Znaleziono depesz: 13218
2016-12-02 18:39 Warszawa: Pierwsze Damy Ukrainy i Polski otworzyły wystawę ikon (rozszerzona)

Żony prezydentów Polski i Ukrainy Agata Duda-Kornhauser i Maryna Poroszenko w piątek wzięły udział w...

2016-12-02 17:29 Ukraina: Rada Kościołów obchodzi 20-lecie istnienia

Od 20 lat istnieje Wszechukraińska Rada Kościołów i Organizacji Religijnych (WRKiOR). Z tej okazji 29...

2016-12-02 16:20 Warszawa: Pierwsze Damy Ukrainy i Polski na otwarciu wystawy ikon (krótka)

Żony prezydentów Polski i Ukrainy Agata Duda-Kornhauser i Maryna Poroszenko w piątek wzięły udział w...

2016-12-02 15:23 Papież przyjął sekretarza stanu USA

Papież Franciszek przyjął dziś sekretarza stanu USA Johna Kerry’ego, który w styczniu zakończy sprawowanie...

2016-12-02 14:59 Płock: trwa akcja „Paka dla Rodaka” dla Polaków na Wschodzie

„Paka dla Rodaka” – to hasło akcji, której celem jest zbiórka paczek świątecznych dla Polaków zza wschodniej...

2016-12-02 09:22 Warszawa: modlitwa o beatyfikację o. Andrasza

W warszawskim sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, którym opiekują się ojcowie jezuici, wystawiono obraz...

2016-12-01 15:26 Pomoc z Polski ratunkiem dla Kościoła na Wschodzie

Bez pomocy płynącej z Polski, nie mogłybyśmy prowadzić naszej działalności - mówi franciszkanka s. Jana...

2016-12-01 09:57 Powstaje Centrum Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu

Centrum Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu im. św. Jana Pawła II powstaje w Jedlni koło Radomia....

2016-11-30 13:41 Caritas bielsko-żywiecka zbierze dary dla parafii polskich na Wschodzie

Caritas diecezji bielsko-Żywieckiej po raz kolejny przeprowadzi zbiórkę darów dla mieszkańców Ukrainy...

2016-11-30 12:59 W niedzielę Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej za Kościół na Wschodzie

W niedzielę, 4 grudnia, już po raz siedemnasty obchodzony będzie w Kościele Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej...

2016-11-30 11:09 Ukraina: we Lwowie uczczono 186. rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego

W 186. rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego przedstawiciele licznych organizacji polskich we Lwowie...

2016-11-30 08:23 Sekretarz stanu USA przybędzie do Watykanu

Amerykański sekretarz stanu John Kerry złoży 2 i 3 grudnia wizytę w Rzymie i w Watykanie – poinformowano...

2016-11-28 12:21 Ukraina: nowe sanktuarium i koronacja obrazu Matki Bożej w Winnikach k. Lwowa

Abp Mieczysław Mokrzycki w pierwszą niedzielę Adwentu, 27 listopada koronował obraz Matki Bożej w kościele...

2016-11-26 17:49 Lublin: uczczono ofiary wielkiego głodu na Ukrainie

Polacy i Ukraińcy uczcili pamięć ofiar ukraińskiego wielkiego głodu. W uroczystości przy pomniku upamiętniającym pomordowanych, wzieli udział przedstawiciele władz regionu oraz społeczność ukraińska. W wyniku sowieckiej kolektywizacji rolnictwa w latach 1921-1947, swoje życie straciło około 10 mln mieszkańców centralnej i zachodniej Ukrainy.

- Nasze dwa narody doświadczyły wiele tragedii z rąk totalitaryzmu komunistycznego - powiedział w imieniu władz miasta i regionu wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. – Cieszymy się, że możemy mówić prawdę o tamtych tragicznych dniach i cieszymy się, że na prawdzie możemy rozwijać braterskie relacje. Bo tylko prawda pozwoli nam je umacniać i rozwijać – dodał wojewoda.

Prezes Towarzystwa Ukraińskiego w Polsce Grzegorz Kuprianowicz przemawiał zarówno w języku polskim jak i ukraińskim. Mówiąc do Polaków, wspomniał postać zmarłego dwa tygodnie temu historyka Czesława Rajcy, wieloletniego pracownika Państwowego Muzeum na Majdanku. – To właśnie on, jako pierwszy w latach osiemdziesiątych przypomniał Polsce o wielkim głodzie swoją książką – mówił historyk. Właśnie on zwrócił uwagę na to, co do tej pory umykało badaczom. Wśród ofiar byli nie tylko Ukraińcy, ale także Polacy i przedstawiciele innych narodów. Kilkadziesiąt tysięcy polskich chłopów również zmarło śmiercią głodową – stwierdził Kuprianowicz.

Konsul Generalny Ukrainy Wasyl Pavlyuk mówił z kolei o braterstwie, jakie łączy dwa kraje. – Tragedia wielkiego głodu jest wspólnym dramatem naszych narodów – powiedział. Przypomniał też o mało znanym aktom pomocy, jaką Polacy kierowali w tamtym czasie do wschodnich sąsiadów. – Polacy i Ukraińcy mieszkający w granicach II Rzeczpospolitej, sami zbierali zboże i wysyłali je pociągami na wschód. Jednak przez długi czas, kontyngenty nie były wpuszczane do Związku Radzieckiego, aż do momentu kiedy komuniści zdecydowali o sprzedaży tej pomocy na zachód Europy – mówił dyplomata.

Po uroczystym złożeniu wieńców i zniczy, modlitwie w intencji pomordowanych przewodniczył abp Abel, ordynariusz prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej. Po odśpiewaniu hymnu zaprosił wszystkich do wspólnego odmówienia Ojcze Nasz w obu językach.

Pomnik ofiar wielkiego głodu w Lublinie znajduje na skwerze pomiędzy katedrą prawosławną, skwerem Tarasa Szewczenki, a rodem Metropolity Piotra Mochyły. Został odsłonięty 22 stycznia 2015 r. i od tej pory jest miejscem obchodów rocznicy ukraińskiej tragedii.

Mianem wielkiego głodu (ukr. Hołodomor) określa się klęskę niedoboru żywności na terenie byłej Socjalistycznej Republiki Ukrainy. W wyniku przymusowej kolektywizacji rolnictwa, chłopi musieli oddawać na rzecz ZSRR całość swoich plonów bez możliwości pozostawienia zapasów dla siebie i swoich rodzin.

Według różnych ocen brak żywności z lat 1932-33 spowodował śmierć od co najmniej 3,3 do 6-7 mln ludzi, a jeśli dodać do tego mniejsze klęski głodu z 1921-23 i 1946–1947, to życie straciło wówczas około 10 mln mieszkańców centralnej i zachodniej Ukrainy.
dab / Lublin
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 26 listopada 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-11-26 09:45 Ukraina: pod Lwowem spotkali się biskupi katoliccy obu obrządków

W łacińskim Wyższym Seminarium Duchownym we Lwowie-Brzuchowicach spotkali się 25 listopada na wspólnym...

2016-11-25 12:56 Biskupi Europy podziękowali papieżowi za Jubileusz Miłosierdzia i za list „Misericordia et misera"

Kościół katolicki w Europie z radością i nadzieją przeżywał niedawno zakończony Rok Jubileuszowy, podczas...

2016-11-23 11:24 Tarnów: ponad 130 tys. świec Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom

125 tys. małych świec i 7 tys. dużych będzie rozprowadzonych podczas Adwentu w parafiach diecezji tarnowskiej. Wspierając akcję „Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom” można pomóc najmłodszym, którzy często pierwszy raz w życiu pojadą na wakacje i ferie.

„Płomień Miłosierdzia” - takie hasło przyświeca tegorocznej akcji charytatywnej. „Hasło przedłuża nam Rok Miłosierdzia, który formalne się zakończył. Jak bowiem podkreśla papież Franciszek, czas miłosierdzia się nie kończy i gdy ta świeca zapłonie na wigilijnym stole możemy mieć świadomość, że zrobiliśmy coś dobrego, że okazaliśmy miłosierdzie wobec bliźniego. Dzięki temu płomieniowi rozpalą się też serca i twarze potrzebujących dzieci” - mówi ks. Ryszard Podstołowicz, dyrektor Caritas Diecezji Tarnowskiej.

Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom będzie organizowane w Polsce po raz dwudziesty trzeci. Świece będą rozprowadzać wolontariusze Parafialnych Oddziałów Caritas i Szkolnych Kół Caritas. Ofiara za małą świece wynosi 5 zł, a za dużą 12 zł. Duże świece pierwszy raz wykonano w kolorze czerwonym.

Tradycyjnie świece z Tarnowa zabierają też tarnowscy kapłani pracujący w różnych europejskich krajach. W tym roku dotrą one do Francji, Austrii, Niemiec, Wielkiej Brytanii i pierwszy raz do Norwegii.

Dzięki zebranym funduszom na ferie zimowe a także na wakacje pojadą dzieci m.in. niepełnosprawne, z rodzin wielodzietnych, potrzebujących, a także podopieczni różnych ośrodków. W 2016 r. z takiego wsparcia skorzystało ponad 2,6 tys. dzieci. Caritas na ich wypoczynek przekazała 141 tys. zł, dofinansowując turnusy dla ok. 60 grup, w tym także kilku z Ukrainy.
eb / Tarnów
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 23 listopada 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-11-21 19:09 Trzy polskie fundacje niosą pomoc ofiarom terroryzmu na Bliskim Wschodzie

„Chcemy dotrzeć z pomocą na miejscu poprzez działające już w Iraku instytucje charytatywne stworzone przez chrześcijan czy jazydów” – wyjaśnił 21 listopada w Żywcu Bartosz Rutkowski, były żołnierz, który rok temu poruszony informacją o ukrzyżowaniu asyryjskiego chłopca przez terrorystów z Państwa Islamskiego wyruszył z pomocą humanitarną na Bliski Wschód. Wspólnie z przedstawicielami Fundacji Pomocy Dzieciom z Żywca, która także zaangażowała się w misję pomocy ofiarom islamskich terrorystów, przestrzegł, by nie tworzyć projektów pomocowych, które nie są dostosowane do konkretnych potrzeb ludzi żyjących w obozach uchodźców.

„Działamy na miejscu i robimy wszystko, z pominięciem skostniałych struktur biurokratycznych, państwowych i międzynarodowych. Staramy się dotrzeć do ludzi tam na miejscu. Przez nich chcemy dowiadywać się, jakiej konkretnej pomocy oczekują żyjący tam uchodźcy” – tłumaczył Rutkowski, który jest bohaterem filmu dokumentalnego „Ja tylko niosę pomoc” nagrodzonego niedawno 1. Nagrodą na XXXI Międzynarodowym Katolickim Festiwalu Filmów i Multimediów Niepokalanów 2016.

„Jeżeli tam na miejscu powiedzą nam, że potrzebują koców, to będziemy pomagać im zakupywać koce, jeżeli stwierdzą, że potrzebują piecyków koreańskich do ogrzewania zniszczonych domów, to będziemy zakupywać piecyki. Staramy się unikać tego, że my tworzymy projekt w Polsce i dopasowujmy do niego cierpienie tamtych ludzi. To oni mają powiedzieć, czego potrzebują” – dodał założyciel Fundacji Orla Straż z Bojana k. Gdyni.

Bartosz Rutkowski wrócił właśnie z trzeciej, w tym roku, wyprawy charytatywnej do północnego Kurdystanu. Podczas spotkań pomógł finansowo rodzinom jazydzkim przebywającym w obozach dla uchodźców pod Dahuk, rodzinom żołnierzy kurdyjskich poległych w walce obronnej przeciw terrorystom z ISIS w rejonie Mosulu oraz wsparł żołnierzy trzech jednostek chrześcijańskich i jednej jednostki Peszmergów materiałami medycznymi i szkoleniem z zakresu ratownictwa w warunkach pola walki.

„Zawieźliśmy samego sprzętu medycznego za prawie 30 tys. złotych” – podsumowuje. Zostawiliśmy tam radiostację, a na sam koniec daliśmy im to, co mieliśmy na sobie, czyli nasze kamizelki kuloodporne” – zrelacjonował i zapowiedział, że wśród najbliższych działań jest otwarcie szwalni w Sindżarze.

„Chcemy stworzyć fundament, na którym oprzemy dalszą pomoc. Chodzi o to, by te płaczące, pogrążone w depresji kobiety wyprowadzić z namiotów, by zaczęły normalnie funkcjonować w społeczeństwie” – zaznaczył nurek z 18-letnim doświadczeniem.

W czerwcu br. Fundacja Pomocy Dzieciom z Żywca wraz z Orlą Strażą Bartosza Rutkowskiego i fundacją Estera Miriam Shaded z Warszawy rozpoczęły akcję pomocy ofiarom terrorystów islamskich. W jej ramach zorganizowano drugą wyprawę z pomocą humanitarną.

Lek. med. Krzysztof Błecha z żywieckiej Fundacji podkreślił, że na pierwszym etapie działania wsparcie finansowe otrzymały jazydzkie rodziny, będące w trudnej sytuacji materialnej, gdyż ludzie ci poświęcili wszystkie swoje pieniądze na wykupywanie bliskich z niewoli. Podczas kolejnego etapu pomocy, ma zamiar skupić się na pomocy kobietom i dzieciom z rodzin jazydzkich, które przebywały w niewoli u islamistów. Zapowiada uruchomienie pomocy psychoterapeutycznej dla kobiet, które przeszły przez piekło niewoli.

„Wiele tamtejszych kobiet, traktowanych przez islamistów jako niewolnice seksualne, doznało ogromnej traumy. Zamierzamy stworzyć dla nich pomoc psychologiczną tam na miejscu. Będzie to metoda pozawerbalna, metoda terapii sztuką. Pozwoli ona dotrzeć do ich psychiki. Mam nadzieję, że pozwoli wyrwać je z domu, sprawi, że uwierzą w siebie. Wiele z tych kobiet podjęło próby samobójcze. Czują się zbrukane i trudno im tę sytuację pogodzić z własną mentalnością” – dodał, precyzując, że chodzi o zaangażowanie byłych ofiar niewoli w warsztaty rękodzielnicze i artystyczne.

„Chodzi o to, by poczuły własną wartość, by we własnych oczach podniosły swą ocenę. Mamy doświadczenie. W naszym zespole są psychiatra i psycholog, którzy pracowali z kobietami w stresie pourazowym w Kambodży” – dodał żywiecki lekarz, przyznając, że Fundacja prowadzi już działania pomocowe na terenie Kamerunu, Ugandy i Tanzanii i realizuje pomoc na Ukrainie.

„Wspieramy polskich misjonarzy i misjonarki. Cieszymy się, że dzięki nietuzinkowej postaci Bartosza Rutkowskiego, możemy dotrzeć z pomocą do Syrii, Iraku czy Kurdystanu” – wyjaśnił.

Komandor podporucznik Bartosz Rutkowski przez 22 lata pełnił służbę w Wojsku Polskim. W październiku 2015 przeczytał informację o tym, że terroryści z ISIS torturowali, a następnie ukrzyżowali 12-letniego asyryjskiego chłopca. Zrezygnował z zawodowej służby wojskowej i wyruszył do Iraku. W północnym Kurdystanie poznał problemy tamtejszych mieszkańców. Wrócił do Polski, by organizować dla nich pomoc.
rk / Żywiec
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 21 listopada 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
2016-11-21 13:54 Ukraina: ludzie ufają przede wszystkim Kościołom

Spośród wszystkich instytucji na Ukrainie największym zaufaniem ludności cieszą się Kościoły. Z opublikowanego...

2016-11-19 18:44 Toruń: debata na temat „Przestrzeni sumienia w życiu publicznym”

W Sali Mieszczańskiej Ratusza Staromiejskiego w Toruniu 19 listopada odbyła się debata publiczna na temat „Przestrzeń sumienia w życiu publicznym”. Debatę przeprowadzono w ramach 22. Colloquia Torunensia, a jej uczestnikami byli: prof. Bogdan Chazan – lekarz, prof. Monika Płatek – prawnik, prof. Ewa Podrez – etyk, ks. prof. Alfred Wierzbicki – etyk oraz prof. Jan Hertrich – Woleński – prawnik, filozof. Moderatorem dyskusji był prof. Ryszard Wiśniewski.

Debatę rozpoczęły wystąpienia zaproszonych gości, którzy starali się odpowiedzieć na pytanie, czym jest sumienie oraz na ile jest ono ważne dla porządku prawnego, a na ile może ów porządek destabilizować. W dalszej części odbyła się dyskusja z możliwością zadawania pytań przez słuchaczy.

Ks. Wierzbicki podkreślił, że sumienie ma każdy, choć u niektórych może ono być źle uformowane, skrzywione. Zauważył, że w krajach zachodnich funkcjonują szpitale prowadzone przez przedstawicieli poszczególnych wyznań i nie stanowi to problemu w kontekście starcia światopoglądowego. Sugerował, by różnice na poziomie właśnie światopoglądowym były raczej początkiem prób zrozumienia siebie, a nie konfliktu. Duchowny dodał, że w przestrzeni publicznej brakuje jasnego potępiania ze strony władz kościelnych i państwowych sytuacji, w których np. pali się flagę Ukrainy, czy kukłę Żyda. Używa się często określenia „niska szkodliwość społeczne” do wydarzeń, które w gruncie rzeczy prowadzą do deprawacji sumień.

Odwołując się do swojej pracy prof. Bogdan Chazan zauważył, że należy bronić wolności sumienia, bowiem chroni ona przed stosowaniem kompromisów w sytuacjach, gdy w grę wchodzi najwyższa wartość jaką jest ludzkie życie. – Najważniejszym dobrem pacjenta, również tego nienarodzonego, jest życie – powiedział. Przytoczył również słowa św. Jana Pawła II, który uważał, że przyszłość należy do ludzi sumienia.

Prof. Chazan podkreślił, że wolność sumienia jest praźródłem wszystkich wolności i wynika z wewnętrznej godności, jaką nosi w sobie osoba ludzka. Sumienie to pewien rodzaj dobra wspólnego, o które należy również wspólnie dbać, choć współcześnie ochrona sumienia często przyjmuje formę obejścia sumienia. W medycynie natomiast nie dominuje model lekarza – dobrego samarytanina; dzisiaj lekarz to sprzedawca, a dominująca jest etyka biznesu. Stąd też panuje atmosfera, w której wspomnienie o klauzuli sumienia ściąga na danego lekarza co najmniej niechęć współpracowników, dla których taki człowiek staje się problemowy. Prof. Chazan podkreślił również, że diagnostyka prenatalna nie jest czymś złym o ile nie prowadzi do selekcji ludzi nienarodzonych.

O postępującym procesie dehumanizacji mówiła prof. Monika Płatek. Podkreślała, że w ludzkiej naturze leży pozytywne nastawienia człowieka do człowieka, bowiem jeden drugiemu jest potrzebny do przeżycia. Dehumanizacja sprawia, że człowiek zaczyna być wrogo nastawiony do drugiego, zwłaszcza tego, który jest w jakiś sposób inny: ma inne poglądy, inne wyznanie, kolor skóry, czy orientację seksualną. Branie odpowiedzialności za swoje postępowanie utrudnia proces dehumanizacji oraz „stawianie w pułapkach w stylu: nazywanie połączonej komórki jajowej i plemnika w jajowodzie człowiekiem”.

Prof. Ewa Podrez przedstawiła sumienie jako zestaw trzech komponentów: wrażliwości indywidualnej, normy subiektywnej rozumianej jako zobowiązanie człowieka do realizacji pewnych norm moralnych i życzliwości zwróconej w stronę innych ludzi. Zauważyła, że wiele dyskusji, czy wystąpień np. w sejmie zamiast przebiegać w sposób merytoryczny, zaczyna się od przedstawienia światopoglądu mówcy. Często język jest tym aspektem dekomponującym lub tworzącym nową rzeczywistość, co wprowadza dodatkowe nieporozumienia.

– Sumienie może funkcjonować jedynie w państwie prawa, bo gdyby nagle każdy zaczął się kierować własnym sumieniem, zapanowałby chaos – mówiła prof. Podrez. Podkreśliła również występowanie procesu „stępienia sumienia w sferze publicznej” i deregulację równowagi pomiędzy religią, prawem, moralnością i obyczajami.


Sumienie jako zdolność rozpoznawania dobra i zła oraz wyboru stosownego zachowania definiował prof. Jan Hertrich – Woleński. Zdaniem referenta, sumienie zmienia się pod wpływem różnych czynników, i że sumienie nie jest darem od Boga, a produktem ewolucji. W odniesieniu do klauzuli sumienia, prof. Hertrich – Woleński stwierdził, że nauczyciel, lekarz, czy urzędnik, ma prawo w jej myśl wyłączyć się z niektórych działań. Jednak nie może tego robić szef danej placówki, bowiem jako przedstawiciel państwa nie może odnosić się do własnych poglądów, bo stanowi to narzucanie ich swoim podwładnym. Podkreślił, że sumienie działa w kontekście prawo, religia, obyczaje, moralność i naturalnym jest, że na tej płaszczyźnie powstają konflikty. Jednak ważne, by te konflikty rozwiązywać tak, by elementy: prawo, religia, obyczaje i moralność pozostawały ze sobą w równowadze. – Już jesteśmy monarchią po ceremonii w Łagiewnikach. To może mieć poważne konsekwencje – mówił prof. Hertrich – Woleński.

Dzień przed debatą publiczną, 18 listopada, w Centrum Dialogu w Toruniu, odbyła się zamknięta dyskusja ekspertów i zaproszonych gości.

Organizatorami 22. Colloquia Torunensia byli: rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika prof. Andrzej Tretyn, prezydent Torunia Michał Zaleski, biskup toruński Andrzej Suski oraz prezes Towarzystwa Naukowego w Toruniu prof. Andrzej Radzimiński.

Colloquia Torunensia są kontynuacją historycznego Colloquium Charitativum z 1645 r., podczas którego teolodzy katoliccy, luterańscy i kalwińscy spotkali się w duchu ekumenizmu i poprzez dialog starali się przywrócić jedność między swoimi Kościołami. Pierwsze Colloquium Torunensia odbyło się w 1995 r.
jk / Toruń
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 listopada 2016
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
Strony: 1 2 3 4 5

KAI zastrzega wszelkie prawa do serwisu. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości serwisu internetowego www.kai.pl i www.ekai.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości niniejszego serwisu lub jej sprzedaż (także framing i in. podobne metody), są bez uprzedniej pisemnej zgody KAI zabronione i stanowiąc naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji - będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
(Zapraszamy do prenumeraty serwisu prasowego KAI tel. 22 635 77 18 mail marketing@ekai.pl)

Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT