii metropolita gdański pobłogosławił wieńce żniwne i rozstrzygnął konkurs na najpiękniejszy z nich. Podziękował przy tym rolnikom za pracę i włożony trud oraz pobłogosławił chleb przyniesiony przez starostów tegorocznych dożynek.

Dożynki w Trąbkach Wielkich są związane z odpustem ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, który co roku gromadzi tłumy wiernych z wielu zakątków archidiecezji gdańskiej. Tegoroczna modlitwa wpisana jest również w jubileusz 30-lecia koronacji wizerunku Matki Bożej, który obecny jest w zabytkowej świątyni. Aktu tego dokonał Ojciec Święty Jan Paweł II podczas pamiętnej Mszy świętej dla świata pracy sprawowanej na gdańskiej Zaspie 12 czerwca 1987 roku.

Rozpoczynając homilię, ksiądz arcybiskup przypomniał papieskie słowa: - Praca nie może być traktowana — nigdy i nigdzie — jako towar, bo człowiek nie może dla człowieka być towarem, ale musi być podmiotem. W pracę wchodzi on poprzez całe swoje człowieczeństwo i całą swą podmiotowość. Praca otwiera w życiu społecznym cały wymiar podmiotowości człowieka, a także podmiotowości społeczeństwa, złożonego z ludzi pracujących. Trzeba zatem widzieć wszystkie prawa człowieka w związku z jego pracą i wszystkim czynić zadość.

- Dotyczy to również pracy na roli, która, nie jest, jak się niektórym wydaje gorsza od innych, wręcz przeciwnie, lepsza, bo szlachetniejsza. Człowiek czuje się szczęśliwy i spełniony wtedy, kiedy ma cel do którego dąży, kiedy robi coś dobrego, wartościowego i potrzebnego – podkreślił hierarcha.

Nawiązując do przeżywanego odpustu ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, metropolita gdański stwierdził, że jest to także święto Matki Bożej Siewnej. – Wierny lud polski od wieków wierzy, że wstawiennictwo Maryi zapewni mu obfite plony i dobry urodzaj. Staropolskie powiedzenie mówi: Gdy o Matce Bożej zasiano, to ani za późno, ani za rano. Ufamy więc, że ziarno, które dziś poświęcamy, które nadejściem zimy zakiełkuje i na wiosnę wyda owoc, zapewni nam wszystkim chleb powszedni, tak niezbędny do życia – zaakcentował.

- Dziś, kiedy obchodzimy uroczystość dożynkową, dziękujemy Panu Bogu za plony ziemi, za to, że mamy pożywienie dla naszych rodzin. W sposób szczególny dziękują Ci, którzy wykonują ten najszlachetniejszy zawód – rolnicy. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że podstawą dla funkcjonowania społeczeństwa jest produkcja żywności. To właśnie rolnicy trudzą się od wczesnego rana do późnego wieczora wokół pól i zagród. Jest to praca od której nie ma urlopu – bo prawdziwe gospodarstwo jest jak żywy organizm. I to może właśnie dlatego rolnicy są zazwyczaj ludźmi głębokiej wiary, bo zdają sobie sprawę, że to nie oni sprawiają wzrost zboża, to nie oni regulują pogodę, że to nie od nich wszystko zależy, ale wszystko zależy od Boga i jest darem Bożym – kontynuował.

- Ludzie przywiązani do ziemi byli najlepszymi obrońcami naszej narodowej niepodległości. Dlatego mówi się o chłopach, że oni żywią i bronią. Szanujmy pracę rolnika. Nie śmiejmy się z ludzi roli. Nie pogardzajmy ludźmi rolniczego trudu – podkreślił arcybiskup.

Metropolita gdański nawiązał również do obchodzonego w tym roku jubileuszu 100-lecia objawień fatimskich. - Matka Boża prosiła w Fatimie, aby modlić się o nawrócenie grzeszników, szczególnie na różańcu, a także pokutować, czyli – naprawiać zło, oraz przyjmować komunię św. w pierwsze soboty miesiąca w duchu zadośćuczynienia – powiedział.

Arcybiskup zaznaczył też, że dziś łączymy się duchowo z pielgrzymami zgromadzonymi w Gietrzwałdzie na uroczystościach 140 rocznicy objawień Matki Bożej. - W 1877 roku, w tej małej warmińskiej wiosce, w zaborze pruskim, kilkorgu dzieciom ukazywała się Maryja i mówiła w języku polskim, apelowała o nawrócenie, zerwanie z nałogami i modlitwę. Na zapytanie dziewczynek: Kto Ty Jesteś? Odpowiedziała: „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta!” Na pytanie: Czego żądasz Matko Boża? Padła odpowiedź: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec!” – przypomniał.

Ponadto metropolita gdański zaprosił zebranych, aby swoją osobistą modlitwą towarzyszyli Ojcu Świętemu Franciszkowi, który pielgrzymuje do Kolumbii i wyprasza dla tego narodu łaskę pokoju i pojednania. Ksiądz arcybiskup zawierzył Matce Bożej z Trąbek Wielkich tę szczególną wizytę apostolską papieża.

Przed udzieleniem błogosławieństwa abp Głódź pobłogosławił także ziarno na tegoroczny zasiew oraz ogłosił wiernym nominację dotyczącą ks. Bolesława Antoniowa, kustosza sanktuarium, który otrzymał godność kanonika honorowego Kapituły Kolegiackiej Staroszkockiej. Wiadomość ta została entuzjastycznie doceniona przez wiernych.
ks.kk / Trąbki Wielkie
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 10 września 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-09-03 18:17 Swarzewo: 80. rocznica koronacji figury MB Królowej Polskiego Morza

Metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź przewodniczył dziś uroczystej sumie pontyfikalnej z okazji 80. rocznicy koronacji figury Matki Boskiej Królowej Polskiego Morza w Swarzewie k. Pucka. Na Eucharystię przybyło kilka tysięcy wiernych w kilkudziesięciu pieszych pielgrzymkach z wielu zakątków archidiecezji gdańskiej.

Abp Sławoj Leszek Głódź w homilii pytał, czego uczy nas Maryja. - Po pierwsze uczy nas, że jedynym Zbawicielem jest Jezus, poza Nim i bez Niego nie znajdziemy szczęścia, przebaczenia grzechów, ani drogi do nieba. Po drugie wskazuje, że trzeba być uczniem. Sukces Maryi nie leży w jej wybraniu, ale w tym, że umiała słuchać, myśleć, rozważać, wyciągać wnioski, przyjmować Słowo Boże. Nauczyć się słuchać to bardzo ważne zadanie, tylko człowiek posłuszny da się czegoś nauczyć, tylko człowiek umiejący słuchać, będzie potrafił rozmawiać bez arogancji i pogardy, rodzice umiejący słuchać swoje dzieci unikną ich buntu. Dzieci słuchające mądrych rad rodziców i nauczycieli – same będą mogły kiedyś uczyć innych - wskazywał.

Po trzecie - wyjaśnił - Maryja uczy pobożności, modlitwy i wrażliwości na sprawy duchowe, a także wrażliwości na biedę innych oraz miłosierdzia. Daje też przykład pracowitości, kiedy idzie z pośpiechem wiele kilometrów, aby przez kilka miesięcy pomagać swojej krewnej św. Elżbiecie. Maryja uczy także macierzyńskiej troski, kiedy opiekuje się Jezusem albo odnajduje go w świątyni jerozolimskiej. - Wskazuje na wartość macierzyństwa, a nawet więcej, na wartość rodziny, wierności małżeńskiej, uczciwości oraz przywiązania do tradycji narodowej – mówił metropolita gdański.

Przypomniał, że 80. rocznica koronacji łaskami słynącej Figury Matki Boskiej Swarzewskiej to podniosła uroczystość. 8 września 1937 r. był "jednym z najradośniejszych i podniosłych chwil w dziejach tego sanktuarium". W tym dniu odbyła się, za zgodą papieża Piusa XI, uroczysta koronacja Matki Boskiej Swarzewskiej na Królową Polskiego Morza – podkreślił arcybiskup.

Sumę pontyfikalną o godz. 10.00 odprawił ordynariusz chełmiński bp Stanisław Wojciech Okoniewski. Mówił o przywiązaniu ludu kaszubskiego do „wiary katolickiej i Ojczyzny” i o „nowym zbrataniu” Kaszub z Polską, „której lud Wybrzeża ofiarowuje swoją świętość, od lat z czcią najwyższą przechowywaną i strzeżoną, cudowną figurę swej Patronki od dziś Królowej Polskiego morza”. Następnie bp Okoniewski w obecności wybitnego syna tej ziemi, zmarłego w opinii świętości biskupa Konstantyna Dominika (urodzonego w pobliskim Gnieżdżewie, ochrzczonego w Swarzewie), licznie zebranego duchowieństwa, położył korony, najpierw na głowę Dzieciątka Jezus, a potem na głowę Madonny – przypomniał abp Głódź.

Metropolita gdański podkreślił, że Maryję czcimy jako Królową, ale "musimy pamiętać, że rządy Maryi jako Królowej są udziałem w rządach Bożych". Matka Boża jako Królowa nie jest miłosierniejsza niż Jezus, ani bardziej pobłażliwa, ani bardziej cierpliwa, ale wymaga dokładnie tego, co wymaga Bóg. Matka Boża idzie zawsze po linii Bożej logiki. Za jej wstawiennictwem Jezus udziela dary, ale duchowe, potrzebne do zbawienia. Bóg nie daje rzeczy niepotrzebnych albo niemożliwych, choć czasem wymagających. Maryja pełna łaski, pełna Ducha Świętego odczuwa po Bożemu - ma Boskie wyczucie, wyobraźnię miłosierdzia, zna Boży zamysł w dziejach świata i Bożą logikę miłości".

"O ten dar prośmy dziś Boga w naszych modlitwach. Jezus pod krzyżem zlecił nam, abyśmy byli posłuszni Matce. Przyjąć ją za Królową, to znaczy zaprosić do siebie Jezusa, Ewangelię i Jego Boskie plany" – zaapelował metropolita gdański.

Po homilii metropolita gdański zawierzył Matce Boskiej Swarzewskiej mieszkańców Kaszub. - Królowo Polskiego Morza i Opiekunko Rybaków! Spoglądasz na naszą nadmorską ziemię, na nasze miasta i wioski, na wierny lud tej ziemi, który ufa Tobie i od Ciebie oczekuje opieki i pomocy. Stajemy dzisiaj przed Twoim łaskawym obliczem, aby na nowo zawierzyć Tobie samych siebie, nasze rodziny i parafie, naszą archidiecezję i całą kaszubską ziemię – modlił się hierarcha.

Pierwszy kościół w Swarzewie zbudowano z drewna najprawdopodobniej w dru­giej połowie XV wieku. Tę pierwszą swarzewską świątynię wznieśli żeglarze. Ludzie morza dopełnili tym samym ślubów za cudowne ocalenia z kipieli sztormo­wych. Kościół w Swarzewie otrzymał ty­tuł Narodzenia Najświętszej Marii Panny.

Ciekawostką jest, że w okresie międzywojennym na życzenie polskich maryna­rzy, niemal wszystkie statki i okręty wyposażono w plakietki z wizerunkiem Królowej Polskiego Morza. Umieszczano je na honorowych miejscach w mesach załogowych i oficerskich. Gwiazda Morza - jak ją nazywali marynarze - pływała z załoga­mi słynnych okrętów „Burzy" i „Błyskawicy", okrętów podwod­nych m.in. „Orła" i wielkich transatlantyków (s/s „Piłsudski", s/s „Kościuszko", s/s „Polonia" i m/s „Batory"). O przywiązaniu do Matki Boskiej Swarzewskiej świadczą też wizerunki Madon­ny w czasie II wojny światowej w obozach koncentracyjnych i je­nieckich.
ks. kk / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 03 września 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-08-31 19:20 Gdańsk: abp S. L. Głódź zaapelował o narodową debatę nad nową konstytucją

Potrzeba w Polsce konstytucji dla obywateli, a nie dla elit - stwierdził podczas Mszy świętej 31 sierpnia w bazylice św. Brygidy w Gdańsku abp Sławoj Leszek Głódź. Podczas uroczystości związanych z 37. rocznicą podpisania porozumień sierpniowych metropolita gdański zaapelował o narodową debatę nad nową konstytucją.

Kaznodzieja przypomniał, że coroczne obchody tej rocznicy są dniem chwały, pamięci i refleksji. "Jest to święto rodaków świadomych wartości w życiu narodu daru Wolności. Daru Boga! Wywalczonego, wycierpianego, wymodlonego. Drogocennego skarbu, który trzeba bronić i pielęgnować" - powiedział arcybiskup. Wezwał ludzi "Solidarności", by na co dzień, z determinacją i konsekwencją bronili wolności, niepodległości i solidarności.

Mówca wskazał, że "Solidarność" od początku swego istnienia nie tylko angażuje się w obronę wolności ojczyzny i praw jej obywateli, ale jest także osnową chrześcijańskiego życia i więzi z Kościołem. Wyraża się to m.in. w walce o przywrócenie świętości niedzieli. "Pozwólmy dziesiątkom tysięcy naszych rodaków zmuszanych w tym dniu do pracy, dzień święty święcić. Dzień święty. Dzień Boży. Dzień modlitwy. Godziwego wypoczynku. Rodzinnej bliskości. Niech ten powrót do świętowania niedzieli, do ustawowego zakazu handlu, o co zabiegacie, będzie darem na trzechsetlecie królowania Maryi w naszym polskim domu" - wołał do zgromadzonych w gdańskiej bazylice abp Głódź.

Zwrócił uwagę na zaangażowanie organizacji na rzecz obrony praw pracowniczych, godności pracy, interesów materialnych, społecznych, kulturalnych, zdrowotnych, wychowawczych, rozwoju wiedzy i umiejętności, budowania etycznej podstawy relacji między pracownikami a pracodawcami, przeciwdziałania bezrobociu i pomocy osobom bez pracy. "Jakże bardzo ten katalog waszych powinności i waszej społecznej aktywności prowadzi ku wartościom Bożym i etyce chrześcijańskiej" - podkreślił metropolita gdański.

Wymienił też inne podobne wartości: "Pamięć o towarzyszach wspólnej drogi. O tych, którzy z różnych powodów znaleźli się na marginesie życia. Odnajdywanie ich, pomoc, wydobywanie na jaw ich dobrych czynów z zapomnienia". Przypomniał, że "solidarność to jeden z drugim, a nie jeden przeciw drugiemu" i dodał: "Pamiętacie o tej zasadzie, o tym wektorze związkowej służby, także dziś, w tej szczególnej chwili, kiedy w polskim życiu publicznym nastąpiła niespotykana eksplozja wrogości, obelg, złorzeczeń".

Arcybiskup zaapelował o wyciszenie polskich serc, wyhamowanie emocji, które niosą duchowe spustoszenie, antagonizują środowiska pracy a bywa, że i rodziny. Przyznał, że od kilku miesięcy zmieniają się wektory polityki polskiej. "Patrzycie zapewne z satysfakcją na ten kierunek zmian, który tak wiele czerpie z waszej drogi. Społeczną wrażliwość. Duch reform, tych o wymiarze gospodarczym, społecznym, ustrojowym. Przyszedł wreszcie czas, kiedy w polu uwagi i decyzji znaleźli się ci, którzy potrzebują pomocy" - wskazał abp Głodź.

Z uznaniem ocenił też starania prezydenta Andrzeja Dudy o narodową debatę, której efektem mogłaby być nowa konstytucja. "Niech to będzie dyskusja ożywcza, konstruktywna, służebna wobec oczekiwań i pragnień narodu, Kościoła, ludzi pracy" - powiedział kaznodzieja. Dodał, że "Polska potrzebuje konstytucji dla obywateli, a nie dla elit, która czerpałaby z doświadczeń ostatnich trzydziestu lat, z dziedzictwa dróg do Niepodległej".

Po zakończeniu Mszy świętej jej uczestnicy przeszli w tradycyjnym przemarszu na Plac Solidarności, gdzie pod pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970 roku odbyły się modlitwy i dalsze uroczystości.

W gdańskich uroczystościach 37. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych i utworzenia legalnego niezależnego związku zawodowego "Solidarność" wzięli udział twórcy ruchu oraz jego współcześni działacze, a także przedstawiciele władz rządowych i samorządowych.

Porozumienia sierpniowe pozwoliły na utworzenie związku zawodowego „Solidarność” - pierwszej w krajach komunistycznych, niezależnej od władz, legalnej organizacji związkowej. Jej powstanie uznawane jest za początek przemian ustrojowych roku 1989, którego najdobitniejszym skutkiem było obalenie komunizmu i wolne wybory.
mip (KAI) / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 31 sierpnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-08-20 21:28 Jurata: kardynał, arcybiskup i prezydent na koncercie Alicji Węgorzewskiej

Koncertem Alicji Węgorzewskiej w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Juracie zakończył się wakacyjny sezon występów artystycznych w popularnym w Polsce nadmorskim kurorcie. W recitalu udział wzięli m.in. prezydent Andrzej Duda z małżonką, emerytowany metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz i metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głodź.

- Koncertem Alicji Węgorzewskiej kończymy wakacyjny cykl wydarzeń organizowanych w Juracie - mówi KAI proboszcz parafii MB Nieustającej Pomocy w Juracie ks. Marcin Nowak.

Koncert poprzedziła Msza święta, którą odprawili emerytowany metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz i metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głodź.

W Mszy i koncercie uczestniczył wypoczywający w prezydenckim ośrodku w Juracie prezydent RP Andrzej Duda wraz z małżonką.

Wydarzenie współorganizowane jest przez Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Jastarni.
mip / Jurata
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 sierpnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-08-19 10:43 Caritas poszukuje wolontariuszy, którzy pomogą w usuwaniu skutków nawałnic

Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej poszukuje ochotników do pomocy przy usuwaniu skutków nawałnicy w województwie pomorskim. Chętni przez 5 dni będą pomagać ludziom chorym, samotnym i starszym w porządkowaniu gospodarstw domowych.

Ochotnicy pojadą do miejscowości Brda koło Rytla w powiecie chojnickim. Wyjazd potrwa 20 do 25 sierpnia, przez ten czas ochotnicy będą mieli zapewnione wyżywienie oraz noclegi.

– Wiemy, że okolica jest obecnie pozbawiona prądu i warunki są trudne – wyjaśnia ks. Tomasz Roda, dyrektor Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. – Będziemy usuwać skutki nawałnic, np. udrażniać ścieżki komunikacyjne, dostarczać żywność, z tym że szczegółowy zakres prac poznamy na miejscu po spotkaniu ze sztabem kryzysowym.

– Pracy jest bardzo dużo i potrzebna jest każda para rąk, ale powinny to być osoby pełnoletnie. Skompletowaliśmy już jeden zespół i wiemy, że wyruszymy z Koszalina busem w niedzielę 20 sierpnia po południu, ok. godz. 17. Chcemy jeszcze tego samego dnia spotkać się z wolontariuszami innych Caritas, a w poniedziałek od rana ruszyć do pracy – mówi ks. Roda i deklaruje, że tego dnia osobiście dołączy do ochotników, by razem z nimi pracować na rzecz poszkodowanych.

Chętni do udziału w akcji powinni się zgłaszać do sekretariatu Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, mieszczącego się na ul. Bp. Domina 8 lub drogą elektroniczną na adres: sekretariat.koszalin@caritas.pl.

Ponadto Caritas Polska uruchamia zbiórkę środków na rzecz poszkodowanych przez nawałnicę. Wsparcie finansowe dla poszkodowanych przez żywioł można przekazać wysyłając SMS o treści „WICHURA” na numer 72052 (koszt 2,46 zł z VAT) lub wpłatę na konto Caritas Polska 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384, z dopiskiem WICHURA.

Informacje o sposobach wsparcia poszkodowanych Caritas DKK przekaże za pośrednictwem banera, który zawiśnie w centrum Koszalina.
mip (KAI/Caritas) / Koszalin
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 sierpnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-08-15 13:27 Abp Głódź: Wniebowzięcie Maryi lekcją o godności ludzkiego ciała

Tajemnica Wniebowzięcia mówi o nadprzyrodzonym przeznaczeniu i o godności każdego ludzkiego ciała, powołanego przez Boga - powiedział we wtorek abp Sławoj Leszek Głodź. Podczas odprawianej w trójmiejskiej Bazylice Mariackiej Mszy świętej w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny metropolita gdański odniósł się do kwestii ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej.

W homilii abp Głódź wskazał, że Wniebowzięcie, to wielkie święto maryjne, któremu towarzyszy wielka i radosna tajemnica naszej wiary. - Pokolenia chrześcijan niosły ten skarb wiary, że Maryja z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej. Przekonanie to znajdowało różnorodny wyraz w piśmiennictwie chrześcijańskim, w refleksji teologicznej na Wschodzie i na Zachodzie- przypomniał arcybiskup. Wskazał, że ta wielowiekowa wiara Kościoła znalazła wyraz w ogłoszonym w 1950 roku przez Piusa XII konstytucją pastoralną Munificentissimus Deus dogmacie wiary o chwalebnym Wniebowzięciu Maryi.

Zdaniem metropolity gdańskiego Wniebowzięcie Maryi było wyjątkowym darem miłości Syna Bożego względem jego ziemskiej matki, zjednoczonej z odkupieńczym dziełem swego Syna, włączonej w szczególny sposób do uczestnictwa w Jego Zmartwychwstaniu. - Wniebowzięcie Maryi to szczególny znak uwielbienia ludzkiego ciała, jego godności, należnego szacunku - stwierdził arcybiskup.

Dodał za Janem Pawłem II, że „tajemnica Wniebowzięcia mówi o nadprzyrodzonym przeznaczeniu i o godności każdego ludzkiego ciała, powołanego przez Boga, aby stawało się narzędziem świętości i zyskało udział w Jego chwale.

- Dogmat o wyniesieniu ciała Maryi do chwały niebios został ogłoszony kilka lat po straszliwej wojnie, której iście szatańską cechą byłą pogarda dla ludzkiego ciała - przypomniał hierarcha.

Wskazał, że na polskiej ziemi znajdowało się wiele miejsc, gdzie ludzkie ciała niszczono, zabijano i pogardzano: Piaśnica, Stuthoff, Auschwitz i Birkenau, czy warszawska Łączka i gdański cmentarz garnizonowy. - Dziś doczesne szczątki tych naszych braci wydobywany z dołów śmierci, z pohańbienia, z braku szacunku - mówił.

Metropolita gdański odniósł się także do ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej, a zwłaszcza ciała związanego z Trójmiastem Andrzeja Karwety, o której szczegółach opowiadała kilka dni temu żona zmarłego, Mariola Karweta. - Wstrząsająca relacja o tym, co zawierała trumna oznakowana nazwiskiem jej męża. Ile jeszcze takich wstrząsów doznamy? Ile jeszcze postawimy pytań, na które nie usłyszymy satysfakcjonującej odpowiedzi - pytał arcybiskup.

Abp Sławoj Leszek Głódź przypomniał również, że w tradycji II Rzeczpospolitej uroczystość Wniebowzięcia NMP związała się także ze wspomnieniem wielkiego triumfu oręża polskiego na przedpolach Warszawy w sierpniu 1920 roku. - Dzień 15 sierpnia, został ustanowiony Świętem Żołnierza. Stał się nim także w III Rzeczypospolitej – Świętem Wojska Polskiego - podkreślił hierarcha.

Nawiązał do tego odwiecznego nurtu polskiej tradycji, który trud zapewnienia bezpieczeństwa domowi ojczyzny wiązał z imieniem Maryi, Tej pod której obronę uciekały się polskie pokolenia. - Włączmy w modlitwę dzisiejszego dnia obrońców polskiej wolności, którzy wtedy, w sierpniu 1920 roku, osłonili murem żołnierskich piersi Warszawę i Europę - stwierdził arcybiskup.

Zastrzegł jednak, że byli w naszym narodzie i tacy, co zaprzedali polską duszę, tradycje, tożsamość. Poszli na służbę najeźdźcom.

Przypomniał słowa Stefana Żeromskiego: „Kto na ziemię ojczysta, a chociażby grzeszną i złą wroga odwiecznego naprowadzi, zdeptał ją, splądrował, spalił, (...) ten się wyzuł z ojczyzny. Nie może ona być już nigdy dla niego domem, ni miejscem spoczynku”. - Niech odczytają je ci nasi rodacy, którzy dla naszych polskich spraw szukają obcych arbitrów. Przyklaskują tym – a nawet honorują nagrodami – którzy chcieliby Polskę ukrzywdzić, postawić po pręgierzem opinii, sankcji, krytyki bez znajomości rzeczy - wskazał abp Głódź.

- Jesteśmy z tego pokolenia, córki i synowie naszego narodu, darzącego synowskim uczuciem Matkę Pana – naszą Panią i Królową. Maryję Wniebowzięta. Kolejne ogniwo długiej drogi polskich pokoleń. Niech trwa, niech nie ustaje - stwierdził na koniec hierarcha.

Gdańska bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest największym ceglanym kościół świata, o wymiarach 105 m długości i 66 m szerokości.

Pierwsza świątynia murowana, będąca dziś zachodnim korpusem kościoła, powstała na mocy przywileju Wielkiego Mistrza Krzyżackiego, Rudolfa Koeniga, w latach 1343-1361. Na przełomie XIV i XV wieku kościół przebudowano i znacznie powiększono według planów architekta miejskiego, Heinricha Ungeradina. Formę ostateczną świątynia przybrała dopiero w 159 lat od rozpoczęcia budowy. Wówczas to powstały nawy boczne oraz dekoracyjne sklepienia gwiaździste, jedne z najpiękniejszych w Polsce.
mip / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 15 sierpnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-08-11 09:39 Abp Głódź o wecie prezydenckim i o roli Kościoła w życiu publicznym (wywiad)

- Andrzej Duda nie jest malowanym prezydentem - mówi w rozmowie z KAI abp Sławoj Leszek Głódź. Metropolita gdański wyjaśnia, że prezydent, jako głowa państwa, musi stać ponad podziałami i dbać o dobro wspólne. I za to otrzymał podziękowania ze strony Kościoła. Podkreśla, że reforma systemu sprawiedliwości jest sprawą ważną i nie cierpiącą zwłoki. Przypomina, że Kościół ma prawo do oceny polityki od strony moralnej, a w pewnych wypadkach może powiedzieć nawet "Non possumus!"

A oto tekst wywiadu z abp. Sławojem Leszkiem Głódziem:

KAI: Prezydent Duda uznał za konieczne zawetowanie dwóch ustaw: o KRS i Sądzie Najwyższym. Podziękowanie wyraził mu za to Przewodniczący Episkopatu, abp Stanisław Gądecki. W ten sposób linia Prezydenta uzyskała wyraźne poparcie Kościoła. Dlaczego ustawy te były nie do przyjęcia, także z punktu widzenia Kościoła?

Abp Sławoj Leszek Głódź: Przed tygodniem rozmawiałem telefonicznie z panem Prezydentem i podobnie jak abp Gądecki wyraziłem mu swoją aprobatę i uznanie za tę decyzję. Wiem, że decyzja ta nie była łatwa, z wielu znanych powodów. Ale ktoś musiał stanąć ponad podziałami. I za to jesteśmy wdzięczni.

Prezydent nie może też podpisywać tekstu ustawy, którego mu wcześniej nie przedstawiono do konsultacji. Było to zlekceważenie urzędu Prezydenta. Po drugie, wokół tych ustaw narosło tak duże napięcie społeczne, że trzeba było "spuścić powietrze" i sytuację unormować. I tak się stało.

A po trzecie, nie zapominajmy, że pan Prezydent zawetował dwie ustawy a jedną podpisał: o sądach powszechnych. A jest ona jeszcze ważniejszą od zawetowanych ustaw o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa. A to dlatego, że dotyczy ona sądownictwa powszechnego i 10 tysięcy sędziów. Jest to sprawa zasadnicza dla zreformowania pracy sądów. Ustawa ta, skoro została już podpisana przez Prezydenta, po upływie okresu "vacatio legis", niebawem wejdzie w życie.

A biorąc pod uwagę, że Sąd Najwyższy działał dotąd dość ospale, to nie ma większego znaczenia, czy ustawa o nim będzie przyjęta teraz, czy za pół roku.

Natomiast Prezydent - i taka jest rola głowy państwa - musi być we wszystkich sprawach ponad. I to dotyczy zarówno polityki wewnętrznej, polityki zagranicznej czy obronności kraju, a konkretnie sił zbrojnych. Andrzej Duda nie jest malowanym prezydentem.

Ale jednocześnie prezydent u nas jest w trudnej roli, bowiem Konstytucja nie plasuje go wysoko, tak jak jest to np. w Stanach Zjednoczonych czy w wielu innych krajach. Mimo to korzysta z prerogatyw, jakimi dysponuje, co właśnie pokazał. Powiedziałem to Panu Prezydentowi i oczywiście podzielam stanowisko Przewodniczącego Episkopatu. Chodzi tu bowiem o dobro wspólne Polaków i o harmonię społeczną.

KAI: W jakim kierunku powinny iść ustawy dotyczące reformy sytemu sprawiedliwości? Znamy stanowisko katolickiej nauki społecznej oraz liczne wypowiedzi Jana Pawła II, mówiące o konieczności istnienia jasnego trójpodziału władz, ich wzajemnej autonomii, tak aby jedna władza nie dominowała nad drugą.

- Troska o harmonijne relacje pomiędzy każdą z tych władz, to także rola głowy państwa. Prezydent nad tym musi czuwać. Tak aby każda z władz - ustawodawcza, czyli parlament, wykonawcza oraz sądownicza - wypełniała swoje zadania ale i nie zagarniała pola pozostałym.

Warto przy tym dodać, że dzisiaj mamy nie tylko te trzy władze, ale i czwartą, gdyż dochodzą media. Nie jest to więc już klasyczny trójpodział władz według Monteskiusza. Świat się zmienia, żyjemy w innej epoce, niż 200 lat temu.

KAI: Wszyscy jesteśmy przekonani o konieczności reformy systemu sprawiedliwości, ale jak teraz - po wecie prezydenckim - winna ona zostać dokonana?

- Reforma polskiego systemu sprawiedliwości jest sprawą ważną i nie cierpiącą zwłoki. Nie można tego przeciągać. Ale jednocześnie projekty ustaw trzeba dopracować. Mamy w Polsce tyle ośrodków prawniczych, że nie można pisać ustawy, która jest niespójna, nieprecyzyjna, i jeszcze z ewidentnymi błędami.

KAI: Czy Ksiądz Arcybiskup ma nadzieję, że z inicjatywy prezydenta Dudy zostaną teraz przygotowane takie ustawy?

- Ufam, że tak będzie, ale nie oznacza to, że wszyscy temu przyklasną. Zobaczymy! Francuzi mówią "on verra!", a Rosjanie "posmotrim, uwidzim!". Ale z pewnością idziemy w dobrym kierunku i tak się stanie. Tym bardziej, że większość społeczeństwa jest po stronie władzy i pragnie reformy systemu sprawiedliwości. A z opinią publiczną trzeba się liczyć.

KAI: A jak można zdefiniować rolę Kościoła w sytuacji takich kryzysów, jakie przeżywamy obecnie?

- Jest ona z pewnością inna niż 30 lat temu, w systemie totalitarnym. Rola Kościoła się zmieniła. A to dlatego, że istnieją już struktury państwowe, Kościół więc nie musi ich wyręczać, np. wkraczać w pewne dziedziny, tak jak to było w latach 70-tych czy 80-tych. Mamy też Konkordat, który mówi o potrzebie "wzajemnej autonomii" państwa i Kościoła, znamy swoje miejsce w szyku. Ale Konkordat mówi też o potrzebie wzajemnej współpracy dla dobra wspólnego, gdyż zarówno Kościół jak i państwo troszczą się o tych samych obywateli, ale w innych sferach.

Dlatego dobry polityk nie powinien lekceważyć roli Kościoła, a takie tendencje widzimy z różnych stron. Nawet Gierek i Jaruzelski, choć nie mieli nic wspólnego z Kościołem, wiedzieli gdzie jest Miodowa 17, siedziba prymasów Wyszyńskiego czy Glempa. Niestety o tym dziś często zapominają politycy, nie tylko nasi ale także ci zza granicy. Nic zresztą dziwnego, gdyż w krajach zachodnich rola Kościoła jest zmarginalizowana, sprawy Kościoła nie interesują ani mediów, ani polityków. Natomiast w Polsce rola ta jest inna.

KAI: Kościół jest wciąż istotnym autorytetem w życiu publicznym.

- I dlatego biskupi wypowiadają się także w sprawach społecznych czy - jeśli zajdzie uzasadniona potrzeba - także i politycznych. Kościół ma prawo do oceny od strony moralnej działań w sferze polityki, bowiem chodzi o dobro człowieka. Kościół zabiera głos w poczuciu dobra wspólnego, tego nadrzędnego dobra jakim jest dobro obywateli i dobro ojczyzny. Upominamy się też o prawa, w tym sensie, aby prawo stanowione nie godziło w prawo naturalne czy w prawo Boże. A często widzimy pokusę wkraczania prawa stanowionego na teren moralności bądź etyki katolickiej - w sprzeczności z nią. Wtedy mówimy "Non possumus!".

KAI: Dziękuję za rozmowę.
Marcin Przeciszewski / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 11 sierpnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-08-09 12:32 Senator Szymański: aborcja nie "ratuje" kobiet ale rujnuje ich zdrowie fizyczne i psychiczne (komentarz)

- Inicjatywa „Ratujmy kobiety”, choć nie ma żadnych szans legislacyjnych, ma na celu oddziaływanie na opinię społeczną, aby uzyskać większe przyzwolenie na aborcję - pisze w swym komentarzu dla KAI Antoni Szymański, z-ca przewodniczącego senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej. Dodaje, że chodzi tu też o przygotowanie do rozgrywki politycznej uderzającej w obecny rząd i mającej na celu zatrzymanie projektów ustawodawczych dążących do wyeliminowania tzw. aborcji eugenicznej.

- Nazwa projektu „Ratujmy kobiety” jest absurdalna gdyż aborcja w żaden sposób nie ratuje kobiet ale rujnuje ich zdrowie fizyczne i psychiczne - dodaje Szymański.

A oto pełen tekst komentarza sen. Antoniego Szymańskiego:

Marszałek Sejmu zarejestrował właśnie Komitet Inicjatywy Obywatelskiej „Ratujmy Kobiety”, który rozpoczął zbiórkę podpisów pod projektem przewidującym znaczną liberalizację przepisów aborcyjnych. W czasie 100 dni powinno zostać zebrane co najmniej 100 tysięcy ważnych podpisów, aby zgodnie z procedurą projekt ten został skierowany do rozpatrzenia przez Sejm.

Organizatorzy deklarują, że mają duże poparcie społeczne i liczą nawet na 500 tysięcy głosów. Wsparcie dla tego projektu zadeklarowały: Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, stowarzyszenie Ogólnopolski Strajk Kobiet, Inicjatywa Feministyczna, Partia Zieloni, SLD, Partia Razem, Kongres Kobiet, Dziewuchy Dziewuchom, Marsz Godności oraz Fundacja Izabeli Jarugi-Nowackiej.

Projekt „Ratujmy Kobiety” zakłada, że kobieta miałaby prawo do przerywania ciąży na życzenie do końca 12 tygodnia ciąży. Później aborcja byłaby także dopuszczalna w tych samych przypadkach, w jakich dozwolona jest obecnie. Projekt zakłada, że przerywania ciąży dokonywałby lekarz w jak najwcześniejszym stadium i jak najszybciej po zgłoszeniu decyzji kobiety. Projekt zakłada także wprowadzenie do programów nauczania szkolnego przedmiotu „Wiedza o seksualności człowieka” w miejsce obecnego „Wychowania do życia w rodzinie”.

Warto zastanowić się, co jest powodem tej inicjatywy. Wszystko wskazuje na to, że projekt ten nie ma szans na przyjęcie przez parlament. Brak bowiem poparcia społecznego dla takich rozwiązań. Badania CBOS-u z października 2016 r. wskazują, że w przypadku kobiety w ciężkiej sytuacji materialnej za dopuszczalnością aborcji opowiada się 20% respondentów, a 72% jest jej przeciwnych. W przypadku trudnej sytuacji osobistej kobiety przerwanie ciąży aprobuje 17% respondentów, zaś 74 % nie zgadza się z taką możliwością. W sytuacji aborcji na żądanie, gdy kobieta po prostu nie chce mieć dziecka, aborcję dopuszcza 14% respondentów, a 78% jest jej przeciwnych.

Takiego projektu zapewne nie poprą ugrupowania polityczne znajdujące się obecnie w parlamencie. Nie poprze ich ani Zjednoczona Prawica, ani opozycja: Kukiz 15 czy PSL, ale także Platforma Obywatelska, która odnośnie projektów liberalizujących lub chroniących życie odrzucała je argumentując, że naruszają konsensus społeczny w tej sprawie.

Wróćmy więc do pytania, co jest powodem tej inicjatywy. Dostrzegam tu kilka motywów.

Po pierwsze. Jest to wyprzedzająca reakcja na zapowiedź Fundacji Życie i Rodzina o przygotowywanym projekcie obywatelskim „Zatrzymać aborcję”, który ma na celu wyeliminowanie przesłanki eugenicznej, czyli zezwolenia na przerwanie ciąży w sytuacji, gdy u dziecka poczętego występuje poważne podejrzenie ciężkiej choroby. Projekt ten ma ruszyć z początkiem września, czyli już za kilka tygodni.

Po drugie. Inicjatywa „Ratujmy kobiety” ma na celu oddziaływanie na opinię społeczną, aby uzyskać większe przyzwolenie na aborcję. Ubiegłoroczne wydarzenia, spowodowane inicjatywą obywatelską „Stop Aborcji”, postulującą całkowity zakaz przerywania ciąży oraz karanie kobiet, stały się pożywką dla tzw. czarnego protestu, nie tylko na ulicach większych miast, ale także w szkołach i zakładach pracy. Wpłynęło to niekorzystnie na postawy dużej części społeczeństwa. Okazało się, że opinia społeczna jest chwiejna i można na nią wpływać, zmniejszając poparcie dla obrony życia. CBOS dwukrotnie badał opinię społeczną w sprawie przerywania ciąży, w kwietniu w 2016 roku, gdy ruszała inicjatywa „Stop Aborcji” oraz w październiku 2016 roku. Okazało się, że zmiany są znaczące i niekorzystne. Przykładowo: za możliwością aborcji, gdy wiadomo, że urodzi się dziecko upośledzone w kwietniu opowiedziało się 53% respondentów, zaś w październiku 60%. Na pytanie czy aborcja jest dopuszczalna, gdy kobieta jest w ciężkiej sytuacji materialnej w kwietniu odpowiedziało pozytywnie 14%, a październiku 20%.

Po trzecie. Być może najważniejszym celem projektu „Ratujmy kobiety” jest przygotowanie do rozgrywki politycznej. Środowiskom zgłaszającym ten projekt zależy na uderzeniu w obecny rząd. Zostanie on oskarżony o zamiar zaostrzenia ustawy aborcyjnej, a celem jest wywołanie niepokojów społecznych, chociaż inicjatywa „Zatrzymać aborcję” jest projektem obywatelskim, a nie rządowym czy parlamentarnym. Trzeba pamiętać, że potencjał tzw. czarnego protestu, wspieranego przez niektóre media, był ogromny. Nie jest tajemnicą, że przedstawiciele inicjatywy obywatelskiej „Ratujmy kobiety” są bardzo aktywni w różnych antyrządowych wystąpieniach, także tych ostatnich dotyczących wymiaru sprawiedliwości. Wśród nich żywe jest hasło, że obecny rząd obalą kobiety. Nazwa projektu „Ratujmy kobiety” jest absurdalna gdyż aborcja w żaden sposób nie ratuje kobiet ale rujnuje ich zdrowie fizyczne i psychiczne.

Należy zwrócić uwagę na czas, w jakim zgłoszono ten projekt obywatelski. Jego realizacja zbiegnie się jesienią br. między innymi z kontrowersjami na temat zmian w sądownictwie, reformy edukacji czy podjęciem inicjatywy dotyczącej dekoncentracji mediów. Można przewidywać kumulację protestów właśnie tym czasie, a kwestia aborcji jak się okazało w ubiegłym roku, bardzo się do tego nadaje.

Obawiam się zatem wykorzystywania kwestii życia ludzkiego w prenatalnej jego fazie do rozgrywek politycznych i podejmowania działań mających na celu stopniową zmianę świadomości społecznej.

Ta sytuacja wymaga wielkiej roztropności i podejmowania wzmożonych działań w takich obszarach, które rzeczywiście poprawiają ochronę życia i tworzą ku temu lepsze warunki. Nie wywołują jednak negatywnych reakcji społecznych, a wręcz przeciwnie - sprzyjają pozyskaniu nowych środowisk i osób dla ochrony życia. Do takich działań można zaliczyć znakomity Program Za Życiem przygotowany w ekspresowym tempie przez rząd i już wprowadzony w życie. Niezmiernie ważna jest prawidłowa edukacja w ramach przygotowania do życia w rodzinie w szkołach czy poradniach kościelnych i organizacjach pozarządowych, a także życzliwe propagowanie postawy poszanowania ludzkiego życia. Warto się w to angażować!

Antoni Szymański Senator, z-ca przewodniczącego Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej
mp / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 09 sierpnia 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2017-07-26 12:10 Hel: ruszyła najdłuższa pielgrzymka na Jasną Górę

Uczestnicy najdłuższej polskiej pielgrzymki pieszej – Kaszubskiej Pielgrzymki z Helu na Jasną Górę - są już w drodze są już w drodze. W ciągu 19 dni pokonają 640 km. Aby 12 sierpnia dotrzeć do Częstochowy, dziennie przemierzać będą od 25 do 44 km. Pochodzą z całej Polski, ale w drodze modlą się i śpiewają w języku kaszubskim. Rozpoczęta wczoraj pielgrzymka odbywa się już po raz 36.

"Będziemy odkrywać Kościół, który jest misyjny i poznawać na czym polega nowa ewangelizacja oraz jak skutecznie głosić swoim życiem Chrystusa" - zapowiadają organizatorzy pielgrzymki, w której wędruje ponad 200 osób.

Nawiązując do ubiegłorocznej wizyty Franciszka w Polsce przypominają papieską zachętę do tego, by zejść z kanapy, założyć trekkingowe buty i wyjść poza strefę własnego komfortu. "Brzmi znajomo? Jasne, w końcu na tym polega pielgrzymka. I do tego jeszcze hasło roku duszpasterskiego, który przeżywamy: „Idźcie i głoście”. Przypadek? Nie sądzę" - czytamy na stronie internetowej pielgrzymki kaszubskiej.

Pielgrzymka Kaszubska poza tym, że jest najdłuższą w Polsce, wyróżnia się spośród innych, zdążających na Jasną Górę językiem, w jakim prowadzone są modlitwy. - Choć pielgrzymi pochodzą ze wszystkich zakątków kraju, większość osób jest z Kaszub - mówi ks. Jan Perszon, kierownik pielgrzymki. – Codziennie śpiewamy hymn ku czci Matki Bożej „Kaszebsko Królewo”, prowadzimy liturgię również po kaszubsku. Podobnie podczas pogodnych wieczorów śpiewamy piosenki i opowiadamy kawały w naszym języku - dodaje.

Pielgrzymom towarzyszą również inne kaszubskie symbole: specyficzne sztandary, koszulki, transparenty i znaczki.

Ks. prof. Perszon zwraca uwagę, że poza motywacją duchową i religijną jest też potrzeba spotkania ludzi. "Dla wielu jest to najpiękniejsze przeżycie lata. Mam takich pątników, którzy idą już po raz trzydziesty. Przez te lata urodziły im się dzieci, wnuki. Bywa, że idą razem. Bywa, że rodzice już nie żyją, to idą ich dzieci..."

Zdaniem kierownika kaszubskiej pielgrzymki, wspólne wędrowanie na Jasna Górę tworzy szczególny rodzaj więzi. "Tego się nie da opowiedzieć komuś, kto nigdy nie przeszedł. To dzielenie się całym sobą, w tym umęczeniu, bywa, że i w cierpieniu" - dodaje.

Pielgrzymka Kaszubska idzie już po raz 36. Pielgrzymowanie w tym regionie ma jednak o wiele dłuższą i bogatszą tradycję. Kaszubi pielgrzymowali na Jasną Górę już w XV wieku, pisał o tym Jan Długosz w swoich „Rocznikach”.

Pielgrzymi wyruszali z sanktuarium Królowej Polskiego Morza w Swarzewie; od roku 2000 idą z Helu, przez co trasa ich wędrówki wydłużyła się do niemal 650 km. Dwukrotnie pielgrzymka wyruszyła w dłuższe trasy niż do Częstochowy. Najpierw, w roku 2006 na obchody 25. rocznicy pielgrzymowania, Kaszubi powędrowali aż na Giewont. Trasa liczyła wówczas 930 km. Natomiast w 2011 r. pokonali 1040 km, przechodząc z Jasnej Góry jeszcze do Lewoczy - narodowego sanktuarium Słowaków.

Dla społeczności pielgrzymkowej Biuro Prasowe KEP utworzyło facebookowy fanpage i twitterowy hashtag #PolskaPielgrzymuje. Zamieszczać na nich można pielgrzymkowe filmy, zdjęcia, relacje i intencje. Najnowsze informacje z pielgrzymiego szlaku dostępne są również w serwisie specjalnym KAI www.pielgrzymki.ekai.pl.
tk, jrs / Gdańsk
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 26 lipca 2017
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: 1 2 3 4 5

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT