Znaleziono depesz: 13113
2016-09-26 14:22 Metropolita Hilarion oskarża: Kościół katolicki nie chce rozmawiać o grekokatolikach

Metropolita Hilarion po raz kolejny oświadczył, że działania Kościoła greckokatolickiego na Ukrainie...

2016-09-26 11:48 Franciszek jedzie do Gruzji - cząstki raju na Ziemi (dossier)

W dniach 30 września – 2 października Franciszek odwiedzi Gruzję i będzie to – po odwiedzinach Armenii...

2016-09-23 16:42 Rosja: w Moskwie przedstawiono raport nt. wolności sumienia i nietolerancji religijnej na świecie

Raport na temat „Wolności religijnej i nietolerancji religijnej we współczesnym świecie” przedstawiono...

2016-09-23 10:30 VIII Międzynarodowe Forum Ojców: Odwaga i rozwaga. O męskiej sztuce życia (zapowiedź)

1 października odbędzie się w Ożarowie Mazowieckim VIII Międzynarodowe Forum Ojców Tato.net. pod hasłem:...

2016-09-22 14:32 Ukraina: patriarcha Filaret ochrzcił wnuczkę Julii Tymoszenko

W kijowskiej cerkwi-soborze św. Włodzimierza zwierzchnik niekanonicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego...

2016-09-21 19:14 Rosja: metropolita Hilarion ponownie skarży się na "uniatów ukraińskich"

Agresywne postępowanie wobec wiernych Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego [Patriarchatu Moskiewskiego...

2016-09-20 09:28 Radom: już czterech diecezjalnych księży pracuje na Ukrainie

Zwiększyła się liczba księży z diecezji radomskiej, którzy podjęli posługę duszpasterską na Ukrainie. Do księży: Krzysztofa Wilka, Jarosława Pałki i Gustawa Kaczkowskiego dołączył 29-letni ks. Michał Machnio. Posługę podjął w parafii Rudkach. To miejscowość licząca 6 tys. osób, z czego wspólnota parafialna liczy 600 osób.

Ks. Michał Machnio pracuje w parafii w Rudkach w archidiecezji lwowskiej. To ważne miejsce dla polskiej kultury. Spoczywa tam wybitny polski komediopisarz Aleksander Fredro. - Decyzja o wyjeździe rodziła się długo. Pierwsze myśli pojawiły się jeszcze w seminarium. W sercu każdego Polaka jest tęsknota za terenami utraconymi. Tematyka ta zawsze była poruszana w filmie, czy literaturze - mówił ks. Machnio na antenie Radia Plus Radom.

Ks. Machnio czuje radość i pokój w sercu. - Wiem, że droga, którą wybrałem jest słuszna i przemyślana. Zresztą moja ciocia jest zakonnicą na misjach w Afryce. Poparła moją decyzję - dodał.

Parafia w Rudkach to sanktuarium Matki Bożej Rudeckiej. Miejscowość liczy 6 tys. osób. Do parafii należy 600 osób. Reszta miejscowości to grekokatolicy i prawosławni. 80 procent wiernych parafii to mieszkańcy oddalonej o 6 kilometrów wsi Podrajce. Ks. Machnio cieszy się, że w dzień powszedni na uroczystość nieobowiązkową potrafi przyjść 90 procent wiernych rudeckiej parafii.

Przed wojną parafia w Rudkach była ostatnią wspólnotą wchodzącą w skład przemyskiej diecezji. Większość osób z parafii to osoby, które posiadają status Karty Polaka.

Ks. Michał Machnio ma 29 lat. Pochodzi z parafii św. Józefa w Jedlni-Letnisko. Święcenia kapłańskie przyjął 25 maja 2013 roku. Następnie pracował w parafii Bożego Macierzyństwa na Koziej Górze w Radomiu.
rm / Radom
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 września 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-09-19 16:51 Nowa ambasador Wielkiej Brytanii przy Watykanie

Papież przyjął na audiencji prywatnej nową brytyjską ambasador przy Stolicy Apostolskiej. 52-letnia Sally...

2016-09-19 11:20 Włochy: rozpoczęło się zebranie generalne pallotynów

W domu rekolekcyjnym „Casa Divin Maestro” na Wzgórzach Albańskich w miejscowości Ariccia, w pobliżu Rzymu...

2016-09-18 15:47 Petersburg: obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski (opis)

Msza św. w kościele św. Stanisława w Petersburgu była głównym punktem centralnych uroczystości jubileuszowych...

2016-09-18 15:22 Petersburg: centralne obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski w Federacji Rosyjskiej

Msza św. w kościele św. Stanisława w Petersburgu była głównym punktem centralnych uroczystości jubileuszowych...

2016-09-18 14:13 Limanowa: obchody 50. rocznicy koronacji cudownej figury Matki Bożej Bolesnej

„Współczucia potrzebuje nasz niespokojny świat, w którym jest tyle cierpienia, niesprawiedliwości, przemocy, konfliktów, bratobójczych walk - mówił kard. Stanisław Dziwisz w Limanowej. W tamtejszym sanktuarium odbyły się obchody 50. rocznicy koronacji cudownej figury Matki Bożej Bolesnej. Było to także diecezjalne dziękczynienie za 1050. rocznicę Chrztu Polski.

Kardynał prosił wiernych o modlitwę i intencji pokoju, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie. Jak dodał, współczucia prowadzącego do podejmowania mądrych decyzji potrzebują zwłaszcza chorzy, niepełnosprawni, ubodzy i wszyscy, którym nie jest łatwo żyć na tym świecie i często pośród nas.

Metropolita krakowski podkreślił w homilii, to właśnie Matka Boża, cierpiąc z Chrystusem. zostawiła nam lekcję prawdziwego i głębokiego współczucia. „Jest ono jednym z najszlachetniejszych odruchów ludzkiego serca. Za współczuciem powinny iść konkretne gesty miłosierdzia i pomocy” - dodał.

Metropolita krakowski podziękował Kościołowi tarnowskiemu zwłaszcza za dzielenie się powołaniami, a także za wszystko co diecezja tarnowska wniosła w organizację i przeżycie Światowych Dni Młodzieży.

Mszę św. koncelebrowali biskup tarnowski Andrzej Jeż, bp Kazimierz Górny, bp Edward Białogłowski z diecezji rzeszowskiej, a także bp Władysław Bobowski i bp Stanisław Salaterski oraz licznie zgromadzeni kapłani.

„Podobnie jak przed pięćdziesięciu laty gromadzimy się jako wspólnota tarnowskiego Kościoła w jubileuszowym roku Chrztu Polski, by podziękować Bogu za dar Bogurodzicy czczonej w limanowski sanktuarium w cudownej figurze Matki Bożej” - powiedział na początku biskup tarnowski Andrzej Jeż.

Podczas Mszy św. dziękowano również za plony, a delegacje rolników przywiozły wieńce, które też nawiązywały do kultu Matki Bożej Bolesnej.

Na zakończenie uroczystości, bp Andrzej Jeż odmówił akt oddania diecezji tarnowskiej w opiekę Maryi i zawierzył Jej Kościół tarnowski.

„50 lat temu w uroczystościach uczestniczyło ok. stu tysięcy osób. Kult Matki Bożej Bolesnej cały czas jest bardzo żywy. Ludzie proszą Maryję m.in. o zdrowie, uzdrowienie, nawrócenie, znalezienie pracy. Jest też bardzo dużo podziękowań” - mówi ks. Wiesław Piotrowski, kustosz sanktuarium.

Uroczystości rocznicowe odbyły się podczas tygodniowego odpustu ku czci Matki Boskiej Bolesnej. Do sanktuarium przybywają pielgrzymki piesze i autokarowe. W Limanowej modlą się m.in. osoby duchowne, całe rodziny, chorzy, emeryci, bezrobotni, członkowie ruchów i stowarzyszeń katolickich, Romowie, pracownicy służby zdrowia, dzieci i młodzież, przedsiębiorcy, nauczyciele.

W Limanowej już odbyło się Sympozjum Maryjne, którego celem było pogłębienie znajomości historii kultu Matki Boskiej Bolesnej.

Cudowna figura Matki Boskiej Bolesnej, wyrzeźbiona w drewnie lipowym przez nieznanego artystę, według starej tradycji przybyła z Węgier około sześć wieków temu. W XVI wieku figurę przeniesiono do znajdującej się w pobliżu Limanowej Mordarki i tam umieszczono ją na lipie. Z czasem wybudowano dla niej kapliczkę.

Po dwóch wiekach żywego kultu, w 1753 r. przeniesiono otaczaną czcią wiernych figurę do kościoła w Limanowej. Wkrótce potem, bo w roku 1769 miał miejsce pożar kościoła, lecz sama statua Matki Bożej ocalała z płomieni bez uszczerbku. Po pożarze wybudowano nowy drewniany kościół, a gdy i ten po przeszło stu latach zaczął ulegać zniszczeniu, została podjęta na początku XX wieku budowa obecnego murowanego kościoła, będącego Sanktuarium Matki Boskiej Limanowskiej.
eb / Limanowa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 18 września 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-09-17 15:41 Bydgoszcz: modlitwa w 77. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę

„Bóg nie potrzebuje nikogo karać. Bowiem ci, którzy już tu, na ziemi, stwarzają sobie i innym piekło, w tym piekle zostaną na zawsze” - mówił w 77. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę bp Jan Tyrawa. W bydgoskiej katedrze zgromadzili się Sybiracy i kombatanci, przedstawiciele władz, służb mundurowych oraz liczna grupa osób młodych.

- Ilekroć spotykamy się z takimi sytuacjami, gdzieś w głębi naszej duszy rodzi się głos sprzeciwu: tak być nie powinno! Głos szczególny, którego nie można stłamsić - mówił ordynariusz bydgoski.

Bp Tyrawa nawiązał do trudnej drogi, jaką musieli przebyć ci, którzy znaleźli się "na nieludzkiej ziemi", z dala od ojczyzny. - Bóg nie potrzebuje nikogo karać, bowiem ci, którzy już tu, na ziemi, stwarzają sobie i innym piekło, w tym piekle zostaną na zawsze. Natomiast ci, o których mówi Pismo Święte, że są sprawiedliwi i niewinnie cierpią, będą błogosławionymi. Sąd będzie polegał na tym, że tych, którzy niewinnie cierpieli, Bóg będzie z tego piekła wydobywał i posadzi ich po swojej prawicy - dodał.

Biskup wskazał, że w takim świetle życie na ziemi ma głęboki sens. Życie, które - jak podkreślił - jest nieustannym mozołem, by dorastać do bycia człowiekiem sprawiedliwym, prawdomównym, wiernym, uczciwym, szlachetnym.

Prezes bydgoskiego odzdziału Związku Sybiraków, Mirosław Myśliński przypomniał, że od pierwszych dni agresji sprzed 77 lat zastosowano drastyczne represje mające na celu zniszczenie ducha narodu, fizyczne wyeliminowanie elity przywódczej, przyłączenie okupowanych terenów do radzieckiej Ukrainy i Białorusi.

Maliński dodał, że cele te sowiecki aparat przemocy realizował poprzez masowe aresztowania, skazywanie na długoletnie - katorżnicze prace w łagrach, które najczęściej kończyły się śmiercią, masowe deportacje ludności polskiej w głąb ZSRR, zbrodnicze rozstrzeliwanie kadry dowódczej Wojska Polskiego i przedstawicieli inteligencji polskiej.

Prezes Myśliński przypomniał też, że do łagrów planowano skierować 60 tysięcy ludności wiejskiej, a do odległych rejonów ZSRR przesiedlić 150 tysięcy kułaków - w tym Polaków. Natomiast dla Białorusi ustalono „normę” 4, 5 tysięcy do osadzenia w obozach lub rozstrzelania.

- Większość tych ludzi pozostała w Kazachstanie. Ze strony rządzących padło wiele słów na temat zapewnienia Polakom powrotu do ojczyzny. Związek Sybiraków zawsze będzie popierał te inicjatywy i z nadzieją oczekuje, że polskie władze szerzej otworzą drzwi rodakom chcącym przyjechać z Kazachstanu - zakończył.

17 września 1939 roku Armia Czerwona, łamiąc pakt o nieagresji, wkroczyła na tereny II Rzeczpospolitej, położone na wschód od linii Narew-Wisła-San. Był to efekt tajnego paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego 23 sierpnia 1939 roku w Moskwie, który ustalał "strefy interesów Niemiec i ZSRR" na terytorium Polski.

Uzasadniając wkroczenie Armii Czerwonej na tereny Polski rząd sowiecki stwierdził w specjalnej nocie, że „ZSRR nie może pozostać obojętny na fakt, że zamieszkująca terytorium Polski pobratymcza ludność ukraińska i białoruska, pozostawiona własnemu losowi, stała się bezbronna. Wobec powyższych okoliczności Rząd Sowiecki polecił Naczelnemu Dowództwu Armii Czerwonej, aby nakazało wojskom przekroczyć granicę i wziąć pod swoją opiekę życie i mienie ludności Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi…”.

Związek Sowiecki zagarnął obszar o powierzchni ponad 190 tys. km kw. z ludnością liczącą ok. 13 mln.
Po napaści ZSRR na Polskę aresztowano ponad 200 tys. Polaków; oficerów, policjantów, ziemian i prawników. Wszystkim obywatelom II Rzeczpospolitej narzucono obywatelstwo radzieckie. Masowe wywózki na Syberię objęły około 1 mln 350 tys. Polaków.

Około 22,5 tys. oficerów, policjantów oraz urzędników państwowych zostało zamordowanych na Wschodzie. Miejsca pochówku ponad 7 tys. z nich są nieznane.
jm, kos / Bydgoszcz
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 17 września 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-09-17 15:25 Warszawa: Msza w Muzeum Katyńskim w 77. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę

Mszą św. polową w Muzeum Katyńskim uczczono dziś pamięć o ofiarach dokonanej przed 77 laty agresji sowieckiej na Polskę. Modlitwie przewodniczył biskup polowy Józef Guzdek. W homilii podkreślał wielką rolę Kościoła oraz środowisk sybirackich i katyńskich, przechowujących przez lata komunistycznego zniewolenia prawdę o ofiarach Golgoty Wschodu. Podczas Mszy św. poświęcony został na dziedzińcu muzeum Krzyż Katyński upamiętniający pomordowanych na Wschodzie.

Eucharystia rozpoczęła się od wprowadzenia sztandaru Wojska Polskiego oraz odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego.

W homilii bp Guzdek przypomniał, że przez wiele lat prawda o agresji sowieckiej na Polskę, a także o zbrodniach dokonywanych przez sowietów była przemilczana i zakłamywana. Podkreślił, że przez okres zniewolenia komunistycznego jej depozytariuszami były środowiska katyńskie, sybirackie oraz bliscy tych, którzy ginęli w wielu miejscach na Wschodzie.

Bp Guzdek przypomniał, że do przechowania prawdy o sowieckich zbrodniach przyczynił się Kościół katolicki. Wymienił bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, Sługę Bożego ks. Michała Rapacza oraz ks. Stefana Niedzielaka, którym sprawa martyrologii narodu Polskiego na Wschodzie była bliska, i którzy zapłacili najwyższą cenę za głoszenie prawdy o niej.

Biskup polowy zapowiedział, że w listopadzie w Kaplicy Pamięci katedry polowej umieszczona zostanie tablica, na której zostaną upamiętnieni księża, którzy w trudnych czasach Polski Ludowej odważnie towarzyszyli opłakującym śmierć swoich bliskich, ofiar Golgoty Wschodu.

Na koniec bp Guzdek zwrócił się z apelem o odważne głoszenie prawdy o wydarzeniach z naszej historii. - Prośmy w czasie dzisiejszej liturgii, aby i nam nie zabrakło odwagi, by prawdę głosić, by prawdy bronić. Prośmy o godne życie dla nas, by Chrystus mógł przyznać się do nas przed swoim Ojcem - zachęcił.
Eucharystię koncelebrowali kapelani Ordynariatu Polowego. Obecni byli na niej przedstawiciele Kościołów prawosławnego i ewangelicko-augsburskiego.

We Mszy św. uczestniczyli m.in. minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, Anna Maria Anders, sekretarz stanu, Pełnomocnik Rządu do spraw Dialogu Międzynarodowego, Tomasz Zdzikot, podsekretarz stanu w MSWiA, generałowie WP i poczty sztandarowe. Obecni byli przedstawiciele środowisk sybirackich i katyńskich, kombatanci, żołnierze, harcerze oraz mieszkańcy stolicy.

Po błogosławieństwie Biskup Polowy dokonał poświęcenia krzyża znajdującego się na dziedzińcu Muzeum Katyńskiego.

W przemówieniu po zakończeniu Eucharystii minister Macierewicz podkreślił, że istotą daty 17 września jest „niebywałe męczeństwo, które trwało przez następne dziesięciolecia, ale także dążenie dwóch wielkich potęg do zniszczenia państwa i narodu polskiego”. Także on wyraził wdzięczność środowiskom i osobom, które przechowały pamięć o Polakach pomordowanych na Wschodzie.

17 września 1939 roku Armia Czerwona, łamiąc pakt o nieagresji, wkroczyła na tereny II Rzeczpospolitej, położone na wschód od linii Narew-Wisła-San. Był to efekt tajnego paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego 23 sierpnia 1939 roku w Moskwie, który ustalał "strefy interesów Niemiec i ZSRR" na terytorium Polski.

Uzasadniając wkroczenie Armii Czerwonej na tereny Polski rząd sowiecki stwierdził w specjalnej nocie, że „ZSRR nie może pozostać obojętny na fakt, że zamieszkująca terytorium Polski pobratymcza ludność ukraińska i białoruska, pozostawiona własnemu losowi, stała się bezbronna. Wobec powyższych okoliczności Rząd Sowiecki polecił Naczelnemu Dowództwu Armii Czerwonej, aby nakazało wojskom przekroczyć granicę i wziąć pod swoją opiekę życie i mienie ludności Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi…”.

Związek Sowiecki zagarnął obszar o powierzchni ponad 190 tys. km kw. z ludnością liczącą ok. 13 mln.
Po napaści ZSRR na Polskę aresztowano ponad 200 tys. Polaków; oficerów, policjantów, ziemian i prawników. Wszystkim obywatelom II Rzeczpospolitej narzucono obywatelstwo radzieckie. Masowe wywózki na Syberię objęły około 1 mln 350 tys. Polaków.

Około 22,5 tys. oficerów, policjantów oraz urzędników państwowych zostało zamordowanych na Wschodzie. Miejsca pochówku ponad 7 tys. z nich są nieznane.
kos / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 17 września 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-09-16 20:12 Watykan: patriarcha Cyryl podarował papieżowi relikwie św. Serafina z Sarowa

Cząstkę relikwii św. Serafina z Sarowa, umieszczoną w pięknie wykonanej szkatułce w formie jaja paschalnego,...

2016-09-16 15:12 O. prof. Kijas: wierzę, że spotkanie w Asyżu zachęci ludzi do starań na rzecz pokoju (wywiad)

Wierzę, że ekumeniczne spotkanie w Asyżu poruszy serca wielu osób i zachęci ich do starań na rzecz pokoju,...

2016-09-15 20:58 Ukraina: ruszył projekt „Papież dla Ukrainy

Rozpoczęto rozdzielanie pomocy w ramach projektu „Papież dla Ukrainy”. Zbiórkę pieniędzy na wsparcie...

2016-09-14 11:07 Kongresy Kultury Chrześcijańskiej w Lublinie (dossier)

V Kongres Kultury Chrześcijańskiej odbędzie się od 13 do 16 października br. w Lublinie, na KUL. Będzie zarazem wydarzeniem inaugurującym obchody jubileuszu 100-lecia tej zasłużonej uczelni.

Ta jedna z najważniejszych inicjatyw śp. abp. Józefa Życińskiego, metropolity lubelskiego, a kontynuowana przez jego następcę abp. Stanisława Budzika, mieści się w nurcie dialogu Kościoła ze współczesną kulturą. Na trwałe zapisała się już w kalendarzu wydarzeń kulturalnych, tych "z najwyższej półki". W tegorocznym kongresie, którego temat brzmi: „Wolność ocalona. Chrześcijańskie światło na ludzkich drogach", podobnie jak w poprzednich, zwoływanych w cyklu olimpijskim, czyli co cztery lata, uczestniczyć będą także osoby spoza Kościoła, zachowujące szacunek dla wartości duchowych. Tegoroczny Kongres jest pomyślany jako istotna, międzynarodowa debata o znaczeniu wolności, która na naszym obszarze Europy została ocalona i wciąż stawia przed nami nowe wyzwania.

Organizatorzy V Kongresu Kultury Chrześcijańskiej, którego obrady toczyć się będą w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, zaprosili znakomitych gości, m.in. kard. Gianfranco Ravasiego – przewodniczącego Papieskiej Rady Kultury; ks. prof. Michała Hellera, Krzysztofa Pendereckiego, ks. prof. Jerzego Szymika, prof. Daniela Rotfelda, prof. Andreja Zubowa z Moskwy czy Adama Zagajewskiego i wielu innych intelektualistów i twórców.

Przygotowane debaty odzwierciedlają szerokie spectrum zagadnień i problemów. Np. o "Kosmicznym problemie wolności" mówić będzie ks. prof. Heller a z kolei nt. "Wolność i religia" spierać się będą znani filozofowie. A skoro V Kongres Kultury Chrześcijańskiej otwiera obchody 100-lecia KUL, uczelni która odegrała olbrzymią rolę w kształceniu kadr dla polskiej kultury, to o roli KUL-u w czasie PRL-u, jako spektakularnej "Wyspie wolności" pomiędzy Łabą a Władywostokiem, mówić będą najwybitniejsi polscy historycy i świadkowie tamtych wydarzeń.

Mowa też będzie o perspektywach pojednania w Europie środkowo-wschodniej, co dokonało się dzięki wyraźnej inspiracji chrześcijańskiej, nad czym debatować będą intelektualiści z Polski, Ukrainy i Rosji. Nie zabraknie też wątków ekumenicznych. Obradom towarzyszyć będą liczne imprezy kulturalne.

Szczegóły programu V Kongresu Kultury Chrześcijańskiej zostaną przedstawione w najbliższy piątek o godz. 13 w siedzibie Sekretariatu Episkopatu Polski w Warszawie, na konferencji prasowej, w której uczestniczyć będą m. in. abp Stanisław Budzik, abp Stanisław Gądecki czy rektor KUL, ks. prof. Antoni Dębiński.

„Sacrum i kultura: chrześcijańskie korzenie przyszłości”

Pierwszy Kongres Kultury Chrześcijańskiej pod patronatem Papieskiej Rady ds. Kultury odbył się w dniach 6-7 listopada 2000 r. pod hasłem: „Sacrum i kultura: chrześcijańskie korzenie przyszłości”. Wśród prelegentów znaleźli się m.in. wybitni hierarchowie: kard. Paul Poupard i kard. Miroslaw Vlk oraz luminarze świata kultury i nauki: Ryszard Kapuściński, Leszek Kołakowski i Andrzej Wajda.
W fascynującym wykładzie: „Czy już w po-chrześcijańskim czasie żyjemy?” prof. Leszek Kołakowski na tak postawione pytanie odpowiedział przecząco.

Bezprecedensowym wydarzeniem była uroczystość nadania doktoratu honoris causa KUL trzem wielkim postaciom reprezentującym różne tradycje duchowe: kard. Wiliamowi Keelerowi, arcybiskupowi Baltimore, najstarszej diecezji w USA, prawosławnemu patriarsze Rumunii Teoktystowi oraz prof. Elio Toaffowi, naczelnemu rabinowi Rzymu. Patriarcha Teoktyst przyjął papieża Jana Pawła II jako pierwszy zwierzchnik kraju o większości prawosławnej, natomiast rabin Toaff był gospodarzem historycznej wizyty Papieża w rzymskiej synagodze i jako jeden z nielicznych został imiennie wymieniony przez Ojca Świętego w jego testamencie. Również niezwykłym wydarzeniem podczas kongresu była procesja modlitewna przedstawicieli różnych wyznań i religii na terenie dawnego obozu koncentracyjnego na Majdanku, z licznym udziałem młodzieży. Byli więźniowie tego obozu, katolicy, muzułmanie, prawosławni, protestanci i Żydzi, młodzież ukraińska i uczniowie Lublina, mieszkańcy miasta i zaproszeni goście przemaszerowali przez obóz Czarną Drogą, którą niegdyś przebywali więźniowie, i odcisnęli na tabliczkach z niewypalonej gliny wymieszanej z ziemią Majdanka ślady swoich palców. Reprezentant każdej z religii odmawiał modlitwę w różnych miejscach obozu.

„Chrześcijańskie inspiracje w budowaniu zjednoczonej Europy”

II Kongres Kultury Chrześcijańskiej obradował w Lublinie w dniach 24-26 września 2004 r. pod hasłem „Chrześcijańskie inspiracje w budowaniu zjednoczonej Europy”. Jego uczestnicy – katoliccy intelektualiści i znane osoby życia publicznego – próbowali odpowiedzieć na pytania: jakie wartości powinni wnosić chrześcijanie do wspólnoty narodów europejskich, jak przezwyciężać kryzys własnej wiary, jak szukać tego, co łączy i jak być obecnym w świecie, który coraz bardziej oddala się od swych tradycji i korzeni.

Ze szczególnym zainteresowaniem przyjęto dwa wystąpienia. Francuska filozof Chantal Delsol poddała analizie pojęcie „praw człowieka”, które kreuje rzeczywistość współczesnych społeczeństw. Jej zdaniem specyfiką antropologii, na której ufundowane są pojęcia praw człowieka jest uznanie, że człowiek jest bytem, który nie ma żadnych obowiązków, i, który w każdej chwili może zdecydować, kim chce być, ale też w każdej chwili zmienić zdanie.

Z kolei o „homo sovieticus” - wytworze innej antropologii materialistycznej w warunkach liberalizmu gospodarczego - mówił metropolita z Moskwy abp Tadeusz Kondrusiewicz. Współczesna Rosja jest mieszaniną sowietyzmu i kapitalistycznego trybu życia oraz narastającego fundamentalizmu - podkreślił abp Kondrusiewicz. Jak zauważył, „homo sovieticus” znalazł w sobie siłę, aby obalić totalitarny system, ale nie aby stworzyć nowy system wartości.

W przesłaniu II Kongresu Kultury Chrześcijańskiej nie ukrywano, że zło na kontynencie europejskim przejawia się w obojętności religijnej, konsumizmie i relatywizmie moralnym, wskazano jednak na źródła nadziei: przebudzenie religijne, obalające mit o nieuchronności sekularyzacji Europy. „Europa jest kontynentem, który zmaga się o swą duszę. Również od nas, twórców zależy, czy nadchodzące lata staną się latami przełomu, pozwalającego na wyjście z labiryntów laicyzacji znamiennej dla czasów postmodernistycznych rozczarowań” – napisali autorzy dokumentu.

„Godność czy sukces? Kulturowe dylematy współczesności”

Pod tym tematem w dniach od 26 do 28 września 2008 r. obradował III Kongres Kultury Chrześcijańskiej. Był on debatą o wysokiej temperaturze najwybitniejszych ludzi kultury i nauki, publicystów i duszpasterzy, którzy zastanawiali się w jaki sposób chrześcijanie winni dawać świadectwo wobec wyzwań współczesnej kultury. Problem ten organizator kongresu, abp Życiński ujął następująco: „Wyzwania stawiane współcześnie przed Kościołem przez kulturę postmoderny, globalny świat i integrację Europy można porównać do wielkich wyzwań, które stanęły przed chrześcijaństwem, gdy Apostołowie powędrowali z zacisza Galilei 'na krańce ziemi' – w stronę ateńskiego Areopagu i wielkich metropolii Imperium Romanum”.

Kultura bez chrześcijaństwa nie niesie nadziei – to konkluzja zawarta w wykładzie pt. „Humanizm Ewangelii a rozczarowania postmoderny”, który na otwarcie kongresu wygłosił ks. prof. Jerzy Szymik. Jego zdaniem, tym co chrześcijaństwo niesie współczesnemu światu w epoce postmoderny, jest przede wszystkim nadzieja płynąca z możliwości poznania prawdy o człowieku, w perspektywie Bożego objawienia.

Niezwykłe świadectwo jak być chrześcijaninem na obecnym zakręcie dziejów Europy zaprezentował prof. Rocco Buttiglione, znany włoski filozof i polityk. Wzywał chrześcijan do aktywnego włączenia się w walkę o oblicze duchowe Europy, nie wyłączając płaszczyzny politycznej. Wyjaśniał, że spór, którego wynik zadecyduje o przyszłości kontynentu, koncentruje się przede wszystkim wokół walki o koncepcję człowieka i prawa rodziny.

Podkreślił, że głównym sporem jaki toczy się dziś w Europie – a jest to bój na śmierć i życie – jest spór o koncepcję człowieka, a w ślad za tym o prawa osoby ludzkiej i rodziny. „Potężne lobby chce z Brukseli narzucić wszystkim państwom członkowskim uznanie małżeństwa między osobami tej samej płci oraz aktywną ze strony państwa promocję homoseksualnego stylu życia. W istocie chodzi o odrzucenie tradycyjnego modelu rodziny, która składa się z matki, ojca i dzieci” – ostrzegał Buttiglione.

Ks. prof. Michał Heller, światowej sławy kosmolog i filozof zwrócił uwagę, że poszukiwanie sensu życia jest jednym z najstarszych i najdonioślejszych, ale i najbardziej frustrujących zajęć ludzkości. Podkreślił, że „porażki w tym poszukiwaniu stanowią nie tylko przejaw dzisiejszych kryzysów kulturowych i cywilizacyjnych, lecz należą także do głównych ich powodów”.

Dużo uwagi poświęcono dialogowi chrześcijaństwa z kulturą współczesną. O prof. Leon Dyczewski podkreślił, że można znaleźć wartości, które są wspólne dla kultury współczesnej i chrześcijańskiej. Wśród nich wymienił prawdę, wolność, twórczość, godność człowieka. O. Dyczewski przekonywał, że konieczny jest dialog obu kultur, mimo że ze strony laickiej płynie agresja, co szczególnie widoczne jest w mediach, w lekceważeniu ludzi wierzących i w łamaniu zasad etyki.

Mówiono także o konieczności budowania społeczeństwa na trwałych wartościach. „Jeśli w tym pokoleniu, pokoleniu zwycięskim nie ułożymy tablic wartości, to nie poradzimy sobie z budową świata. Jako rewolucjonista nie mam co do tego żadnych wątpliwości” – stwierdził były prezydent Lech Wałęsa.

Tradycyjnie owocem kongresu było przesłanie. Jego autorzy zachęcili do dawania ewangelizacyjnego świadectwa pokolenia nowych Pawłów, którzy na współczesnych areopagach podejmą międzykulturowy dialog. „Nie należy dramatyzować w obliczu wyzwań doświadczanych przez chrześcijaństwo. Bóg działa bowiem w sercu stworzenia, odnawiając nieustannie życie tych, którzy poddają się działaniu Ducha” - głosiło przesłanie III Kongresu Kultury Chrześcijańskiej.

„Poszukiwanie człowieka w człowieku – chrześcijańskie korzenie nadziei”

Nadzieję na pogłębianie dialogu intelektualistów chrześcijańskich i laickich wokół trwałych fundamentów kultury wyrażał IV Kongres Kultury Chrześcijańskiej, który obradował Lublinie w dniach 27 - 30 września 2012 r. Po śmierci abp. Józefa Życińskiego, tradycję organizowania kongresów kultury przejął nowy metropolita lubelski abp Stanisław Budzik. W trzydniowym spotkaniu uczestniczyli wybitni przedstawiciele współczesnej humanistyki z kraju i zagranicy, m.in. kard. Gianfranco Ravasi, George Weigel, Zygmunt Bauman, Rocco Buttiglione i ks. Tomas Halik.

W przesłaniu Kongresu przypomniano słowa Karola Wojtyły, który jako uczestnik Soboru Watykańskiego II przestrzegał przed mentalnością zamkniętą na wspólne poszukiwanie prawdy. Zwrócono uwagę, że jest to szczególnie ważne w epoce pogłębiającej się polaryzacji kultury tworzonej przez ludzi wiary i kultury rozwijanej przez środowiska laickie.

Kongres rozpoczęło wręczenie doktoratu honoris causa KUL kard. Gianfranco Ravasiemu, wybitnemu bibliście i przewodniczącemu Papieskiej Rady ds. Kultury.
W wykładzie pt. "Wcielenie i nowoczesność. Analiza kontrapunktu" kard. Ravasi powiedział m.in., że "ludzie nowocześni czują się często zdezorientowani kiedy wpatrują się w horyzont rzeczywistości „ostatecznych” i trwałych jak Bóg, prawda, dobro i zło, ból, życie, śmierć i życie po śmierci". Podkreślił, że to właśnie problem śmiertelności "przyprawia nowoczesność o zawroty głowy". "Obdarta z symboli i „zdekonstruowana”, zredukowana do kwestii biomedycznej, egzorcyzmowana przez nowe „biotech Eldorado” napędzane przez ważną bądź co bądź medycynę regeneracyjną, śmierć, wycofana do chronionej oazy, jest jeszcze ewentualnie kultywowana (często także bez zbytniej pasji) przez wielkie religie, w szczególności przez chrześcijaństwo, którego teologicznym sercem jest śmierć i zmartwychwstanie Jezusa".

„Prawo maczugi okazuje się dziś bardziej aktualne niż głębia treści wyrażająca Ewangelię błogosławieństw” – stwierdził prof. Zygmunt Bauman. W wykładzie pt: „Postmodernistyczny obraz człowieka w społeczeństwie. Gdzie źródła nadziei na lepszą przyszłość?” wśród najbardziej zagrożonych dziś wartości uczony wymienił godność człowieka, która we współczesnym świecie ulega dewaluacji. „Bramy intymności, jednej z głównych twierdz ludzkiej godności, rozwarto na oścież, zaś rzeczy i sprawy pod specjalna ochroną, rzucono na pastwę jarmarcznych przekupniów” – stwierdził.

Drugi problem współczesnej cywilizacji, zdaniem socjologa, to „wiara, że każdy problem uda się rozwiązać” czyli inaczej mówiąc wiara w postęp, który zaprowadzi ludzkość ku szczęściu, czyniąc życie bardziej wygodnym i wolnym od cierpienia”. Tymczasem – jak podkreślił – „rola cierpienia jest ogromna, bez niego nie byłoby nas, rozwoju kultury i naszej cywilizacji”.

Jak przywrócić współczesnemu światu nadzieję, jak głosić ewangelię, korzystając ze wskazówek Jana Pawła II? – na to pytanie próbował odpowiedzieć prof. George Weigel, filozof, wybitny znawca myśli Jana Pawła II i autor jego znakomitej biografii.

O wkładzie Jana Pawła II w uświadomieniu światu roli religii jako istotnego elementu nowego porządku światowego, opartego na solidarności i pomocniczości mówił podczas Kongresu abp Celestino Migliore. Zdaniem nuncjusza apostolskiego papieżowi Wojtyle pomogło w tym specyficznie polskie doświadczenie, najpierw oporu wobec systemu negującego znaczenie i godność człowieka a następnie fenomen „Solidarności”.

Na ile Europa uległa dechrystianizacji i jaki model chrześcijaństwa ma moc jej odrodzenia? – na te pytania próbował odpowiedzieć ks. prof. Tomas Halik z Uniwersytetu Karola. Znany czeski duszpasterz, pisarz i publicysta wymienił trzy propozycje, złożone współczesnemu człowiekowi: chrześcijaństwo, sekularyzowany humanizm i neopogaństwo. Jego zdaniem rzeczywistym zagrożeniem dla Kościoła nie jest ani "pogaństwo", ani radykalna "świeckość", a niezdolność chrześcijaństwa do znalezienia swojego miejsca pośrodku współczesnej kultury.

Nie może być kultury chrześcijańskiej bez ukazywania kultury miłości i miłosierdzia – wskazywała podczas Kongresu siostra Małgorzata Chmielewska. A zdaniem ks. Mieczysława Puzewicza, ci chrześcijanie, którzy nie świadczą innym miłosierdzia, mają małe szanse chociażby na czyściec, nie mówiąc już o niebie.

Podczas panelu "Fides et ratio". Nadzieje i trudności dialogu między wiarą i nauką" prezes PAN prof. Michal Kleiber ocenił, że obecnie znajdujemy się w fazie owocnego dialogu, którą zawdzięczamy nie tylko postawie świata nauki, ale przede wszystkim otwartej i inspirującej roli Kościoła, ukształtowanej szczególnie za pontyfikatu Jana Pawła II. Podzielił przy tym opinię ks. Hellera o potrzebie upowszechnienia zdobyczy nauk i teologii "na poziomie powszechnie zrozumiałym, ale zarazem bez zniekształcających uproszczeń'. Jednocześnie przestrzegł by nie liczyć tu zbytnio na "żywiące się dyletantyzmem i trywialnością media".

Trzeba wiele pracy, woli, świętości i heroizmu, by budować wspólnotę – mówił z kolei o dialogu katolicko-prawosławnym w kontekście przesłania podpisanego przez abp. Józefa Michalika i patriarchę Cyryla bp Tadeusz Pikus. Warszawski biskup pomocniczy uczestniczył wraz z prof. Jerzym Kłoczowskim w panelu „Europa dwóch płuc – chrześcijańska dusza kultury europejskiej”.

Podczas uroczystej Mszy św. sprawowanej w niedzielę na zakończenie IV Kongresu Kultury Chrześcijańskiej abp Stanisław Budzik zwracał uwagę na znaczenie wspólnego poszukiwania prawdy o człowieku mimo różnicy poglądów i wyznań.

W orędziu opublikowanym na zakończenie Kongresu podkreślono, że kulturowe wyzwania współczesności, określanej jako postmodernizm - ponowoczesność, dotyczą nie tylko dla chrześcijan, ale także całej wspólnoty ludzkiej. Orędzie zwraca uwagę, że "obecność pytań o zbawienie, często ukrytych w dziełach agnostycznych, dalekich od konfesyjności, parodystycznych, a nawet bluźnierczych, zdaje się potwierdzać słuszność pochodzącego z późnej starożytności stwierdzenia Tertuliana o duszy ludzkiej z natury swej otwartej na chrześcijaństwo".
mp / Lublin
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 14 września 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-09-13 11:04 CBOS: ponad połowa Polaków przeciwnych przyjmowaniu uchodźców

Na przyjmowanie przez Polskę uchodźców z terenów objętych konfliktami zbrojnymi - bez określenia kraju...

2016-09-12 19:43 Ukraina: konferencja naukowa „Święci opiekunowie Polski i Ukrainy z Ziemi Lwowskiej”

Duchowni Kościoła katolickiego dwóch obrządków, Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego,...

Strony: 1 2 3 4 5

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT